Autor Wątek: Walka z candidą  (Przeczytany 179852 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #345 dnia: Maj 14, 2013, 23:57:19 »
Może być też tak na przykład, ze on potrzebuje tego jedzenia, aby poczuć swoje ciało, swój organizm. Jakby wypełnia się i wtedy lepiej się odczuwa, swoje miejsce  w przestrzeni, swoją osobę. To wszystko jest powiązane - stan i praca układu nerwowego, biochemiczny stan organizmu, sensoryka.
Nie wiem co Ci poradzić. Cierpliwośc i uspokojenie (Twoje) przede wszystkim. To nie łatwe ale spróbuj. Wyluzuj, złap trochę dystansu bo taka zestresowana nie pomożesz ani jemu ani sobie.
Może kup sobie prze internet książkę Materia Autyzmu. Tam jest dużo wskazówek i jest trochę rysunków przykładowych ćwiczeń, moze coś dopasujesz. Nie są skomplikowane, mozna robić w domu i trwają krótko.

Tu masz podstawowe informacje (z wiki) o współczulnym i przywspółczulnym układzie nerwowym
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_wsp%C3%B3%C5%82czulny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_przywsp%C3%B3%C5%82czulny

I wyeliminuj ten tableet, TV, bajki. To ma duże znaczenie.
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2013, 23:59:03 wysłany przez zosia_ »

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #346 dnia: Maj 15, 2013, 07:11:52 »
mamo _ lobuziaka:
 - albo to die off wg mnie (u nas sie tak samo objawiał)
 - albo - nie wiem czy jest taka możliwość - ktoś go podkarmił czymś niedozwolonym?
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

mama_lobuziaka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 920
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #347 dnia: Maj 15, 2013, 10:28:40 »
Może być też tak na przykład, ze on potrzebuje tego jedzenia, aby poczuć swoje ciało, swój organizm. Jakby wypełnia się i wtedy lepiej się odczuwa, swoje miejsce  w przestrzeni, swoją osobę. To wszystko jest powiązane - stan i praca układu nerwowego, biochemiczny stan organizmu, sensoryka.
Nie wiem co Ci poradzić. Cierpliwośc i uspokojenie (Twoje) przede wszystkim. To nie łatwe ale spróbuj. Wyluzuj, złap trochę dystansu bo taka zestresowana nie pomożesz ani jemu ani sobie.
Może kup sobie prze internet książkę Materia Autyzmu. Tam jest dużo wskazówek i jest trochę rysunków przykładowych ćwiczeń, moze coś dopasujesz. Nie są skomplikowane, mozna robić w domu i trwają krótko.

Tu masz podstawowe informacje (z wiki) o współczulnym i przywspółczulnym układzie nerwowym
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_wsp%C3%B3%C5%82czulny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_przywsp%C3%B3%C5%82czulny

I wyeliminuj ten tableet, TV, bajki. To ma duże znaczenie.

bede robila co w mojej mocy. Na szczescie w polowie lipca znowu lecimy do PL na poltora miesiaca wiec bede miala wiecej opcji :)
ale dalam mu wczoraj 2 razy eneterosgel, dzis rano posmarowalam troszke HC i zobacyzmy co bedzie po poludniu po szkole

mamo _ lobuziaka:
 - albo to die off wg mnie (u nas sie tak samo objawiał)
 - albo - nie wiem czy jest taka możliwość - ktoś go podkarmił czymś niedozwolonym?


mozliwe ze jakis die off, ale jako ze nigdy wczesniej nie mial takiego zachowania jesli chodzi o jedzenie i te wieczne placze i jekolenie... i ten wielki brzuch!!! tutaj juz nie mam szans nawet na lekarza bo ostatnio uslyszalam od lekarza "ja nie wierze w kandide" !!

jesli podkarmiony to w szkole ale wiedza ze nie moze cukru i drozdzy i mleka i glutnenu. jesli jesczze czegos innego mu zabronie jesc (bo i tka sie dziwia ze chce autyzm dieta wyleczyc ;) )to mnie do child services podadza:) Sam fakt ze podaja mu probiotyki przed lunchem jest cudem (ale oswiadczenie musialam podpisac i bylo zdziwienie ze to nie "lek przepisany przez lekarza" a pdoawany na wlasna reke!!!)

takze wiec w szkole je i owoce i ziemniaki... nie mam wplywu:(
lobuziak - 01.2010 - ASD
brzoskwinka - 09.2011 - PDD-NOS/ASD

znizka iHerb: SJF196

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #348 dnia: Maj 15, 2013, 11:17:27 »
Cytuj
Te napady glodu ma od paru (moze parunastu) dni, ale wczoraj to juz przesadnie! dzis od 15.30 (a w szkole jadl obiad o 13) zjadl miske kaszy gryczanej z sosem i mieskiem i warzywami, zagryzl gluten free chlebkiem domowym, potem kilka kulek kokosowych, zasnal na godzine i obudzil sie z placzem ze chce jesc, dostal miseczke domowej cieciorki, i zakonczyl kubkiem mleka migdalowego o 19. W miedzyczasie domagal sie wiecej i innych rzeczy (rybe, czekolade, ciastko, makaron.... czego to jeszcze nie wykrzykiwal)
zmiennosc humorow i wieczne placze, niechec do czegokolwiek niezwiazanego z tabletem - bajki o samochodach i toy story. ale to w domu - w szkole podobno wszystko zupelnie ok.
ale przeraza mnie ilosc jaka te chudziutki chlopczyna chce zjesc - a w szkole sie ciesza ze dziecko ma apetyt i prosi o dokladke 3 razy - pewnie mysla "no dlaczego ta mama sie czepia ze dziecko nie lubi jesc, pewnie nie umie gotowac "

mamo - jak sama mowisz ciekzo stwierdzic cz to die off (choc tak wygalda), ale na pewno uwikłane sa w to nadnercza i zachwiania poziomow cukru we krwii.
Im bardziej skupisz sie na wspieraniu nadnerczy tym lepiej.

Adrenal cortex, lukrecja, odpowiednie suplementy (cynk, magnez... wiadomo).
Mysle ze bardzo pomocny powinien byc chrom na wahania cukru (i przez to posrednio na nadnercza). Podawany kilka razy dziennie najlepiej w formie pikolinianiu.

Ale wiem ze z podawaniem supli ciezko w szkole.

Robicie młodemu jakies jedzenie do szkoly? kanapki, nalesniki bezglutenowe? Proponowalbym rozkruszyc tabletke chromu pikolinianiu (jakas wieksza dawke typu 500mcg) i zmieszac z zwartoscia kanapki/jedzenia (masla itp) nie powinno wplynac na smak. moze pomoc.
Moze do tego dawac jakis sok/mleko ryzowe do picia z rozpuszczonymi niektorymi suplementami? Jak buforowana wit c, magnez. (troche trzeba pokombinowac by smakowalo)

ile podajecie cynku dziennie?
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

mama_lobuziaka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 920
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #349 dnia: Maj 15, 2013, 12:01:57 »
mamo - jak sama mowisz ciekzo stwierdzic cz to die off (choc tak wygalda), ale na pewno uwikłane sa w to nadnercza i zachwiania poziomow cukru we krwii.
Im bardziej skupisz sie na wspieraniu nadnerczy tym lepiej.

Adrenal cortex, lukrecja, odpowiednie suplementy (cynk, magnez... wiadomo).
Mysle ze bardzo pomocny powinien byc chrom na wahania cukru (i przez to posrednio na nadnercza). Podawany kilka razy dziennie najlepiej w formie pikolinianiu.

Ale wiem ze z podawaniem supli ciezko w szkole.

Robicie młodemu jakies jedzenie do szkoly? kanapki, nalesniki bezglutenowe? Proponowalbym rozkruszyc tabletke chromu pikolinianiu (jakas wieksza dawke typu 500mcg) i zmieszac z zwartoscia kanapki/jedzenia (masla itp) nie powinno wplynac na smak. moze pomoc.
Moze do tego dawac jakis sok/mleko ryzowe do picia z rozpuszczonymi niektorymi suplementami? Jak buforowana wit c, magnez. (troche trzeba pokombinowac by smakowalo)

ile podajecie cynku dziennie?

na nadnercza narazie zaczelam smarowac HC, musze kupic ACE ale szukam informacji poki co ktory najsensowniejszy. (narazie znalazlam biomax w miare ok) Cynku i magnezu ejszcze nie mamy.  Mam w koszyczku zakupowym cytrynian magnezu i zinc picolinate 25mg plus cala mase innych Cutlerowskich, ale jeszcze sporo zostalo do znalezienia (iHerb). W szkole musze jakos to pokombinowac suplementami, moze sie zgodza, w koncu wit C to nie antybiotyk!. Moglabym nosic nasze jedoznko ale nie jestem czasowo  w stanie tego ogarnac jeszcze (przy dwoch rozdartych blizniaczkach - chyba tez nadnercza im musze podreperowac...;) ).  Chrom (picolinate) zaraz poszukam.


Mleko bede nosila zatem migladowe domowe z rozpuszczana wit C buforowana, i cytrynianem magnezu (musze tylko spraezic smak zeby chcial pic, i poprosze zbey mu dawali przed lunchem).  Wiesz ja pisze szkola ale to tak na prawde zlobek/najmlodsza grupa przedszkola - tylko ze to w budynku szkolnym bo tam sa dzieci od 3lat do 16 lat. Ale moj mlody malutki jeszcze sam nic nie wezmie. Kanapek nie zje bo ma problem wielki ze zgryzem (otwarty zgryz) i nie umie/nie ma jak odgryzac

(moje nalesniki bezglutwnowe bez jajeczne sa WIELKA porazka... :( juz rozne przepisy kombinowalam i jest to niezdjadliwe)


Dziekuje ze tu jestescie
Kasia


ps.no musi byc to die off w koncu glodzimy skurczybyka i probiotykow  w niego laduje garsciami i homeopatie na to bierze...

pamietam jinx kiedys jakas mama tutaj pisala ze dziecko nagle nabralo wilczego apetytu i ze wsyztsko chce jesc i caly czas i jej odpisales ze to wcale nie jest normalny objaw.... stad mi sie wlasnie nie spodobalo takie jedzenie non stop... bo to nie jest normalne u mojego dziecka... a jak nei jest normalne to cos sie zmienia... a jedyne z czym teraz w jakis sposob walczymy to wlasnie candida (no i lamblie). A ze moj sie jeszcze zaczla slinic, ze wzmogly sie stymlacje, wiecej moczenia sie w majtki niz kiedykowiek wczesniej po odpieluszkowaniu to jakos mi sie to w taka calosc odgrzybobiciowa sklada.
lobuziak - 01.2010 - ASD
brzoskwinka - 09.2011 - PDD-NOS/ASD

znizka iHerb: SJF196

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #350 dnia: Maj 15, 2013, 13:32:04 »
bardzo mozliwe ze to te grzybobicie. ale kazde grzybobicie jest obciazeniem dla nadnerczy (walka z infekcja) ktore i tak sa juz slabe u autystow, wiec moze zaczely mu siadac totalnie.

dobrze ze masz cynk i magnez w koszyku do zamowienia ale on bedzie troche szedl do was nie? wiec proponowlabym w najblizszej aptece kupic cynk i jakis magnez. cynk moze byc glukonian (najpopularniejszy) 25-50mg albo w sumie kazdy inny byle nie tlenek (siarczan moze byc ale moze byc bardziej nieprzyjemny dla zoladka).
chrom tez kupisz, jesli nie pikolinian to moze byc chrom naturalny (gtf czy organiczny).  te na razie starcza,

dlaczego ci to radze - bo maluszek na pewno sie z takimi nadnerczami bardzo bardzo meczy, wiec warto by juz teraz cos go wspomagac i nie trzeba by czekac az do przesylki iherbowej (czy jakiejtam). mysle ze te suple mu poprawia samopoczucie.

krem HC pomaga mu zaraz po posmarowaniu?
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2013, 13:38:01 wysłany przez lucky.jinx »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

ToTa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1623
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #351 dnia: Maj 15, 2013, 23:38:14 »
Rany, Mama trzymam kciuki...!

mam do Was pytanie, ile taki die off moze trwac srednio... max... jak to rozumiec, maluch sie slabo detoxyfikuje i wszystkie te wymierajace potwory tworza toxyny, metabolity, toxyny kraza z krwia po calym organiznie, zaburzaja, maluch sie zle czuje, marudny, albo stimy siegaja zenitu...

o to chodzi..?
mistrzu ♥         kwiecien 10'
Tinus{DTaP, HepA, Hib, Prevnar, HepB, HepB sc, }

prof. Andrzej Nowak "Jak Zachód.... " https://m.youtube.com/watch?v=yfQ7rpq_irA

ToTa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1623
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #352 dnia: Maj 15, 2013, 23:40:09 »
jak pomagacie w tej detoxyfikacji, nadnercza oczywiscie, woda, co jeszcze, moze jest jakis watek die off  ;)
mistrzu ♥         kwiecien 10'
Tinus{DTaP, HepA, Hib, Prevnar, HepB, HepB sc, }

prof. Andrzej Nowak "Jak Zachód.... " https://m.youtube.com/watch?v=yfQ7rpq_irA

mama_lobuziaka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 920
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #353 dnia: Maj 15, 2013, 23:55:45 »
bardzo mozliwe ze to te grzybobicie. ale kazde grzybobicie jest obciazeniem dla nadnerczy (walka z infekcja) ktore i tak sa juz slabe u autystow, wiec moze zaczely mu siadac totalnie.

dobrze ze masz cynk i magnez w koszyku do zamowienia ale on bedzie troche szedl do was nie? wiec proponowlabym w najblizszej aptece kupic cynk i jakis magnez. cynk moze byc glukonian (najpopularniejszy) 25-50mg albo w sumie kazdy inny byle nie tlenek (siarczan moze byc ale moze byc bardziej nieprzyjemny dla zoladka).
chrom tez kupisz, jesli nie pikolinian to moze byc chrom naturalny (gtf czy organiczny).  te na razie starcza,

dlaczego ci to radze - bo maluszek na pewno sie z takimi nadnerczami bardzo bardzo meczy, wiec warto by juz teraz cos go wspomagac i nie trzeba by czekac az do przesylki iherbowej (czy jakiejtam). mysle ze te suple mu poprawia samopoczucie.

krem HC pomaga mu zaraz po posmarowaniu?

krem pomaga (chyba) do 15 minut, ale corce (20 miesiecy) pomogl w pare minut i jak rano posmarowalam to do 15 bylo SUPER wyrozumiale grzeczne niewrzeszczace dziecko, nie to co zazwyczaj, wiec mlode moje tez pewnie maja nadnercza slabe!! ale skad???
anyway.
jutro polece do jakiejs apteki i kupie cynk i chrom dla mlodego

Jinxie Twoja wiedza - chyle czola!DZIEKUJE

Rany, Mama trzymam kciuki...!

mam do Was pytanie, ile taki die off moze trwac srednio... max... jak to rozumiec, maluch sie slabo detoxyfikuje i wszystkie te wymierajace potwory tworza toxyny, metabolity, toxyny kraza z krwia po calym organiznie, zaburzaja, maluch sie zle czuje, marudny, albo stimy siegaja zenitu...

o to chodzi..?
jak pomagacie w tej detoxyfikacji, nadnercza oczywiscie, woda, co jeszcze, moze jest jakis watek die off  ;)


Tota u nas minimum od niedzieli jest jazda (zawze byly dokladnie od 7 stycznia takie cos podobne jak to, ale chyba z przerostu a od niedzieli byla masakra (chyba die off).
Ja dalam wegiel w niedziele na noc bo brzuch byl olbrzymi, na prawde taki makabrycznie duzy, a od wczoraj (2x) enterosgel i dzis tez (2x) enterosgel - to jakis cud "techniki" rosyjskiej - licze ze nam sie sprawdzi, mam w planach do skonczenia tubki - moze bedzie okolo 10 dni?no i probiotyki pakuje w niego ile sie da, minimum 200mld w 4 dawkach, a probuje wciskac wiecej czasem.
no i nadnercza, wode moje dziecko uwielbia wiec z tym nie mam problemu.

ile to trzeba wiedzy, sily i wytrwalosci.
podziwiam Was wsztstkich ktorzy walcza i sie nie poddaja i nie daja sie zagonic w kozi rog niektorym lekarzom!
lobuziak - 01.2010 - ASD
brzoskwinka - 09.2011 - PDD-NOS/ASD

znizka iHerb: SJF196

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #354 dnia: Maj 16, 2013, 14:50:42 »
krem pomaga (chyba) do 15 minut,
anyway.

to moze oznaczac ze nadnercza to czesc problemu co do wahan cukru. druga czesc problemu to wrazliwosc na insuline albo problemy z sama produkcja insuliny ktore powoduje zatrucie. anyway wlasnie cynk, chrom, magnez plus dodatkowe suple cutlerowskie (wit c, e, d ) pomoga.

mam nadzieje ze w diecie stosujesz wylacznie zdrowe oleje? do smazenia: oliwa z oliwek, kokosowy + lniany, smalec, maslo (byc moze musi byc klarowane)?
inne rzepakowe, slonecznikowe, z pestek winogron odpadaja.

Cytuj
ale corce (20 miesiecy) pomogl w pare minut i jak rano posmarowalam to do 15 bylo SUPER wyrozumiale grzeczne niewrzeszczace dziecko, nie to co zazwyczaj, wiec mlode moje tez pewnie maja nadnercza slabe!! ale skad???

pewnie uszkodzenia poszczepienne, byc moze odrteciowe, na tle podatnosic genetycznej Twoich dzieci.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #355 dnia: Maj 16, 2013, 14:55:22 »
lucky.jinx: olej lniany nie nadaje się do smażenia.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #356 dnia: Maj 16, 2013, 15:01:51 »
dlatego znalazl sie po "plusie" ("+")

ale smalec i maslo w sumie sie nadaja do smazenia wiec to moglo wniesc nieporozumienie.

do smazenia najlepsze sa: kokosowy, oliwa, woj łojowy, smalec, masło .
olej liany nie nadaje sie.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

mama_lobuziaka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 920
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #357 dnia: Maj 16, 2013, 17:02:52 »
krem pomaga (chyba) do 15 minut,
anyway.

to moze oznaczac ze nadnercza to czesc problemu co do wahan cukru. druga czesc problemu to wrazliwosc na insuline albo problemy z sama produkcja insuliny ktore powoduje zatrucie. anyway wlasnie cynk, chrom, magnez plus dodatkowe suple cutlerowskie (wit c, e, d ) pomoga.
zle sie wyrazlam, do 15 minut po podaniu zaczyna pomagac.... ale pomaga na dluzej. sama chyba mam brain foga!

Cytuj
mam nadzieje ze w diecie stosujesz wylacznie zdrowe oleje? do smazenia: oliwa z oliwek, kokosowy + lniany, smalec, maslo (byc moze musi byc klarowane)?
inne rzepakowe, slonecznikowe, z pestek winogron odpadaja.


na oliwie z olivek tej virgin NIE WOLNO smazyc, nie wolno jej uzywac powyzej chyba 60 a moze 70 stopni bo jest bardzo rakotworcza. ja zadko w ogole smaze ale jak cos staram sie kokosowy, smalcu nie uzywam bo u nas nie wolno wieprzowiny, maslo klarowane mi smierdzi (ale moze po prostu msuze po swojemu zrobic z normalnego masla)

a czemu pestki winogron odpadaja? tutaj widzialam ze dziewczyny podaja do picia z jakimis lekami winogronowy wlasnie...

Cytuj
Cytuj
ale corce (20 miesiecy) pomogl w pare minut i jak rano posmarowalam to do 15 bylo SUPER wyrozumiale grzeczne niewrzeszczace dziecko, nie to co zazwyczaj, wiec mlode moje tez pewnie maja nadnercza slabe!! ale skad???

pewnie uszkodzenia poszczepienne, byc moze odrteciowe, na tle podatnosic genetycznej Twoich dzieci.

chyba zapeszylam bo dzis mimo posmarowania miala bunty, ale moze to tzw terrilble two (ataki dwulatka).

jak zaczne chelatowac mlodego, po paru tygodniach jak sie juz wciagne w rutyne to moze w wakacje zaczne lalki tez... bo wydaje mi sie ze jednak grzyba maja... mimo ze nigdy nie braly antybiotykow (przepisany byl kilka razy na pewno), a szczepienia mialy "tylko" do 6go miesiaca, potem juz nic, sama homeo i czasmai przy mega goraczkach niestety ibuprofen i paracetamol.
A pomimo to jezory czasami maja zalozone, pupy czerwonawe itp no i te zachowania... ale moze to nie grzyb a nadnercza, albo oba problemy na raz.

Apropo tego grzyba tak ogolne pytanie - jak dlugo on sie uchowuje w organizmie?(zakladac ze unikamy dokarmiania, chelatujemy, jakies naturalne wspomagacze jak OoO, OLE, GCE i inne) bo mi kiedys wiele lat tmeu w vega medice mowili ze grzybnia jak sie rozrosnie to i do mozgu jakies niteczi dochodza i nawet guzy z tego sie moga tworzyc.
lobuziak - 01.2010 - ASD
brzoskwinka - 09.2011 - PDD-NOS/ASD

znizka iHerb: SJF196

mama_lobuziaka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 920
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #358 dnia: Maj 16, 2013, 18:12:38 »

grzybki perforują jelita przedostając się w ten sposób do krwioobiegu i mogą osiadać w organach i mózgu, a uchowuje się tak  długo jak długo ma dobre warunki, czyli póki organizm słaby i obciążony metalami itp świństwami; tworzy w jelitach biofilm, utrudnia wchłanianie składników odżywczych, ale też zagnieżdżanie się innych pasożytów (chyba że te były już wcześniej), ale jak się nie dokarmia to można go utrzymać w ryzach.

outofmind... a czy biofilm jest zawsze? jesli w badaniu kalu wyszla kandida ++ to czy mozliwe ze nie ma biofilmu i latwiej grzyba wytluc?





i kolejne pytanie - czym sie rozni candex od candida clear - wiem po ulotkach ze to zupelnie 2 inne produkty ale jeden to mieszaka OoO i kwasu kaprylowego i innych a candex to co? enzymy rozpuszczajace grzyba? (w teorii)

lobuziak - 01.2010 - ASD
brzoskwinka - 09.2011 - PDD-NOS/ASD

znizka iHerb: SJF196

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Walka z candidą
« Odpowiedź #359 dnia: Maj 17, 2013, 14:50:09 »

na oliwie z olivek tej virgin NIE WOLNO smazyc, nie wolno jej uzywac powyzej chyba 60 a moze 70 stopni bo jest bardzo rakotworcza. ja zadko w ogole smaze ale jak cos staram sie kokosowy, smalcu nie uzywam bo u nas nie wolno wieprzowiny, maslo klarowane mi smierdzi (ale moze po prostu msuze po swojemu zrobic z normalnego masla)

a czemu pestki winogron odpadaja? tutaj widzialam ze dziewczyny podaja do picia z jakimis lekami winogronowy wlasnie...


zabawne ze o rzekomej szkodliwosci oliwy z oliwek słyszy sie jedynie w polskich mediach, gdzie Polska jest ogromnym producentem oleju rzepakowego, konkurencyjnego "najzdrowszego oleju swiata" ;) dla oliwy z oliwek.

bo naparwde nie natknalem sie nigdzie na te ostrzezenia w anglojezycznych mediach. jesli ktos ma linki anglojezyczne z jakis wiekszych portali to z checia je zobacze ;)

po 1sze) oliwa z oliwek ma temp dymienia jakies 160-190 stopni z tego co sie orientowalem, a nie 60-70.
po 2gie)  temperatura dymienia to nie jest temperatura bezpiecznego smazenia. wiec wysoka temp dymenia danego oleju nie oznacza ze jest on bezpieczny dla smazenia. dlatego...
po 3cie) trzeba rozroznic pomiedyz temperatura dymienia oleju a trwałoscia na oxydacje.

Temperatura dymienia nie ma nic wspolnego z oxydacja. Temperatura dymienia to temp gdzie dany olej traci swoje fizyczne wlasciwosci, np smak, zapach, konsystencje i moze skladniki odzywcze.  Ale nie oznacza to automatycznie ze taki olej jest szkodliwy dla zdrowia. Utrata skaldnikow odzwyczych tez nie rowna sie szkodliwosci dla zdrowia, bo glowna zasada przy stosowaniu olejow jest "po pierwsze nie szkodzic".
Jezeli uzywamy olejow podatnych na oxydacje - powodujemy stres oxydacyjny w organizmie i szkodzimy i ilosc skladnikow odzwyczych w danym oleju nie zniwelizuje szkod.
Jezeli uzywamy olejow opornych na stres oxydacyjnych, ale nawet (zalozmy) pozbawionych skladnikow odzywczych - to jest on conajmniej neutralny dla organizmu.

Kwasy tłuszczowe (oleje) wchodza w skład blon komorek naszego organizmu. Komorki uzupelniaja te kwasy tłuszczowe z diety. Jezeli zle kwase tluszczowe  dostarczane sa z diety, np te uszkodzone w wyniku oxydacji, to taki kwas tluszczowy powoduje uszkodzenie błony komorkowej bo zawiera duzo wolnych rodnikow bo jest utleniony.
Innymi słowy powoduje stan zapalny i stres oxydacyjny w komorce. Dokladnie to co jest nasilone w autyzmie i chorobach degeneracyjnych i co chcemy unikac.

Wiec interesuje nas trwalosc oleju na oxydacje w wyniku wysokiej temepratury bo ona gwarantuje bezpieczenstwo zdrowotne oleju.

po 4te) kwasy tłuszczowe stabilne na oxydacje to nasycone i mononienasycone. te chcemy uzywac
kwasy tłuszczowe podatne na oxydacje, niestabilne w wysokich temperaturach, to wielonienasycone (tzw. WNKT/PUFA). te chcemy unikac.

Ironicznie wiele olejow bogate w PUFA maja jednoczesnie wysoka temperature dymienia - np wlasnie olej z pestek winogron. Ze wzgledu na duza zawartosc PUFA, wcale nie jest zdrowy do smazenia bo powoduje stres oxydacyjny.

Nie jest rowniez dobry do spozywania na zimno bo wiekszosc z nich i tak jest juz rafinownych w wysokiej temperaturze a zatem utlenionych.
A nawet gdyby były tłoczone na zimno to trzeba sie pilnowac by zrownowazyc je dostateczna iloscia Omega 3, bo kwasy tluszczowe w oleju z pestek winogron to omega 6.

po 5te) Rzekome rakotworcze wlasciowsci oliwy z oliwek - nie wierze w to nie bo nie spotkalem sie z zadna sensowna publikacja naukowa ktora by to potwierdzala.

Trzeba uzmyslowic sobie jedno: Wszystko moze byc i jest rakotworcze dla pojedynczych i jest tego pelno w naszej diecie. Nie problem w warunkach laboratoryjnych zauwazyc ze pod wplywem temperatury zwiazki z oliwy z oliwek staja sie same w sobie szkodliwe.
Pytanie czy ilosc tych zwiazkow jest w praktyce dostatecznie duza by stwarzac ryzyko w organizmie?

Wiec bardzo łatwo wyciagnac z kontextu fakt naukowy, rozdmuchac go i naglosinic. Zwlaszcza jak chce sie ludzi odstarszyc od zdrowej konkurencji i przemysł olejowy dokladnie to robi.

Nie wierzcie we wszystko co slyszycie w mediach.
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2013, 14:55:06 wysłany przez lucky.jinx »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future