Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: avadoro w Luty 09, 2013, 13:55:15

Tytuł: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 13:55:15
ludzie - nie ma żadnej rtęci. Wasze chemiczne chelatacje wypłukują wszelkie mikroelememty jak cynk miedź mangan które są kofaktorami wielu enzymów w tym tych odpowiedzialnych za detoks. Dziecko łapie się za głowę bo kto by to wytrzymał. Wasza chelatacja na sile zaburza wiele procesów. ALA wspomaga system antyoksydacyjny dlatego działa - a nie rtęć. Cutler to pseudonaukowiec . Co wy wyrabiacie ?
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 09, 2013, 16:09:25
Takie małe dawki ALA wspomagają oksydację? Odwołuję się do wypowiedzi donna31:
Cytat: donna31
Scarp,dobrze kombinujesz ale wez pod uwage ze chelatowac się bedziesz na ultraniskich dawkach ALA. Nie wiem, ile wazysz, ale na poczatek doradzalabym nie wiecej niz 10 mg w dawce. W cyklu masz okolo 25 dawek - czyli lacznie na 3 dni jest to 250mg ALA w Twoim organizmie. To malutko. Witamina C jest poteznym przeciwutleniaczem - sprobuj brac jej po 10 mg co pare godzin, gwarantuje ze nawet nie zauwazysz efektu. Poza tym nie nastawiaj się,ze odczujesz pozytywne dzialanie ALA na cyklach - na poczatku to moze byc wlasnie oslabienie organizmu, bol glowy itp - wcale nie przeciwutleniajace,kojace dzialanie - tylko reakcje swiadczace wlasnie o tym,ze ALA dziala chelatujaco a nie przeciwutleniajaco.
http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/herbata-zielona-a-redystrybucja-rteci/15/
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 09, 2013, 17:30:44
Wasze chemiczne chelatacje wypłukują wszelkie mikroelememty jak cynk miedź mangan które są kofaktorami wielu enzymów w tym tych odpowiedzialnych za detoks. Dziecko łapie się za głowę bo kto by to wytrzymał. Wasza chelatacja na sile zaburza wiele procesów.

Wniosek: ALA to szkodliwa chemia, która zaburza wiele procesów w organizmie i wypłukuje mikroelementy.

ALA wspomaga system antyoksydacyjny dlatego działa - a nie rtęć

Wniosek: ALA to tylko nieszkodliwy przeciwutleniacz, który wspomaga procesy antyoksydacyjne.

Czyżby zwykły antyoksydant podawany w mikro dawkach aż tak szkodził, zaburzał różne procesy, wypłukując mikroelementy? 

Wiesz, co to jest sprzeczność? Wygooglaj sobie z Wikipedii :)

Co wy wyrabiacie ?

Coś, o czym niestety nadal za bardzo nie masz pojęcia. I jeszcze się tym chwalisz :)
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 18:33:45
ALA TO TYLKO ANTYOKSYDANT , POTĘŻNY KOMÓRKOWY ANTYOKSYDANT A NIE CHELATOR CZEGOKOLWIEK .

DZIAŁA, BO DZIAŁA TAK JAK U WSZYSTKICH NA ŚWIECIE ----> JEST ANTYOKSYDANTEM


SŁOWO CHELATACJA TO ZWYKŁE SUGEROWANIE LUDZIOM ZATRUCIA I NA TYM BUDUJECIE TEORIE RTĘCIOWE


Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 09, 2013, 18:45:17
.
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 18:50:33
.
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 09, 2013, 18:57:27
.
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 09, 2013, 19:19:17
.
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 09, 2013, 19:49:08
KONIEC z wypowiedziami, które nic nie wnoszą do żadnej dyskusji i są wyłącznie argumentami ad personam.

Nie na tej tablicy.

Już mam dość atmosfery jak na straganie. Tak nie było tu nigdy, zanim się Avadoro nie pojawiłeś.

Avadoro - jakimś cudem tolerowałam twoje kompletnie niemerytoryczne posty do dnia dzisiejszego, ale mi się tolerancja skończyła.

Wątek został wydzielony, bo nie dotyczył tematyki wątku oryginalnego, czyli negatywnych reakcji podczas chelatacji.
Twój pierwszy post zahacza o merytoryczność, jest oczywiście kompletnie nielogiczny, co trafnie wytknęła favorita. Dalsza dyskusja ma być merytoryczna, a jak nie będzie, to będzie kasowana i tyle. Ta tablica od samego początku miała swój poziom i swoją dobrą, przyjazną atmosferę i nie ma takiej opcji, żeby ktoś to psuł.

Jeśli się komuś nie podoba takie kasowanie postów, które mają na celu tylko obrażanie innych, to mozna pisac o zmianę moderatora tablicy.
Tytuł: Odp: Wątek wydzielony
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 19:54:17
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 20:16:10
teraz będziesz kasować moje posty ? Rozumiem że nie potraficie dyskutować. Mam inne zdanie i widzę to największy problem
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 09, 2013, 20:21:43
teraz będziesz kasować moje posty ? Rozumiem że nie potraficie dyskutować. Mam inne zdanie i widzę to największy problem

Tylko niemerytoryczne - tak,te będę kasowac.
Moze wtedy ty nauczysz się dyskutowac,bo po twojej odpowiedzi dzisiejszej do favority wnoszenze o dyskutowaniu pojecia nie masz. O obrazaniu - tak.
Mozna miec jakie się chce zdanie,byle je argumentowac. Sensownie i logicznie.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 09, 2013, 20:31:53
Donna - dzięki za trafne skatalizowanie negatywnej energii. Jesteś kobita z jajami :)

Avadoro, jeśli masz "inne zdanie", to dobrze, przedstawiłeś je już i wystarczy. My mamy swoje i też je przedstawiliśmy. Jakiej jeszcze żądasz dyskusji? Czego od nas oczekujesz? Że "nawrócimy się" zbiorowo na twoje poglądy? Nie podoba ci się Cutler - ok. Nie podoba ci się chelatacja - ok. To naprawdę wyłącznie twój kłopot, my mamy swoje własne problemy, nieco inne i zapewniam cię, że znacznie poważniejsze.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 20:35:23
poprzez wycięcie zpierwotnego wątku czytający nie wiedzą że odnosze sie do wcześnidjszych wypowiedzi  - ala nie jest chelatorem - to fikcja , mowa o  dmsa
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 09, 2013, 20:38:33
teraz będziesz kasować moje posty ? Rozumiem że nie potraficie dyskutować. Mam inne zdanie i widzę to największy problem

wlasnie za takie bezczelne odbijanie pileczki - Rozumiem że nie potraficie dyskutować - tak sie dzieje. To Ty nie potraisz dyskutowac, a masz w sobie tyle tupetu by zarzucac to innym.

wiele razy udowodnilismy tobie ze nie potrafisz dyskutowac. ani ani razu sensownie sie nie ustosunkowales do tego. zawsze omijasz temat twojego zachowania albo gdy ktos przytoczy ci sensowne argumenty.

ktos moze przytoczyc ci 10 sensownych, ciezko wyrpacowanych umyslowo argumentow, a ty masz na to zawsze jedna odpowiedz:

chaos.

To-nie-bedzie-tolerowane.


Jesli masz jakas misje, a ewidentnie masz - nie uda ci sie ja zrealizowac.

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 09, 2013, 20:44:53
poprzez wycięcie zpierwotnego wątku czytający nie wiedzą że odnosze sie do wcześnidjszych wypowiedzi  - ala nie jest chelatorem - to fikcja , mowa o  dmsa

a jaka jest wg ciebie definicja "chelatora hg"? co sprawia ze dana substancja jest chelatorem, a inna nie?

watek zostal wydzielony bo twoj post nie odnosil sie do tematu watku
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 09, 2013, 20:50:45
Mógłbyś merytorycznie uzasadnić pogląd, że ALA nie jest chelatorem?

Idem: że "nie ma żadnej rtęci"? (to znaczy?)

Jeśli chodzi o DMSA, ale i o ALA - tak, używanie ich, prowadzące do wiązania metali ciężkich, wiąże się ze zużyciem minerałów, dlatego należy je na bieżąco uzupełniać, żeby nie doprowadzić do niedoborów. Konieczne jest też zwiększenie przyjmowania antyoksydantów (głównie witaminy C i E) w celu przeciwdziałania stresowi oksydacyjnemu. Są na ten temat całe wątki, kwestia suplementacji przewija się praktycznie wszędzie na tej tablicy. Są też badania kontrolne, które robi się w celu monitorowania stanu organizmu (również pod kątem niedoborów lub nadmiarów mikroelementów) - o tym też są całe wątki. Wypadałoby się z tymi informacjami zapoznać, zanim się kogoś zacznie oskarżać o bezmyślność i szkodliwe działanie.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 09, 2013, 21:08:46
- ala nie jest chelatorem - to fikcja ,

Tu masz wybrane artykuły, w których dowiedziono że ALA JEST chelatorem

Gregus, Z., Stein, A.F., Varga, F., Klaassen, C.D., 1992. Effect of lipoic acid on biliary excretion of glutathione and metals. Toxicol. Appl.Pharmacol. 114, 88-96.
Packer, L., Tritschler, H.J., Wessel, K., 1997. Neuroprotection by the metabolic antioxidant alpha-lipoic acid. Free Radic. Biol. Med. 22, 359-378.
Packer, L., Witt, E.H., Tritschler, H.J., 1995. Alpha-lipoic acid as a biological antioxidant. Free Radic. Biol. Med. 19, 227-250
Donatelli, L., 1955. Internal Symposium on Thioctic Acid, Naples.
Grunert, R.R., 1960. The effect of DL-alpha-lipoic acid on heavy-metal intoxication in mice and dogs. Arch. Biochem. Biophys. 86,190-194
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 09, 2013, 21:20:10
Oraz należy do tego dodać liczne opisy poprawy stanu dzieci autystycznych w wyniku użycia ALA wg protokołu Cutlera. Na tej tablicy, jak i na forach zagranicznych. To samo dotyczy zatrutych dorosłych. To nie jest kwestia wiary czy niewiary, ani czyjegoś "innego zdania". To są fakty.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Luty 09, 2013, 22:17:25
Dziewczyny wiem, że przynudzam, ale nikt tu nie stosował samego ALA. ALA jest stosowane z zestawem suplementów w dużych ilościach, więc nie można jednoznacznie stwierdzić, że poprawa nastąpiła w wyniku samej chelatacji czyli odtruwania. My tu sobie mówimy chelatacja, ale dla nas oznacza to własciwie chelatację + suplementację.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 09, 2013, 22:33:48
Mozna, o ile jest to wszystko robione we wlasciwy sposob,a wiem ze wiele osob tak robi. To znaczy - podajesz magnez przez pare dni,obserwujesz reakcje - potem dodajesz np cynk i obserwujesz reakcje itd itd z reszta tego,co chcesz wprowadzic - a potem podajesz ALA . Wtedy widzisz,co się dzieje na samych suplementach - a co jest efektem dzialania ALA.
Poza tym ja nie mam ani checi ani ambicji ani czasu na przekonywanie avadoro czy kogokolwiek do sensownosci chelatacji. Wg mnie temat broni się sam. Jak ktos chce,to sprobuje,a jak nie to nie.  Ja tylko nie lubie jak ktos pisze nieprawdy typu "nie ma rteci" "ala nie jest chelatorem". I tylko stad moj post z bibliografia na temat ALA.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 09, 2013, 22:34:17
Ależ oczywiście Obrazku :)

Tylko że suplementacja nie zaczęła się u większości dzieci wraz z chelatacją, zwykle dostawały one całą masę supli długie miesiące a nawet lata przed chelatacją, a dopiero ALA zaczął coś odblokowywać (odszukaj np. posty Renatax).

Można oczywiście powiedzieć, że moment rozpoczęcia chelatacji zbiegł się z momentem, kiedy AKURAT te suple podawane były tak długo, że właśnie zaczęły działać :) Ale to jest, wiesz, trochę tak jak z tymi tekstami lekarzy, którzy na widok dzieci wyprowadzonych z ciężkich form autyzmu do normalnego stanu na poziomie rówieśników mówią "widocznie żadnego autyzmu nigdy nie było, diagnoza była niewłaściwa" :) Jak ktoś chce podważyć oczywisty fakt, zawsze znajdzie sobie do tego argumenty.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: romana w Luty 09, 2013, 22:44:40
Zdaje się że jest tu dziecko które mało robioną chelatację ALA bez całej masy supli na początku i interwencja przyniosła spektakularne efekty.  Może mama nas czyta? :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 09, 2013, 22:47:21
ALA wspomaga system antyoksydacyjny dlatego działa

Czyli jednak przyznajesz, że ALA działa? W czym Ci to w takim razie przeszkadza? To żle, że ludzie dają dzieciom coś, co działa, co im pomaga?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 09, 2013, 23:25:38
macie zrypany system antyoksydacyjny i detoks a wmawiacie ludziom rtęć . Macie zrypany system lipidów w mózgu w tym DHA  a ludzie chelatują metale które są potrzebne w systemie metabolicznym - ale dla was to tylko regres. Od dmsa dzieciaka boli głowa a dla was oznacza to że z mózgu schodzi rtęć. Osłabiacie chelatacją uklad odpornościowy , krwiotwórczy , metabołiczny a potem pakujecie dziesiątki suplementów. A ALA wzmaga antyoksydacje ale wy twierdzicie źe to chelator. A tak na pramdę nie działa u was metalotioneina.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 09, 2013, 23:40:47
Czy Ty umiesz chociaz raz odpowiedziec na argumenty ludzi zamiast powtarzac w kolko i to samo?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 00:01:45
zrypana metalotioneina zależna od cysteiny będącej podstawą systemu detńks , cysteiny zawierającej siarkę - ale system jest zrypany stąd niski glutation i zaburzony metabolizm glutaminy ktora tworzy w mózgu toksynę - to jest wasza rtęć
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 10, 2013, 00:44:49
Czyli ALA jako antyoksydant pomaga?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2013, 07:36:56
Jak już kiedys się zdecydujesz odpowiedziec na zadane ci wczesniej pytania, to odpowiedz tez na to: co jest przyczyna,dla ktorej ten system detoksykacyjny jest zrypany?

I wez pod uwage,ze dmsa podawalo moze 5-8 osob z tej tablicy,nie wiecej - i to zwykkle przez krotki okres czasu. 90proc chelatuje samym ALA i tez sa objawy bolu glowy itp szczegolnie przy spoznieniu się z dawka. Więc te twoje "oslabiacie chelatacja bla bla bla" jest nietrafione wobec osob piszacych na tej tablicy.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 08:39:38
zrypana metalotioneina zależna od cysteiny będącej podstawą systemu detńks , cysteiny zawierającej siarkę - ale system jest zrypany stąd niski glutation i zaburzony metabolizm glutaminy ktora tworzy w mózgu toksynę - to jest wasza rtęć

Wow, jaki ty geniusz jesteś! Znalazłeś przyczynę autyzmu! Teraz pozostaje ci opublikować książkę i robić na niej wieeeelką kasę - chyba że dzielisz się tym odkryciem bezinteresownie, to wtedy dochód możesz oddać na biednych.

ludzie - nie ma żadnej rtęci

Mendelejew chyba nie podzielał twojego zdania :)

macie zrypany system antyoksydacyjny i detoks a wmawiacie ludziom rtęć

Coś takiego :) A dlaczego ten system jest zrypany?
Samo zrypanie detoksu nie jest przyczyną, to tylko skutek.

Macie zrypany system lipidów w mózgu w tym DHA  a ludzie chelatują metale które są potrzebne w systemie metabolicznym

Coś podobnego. A skąd ty wiesz, co nasze dzieci mają zrypane? Badałeś? Widziałeś chociaż badania? Jasnowidz jesteś?

ale dla was to tylko regres

Ty w ogóle wiesz, o czym piszesz?

Osłabiacie chelatacją uklad odpornościowy , krwiotwórczy , metabołiczny a potem pakujecie dziesiątki suplementów

A wyjaśnisz, dlaczego większości dzieci to "osłabianie" pomaga?

ALA wzmaga antyoksydacje ale wy twierdzicie źe to chelator

Sami tego nie wymyśliliśmy, tak twierdzą naukowcy (nie tylko Cutler).

A tak na pramdę nie działa u was metalotioneina.

O jacie, mistrzu! Można telefon? Jaka cena wizyty?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 09:58:50
chelatujecie metale w tym cynk miedź selen od którego jest zależna metalotioneina i bez nich nie działa. Miedź z którą i tak jest problem bo wątroba produkuje zbyt mało jej transportera - ceruloplazminy. Metale te są niezbędne w systemie antyoksydacyjnym do usuwania najgroźniejszych rodników hydroksylowych uszkadzających komórki . Mówicie ludziom o rzekomej rtęci , której nikt prócz cutlera nie widział , i dziwicie się że lekarze was olewają.  Jedno z was bawiąc się w alfę i omege zalecał podawanie glutaminy bo nie doczytal źe jest z nią problem a że ma większe ambicje interpretuje wyniki stawia diagnozy i zaleca leczenie. Wasze ala to ten sam antyoksydant którego używają cukrzycy przeciwdzialając oksydacyjnej neurodegradacji wywołanej glukozą -- a nie mityczną rtęcią . Wprowadzacie ludzi w bląd  , wykazujecie ignorancje lekarze was olewają a niektórzy na forum pytają - czy jesteście jakąś sektą . Bo tak to wygląda jeśli boicie sie że ktoś o tym pisze
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 10:10:07
Odpowiesz na pytania dziewczyn czy dalej bedziesz rzucal pomowienia?

Kilka razy juz tobie odpowiadalismy na ww przez ciebie zagadnienia. Miej odrobine uczciwosci i zrob to samo.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2013, 10:27:35
Bzdury.
Przeczytaj na bioautyzm.pl caly dzial "Autyzm w badaniach naukowych" i dzial "Artykuly", w szczegolnosci artykuly McGinnisa i Lathe. Zatrucie rtecia jako podloze masy zaburzen, w tym neurologicznych jest bardzo dobrze udokumentowane w literaturze i nie takim jak Ty dyskutowac z prawdziwymi naukowcami.

Lekarze nas nie olewaja - nie wszyscy. Moja corka byla leczona u dwoch lekarek, kazda wskazala na zatrucie Hg jako na podloze jej problemow i zalecila chelatacje. A zawsze znajda się ignoranci, ktorzy guzik wiedza o zatruciu Hg bo nie sa na biezaco z badanniami naukowymi - i ten watek jest najlepszym na to dowodem.

Poki nie przeczytasz tego co napisalam wyzej,nie ma z toba dyskusji. Nie odpowiadasz na żadne argumenty, nie odnosisz się do badan naukowych. Na razie rozmowa z toba to jak gadanie do sciany.

Piszesz kompletne glupoty "chelatujecie metale, w tym cynk..." -czym to niby chelatujemy? Tym ALA ktore jest zwyklym antyoksydantem? Tylko nie pisz ze dmsa, bo ci powtarzamy ze tu dmsa okresowo uzywalo moze z 5-8 osob, a kilkadziesiat podaje samo ala.

I co robisz na tej tablicy skoro w ogole nie wierzysz w istnienie rteci?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 10:28:41
Dziewczyny wiem, że przynudzam, ale nikt tu nie stosował samego ALA. ALA jest stosowane z zestawem suplementów w dużych ilościach, więc nie można jednoznacznie stwierdzić, że poprawa nastąpiła w wyniku samej chelatacji czyli odtruwania. My tu sobie mówimy chelatacja, ale dla nas oznacza to własciwie chelatację + suplementację.

suplementy dzialaja tak ze jak sie wprowadza to skutkuja poprawa (zachowania, smaopoczucia), gdy je sie wycofa ta poprawa od razu mija.

z uzywaniem ala jest tak - ze poprawa jest trwala. nawet jesli rodzic zrobi przerwe kilkutygodniowa od chelatacji to widzi ze nie wracaja pewne symptomy sprzed rozpoczecia chelatacji.

wiec mozna stwierdzic.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2013, 10:33:52
Jedno z was bawiąc się w alfę i omege zalecał podawanie glutaminy bo nie doczytal źe jest z nią problem a że ma większe ambicje interpretuje wyniki stawia diagnozy i zaleca leczenie.

A już myslalam,ze trafilo do ciebie to co pisalam o glutaminie w tamtym watku, a jednak mylilam się.

Jeśli w tym fragmencie wyzej chodzi ci o mnie - to nie martw się, doczytalam wszystko o glutaminie, co trzeba. Jeśli o jinxa - tym bardziej nie musisz się martwic o poziom jego wiedzy. I wiesz już czym się koncza takie pomawiajace teksty jak wyzej, więc ich unikaj.

Nikt tu niczego nie diagnozuje i nie zaleca, tylko dzielimy się rada i doswiadczeniem. Po to jest to forum.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 10:34:18
Avadoro, odnoszę wrażenie, że ty strasznie lubisz, żeby się tobą zajmowano. A naszego czasu tylko dla twojej radochy naprawdę szkoda - chyba że nauczysz się dyskutować i odpowiadać na argumenty, a nie mielić w kółko te same wywody, które są jakimiś twoimi hipotezami nie popartymi dokładnie NICZYM. Bo o temacie chelatacji niestety nie masz zielonego pojęcia, nie zapoznałeś się z materiałami, które wskazała ci Donna, nie odniosłeś się do żadnego z nich, nie uzasadniłeś ŻADNEJ ze swoich teorii. Twoje posty to tylko jakieś laickie hipotezy, szermowanie naukowo brzmiącymi terminami (które nie układają się niestety w żadną całość, a na pewno nie w przypadku dzieci autystycznych) oraz ciągłe obrażanie, plucie na ludzi i zwyczajne trollowanie.

To jest forum Strony Dzieci Sprawnych Inaczej, tablica na temat chelatacji wg Cutlera. Nie jest to twój blog, gdzie ktoś przychodzi i ci coś wmawia, a ty musisz to prostować. Jesteś tu gościem, nikt cię nie zmusza do odwiedzania tej strony, nie wmawia ci nic na siłę, nie zmusza cię do chelatacji, nie każe ci stosować glutaminy. Masz oczywiście prawo kulturalnie wyrazić swoje zdanie, coś podważyć, czemuś zaprzeczyć, przed czymś przestrzec, jeśli uważasz, że coś jest niedopowiedziane czy błedne - takie uwagi zawsze są mile widziane. Ale zawsze należy podeprzeć je argumentami, bo takie z sufitu wzięte hipotezy każdy z nas może wytworzyć na kilometry. Każdy w złej woli może powiedzieć "wmawiacie coś ludziom, szkodzicie, wprowadzacie w błąd" - ale trzeba taki zarzut uzasadnić. Twoje posty niczego nie uzasadniają, są tylko stekiem pomówień i twoich własnych projekcji na tematy, o których nie masz pojęcia. Fakt, że unikasz dyskusji, że nie odpowiadasz na argumenty, albo że wmawiasz, że ktoś tu się ciebie "boi" (chcialbyś :) ), świadczy tylko o twoim poziomie jako dyskutanta. Jest to niestety poziom poniżej zera.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 10:37:09
Cytuj
I co robisz na tej tablicy skoro w ogole nie wierzysz w istnienie rteci?

To jest najwazniejsze pytanie. Podoba ci sie czy nie, avodorku, znalazles sie na tablicy konkretnie poswieconej chelatacji. skoro taka tablica powstala to dlatego ze ludzie-chca-o-tym-dyskutowac. kilka twoich krzykow nie sprawi ze przestanie istniec. tu przychodza ludzie ktorzy juz wiedza o zatruciu i chca dzieciom (/sobie) pomoc - ich interesuje czytanie opini o chelatacji a nie przeciw. wiec marnujesz czas.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 10:41:29
Gwoli wyjasnienia. Moje dziecko bolala glowa nie na DMSA, tylko na ALA, i to na dawce 6mg.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 10:47:35
wszystke dzieci rodzą się z podniesionymi metalami cięźkimi za sprawą swoich matek , metale te są usuwane w ciągu 4 tygodni ale u was za sprawą wad wrodzonych w tym metalotioneiny system ten nie dziala. .. Będę sobie czytał to co sam uznam za wiarygodne a dyskutował z tymi którzy to potrafią , bo jak do tej pory widzę dopasowujecie sobie co wam pasuje i huzia na juzia - ( fragment wypowiedzi usunieto z powodu sprzecznosci z regulaminem - donna31)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 10:50:33
Nie za sprawa wad wrodzonych. Ignorant.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 10:52:03
Gwoli wyjasnienia. Moje dziecko bolala glowa nie na DMSA, tylko na ALA, i to na dawce 6mg.

ale to z pewnoscia efekt antyoxydacyjny i antydiabetyczny ;)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 10:53:31
Gwoli wyjasnienia. Moje dziecko bolala glowa nie na DMSA, tylko na ALA, i to na dawce 6mg.

ale to z pewnoscia efekt antyoxydacyjny i antydiabetyczny ;)

No pewnie tak wedlug doktora avdorodo.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 10:55:47
Apple, to chyba ta wada wrodzona spowodowała ból głowy :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 10:58:13
Zapewne ;)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 10:59:06
Będę sobie czytał to co sam uznam za wiarygodne a dyskutował z tymi którzy to potrafią ,

Wiec jeszcze raz: co-tutaj-robisz ?
Bo jak na razie to nikt wg ciebie nie potrafi poza toba. Wiec twoja obecnosc jest zbedna na forum gdzie nikt nie dorasta ci poziomem (;) ) tak?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 11:03:37
aparat golgiego -- metalotioneina . Jinx już wam pisał że też jesteście zatruci.  Wada genetyczna
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 11:09:45
Będę sobie czytał to co sam uznam za wiarygodne

Na przykład? Podaj jakieś namiary na wiarygodną literaturę naukową, może i my poczytamy?

Jinx już wam pisał że też jesteście zatruci

To Jinx w końcu ma rację czy jej nie ma? I czym jesteśmy zatruci? Czyżby tą "mityczną" rtęcią, której nie ma?

Wada genetyczna

A nawet gdyby (w pewnym sensie racja - nasze dzieci mogą być genetycznie bardziej podatne na zatrucia) - to jaki z tego wniosek? Że nic się nie da z tym zrobić? Do tego chcesz nas przekonać?

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 11:14:06
aparat golgiego -- metalotioneina . Jinx już wam pisał że też jesteście zatruci.  Wada genetyczna

Gdyby jinx musial juz o kims napisac, napisalby ze na nabardziej zatrutego kwalifikujesz sie Ty.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 11:19:24
.quote author=favorita link=topic=13852.msg182559#msg182559 date=1360491754]
to jaki z tego wniosek?
wniosków też nie umiesz wyciągac ? Weż sie pochelatuj
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 11:22:14
:)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 11:22:34
to jaki z tego wniosek?
wniosków też nie umiesz wyciągac ? Weż sie pochelatuj

Tylko na tyle cię stać?

Czekam nadal na bibliografię wiarygodnej - według ciebie - literatury naukowej. Chętnie poczytam.

PS. Donna, zostawię tę usuniętą wypowiedź Avadoro w cytacie - to znakomity przykład jego stylu "dyskusji".
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 10, 2013, 11:43:35
avadoro, skoro twierdzisz, że jest to kwestia tylko i wyłącznie wad wrodzonych, to jak wyjaśnisz wzrost o 300% tych wad wrodzonych od początku lat 80-tych?
Dalej - jak to się dzieje, że dzieciom ujawniają się te zatrucia metalami ciężkiki dopiero po 1, 2, a czasem 5 latach życia?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 11:49:17
to się nazywa epigenetyka - wpływ warunków środowiskowych na ujawnianie wad genetycznych bądź predyspozycji do nich
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 11:57:01
To, że jakaś dyscyplina się nazywa tak czy inaczej i że bada to czy tamto nie jest odpowiedzią na żadne z zadanych pytań.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2013, 12:21:28
A jakiez to warunki srodowiskowe maja wplyw na ujawnianie się tych wad?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 12:46:03
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f1/Autosomal_recessive_-_en.svg/337px-Autosomal_recessive_-_en.svg.png)

(http://media.treehugger.com/assets/images/2011/10/environmental-heavy-metal-contamination.jpg)

(http://www.longevitycentres.com/images/envi_checklist.gif)

(http://www.holistic-back-relief.com/images/cysteine_cycle_diagram.gif)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 12:50:29
lubisz antyprespiranty ?

(http://3.bp.blogspot.com/-2slW_Tht_F8/ThraP8pl9zI/AAAAAAAAAX8/j1Q9ygFBrbY/s400/rexona-women-crystal-clear-pure-antyperspirant-50ml-Full.jpg)

używałaś jak byłaś w ciąży pod pachami tam gdzie węzły chłonne ?

....  to aluminium

wozisz dziecko samochodem ?

mieszkasz w mieście lub palisz węglem w piecu


twoje dziecko ma genetyczną skłonność odziedziczoną po tobie do nieusuwania metali które wchłania ze środowiska oraz niewydolny system antyoksydacyjny
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 10, 2013, 13:11:40
avadoro, ja się z tobą zgadzam, ale strzelasz sobie gola do własnej bramki.
Spójrz na wykres, gdzie zaznaczone jest jaki pierwiastek, co powoduje. Jest tam rtęć. Nie chce mi się liczyć, ale powoduje ona chyba najwięcej zaburzeń.
Mam wrażenie, że to, co próbujesz nam wyperswadować jest każdemu z nas doskonale znane. Problem jednak jest taki, że ludzie badający ASD poszli krok dalej - szukają możliwości leczenia i coś już znaleźli, czego ty nie chcesz uznać.
Wszystkie zaburzenia metabolizmu, o których piszesz są opisksążceane już dawno przez J. McCandless w jej książce.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 10, 2013, 13:12:09
avadoro: Twierdzisz, że ALA pomaga, bo działa jako antyoksydant, a nie chelator. To odnieś się wreszcie do odpowiedzi donna31:
Cytat: donna31
Scarp,dobrze kombinujesz ale wez pod uwage ze chelatowac się bedziesz na ultraniskich dawkach ALA. Nie wiem, ile wazysz, ale na poczatek doradzalabym nie wiecej niz 10 mg w dawce. W cyklu masz okolo 25 dawek - czyli lacznie na 3 dni jest to 250mg ALA w Twoim organizmie. To malutko. Witamina C jest poteznym przeciwutleniaczem - sprobuj brac jej po 10 mg co pare godzin, gwarantuje ze nawet nie zauwazysz efektu. Poza tym nie nastawiaj się,ze odczujesz pozytywne dzialanie ALA na cyklach - na poczatku to moze byc wlasnie oslabienie organizmu, bol glowy itp - wcale nie przeciwutleniajace,kojace dzialanie - tylko reakcje swiadczace wlasnie o tym,ze ALA dziala chelatujaco a nie przeciwutleniajaco.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 13:28:39
i coś już znaleźli

coś

poczytaj choćby o metalotioninie w metaboliźmie miedzi ( Cu ) a potem o roli miedzi i cynku w pracy neurotransmiterów poprzez monoaminooksydaze i jej wpływie na pracę mózgu i regulację serotoniny ( 5HT ) i dopaminy. Założyliście wątek o 5HT --> problem dotyczy właśnie tego.


kupcie sobie aparat do wykrywania oparów rtęci  ;D

(http://www.automatykaonline.pl/wk/uimg/img88023749.jpg)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 10, 2013, 13:35:17
I odnieś się wreszcie do mojego powyższego posta, bo jak nie to się ośmieszysz.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 13:39:40
I odnieś się wreszcie do mojego powyższego posta, bo jak nie to się ośmieszysz.

ojej  :o już się boję

 8)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 13:53:59

Rodzice Lorenza WIEDZIELI, co mu jest, gdzie w organizmie jest problem, bo dało się to zdiagnozować, tyle że nie było lekarstwa. My tak naprawdę NIE WIEMY, medycyna akademicka NIE WIE.

zaskoczę cię ale w mojej chorobie też praktycznie nie ma lekarstwa , a medycyna nie wie co jest powodem. Jest jednak mnóstwo badań naukowych dotyczących mojej choroby , z których większość przeczytałem i wyciągnąłem wnioski dotyczące mojej własnej wersji choroby - i jednak da się wyciągnąć wnioski i zaatakować tam gdzie jest szansa na zadziałanie


U nas też co człowiek to przypadek , na każdego działa co innego a wszyscy piszą że każdy jest inny , jest jednak spora rzesza ludzi którzy donoszą że pomogło to czy tamto , nie oznacza to oczywiście że to standard dla wszystkich.

W filmie rodzice Lorenza , a właściwie ojciec też czytał i wyciągał wnioski a potem stosował to co miało szansę zadziałać , jego syn umierał.

Wasze dzieci mają się dobrze w przeciwieństwie do Lorenza ,

któregoś razu na waszym forum natknąłem się na wpis jakiejś matki odnośnie suplementacji swojego dziecka , to była lista składająca się z coś koło 15 pozycji ( nie odszukam teraz tego postu ) .

Musicie zdawać sobie sprawę że suplementy też wchodzą w interakcję między sobą , i pożywieniem również

Na jednej z pierwszych stron , wkleiłem publikację o neurotransmiterach w autyzmie : serotoninie i dopaminie

właściwy metabolizm tych neurotransmiterów jest zależny od monoaminooksydazy ( MAO ) ta jest zależna od cynku i miedzi .

Czy zdajecie sobię sprawę że podając cynk zmniejszacie jednocześnie poziom miedzi ( dobrze o ile w autyzmie jest wysoki )  i praca MAO zaburza się

jednocześnie podając cynk zmniejszacie pulę selenu , który jest chelatorem metali ciężkich i pełni kluczową rolę w detoksyfikacji oraz usuwaniu wolnych rodników tlenowych min w mózgu.

Wydaje się że to tylko cynk , ale ma wpływ na wiele różnych reakcji w organizmie.

Proponuję żebyście np od dzisiaj zaczęli suplementować cynk i jeść dużo mąki pszennej --> za rok możecie przytyć a wasze komórki przestaną reagować na insulinę , a insulina to ważny przekaźnik w organizmie

chelatując swoje dzieci zapewne zmniejszacie poziom miedzi ale i również manganu

a te dwa pierwiastki są niezbędne w systemie antyoksydacyjnym ponieważ biorą udział w tworzeniu dysmutaz podtlenkowych usuwających najgorsze z rodników - tzw rodniki hydroksylowe

http://www.biobalance.org.au/_downloads/toronto-presentation-10-09.pdf (http://www.biobalance.org.au/_downloads/toronto-presentation-10-09.pdf)

tu na stronie 6 wymieniają

- obniżony glutation + cysteina ( system detoksyfikacyjny )
- podniesione metale toksyczne
- obniżony poziom SAMe ( detoks , homocysteina , związane z cysteiną )
- wysoki poziom miedzi i niski ceruloplazminy ( funkcja wątroby , ceruloplazmina to nośnik miedzi - oznacza to tyle że miedź nie jest rozprowadzana po komórkach ze względu na brak ceruloplazminy , to powoduje że MAO nie funkcjonuje i nie reguluje pracą neurotransmiterów -- pewnie również w mózgu , MAO rozpuszcza serotonine i dopaminę , a tu wygląda na to że nie rozpuszcza bo nie ma miedzi --> tak zgaduję )

- niski poziom cynku
- niski poziom metalotioneiny - funkcja wątroby i nerek, zależna od selenu, cynku i miedzi , histydyny i cysteiny  odpowiedzialna za detoks metali ciężkich , matalotioneina umiejscowiona jest w aparacie Golgiego ( wenątrz komórki )

- podniesiony  poziom piroli - ukiłady pirolowe są częścią hemoglobiny - wchodzą w skład indolu , witaminy B12 i TRYPTAMIN

TRPYPTAMINY tworzą serotoninę i melatoninę

indol związany jest z serotoniną

- niski poziom witaminy B6 ( niedobór oznacza upośledzone wchłanianie tryptofanu ( prekursor serotoniny ) , wit B6 to metbabolizm aminokwasów, kwasów tłuszczowych , itd cytat z wikipedii

Witamina B6 bierze udział w przemianie aminokwasów, ułatwia ich rozkład, przemianę tłuszczów i węglowodanów, umożliwia magazynowanie energii, uczestniczy w tworzeniu enzymów, hormonów, hemoglobiny, uczestniczy w powstawaniu prostaglandyn, ma wpływ na ciśnienie krwi, skurcze mięśni, pracę serca, prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, zwiększa odporność organizmu, łagodzi skutki uboczne leków, wspomaga leczenie nerek, zmniejsza nadmierne wydalanie kwasu szczawiowego z moczem, zapobiega tworzeniu się kamieni nerkowych, pomaga zwalczać ból i zesztywnienia nadgarstka i dłoni, łagodzi objawy napięcia przedmiesiączkowego (skuteczna dawka to 50 do 100 mg chlorowodorku pirydoksyny na dobę, przy czym 100 mg na dobę zdaje się wykazywać większą skuteczność)[3]. Wspomaga leczenie łojotokowego zapalenia skóry, wypadania włosów, zapalenia warg i języka. Mimo sprzecznych wyników badań, często podkreśla się że suplementacja witaminą B6 w zespole cieśni nadgarstka może przynieść znaczne złagodzenie objawów przy jednocześnie niewielkim ryzyku dla pacjenta w zalecanych dawkach (do 200 mg na dobę)[4]. Regularne przyjmowanie dużych dawek witaminy B6 istotnie zmniejsza ryzyko zapadnięcia na chorobę Parkinsona u osób palących papierosy[5]. Odnotowano korzystny wpływ połączenia magnez+witamina B6 na zachowanie dzieci z autyzmem[6].


jednak najważniejsze że odpowiada za wchłanianie się w jelitach tryptofanu - prekursora serotoniny

w zacytowanym fragmencie i pogrubione jest napisane :  Odnotowano korzystny wpływ połączenia magnez+witamina B6 na zachowanie dzieci z autyzmem[6]. - bo na wchłanianie i metabolizm tryptofanu mają wpływ właśnie b6 i magnez.

Ten zestaw przy okazji polepsza wytwarzanie witaminy D oraz przeciwdziała wapniowi który jest mediatorem zapalnym między innymi.

- niski poziom witaminy C oraz selenu ( system detoksyfikacji )

- podniesiony poziom izoprastanów w moczu -- to prostoglandyna powstająca w wyniku oksydacji kwasów tłuszczowych przez wolne rodniki tlenowe ( dotyczy głównie kwasu arachidonowego )- jest markerem stresu oksydacyjnego

MÓWIŁEM WYELIMINUJCIE OLEJE OMEGA 6 !!!! NP. OLEJ SŁONECZNIKOWY TO NAJGORSZY SYF



---------


I TAK W ŚWIETLE TEGO MOGĘ ( JA NA SWÓJ UŻYTEK)  WYCIĄGNĄĆ WNIOSEK  ŻE Z POWODU NIEDZIAŁAJĄCEGO SPRAWNIE APARATU GOLGIEGO CO PRZEJAWIA SIĘ W NISKIM POZIOMIE metalotioneiny METALE CIĘŻKIE NIE SĄ WIĄZANE W ORGANIZMIE , NIE SPRAWNIE DZIAŁA RÓWNIEŻ SYSTEM DETOKSU ZWIĄZANY Z CYSTEINĄ / GLUTATIONEM , ZABURZONE SĄ ZAPEWNE DYSMUTAZY PODTLENKOWE , ZABURZENIU ULEGA UKŁAD TRAWIENNY , KTÓRY STARA SIĘ ODCIĄŻYĆ ORGANIZM PRZED TYM CO GO TRUJE. SŁABO WCHŁANIA SIĘ WITAMINA B6 - TO O ILE PAMIĘTAM JELITO CIEŃKIE ( SKUTKIEM NIEDOBORU JEST NP NIEDOKRWISTOŚĆ CZY ZAPALENIE NERWÓW, OPÓŹNIENIE UMYSŁOWE, PADACZKA U DZIECI )

ITD

MOŻNA TO WSZYSTKO POWIĄZAĆ

BO FUNKCJA JELITA PRZEKŁADA SIĘ NA DZIAŁANIE NEUROTRANSMITERÓW W MÓZGU

TRZEBA TYLKO USIĄŚĆ I KOJARZYĆ FAKTY - CO DOLEGA MOJEMU DZIECKU I CO PRZECZYTAŁEM W ŹRÓDŁACH NAUKOWYCH


http://www.dzieci.org.pl/forum/naturalne-metody-leczenia/tak-sobie-pomyslalem/msg181687/#msg181687
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 14:02:25
na poprzedniej stronie wkleiłem rysunek cyklu metylacyjnego - droga prowadzi do cysteiny a z tamtąd do tauryny - również zawierającej siarkę

i żeby się nie rozwodzić

tauryna

Funkcją biochemiczną tauryny jest m.in. sprzęganie kwasów żółciowych przed wydaleniem ich z wątroby. Tworzą się sole kwasów żółciowych – kwas taurocholowy i taurochenodeoksycholowy. Zwiększa to rozpuszczalność kwasów żółciowych, a co za tym idzie poprawia ich zdolności emulgujące tłuszcze w świetle przewodu pokarmowego. Tauryna pomaga transportować kreatynę do mięśni co powoduje jej bardziej efektywne wykorzystanie, a także przyśpiesza regenerację mięśni po wysiłku. W miarę wysiłku organizm przestaje wytwarzać wymagane ilości tauryny i następuje jej niedobór[potrzebne źródło].
Tauryna działa jak transmiter metaboliczny i ma dodatkowo efekt detoksykujący oraz wzmacniający siłę skurczu serca[5].
Tauryna wpływa na ośrodkowy układ nerwowy. Przypisuje się jej funkcje neuroprzekaźnika. Jest m.in. agonistą receptorów GABA(A). Tauryna miałaby poprawiać funkcje poznawcze i pomagać w nauce poprzez zwiększenie metabolizmu komórek glejowych i, pośrednio, wszystkich neuronów.
Odkryto, że wyjątkowo wysokie stężenie tauryny występuje w rozwijającym się mózgu i drastycznie spada zaraz po zakończeniu procesu rozwoju.

Tauryna syntetyczna jest składnikiem dostępnych na rynku napojów energetyzujących, mleka modyfikowanego w proszku dla dzieci, karmy dla zwierząt (m.in. jako niezbędna dla kotów) oraz odżywek dla sportowców zawierających również kofeinę, glukuronolakton i inne substancje.
Organizm ludzki wytwarza niewielkie ilości tauryny w wątrobie, mózgu, jelitach i mięśniach szkieletowych. Jej naturalnym źródłem są szczególnie ostrygi, mięso, ryby, serwatka, soczewica, groch. Niemowlęta karmione piersią otrzymują niezbędną dawkę tauryny w mleku matki[6]. Jest też niezbędnym składnikiem w diecie kotów – jest dla nich aminokwasem egzogennym.


ale ponieważ system jest zrypany to i ta ścieżka jest zrypana


kupcie se ten miernik od oparów rtęci  8)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 14:17:55

tauryna

Jest m.in. agonistą receptorów GABA(A).

Tauryna miałaby poprawiać funkcje poznawcze i pomagać w nauce poprzez zwiększenie metabolizmu komórek glejowych i, pośrednio, wszystkich neuronów.



i

dzięki za odpowiedzi,

w homeopatię nie wierzę, na swoją chorobę choruje ponad 25 lat, a dietą i suplementami redukuje ją do minimum.

u nas też istnieje zjawisko niedostatecznego detoksu, który manifestuje się na skórze, być może autystyczne toksyny przekraczają barierę krew-mózg tego nie wiem. Co do chelatacji - w mojej chorobie miejscowo gromadzi się żelazo, miedź. są niedobory cynku i manganu, potasu i innych - znam to dobrze.

Wiele minerałów zużywa się szybciej np. mangan albo cynk . Niezależnie od tego choroba potrafi odpuścić.

System alergenów to system nadaktywnego układu odpornościowego, manifestujący się przeciwciałami np na mleko, pomidory itd - w naszej chorobie też występuje to zjawisko poprzez aktywację układu dopełniacza ( immunologia )
Mamy podniesione np IgG czy IgA itd

ale wiecie co -- przeciwciała powinny ulegać recyklingowi, czyli powinny się rozpuszczać -- wiecie co je rozpuszcza ?

enzymy trawienne np. żołądkowa pepsyna - rozpuszcza przeciwciała również te od alergii. Wszelkie zaburzenia trawienia prowadzą do nadaktywności w tym alergii. Drugim rozpuszczalnikiem przeciwciał jest papaina -- z owocu papai.

w chorobach alergicznych używa się właśnie papai.





zdaję sobie sprawę że nie mam wiedzy o waszej chorobie, tym bardziej o codziennych szczegółach w indywidualnym podejściu, zaintrygowała mnie ta skuteczność EPA + DHA w autyźmie, z drugiej strony wiem że skala zaburzeń w procesach metabolicznych autyzmu jest spora.

jinx

a propos cysteiny -- u nas też jest ten problem -- właściwie problem z homocysteiną i jej konwersją do cysteiny ( której u nas jest mniej a homocysteiny jest za dużo ) .
U was jest za dużo cysteiny ?



wiem że procesy oksydacji prowadzą do powstawania szeregu toksyn, w tym takich które przechodzą barierę krew-mózg.
U nas np dochodzi do oksydacji cholersterolu -- frakcji LDL - powstaje oxLDL -- która jest toksyną.

dlatego antyoksydanty pomagają w chorobach autoimmunologicznych.

antyoksydantem jest również omega 3


skoro siarka szkodzi dzieciom to cysteina faktycznie jest aminokwasem opartym na siarce.

cynk jest chelatorem

selen chelatuje metale ciężkie również

oba biorą udział w procesach metabolicznych,
selen jest potrzebny do powstawania reakcji antyoksydacyjnej w tym glutationu dlatego może się zużywać.

jeśli jak mówicie jest problem z metabolizmem cysteiny

(http://jn.nutrition.org/content/136/6/1652S/F2.medium.gif)

wówczas jest problem z poziomem tauryny, która wchodzi w skład soli trawiennych , to pewnie dodatkowa cegiełka do całego obrazu

cysteina powstaje w cyklu homocysteina- metionina

nadmiar homocysteiny która nie jest remetylowana jest b.szkodliwy dla zdrowia.

tutaj cykl metionina ---> cysteina

(http://ars.els-cdn.com/content/image/1-s2.0-S001448350400171X-gr1.gif)

aby dalej metabolizować cysteinę potrzebny jest kwas glutaminowy -- neurotransmiter w układzie nerwowym. Z tego co przeczytałem w autyźmie może być jego nadmiar i może występować ekscytotoksyczność

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekscytotoksyczno%C5%9B%C4%87 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekscytotoksyczno%C5%9B%C4%87)

w żarciu sklepowym powinniście zatem unikać konserwantu w postaci glutaminianu sodu czyli wszelkich polepszaczy smaku oraz serów żółtych.

kwas glutaminowy odgrywa b.ważną rolę w zapamiętywaniu i uczeniu - o ile nie jest go za dużo zapewne

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_glutaminowy (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_glutaminowy)

a tu o tym że tego kwasu jest w autyźmie nadmiar

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12708584 (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12708584)

tutaj lista produktów z wysokim poziomem kwasu glutaminowego

http://wholefoodcatalog.info/nutrient/glutamic_acid/foods/ (http://wholefoodcatalog.info/nutrient/glutamic_acid/foods/)

po angielsku ale pewnie można znaleźć polskie strony


kwas glutaminowy uwalniany jest przez mięśnie, jeśli w autyźmie występuje tendencja do bezruchu ( tego nie wiem ) to może organizm broni się przed jego uwalnianiem -- tego nie wiem

w każdym razie jeśli kwas ten powoduje toksyczność a jest neurotransmiterem zatem odziałuje w całum układzie nerwowym , a ma wpływ na zaburzenie nauki i pamięci

gdzieś przeczytałem że kwas ten oddziałuje razem z fosfolipazą -- jeśli przeczytacie czemu może działać tran czy omega 3 zobaczycie że tam też działa na fosfolipazę hamując ją.


tutaj artykuł o tym jak glutamina niszczy neurony w mózgu i zaburza ich pracę.

http://www.dana.org/news/cerebrum/detail.aspx?id=7376&p=1 (http://www.dana.org/news/cerebrum/detail.aspx?id=7376&p=1)


z tego co na szybko znalazłem - antagonistą kwasu glutaminowego jest glicyna

to podstawowy aminokwas

są zapewne inne naturalne "obniżacze"



poczytam sobie jescze trochę o tej chorobie


oraz




znalazłem takie składniki które przeciwdziałają glutaminie ( nie wiem czy są odpowiednie - trzeba by skonsultować z lekarzem )

asparagina
GABA

N-acetyl-karnityna
N-acetyl-cysteina

teanina - zielona herbata
DHEA

glukagon - hormon trzustkowy

żeńszeń

magnez
selen

pycnogenol

koenzym Q10 -- ale lepiej suplement jako forma nieaktywna ubichinon q10 - zwykłe Q10 nie wchłania się
witaminy E, B kompleks

gotu kola
gingko biloba



tutaj publikacja o glutaminie i autyźmie - ciekawe komentarze i doświadczenia innych z asparaginą


http://www.ageofautism.com/2011/03/autism-and-glutamate-dysfunction-avoid-the-cause-race-to-the-cure.html (http://www.ageofautism.com/2011/03/autism-and-glutamate-dysfunction-avoid-the-cause-race-to-the-cure.html)


wygląda że zaburzone są nerotransmitery
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 14:25:50
Rety jaki ty mądry jesteś, twoja wiedza po prostu bije na kolana. Ale na NIC ona mi się zda, bo ta sucha TEORIA nie wyciąga mojego dziecka z autyzmu. Robi to za to proste ALA podawane co 3h w optymalnej dla mojego dziecka mikrodawce.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 14:32:44
Rety jaki ty mądry jesteś, twoja wiedza po prostu bije na kolana. Ale na NIC ona mi się zda, bo ta sucha TEORIA nie wyciąga mojego dziecka z autyzmu. Robi to za to proste ALA podawane co 3h w optymalnej dla mojego dziecka mikrodawce.

ALA i dobrze to wspaniały antyoksydant. Dział powinien się nazywać -- Antyoksydanty w leczeniu autyzmu , protoków wg. apple

za komplement dziękuję , ładnych parę osób już skorzystało

 8)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 14:34:26
Jak również chelator, i nie według protokołu apple, tylko Cutlera.

Proszę bardzo.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 14:37:16
Jak również chelator

ojej , pewnie znowu rtęci ?

 ;D ;D ;D

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 10, 2013, 14:49:53
Żebyś wiedział
 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 14:55:08
i nie według protokołu apple, tylko Cutlera.


tu wasz mistrz  (http://www.autismpedia.org/wiki/images/d/d0/Cutler.jpg) napisał książkę o budowie bazy na księżycu

http://scholar.google.com/citations?view_op=view_citation&hl=en&user=juqrUtcAAAAJ&citation_for_view=juqrUtcAAAAJ:W7OEmFMy1HYC

tu o właściwości stali księżycowej oraz tej z asteroid

http://scholar.google.com/citations?view_op=view_citation&hl=en&user=juqrUtcAAAAJ&citation_for_view=juqrUtcAAAAJ:UebtZRa9Y70C

a tu o analizie włosa

tłumaczenie dosłowne :interpretacja analizy włosa. Poszukiwanie ukrytych metali toksycznych

http://scholar.google.com/citations?view_op=view_citation&hl=en&user=juqrUtcAAAAJ&citation_for_view=juqrUtcAAAAJ:aqlVkmm33-oC


UKRYTYCH !!!  :D :D :D SPISEK !!!!
 
 ;D



(http://mybluegardenia.files.wordpress.com/2010/01/wolfmoon1.jpg)

 ;D ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 14:58:52
to są wzory strukturalne znanych chelatorow metali, w tym rteci:

(http://www.benbest.com/health/DMPSdmsa.jpg)

podwojna grupa SH jest tą ktora trzyma metal, w tym rtęc.

to jest wzór ALA oraz jego aktywnego biologicznie metabolitu DHLA do ktorego ALA zawsze konwertuje sie w organizmie:

(http://www.nicoledelepine.fr/publication/images/160-13.jpg)

jest podwojna grupa SH (przy DHLA) czy nie, avodork?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 10, 2013, 15:00:55
avadoro, ale masz rację, naprawdę. Wyszukujesz poprawnie. Poprawnie kojarzysz, jednak napisałem ci już - wszystie z tych mechanizmów są już opisane przez J. McCandless.
Nie jest kwestią szukanie procesów i ich określanie, bo to jest już dawno temu określone i większość tych mechanizmów jest znana.
Problemem i kwestią jest poszukiwanie przyczyn zachwiania problemów z cysteiną i poziomem glutationu u noworodków.
Problemem i kwestią jest zanik odruchu ssania po podaniu szczepionki na WZW B, zawierającej thiomersal.
Problemem i kwestią jest wpływ etylortęci na organizm żywy.
Problemem i kwestią jest korelacja między ilością szczepień a częstotliwością występowania ASD u dzieci.
Wreszcie problemem i kwestią jest opracowanie skutecznych metod przeciwdziałania i leczenia zaburzeń metabolicznych.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 15:03:37


(http://mybluegardenia.files.wordpress.com/2010/01/wolfmoon1.jpg)

 ;D ;D

umiesz siebie podsumowac.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 15:04:45
to są wzory strukturalne znanych chelatorow metali, w tym rteci:





(http://www.infosamochody.pl/p/o/magnes.jpg)

(http://kaczuszka.co.uk/thumb/tabletki-musujace-magnez__5901716913255.jpg)

spójrz ile tu masz wzorów

---------->

http://www.google.pl/search?q=thiol&hl=pl&tbo=d&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=tagXUZX4Ko-GhQfpsICwDw&ved=0CAoQ_AUoAA&biw=1440&bih=772

 ;D ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 15:16:50
stary, szkoda naprawde ze nie widzisz jakiego clowna z siebie robisz.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 15:36:56
stary, szkoda naprawde ze nie widzisz jakiego clowna z siebie robisz.

serio ?

Jinx i Donna dziękuję za darmową ocenę mojego stanu emocjonalnego, tudzież intelektualnego... Cóż - jakos muszę się nauczyć z tym żyć :)

Nie tyle nauczyc sie z tym zyc, co zastanowic na ile to wplywa na jakosc wnioskow jakie wyciagasz - i jakie sa tego konsekwencje zyciowe.

Cytuj
Tym niemniej jednak nie widzę powodu żeby podporządkowywać się z góry narzuconej tezie, że wszyscy rodzice dzieci z autyzmem są zatruci, nawet jeżeli są zdrowi, w dobrej formie i nie mają żadnych objawów zatrucia.

znowu odwracasz kota ogonem. nie chodzi o PODPORZADKOWANIE SIE - tylko o to by fakty mowily same za siebie - ze znaczna czesc - nikt nie powiedzial ze wszyscy, znow ten kot -
zauwaz ze watek zalozono i nikt nie melduje:

"Tak jest!"

Tylko sami zauwazaja u siebie te symptomy  - i korelacje np. z instalacja amalgamatow.


wystarczy że ktoś ma inne zdanie ... i pojawiają się koty  ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 15:48:04
Dzięki Jinx za sugestie, dorzucę tran do mego zestawiku suplementów.

Wit A w tranie to moze byc za mało. Pamietajcie ze zatruci potrzebuja wiekszych dawek.
10tys dziennie witaminy powinno starczyc.


Andy mowi ze syntetyczna moze byc, ale jak ktos bardzo chce stosowac naturalna wersje witaminy A, to sa takie dawki pochodzace np z tranu w amerykanskich suplach. (allegro/iherb...)

a zdajesz sobię sprawę z tego co napisałeś ?

sugerujesz 3 krotnie zawyżoną dawkę tej witaminy ( dla osoby dorosłej ) i 5 krotnie zawyżoną  ( w przypadku dziecka )

nadmiar tej witaminy przy niesprawnym detoksie może prowadzić do raka poprzez PPAR i STAT3 ponieważ nadmiar stumuluje wszystkie szlaki zapalne ? Nie słyszałeś żeby nie jeść marchewki jak ktoś pali papierosy ?

masz odwagę szastać czyimś zdrowiem

ho ho  :o


WBIJ SOBIE DO ŁBA - WITAMINA A W NADMIARZE MA DZIAŁANIE KANCEROGENNE
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 10, 2013, 15:57:48
avadoro: przestań gadać, że ALA działa tylko jako antyoksydant, dopóki się do tego nie odniesiesz. WBIJ SOBIE TEN CYTAT DO TEJ GŁOWY!!!
Cytat: donna31
Scarp,dobrze kombinujesz ale wez pod uwage ze chelatowac się bedziesz na ultraniskich dawkach ALA. Nie wiem, ile wazysz, ale na poczatek doradzalabym nie wiecej niz 10 mg w dawce. W cyklu masz okolo 25 dawek - czyli lacznie na 3 dni jest to 250mg ALA w Twoim organizmie. To malutko. Witamina C jest poteznym przeciwutleniaczem - sprobuj brac jej po 10 mg co pare godzin, gwarantuje ze nawet nie zauwazysz efektu. Poza tym nie nastawiaj się,ze odczujesz pozytywne dzialanie ALA na cyklach - na poczatku to moze byc wlasnie oslabienie organizmu, bol glowy itp - wcale nie przeciwutleniajace,kojace dzialanie - tylko reakcje swiadczace wlasnie o tym,ze ALA dziala chelatujaco a nie przeciwutleniajaco.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 16:02:26
Sugestia co do wit A, nie jest moja, tylko cutlera. Pochodzi z jego ksiazki. Ja tylko przekazuje te info dalej. Forum nazywa sie chelatacja wg Cutlera - ludzie chca znac szczegoly tego protokolu i opinie tego naukowca.

Cytuj
sugerujesz 3 krotnie zawyżoną dawkę tej witaminy ( dla osoby dorosłej ) i 5 krotnie zawyżoną  ( w przypadku dziecka )

to sie odnosilo do osoby doroslej, wynika to z kontekstu. nie dodawaj sobie, jak zwykle. dawka 3 krotnie wyzsza dla osoby zatrutej ktora ma wieksze zapotrzebowanie jest sensowna. malo tego dawi rzedu 10tys sa sprzedawane jako suplement chocby na iherbie, a nawet 25tys.

i malo tego, to predzej niedobor vit A niz nadmiar jest powiazany z ryzykiem raka:

http://www.thehindu.com/health/medicine-and-research/article3877427.ece?homepage=true
http://www.medicalnewstoday.com/articles/249907.php
http://orthomolecular.org/resources/omns/v04n09.shtml

jestes nudnym, smutnym człowiekiem avodor.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 16:04:10

WBIJ SOBIE DO ŁBA - WITAMINA A W NADMIARZE MA DZIAŁANIE KANCEROGENNE

i do tego bardzo zdesperowanym.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 16:18:07
tjaaa





Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 16:41:42
avodaro, dlaczego wlasnie wyslales mi priva:

Cytuj
Odp: żal
« Wyślij do: jinx.pl dnia: Dzisiaj o 16:24:20 »

lecz się psycholu

?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 16:52:37
jest siarka pod postacia metioniny, ktora jest ok i siarka pod postacia cysteiny ktora jest be.
1sza wystepuje wlasnie w miesie, chrzastkach etc, druga wystepuje w takich warzywach jak cebula i "miesku" pod postacia zwierzecej watrobki/nadnerczy/nerek/mozgu;
czyli dokladnie te organy ktore u ludzi "atakuje" rtec, sa tymi produktami zwierzecymi ktore unikamy. i  z tego samego powodu - bo zawieraja duzo cysteiny/tioli ktore
jesli sa czescia naszego organizmu  - przyciagaja rtec. (wewnetrzne tiole)
jesli sa czescia innego organzmu - ktory akurat jemy:) - mobilizuja rtec  (zewnetrzne tiole)

boże co za brednie  :o
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 16:59:38
Cytuj
Zalecana dawka wynosi 1-3 g dziennie. Suplementacja glutaminy (L-glutamina = L-glutamine) powinna trwać 1 miesiąc, potem wskazana jest przerwa w podawaniu na 2-3 miesiące. Nadużywanie glutaminy jest szkodliwe i prowadzi do zmian degeneracyjnych w tkance nerwowej."

Andy sie z tym nie zgadza. Glutamina nie prowadzi do ekscytotoksycznosci, a ewentualna nietolerancja glutaminy wynika z innych problemow wynikajacych z zatrucia.

i to skreśla pana cutlera i jego piewce Jinxa jako osoby które mają coś w tej materii do powiedzenia

cutler spec od baz na księżycu od siedmiu boleści

\ w tym artykule co przytoczyles nie ma nic mowy o zwiazku z ekscytotoksycznoscia. jest zaburzeony metabolizm glutaminy w ciele , glutamina i glycina byly podwyzszone we krwii.

To nic nowego, bo w autyzmie (i w zatruciu rtecia/metalami) moze wystapic w danym przypadku zaburzeni metaboliczne aminokwasow, wiec czesci dzieciakow moze meic podwyzszona glutamine we krwii, ale nie ma tu znaku rownosci z wieksza glutamina w mozgu,   a juz tymbardziej z glutaminianem !.

logika absurdalna,  bo zbyt upraszczajaca.
WNIOSEK: MANIPULACJA


Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 17:06:33
Avadoro, jak twoje światłe wywody mają się do twoich twierdzeń, że:

1. ALA nie jest chelatorem rtęci (podczas gdy cała masa naukowców twierdzi, że jest).

2. Dzieci z ASD nie są zatrute rtęcią (podczas gdy schemat, który sam wkleiłeś, wskazuje na rtęć jako jeden z głównych czynników środowiskowych działających na immunologię i układ  nerwowy).

3. najważniejsze: podając dzieciom ALA w małych dawkach, działamy na ich szkodę, wypłukujemy cynk, itp. (tylko bez zwodów, że mówiłeś o DMSA, bo takie kwiatki wypisywałeś już po wyjaśnieniu Donny, że my tu chelatujemy głównie ALA).

? ? ?

Jeśli chelatacja nie działa, jak twierdzisz, to dlaczego tylu dzieciom się poprawia po podawaniu ALA? Tylko nie kompromituj się, pisząc o jego właściwościach przeciwutleniających, bo dawki rzędu 5 mg (czyli 40 mg na dobę) raczej efektu antyoksydacyjnego nie mają (przy przeziębieniu bierze się standardowo 1000 mg witaminy C właśnie jako antyoksydant).
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 17:11:37
i to skreśla pana cutlera i jego piewce Jinxa jako osoby które mają coś w tej materii do powiedzenia

No to skreślaj sobie do woli. My (tzn. rodzice, którzy chelatują wg protokołu AC i wypowiadają się na tej tablicy) ich nie skreślamy, wręcz przeciwnie. Zazdrościsz? :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 17:28:35
bo dawki rzędu 5 mg (czyli 40 mg na dobę) raczej efektu antyoksydacyjnego nie mają

DAWKOWANIE

W cukrzycy: 300-600 mg dziennie, możliwe stosowanie łącznie z cynamonem, oba składniki działają wtedy synergistycznie, wzajemnie nasilając działanie obniżające poziom cukru we krwi. Należy pamiętać o kontroli tego poziomu i w konsultacji z lekarzem dostosować dawkowanie leków przeciwcukrzycowych. W przypadku stosowania kwasu alfa-liponowego jako ogólnego środka przeciwutleniającego zalecana porcja wynosi 20-50 mg dziennie.

http://www.solgar.pl/wiedza/leksykon/kwas-alfaliponowy


Tylko nie kompromituj się

baza na księżycu  ;D ;D ;D


Zazdrościsz? :)

to za duże słowo , ale fakt Armstrong był na księżycu


(http://blog.zap2it.com/frominsidethebox/neil-armstrong-moon-flag.jpg)

O say can you see by the dawn's early light,
What so proudly we hailed at the twilight's last gleaming,
Whose broad stripes and bright stars through the perilous fight,
O'er the ramparts we watched, were so gallantly streaming?
And the rockets' red glare, the bombs bursting in air,
Gave proof through the night that our flag was still there;
O say does that star-spangled banner yet wave,
O'er the land of the free and the home of the brave?


lalalala la la

 ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 17:44:47
Ze strony, którą podałeś:

Metale ciężkie, takie jak ołów, rtęć i kadm mogą tworzyć związki chelatowe z ALA i w ten sposób mogą być bezpiecznie usuwane z organizmu. Uważa się również, że ALA korzystnie wpływa na schorzenia związane z nadmiarem metali, np. żelaza w hemochromatozie.

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 17:45:40
Ze strony, którą podałeś:

Metale ciężkie, takie jak ołów, rtęć i kadm mogą tworzyć związki chelatowe z ALA i w ten sposób mogą być bezpiecznie usuwane z organizmu. Uważa się również, że ALA korzystnie wpływa na schorzenia związane z nadmiarem metali, np. żelaza w hemochromatozie.

kosmos  :D

poczytaj o selenocysteinie i co robi selen i jak wpływa ALA na te procesy związane z metylacją i detoksem to będziesz wiedzieć co chelatuje


Rola  selenu i selenoprotein na zatrucia rtęcią w ekspozycji środowiskowej i zawodowej

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1367848/

selen jest chelatorem, bezpośrednio wpływa na glutation oraz METALOTIONEINĘ ( KTÓRA TO CO ROBI TA METALOTIONEINA ? NO JUŻ WAM PISAŁEM .... BRAWO ---> USUWA METALE CIĘŻKIE Z ORGANIZMU )

 :D


swoją drogą dziwie się wam że nie podajecie większej ilości antyoksydantów, wasze dzieci dobrze na nie reagują a tu nic  :o

jest tyle opcji wsparcie systemu detoks i antyoksydacyjnego  :o

no ale WY rodzice już wszystko wiecie najlepiej



Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 18:13:33
Cytuj
swoją drogą dziwie się wam że nie podajecie większej ilości antyoksydantów, wasze dzieci dobrze na nie reagują a tu nic  :o

jest tyle opcji wsparcie systemu detoks i antyoksydacyjnego  :o

no ale WY rodzice już wszystko wiecie najlepiej

Podajemy większą ilosc antyoksydantow, w tym selen, ignorancie.

Cytuj
selen jest chelatorem, bezpośrednio wpływa na glutation oraz METALOTIONEINĘ ( KTÓRA TO CO ROBI TA METALOTIONEINA ? NO JUŻ WAM PISAŁEM .... BRAWO ---> USUWA METALE CIĘŻKIE Z ORGANIZMU )

i jednym z pierwszych sposobow na podniesienie metalotioneiny jest podawanie cynku, co dopiero co zjechales. cynku, ktory jest antyoksydantem.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 18:18:52
Cytuj
swoją drogą dziwie się wam że nie podajecie większej ilości antyoksydantów, wasze dzieci dobrze na nie reagują a tu nic  :o

jest tyle opcji wsparcie systemu detoks i antyoksydacyjnego  :o

no ale WY rodzice już wszystko wiecie najlepiej

Podajemy większą ilosc antyoksydantow, w tym selen, ignorancie.

Cytuj
selen jest chelatorem, bezpośrednio wpływa na glutation oraz METALOTIONEINĘ ( KTÓRA TO CO ROBI TA METALOTIONEINA ? NO JUŻ WAM PISAŁEM .... BRAWO ---> USUWA METALE CIĘŻKIE Z ORGANIZMU )

i jednym z pierwszych sposobow na podniesienie metalotioneiny jest podawanie cynku, co dopiero co zjechales. cynku, ktory jest antyoksydantem.

przestań skamleć
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 18:22:54
Ale dlaczego mówimy o zatruciu rtęcią i chelatowaniu z rtęci, przecież

ludzie - nie ma żadnej rtęci

Od tego zdania zaczyna się cały wątek :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 18:29:10
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Luty 10, 2013, 18:31:48
selen jest chelatorem, bezpośrednio wpływa na glutation oraz METALOTIONEINĘ ( KTÓRA TO CO ROBI TA METALOTIONEINA ? NO JUŻ WAM PISAŁEM .... BRAWO ---> USUWA METALE CIĘŻKIE Z ORGANIZMU )


Avadoro, gdzie wyczytaleś, że metalotioneina usuwa metale ciężkie z organizmu? Bo ja tylko znalazłam, że metalotioneina jest odpowiedzialna za kumulowanie metali ciężkich w wątrobie, nerkach i szpiku kostnym i wyłącza je z metabolizmu
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 18:37:16
selen jest chelatorem, bezpośrednio wpływa na glutation oraz METALOTIONEINĘ ( KTÓRA TO CO ROBI TA METALOTIONEINA ? NO JUŻ WAM PISAŁEM .... BRAWO ---> USUWA METALE CIĘŻKIE Z ORGANIZMU )


Avadoro, gdzie wyczytaleś, że metalotioneina usuwa metale ciężkie z organizmu? Bo ja tylko znalazłam, że metalotioneina jest odpowiedzialna za kumulowanie metali ciężkich w wątrobie, nerkach i szpiku kostnym i wyłącza je z metabolizmu

to nie jest tajna wiedza , metalotioneina jest w opisach autyzmu , napisałem o niej na wątku "tak sobie pomyślałem" , publikacji na ten temat jest setki ---> to wiedza rzekłbym powszechna bez dzielenia włosa na czworo

ale dla pewności srawdź sobie tu na uniprocie  :D

http://www.uniprot.org/uniprot/?query=family:%22metallothionein+superfamily.+Type+1+family%22
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 10, 2013, 18:40:12
Cytuj
powtarzam ---> nie ma rtęci , nie ma jej w organizmach waszych dzieci, w mózgach , wątrobie i nigdzie indziej , nie znaleziono jej również w badaniach pośmiertnych autystów. Wasza rtęć to mit stworzony przez cutlera bo miał plombę z amalgamatu ale nie pomyślał ten kretyn że czałe swoje życie pracował dla NASA przy metalach , więc się chłopak zatruł --> znalazł winnego plombę z zęba   ;D ;D . I ten koleś mówi wam jak leczyć wasze dzieci i poucza naukowców że nie potrafią skalibrować sprzętu laboratoryjnego żeby znaleźć mityczną rtęć. Ten facet to przygłup bez żadnej wiedzy medycznej, biochemicznej oraz ( dla wiadomości Jinxa ) ---> farmakologicznej

tylko człowiek o małej inteligencji może myślec w tak prosty sposob ze wiedza jaka zdobywa doktor chemii ma zastosowanie tylko w jednej dziedzinie aplikacji chemii.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 18:50:27
http://devdelay.org/newsletter/articles/html/251-metallothionein-update.html
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 19:06:47
powtarzam ---> nie ma rtęci , nie ma jej w organizmach waszych dzieci, w mózgach , wątrobie i nigdzie indziej , nie znaleziono jej również w badaniach pośmiertnych autystów.

Naprawdę? A skąd ty to wiesz? Źródła naukowe poproszę.

Ten facet to przygłup bez żadnej wiedzy medycznej, biochemicznej oraz ( dla wiadomości Jinxa ) ---> farmakologicznej

A ty z czego masz doktorat? Jakie masz podstawy do nazywania kogokolwiek "przygłupem"?

Powiem ci coś - mnie jako matkę mało obchodzi, czy to, co zatruło moje dziecko, jest rtęcią, ołowiem, jadem komara czy kałem mamuta. Dla mnie jest ważne, żeby mojemu dziecku pomóc. Jeśli procedura zwana "chelatacją wg protokołu Cutlera" przynosi zauważalne efekty w poprawie stanu zdrowia mojego dziecka, to choćby tysiąc takich trolli jak ty wyło chórem, ich wycie nie przekona mnie, że mam tego nie robić. Zwłaszcza że prace naukowe potwierdzają zatrucie rtęcią jako przyczynę autyzmu, czy ci się to podoba czy nie. Jak dotąd wiele osób odnotowuje sukcesy ze stosowania protokołu Cutlera. Ta tablica powstała głównie po to, żeby ludzie mogli dzielić się swoimi doświadczeniami ze stosowania tego protokołu. Większość przeczytała na ten temat o wiele więcej od ciebie.

Widziałeś kiedyś na żywo dziecko autystyczne? Wiesz dokładnie, jak zachowuje się takie dziecko? Czy tylko poczytałeś w Wikipedii?
A wiesz, jakie są objawy zatrucia rtęcią?
Polecam: http://abcmt.org/A%20Novel%20Form%20of%20Mecury%20Poisoning.pdf
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 19:13:16

Naprawdę? A skąd ty to wiesz? Źródła naukowe poproszę.


już cytowałem na innym wątku ale widać nie czytałaś być może byłaś zajęta kłótniami , dogryzaniem i wyśmiewaniem tego co inni piszą.

Kobieto rób co chcesz ale nie przymuszaj mnie do robienia tego co ty chcesz i myślenia tego co dla ciebie jest dogmatem.

jak ci pomaga ALA jako chelator w dawce 40 mg to się chelatuj. Pomyśl że nawet nie musisz tu zaglądać bo ci się zwiększa stres oksydacyjny.

Pomyśl o tym



A wiesz, jakie są objawy zatrucia rtęcią?

a wiesz dlaczego czytając o jakchś chorobach dochodzisz do wniosku że je masz ? To ten sam mechanizm
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 19:29:40

A wiesz, jakie są objawy zatrucia rtęcią?


a tak wyglądają wasze dzieci ?

http://www.google.pl/search?q=acrodynia&hl=pl&tbo=u&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=kuYXUeG2LYbJhAenxYDAAw&ved=0CEAQsAQ&biw=1440&bih=809
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 19:43:31
Zdziwiłbyś się.

Kliknij sobie na czarno-białe zdjęcie z twojego linku, drugi rząd pierwsze z lewej. Wyskoczy link - wewnątrz jest artykuł na temat powiązań autyzmu z rtęcią i porównanie zdjęć dziecka z akrodynią (dokładnie tego z czarno-białego zdjęcia) i dziecka autystycznego.
http://www.autismtruth.org/Archived/60minutes_112004.html

Niskie dawki rtęci nie muszą powodować ran na ciele (chociaż objawy skórne niewiadomego pochodzenia są częste u autystów), za to wystarczają do zatrucia dziecka na tyle, żeby spowodować zaburzenia rozwoju.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 19:49:37
chociaż objawy skórne niewiadomego pochodzenia są częste u autystów

to najczęściej zapalenia kontaktowe skóry, nie mów mi o skórze i problemach z nią związanych bo wiem o tym aż za dużo.

procesy oksydacji jeśli zachodzą w warstwach podskórnych dają efekty skórne np ze względu na oksydację frakcji LDL cholesterolu co daje oxLDL czyli toksynę , taka toksyna inicjuje różne stany zapalne w organizmie.

Głupi wysyp toksyn z wątroby powoduje swędzenie skóry i wysypki.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 19:53:11
Chodziło mi tylko o to, że dzieci z akrodynią (bez objawów skórnych albo z niewielkimi) bardzo przypominają dzieci autystyczne. To była odpowiedź na twoje pytanie z poprzedniego postu. Choroby skóry jako takie mało mnie interesują w tym kontekście.

Swoją drogą fajnie, że sam dostarczasz kolejnych dowodów na powiązania między zatruciem Hg i autyzmem :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 10, 2013, 19:55:03
avadoro: szkoda, że niewygodne argumenty pomijasz. Zignorowałeś zupełnie linki do publikacji na temat tego, że ALA jest chelatorem, które podała Donna. Zignorowałeś też wiele wypowiedzi jinxa.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 10, 2013, 20:01:17
Avadoro jest specjalitą w bardzo wąskiej dziedzinie - własnych problemów skórnych. Ignoruje wszystko, co wybiega poza ten obszar.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 20:13:33
Avadoro jest specjalitą w bardzo wąskiej dziedzinie - własnych problemów skórnych. Ignoruje wszystko, co wybiega poza ten obszar.

zdziwiłabyś się  :-*

jak na zasłużonego moderatora dyskusji nie błysnęłaś
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 20:18:12
No, to co nam powiesz o tej akrodynii? Jest związek z autyzmem czy nie?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 20:18:24
Chodziło mi tylko o to, że dzieci z akrodynią (bez objawów skórnych albo z niewielkimi) bardzo przypominają dzieci autystyczne.

inna nazwa tej choroby to choroba różowa, od koloru skóry

bo takie ma objawy właśnie, więc raczej to typowy objaw u was go nie ma
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2013, 20:26:13
Chodziło mi tylko o to, że dzieci z akrodynią (bez objawów skórnych albo z niewielkimi) bardzo przypominają dzieci autystyczne.

inna nazwa tej choroby to choroba różowa, od koloru skóry

bo takie ma objawy właśnie, więc raczej to typowy objaw u was go nie ma

Nieprawda.
Choćby z wikipedii masz objawy akrodynii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akrodynia
Akrodynia (Choroba Seltera, Feera i Swifta) – zespół chorobowy wieku wczesnego dzieciństwa, charakteryzujący się wzmożoną pobudliwością nerwową, rozdrażnieniem, apatią i nadmiernym ślinieniem.

Przyczyną tej choroby jest prawdopodobny kontakt małego dziecka ze związkami rtęci (zatrucie rtęcią). Charakterystycznymi objawami wskazującymi na tę chorobę jest zaczerwienienie rąk i nosa, występuje nadmierne pocenie się, ciśnienie w krwi jest podwyższone.


W innych zrodlach jest tez obnizone napiecie miesniowe, zaburzenia laknienia.

Slusznie pisze favorita - bez objawow skornych (ktore i tak wiele dzieciakow naszych ma) - to objawy podobne do dzieci z autyzmem.
Jak nie umiesz przyswoic tekstu z linka ktory wkleila favorita, to tu masz na ten temat artykul po polsku: http://autyzm.arsthanea.com/35/

Cytuj
Kobieto rób co chcesz ale nie przymuszaj mnie do robienia tego co ty chcesz i myślenia tego co dla ciebie jest dogmatem.

i vice versa

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 20:27:15
Chodziło mi tylko o to, że dzieci z akrodynią (bez objawów skórnych albo z niewielkimi) bardzo przypominają dzieci autystyczne.

inna nazwa tej choroby to choroba różowa, od koloru skóry

bo takie ma objawy właśnie, więc raczej to typowy objaw u was go nie ma

Aha, "raczej to typowy objaw" - ale czy konieczny? A wiesz, że nawet choroby zakaźne (jak różyczka czy ospa), gdzie typowym objawem jest charakterystyczna wysypka, mogą przebiegać bez tej wysypki? To nic nadzwyczajnego.

Poza tym akrodynia dotyczy głównie zatruć związakmi rtęci znajdującymi się m.in. w maściach dermatologicznych. Stąd prawdopodobnie objawy skórne. Dzieci z autyzmem zatruwane są rtęcią ze szczepionek, wstrzykiwaną prosto do krwi. Widzisz sam różnicę, czy mam wyjaśnić?

Oj coś cienko ci idzie ta argumentacja.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 20:35:38
no dobra, widzę znów  przypływ rtęci to się pożegnam

(http://www.e-automatyka.eu/logos/0000/2324/MVI.jpg)

czujnik rtęci macie gratis ...

 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 20:39:29

Choćby z wikipedii masz objawy akrodynii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akrodynia


gratuluję źródeł wiedzy zwłaszcza to ślinienie znasz z autopsji
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 10, 2013, 20:40:19
avadoro: ZNOWU ZACZYNASZ IGNOROWAĆ NIEWYGODNE DLA CIEBIE ARGUMENTY?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2013, 20:43:07

Choćby z wikipedii masz objawy akrodynii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akrodynia


gratuluję źródeł wiedzy zwłaszcza to ślinienie znasz z autopsji

Jak ci wklejam badania naukowe to ani slowem nie zareagujesz, to pomyslalam ze zacytuje zrodlo bardziej na twoim poziomie, to się moze odezwiesz i się nie pomylilam.

I tak,znam z autopsji. Moja corka miala ten objaw. I co najmniej kilka mam na tym forum o tym pisalo. Pojawil się w referacie dr W. Shaw na konferencji o autyzmie,z ktorej referaty tu opisywalam. To dosc czesty objaw u autystow - i jeden z istotnych objawow akrodynii.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 20:44:01

Choćby z wikipedii masz objawy akrodynii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akrodynia


gratuluję źródeł wiedzy

Uważasz, że to źródło jest bardziej naukowe?

W cukrzycy: 300-600 mg dziennie, możliwe stosowanie łącznie z cynamonem, oba składniki działają wtedy synergistycznie, wzajemnie nasilając działanie obniżające poziom cukru we krwi. Należy pamiętać o kontroli tego poziomu i w konsultacji z lekarzem dostosować dawkowanie leków przeciwcukrzycowych. W przypadku stosowania kwasu alfa-liponowego jako ogólnego środka przeciwutleniającego zalecana porcja wynosi 20-50 mg dziennie.

http://www.solgar.pl/wiedza/leksykon/kwas-alfaliponowy
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 20:54:28
Moja corka miala ten objaw

Moja też.

Jak również te objawy: http://www.atsu.edu/postgrad/dermatology/ppt/contact22005_files/frame.htm#slide0097.htm
(ze strony ze zdjęciami, którą byłeś łaskaw zalinkować).

Co do opuchlizny, miała ją nie tylko na stopach, ale na całym ciele - pisałam o tym wielokrotnie, nie mając pojęcia, że to jeden z objawów akrodynii. Ustąpiło po około roku chelatacji "antyoksydantem" ALA.

Tak więc - dzięki za te linki :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 21:10:42
poziom dawek antyoksydantu ala to wiedza ogólnodostępxa , to akurat strona producenta
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 21:14:13
A objawy akrodynii to jakaś wiedza tajna?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 10, 2013, 21:20:01
A objawy akrodynii to jakaś wiedza tajna?
nie dlatego znaldienie rtęci w tej chorobie to źaden problem w przeciwieństwie do autyzmu.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 10, 2013, 21:25:24
A objawy akrodynii to jakaś wiedza tajna?
nie dlatego znaldienie rtęci w tej chorobie to źaden problem w przeciwieństwie do autyzmu.

Rozumiem, że sprawdzałeś osobiście, jak to wygląda w obydwu tych przypadkach? Albo chociaż zacytujesz jakieś źródło twojej wiedzy w tym temacie?

Może coś na stronie Solgara by było?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 08:45:18
Zdaje się że jest tu dziecko które mało robioną chelatację ALA bez całej masy supli na początku i interwencja przyniosła spektakularne efekty.  Może mama nas czyta? :)

czytam Roma czytam :) jeszcze trochę tej kłótni mi zostało do odczytania .
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 11, 2013, 09:00:40
Sezamku, czy czujesz się przekonana przez avadoro?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 09:19:43
Sezamku, czy czujesz się przekonana przez avadoro?
 
Przekonana do czego? przecież on tu nic nowego nie wnosi (oczywiście pomijam chamskie wypowiedzi-bo to akurat JEST NOWOŚĆ na forum)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 09:49:52
A ja osobiście uważam tę kłótnię za konstruktywną :)

Czasami zdarzają się tu zadymy tego rodzaju i oczywiście można zadymiarza ignorować, ale ja myślę, że nie tędy droga, bo w takich "dyskusjach" wychodzą często ciekawe zagadnienia - i to jest realny zysk.

Avadoro był wczoraj łaskaw podjąć temat akrodynii, żeby się ponabijać, że nasze dzieci nie wyglądają jak dzieci zatrute rtęcią, podczas gdy jego link dostarczył informacji, że nie dość, że wyglądają podobnie, to jeszcze mają wiele tych samych objawów. Dla mnie objawieniem były informacje (które wyszukałam właśnie dzięki uprzejmości Avadoro :) ), że przy akrodynii występuje często obrzęk stóp - no u mojej młodej to były nie tylko stopy, ale praktycznie całe ciało, chociaż stopy i dłonie najbardziej, w drugiej kolejności buzia. Stopy w najgorszym czasie były tak opuchnięte, że prawie nie widać było kostek, całe ciało było jakby "napompowane", bo to nie był tłuszcz, właśnie wyglądało na lekki, przewlekły obrzęk. Pisałam wiele razy na forum o tym dziwnym objawie, zastanawiałam się, czy to ma związek z jakimś trzymaniem wody w organizmie, a jeśli tak, to dlaczego - tu bym miała wreszcie odpowiedź, która uzupełnia całość układanki, bo dziwnym trafem ta opuchlinka zeszła po roku chelatacji i dziecko odzyskało normalne proporcje dziewczynki w jej wieku. Drugi objaw to zapalenie jamy ustnej - ona miała przeboje z jamą ustną i zębami od niemowlaka, zapalenie też miała (z krostami w buzi i na języku oraz z wysoką gorączką), ślinienie tak samo, nadmiar śliny "przelewała" w rękawy, które gryzła i miętoliła w buzi, aż stawały się mokre po ramię - ogólnie bardzo ciekawe te zbieżności.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: p w Luty 11, 2013, 09:58:11
te zdjęcia są makabryczne, ale również znalazłam wiele podobieństw. przede wszystkim większość liszajów i nadżerek, problemy z zębami i dziąsłami (to było jakby przewlekła zapalenie, ale niektórzy lekarze stwierdzali, że widocznie "tak ma"), pękanie skóry, a nawet kształt palców i uszu! (te uszy zawsze mnie intrygowały) a o ślinieniu nie wspomnę, bo to taki standard przy tych zaburzeniach. minęło jej dopiero po kilkunastu cyklach chelatacji, czyli jak miała jakieś 5 i pół roku. a śliniła się tak, że musiałam ją przebierać kilka razy w ciągu dnia... co ciekawe kształt uszu i palców małej też zmienił się w trakcie chelatacji, uszy nie są już takie spiczaste...
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:19:45


Kliknij sobie na czarno-białe zdjęcie z twojego linku, drugi rząd pierwsze z lewej. Wyskoczy link - wewnątrz jest artykuł na temat powiązań autyzmu z rtęcią i porównanie zdjęć dziecka z akrodynią (dokładnie tego z czarno-białego zdjęcia) i dziecka autystycznego.
http://www.autismtruth.org/Archived/60minutes_112004.html



dlatego zdjęcia są czarno białe ( w dobie full HD ) żeby nie było widać różnicy w kolorze skóry , która w acrodynii jest różowa , jedyne podobieństwo jakie jest na tych zdjęciach to to że jedno dziecko śpi a drugie ma przymknięte oczy - wyciąganie wniosku na podstawie przymkniętych oczu że to te same choroby to zwykła manipulacja - a patrząc na stronę na której są te zdjęcia ---> spisek szepionkowy ---> rozumiem pomysł bo zapewne trafii do przekonania mniej poinformowanej osoby, jednak pozostałe zdjęcia mówią zgoła co innego.


(http://i.ytimg.com/vi/um8ZWZWahsM/0.jpg)
to typowy objaw zatrucia rtęcią ---> różowa skóra , w tym wypadku również drobne stany zapalne
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:23:59
tutaj zatrucie rtęcią u małej dziewczynki ( nie ma autyzmu )

(http://www.vaccinationnews.com/sites/default/files/DailyNews/2003/January/29ff2.gif)

i dłoń

(http://www.cmaj.ca/content/168/2/201/F2.medium.gif)


to zatrucie rtęcią u bliźniaczek



http://www.vaccinationnews.com/DailyNews/2003/January/PinkLadies24.htm



różowa skóra to cecha charakterystyczna zatrucia rtęcią, wygląda to jak na zdjęciach
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:26:26
i patrzcie zatrucie rtęcią u dziewczynek ----> a nie mają autyzmu


ale zaraz pewnie znajdzie się ktoś kto będzie tu udowadniał że na peno mają autyzm bezobjawowy

 ;D ;D ;D

aha, jeśli piszecie o różnych objawach które mają wasze dzieci na podstawie zalinkowanych zdjęć to proponuję kliknąć to jakieś konkretne  zdjęcie bo występują tam różne choroby, nie tylko acrodynia --> także nie wiem czy wam współczuć czy radzić żebyście lepiej klikały na to co wykorzystujecie w swoich kąśliwościach.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 10:35:47
Długo myślałeś, jak z tego wybrnąć? :)

Wiem, że choroby skóry to twój "konik", ale nie wszystko się do nich sprowadza. Ja zwracam uwagę też na inne objawy akrodynii, które się pokrywają z objawami obserwowanymi w autyzmie i to głównie mnie interesuje. Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć? Już ci pisałam, że akrodynia często była wynikiem smarowania skóry masciami z dodatkiem związków rtęci (wygooglaj sobie), więc objawy skórne są do przewidzenia. To też tłumaczy brak autyzmu. Nasze dzieci dostały rtęć domięśniowo, prosto w układ krwionośny, bez tej bariery ochronnej, jaką bądź co bądź jest skóra. Akrodynia nie jest definiowana jako wynik wstrzyknięcia rtęci, tylko innych rodzajów ekspozycji na ten pierwiastek - naprawdę to dla ciebie nie jest różnica?

A że na zdjęciu dziecko śpi i zdjęcie jest czarno-białe, żeby nie widać było koloru skóry - fajnie to sobie wykombinowałeś, ale wytłumaczenie dla czarno-białej fotki jest znacznie prostsze i mniej spiskowe niż twoja "teoria skórna", po prostu popatrz na datę pod zdjęciem :) W tamtych czasach raczej trudno było o kolorową fotografię :)

Gwoli ścisłości - nie twierdzę, że autyzm = akrodynia, bo tak nie jest, chodzi o zbieżnośc wielu objawów, którą tylko przy bardzo złej woli można zignorować - normalnie powinna co najmniej niepokoić i zapalić czerwoną lampkę.

Dawaj dalej, może znowu coś fajnego znajdziesz :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 10:37:41
klótnia teraz jest konstruktywna bo odbiegla na chwile od tematu poczatkowego-i oby sie ten stan utrzymał :). Poprzednie posty wpisalam w trakcie czytania wątku stad koment o "tekstach" .

Avadoro-a jakie objawy oprócz fizycznych mają te dziewczynki?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:39:59
Długo myślałeś, jak z tego wybrnąć? :)



wybrnąć z czego ? ty tutaj prowadzisz sobie jakieś gierki ? po prostu zajrzałem na forum to odpowiadam na głupoty które sadzicie

W tamtych czasach raczej trudno było o kolorową fotografię :)


na serio ? popatrz a ja wkleiłem w kolorze a ktoś robił tę stronę i chyba wiedział co wybrać do wklejenia
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 11, 2013, 10:40:11
favorita, ja ci odpowiem, czemu była ta opuchlizna.

Otóż organizm ma własne mechanizmy detoksyfikujące. Jeśli nie jest w stanie wyrobić z nadmiarem przez wątrobę/nerki, to wiąże toksyny z wodą (jest rozpuszczalnikiem) i kieruje to jak najdalej od wewnętrznej części organizmu, czyli pod skórę. Duże spożycie wody determinuje/mobilizuje mechanizm samooczyszczania, więc jeśli nawet tylko od ALA dziecko więcej sika i przyjmuje płynów, to jest to korzystne, bo wiem, że dziecko jest trudno zmusić do wypicia 2 litrów wody dziennie.
Podobnie rzecz ma się z celulitisem. To tłuszcz, który pod skórą wiąże toksyny. Pomaga też picie dużej ilości wody.

Aha. co do akrodynii, to ona też nie występuje u każdego narażonego dziecka. Istotne są predyspozycje genetyczne, jak się twierdzi w literaturze. Stąd jedne dzieci po zastosowaniu maści mają, a inne nie. Podobnie jest z ASD. Jedne po szczepionkach mają, a inne nie. McCandless twierdzi, że istotny jest poziomi glutationu w momencie podania pierwszej szczepionki z thiomersalem/pierwszej ekspozycji na rtęć (może być to też w okresie ciąży).
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 10:42:53
dlatego zdjęcia są czarno białe ( w dobie full HD ) żeby nie było widać różnicy w kolorze skóry , która w acrodynii jest różowa , jedyne podobieństwo jakie jest na tych zdjęciach to to że jedno dziecko śpi a drugie ma przymknięte oczy - wyciąganie wniosku na podstawie przymkniętych oczu że to te same choroby to zwykła manipulacja - a patrząc na stronę na której są te zdjęcia ---> spisek szepionkowy ---> rozumiem pomysł bo zapewne trafii do przekonania mniej poinformowanej osoby, jednak pozostałe zdjęcia mówią zgoła co innego.

bo zatrucie rtecia ma wiele postaci ze wzgledu na typ zatrucia i jego interakcje z genetyka danej osoby. to nie jest tak proste jak wymienienie kilku symptomow jak 'akrodynia' dopasowanie do chorego - i jak nie ma akrodyni to nie ma zatrucia.

trzeba rozumiec mechanizmy oddzialywania rteci na organizm oraz ich ogromna złożoność - a do tego jest potrzebna choc odrobina IQ.

przykladowo, myslacym ludziom takie cos by dało do myslenia:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3173747/

Ancestry of Pink Disease (Infantile Acrodynia) Identified as a Risk Factor for Autism Spectrum Disorders
Przodkowie z Akrodynią rozpoznani jako czynnik ryzyka dla Zaburzeń ze Spektrum Autyzmu

- wnukowie osób ktore przeżyły Akrodynie maja 6krotnie wieksze ryzyko zapadalnosci na autyzm.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 11, 2013, 10:46:46
też się zgadzam, że w tej dyskusji padło więcej rzeczowych argumentów, niże gdziekolwiek indziej, przynajmniej w tak skondensowanej formie.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 11, 2013, 10:47:53
Favorita, uświadomiłaś mi, skąd u mojej małej były takie jakby 'napuchnięte nóżki" na początku zatrucia. Jak poduszeczki. Normalnie żadnych bucików nie mogliśmy dobrać. Z resztą ona cała była taka jakby opuchnięta, ale mnie się wydawało, że po prostu tak ma. Jednakże na tle innych pulchnych dzieci, wyglądała dziwnie.

Dzięki Avorodo za ten trop ;D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 10:50:21
favorita, ja ci odpowiem, czemu była ta opuchlizna.

Otóż organizm ma własne mechanizmy detoksyfikujące. Jeśli nie jest w stanie wyrobić z nadmiarem przez wątrobę/nerki, to wiąże toksyny z wodą (jest rozpuszczalnikiem) i kieruje to jak najdalej od wewnętrznej części organizmu, czyli pod skórę. Duże spożycie wody determinuje/mobilizuje mechanizm samooczyszczania, więc jeśli nawet tylko od ALA dziecko więcej sika i przyjmuje płynów, to jest to korzystne, bo wiem, że dziecko jest trudno zmusić do wypicia 2 litrów wody dziennie.
Podobnie rzecz ma się z celulitisem. To tłuszcz, który pod skórą wiąże toksyny. Pomaga też picie dużej ilości wody.

Borsooq, ona akurat piła i sikała hektolitrami długo przed chelatacją - to było zresztą nienormalne.

Oczywiście, że może to mieć związek (i na pewno ma) z obciążeniem wątroby i ogólnie układu detoksyfikacyjno-wydalniczego, stąd obrzęki (w akrodynii też) - ani przez moment temu nie zaprzeczyłam w tym, co napisałam.

Ale tu znowu chodzi o skutek, a ja bym chciała znać przyczynę :) DLACZEGO ta wątroba była tak obciążona? Skąd te toksyny w takich ilościach? Dlaczego organizm aż tak nie dawał rady? To mnie interesuje.

co do akrodynii, to ona też nie występuje u każdego narażonego dziecka. Istotne są predyspozycje genetyczne, jak się twierdzi w literaturze. Stąd jedne dzieci po zastosowaniu maści mają, a inne nie. Podobnie jest z ASD. Jedne po szczepionkach mają, a inne nie. McCandless twierdzi, że istotny jest poziomi glutationu w momencie podania pierwszej szczepionki z thiomersalem/pierwszej ekspozycji na rtęć (może być to też w okresie ciąży).

Otóż to.

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:50:45

trzeba rozumiec mechanizmy oddzialywania

polecam ci zatem obejrzenie tego materiału filmowego , trwa tylko minutę - dasz radę --> uwierz

http://www.youtube.com/watch?v=R55e-uHQna0

niech moc będzie z tobą

Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 11, 2013, 10:54:14
Avorodo, śmieszny jesteś ;D
Brakuje argumentów?
nawet nie przeczytałes tego co wkleił jinx?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 10:54:57
Cytuj
niech moc będzie z tobą

A z toba IQ.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 10:55:53
Jasne ze nie przeczytał. Juz Darth Vader miał wiecej honoru niż ten bałwan.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:56:16
Avorodo, śmieszny jesteś ;D
Brakuje argumentów?
nawet nie przeczytałes tego co wkleił jinx?

fakt  :D :D
 
to od czasu jego wykładu o farmako- kinetyce  :D :D i kierunku i wielkości strzałek
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 10:56:55
Cytuj
niech moc będzie z tobą

A z toba IQ.

O jacie :D :D :D

Dzięki za poprawę humoru na cały dzień :)

Avorodo, śmieszny jesteś ;D
Brakuje argumentów?

Ale za to fajne linki wyszukuje, dajmy mu działać :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 10:58:17
tutaj zatrucie rtęcią u małej dziewczynki ( nie ma autyzmu )

(http://www.vaccinationnews.com/sites/default/files/DailyNews/2003/January/29ff2.gif)

i dłoń

(http://www.cmaj.ca/content/168/2/201/F2.medium.gif)


to zatrucie rtęcią u bliźniaczek



http://www.vaccinationnews.com/DailyNews/2003/January/PinkLadies24.htm



różowa skóra to cecha charakterystyczna zatrucia rtęcią, wygląda to jak na zdjęciach

czekam na komentarze, że wasze dzieci też tak mają ...

kto pierwszy ?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 10:58:59
Favorita, uświadomiłaś mi, skąd u mojej małej były takie jakby 'napuchnięte nóżki" na początku zatrucia. Jak poduszeczki. Normalnie żadnych bucików nie mogliśmy dobrać. Z resztą ona cała była taka jakby opuchnięta, ale mnie się wydawało, że po prostu tak ma. Jednakże na tle innych pulchnych dzieci, wyglądała dziwnie.

Apple, mogłabyś jeszcze coś o tym napisać? Zniknęło już?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:00:43
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 11, 2013, 11:04:09
Favorita, uświadomiłaś mi, skąd u mojej małej były takie jakby 'napuchnięte nóżki" na początku zatrucia. Jak poduszeczki. Normalnie żadnych bucików nie mogliśmy dobrać. Z resztą ona cała była taka jakby opuchnięta, ale mnie się wydawało, że po prostu tak ma. Jednakże na tle innych pulchnych dzieci, wyglądała dziwnie.

Apple, mogłabyś jeszcze coś o tym napisać? Zniknęło już?

tak, teraz mała wygląda ok, wiesz dopiero zaczęłam w to wnikać, oglądam jej zdjęcia z tych czasów,
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 11, 2013, 11:05:38
Avorodo, tak na marginesie, to dla Ciebie:

http://www.youtube.com/watch?v=47kRj2b8SXw
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 11, 2013, 11:10:53
avadoro, myślałem, że ty masz coś do powiedzenia, ale jednak jesteś zwykłym trollem. Szok dla mnie to jest, jak można mieć takie braki w ogładzie. Jesteś między ludźmi, nawet, jeśli wydaje ci się inaczej. Internet daje ci wrażenie anonimowości i pewnej bariery, za którą wydaje ci się, że możesz robić co chcesz.
Dam ci dobrą radę: pisz tylko to, co byś był w stanie ludziom powiedzieć wprost, w oczy. Inaczej, wg mnie powinieneś dostać bana na ochłonięcie.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 11:11:19
bla bla bla

zastanawia mnie jedna rzecz

JAK MATKA TYLU DZIECI MOŻE CAŁY WCZORAJSZY DZIEŃ SIEDZIEĆ NA FORUM I DZIŚ OD RANA I FLOODOWAĆ NON STOP


NIE ZAJMUJESZ SIE NIMI CZY TO TYLKO WIRTUALNE DZIECI ŻE PROWADZISZ TAK OŻYWIONE ŻYCIE FORUMOWE ?


avadoro-a ty co porabiasz? bo chyba bardzo sie nudzisz i masz jakies niedobory w zakresie konfliktów...


Co do opuchlizny i złażącej skóry z rąk oraz stóp (trwało to okolo 3 miesiace, rece i stopy były bordowe, pojawialy sie bable, skora schodziła płatami i warstwami-wykluczylismy kawasaki oraz szkarlatynę-i tak naprawde nikt nie doszedl co to bylo). U mojego syna te objawy pojawily sie dwukrotnie.

Równiez był bardzo obrzeknięty jako maluch.Teraz te objawy zniknęły.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:11:40
Avorodo

avodaro

zauważyłem że ten błąd popełniany w czytaniu mojego screen name'a jest charakterystyczny dla innego forumowego osobnika ?

to twój jedyny nick tutaj ?

 :D :D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 11:12:59
czekam na komentarze, że wasze dzieci też tak mają ...
kto pierwszy ?

Jinx ci przecież odpowiedział:

zatrucie rtecia ma wiele postaci ze wzgledu na typ zatrucia i jego interakcje z genetyka danej osoby. to nie jest tak proste jak wymienienie kilku symptomow jak 'akrodynia' dopasowanie do chorego - i jak nie ma akrodyni to nie ma zatrucia.

Do ciebie naprawdę nie dociera, czy tylko tak udajesz? Czepiłeś się tej skóry jak rzep, wiem, że to twoja specjalność, ale wyloozuj już ze skórą, nasze dzieci NIE MAJĄ AKRODYNII tylko AUTYZM, najprawdopodobniej na tle zatrucia niskimi dawkami rtęci.

bla bla bla

zastanawia mnie jedna rzecz

JAK MATKA TYLU DZIECI MOŻE CAŁY WCZORAJSZY DZIEŃ SIEDZIEĆ NA FORUM I DZIŚ OD RANA I FLOODOWAĆ NON STOP


NIE ZAJMUJESZ SIE NIMI CZY TO TYLKO WIRTUALNE DZIECI ŻE PROWADZISZ TAK OŻYWIONE ŻYCIE FORUMOWE ?


To akurat nie twój problem :) Pracuję w takim trybie, że sama reguluję sobie czas pracy, nie twój interes, kiedy mam ochotę posiedzieć na forum. A o moje dzieci się nie martw, dzięki za troskę, ale krzywda im się nie dzieje :) Gdyby nie to forum, z moją córką byłoby bardzo źle. Nie tobie dyktować mi, co mam robić.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 11, 2013, 11:15:17
Avorodo

avodaro

zauważyłem że ten błąd popełniany w czytaniu mojego screen name'a jest charakterystyczny dla innego forumowego osobnika ?


to twój jedyny nick tutaj ?

 :D :D

(http://www.pablik.pl/slownik/img/foto/facepalm.jpeg)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:16:18
A o moje dzieci się nie martw, dzięki za troskę, ale krzywda im się nie dzieje :) Gdyby nie to forum, z moją córką byłoby bardzo źle. Nie tobie dyktować mi, co mam robić.

spamowałaś całą niedzielę, tak się tylko zastanowiłem , no ale to świat wirtualny , tu nawet Jinx jest ...

 :D :D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 11:17:25
Favorita, uświadomiłaś mi, skąd u mojej małej były takie jakby 'napuchnięte nóżki" na początku zatrucia. Jak poduszeczki. Normalnie żadnych bucików nie mogliśmy dobrać. Z resztą ona cała była taka jakby opuchnięta, ale mnie się wydawało, że po prostu tak ma. Jednakże na tle innych pulchnych dzieci, wyglądała dziwnie.

Apple, mogłabyś jeszcze coś o tym napisać? Zniknęło już?

tak, teraz mała wygląda ok, wiesz dopiero zaczęłam w to wnikać, oglądam jej zdjęcia z tych czasów,

Co do opuchlizny i złażącej skóry z rąk oraz stóp (trwało to okolo 3 miesiace, rece i stopy były bordowe, pojawialy sie bable, skora schodziła płatami i warstwami-wykluczylismy kawasaki oraz szkarlatynę-i tak naprawde nikt nie doszedl co to bylo). U mojego syna te objawy pojawily sie dwukrotnie.

Równiez był bardzo obrzeknięty jako maluch.Teraz te objawy zniknęły.

A ja myślałam kiedyś, że tylko moja to ma...
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:18:04
tutaj zatrucie rtęcią u małej dziewczynki ( nie ma autyzmu )

(http://www.vaccinationnews.com/sites/default/files/DailyNews/2003/January/29ff2.gif)

i dłoń

(http://www.cmaj.ca/content/168/2/201/F2.medium.gif)


to zatrucie rtęcią u bliźniaczek



http://www.vaccinationnews.com/DailyNews/2003/January/PinkLadies24.htm



różowa skóra to cecha charakterystyczna zatrucia rtęcią, wygląda to jak na zdjęciach

czekam na komentarze, że wasze dzieci też tak mają ...

kto pierwszy ?

śmiało , pisać

te zdjęcia to objaw zatrucia rtęcią - różowa skóra
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 11:18:51
te zdjęcia to objaw zatrucia rtęcią

Jeden z wielu.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: romana w Luty 11, 2013, 11:19:41
U mojego synka takie obierające się płaty skóry na wewnętrznej stronie dłoni wystąpiły w wieku 2 lat przez okres ok. Miesiąca. Ustąpiły po urlopie nad morzem, później pojawiły się raz jeszcze na krótko. Kilku dermatologów to widziało i nic, a ja pamiętam to jak dziś bo to jedyna zmana jaką mój synek miał kiedykolwiek na skórze. Ale to oewnie zbieg okoliczności.  :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 11:20:57
bla bla bla

zastanawia mnie jedna rzecz

JAK MATKA TYLU DZIECI MOŻE CAŁY WCZORAJSZY DZIEŃ SIEDZIEĆ NA FORUM I DZIŚ OD RANA I FLOODOWAĆ NON STOP


NIE ZAJMUJESZ SIE NIMI CZY TO TYLKO WIRTUALNE DZIECI ŻE PROWADZISZ TAK OŻYWIONE ŻYCIE FORUMOWE ?


avadoro-a ty co porabiasz? bo chyba bardzo sie nudzisz i masz jakies niedobory w zakresie konfliktów...


Co do opuchlizny i złażącej skóry z rąk oraz stóp (trwało to okolo 3 miesiace, rece i stopy były bordowe, pojawialy sie bable, skora schodziła płatami i warstwami-wykluczylismy kawasaki oraz szkarlatynę-i tak naprawde nikt nie doszedl co to bylo). U mojego syna te objawy pojawily sie dwukrotnie.

Równiez był bardzo obrzeknięty jako maluch.Teraz te objawy zniknęły.


a poczytaj sobie posty mamy dyzia-z tego co pamietam opisywała identyczne objawy u swojego synka.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:21:14
. Ustąpiły po urlopie nad morzem,

brak jodu

ktoś jeszcze ?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 11, 2013, 11:22:33
. Ustąpiły po urlopie nad morzem,

brak jodu

ktoś jeszcze ?

DIAGNOZY STAWIASZ PRZEZ INTERNET???
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:23:11
. Ustąpiły po urlopie nad morzem,

brak jodu

ktoś jeszcze ?

DIAGNOZY STAWIASZ PRZEZ INTERNET???

strzałki porysuj sobie
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: romana w Luty 11, 2013, 11:28:31
Ja faktycznie nie mam czasu z Tobą gadać. Poczytam was nocą.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 11:30:42
a poczytaj sobie posty mamy dyzia-z tego co pamietam opisywała identyczne objawy u swojego synka.

Sezamku, co ona pisała? Nie widziałam. Mama Dyzia w ogóle jeszcze chelatuje?

Apple, olać. Niech sobie pisze :) Objawy skórne są marginalnem problemem w ASD. Ważne są te inne, pokrywające się z zatruciem Hg, i nie ma sensu przekierowywać dyskusji na to, czy nasze dzieci miały różowe dłonie czy nie, bo różowe dłonie nie są koniecznym objawem zatrucia rtęcią
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:34:09
bo różowe dłonie nie są koniecznym objawem zatrucia rtęcią

no fakt przyznam ci rację, sprawa dotyczy też reszty ciała , słuszna uwaga

(http://i.ytimg.com/vi/um8ZWZWahsM/0.jpg)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 11:39:13
Dziewczyny, tu jest wszystko zebrane:
http://pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=28&Itemid=78
Podziękowania dla tłumaczy :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:43:00
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 11:45:36
Avadoro, to nie było skierowane do ciebie. Jesli dla ciebie to żałosne, to po prostu nie czytaj :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Luty 11, 2013, 11:47:19
Avadoro, poczytaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Basra_poison_grain_disaster
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:50:25
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Luty 11, 2013, 11:52:39
 ???
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:56:26
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 11:59:15
tutaj zatrucie rtęcią u małej dziewczynki ( nie ma autyzmu )

(http://www.vaccinationnews.com/sites/default/files/DailyNews/2003/January/29ff2.gif)

i dłoń

(http://www.cmaj.ca/content/168/2/201/F2.medium.gif)


to zatrucie rtęcią u bliźniaczek



http://www.vaccinationnews.com/DailyNews/2003/January/PinkLadies24.htm



różowa skóra to cecha charakterystyczna zatrucia rtęcią, wygląda to jak na zdjęciach

czekam na komentarze, że wasze dzieci też tak mają ...

kto pierwszy ?

śmiało , pisać

te zdjęcia to objaw zatrucia rtęcią - różowa skóra

no co ? nikt nie miał takich objawów ? rtęć , zatrucie , skóra największy organ , różowy kolor , w cięższych przypadkach odchodząca płatami skóra -- nikt ?>

jak to ? przecież piszecie że jesteście pozatruwani
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 12:10:32
Avadoro, poczytaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Basra_poison_grain_disaster

chodzi ci o metylortęć ( nie mylić z etylortęcią THIOMERSALEM )

a kto ci kazał w ciąży jeść ryby i wdychać spaliny z palonego węgla.

tuńczyk był na talerzu bo zdrowiej ?

a może za oknem jest huta lub elektrociepłownia ?

(http://img130.imageshack.us/img130/3527/iloscrteciwtunczyku4fi.jpg)


poczytaj o tym - katastrofa minamata i nazwa choroby od niej - zatrucie metylortęcią

http://en.wikipedia.org/wiki/Minamata_disease

wygląd

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/8/8d/Tomokos_hand.gif)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 11, 2013, 12:45:34
Avorodo

avodaro

zauważyłem że ten błąd popełniany w czytaniu mojego screen name'a jest charakterystyczny dla innego forumowego osobnika ?


to twój jedyny nick tutaj ?

 :D :D

(http://www.pablik.pl/slownik/img/foto/facepalm.jpeg)

Borsooq czekalamna tego demota :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 12:57:46
 Avadoro-nie wiem dlaczego olewasz moje wiadomości. Mój syn miał te objawy DWUKROTNIE, utrzymywały się raz 3 potem 2 miesiące, skóra schodziła płatami z dłoni i stóp (poszukaj w wyszukiwarce forum pisałam o tym dawno temu-zresztą nie tylko ja). Przed chelatacją był obrzęknięty i napompowany, nie mówił, bardzo kiepsko się kontaktował, był autoagresywny-pomimo DIETY i SUPLEMENTACJI ANTYOKSYDANTAMI RÓWNIEŻ. Szalonego przełomu i skoku rozwojowego przez te dwa lata nie zanotowaliśmy.  Co dziwne-selen zawsze miał w normie , nie toleruje witamin z grupy B-ma po nich zawroty głowy i mdłości.jako mały chłopczyk 3 krotny, książkowy NOP (wylewy podskórne, szpital, krzyk mózgowy-podejrzenie MPD po szczepieniu). Rozpoczynając chelatację- podjęliśmy suplementacje-niepełną(wrzuciliśmy chrom, wit e, magnez ale miał je podawane wcześniej , bardziej regularnie-nie odnotowaliśmy wtedy szału w zakresie rozwoju)
Po 12 tygodniach (12 cyklach) młody zaczął mówić pełnymi zdaniami, po pół roku zmienił przedszkole -NIE JEST SUPLEMENTOWANY . Zmiany skorne , ktore tak uparcie stale tutaj wklejasz pojawily sie PO rozpoczęciu chelatacji i jestem przekonana , ze odblokował sie w organizmie jakis mechanizm , który pozwolił w dosyć gwaltowny sposób te syfy wyrzucić.

Z tego co piszesz możemy z szalonym powodzeniem wyleczyć autyzm naszych dzieci "głupią witaminą c".

Jak więc dwa lata diety, supli w rozsądnych ilościach i rotowanych-nie przyniosły znaczącego przełomu a 12 tygodni zmieniło mi dzieciaka nie do poznania?
I jak wytłumaczysz to, ze moje dziecko zupełnie się nie pociło a przy temperaturze ciała 38,2 traciło przytomność? Ten mechanizm również zadziałał dopiero po kilku dobrych miesiącach podawania ALA właśnie.

Je ryby :P, mieszka również 20 km od największej w Europie odlewni aluminium-a właśnie w "głupim" włosie nie ma aluminium  w ogóle. Podobnie jak nie ma w nim rtęci i ołowiu. Włos też jest organem wydalniczym.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 12:58:51
- ala nie jest chelatorem - to fikcja ,

Tu masz wybrane artykuły, w których dowiedziono że ALA JEST chelatorem

Gregus, Z., Stein, A.F., Varga, F., Klaassen, C.D., 1992. Effect of lipoic acid on biliary excretion of glutathione and metals. Toxicol. Appl.Pharmacol. 114, 88-96.
Packer, L., Tritschler, H.J., Wessel, K., 1997. Neuroprotection by the metabolic antioxidant alpha-lipoic acid. Free Radic. Biol. Med. 22, 359-378.
Packer, L., Witt, E.H., Tritschler, H.J., 1995. Alpha-lipoic acid as a biological antioxidant. Free Radic. Biol. Med. 19, 227-250
Donatelli, L., 1955. Internal Symposium on Thioctic Acid, Naples.
Grunert, R.R., 1960. The effect of DL-alpha-lipoic acid on heavy-metal intoxication in mice and dogs. Arch. Biochem. Biophys. 86,190-194

no to przetłumaczmy o czym piszą

1. wpływ ALA na procesy glutaionowego wydalania metali
2. funkcja neuroprotekcyjna antyoksydantu ALA
3. ALA jako biologiczny antyoksydant
4. efekt DL-ALA na metale ciężkie i ich usuwanie u myszy i psów

piszą że to antyoksydant a nie chelator

zatem czego wg ciebie dowiedziono ?   :D :D :D

masz tutaj :

(http://img.photobucket.com/albums/v228/Voivod/macros/mega_facepalm.gif)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 13:21:14
poczytaj coś więcej niż tylko nagłówki chłopie...
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 13:23:50
zemsta donny oznacza powycinanie moich postów

brawo

 ;D ;D ;D

cenzura , powycinała o cutlerze  :D :D

macie wierzyć w jedyną prawdę objawioną wam przez jinxa i donne

poczytaj coś więcej niż tylko nagłówki chłopie...

mówisz babo placek ?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 13:33:15
:) nie Ty mówisz  :)




ja zdążyłam przeczytać, ale mi trudno podnieść ciśnienie
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 13:46:43
.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 13:55:00
Avadoro, nad czym ty tak usilnie pracujesz? Możesz wyjaśnić?
Chcesz nas może przekonać, że nasze dzieci nie są zatrute rtęcią? :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 13:59:07

Chcesz nas może przekonać,

raczej chcę uchronić innych przed wami
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 11, 2013, 14:08:00
- ala nie jest chelatorem - to fikcja ,

Tu masz wybrane artykuły, w których dowiedziono że ALA JEST chelatorem

Gregus, Z., Stein, A.F., Varga, F., Klaassen, C.D., 1992. Effect of lipoic acid on biliary excretion of glutathione and metals. Toxicol. Appl.Pharmacol. 114, 88-96.
Packer, L., Tritschler, H.J., Wessel, K., 1997. Neuroprotection by the metabolic antioxidant alpha-lipoic acid. Free Radic. Biol. Med. 22, 359-378.
Packer, L., Witt, E.H., Tritschler, H.J., 1995. Alpha-lipoic acid as a biological antioxidant. Free Radic. Biol. Med. 19, 227-250
Donatelli, L., 1955. Internal Symposium on Thioctic Acid, Naples.
Grunert, R.R., 1960. The effect of DL-alpha-lipoic acid on heavy-metal intoxication in mice and dogs. Arch. Biochem. Biophys. 86,190-194

no to przetłumaczmy o czym piszą

1. wpływ ALA na procesy glutaionowego wydalania metali
2. funkcja neuroprotekcyjna antyoksydantu ALA
3. ALA jako biologiczny antyoksydant
4. efekt DL-ALA na metale ciężkie i ich usuwanie u myszy i psów

piszą że to antyoksydant a nie chelator

zatem czego wg ciebie dowiedziono ?   :D :D :D
/quote]

Nie zrozumielismy się. Miales przeczytac tresc artykulow, a nie same tytuly. Widac, jak wnikliwy jestes w zdobywaniu wiedzy.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 14:12:24

Chcesz nas może przekonać,

raczej chcę uchronić innych przed wami

zabawne. ja (my) chce uchronic ludzi przed toba.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 14:13:52

Chcesz nas może przekonać,

raczej chcę uchronić innych przed wami

Wyjątkowo niefachowo bierzesz się do tej misjonarskiej roboty :)
Jak na razie większość linków, które wklejasz, potwierdza tezy, które chcesz za ich pomocą zwalczyć. Za co jesteśmy ci nawet wdzięczni, bo to uobiektywnia przekaz :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 14:57:17
to fakt nie umiem manipulować a wręcz się tym brzydzę dlatego z niesmakiem patrzę na to co w swojej ignorancji robicie
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 15:15:55
rzeczywiscie ignorancja-dzielenie sie doswiadczeniami odnosnie leczenia i terapii. Ludzie dziela się REALNYMI doswiadczeniami PO zastosowaniu danego srodka . Kazdy ma tone papierow z wynikami badań i najwazniejsze-dziecko, które w mniejszym lub wiekszym stopniu ma sie lepiej. Tutaj nikt nie ma 20 lat na rozkminianie baz na ksiezycu i gadanie o kosmicznym pyle, bo za 20 lat nasze dzieci beda mialy tyle lat co my teraz... i bedzi za późno na kluczowe decyzje. Po prostu ludzie dzialają. Na ogół przez dlugi czas czytają, robia dzieciom badania, probuja roznych metod, diet, supli, terapii. Czy dawka 2,5 lub 5 mg tak bardzo wyniszcza nasze dzieci, ze chcesz przed nami chronic caly swiat?

Avadoro piszesz na poczatku, ze rozwalamy dzieciom poprzez podawanie ALA system immunologiczny. Jak wytłumaczysz to, ze u cześci dzieciakow znacznie spadła liczba alergii autoimmunologicznych właśnie PO zastosowaniu chelatacji oraz poprawily sie morfologia i próby watrobowe? Bardzo mnie ciekawi Twoje zdanie na ten temat, bo to na rozwalanie systemu nie wskazuje.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 15:32:09
problem w tym że nie przeczytałeś pierwszej strony w całości , przeczytaj ją a potem się wypowiadaj. Jeśli antyoksydant ala pomaga to super
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 15:48:33
Jeśli antyoksydant ala pomaga to super

Jeśli ALA pomaga, to przed czym chcesz chronić świat?

Wątek dotyczy rzekomej szkodliwości chelatacji - rozumianej tu wg Cutlera czyli jako podawanie małych ilości chelatora w odstępach respektujących jego okres półtrwania we krwi. Większość z nas używa wyłącznie ALA (mało ważne, czy ty wierzysz w to, że to chelator, czy nie - twoja niewiara nie ma tu nic do rzeczy), więc zdecyduj się wreszcie, czy ALA szkodzi czy nie, czy chelatacja wg Cutlera jest szkodliwa czy nie, bo to do tego odniosła się Sezamek.

Jeśli wg ciebie ALA dzieciakom pomaga, bo ma efekt antyoksydacyjny - to przed czym chcesz "chronić innych", jak piszesz? Co ryzykują, czytając to forum i stosując protokół Cutlera, skoro wiąże się to z podawaniem kilku miligramów antyoksydantu co parę godzin w kilkudniowych cyklach? Widzisz tu jakąś szkodliwość?
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 15:52:17
Wyjątkowo niefachowo bierzesz się do tej misjonarskiej roboty :)

:D
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: oleczek555 w Luty 11, 2013, 16:15:24
Dziewczyny wiem, że przynudzam, ale nikt tu nie stosował samego ALA. ALA jest stosowane z zestawem suplementów w dużych ilościach, więc nie można jednoznacznie stwierdzić, że poprawa nastąpiła w wyniku samej chelatacji czyli odtruwania. My tu sobie mówimy chelatacja, ale dla nas oznacza to własciwie chelatację + suplementację.

o przepraszam! ja suplementuję minimalnie, albo i mniej, po za tym tylko w dni kiedy podaję ALA (czasem jak wyjadę na dzień do rodziców w dniu chelatowania to zabiorę tylko magnez), kiedy nie podaję ALA nie daję suplementów- a dziecko idzie do przodu. i miało gwałtowne reakcje na początku chelatowania- nie chce mi się powtarzać, ale to był dla mnie trop,że to dobra droga. ja nie należę do zwolenników suplementacji i stąd unikam suplementów, podaję tylko absolutne minimum, tak, żeby dziecko znosiło chelatację. i znosi ją teraz ok.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 17:01:20
dzieki oleczku! taka relacja to ładne potwierdzenie!
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 17:03:07
nie wiem czy wy udajecie czy macie jakiś problem głębszej natury ?

temat tego działu to chelatacja wg cutlera

jego wytyczne , które zresztą sami podajecie obejmują suplementacje ALA , DMSA, DMPS

http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera-11712/

podawanie antyoksydantu ALA nie jest odkryciem cutlera bo kwas ten znany jest od dawna i ma działanie antyoksydacyjne i podudzające system detox.

(...Usunieto fragment naruszajacy regulamin)


Nie zrozumielismy się. Miales przeczytac tresc artykulow, a nie same tytuly. Widac, jak wnikliwy jestes w zdobywaniu wiedzy.

aha , to było polecenie z twojej strony ? ummmhhh .

dałaś publikacje bo akurat sobie przekleiłaś tytuły bo były pod ręką, nawet nie wiesz o czym . Nawet nie zwróciłaś uwagi że publikacja jest o myszach.

bez komentarza


bo dawki rzędu 5 mg (czyli 40 mg na dobę) raczej efektu antyoksydacyjnego nie mają

DAWKOWANIE

W cukrzycy: 300-600 mg dziennie, możliwe stosowanie łącznie z cynamonem, oba składniki działają wtedy synergistycznie, wzajemnie nasilając działanie obniżające poziom cukru we krwi. Należy pamiętać o kontroli tego poziomu i w konsultacji z lekarzem dostosować dawkowanie leków przeciwcukrzycowych. W przypadku stosowania kwasu alfa-liponowego jako ogólnego środka przeciwutleniającego zalecana porcja wynosi 20-50 mg dziennie.

http://www.solgar.pl/wiedza/leksykon/kwas-alfaliponowy


Tylko nie kompromituj się

baza na księżycu  ;D ;D ;D


to o tym że nie wiecie nawet podstawowych rzeczy dla was tyci mikro dawki  "chelatora" ALA  , okazują się być standardową dawką antyoksydantu używaną przez wiele osób w różnych chorobach (...)

Kurdę, mój mały uwielbia żurawinę, nawet surową jadł. Owoce leśne, to dla niego przedmiot pożądania. Za aronię, jagody i inne zabiłby. Może sam wie, czego mu potrzeba? Warzywa i owoce je na surowo.




TAK BO TO ANTYOKSYDANTY RÓWNIEŻ DLATEGO WIE ŻE MU POTRZEBA
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: scarp w Luty 11, 2013, 17:21:38
avadoro: to czemu uważasz, że podająć ALA ci rodzice szkodzą swoim dzieciom, skoro pomaga jako antyoksydant? Zdecyduj się w końcu.
Udowodnij w końcu, że się mylą, bo chciałbym się dowiedzieć, że nie mają racji, bo nie chciałbym co 3 godziny łykać ALA. A mam zespół aspergera i podejrzewam, że przyczyną może być rtęć.
Jak dotąd nic nie udowadniasz, tylko ignorujesz argumenty, które ci tu podają.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Luty 11, 2013, 17:35:18
donna zaraz skasuje ALE

(Donna31 skasowala fragment wypowiedzi niezgodny z regulaminem )

 Naprawde zacznij czytać ze zrozumieniem i przestań wypisywac , ze ALA nazywane chelatorem to trucizna a ALA nazywane antyoksydantem to błogoslawieństwo.
W ogóle nie odniosleś sie do mojego postu. Nie wiem czy wiesz , ze brak potu , obnizona temp. ciala to TEŻ objawy zatrucia> Poza tym PO CO wklejasz fotki jesli i tak bagatelizujesz odpowiedzi!!

Wiekszośc madrosci , ktore wypisałeś odnosnie mechanizmow, równowagi pierwiastkowej w organizmie, wchłanianiu-JEST na tym forum od dobrych paru lat-i nie sa to jakies super nowosci (sprawdź sobie w wyszukiwarce jak umiesz)

Jakbyś nie skumał kazdy z nas chelatuje JEDNYM srodkiem, jedna lub dwie nie uzywa dmps, 8 osob kilka razy probowało dmsa- pozostała cześć (nie wszyscy)podaje ALA w minimalnych dawkach .
 jeżeli nawet takie podstawowe wiadomosci sa za trudne to nie dziwne, ze nie kumasz , ze nie wyznajemy wiary, że to  CUTLER wymyslił ALA tylko,  wg jego protokolu podajemy ALA  w okreslonych odstepach czasu , zaczynajac od minimalnych dawek dostosowanych do wagi dziecka.  jesli to antyoksydant to przecież nie zaszkodzi-tylko SKĄD TE POPRAWY?

Naprawde poczytaj , bo to Ty sie robisz niebezpieczny przez zawężone pole widzenia.


Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 17:41:19
OBNIŻONA TEMPERATURA CIAŁA TO SPRAWA SEROTONINY I PODWZGÓRZA ALE O TYM NIE WIESZ BO UTKNĄŁEŚ W TEJ RTĘCI
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: favorita w Luty 11, 2013, 18:00:29
to fakt nie umiem manipulować a wręcz się tym brzydzę

Że nie umiesz to fakt, ale starasz się bardzo :)
Podaj źródło, gdzie jest napisane, że objawy skórne (różowa skóra) występują ZAWSZE przy zatruciu rtęcią. 

Ja się pytam, przed czym chcesz "uchronić innych", skoro sam przyznajesz, że ALA działa?
Nie ma znaczenia, czy chelatowana jest rtęć czy coś innego, czy ALA jest antyoksydantem czy chelatorem, to są tylko opisy mechanizmów. Ja się pytam, gdzie jest szkodliwość protokołu Cutlera przy stosowaniu ALA? No gdzie? :)

Ty człowieku w życiu musiałeś nie widzieć dziecka autystycznego, skoro masz czelność twierdzić, że podawanie antyoksydantów kogokolwiek wyleczy z tak poważnych zaburzeń. 

Robicie to w sposób tak perfidny , jakiego jeszcze nie spotkałem na żadnym forum internetowym , a pisuję na różnych forach dotyczących różnych chorób.

Po prostu na innych forach łykano twoje kity, a tu trafiła kosa na kamień. Takie życie, pogódź się z tym, że tu byle kitu nie wciśniesz, nawet jak powiększysz czcionkę tak, że wykroczy poza ekran :)
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 11, 2013, 18:08:02
OBNIŻONA TEMPERATURA CIAŁA TO SPRAWA SEROTONINY I PODWZGÓRZA ALE O TYM NIE WIESZ BO UTKNĄŁEŚ W TEJ RTĘCI

tylko obnizona temepratura ciala nie dzieje sie bez powodu i swoja droga rtec potrafi zaburzac prace podwzgorza, poczytaj se byle dane toksykologiczne!

co Ty se myslisz ze na prace podwzgorza czy poziomy serotoniny nic nie plywa?? serotonina jest posrednikiem, messengerem, nie przyczyna sama w sobie.

czy ty naprawde myslisz ze skoro pochwalisz "fancy słowkami" o serotoninie i podwzgorzu to to czyni cie zaznajomionym w temacie?
dla ciebie to jest mechanizm dowartosciowywania sie - rzucisz kilka pojec naukowych bez logicznego składu i ładu i myslisz ze jestes przez to lepszy od innych.

a de facto jestes malym-slabym-czlowiekiem. dorosnij
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 11, 2013, 18:18:19
wątek zamykam bo chamstwa nie będę tolerował

żęgnam

ps donna manipulujesz moimi wypowiedziami kasując istotne fragmenty
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 12, 2013, 11:29:43
Posty przeniesione z innego tematu:

Chodzi tu o to,ze jeśli dziecko bardzo zatrute to tlen z HBOT bedzie wykorzystywany do wzmagania stresu oksydacyjnego. Ale to nie znaczy tez ze bezwzglednie zawsze tak bedzie. Ja znam dzieci, ktorym się pogorszylo bo HBOT (byc moze wlasnie przez ten mechanizm stresu oksydacyjnego) i ktorym się polepszylo.
bzdury piszesz jak zwykle,  hbot jest używany w chorobach zapalnych poprzez lepsze dotlenienie odtruwa i co będzie dla ciebie nowością - hamuje stres oksydacyjny. Nie znasz podstaw tak jak Cutler

Ale Cutler też odradza HBOT

a tu głos ludu :

J. McCandless pisze, że to daje w 100% przypadków poprawę. Jednak powinno być robione pod okiem lekarza. Inaczej można więcej namieszać, niż pomóc.

Tylko zastanawia mnie jedno i tu nie chce krytykowac nikogi, ale czy culter Ma doswiadczenie z hbot??? Dr neubrander robi u dzieci hbot i Ma super rezultaty, mowa sie poprawia i rozne inne rzeczy. U naszego synka robiliy 2 miesiace hbot przed chalacja i widzialam negatywne rzeczy hiperaktywnosc, ale tez super pozytywne jak polepezenie sozialnych kontaktow, bawienie sie z kuzynka 1 godzine w pokoju razem narawde to bylo pierwszy raz cos takiego, a takze anik wybuchow dziecko bylo pogodne Po rzerwaniu hbot zanikly sozialne kontakty??um kto Ma tu racje???

ty masz rację Doro79



wszystko kwestia wysycenia krwi tlenem zależnej od ciśnienia w komorze i czasu które dobiera lekarz


The effects of hyperbaric oxygen therapy on oxidative stress, inflammation, and symptoms in children with autism: an open-label pilot study



At the endpoint of 40 hyperbaric sessions, neither group demonstrated statistically significant changes in mean plasma GSSG levels, indicating intracellular oxidative stress appears unaffected by either regimen. A trend towards improvement in mean CRP was present in both groups; the largest improvements were observed in children with initially higher elevations in CRP. When all 18 children were pooled, a significant improvement in CRP was found (p = 0.021). Pre- and post-parental observations indicated statistically significant improvements in both groups, including motivation, speech, and cognitive awareness (p < 0.05). No major adverse events were observed.

Conclusion
In this prospective pilot study of children with autism, HBOT at a maximum pressure of 1.5 atm with up to 100% oxygen was safe and well tolerated. HBOT did not appreciably worsen oxidative stress and significantly decreased inflammation as measured by CRP levels. Parental observations support anecdotal accounts of improvement in several domains of autism. However, since this was an open-label study, definitive statements regarding the efficacy of HBOT for the treatment of individuals with autism must await results from double-blind, controlled trials


http://www.biomedcentral.com/1471-2431/7/36


po prostu nie macie żadnej wiedzy

dlatego macie takie efekty --->

i szanowny pan doktor, na moje pytanie o szczepionki WYŚMIAŁ mnie w twarz

Zapraszam do mojego domu, to Ci pokaże jakie mam efekty. Pokaże Ci filmiki jak moje dziecko wyglądało przed chelatacją, a jak wyglada i zachowuje się teraz.


twoje filmiki mnie nie interesują zbytnio,

jeśli twoje dziecko czuje się lepiej bo podawałaś mu wewnątrzkomórkowy antyoksydant -- kwas alfa liponowy ( w skrócie ALA ) usprawniający pracę aparatu golgiego to nic tylko się cieszyć.

Mam dla ciebie taką radę jak idziesz do lekarza to mówiąc o ALA używaj słowa antyoksydant nie chelator wtedy nie będziesz się użalać na lekarzy na forum -- bo w ten sposób podważasz autorytet współczesnej medycyny która wam kiedyś przyniesie lek na waszą chorobę

borsooq sam pisałeś że twój dzieciak ma jazdę na antyoksydanty i że samo wie co mu potrzeba.

dziecko samo zauważyło że po żurawinie i jagodach czuje się lepiej.

TO SILNE ANTYOKSYDANTY

skojarz fakty i wyciągnij wnioski.

Powtarzam wam że ALA działa antyoksydacyjnie, nie wyciąga żadnej rtęci .

musicie się skupić na systemie antyoksydacyjnym i systemie detoksyfikacyjnym opartym o glutation , rysunki już wam wklejałem


I nie życzę sobie żebyś cytował moje posty WYRWANE Z KONTEKSTU, szyderco.



masz rację zapomniałem o tym


powiedział, że przecież powinnam się cieszyć, bo w badaniu nie ma metali cięzkich, a tym bardziej rtęci -100%???
I czego ja - głupia matka tu się doszukuje???
Dobrze, że nie pozostaliśmy w tamtym miejscu.



zatem którą rtęć tak namiętnie chelatujesz ? przecież masz wyniki badań i opinię lekarza że nie ma rtęci -- ale jak widzę będziesz szukała takiego lekarza od którego usłyszysz --> rtęć !!!

i będziesz szczęśliwa i będziesz ją chelatować w spokojności ducha zwykłym antyoksydantem

 :D :D

nie dziw się że lekarze się śmieją z was i nie chcą z wami gadać


Polska myśl neuropsychiatryczna (mówię o najlepszych polskich ośrodkach państwowych) prowadzi terapie rodem sprzed 60 lat. W takim też jest stanie wiedzy o psychice, somatyce, metabolizmie itp. Komu na tym zależy, żeby trak było? Zastanów się? Mi się nasuwa jedna odpowiedź - koncernom farmaceutycznym. Tak jest i tak będzie.



kiedyś też tak myślałem , ale zacząłem czytać publikacje biochemiczne i o odkryciach i badaniach które prowadzą laboratoria i zmieniłem zdanie.
Mam wiele szacunku dla pracy biochemików a teorie spiskowe mnie już tylko śmieszą. Lekarz ma swoje procedury i jego odkrycia byłego pracownika NASA nie interesują, zwłaszcza że specjalizował się w budowie bazy księżycowej i wykorzystaniu żelaza z meteorów . Lekarze korzystają z pracy biochemików a nie domorosłych odkrywców rodem z księżyca

Avadoro, masz tutaj swój wątek na ten temat, tutaj pisz, nie zaśmiecaj wszystkich watków.
Tytuł: Odp: szkodliwość chelatacji
Wiadomość wysłana przez: avadoro w Luty 12, 2013, 11:41:24
manipulujecie moimi wypowiedziami, przenoszenie moich postów to zwykłe chamstwo i prostactwo