Autor Wątek: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?  (Przeczytany 24398 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 02, 2011, 21:03:44 »
Mamo_Dyzia, słuszne słowa, ja po prostu jakoś nie umiem tak totalnie nie przejmować się losem innych dzieci, szczególnie że Inga ma kontakt na terapiach i nie tylko z takimi właśnie nieleczonymi dzieciakami i to jest dramat.

Donna, świata niestety nie zbawimy. Ty piszesz o nieleczonych dzieciach - koleżankach i kolegach Ingi. Niektóre dzieci (często te niżej funkcjonujące) które chodzą z Krzysiem do NORW, często nie mają nawet diety. A jak ich rodzicom wspomnieć o możliwości leczenia to wyśmieją i będą się stukać w głowę. Nie wnikając, nie czytając, nie dociekając...
Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe: nic nie robić. nie skorzystać z szansy żeby wyleczyć własne dziecko.
Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

mama_Dyzia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1509
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 02, 2011, 21:44:06 »
Wzruszyłam się losem nie chelatowanych dzieci.I tych bez diet i suplementów też.

Baskwi....po co ta ironia....ona jest zupelni nie na miejscu.
Wiesz przynajmniej raz w tygodniu widuje chlopca ktory mial postawiona diagnoze jak mial lat 4 chociaz od poczatku z nim bylo cos nie tak...Teraz ma lat 7....jego matka po 2 tygodniach stosowania diety stwierdzila ze to bez sensu bo nie dziala i odstawila diete( wprowadzona w wieku lat 6)....a maly funkcjonuje gorzej od mojego 2-latka. Ona nie widziala zmian...a ja i owszem.....no ale coz...... to matka...wie lepiej co jest dobre dla jej dziecka.W dodatku jest z wyksztalcenia o ironio psychologiem dzieciecym. Uwierz mi.... naprawde chce mi sie plakac..... i nie tylko nad takimi dziecmi...nad moim rowniez bo czasami brakuje mi sil..... ale skoro moge poprawic jakos jego funkcjonowanie to to robie. Koniec kropka. Ja nikogo nie pietnuje... nie oceniam..to nie moje zadanie....wyrazam tutaj tylko moje prywatne osobiste zdanie i robie to co uznaje za dobre dla mojego synka.
I jeszcze jedno....Basiu nie mam najmniejszych watpliwosci ze zrobilas i robisz dla swojego dziecka wszystko to co uznalas za bezpieczne rozsadne i dobre i bedziesz to robic nadal.

pozdrawiam cieplo i zapraszam na kawe:)
(...)Stanie się cud i poczujesz w sobie moc,
taka moc, co rozjasni mrok(...)
Dyziek  02.2009 (autyzm dziecięcy)
Dyziek 56 # 10 ALA
             5 # 1,56 DMSA

T.S. DPT 3 # 10 M

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 03, 2011, 08:33:46 »
Masz rację Jinx, nie mogę być opluwana i udawać, że to deszcz pada. Marta, nawet jak napiszesz "wyważony i rozważany" post to zawsze jest kwestia jak odczyta go druga strona, a ja już odchowałam 3 dzieci i naprawdę nie potrzebuję Twoich i Donny dobrych rad. I znam dzieci, których rodzice są lekarzami i też nie leczą w jedyny słuszny sposób, głoszony na tym forum. A jeśli chodzi o mojego syna to już pisałam, że nie zawaham się przed żadnymi sposobami, byle były skuteczne. Za kawę dziękuję, pójdę na jednego.

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 03, 2011, 10:34:44 »
Baskwi, kto Cię tu opluł, możesz powiedzieć?
Jak na razie to Ty docinasz wszystkim bez żadnego uzasadnienia.
I co ma tu do rzeczy wychowanie trójki dzieci? Ja też mam troje i co z tego?
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 03, 2011, 11:06:38 »
Przeczytaj to co powyżej, to będziesz wiedzieć.

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 03, 2011, 12:06:21 »
Baskwi, ale o co Ci chodzi?
Nie chelatuj, Twój wybór. Jak Cię nie interesuje ta metoda, to po co tu w ogóle zaglądasz? Żeby żółci nawylewać? Odstresowuje Cię to?
Może masz dla nas jakieś dobre rady? jakieś argumenty? ostrzeżenia poparte merytoryczną argumentacją, dlaczego nie powinniśmy chelatować? Coś więcej niż obelgi (typu "metoda guru z internetu")?
Jeśli nie, to naprawdę nie widzę sensu Twoich wypowiedzi.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 03, 2011, 13:01:18 »
Może dobrym pomysłem byłoby, gdyby osoby, które nie stosują (i nie zamierzają) chelacji ale z powodzeniem stosuja inne metody leczenia, zlołożyły podobny wątek z sondą ?
Na przykład na temat leczenia psychotropami.
 Pewnie jest sporo takich osób ale się nie ujawniają. Oddanie głosu jest anonimowe, może okaze się, że takich osób jest więcej niż tych stosujacych chelację? Może mają dzięki temu lepsze, szybsze i trwalsze efekty ?
Nic o tym nie wiemy. Szkoda. Może warto to zmienić ?

Costos

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1538
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 03, 2011, 16:28:06 »
Coraz więcej nas:-)
Jaś ( 06.2008 ) - 25mg  ALA#79,  25mg DMSA#18
TS: mmr.,  nux vom., inf., bcg, wzwb, pneumo, rota, depakina, polly antyb., polly vaccine, anaesthetic rem.
homeopatia klasyczna (A.Ś)

corbie

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 127
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 04, 2011, 00:00:27 »
Zdecydowalem, sie na chelatacje, bo po wielu poszukiwaniach stwierdzilem, ze jest to jedyna rzecz ktora moze pomoc mojemu dziecku naprawde. Tez mialem watpliwosci, szukalem lekarzy DAN. Zewszad slyszalem tylko, ze autyzm jest nie uleczalny od osob, ktore sie takimi dziecmi zajmuja. Dzieki temu forum dowiedzialem sie duzo wiecej niz otoczenie moglo mi zaoferowac informacji. Lekarze, zlewaja mnie calkowicie, wedlug nich prawie herezje. "Candida jest naturalna u kazdego, tego sie nie leczy u dzieci" itp. Nawet popierajac konkretnymi wynikami z lab gdzie byly z 8x przekroczone normy.

Ale wracajac do tematu. Jestem w trakcie 6 cyklu ALA. Podsumowanie:
wiele pozytywnych zmian. Widze wielka poprawe w rozumieniu rzeczy. Mala dalej nie mowi, ale reguje coraz wiecej, na to co mowimy. Zadziwia mnie jak przez ostatnie 4 tygodnie zaczela pokazywac duzo na obrazkach. Przed chelatacja znala moze ze 3 na ktore reagowala. Teraz moge powiedzeiec ze 30. Czesto cos przynosi pokazuje palcem, po paru sekundach jak nic nie mowie, podnosi wzrok na mnie i oczekuje reakcji. (to duza odmiana, jej kontakt wzrokowy nie byl naprawde za dobry).
Po 2 cyklu, mala zaczela sama wyciagac nocnik, z dnia na dzien zrobila pierwszy raz w zyciu kupe i siku do niego.
Teraz nie zawsze jej sie udaje, czasami wyciaga go, jak juz cos zrobi, czasami w sama pore. Ale to kolejna rzecz ktora wczesniej sie nam nie udawala z nia.
Zaczely ja nudzic bajki. Wczesniej cos bylo do zrobienia wystarczylo ze bajka jakas leciala, dziecka nie bylo. Teraz po 5 min juz jej sie nudzi nawet jej ulubiona. Zaczyna wtedy, kombinowac z zabawkami.
Coraz lepiej jej wychodzi jedzenie widelcem i lyzeczka.  Wczesniej bylo raczje tylko stukanie  lyzka po jedzeniu.
Na imie dalej nie reaguje za dobrze. Ale na inne nazwy, ktore naprawde lubi, potrafi natychmiast sie odwrocic.

Postep widze, i cieszy mnie to bardzo. Dawki mam minimalne prawie, suplementuje wedlug zalecen cutlera.
POSTANOWILEM WALCZYC Z AUTYZMEM i sie nie poddam.
Wybor jest taki, albo sie pogodzic, ze sie ma chore dziecko i isc tylko w strone terapii, ktore niestety ale tylko pomagaja z tym zyc. Albo jak tutaj wiekszosc osob zrobila, postarac sie wyeliminowac przyczyne.
Mala zrobila jak dla mnie naprawde spore postepy, podczas chelatacji porównując do poprzednich miesiecy.

Jestem zdania, ze jezeli to naprawde jest zatrucie metalami ciezkimi. To same usuniecie ich odblokuje nasze dzieci na tyle
zeby samodzielnie nadrobily zaleglosci.

Moja wygoda spada na dalszy plan. Tu liczy sie mozliwosc odzyskania dziecka. Chodzbym mial codzienie wstawac co 3 godziny. Bede wiedzial ze staram sie robic naprawde wszystko, zeby mu pomoc.

Rodzice nie tracie nadziei. Jesli nie jestescie pewni czytajcie, szukajcie potwierdzajecie. Od innych rodzicow dowiecie sie jak to u nich wyglada. To do was nalezy osad, i wybranie najlepszej drogi dla waszego dziecka.

Jestem tez zdania, ze gdzie chodzi o duze pieniadze (Farmaceutyka), badania o szkodliwosci szczepionek, beda szly bardzo opieszale, i niestety nie ma co liczyc na wsparcie i poparcie z ich strony.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2011, 00:18:51 wysłany przez corbie »
Daria  II 2008       ALA 50mg ,   57#
Corbie 33 lata      ALA 100mg,  36#

iHerb coupon code -  TOF583, 10$ zniżki przy pierwszym zamówieniu o wartości wiekszej niż 40$, albo 5$ przy zamówieniu poniżej 40$

mama_Dyzia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1509
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 05, 2011, 18:01:52 »
Przepraszam bardzo ale mnie nie bylo. Chcialabym sie odniesc do tego co napisala Baskwi. Bardzo przepraszam jesli moj post odczytalas jako atak na Ciebie badz jakakolwiek osobe. Byc moze użylam nieopacznych sformuowan ktore bardzo zle zabrzmialy. Jesli tak to bardzo CIe przepraszam. Jestes ostatnią osoba ktora chcialabym tutaj obrazic lub opluc jak to nazawalas. Jestem w stanie zrozumiec ze ktos z takich czy innych powodów nie ma przekonania do chelatacji. Jeszcze raz napisze ..... jesli ktos chce to chelatuje...jesli nie chce to tego nie robi.  Naprawde nie wiem jak to inaczej ujac.
Basiu bardzo Cie przepraszam jesli jakiekolwiek slowa Cie urazily. I osobiście jestem bardzo daleka od pouczania kogokolwiek a juz w szczegolności mamy trojga dzieci:)
Mam nadzieje ze przyjmiesz moje przeprosiny. Moj post nie mial żadnego osobistego kontekstu w stosunku do kogokolwiek na forum.

pozdrawiam cieplo
(...)Stanie się cud i poczujesz w sobie moc,
taka moc, co rozjasni mrok(...)
Dyziek  02.2009 (autyzm dziecięcy)
Dyziek 56 # 10 ALA
             5 # 1,56 DMSA

T.S. DPT 3 # 10 M

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 05, 2011, 23:39:59 »
My tez jestesmy po 6 cyklu. Rowniez na minimalnej dawce - 4,5 mg (ALA+DMSA) na 20 kg wagi.
Nie widze spektakularnej poprawy, ale dostrzegam pewne rzeczy, ktorych wczesniej nie bylo, na przyklad zainteresowanie zabawkmi konstrukcyjnymi, pewien jakosciowy postep w mowie oraz o wiele rzadsze chwile zawieszenia, czy odplyniecia. Jednoczesnie katastrofy w zachowaniu, duze pobudzenie. Byc moze kwestia grzyba. Chociaz jak sie tak zastanowic, to w sumie, nie wiem, czy to jest taki zly objaw. Mlody jest co prawda trudny, ale za to obecny i bardzo przytomny i w sumie, mimo ciaglego awanturowania sie o wszystko ma niezly humor. Byc moze jest to kolejny etap emancypowania sie - kolejny bunt, tym razem 6 latka ;)
W kazdym razie to mi wystarczy, zeby kontynuowac. Mysle, ze jakies ogolniejsze uwagi i przemyslenia bede miala za jakis czas.

A jesli chodzi o atmosfere wokol chelatacji, to mysle, ze wszyscy powinnismy zachowac wiekszy spokoj. Robmy swoje i dzielmy sie doswiadczeniem z innymi. Jesli ktos uzna za stosowne zacznie chelatowac, ale jednak miejmy szacunek dla siebie i szanujmy decyzje odmienne. Fanatyzm nie jest fajny, nie jest tez atrakcyjny.
Takie moje przemyslenia. Rowniez po lekturze watkow o chelatacji na autismweb. W Stanach jest dokladnie tak samo...

Pozdrawiam wszystkich chelatujacych, niechelatujacych i wahajacych sie ;)

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 06, 2011, 08:51:04 »
Corbie, super :)
Bardzo się cieszę, że córeczka tak reaguje :) Moja też po kilku cyklach zaczęła korzystać z nocnika, a wcześniej nie było bata, żeby ją tego nauczyć. To chyba dość charakterystyczny postęp w początkach chelatacji u dzieci, które korzystają z pieluchy, nie pierwszy raz o tym słyszę.

Bazylia, każda metoda, która przynosi efekty, nieuchronnie wywołuje emocje, to normalne :) I zawsze będą przeciwnicy, którzy odrzucą metodę na zasadzie "nie, bo nie". A my oczywiście róbmy swoje :)
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 06, 2011, 21:15:38 »
Mamo_Dyzia, słuszne słowa, ja po prostu jakoś nie umiem tak totalnie nie przejmować się losem innych dzieci, szczególnie że Inga ma kontakt na terapiach i nie tylko z takimi właśnie nieleczonymi dzieciakami i to jest dramat.

Baskwi, czekam na Twoją jedną sensowną wypowiedź, na grzeczną (a przynajmniej nie ironiczną) już nie liczę.

Nie mam ostatnio czasu specjalnie udzielać się na forum, ale tego typu wypowiedzi mnie przerastają :). I nie dziwię się Basi, że czuje się obrażona, jak ktos po raz kolejny zarzuca jej (i przy okazji parunastu procentom forumowiczów) bycie wyrodną matką (w sposób posredni). Bo nie chelatuje dziecka...
Po kolei:
1. Ten emocjonalny argument porównawczy był wielokrotnie już przytaczany na forum, tylko metody lecznicze się zmieniały... wczesniej była to elektroakupunktura, DAN, homeopatia, a teraz chelatacja... I za tym idą obietnice, albo nadzieje na "wyleczenie". Może to jest prostsze psychicznie niż akceptacja dla tego, że dziecku przede wszystkim pomaga się żmudną terapią, a jego przyszłosc stoi pod znakiem zapytania... Ale im starsze dzieci tym zwolenników leczenia jakby mniej.
2. Jeżeli chodzi o tego typu porównania dzieci to np moje wylądowało w szkole masowej (prywatnej) i naukowo sobie swietnie radzi... I co z tego? To jest jakas konkurencja? Czy na tej podstawie mam napisac ze jak patrze na te dzieci, które są leczone to to jest dramat   ;)? Ironia w pełni zamierzona...
3. Nie wierzę, że chelatacją da się zmienić sposób widzenia swiata i przy okazji "okroić" moje dziecko ze swietnej pamięci, wybiórczych, za to bardzo głębokich zainteresowań i kompletnego pacyfizmu...
4. Darowałam sobie chelatację po 3, czy 4 cyklach - kompletnie nie robiło to Młodemu żadnej różnicy.
5. Przeczytałam podlinkowany przez Donnę artykuł. Niestety u mojego synka połowy objawów brak (dobra przemiana materii, brak wahań wagi, dobry apetyt, zdecydowanie wysoki jak na swój wiek, nigdy nie było problemów ze spaniem, ani z zachowaniami agresywnymi itd). Jak dla celów rozpoznania klinicznego choroby to dla mnie trochę za mało... No i znowu - źródło umiarkowanie "mainstreamowe"
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2011, 21:23:02 wysłany przez Triss »

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 06, 2011, 22:28:30 »
1.
Cytuj
Nie mam ostatnio czasu specjalnie udzielać się na forum, ale tego typu wypowiedzi mnie przerastają :). I nie dziwię się Basi, że czuje się obrażona, jak ktos po raz kolejny zarzuca jej (i przy okazji parunastu procentom forumowiczów) bycie wyrodną matką (w sposób posredni). Bo nie chelatuje dziecka...

nikt nie zarzucil. intencja mamy_dyzia byla nieco inna. szkoda ze od odwracania kota ogonem nikt nigdy nie jest podrapywany.

2.
Cytuj
Po kolei:
1. Ten emocjonalny argument porównawczy był wielokrotnie już przytaczany na forum, tylko metody lecznicze się zmieniały... wczesniej była to elektroakupunktura, DAN, homeopatia, a teraz chelatacja... I za tym idą obietnice, albo nadzieje na "wyleczenie". Może to jest prostsze psychicznie niż akceptacja dla tego, że dziecku przede wszystkim pomaga się żmudną terapią, a jego przyszłosc stoi pod znakiem zapytania... Ale im starsze dzieci tym zwolenników leczenia jakby mniej.


odwolywanie sie do rzekomego stanu psychicznego rodzicow - w ktorych glowie poszczegolenie sie nie siedzi - nie jest argumentem emocjonalnym, ale idea chelatacji/zatrucia rtecia/ ktorej merytoryczne, naukowe, podstawy akurat sa jest. yhm.

3.
Cytuj
2. Jeżeli chodzi o tego typu porównania dzieci to np moje wylądowało w szkole masowej (prywatnej) i naukowo sobie swietnie radzi... I co z tego? To jest jakas konkurencja? Czy na tej podstawie mam napisac ze jak patrze na te dzieci, które są leczone to to jest dramat   ;)? Ironia w pełni zamierzona...

roznica jest taka ze "statystyczna norma" nie jest dziecko niechelatowane i tak dobrze funkcjonujace jak twoj, tylko statystyczna norma jest niechelatowane dziecko kiepsko funkcjonujace.

ehh.


MiiiiiiAuuuuuu!!!
KHHHHHH!!!!

4.
Cytuj
3. Nie wierzę, że chelatacją da się zmienić sposób widzenia swiata i przy okazji "okroić" moje dziecko ze swietnej pamięci, wybiórczych, za to bardzo głębokich zainteresowań i kompletnego pacyfizmu...

3 + 2 =5  a zatem 5 -2 = 3

chociaz pewny nie jestem.

lepiej zapytac analityka.

5.
Cytuj
4. Darowałam sobie chelatację po 3, czy 4 cyklach - kompletnie nie robiło to Młodemu żadnej różnicy.
5. Przeczytałam podlinkowany przez Donnę artykuł. Niestety u mojego synka połowy objawów brak (dobra przemiana materii, brak wahań wagi, dobry apetyt, zdecydowanie wysoki jak na swój wiek, nigdy nie było problemów ze spaniem, ani z zachowaniami agresywnymi itd). Jak dla celów rozpoznania klinicznego choroby to dla mnie trochę za mało... No i znowu - źródło umiarkowanie "mainstreamowe"

proponuje zamknac malego w Luwrze(*) w takim szklanym hermetycznym boxie jako ostateczny wzor odniesienia reakcji wszystkich dzieci ktorych sie chelatuje.

innymi slowy... nie ustalilismy juz ze twoje dziecko jest w mniejszosci (czyli moze jednak nie jest zatruty)?

wiec argument twoj wlasnie w oparciu o to
o niklym sensie chelatacji (i to w ramach wyliczania! nastepstwa 3jki po 2jce!! i 4ki po 3jce!!!  biedna matma :(:( ) nie  jest raczej argumentem niemerytorycznym?
a zatem emocjonalnym?

hyh!
Oh My!

(* tak wiem. chcialem obrazic dziecko. patrz punkt 1szy)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2011, 23:06:58 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp: SONDA: Czy chelatujesz dziecko według protokołu Cutlera?
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 06, 2011, 23:08:51 »
Cytat był z Donny, która uważa, że wszyscy bez wyjątku rodzice powinni chelatować, bo inaczej wyrządzają krzywdę swoim dzieciom. I to mnie zbulwersowało na tyle, że "udzieliłam" się w dyskusji.
Oczywiscie, że tzw. dowody anegdotyczne, tzn a moje dziecko funkcjonuje lepiej/gorzej bo chelatuję/nie chelatuję, można sobie schować gdzies i to własnie chciałam zademonstrować. A naukowych, rzetelnych badan na skutecznosc chelatacji u dzieci z autyzmem po prostu brak. Tak jak badań (oficjalnych), które potwierdzają związek autyzmu z zatruciem rtęcią.

Czytuję forum coraz rzadziej, bo stało się wybitnie monotematyczne, wolę gazetowe, ale raz na jakis czas zajrzę i od razu - "nie chelatujesz - jestes złym rodzicem".