Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: lucky.pl w Sierpień 07, 2011, 20:45:21

Tytuł: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 07, 2011, 20:45:21
Ok, sluchajcie po co powstaje ten wątek.

Jak sie okazuje na zagranicznych forach, z obserwacji rodzicow chelatujacych swoje zatrute pociechy, problemy dzieciakow nie sa zbiegiem okolicznosci,  poniewaz zatrucia rtęcia jest tak samo czestym problemem ich rodzicow.

Obraz jest typowy (dla osoby doroslej, ktora nie dostanie autyzmu): Nawet tu na forum co rusz to rodzic wspominaja o swoich problemach: 1)endykronologicznych 2) autoimmunologicznych 3) z przewodem pokarmowym 4) psycho-neuroglicznych. etc. Czyli typowe problemy ktore wynikaja z zatruć metalami.

I wydaje sie to nawet oczywiste:
Czemu dzieciaki choruja?  - w przeciwienstwie do innych ktorzy tez maja ekspozycje na metale.
Poniewaz znacznym czynnikiem ryzyka jest podatnosc genetyczna na retencji metali ciezkich.
Wiec aby zachorowac potrzebne sa dwa czynniki:
1) podatnosc gentyczna + 2)obecność czynnika srodowiskowego - głownie  rteci.

I teraz, co maja rodzice na bank wspolnego z dziecmi - GENY. A zatem wysoceprawdopodobna jest ze rodzice tez beda podatni.
A obecnosc czynnika srodowiskowego? Jak wiemy jest powszechna. Wszyscy, tak samo jak dzieci sa szczepieni, do tego jako dorosli maja amalgamaty rteciowe.
I ta teze potwierdza ww. obecnosc dolegliwosci rteciowych,
jak i zarowno fakt ze na forach zagranicznych chelatujacy sie wraz z dziecmi rodzice pozbywaja sie swoich dolegliwosci.

Jest to takze juz od dawna wniosek Andiego Cutlera - ze rodzice dziela ze swoimi pociechami zatrucia rtecia, tyle ze inaczej sie one objawiaja niz autyzm.


Co by dala nam wspolna chelatacja z dziecmi? (+ terapie suplementacyjne, odgrzybiajace, dietetyczneetc... czyli the usual):

- poprawe zdrowia, poprawe wlasnej jakosci zycia - ktora nie oszukujmy sie - jest  nienajlepsza a czesto kiepska juz chocby z powodu choroby dzieci,
- w zwiazku z tym wiecej sil fizycznych i umyslowych by radzic sobie z problemem.
- lepsze zrozumienie problemu, tego przez co przechdza ich dzieci, i co sie dzieje w ich organizmach, co by skutkowalo lepszym dobraniem diety, suplementow etc u dzieci.
- ewentualna poprawa wlasnego zdrowia, moze byc elementem przekonujacym sceptyczne otoczenie  - rodzine, lekarzy - do istnienia problemu metali ciezkich i do tego ze choroba dzieci wynika z tego wlasnie...
- .... co by skutkowalo wiekszym zaangazowaniem otoczenia w problem i odciazylo choc troche biednych rodzicow.
- unikniecie problemow zdrowotnych na przyszlosc: nikt raczej nie chce wyprowadzic dziecko z autyzmu po ilus latach ciezkiej walki, po to by przez pol roku w koncu nacieszyc sie zyciem ze zdrowym dzieckiem, po czym samemu zaraz potem uslyszec slowa: "zostalo pani pol roku zycia" ;)
innymi slowy jesli metale ciezkie sa, to niezaleznie od obecnego stanu rodzica, przy praktycznie pewnej podatnosci, predzej czy pozniej sie upomna o zdrowie.
lepiej temu zapobiec, bo caly sens w chelatowaniu dzieci jest taki by moc sie cieszyc szczesciem rodzinnym, no nie? :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kik1976 w Sierpień 07, 2011, 20:49:44
super,  dzieki.
Tytuł: Odp: Zatrucia (i grzybice) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 20:53:09
w watku chelatacyjnym rozwinela sie dyskusja, wiec zakladam nowy watek. pozniej rozwine go bardziej, dzis juz mi sie nie chce:)

dobrze że mnie się zawsze chce ;)

Myślę, że każdy powinien zapoznać się z nowymi tekstami - fragmentami Amalgam Illness Cutlera - umieszczonymi na www.pdm.org.pl (http://www.pdm.org.pl)
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=28&Itemid=39 (http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=28&Itemid=39) - objawy zatrucia rtęcią
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=30&Itemid=42 (http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=30&Itemid=42) - fizjologiczny mechanizm zatrucia (niedługo będzie ciąg dalszy)

Wtedy można sobie łatwo uświadomić, że problem zatrucia nie dotyczy tylko dzieciaków, ale i rodziców. Zresztą - podłozem są genetyczne predyspozycje do odkładania w swoich organizmach toksyn pochodzących z metali ciężkich, ogolnie zmniejszone możliwości detoksykacyjne organizmu. U naszych dzieci to się nie wzięło znikąd.

Ja od paru miesięcy chelatuję się z Ingą na dawce 10 mg i widzę dużą poprawę u siebie. Na pewno odgrzybienie miało też na to wpływ.
Myślę, że warto podyskutować na temat swojego stanu zdrowia pod kątem możliwego zatrucia. Widzicie u siebie jakieś symptomy?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kik1976 w Sierpień 07, 2011, 20:59:19
u mnie  ogolnie  sie  pogorszyl  stan  zdrowia.  tak jak  juz  wczesniej  wspominalam, cofniecie  sie  intelektu,  pamieci... do  nadwagi i  nadczynnosci  tarczycy.  akurat  nadczynnosc wypaala by  po  zakladaniu  plomb czarnych,  bo  by  potwierdzalo  hipoteze. do  etgo  problem  ze  zrzuceneim  wagi.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Triss w Sierpień 07, 2011, 21:07:37
Niestety (czy raczej stety) i tutaj będę w opozycji - jestem zdecydowanie okazem zdrowia i dobrej kondycji. Mój mąż też. Przebadaliśmy się nawet tak z pół roku temu w programie całodobowym Enelmedu (taki program prewencyjny) i mam to na piśmie :).  Natomiast jak zaczynam rozkładać na czynniki pierwsze nasze charaktery, osobowości i zachowania to gdzieś tam wychodzi mi parę cech, które widać u naszego synka... Tyle, że u niego są jakby trochę "bardziej"...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lidka1980 w Sierpień 07, 2011, 21:19:28
Niestety (czy raczej stety) i tutaj będę w opozycji - jestem zdecydowanie okazem zdrowia i dobrej kondycji. Mój mąż też. Przebadaliśmy się nawet tak z pół roku temu w programie całodobowym Enelmedu (taki program prewencyjny) i mam to na piśmie :).  Natomiast jak zaczynam rozkładać na czynniki pierwsze nasze charaktery, osobowości i zachowania to gdzieś tam wychodzi mi parę cech, które widać u naszego synka... Tyle, że u niego są jakby trochę "bardziej"...
Moja znajoma jako funkcjonariuszka, badała się tak co roku. Też była okazem. Świeć Panie nad jej duszą. :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Triss w Sierpień 07, 2011, 21:22:59
Ludzie umierają, nawet Ci co leczą się homeopatią... Tak to już jest. Pytanie dotyczyło obserwacji symptomów zatrucia organizmu u rodziców. I jak to u tych rodziców jest.
Czyżby funkcjonariuszka zmarła na candidę albo zatrucie rtęcią pomimo doskonałych wyników badań?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lidka1980 w Sierpień 07, 2011, 21:26:08

Czyżby funkcjonariuszka zmarła na candidę albo zatrucie rtęcią pomimo doskonałych wyników badań?

Nie, ale badała się co roku przez kilkanaście lat. I Tu Cię zaskoczę, że nawet badania Enelmedu wysiadają przy tych z MSWiA. Badała się badała, wyniki miała super aż nagle zachorowała.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: beata1 w Sierpień 07, 2011, 21:33:05
U siebie widzę dużo objawów zatrucia, przede wszystkim czuję się źle. Nie mam na nic ochoty, wciąż jestem zmęczona. Już kilka razy byłam u lekarza, ale morfologia ok więc wszystko jest ok. Co jest dla mnie dziwne, rozwaliłam sobie nerki  dwudniową dietą wysokobiałkową, jak na taki okaz zdrowia, powinno trochę dłużej. Jelito nieszczelne, zapewne też candida, bo wciąż coś słodkiego za mną chodzi, zaparcia itp. Długo by pisać... Donna, podrzuć proszę nazwę tego leku na candidę z Ukrainy. Czy musiałaś mieć receptę???
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 21:35:40
Mysle, że Lidce chodzilo o to, że niekoniecznie dobre wyniki badan sa gwarancja dobrego stanu zdrowia. Po pierwsze, nie przebadasz wszystkiego a po drugie, jest niestety cos takiego jak wynik falszywie negatywny. Już nie wspominajac o granicy bledu dla wynikow laboratoryjnych.

I teraz Triss - albo nie zrozumialas sensu wypowiedzi Lidki, co sugeruje problemy w sferze intelektualnej, logicznym rozumowaniu ALBO zrozumialas i staralas się być zlosliwa, co sugeruje problemy w sferze emocjonalnej. Taka nadmierna drazliwosc jest charakterystyczna dla zaburzen wynikajacych z zatrucia. Jak również brak elastycznosci w mysleniu, zbyt sztywne trzymanie się regul.
Na Twoim miejscu naprawdę bym się jednak zastanowila, czy sobie nie pomoc.
Jeśli zdecydujesz się, że jednak nie - uprzejmie dziekuje Ci za Twój wklad w dyskusje w tym watku.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Sierpień 07, 2011, 21:37:48
Wszyscy jestesmy chorzy...bardziej lub mniej.... i co z tego ze czlowiek robi sobie erabadania jak nic z nich nie wynika. Kilka lat temu mialam przedziwny stan fizyczny swojej osoby. Rano budzilam sie z temperatura 39 -40 , ktora przechodzila mi tak gdzies okolo godziny 10-11-tej. Chodzilam do lekarzy.....nic.... a wlasciwie powiedzieli ze wymyslam.....jeden mnie nawet przeleczyl na zapalenie pluc ( 40 zastrzykow w 4 litery) no i......nic. Wkurzylam sie......poprosilam znajomego i spedzilam 3 dni w szpitalu ..( bardzo dobrym szpitalu)......przebadali mnie chyba pod kazdym katem( nowotworów tez) i co..........nic....rozłozyli rece. A ja sie czulam coraz gorzej i gorzej......W świetle obecnej medycyny i wyników badan...byłam zdrowa. A temperatura jak byla tak byla.....a ja chudlam....i odplywalam( prawie nie moglam pracowac) ..... Do dzisiaj nikt nie wie co mi bylo..... przeszlo samo. Podejrzewam ze to bylo spowodowane ogromnym stresem.....na szczescie minelo:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 21:38:10
U siebie widzę dużo objawów zatrucia, przede wszystkim czuję się źle. Nie mam na nic ochoty, wciąż jestem zmęczona. Już kilka razy byłam u lekarza, ale morfologia ok więc wszystko jest ok. Co jest dla mnie dziwne, rozwaliłam sobie nerki  dwudniową dietą wysokobiałkową, jak na taki okaz zdrowia, powinno trochę dłużej. Jelito nieszczelne, zapewne też candida, bo wciąż coś słodkiego za mną chodzi, zaparcia itp. Długo by pisać... Donna, podrzuć proszę nazwę tego leku na candidę z Ukrainy. Czy musiałaś mieć receptę???

Beatka,standard, zespół chronicznego zmęczenia, candida... Wiesz co ja na Ukrainie kupowałam Enterogermine (bez recepty), ale to raczej na clostridie chyba podziała.
Na candide - polecam standard - bardzo ścisła dieta + nystatyna/flukonazol
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 21:39:36
Podejrzewam ze to bylo spowodowane ogromnym stresem.....na szczescie minelo:)
Problemy z tarczycą?
Ja ogólnie myślę, że l za często zrzucamy nasze wszystkie problemy na stres i ogólnie problemy z psychiką.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 07, 2011, 21:50:29
Cytuj
Przebadaliśmy się nawet tak z pół roku temu w programie całodobowym Enelmedu (taki program prewencyjny) i mam to na piśmie :). 

sam fakt ze uwazasz ze nawet najlepsze badania DADZA PELEN PELEN KONTEKST sytuacji zdrowotnej
swiadczy o pewnym lagodnym urojeniowym sposobie rozumowania, poniewaz przy calym postepie cywilzacji
oczywistoscia jest ze wiele jeszcze nie wiadomo o funkcjonowaniu  organizmu - gdyby tak bylo wszytskie choroby bylyby juz uleczalne.

w zwiazku z tym,
donna do symptomow Triss dolaczylbym tez nieumiejetnosc widzenia problemu z szerszej perspektywy, a kurczowe skupianie sie na szczegolach,
jako najbezpieczniejszego - ze wzgledu na deficyt -  sposobu postrzegania rzeczywistosci.
bo nikt nie chce niepelnie postrzegac rzeczywistosci, a kiedy nie widzimy jej w szerszej perspektywie staramy sie to rekompensowac nadmierna analiza szczegolow,

a kiedy to nie pomaga to schematycznym mysleniem - czyli dogmatami.

"nie widzi sie lasu, bo zaslaniaja go drzewa" - chyba typowe okreslenie cechy autyzmu nie? (glownie aspergera)


ps. aha triss  - skoro tak bardzo lubisz psychologicznie tlumaczyc przekonanie innych o zatruciu:
moze nie przyjmujesz 'chorobowego' wytlumaczenia stanu twojego dziecka dlatego, bo powoduje toba projekcja obaw o wlasne deficyty?
przyznaniem ze stan dziecka jest czyms 'nienaturalnym' byloby przyznaniem ze twoja psycho-konstrukcja jest "nienaturalna".
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Sierpień 07, 2011, 21:52:36
no-ja sobie wszystko tłumaczyłam depresją...Niska motywacja do czegokolwiek, kłopoty z pamiecią... Ja dla odmiany -mam takie sobie wyniki badań-morfologia na pograniczu anemii-mój synek ma identycznie...Niska temp ciała,chociaz na pewnym etapie swojego życia stale miałam 37.0-moja mama wychodziła z siebie aby dojść dlaczego tak sie dzieje-podejrzewano nawet u mnie jakąś dziwna gruźlicę (nie byłam na nia szczepiona, bo wyszło, że jestem odporna) Wtedy przy takiej wysokiej temperaturze prawie zupełnie sie nie pociłam.Teraz srednia temeperatura to 36,2 , ciśnienie 60/90 (pomimo hektolitrów kawy)-pot tez raz jest raz nie -niezaleznie od temperatury powietrza.No i zdecydowanie nie toleruje produktów wysokosiarkowych :jajek, kapuch, kalafiorów itp (chociaz raczej je lubię)

A teraz już osiągam wyżyny ogłupienia-naprawde, zapominam o najprostszych sprawach..Powiem szcerze, ze mąż zaczął się nawet o mnie zamartwiac...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Sierpień 07, 2011, 21:57:18
a-co do szeregu objawów:jako dziecko non stop chorowałam na zapalenie płuc i oskrzeli...Tylko ja-reszta rodziny/dzieci chyba nigdy.

Ile kosztuje wymiana plomby moi kochani?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Triss w Sierpień 07, 2011, 22:11:43
Jinx i Donna dziękuję za darmową ocenę mojego stanu emocjonalnego, tudzież intelektualnego... Cóż - jakoś muszę się nauczyć z tym żyć :)

Tym niemniej jednak nie widzę powodu żeby podporządkowywać się z góry narzuconej tezie, że wszyscy rodzice dzieci z autyzmem są zatruci, nawet jeżeli są zdrowi, w dobrej formie i nie mają żadnych objawów zatrucia.

Argument z umieraniem jest doprawdy porażający intelektualnie - pewnie osoba z najlepszymi wynikami badań i we wzorcowym stanie zdrowia zmarłaby w trakcie epidemii wirusa ebola, który miewa 100% śmiertelność. Tylko co to ma do autyzmu? Jeżeli miałam mieć objawy zatrucia to chyba do prawie 40 wiosny życia by się to jakoś ujawniło?
Jinx - ja naprawdę mam od cholery deficytów do których mogę się przyznać, a z których deficyt cierpliwości dla głupoty wysuwa się na prowadzenie :)   
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 07, 2011, 22:18:41
Jinx i Donna dziękuję za darmową ocenę mojego stanu emocjonalnego, tudzież intelektualnego... Cóż - jakos muszę się nauczyć z tym żyć :)

Nie tyle nauczyc sie z tym zyc, co zastanowic na ile to wplywa na jakosc wnioskow jakie wyciagasz - i jakie sa tego konsekwencje zyciowe.

Cytuj
Tym niemniej jednak nie widzę powodu żeby podporządkowywać się z góry narzuconej tezie, że wszyscy rodzice dzieci z autyzmem są zatruci, nawet jeżeli są zdrowi, w dobrej formie i nie mają żadnych objawów zatrucia.

znowu odwracasz kota ogonem. nie chodzi o PODPORZADKOWANIE SIE - tylko o to by fakty mowily same za siebie - ze znaczna czesc - nikt nie powiedzial ze wszyscy, znow ten kot -
zauwaz ze watek zalozono i nikt nie melduje:

"Tak jest!"

Tylko sami zauwazaja u siebie te symptomy  - i korelacje np. z instalacja amalgamatow.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 22:19:36
Jinx i Donna dziękuję za darmową ocenę mojego stanu emocjonalnego, tudzież intelektualnego... Cóż - jakos muszę się nauczyć z tym żyć :)

Ależ proszę bardzo.
Do objawów dorzuciłabym też problemy z pamięcią/względnie organizacją - albo zapominasz, że jesteś winna różnym osobom już wiele wiele polemik na tym forum albo jesteś na tyle niezorganizowana, że nie masz jak się do nich przygotować
(vide choćby: http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/szczepienia-10518/msg87143/#msg87143 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/szczepienia-10518/msg87143/#msg87143) ; http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/co-dalej-prosze-o-pomoc/msg107977/#msg107977 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/co-dalej-prosze-o-pomoc/msg107977/#msg107977) ; http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/a-propos-zlych-szczepionek-narodziny-mitu-10551/msg115865/#msg115865 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/a-propos-zlych-szczepionek-narodziny-mitu-10551/msg115865/#msg115865) ;
http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/cudowne-wyleczenie/msg136760/#msg136760 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/cudowne-wyleczenie/msg136760/#msg136760))

Tym niemniej jednak nie widzę powodu żeby podporządkowywać się z góry narzuconej tezie, że wszyscy rodzice dzieci z autyzmem są zatruci, nawet jeżeli są zdrowi, w dobrej formie i nie mają żadnych objawów zatrucia.

Triss, czy Ty naprawdę widzisz wszędzie z góry narzucone tezy? Kto kiedykolwiek pisał, że wszyscy rodzice są zatruci albo wszystkie dzieci są zatrute?
Oczywiście, jeśli nie mają objawów zatrucia, prawdopodobnie nie są zatruci. Ale chyba nie rozmawiamy jednak o takim przypadku.
Powiedz, naprawdę - ale tak serio serio - wierzysz w 100% wiarygodność wyników badań w jakimkolwiek labie? Tak z ciekawości pytam.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Triss w Sierpień 07, 2011, 22:21:38
To po kolei :):
1. Jinx roczaruję Cię - niestety do refleksji i przebudowania mojego jak narazie owocującego sukcesami na polu zawodowym i prywatnym sposobu myślenia skłoniłoby mnie coś jednak bardziej istotnego niż opinia forumowiczów :).
2. Donna - to jest kwestia priorytetów. Oprócz bycia matką 2 dzieci pracuję bardzo aktywnie zawodowo. A do tego w "wolnym" czasie zdecydowanie wolę wyjść z dziecmi na rower, czy konie, czy popływać... Jak będę miała chwile to może do tematów wrócę.. Narazie czasu wolnego niet.
3. Donna - nie nie wierzę bezwzględnie w wyniki z labów, natomiast wierzę, że "mens sana in corpore sano" i dopóki nie mam problemów ze zdrowiem i psychiką to uważam ze po prostu jestem zdrowa. Zresztą ani ja, ani nawet mój autystczny (czy właściwie aspergerowski, bo taka mamy ostatnia diagnoze) synek nigdy nie mielismy objawów o którym piszecie na forum.

Piszę o narzuconej tezie, bo niby dlaczego moje stwierdzenie ze jestem zdrowa wywołało negatywną reakcję?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Sierpień 07, 2011, 22:30:01
watek miał być dla osób, które chcą rozwiązać problemy ze swoim zdrowiem  a nie wyładowywać frustrację czy zapełniać sobie wolny czas wymyślaniem pseudointelektualnych,uszczypliwych uwag pod adresem osób, które zdecydowanie najwięcej udzielają się na forum....
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Triss w Sierpień 07, 2011, 22:35:31
Przepraszam, że szargam świętości, już się zmywam... Z pseudointelektualnym pozdrowieniem :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 22:37:27
2. Donna - to jest kwestia priorytetów. Oprócz bycia matką 2 dzieci pracuję bardzo aktywnie zawodowo. A do tego w "wolnym" czasie zdecydowanie wolę wyjść z dziecmi na rower, czy konie, czy popływać... Jak będę miała chwile to może do tematów wrócę.. Narazie czasu wolnego niet.

Chelatacja zwiększa też poziom energii, powoduje mniejsze zapotrzebowanie na sen, ogólnie jest się bardziej wypoczętym i lepiej zorganizowanym. Naprawdę przemyśl to - można mieć czas na wszystko :)

Piszę o narzuconej tezie, bo niby dlaczego moje stwierdzenie ze jestem zdrowa wywołało negatywną reakcję?

Wywołało reakcję pełną troski i chęci uświadomienia, że problem może jednak istnieć. Zawsze warto usłyszeć opinię innych osób, często ludzie z zewnątrz widzą więcej.

Sezamku - święte słowa, już wracamy do meritum.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Sierpień 07, 2011, 23:04:39
No cóż, pozostaje mi sie tylko dołączyć.
Od jakiegoś  czasu smieje, się sam z siebie, ze mam wczesnego Alzhaimera.
Tyle, że to raczej tragizm jest. Mam 32 lata, wczesniej raczej nie miałem zadnych problemów zdrowotnych.
Mało choruje. Ogolnie odporność dobra. Jestem byłym sportowcem i troche mi zostało nawyków. Troche jeszcze staram sie sport uprawiać w miare możliwości.
Tylko, że moim głownym problemem jest pogorszajaca sie pamiec, ogromna depresja, zobojetnienie na wszystko. Brak energi, motywacji. Wczesniej myslalem ze tak widocznie ma byc.
Po tym jak zaczełem walczyć o córke dotknietą autyzmem. Zapoznałem sie z teoriami Cutlera. I stwiedziłem, że cos w tym może być.
I coraz bardziej skłaniam sie do tego, że on ma racje. Odkad zaczełem chelatowac moja corke i widze u niej naprawde przeogromne postepy po chelatacji. Po kazdym cyklu widze cos nowego.
Miałem dwa amalgamy. Najgorsze jest to ze nawet niepamietam od kiedy je mam.
Jednego usunelem poczatkiem roku przez przypadek.
Drugiego teraz (wiem JINX co powiesz, ale zagralem VABANK).
Zaczelem chelatacje. Nie mam nic do stracenia, i tak musze wstawac z corka, podczas jej cyklu. wiec ja moge robic to samo. Zobaczymy co mi to da za jakis czas. Coraz bardziej wierze w to ze córke uda mi sie z tego wyciagnać.
Jestem teraz po drugim cyklu DMSA. Ogolnie organizm reaguje mi bez problemu. Na dawke 25 mg.
Wyslalem wczesniej, probke wlosa czekam teraz na wyniki. Watpie, że wyjda jakieś wieksze nieprawidłowości.
Jak już pisałem problemów, zdrowotnych nie mam prawie zadnych, oprócz upośledzonej pracy mózgu. :/
Suplemetuje sie juz, od dluższego czasu razem z mała. Dieta raczej tez restrykcyjna bo jem glownie to co mala.

To może być rzeczywiscie uwarunkowane genetycznie wrazliwość na metale ciezkie.
Na moje dziecko działa chelatacja, może i mi to pomoże.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 23:15:55
Corbie to usunięcie amalgamatu to rzeczywiście lekko mówiąc odważna decyzja (rozwiercali Ci go?) ale fajnie, że zacząłeś sie chelatować DMSA.
Uderzyło mnie Twoje zdanie "Wczesniej myslalem ze tak widocznie ma byc." Własnie myślę, że za łatwo przyzwyczajamy się do takiego sposobu funkcjonowania - obniżona energia, funkcje intelektualne itp. Wcale niekoniecznie tak musi być.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Sierpień 07, 2011, 23:26:03

Chodzilo mi, o to ze to kim jestem jak sie zachowuje może być uwarunkowane od jakiegoś czynnika, którym jest tutaj rtec i inne metale cięzkie.
Po reakcjach córki, naprawde oczymi sie otworzyły.
Jestem raczej z natury pesymistą. Ciężko mnie do niektórych rzeczy przekonać, ja muszę mieć dowody.
Dowodów mam coraz wiecej.
Przyrzekam tu i teraz, jeżeli uda mi się wyciagnąć z tego córke. To zyskałem cel życiowy.
Jeszcze za wczesnie mówić, czy osiagniemy sukces, ale rezultaty sa obiecujące.
Postepami, się dziele co jakiś czas. I nie wierze w to, że to naturalny progres który ona by osiągnęła.
Bo wszystkie nowe  zachowania zawsze przypadaja po cyklu chelatacji.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Sierpień 07, 2011, 23:35:44
Donna staralem sie znalezc najlepszego dentyste w miescie. Rozwiercali, odsysali. Staralem sie nie lykac. Ale na ile to pomoglo nie mam pojecia. Decyzja spowodowana bardziej stanem depresyjnym chyba i zobojetnieniem, że bedzie co ma być. W każdym razie dokonało sie. Jak się skonczy, zobaczymy za jakiś czas, wiem że igram z ogniem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 07, 2011, 23:47:20
Donna staralem sie znalezc najlepszego dentyste w miescie. Rozwiercali, odsysali. Staralem sie nie lykac. Ale na ile to pomoglo nie mam pojecia. Decyzja spowodowana bardziej stanem depresyjnym chyba i zobojetnieniem, że bedzie co ma być. W każdym razie dokonało sie. Jak się skonczy, zobaczymy za jakiś czas, wiem że igram z ogniem.

jezeli nie masz juz zadnych plomb corbie, wprowadz OD RAZU dmsa co 4h przez min. 3 dni. to pomoze wylapac rtec z usuniecia, zanim ona wejdzie w organy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 07, 2011, 23:51:04
Ale corbie napisal że już jest po 2 cyklu dmsa. I bardzo dobrze :)
Jak znosisz cykle?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 07, 2011, 23:52:08
a sorry juz stosujesz dmsa!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Anka z Wrocławia w Sierpień 15, 2011, 12:41:14
.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Sierpień 15, 2011, 14:15:33
Ja tez przypuszczam, ze moge miec problem z zatruciem, ale nie obserwuje zadnych nietolerancji pokarmowych ani uczulen. Za to mam od lat duze problemy z ukladem hormonalnym leczone z roznym skutkiem. Wiele faktow zwiazanych z oddzialywaniem obciazenia rtecia na uklad hormonalny mi pasuje. Na bank tez oslabione nadnercza, po adrenal cortex czuje sie swietnie. W ciagu ostatnich dziesieciu lat pare razy sie szczepilam, na zotaczke przed operacja (3x), immunoglobulina antyi d (2x), szczepionka na grype (2x) oraz 3 znieczulenia do operacji. Znieczulania znosze dobrze, ale skoro sa szkodliwe to jakies obciazenie pewnie jest. Czy ktos sie orientuje jaka jest potencjalna szkodliwosc srodkow znieczulajacych?
Powoli przechodze na "zdrowsza" diete, w sensie bez bialego cukru, soli na razie wyrzec sie nie moge :P, mniej bialej maki i nabialu (chociaz nabial lubie, ale nie "trawi" go dobrze moja grupa krwi), zauwazylam tez, ze smakuja mi rzeczy bezglutenowe, ktore robie dla dziecka.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Sierpień 15, 2011, 23:57:10
właśnie- jak działaja znieczulenia?...Miałam raz w życiu , niedawno po urodzeniu córeczki , immunoglobulinę równiez...I tak przez ostatnie dwa lata naprawdę zrobiłam sie glupsza... :P
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Sierpień 17, 2011, 23:07:49
Też zaczęłam rozmyślać o "wzięciu się za siebie". Skoro i tak mam przekopane i wstaję do Mlodej co 3 h w nocy, to już dla siebie nie musialabym tego trudu osobno ponosić. A myślę, że objawów mam sporo. gdybym się zdecydowala, to mialabym nadzieję na to, że może kiedyś wreszcie przestanę być wiecznie zmęczona, podsypiająca, rano przymulona, wieczorem aktywniejsza, słowem liczyłabym na większą witalność i energię na każdej płaszczyźnie. Do tej pory myśłałam sobie, że mam prawo byc aż tak zmaltretowana, bo mam 2 malych dzieci, w tym 1 hiperaktywne, a teraz nachodzą mnie wątpliwości, czy może jednak coś jeszcze mnie dołuje od środka.
Boję się 2 rzeczy - dodatkowych kosztów (wszystkie suple  Malej x 3) oraz tego że zeświruję zupełnie na diecie - obecnie trudno mi sobie siebie wyobrazić że mogłebym odstawić słodycze - na które mam prawie narkotyczne jazdy, jak nie ma tego co akurat jadam slodkiego (a typy sie zmieniają w czasie) to jesetm mocno nabuzowana, moglabym porównac to do stanu, gdy rzucalam kiedyś palenie - pierwsze 2 tygodnie były koszmarem. No i tez karmię swojego grzyba jajkami, cebulą, czosnkiem - z tego najtrudniej byłoby mi zrezygnować z wysokosiarkowych. A że zżera mnie grzyb, to nie mam wątpliwości - język cały prawie biały :(
Mleczne produkty prawie calkowicie już jakiś czas temu odstawiłam (zostało mi mleko do kawy), podczas leczenia u "chińczyka" - autora linkowanej tu strony "chinmed" - czyli polskiego lekarza (chyba kardiologa), stosującego TCM. Przez 2 lata wyleczylam bezinwazyjnie u niego kolano (uraz łękotki), który ortopedzi kwalifikowali do operacji. Oprócz ziółek chińskich polecał dietę - właśnie eliminację mleka i ograniczenie cukru (tego mi się nie udało).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 18, 2011, 17:02:47
Anaza, na napady głodu grzybicznego :) pomaga picie dużej ilości wody, węgiel aktywowany i chrom (przynajmniej u mnie). Da się przeżyć. Najgorsza jest ta siarka, odstaw jak najszybciej. Co do dodatkowej suplementacji, to ja nie trzymam się ściśle dawek Cutlerowskich, bo bym zbankrutowała, mam taką mutiwitaminę Swansona i biorę dwie dziennie, dodatkowo biorę witaminę E i cynk. Ogólnie wychodzi mniej niż powinno być. Wczoraj robiłam sobie badania po 9 cyklach chelatacji i nigdy nie miałam tak dobrych wyników więc jest ok :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Sierpień 18, 2011, 17:38:38
mam tak samo: uwielbiam: słodycze, czosnek i  jajka!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Sierpień 19, 2011, 01:15:10
Słodycze kocham, wlasnie wcinam ciastka :-[ ... a potem doopa rosnie i grzyb ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Sierpień 19, 2011, 01:38:22
Ja znowu nie jem slodyczy, ale zazeram sie sola.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 19, 2011, 02:37:54
Hiox pisałam Ci wyrzuć te ciastka :)
Naprawdę dziewczyny, grzyba trzeba wywalić. Oto cenne rady jinxa z wątku o chelatacji, jak radzić sobie z napadami na słodkie:
http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/chelatowanie/msg123077/#msg123077 (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/chelatowanie/msg123077/#msg123077)
Ja dodałabym dużo wody i węgiel aktywowany.
Wiecie co, mnie paradoksalnie łatwiej było trzymać się diety gdy zaczęłam chelatację. Bo jak się jest na cyklu i zje się choćby jogurt, jajko (właśnie u mnie siarka bardziej działa niż słodkie) to po prostu samopoczucie jest tak fatalne, że jeśli kiedykolwiek myślałyście że macie doła, to był zaledwie malutki dołeczek :) Wtedy człowiek ma nauczkę, żeby się pilnować i nie jeść tego słodkiego.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Sierpień 19, 2011, 03:06:57
Donna wiem wiem, ale wiesz jakie ciacha dobre kupiłam ;D ... biore sie za to a zwlaszcza za te zbedne kg, ktore mnie zmotywuja do walki z grzybem :-[
Ja ani mleka, ani jajek nie jadam tyle dobrze ;D ... to choc ciacho raz na tydzien umili mi zycie ;) wiem, ze nawet tego jednego byc nie moze  :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 19, 2011, 09:37:26
Heh, a myslisz że te ciacha nie zawieraja jajek i mleka ;)
Skoro jesz ciacha tak rzadko to pewno nie bedzie problemem zrezygnowac :) trzymam kciuki
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Sierpień 19, 2011, 09:47:20
Oczywiscie, ze maja i jeszcze kilka fajnych rzeczy ;)
Wersja z czestotliwoscia spozywania mocno naciagana ;D ... ale zaraz trzeba bedzie ukrocic przy odgrzybianiu Mlodego, wszystkim kuracja sie trafi ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: roza-81 w Sierpień 19, 2011, 14:10:07
Po pierwsze fajny temat .Po drugie chyba pasuję do schematu ,a po trzecie pewnie nic z tym nie zrobię ,cale moje zdolności koncentracji zużywam na pilnowanie suplementacji i diety  małej , u siebie zapominam nawet łyknąć capivit a włosy wychodzą garściami  jak wychodziły .Eh tak już mam ,jak mam coś zrobić z sobą  to po 2-3 dniach zapominam że zaczęłam  :-[ .Nie wiem jak z zatruciem metalami ale grzybice to mam na pewno, ja żyje na słodyczach.No i ta skleroza :D Podbiłam sobie temat żeby nie zapomnieć tu zaglądać .
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Sierpień 19, 2011, 15:42:45
może ktos bedzie zamawiał DMSA?-chętnie sie dorzuce :)-do zamówienia...(moje amalgamaty piszczą...:" usuń nas usuń :P)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Sierpień 25, 2011, 11:53:08
czy ktos z was ma problem z suplementami?
ja próbuje sie przygotowac do chelatacji-ale po wszystkich tych specyfikach-za przeproszeniem-rzygam jak kot-niezaleznie czy próbuje przed czy po jedzeniu -i niezaleznie od pory dnia czy kombinacji... Niezły bunt-sama jestem zaskoczona
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Sierpień 25, 2011, 13:35:32
Jak organizm odrzuca - to nie bierz. Ja Cie dobrze rozumiem, mnie też odrzuca od wszelkich witaminek i dodatków. Czasem jak już coś mi pasuje to łykam chetnie, a potem przychodzi taki dzień, że organizm mówi dośc i już nie mogę nawet patrzeć na opakowanie ;)
Organizm jest mądry, trzeba go słuchac, jak mówi NIE - to nie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 25, 2011, 13:37:22
co się da aplikuj w formie przezskornej - kapiele w solach magnezu itp.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Karolina w Sierpień 25, 2011, 14:02:13
Nie uważacie, że ten temat powinien być na innej tablicy ?  ???

Teraz prywata - proszę mnie oświecić co zrobilam i jak z tego wybrnąc ewentualnie - miałam amalgamat i usunełam go jakieś 2,5 roku temu bez wiekszych zabezpieczeń. Coś tam dentystka kombinowała aby te resztki wypadały w jedną stronę ale nie sądze aby to było skuteczne.
Nie byłam na tyle świadoma by sądzić, że będę mieć z tego powodu problemy a czy mam...? Znalazłoby się coś na pewno  ;D
edit: potem jakąs szybką kuracje oczyszczającą przeszłam -pamietam selen, cynk, b12 coś tam jeszcze ale nie było to zbyt intensywne.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Sierpień 25, 2011, 16:55:52
Możesz sobie spokojnie już chyba zrobić oczyszczanie ALA. Sporo czasu minęło.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Sierpień 25, 2011, 17:17:37
Dwa dni temu przyszedł mi wynik badania włosa. Wyszło głównie obciążenie rtecią, arszenikiem i uranem.
Test nie spełnia counting rules. Czyli transport minierałow nie jest zakłucony, aczkolwiek pewne wskazniki wskazuja na bliskosc spelnienia tych reguł. Wydaje mi sie ze mogła  na to wpłynąć ostatnia suplementacja, bo od dluzszego czasu suplementowalem sie, magnezem, wapnem,  cynkiem i innymi mineralami. I te wskazniki niewiele przekraczaja granice gdzie powinny wskazywac zakłócony transport minerałów.

W sumie jest to tylko potwierdzenie tego, że organizm ma problemy. I chelatacja u mnie powinna przynieść dobre efekty.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 25, 2011, 18:52:55
Nie uważacie, że ten temat powinien być na innej tablicy ?  ???

Na pewno, ale potrzymaj go jeszcze tu trochę, proszę, napisałam do admina z prośbą o nową tablicę nt chelatacji i tam będzie wątek idealnie pasował. W przyszłym tygodniu ma być odpowiedź co do tablicy. Jeśli nie zostanie utworzona, to wątek w ostateczności (ale tylko w ostateczności) będzie można przenieść do wsparcia dla rodziców. Ale wg mnie powinien być tutaj, bo zatrucie rodziców bardzo wpływa na stan zdrowia i tempo zdrowienia dzieciaków i uważam, że to jest jeden z najwazniejszych tematów.

Teraz prywata - proszę mnie oświecić co zrobilam i jak z tego wybrnąc ewentualnie - miałam amalgamat i usunełam go jakieś 2,5 roku temu bez wiekszych zabezpieczeń. Coś tam dentystka kombinowała aby te resztki wypadały w jedną stronę ale nie sądze aby to było skuteczne.
Nie byłam na tyle świadoma by sądzić, że będę mieć z tego powodu problemy a czy mam...? Znalazłoby się coś na pewno  ;D
edit: potem jakąs szybką kuracje oczyszczającą przeszłam -pamietam selen, cynk, b12 coś tam jeszcze ale nie było to zbyt intensywne.

Spokojnie po takim czasie - o ile nie masz innych amalgamatów  -możesz zacząć używać ALA.
Ciekawe byłoby u Ciebie badanie włosa przed taką chelatacją jak sądzę. Bo może po prostu wydalasz tę rtęć (nie wiem nic o ewentualnych symptomach zatrucia, więc trudno się wypowiadać).

corbie - test Ingi aktualnie też nie spełnia counting rules z uwagi na suplementację (jest na skraju counting rules). Ile masz tej rtęci?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 25, 2011, 21:14:35
Teraz prywata - proszę mnie oświecić co zrobilam i jak z tego wybrnąc ewentualnie - miałam amalgamat i usunełam go jakieś 2,5 roku temu bez wiekszych zabezpieczeń. Coś tam dentystka kombinowała aby te resztki wypadały w jedną stronę ale nie sądze aby to było skuteczne.
Nie byłam na tyle świadoma by sądzić, że będę mieć z tego powodu problemy a czy mam...? Znalazłoby się coś na pewno  ;D
edit: potem jakąs szybką kuracje oczyszczającą przeszłam -pamietam selen, cynk, b12 coś tam jeszcze ale nie było to zbyt intensywne.

karolino jeżeli masz pewność- np po zdjęciu panoramicznym - ze nie masz juz amalgamatu spokojnie możesz zrobić cykle ALA jak sugeruje donna. (te kuracje oczyszczające nic znacznego nie zrobia w kwestii rteci odamalgamatowej)


Cytuj
Nie uważacie, że ten temat powinien być na innej tablicy ?  ???

szczerze, nie do konca. temat jest z mysla o rodzicach dzieciakow ktorzy tak jak oni tez moga miec probem zatruć i moga zrobic cos by poprawic swoj stan zdrowia i jakosc swojego zestresowanego życia co bedzie mialo bezposrednie przelozenie na jakosc leczenia chelatowanych dzieci.
rodzic tutaj jest kluczowy w zdrowiu dziecka, a wielu sami maja dolegliwosci, jak wiele wskazuje, wynikajace z zatruc.
dobrze by 'bliskoscia' powiazac te dwa watki bo np, wiele reakcji  chelatujacych sie rodzicow moga pokrywac sie z reakcjami dzieci i wtedy rodzice lepiej beda rozumieli co sie u pociech dzieje.
jezeli temat gdzies w otchlani zginie na innej mniej uczeszczanej tablicy,  bardzo konstruktywna inicjatywa zginie razem z tym ( ;) ).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 26, 2011, 18:01:50
bump. zedytowalem pierwotny post i wytlumaczylem sens istnienia watku. wklejam ponizej rownież:

_______________________________________________________________________________
Ok, sluchajcie po co powstaje ten wątek.

Jak sie okazuje na zagranicznych forach, z obserwacji rodzicow chelatujacych swoje zatrute pociechy, problemy dzieciakow nie sa zbiegiem okolicznosci,  poniewaz zatrucia rtęcia jest tak samo czestym problemem ich rodzicow.

Obraz jest typowy (dla osoby doroslej, ktora nie dostanie autyzmu): Nawet tu na forum co rusz to rodzic wspominaja o swoich problemach: 1)endykronologicznych 2) autoimmunologicznych 3) z przewodem pokarmowym 4) psycho-neuroglicznych. etc. Czyli typowe problemy ktore wynikaja z zatruć metalami.

I wydaje sie to nawet oczywiste:
Czemu dzieciaki choruja?  - w przeciwienstwie do innych ktorzy tez maja ekspozycje na metale.
Poniewaz znacznym czynnikiem ryzyka jest podatnosc genetyczna na retencji metali ciezkich.
Wiec aby zachorowac potrzebne sa dwa czynniki:
1) podatnosc gentyczna + 2)obecność czynnika srodowiskowego - głownie  rteci.

I teraz, co maja rodzice na bank wspolnego z dziecmi - GENY. A zatem wysoceprawdopodobna jest ze rodzice tez beda podatni.
A obecnosc czynnika srodowiskowego? Jak wiemy jest powszechna. Wszyscy, tak samo jak dzieci sa szczepieni, do tego jako dorosli maja amalgamaty rteciowe.
I ta teze potwierdza ww. obecnosc dolegliwosci rteciowych,
jak i zarowno fakt ze na forach zagranicznych chelatujacy sie wraz z dziecmi rodzice pozbywaja sie swoich dolegliwosci.

Jest to takze juz od dawna wniosek Andiego Cutlera - ze rodzice dziela ze swoimi pociechami zatrucia rtecia, tyle ze inaczej sie one objawiaja niz autyzm.


Co by dala nam wspolna chelatacja z dziecmi? (+ terapie suplementacyjne, odgrzybiajace, dietetyczneetc... czyli the usual):

- poprawe zdrowia, poprawe wlasnej jakosci zycia - ktora nie oszukujmy sie - jest  nienajlepsza a czesto kiepska juz chocby z powodu choroby dzieci,
- w zwiazku z tym wiecej sil fizycznych i umyslowych by radzic sobie z problemem.
- lepsze zrozumienie problemu, tego przez co przechdza ich dzieci, i co sie dzieje w ich organizmach, co by skutkowalo lepszym dobraniem diety, suplementow etc u dzieci.
- ewentualna poprawa wlasnego zdrowia, moze byc elementem przekonujacym sceptyczne otoczenie  - rodzine, lekarzy - do istnienia problemu metali ciezkich i do tego ze choroba dzieci wynika z tego wlasnie...
- .... co by skutkowalo wiekszym zaangazowaniem otoczenia w problem i odciazylo choc troche biednych rodzicow.
- unikniecie problemow zdrowotnych na przyszlosc: nikt raczej nie chce wyprowadzic dziecko z autyzmu po ilus latach ciezkiej walki, po to by przez pol roku w koncu nacieszyc sie zyciem ze zdrowym dzieckiem, po czym samemu zaraz potem uslyszec slowa: "zostalo pani pol roku zycia" ;)
innymi slowy jesli metale ciezkie sa, to niezaleznie od obecnego stanu rodzica, przy praktycznie pewnej podatnosci, predzej czy pozniej sie upomna o zdrowie.
lepiej temu zapobiec, bo caly sens w chelatowaniu dzieci jest taki by moc sie cieszyc szczesciem rodzinnym, no nie? :)

_______________________________________________________________________________

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Karolina w Sierpień 27, 2011, 10:45:35
Osobiście uważam, że temat mieściłby się w ramach istniejących już tablic - aczkolwiek fakt - trudno wybrać bo: WSPARCIE DLA RODZICOW ma ciut inny cel ale w związku z argumentacją donny i jinx można tam zakwalifikować. Mnie bardziej pasuje NATURALNE METODY.... ale nie jestem znawczynią tematu i nie mam pojecia czy tylko naturalnymi preparatami ten protokół się odbywa.
Jeśli zatem wysunęliście propozycje powstania nowej tablicy - jestem ZA - ponieważ popieram wszelkie inicjatywy służące ulepaszaniu SDSI. Tylko popatrzcie jak ciężko wielu osobom wyjść poza ramki tablicy AUTYZM (co mnie irytuje nie ukrywam) - mam nadzieję, że powstanie nowej tablicy nauczy też, że konkretne tematy podejmujemy na konkretnych tablicach.
Kolejny argument - sluszny - przeciwnicy chelatacji odetchną z ulgą, zwolennicy będą mieć swoje, spokojne miejsce do wymiany doświadczeń.
Pozostaje ustalenie tematu tej tablicy i jej zakresu tematycznego. Mam nadzieję, że to już pomysłodawcy tablicy jakś fajnie ustalą. Kwestia czasu i będzie nowe miejsce.

____
w kwestii mojego amalgamatu - ponieważ jestem mamą karmiącą pewnie narazie żadne ALA w gre nie wchodzi?
Przemyślałam też jeszcze dokładnie czas kiedy mialam to usuwane - było to lekko 3 lata temu. Muszę poczytać o objawach zatrucia rtęcią - bo poważnie nie wiem czy łapie się na jakiś.....
Jeśli tak to teoria, że dzieci owo zatrucie przenoszą jest słuszna to dzięki Bogu nie szczepiłam synka bo pewnie mialby "piekny" zestaw na start.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 27, 2011, 13:23:51
Cytuj
w kwestii mojego amalgamatu - ponieważ jestem mamą karmiącą pewnie narazie żadne ALA w gre nie wchodzi?

tak
mozesz sprobowac tez ograniczenie zywnosci siarkowej, to zmniejszy ilosc rteci krazacej ewentualnie w obiegu. jakakolwiek zmiana w samopoczuciu bylaby tez diagnostyczna dla zatrucia rtecia.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 27, 2011, 13:36:50
Karolina, chelatacji wg Cutlera wg mnie nie mozna zaliczyc do metod naturalnych, wiec ta tablica odpada. Wsparcie dla rodzicow to w sumie też nie to. Najlepsza bylaby oddzielna tablica "Chelatacja wg Cutlera" - a w opisie tablicy mozna wskazac, że chodzi o chelatacje, jak również suplementacje oraz diete i inne interwencje wspomagajace chelatacje. A na razie naprawdę mysle, że nic się nie stanie jeśli tak potrzebny watek zostanie tu, gdzie najwiecej osob ma szanse się z nim zapoznac i pomoc swoim dzieciom poprzez poprawe wlasnego stanu zdrowia.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Karolina w Sierpień 27, 2011, 14:01:38
Jasne  - w tej sytuacji nie ma sensu przenosić.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Sierpień 30, 2011, 11:36:22
Szukajac, suplementow dla  siebie, znalazlem cos takiego:

http://www.iherb.com/Source-Naturals-Acetyl-L-Carnitine-Alpha-Lipoic-Acid-650-mg-60-Tablets/1013?at=0 (http://www.iherb.com/Source-Naturals-Acetyl-L-Carnitine-Alpha-Lipoic-Acid-650-mg-60-Tablets/1013?at=0)

Ogolnie produktow zawierajacych alpha lipoic acid jest tam wiele.

Ja biore sobie 25 mg DMSA na poczatek.

Ale widzac tutaj sugerowana dawke 1-4 kapsulek dziennie dawke co daje okolo 600 mg ALA

Jestem ciekawy jak sie ludzie czuja po takim czyms. Szczegolnie ci co maja amalgamaty.
Ciekawe czy było pare niespodzianek ubocznych. Szczególnie, że produkty są dostepne dla każdego.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 30, 2011, 11:49:28
Wlasnie ja przypadkowo nabylam taki preparat z ALA w dawce 600 mg i mam w domu. Też się zastanawialam jak się po tym ludzie czuja. Pare razy czytalam cos na forum amerykanskim na ten temat i wynikalo z tego, że nie za ciekawie, byly sytuacje gdy po jednej takiej konskiej dawce ALA dochodzilo do megazatrucia i nasilenia objawow.

Ja te kapsulki wykorzystuje, z kazdej z nich robie 60 dawek po 10 mg ALA :) w tym sensie sa bardzo wydajne

Wczoraj mialam bardzo źle doswiadczenia zwiazane z cyklem. Ogolnie coraz lepiej je znosze, naprawdę aż się chce ciagnac to dalej i wczoraj rano obudzilam się mega wypoczeta i pelna energii. Wzielam dawke, poszlam do pracy i po drodze cos mnie podkusilo i kupilam sobie i zjadlam maly jogurt. Naprawdę w ciagu godziny bylam nie do zycia. Absolutnie nie szlo funkcjonowac. Bol glowy potworny, mgla umyslowa, mroczki lataly przed oczami. Moja wydajnosc w pracy - zerowa kompletnie. Tabletka na bol oczywiscie nie pomogla. Pomogl dopiero ketokonazol i wypicie duzej ilosci wody. Dzisiaj czuje się już niezle, ale nie tak dobrze jak zwykle. Ostatni raz zjadlam cos siarkowego na cyklu i chyba w ogole. Mialam już wczesniej takie zle samopoczucie ale nigdy nie wiedzialam po czym, teraz latwiej mi moje objawy powiazac z czyms co zjadlam. Mysle, że tak silna negatywna reakcja zwiazana byla z tym, że bylam na cyklu. Nie do konca wiem czemu ale jinx zasugerowal, pewno slusznie, że wprowadzenie do organizmu siarki moglo niezle namieszac w sytuacji gdy chelaty ala-hg sa w krwiobiegu. To w koncu te same wiazania siarkowe i moglo dojsc do redystrybucji. Jestem przekonana że dieta niskosiarkowa na chelatacji jest duzo wazniejsza niż ograniczenie glutenu, kazeiny, cukru itp ,przynajmniej z moich doswiadczen tak wynika.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Sierpień 30, 2011, 12:15:02
Ja jestem po swoim 3 cyklu i pod koniec mam niezłe jazdy emocjonalne  ;D

Dopada mnie to w trzecim dniu cyklu i jestem taka ....płaczliwa, wrażliwa, emocjonalnie niezrównoważona.....szok....jak jakaś nastolatka a przecież ja już dawno po 18 urodzinach jestem ;D  chyba że to początki menopauzy  ;D

Donna - zgadzam się z tobą w zupełności. W cylku najwazniejsza jest dieta niskosiarkowa. Też przerobiłam to na sobie.

A tak wogole to od czasu chelatacji - mój organizm nie może nawet patrzeć a co dopiero zjeść - jajek, kalafiora czy fasoli, o nabiale nawet nie pisze bo nie jem go już od kilku lat - zawsze mi szkodził.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 30, 2011, 12:45:46
Cytuj
Dopada mnie to w trzecim dniu cyklu i jestem taka ....płaczliwa, wrażliwa, emocjonalnie niezrównoważona.....szok....jak jakaś nastolatka a przecież ja już dawno po 18 urodzinach jestem ;D  chyba że to początki menopauzy  ;D

rtec miesza w hormonach, wywalanie jej moze zatem powodowac takie symptomy.

te symptomy rowniez moga byc analogiczne do 'jazd/humorow' dzieciakow podczas 3ciego dnia cyklu - gdzie zwykle szaleja przemeczone nadnercza.
tak samo moze byc tu, warto zatem 3ciedo dnia wyprobowac EXTRA suple nadnerczowe: vit c, b5, lukrecja, zenszen no i krem hydrokortyzonowy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 30, 2011, 12:45:57
Lola potwierdzam wszystko :) drazliwosc również.

Ale sa też mega pozytywne efekty po cyklach, wiec oczywiscie i tak warto.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Wrzesień 01, 2011, 22:23:43
Słuchajcie, sorry że tak piszę, pewno większość to wie ale są może jakieś nowe osoby które chcą się chelatować i przyda im się ta informacja - dieta podczas cyklu jest bardzo ważna -  nie chodzi o candidę w sumie (trochę też) ale o siarkę. Były wątki na temat diety bezsiarkowej, w dużym skrócie niektóre pokarmy (jajka, nabiał, fasola - to te główne) zawierają duże ilości wolnych tioli (czyli potocznie mówiąc siarki). Tiole mają wiązania siarkowe. ALA też ma wiązania siarkowe podwójne. Rtęć "szuka" wiązań siarkowych (dlatego ALA wyciąga rtęć). I w momencie jeśli się chelatujemy, to w krwiobiegu krążą chelaty ALA-Hg, część ich puszcza z uwagi na okres półrozpadu, część jest przejmowana przez następną dawkę ALA - w każdym razie przez cały czas w krwiobiegu jest jakaś ilość "wolnej" rtęci, którą ALA akurat puściło a nowe nie przejęło. I TERAZ: jak wprowadzamy do organizmu dużą ilość tioli (jajko ma tego masę, nabiał, fasolateż) to strasznie mieszamy bo pojawia się coś, co też ma wiązania siarkowe (czyli tiole), też wiąże rtęć i redystrybuuje ją.  Wiązania siarkowe w tiolach są słabe, pojedyncze, ale to wystarczy żeby wyłapać rtęć i zamiast wywędrować poza organizm, to ona sobie gdzieś tam się osadza. U mnie to się przydarzyło w poniedziałek i do dzisiaj czuję (już mniejsze) efekty - i naprawdę nie chciałabym aby komuś innemu się to przydarzyło.
Ewentualne bardzo złe samopoczucie na cyklach MOŻE być spowodowane właśnie niewłaściwą dietą pod kątem siarki (chociaż cukier i drożdże z uwagi na grzyba warto również wyeliminować), jeśli ktoś zamierza się chelatować albo się chelatuje to proszę niech zwraca na to uwagę.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Październik 05, 2011, 18:19:00
Czy  znacie jakieś gabinety dentystyczne w których choć trochę w sposób fachowy usuwają amalgamaty? Były jakieś wątki na ten temat w 2008 roku, ale może od tego czasu coś ruszyło? Czytałam, że kilka osób planuje rozpocząć chelatację po usunięciu plomb amalgamatowych - macie pomysł gdzie to zrobić w miarę bezpiecznie? Jak będziecie je usuwać? Poradźcie!!  Przymierzam się do chelatacji ale problemem są te plomby, już dwie usuwałam bez zabezpieczeń dwa lata temu i wolałabym tego więcej nie robić...
(Nie wiem czy w dobrym wątku piszę, ale zakładam, że dzieci raczej amalgamatów nie mają)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 06, 2011, 09:18:47
To bardzo dobry watek ale ja nie znam takiego gabinetu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Październik 06, 2011, 09:40:09
Mogę polecić lekarkę z Wrocławia, która usuwa amalgamanty w miarę bezpiecznie.  Jest to dr. Magdalena Baker
jest też cały wątek o tym:
 http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/amalgamaty-i-ich-usuwanie/ (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/amalgamaty-i-ich-usuwanie/)

Zakłada tzw. koferdam, ktróy zabezpiecza przed połknięciem resztek z wypełnienia.

Jest w internecie cały protokół usuwania amalgamentów w tym podawania węgla aktywowanego przed i po usunięciu amalgamentu.
Ale z mojego doświaczenia wynika, że zatrucie i tak będzie  >:(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Październik 06, 2011, 10:29:22
Ważny temat z tym usuwaniem plomb. Ja cały czas szukam lekarza trochę bliżej niż we Wrocławiu (to 8 godzin jazdy) i nic. Przeraża mnie ignorancja polskich dentystów :/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 06, 2011, 11:57:40
Mogę polecić lekarkę z Wrocławia, która usuwa amalgamanty w miarę bezpiecznie.  Jest to dr. Magdalena Baker
jest też cały wątek o tym:
 http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/amalgamaty-i-ich-usuwanie/ (http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/amalgamaty-i-ich-usuwanie/)

Zakłada tzw. koferdam, ktróy zabezpiecza przed połknięciem resztek z wypełnienia.


moje zatrucie z konca 2006 ktore totalnie zalamalo mi zdrowie bylo przy usuwaniu amalgamatow przy uzyciu konferdamu.
raz ze pomimo zalozenia i tak czulem ze przeplywa woda gdzies pod nim (choc to moglo byc wadliwe zalozenie przez stomatologa), dwa to to ze glownym zrodlem zagrozenia nie sa kawalki rteci ktore mozna łyknac, ale opary przy wywiercaniu. to ona przy wdychaniu najłatwiej rozprowadzaja sie po organizmie.

wiec gadanie ze koferdam to "podstawa" jest nadużyciem. (a tak sam wtedy myslalem:/)

podstawa jest organiczenie wdychania oparow. a zatem tlen, a przynajmniej przykrycie czesci twarzy nosowej  - czyms mokrym?-
i usuwanie plomby z jak najmniejszym wywiercaniem by ograniczyc opary. najlpiej jakby stomatolog nawiercil te plomby w jakichs kluczowych paru miejscach tak by ona pekly i mozna by kawalkami je wyciagnac.
i z tego co pamietam - ale nie jestem pewien, wiec prosze sprawdzicie - cutler mowil ze stomatolog powinien uzywac wolne wiertło. - ono ma tworzyc najmniej oparow.


I dobra strategia na unikniecie post-usuwalnego zatrucia jest od razu (4 dni po usuwaniu) wejscie z dmsa, pod warunkiem ze juz nie mamy zadnych plomb.

bardzo wazne jest przygotowanie organizmu przed - wywalenie grzyba itp, dopasowanie suplementacji etc...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Październik 06, 2011, 14:42:46
Jinx zgadzam się z tobą, ale w Polsce nikt nie nakłada na nos aparatu tlenowego.

 dr. koferdam zakłada prawidłowo, a własnie spotkałam się z przypadkiem gdzie ten koferdam był tylko dla "ozdoby".  >:(
Ponadto na nos dr nakłada warstwę gazy, ale co z tego gdy - tak jak napisalam w poście - i tak jest zatrucie rtęcią.
I z tym trzeba sie liczyć.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Październik 06, 2011, 14:46:14
No, nie wspomniałam że kiedyś miałam usuwany amalgament w ogóle "na żywca", bez koferdamu, bez gazy, bez przygotowania organizmu.

Póżniej zaszłam w ciąże, a teraz tu .....jestem

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Październik 06, 2011, 15:02:25
@Lola-Lola37
To ja ci jeszcze powiem, że miałam wymienianą plombę z amalgamatu tydzień po porodzie. Plus zapalenie miazgi zęba - a co za tym idzie znieczulenie miejscowe. No i oczywiście karmiłam wtedy piersią. Przerwę zrobiłam tylko na kilka godzin. Pytałam kilku lekarzy czy bezpieczne jest leczenie zęba podczas karmienia (u wszystkich odpowiedź twierdząca).
Inna sprawa, że nie miałam za wielkiego wyboru, bo bardzo bolało.
Natomiast mogłam się zabezpieczyć...ale wtedy o bezpiecznym usuwaniu plomb, jak i o wpływie rtęci na organizm nie wiedziałam nic :(
Potem szczepionki...
I też tu teraz jestem...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 06, 2011, 15:34:51
No, nie wspomniałam że kiedyś miałam usuwany amalgament w ogóle "na żywca", bez koferdamu, bez gazy, bez przygotowania organizmu.

Póżniej zaszłam w ciąże, a teraz tu .....jestem

lolu a jakis mialas odstep czasowy miedzy tym usuwaniem, a poczatkiem ciazy?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Październik 06, 2011, 21:24:23
Zaczynam u siebie dietę - łomatko jakie to ciężkie, dziś cały dzień jadlam tylko dozwolone rzeczy ale na wieczor nie wytrzymalam i pochłonęłam 2 jajka na miękko - grzyb się domagał :)
Zastanawiam się czy trzeba też odstawić kawę i alkohol?
Jak mi sie uda całe 2 tygodnie być na diecie bez odstępstw takich jak dzisiaj z jajami, wlączę coś antygrzibicznego a potem start z chelatacją. Jestem tym podekscytowana ale kiepsko widzę tą dietę, będzie walka wewnętrzna :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 06, 2011, 21:38:17
Jinx a jaki powinien być minimalny odstęp od usunięcia amalgamatu do zajścia w ciążę, mówił coś Cutler na ten temat? Dzięki z góry.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 07, 2011, 01:10:44
nie kojarze teraz wypowiedzi, ale logiczne wydaje sie 3 miesiace, tak jak odstep miedzy amalgamatami a uzywaniem ala. po 3 miechach juz jest hg w organach wiec nie krazy po krwii by mogla trafic do płodu.

ale najepiej oczywiscie to zajsc w ciaze po chelatacji.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Costos w Październik 07, 2011, 08:51:15
czyli na emeryturze  ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 07, 2011, 09:13:41
nie no..-a ja sobie pomyślałam-ze jeszcze się załapię bo za pięć lat jeszcze nie będę za stara  ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 13:26:21
no, amalagamaty wywalone.!!!!!!!!!
...jeszcze tylko mam dostac odp czy w koronce nie ma rteci - i zaczynam od poniedziałku DMSA.

Amalgamaty usuwałam na dziko: bez tlenu, koferdamu i całego ....protokołu.:(.. Szczerze mówiac miałam już dość rozmów z dentystami na temat szkodliwości rtęci i byłam zdesperowana. Mam nadzieję że większych skutków ubocznych nie będzie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 13, 2011, 13:40:58
Dudziaczki! Oby nie było trzymam kciuki! Odwazna jestes.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Październik 13, 2011, 13:57:32
Dudziaczki, też rozważam taką opcję, tylko jeden amalgamat mam wielki bo w całej szóstce i tego się najbardziej boję, bo wiercenia będzie dużo. Jest jeszcze opcja pozbycia się zęba ;-) .
Dudziaczki, dużo miałaś tych plomb?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 13:58:06
Donna, zdesperowana raczej....;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 14:04:49
miałam ich sporo - wszystkie zakładane w podstawówce (lata 80). Potem sukcesywnie się ich pozbywałąm - oczywiscie  - tak jak teraz na dziko.  Teraz usuwałam 2 malutkie wypełnienia w jednym zębie. Jedno juz się wypłukało i rozszczelniło.... Poszło bardzo szybko.

Moj problem to tez mostek pod trójka która mi nie urosła. Jest na podbudowie z jakiegos metalu. (No i włąśnie to z jakiego musi mi sprawdzić moj dentysta) Tten metal w reakcji z amalgamatami wzmagał wydzielanie rtęci. Szczerze mowiac ledwie juz funkcjonuje..dlatego dramatyczna decyzja zeby wywalić te diabelstwo jak najszybciej, bez zabezpieczen...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 16:51:04
no, amalagamaty wywalone.!!!!!!!!!
...jeszcze tylko mam dostac odp czy w koronce nie ma rteci - i zaczynam od poniedziałku DMSA.

Amalgamaty usuwałam na dziko: bez tlenu, koferdamu i całego ....protokołu.:(.. Szczerze mówiac miałam już dość rozmów z dentystami na temat szkodliwości rtęci i byłam zdesperowana. Mam nadzieję że większych skutków ubocznych nie będzie.

jestes przygotowana antygrzybicznie/pasozytowo (wywalilas grzyba/pasozyty ktorego mialas?)? nadnerczowo (masz plan suplowy? probowalas je na sobie?) jesli tak to jak wprowadzisz szybko dmsa to nie bedzie zle.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 17:08:23
grzybki/pasożyty z grubsza przeleczone. ..
candida jest oczywiscie i nie ludze sie ze sie szybo jej pozbede.
Z supli nadnerczowych mam żen-szen i lukrecje.
Chrom dojdzie za jakies 2 tygodnie
Pozostałe suplementy cutlerowskie mam:)

Moglabym się lepiej przygotowac, ostatnio poluzowałam troche diete...
ale czuje sie juz tak fatalnie ze nie chciałam czekac
Z tego co pamiętam po 3 dniach od ekspozycji moge wprowadzić DMSA?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 17:11:26
po 4dniach
i jak tak fatalnie sie czujesz to wlasnie jest to kiepska decyzja by wywalac amalgamaty bo masz expozycje w momencie gdy jestes najsłabsza. to troche brzmi jak u mnie niestety ale nie chce czarnymi scenariuszami straszyc.
jasne ze mozesz powiedziec ze wiecej nie dalo sie zrobic by wzmocnic organizm ale moim zdaniem dalo, zwlaszcza jesli wiesz ze masz grzyba. zawsze da sie bardziej go wypieprzyc.
jakie antyfungale probowalas? probowalas leki sanum?
mialas die-offy?
czy stwierdzilas ze bedac na diecie problem sam sie rozwiazal:) (siary nie jadlas?)

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 17:21:53
siary nie jadam ostatnio bo mnie od niej odrzuca...
problem to słodycze ...mogłabym w każdej ilości:) dlatego ciągne ten chrom
z antyfungali idzie enhansa i czarny orzech+piołun+ goździi
die offy leciutkie: stany a'la grypowe, bole głowy i nerek (urosept pomaga)

Wiem jinx ze jest kiepsko, ale doszłam juz do sciany -w mojej opini gorzej juz byc nie moze....  nie jestem w stanie sie zmobilizowac zeby zrobic cos więcej... nic mi sie niechce, na nic nie mam siły, najchętniej zapadłabym w sen zimowy;-)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 17:32:46
Cytuj
nie jestem w stanie sie zmobilizowac zeby zrobic cos więcej... nic mi sie niechce, na nic nie mam siły, najchętniej zapadłabym w sen zimowy;-)

no i to jest te stan grzybowy tez. na slodycze poza chromem (musisz z dawka tez pokombinowac, moze zwiekszyc, do 1000mcg dziennie), dorzuc cynk, pomoze w regualcji cukru.
i sprobuj tez magnez PLUS wapn (z wit d) w stosuku ok 2:1. 
probuj duzo kwasu pantotenowego/calcium panthotenicum - do 1g. wspiera nadnercza i pomaga neutralizowac toxyny grzybowe, ktore kaza nam "jesc slodycze". molibden tez w tym moze pomoc jesli masz. Mg plus Ca pomoga odkwasic z toxyn organizm.

b6 tez bym sprobowal i prawdopodobnie masz tez slabe nadercza i zaopatrzylbym sie w 20mg HC albo 5mg prednizonu i to szybko.

dudziaczku, jezeli ma byc czarny scenariusz po usuwaniu, to jesli rtec ma uderzyc to uderzy iles dni (tydzien-dwa) z 1szymi symptomami po usuwaniu. wtedy juz organizm bedzie bardziej obciazony i ciezko bedzie zareagowac na grzyba.

walka z tym grzybem jest o tyle wazna bo jak zaczniesz dmsa ten grzyb sie ROZSZALEJE, zacznie wrastac w jelita uszkadzac, czyli leaky gut i mega obciazenie i  to moze ci uniemozliwic chelatacje dmsa i w efekcie nie wylapiesz tej rteci z usuwania i dostanie sie do tkanek i wtedy bedzie mega mega z*eba! ktora moze trwac kilka lat jak u mnie:/

wiec wykorzystalbym te okienko ilusdniowe zanim uderzy rtec na wywalenie grzyba ile sie da przy jednozcesniej suplementacji anty-slodyczowej
i zapodaj jakis nowy antyfungal - np czopki sanum. im szybciej tym lepiej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 17:45:39
dzięki jinx, zaraz sobie wypisze i bede stosowac. Tak sobie mysle zeby jeszcze na noc dorzucic enterosgel. i powiedz co mysleisz o l-argininie i l-glutaminie?

Nadnercza mam slabe na bank. Wieczorem skocze po krem z hydrokortyzonem.
I nystatyne w tabletkach mam wypisaną..
Ale to nie bedzie za duzo:
enhansa 2 x po 150 mg
3 x po 10 kropli nalewki na orzechu i piołunie
i nystatyna?

Powiedz mi jeszcze jak wyglada ten najgorszy scenariusz, po czym to poznać?
Wole się przygotowac...;) Rodzinę uprzedzić, testament spisać...żartuje..ale gdyby miało mnie lupnąc, to musze zostawić wytyczne co do chelatacji :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 13, 2011, 17:51:22
Wg mnie enterosgel przy jednoczesnym podawaniu antifungali to dobry pomysl.
Przygotuj sobie też duzo wegla aktywowanego na dieoffy.
Krem hc moze być za slabo, najlepszy bylby prednizon z apteki.
Jakbys potrzebowala pomocy prawnika przy spisywaniu testamentu, to napisz na priv :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 18:03:01
eanhansa czyliu kurkumina wiele ci da na grzyba? no nie wiem.

nystatyna w tabalch to mala dawka wiec mysle ze polacz. masz wywalic grzyba a nie lagodnie szturchnac. pomoze jesli chociaz przez 2dni wywalisz slodycze, tuz przed podaniem.

skocz po krem ale on tez slab, dla dzieci starczy bo tabl nie mozna stosowac, ale ty powinnas se skombinowac. twoja kiepska forma to moze byc nieodczynnosc nanderczy jako za maly krotyzol, moze jak dodasz cos sie "wlaczy". (a lukrecja wcale nie musi starczyc).
ciagaty na slodkie to nie tylko chrom ale takze slabe nandercza.

mozesz sprobowac na l-arginie i l-glutamine jako terpia pgrzybiczna. cutler tez poleca, bo lecza jelita (i przez to wywalaja co obce). najlepiej bym to z sanum polaczyl bo sanum stymuluje i nakierowuje odpornosc na grzyba a gluytamina/arginia karmia komorki immunologiczne przy jednoczesnym leczeniu jelita.
proba z tymi moze byc nieudana bez adekwatnego wspierania nanderczy. (np braku kortyzonu,  czyli hc ale to musisz sprawdzic na sobie)

czarny scenariusz?
huh. totalnie zalamanie sil fizycznych organizmu - jestes przykuta do lozka.  wylaczenie wiele funkcji w mozgu, np poczucie czasu, funkcje organizacyjne (duzo analogii z autyzmem). totalne zalamanie pamieci swiezej. trwalej czesciowo tez. uczucie jakbys miala zaraz zwariowac (choc nie wariujesz). ciagly stan meganiepokoju, nerwicy tej "anxiety" jakby twoj organizm walczyl o zycie ze smeirtelnym wirusem (to  min. slabe nandercza). trzesace sie rece.
to-ta-lne wyczerpanie.
symptomy jakby mozg mialo ci wyssac z czaszki albo puchnal tak ze zaraz peknie czaszka. albo sie dusil.
jezlei teraz myslisz ze masz mgle umyslowa to to  jest pikus przy tym co to bedzie. mozesz sie czuc jak w zuplenie innym wymiarze. (hipoglikemia i malo tlenu do mozgu).
reagujesz na najmniejsza rzecz w pozywniu i na najmniejsze chemikalia w domu/sklepie. i to tez ze nawet jesli masz ciut energii to byle  wdychniecie chemii w sklepie sprawia ze organizm zaraz sie poddaje energetycznie jakby chcial "pasc".
brak snu.
oczywiscie mega grzyb ktory nie reaguje na zadne leczenie.

od cholery tego. czytaj opis cutlera o zatruciu na pdm.org.

ogolnie najbardziej s*ur*ysynska tortura.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 18:18:34
Wg mnie enterosgel przy jednoczesnym podawaniu antifungali to dobry pomysl.
Przygotuj sobie też duzo wegla aktywowanego na dieoffy.
Krem hc moze być za slabo, najlepszy bylby prednizon z apteki.
Jakbys potrzebowala pomocy prawnika przy spisywaniu testamentu, to napisz na priv :)

dzięki Donna, wiedziałam że mogę na Ciebie liczyć:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 18:22:27
Krem hc moze być za slabo, najlepszy bylby prednizon z apteki.

chodzi o encorton prawda? w jakiej dawce? nie wiem czy tesciowa mi to wypisze;-)
A to:
 "Prednizon jest przeciwwskazany u chorych z układowymi zakażeniami grzybiczymi, ze względu na ryzyko nasilenia zakażenia."

nie przejmowac się ?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 18:27:23
tak, encorton.

dudziaczku, kortykoidy w organizmie czlowieka potrzebene s w danym momencie w akurat ilosci.
za malo kortykoidow (kortyzonu) - dostaniesz grzybice bo odpowiednia ilsc kortyzolu jest potrzebna do funkcjonowania UO oraz przeciwcial w sluzowce jelit.
za duzo - tez dostaniesz. ale to sa wieksze dawki niz te zalecane. generalnie 5-20mg dziennie hc (1,25-5 encortonu) sa bezpieczne

przy zatruciu jest niedobor. wiec to potrzebujesz i tak. wiec jakby tesciowa albo kto pyskowal to przypomniec ze zarowno nadmiar jak i mala ilosc kortyzonu oslabiaja odpornosc, a te dawki proponowane przez cutlera 5-20 sa zbyt male by spowodowac problem.

przypominam ze stosuje 20-200mg prednizonu w celu leczenie stwardnienia rozsanego, takie male dawki prednizonu nie zaszkodza i sa lekko wspierajace nadnercza. i nie bierze sie codziennie tego, robi sie przerwy tak zeby nie doszlo do przyzwyczajenia sie organizmu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 18:34:40
eanhansa czyliu kurkumina wiele ci da na grzyba? no nie wiem.
Cytuj

daje, daje:)
Cytuj
nystatyna w tabalch to mala dawka wiec mysle ze polacz. masz wywalic grzyba a nie lagodnie szturchnac. pomoze jesli chociaz przez 2dni wywalisz slodycze, tuz przed podaniem.
Cytuj

w jednej tablece 1 mln jednostek... mam to brac 3 razy dziennie..

Cytuj
twoja kiepska forma to moze byc nieodczynnosc nanderczy jako za maly krotyzol, moze jak dodasz cos sie "wlaczy". (a lukrecja wcale nie musi starczyc).
ciagaty na slodkie to nie tylko chrom ale takze slabe nandercza.

+ hashimoto jeszcze...zreszta gdziesz wyczytalam ze hashimoto to równiez problem zatrucia rtęcią..
Cytuj
mozesz sprobowac na l-arginie i l-glutamine jako terpia pgrzybiczna. cutler tez poleca, bo lecza jelita (i przez to wywalaja co obce). najlepiej bym to z sanum polaczyl bo sanum stymuluje i nakierowuje odpornosc na grzyba a gluytamina/arginia karmia komorki immunologiczne przy jednoczesnym leczeniu jelita.
proba z tymi moze byc nieudana bez adekwatnego wspierania nanderczy. (np braku kortyzonu,  czyli hc ale to musisz sprawdzic na sobie)
ok, poszukam tych czopków
Cytuj
czarny scenariusz?
huh. totalnie zalamanie sil fizycznych organizmu - jestes przykuta do lozka.  wylaczenie wiele funkcji w mozgu, np poczucie czasu, funkcje organizacyjne (duzo analogii z autyzmem). totalne zalamanie pamieci swiezej. trwalej czesciowo tez. uczucie jakbys miala zaraz zwariowac (choc nie wariujesz). ciagly stan meganiepokoju, nerwicy tej "anxiety" jakby twoj organizm walczyl o zycie ze smeirtelnym wirusem (to  min. slabe nandercza). trzesace sie rece.
to-ta-lne wyczerpanie.
symptomy jakby mozg mialo ci wyssac z czaszki albo puchnal tak ze zaraz peknie czaszka. albo sie dusil.
jezlei teraz myslisz ze masz mgle umyslowa to to  jest pikus przy tym co to bedzie. mozesz sie czuc jak w zuplenie innym wymiarze. (hipoglikemia i malo tlenu do mozgu).
reagujesz na najmniejsza rzecz w pozywniu i na najmniejsze chemikalia w domu/sklepie. i to tez ze nawet jesli masz ciut energii to byle  wdychniecie chemii w sklepie sprawia ze organizm zaraz sie poddaje energetycznie jakby chcial "pasc".
brak snu.
oczywiscie mega grzyb ktory nie reaguje na zadne leczenie.

od cholery tego. czytaj opis cutlera o zatruciu na pdm.org.

ogolnie najbardziej s*ur*ysynska tortura.

no, Ty to umiesz tchnąc optymizmem;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 18:38:32
pytalas:)

ja nie chce cie (prze)straszyc dudziaczku, tez mam nadzieje ze bedzie dobrze, ale musze brac pod uwage ze potoczy sie zle jak u mnie czy innych z forum cutlera i nie zycze ci tego w zadnym stopniu:/ stad tak ponury, acz prawdziwy, opis.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 18:40:58
tak, encorton.
 wiec jakby tesciowa albo kto pyskowal to przypomniec ze zarowno nadmiar jak i mala ilosc kortyzonu oslabiaja odpornosc, a te dawki proponowane przez cutlera 5-20 sa zbyt male by spowodowac problem.
e, ona sie nie martwi o mnie...ona moze sie obawiac ze bede chciala dac to malemu;-)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 18:44:52
to powiedz ze sam cutler zabrania i ze nie dasz. kombinuj:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Październik 13, 2011, 18:45:19
pytalas:)

ja nie chce cie (prze)straszyc dudziaczku, tez mam nadzieje ze bedzie dobrze, ale musze brac pod uwage ze potoczy sie zle jak u mnie czy innych z forum cutlera i nie zycze ci tego w zadnym stopniu:/ stad tak ponury, acz prawdziwy, opis.
wiem, jinx i nie mam pretensji
to raczej taki zart w celu rozladowania sytuacji

mam nadzieje ze jakos sie pozbieram, i tak nie mialam juz wyboru bo wiele z tych objaw mam:
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=30&Itemid=42 (http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=30&Itemid=42)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 13, 2011, 19:21:58
rob wszytsko jak trzeba a bedzie dobrze:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Październik 26, 2011, 22:40:57
Zamierzam od tego piątku zacząć chelatację siebie :) Czy 10 mg ALA będzie ok? Ważę 52 kg.
Nie mam raczej amalgamatów, mam różne śruby w zębach, ale to raczej jakiś tytan, czy coś podobnego. Tak myślę, choć nie pytalam dentysty.
Nie będzie to dla mnie żadnym dodatkowym wysiłkiem, bo i tak ja sama wstaję do Małej, żeby podawać dawki, więc i przy okazji podam sobie.
Ciekawa jestem efektów, nie wiem czy jestem zatruta - dawno temu amalgamaty miałam. Bardzo bym była zadowolona, gdybym dzięki temu miała więcej siły i energii, potrzebowała mniej snu, żebym przestała być ciągle zmęczona - zobaczymy co z tego wyniknie.

Przymierzałam się do tego już chwilę, trochę się pzrygotowałam, tzn. od ok. 3 tygodni jestem na restrykcyjnej diecie (takiej samej co Córcia) - nie było to łatwe, bo do tej pory pochłaniałam ogromne ilości słodyczy, no i bardzo smakowały mi siarkowe jajka, cebula, czosnek, kawa z mlekiem - no a teraz muszę się obejść ze smakiem. do diety dołączyłaam Candidę Clear - licząc że może choć trochę się odgrzybię - grzyba jestem pewna że mam.

No i teraz mam pytanie, czy ktoś może to jakoś wytłumaczyć - zaczęłam mieć nieodpartę potrzebę zajadania się slonym i przypalonym pop-cornem - przyrządzam sobie taki co wieczór i specjalnie ciut przypalam - tylko się nie śmiejcie z tego :)
Dostarczam sobie przez to dużą dawkę soli i trochę węgla. to dla mnie nie jest nowość zupełna, bo od czasu do zcasu takie potrzeby miewałam, w drugiej połowie cyklu, potem mijały, ale teraz to jest jeszcze silniejsza potrzeba, robię to codziennie od ponad tygodnia. Czy to może mieć jakiś związek z dietą i candidą clear?
Przeszło mi przez myśl, że polecane na tej tablicy bylo podawanie dziecku węgla aktywowanego, żeby pomóc mu poradzic sobie i usunięciem toksyn grzybowych. Czy "mój węgiel" z pop cornu mógłby spełniac taką samą funkcję? Co myślicie o tym?


Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 26, 2011, 23:35:55
Nie wiem jak węgiel, ale ja zażerałam się solą jak miałam nadczynność tarczycy. Po ustabilizowaniu choroby, przeszło mi. Wiesz, jestem zdania, że ciało ma naturalną tendencję do samoleczenia więc te wszystkie zachcianki czemuś służą. Może wystarczyłoby zjeść węgiel aktywowany zamiast tego popcornu? Chociaż popcorn smaczniejszy  ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 27, 2011, 02:53:26
Moze tak sobie organizm chce poradzic z toksynami z grzyba zdychajacego? Sol na nadnercza i wegiel na toksyny. A od czasu ograniczenia siarki widzisz zmiane w samopoczuciu? Cukier też wyeliminowalas?
10 mg bedzie ok.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 27, 2011, 09:39:36
Donna, czy ty kobieto nie śpisz wcale? :D :D :D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 27, 2011, 09:44:03
Jinx.pl , ile lat się już chelatujesz i z jakim skutkiem?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 27, 2011, 09:55:02
Noviutek-ja bym spala ale moje dziecko nie spi :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 27, 2011, 10:04:09
Jinx.pl , ile lat się już chelatujesz i z jakim skutkiem?

to mniej istotne ile lat, ale mam 80 pare cykli za soba.
skutek jest taki ze obecnie zycie w moim organizmie jest (calkiem) znosne, gdzie wczesniej bylo totalna, absolutna tortura. ale nie mam jeszcze dobrej formy i nie spodziewam sie poki nie dobije 100cyklu ze to zacznie wchodzic w ta faze. (co dosc typowe jest dla bardzo zatrutych doroslych).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 27, 2011, 10:15:51
Jinx.pl, czyli trzeba się przygotować na co najmniej dwa lata odtruwania?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 27, 2011, 10:21:02
wiesz obrazku, to naprawde kwestia poziomu zatrucia, wiec indywidualna.
cutler niedawno opisywal na "swoim" forum ze najdluzej chelatuja sie ci najbardziej zatruci - min bo toleruja tylko male dawki.
ci mniej zatruci, acz wciaz, dochodza do siebie w relatywnie szybkim czasie - np cala chelatacja moze trwac 2 lata
ale
poprawa jakosci zycia, ilosci symptomow itd itp u wiekszosci zatrutych doroslych jest juz po ok 6 miesiacach. wiec nie musi byc tak zle.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 27, 2011, 10:52:59
Jinx, ty jak coś napiszesz o tych swoich objawach z początków zatrucia, czyli z samego dna tego wora, w którym tkwią i nasze dzieci (no wiadomo, zawsze może być gorzej, najskrajniejszym przypadkiem jest zawsze zgon :) ale czasami to pewnie lepsze od tortury) - to mnie normalnie ciary przechodzą   :( >:( :o
Bo ty prawdopodobnie werbalizujesz to, co dzieciaki z autyzmem też czują (w różnym natężeniu), tylko nie umieją przekazać. To daje pojęcie o przyczynach ich najbardziej świranckich i trudnych zachowań, ależ to musi być cierpienie... :( :( :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 27, 2011, 11:01:31
wiesz bedac szczerym to tak - masz racje. i nie bede ukrywal, to sa tortury ktore zapamieta sie do konca zycia.

ale tez niekoniecznie.
to nie oznaczac musi z automatu ze dzieciaki, wiekszosc albo prawie kazdy tak cierpii. sa rozne poziomy zatrucia i rozne sposoby radzenia sobie z tym.
to raz.

dwa to to ze zatrucie inaczej sie przeklada na organizm/symptomy u dzieciakow niz u doroslych.
poniewaz dzieciaki maja inny metabolizm, i jak cutler pisal sa  w stanie tolerowac znacznie znacznie wiecej obciazenia toksycznego.
a to moze sie przekladac na lepsza tolerancje symptomow i mniej cierpienia. nie ma co sie oszukiwac, dzieciaki mecza sie i  tez jakos cierpia  - to widac golym okiem.
ale nie chce straszyc ze musze koniecznie przechodzic przez okropniaste tortury,
bo to moze byc bardziej domena (organizmow) zatrutych doroslych.
ale tez nie mozna wykluczyc ze w niektorych przypadkach maluchow tak jest.

trzy to to ze jesli podejmujemy wlaciwe kroki: odpowiednia dieta, suple, nadnercza etc to duza szansa ze zminimalizujemy te cierpienia. (na czas chelatacji)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 27, 2011, 11:40:54
Ja gromadząc różnego rodzaju wiedzę na temat zatrucia i chelatacji dotarlam swego czasu na forum dla dorosłych osób zatrutych, gdzie było kilka opisów wrażeń i odczuc jakie sie ma podczas zatrucia. W porownaniu do tego, co tam przeczytałam to mogę powiedzieć, że jinx w bardzo oszczędnych słowach dawkuje nam opis tego koszmaru. Takie silne zatrucie, po którym występuje regres (nie mówię o sytuacji, kiedy ktoś stopniowo coraz bardziej czuje się zmęczony i coraz gorzej myśli bo np wdycha codziennie ciut oparów z amalgamatow) - to jest cierpienie, obok ktorego tylko ludzie kompletnie bezduszni mogliby przejść obojętnie. To nie jest coś takiego, że się czujesz z każdym dniem ciut źle - ale jednak wciaż funkcjonujesz na jakimś poziomie - ale to jest taka sytuacja, kiedy osobowosć, pamięć, funkcje myślenia i kojarzenia w ciagu relatywnie krótkiego czasu rozbijają się w drobny mak - jednak przy zachowaniu poczytalnosci chorego i swiadomosci tego co się z nim dzieje przy czym jednoczesnie nie da się zrobic nic, aby ten proces powstrzymac.
Zauważcie dziewczyny to co pisal Cutler w Amalgam Illness - dzieci maja NAS. My dbamy o ich diete, podajemy im leki, wyliczamy dawki, budzimy je na te dawki... pelna obsługa (no chyba że ktos olewa kwestie i nie leczy dziecka zatrutego, ale to juz jego sumienie). Ludzie dorośli zatruci najczęściej nie maja tego luksusu. I teraz powstaje bledne koło - żeby się leczyć to musieliby mieć zachowane podstawowe funkcje neurologiczne (żeby  w ogóle poszukać możliwości leczenia, przeczytać, przemyśleć, wyliczyć dawki, kupić suple, zrobić badania, trzymać dietę). A nie mają ich, bo są zatruci. Wiec leczenie - o ile następuje - następuje późno i często nie jest to takie stałe, konsekwentne trzymanie się supli i dawek, bo funkcje mozgu na to nie pozwalają. W tych wszystkich artykułach, ktore czytam i czasami tłumaczę, są takie suche opisy "zaburzenia kognitywne", "utrata pamięci" - żeby poczuć choć w 1% co to naprawdę jest, to trzeba by zapoznać się raczej nie z naukowymi artykułami ale z relacjami żywych ludzi. Ja z racji zawodu ma
m dostęp z pierwszej ręki do szeregu różnych strasznych ludzkich tragedii, ale powiem Wam że trudno z nimi nawet porownać odczucia osób zatrutych rtęcią (mówię o poważnym stopniu zatrucia).

Ja jestem favoritka przekonana, ze cos podobnego do tego co opisuje jinx i co czytałam na tamtych forach, przechodzila moja Inga. W trakcie regresu wrzeszczala niemal co noc, tak jakby z bolu ale też i w oczach miala dezorientacje, pogubienie. To była duża trzyletnia dziewczynka, w wielu obszarach doskonale rozwinięta - gadala, czytala żartowala, opisywala mi swoje sny, umiala sie bawić wyobrażeniowo. W ciągu paru tygodni jej osobowość się w zasadzie zdezintegrowala i ona MUSIALA sobie jakoś z tego zdawać sprawę, że nie umie już powiedzieć pewnych rzeczy, nie pamięta niektórych slów...Zredukowała się w sumie do zera - brak mowy, rozumeinia, ciagłe stymulacje, brak sygnalizowania potrzeb, ogromne problemy z poruszaniem. Myślę, że mniej to odczuwają dzieci, które mają regres np w wieku 18 miesięcy. A jak muszą to odczuwać dorośli? Ja jak wiadomo gadać lubię i umiem ale słów nie potrafię znaleźć na opis tego cierpienia. Do tego dodajmy nikłą świadomość lekarzy nt. objawów i leczenia przewlekłego zatrucia rtęcią - nikłą na świecie, w Polsce ŻADNĄ) i realny konkretny brak możliwości uzyskania pomocy przez osoby zatrute. Jeszcze jakby to bylo tak, że się idzie do rodzinnego i się mowi: panie doktorze, jestem zatruty rtęcią a lekarz mówi: Aha! proszę brać ALA+DMSA co 3 godziny i przejśc na dietę przeciwgrzybiczną. A wiemy, jak jest.

W kadym razie po doświadczeniu zapoznania sie z relacjami, odczuciami osób zatrutych nie dziwcie się, że mnie wkurza (żeby dosadniej nie powiedzieć) sytuacja, gdy ktoś nawet nie SPROBUJE chelatacji, żeby pomoc dziecku, NIE BO NIE - gdzie cierpienie dziecka może (choć nie musi) byc po prostu niewyobrażalne. I czasem daję na forum (nie na tej tablicy oczywiście) upust swoim emocjom w tym zakresie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 27, 2011, 12:29:54
I z tego samego powodu mnie w  przeszlosci nie mógł szlag jasny nie trafiac i potrafilem pojechac po kims za nie probowanie czegos co moze ulzyc (trwale) w cierpieniu dziecka,
albo potegowanie cierpienia poprzez mega doprowadzajaca do szału behawiorke
z powodu wlasnych zabetonowanych przekonan.


I donna ma racje o oszczednych słowach i o błędnym kole.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 27, 2011, 12:40:08
Donna, ja dlatego powtarzam już któryś raz - bo Jinx już chyba trzeci czy jeszcze kolejny raz opisuje na forum swoje odczucia z czasów najgorszego zatrucia - że jak to czytam, albo potem sobie nawet tylko przypomnę, to mnie zawsze ciarki przechodzą, bo ja też WIEM, że moje dziecko coś takiego przechodziło i nadal przechodzi. Ona może w chwili regresu nie była na takim etapie jak Inga, bo regres zaczęła zaliczać w 16 miesiącu życia, ale do tego czasu już mówiła (!), zdążyła sie nauczyć 40 słów, zdań jeszcze nie składała, ale już było coś w ten deseń ("mama, daj", "nie ma"), nazywała zwierzątka (kot,  koń, lew...), pokazywała wszystko paluszkiem, karmiła siostrę, mówiąc "am!" (mam to na filmikach, nie oglądam już, bo serce mi się rozdziera na pół) - też mam wrażenie, że ona była kompletnie zdebusolowana, jak zaczynała to wszystko wytracać, no i to cierpienie fizyczne... :( A teraz nadal nie mówi, nie doszła nawet do połowy tego, co umiała przed regresem (poza treningiem czystości i samoobsługą), za to jak młodszy braciszek przy niej nawija gadkę, to idzie go np. popchnąć, tak jakby zazdrościła, że on umie mówić (starszą siostrę traktuje jak dorosłą, młodszego brata jak konkurenta) - obserwujemy te przypadki, kiedy go popycha, już od kilku miesięcy i widać wyraźnie, że zdarza się to tylko wtedy, kiedy on coś zaczyna mówić (nic innego nie może jej denerwować w jego zachowaniu w tych momentach), więc ja WIEM, że ona też by chciała i na swój sposób cierpi, że nie może :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 12:46:45
Donna, to nie jest "NIE BO NIE", ale NIE, bo tzw. autorytety promują terapię jako jedyną formę rehabilitacji. Bo zatrucie rtęcią a zwłaszcza rtęcią ze szczepionek oficjalnie nie istnieje, NIE, bo dietą i suplementacją można dziecku poważnie zaszkodzić. Aha, i jeszcze autyzm jest choroba psychiczną i jest nieuleczany. To właśnie betonowy zbiór przekonań z którymi ciągle spotykam się w necie i w realu. Znam chyba 10 dzieci dzieci autystycznych i ich matki w moim mieście. Z tej grupy, oprócz mnie 2 rodziny leczą dziecko, 1 chelatuje, ale metodą MCK. Reszta konsekwentnie odporna na coś poza terapią, jedna mama konsekwentnie odmawia zdiagnozowania syna (4,5 roku), bardzo zaburzonego, niemówiącego, twierdząc, że z tego wyrośnie i wszystkiego się nauczy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: oleczek555 w Październik 27, 2011, 12:48:06
Favorita- moja mała dostaje wręcz szału jak nagle zjawia się jej równolatek, bądź młodszy, który nawija, zaskakuje bystrością, pamięcią (śpiewa i po polsku i angielsku) itp. ona moim zdaniem czuje się gorsza, bo też chciałaby zwrócić na siebie uwagę w bardziej normalny sposób i jest zazdrosna, że inne dzieci coś potrafią , a ona nie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 27, 2011, 12:48:40
1 chelatuje, ale metodą MCK

Oj, to niech bardzo uważa.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 27, 2011, 13:00:22
ej sorry za dygresje, ale noz ku*wa! nawet przed chwila skopalem cykl bo nie wzialem dawki :) tak to jest jak samemu sobie trzeba przypominac o dawkach, arghhhh!
(i to z budzikiem w komorce na kazda godzine - i jak ja to przegapilem??)

:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 13:02:17
Favorita, wiem, mowilam, ale ona wie lepiej.  :-\
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 27, 2011, 13:19:54
Ooo i po poscie jinxa przypomniala mi się jeszcze jedna bardzo wazna refleksja - jak bardzo źle na nasze dzieciaki musi wplywac behawiorka. Jak fatalnie musza się czuc, kiedy ktos dla nich wazny (rodzic, terapeuta) jest z nich niezadowolony, bo czegos tam nie umieja pokazac czy zrobic (co nie jest ich wina). Jak wazna potwornie jest ta bezwarunkowa akceptacja dziecka, ktore nie jest winne temu, co je spotkalo. Dlatego ja uwazam że metoda opcji i rdi jako niedyrektywne, zabawowe metody, oparte na pelnej akceptacji sa ok. A jakies time-outy za kare za to że dzieciak nie powie jak robi piesek (zatruty cierpiacy dzieciak) to okrucienstwo. Nawet kara w postaci dezaprobaty terapeuty to już za duzo wg mnie.

Lilianna - wiesz co ale kurde, na rodzicu ciazy ogromna odpowiedzialnosc za swoje dziecko. Wiem, że ty też to wiesz :) ale chodzi mi o to, że takie akceptowanie opinii psychiatrow i dogmatow lelkarzy byloby ok w erze przed internetem. Teraz jest taki dostep do informacji, że już nie ma wytlumaczenia "a bo ja nie wiedzialam". Nie - trzeba powiedziec tak: wiedzialam, mialam dostep do wiedzy, ale z powodow nieracjonalnych, z powodu glupich obaw i wiary w dogmaty i klapek na oczach nie sprobowalam chociaż ulzyc dziecku w cierpieniu. Piec probnych cykli chelatacji nigdy jeszcze nikogo nie zabilo - no chyba że dozylnej duzymi dawkami ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 27, 2011, 13:26:18
Cytuj
A jakies time-outy za kare za to że dzieciak nie powie jak robi piesek (zatruty cierpiacy dzieciak) to okrucienstwo. Nawet kara w postaci dezaprobaty terapeuty to już za duzo wg mnie.

tak, totalne, bezwyobrazniowe, bezmyslne, (pardon) sku*wysynstwo.

to jakby dziecku ktore  mialo nienaturalnie wykrecona anatomicznie reke, prostowac ja caly czas by wygladala "jak trzeba"
i w przypadku gdy dziecko wyje z bolu, dac mu jeszcze kare.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: oleczek555 w Październik 27, 2011, 13:35:32
Donna- sorry, ale nie przeginaj. W behawiorce nie ma kar za to, że dziecko czegoś nie umie, u nas w ogóle nie ma kar. nie jestem jakąś zwolenniczką behawiorki, ale moja córa ma terapię poznawczą właśnie w stylu behawiorki i tu nie ma żadnej dezaprobaty, wręcz terapeuta zostałby skarcony (przez superwizora) za jakąkolwiek próbę skomentowania złego zachowania dziecka. u nas jest tak, że jak mała czegoś nie umie, to terapeuta po 2 drugiej próbie od razu jej podpowiada i daje zabawkę w nagrodę, tak jakby mała sama to zrobiła. nie ma żadnych time-outów. i terapeuta nie może być niezadowolony z niepowodzeń dziecka, nie może tego okazać (przynajmniej u nas tak jest), ma pracowac z dzieckiem tak, żeby wywoływać u dziecka poczucie sukcesu. moja mała miała od wakacji przerwę w terapii i od tego tyg ma behawiorkę (ale taką lajtową)z nowego ośrodka- i muszę przyznać, że jestem zadowolona, choć miałam wątpliwości. nie ma żadnego wymuszania, w przerwach terapeutka odgrywa z małą scenki (np u lekarza) i widzę, że małej się podoba.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 13:41:38
Moj syn byl prowadzony behawiorka przez 2 lata... Ale w moim domu i pod moim okiem, 2 razy w tygodniu po 1,5 godziny. Nie bylo zadnych kar, jesli sukcesywnie czegos odmawial, jego terapeutka zapisywala w zeszycie, ze jeszcze tego nie opanowal a nie pilowala go do bolu. Bardzo dbala o to, zeby mial bardzo atrakcyjne nagrody. Przynosila zabawki ze swojego przedszkola, pozwala bawic mu sie swoja komorka, w ogole mlody ja bardzo lubil. Nie widzialam minusow tej terapii w takim wydaniu. Na poczatku plakal i sie buntowal, ale szybko przestal, bo nic tym nie osiagal a jak uczestniczyl w terapii to byly fajne nagrody. Z plusow, to nauczyl sie pracowac przy stoliku, co przy jego owczesnej nadpobudliwosci przydawalo sie np. Tez przy jedzeniu, myciu, ubieraniu i innych czynnosciach wymagajacych zostania na miejscu i skupienia uwagi na wykonywanej czynnosci, nauczyl sie czytac w wieku 3,5 lat ze zrozumieniem, nauczyl sie bez protestow uczestniczyc we wszystkich innych terapiach.
A zeby nie bylo, zle prowadzona behawiorka posiadajaca w swym zestawie kary i przymuszanie dziecka do wykonania zadania za wszelka cene jest szkodliwa. Nie uwazam tez, ze nalepsza opcja to 40 godzin behawiorki tygodniowo, nie sadze zeby moj syn to w ogole wytrzymal. Wszystko zalezy od terapeuty ABA, musi wiedziec, ze najwazniejsze jest dziecko a nie terapia i dostosowywac terapie do dziecka a nie odwrotnie.
Ja mialam szczescie pracowac z naprawde dobrymi specjalistkami, ktore po 2 latach stwierdzily zgodnie, ze sa jeszcze rzeczy do wypracowania ale niekoniecznie metoda behawioralna, bardziej to kwestia moich metod wychowawczych i pracy z dzieckiem na codzien.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 27, 2011, 14:00:26
Jestescie pewne że mowimy o tym samym? Bo jak czytam opisy tych terapii to to chyba bardziej terapia poznawcza niż behawioralna.
Behawioralna w swoich zalozeniach ma stosowanie nagrod i kar. Oczywiscie że te kary to nie jest np chlosta czy zakuwanie w dyby, moga być roznie. W placowce, ktora ja znam, licencjonowanej przez jakies tam behawioralne towarzystwo i ogolnie szczycacej się tym, że stosowane tam sa bardzo drobiazgowo reguly tej terapii - taka kara jest wlasnie time-out czyli taki "karny jezyk" superniani. Z dokladnego opisu tych stosowanych technik uzyskanych od dyrektora placowki i oczywiscie z wlasnego poczytania w internecie czerpie wiedze o behawioralnej terapii. Na pewno wszedzie podkresla się znaczenie nagrod i kar we wzmocnieniu zachowania albo w jego wygaszeniu. Wzmocnic je mozna nagroda - pozytywnie (dajac dziecku cos czego chce) i negatywnie (pozwoleniu dziecku na unikniecie czegos czego nie chce). Kary też moga być w aspekcie pozytywnym (dajesz dziecku cos czego nie chce) albo negatywnym (nie dajesz czegos, czego chce). A poszczegolni terapeuci, jak sa madrzy, to jasne że dobieraja rozne metody do dziecka i lacza rozne mozliwosci. Ja pisalam o terapii behawioralnej w jej klasycznym ujeciu i klasycznych zalozeniach a nie o tym co spotykalo poszczegolne Wasze dzieciaki a co ktos tam z jakichs powodow nazywal terapia behawioralna. Nie dalabym rady przeciez odnosic się do poszczegolnych doswiadczen :) wiec skupiam się na zalozeniach ogolnych.
Nie mam jak wkleic linkow ale duzo jest w necie o nagrodach i karach stosowanych przy tej terapii, nigdzie nie ma że sa to tylko nagrody. I zapewniam, że sa takie osrodki gdzie bardzo rygorystycznie się trzymaja-szczegolnie tych kar...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 17:11:20
Wiem o czym mówisz. Ja jak zaczynałam z nimi współpracę (też licencjonowany ośrodek) też po lekturze wielu historii w necie pytałam wprost jak mają zamiar pracować z moim dzieckiem. One przyznały też, że x lat wcześniej były takie metody nagród i kar, ale ze dziś się tego nie stosuje. Owszem, można tę terapię nazwać behawioralno-poznawczą, bo dziecko wiele się w ciągu niej nauczyło, ale to tez dlatego, że syn nie był BARDZO zaburzony. Nawet nie miał klasycznego regresu, po prostu w którymś momencie przestał nabywać nowych umiejętności i zaczął mieć różne lęki i trudne zachowania. Nawet nie potrafię powiedzieć kiedy to się stało, gdzieś między 2-2,5 rokiem życia.
Ja myślę, że istnieją miejsca, gdzie behawiorka jest wypaczona i terapia jest prowadzona metodą siłową i sama uważam to za barbrzyństwo. Natomiast ja mam podobnie jak oleczek pozytywne doświadczenia, bo straciłam miesiąc, próbując na własną rękę nauczać syna wg. wskazówek specjalistów i nie potrafiłam do niego dotrzeć ani nic osiągnąć, bo uparcie nie chciał ze mną współpracować. Dopiero jak zaczęły przychodzić te panie to po pierwsze musiałam sama zmienić podejście do wymogów stawianych dziecku a po drugie nauczyć się konsekwencji. Z dzisiejszej perspektywy też wątpię czy byłabym taka skuteczna w terapeutyzowaniu go obojętnie jaką metodą.
Poza tym zawsze uczulam mamy, które nie mają pewności czy behawiorka jest dobrze prowadzona. Trzeba pilnie obserwować dziecko, jeśli terapia jest ok. dziecko idzie do przodu, lubi swoją terapeutkę, nie nabywa dziwnych, niepokojących zachowań, nie zamyka się w sobie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 27, 2011, 17:39:36
w tym roku w przedszkolu zmieniły sie wychowawaczynie...Na poczatku roku dostałam zlecenie-aby zakupic Frankowi jakies ciastka na nagrody... (oczywiście odpowiedziałam, że moje dziecko to nie pies-i jakos od dwóch lat daje radę bez tresury...Pani do tej pory jest "obrażona") Wprawdzie-ostatnio-aby zachęcić go do znienawidzonego kolorowania kupiłam furę naklejek, które uwielbia i np F. rysuje chmury dla naklejki-samolotu, albo droge dla naklejki-auta... Także jakiś tam element "przekupstwa " stosuję. Ale na typowa behawiorkę-nie wyraziłam zgody.
Poza tym-moje dziecko w tym roku-nie cierpi przedszkola (a to dziwne-bo wszelkie inne zajęcia uwielbia-i uczy sie na nich o wiele wiecej niz w przedszkolu właśnie) Także -jestem uczulona mamą ( i bron Boze nie nadopiekunczą)-i tym bardziej skanduję-behawiorce NIE!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 27, 2011, 17:44:16
alle OT ::)!!! (dobrze, że kilkuosobowy  ;))
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: oleczek555 w Październik 27, 2011, 17:57:06
ale behawiorka nie jest wszędzie taka sama- moja córa nie dostaje żarcia w nagrodę. terapeutka tacha ze sobą na zajęcia wielką (ikeoską) torbę z atrakcyjnymi zabawkami, które daje małej w nagrodę za wykonane zadanie. jestem przeciwniczką nagród jedzeniowych.
a z tymi karami to chyba już tylko pojedyncze ośrodki stosują, ale na bank nie za źle wykonane zadanie- jeśli już to w przypadku zachowań. jak ja obserwowałam terapię u chłopca (synka mamy z tego forum- pozdrawiam) a chłopiec dużo krzyczał podczas sesji, nawet z taką dużą siłą odpychał się od stołu, to terapeutka to tylko "zlewała",czekała, mu przechodziło, robił zadanie i zbierał punkty na nintendo. mówiła, że czasem (ale bardzo rzadko) robi mu time-outa, ale dopiero jak ten krzyk jest już strasznie nieznośny- a dla mnie to, co słyszałam było już dość nieznośne i nie było w związku z tym żadnej kary.
u mnie sytuacja jest o tyle dobra, że córka nie jest mocno zaburzona i terapia jest jej potrzebna bardziej na rozwój intelektualny niż na jakieś zachowania. choć ja np z niektórymi nie daję sobie rady, np jak coś ćwiczyłam z nią a ta na złośc mi, patrząc mi centralnie w oczy,zaczęła wydziwiać z jęzorem, albo udawała, że ziewa albo żeby uciec od nauki zaczęła wygadywać swoje głupoty nie na temat np "pies liże stopę" i w ogóle nie chciała współpracować.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 27, 2011, 18:09:13
Przepraszam bardzo, ale wątek się chyba rozdwoił :)
A jeśli chodzi o chelatację, to ma ona też skutki uboczne (o czym mozna poczytac równiez na tym forum), więc niekoniecznie jest tak, że rodzic tego nie robi, bo "nie, bo nie". Myślę też, ze nie każdy się do tego nadaje, więc jakby miał to robić źle to lepiej już wcale.Można stosować inne metody, by pomóc dziecku.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 27, 2011, 18:21:51
obrazki-ale te efekty uboczne przy prawidłowo prowadzonej chelatacji-są PRZEJSCIOWE. Moje dziecko tez miało wielki powrót stymulacji i wrzasków-ale trwało to ze dwa miesiące i sie unormowało. Do przeżycia, naprawdę.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 18:35:58
...zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę poprawę i zdrowotną i rozwojową.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Październik 27, 2011, 21:00:18
a wracając do tematu wątku, to ja nie zauważyłam różnicy w samopoczuciu po wpraowadzeniu diety bc, bk, bg i bez siarkowej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 21:17:03
Anaza, ale u siebie? Bo to watek o doroslych  ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Październik 27, 2011, 21:22:02
Lilianna - no wlaśnie u siebie - bo jak pisałam tutaj wczoraj, to stosuję u siebie od ok 3 tygodni tę dietę + lykam Candidę clear - jako wstęp do chelatacji, którą chcę zacząć jutro - też u siebie :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 27, 2011, 22:15:53
A dlaczego bezglutenowa dieta? Masz alergie?
Poza tym gluten eliminuje sie z organizmu ok. pol roku, moze zmiany odczujesz pozniej.
A co to jest " bk" ? bo juz chyba trace orientacje...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Renatax w Październik 27, 2011, 22:57:39
No chyba bezkazeinowa :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 28, 2011, 00:14:03
kurczę-ja po ostatnim dołku finansowym jadłam to co Tatuś Frania-i niestety-mam taaaaaka wysypkę , że szkoda gadać... Na bezglutenowej-o niebo lepiej się czuję , funkcjonuję i wyglądam...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 28, 2011, 01:07:54
U nas jest odwrotnie, to tatuś młodego ma wszystkie alergie  :P
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 28, 2011, 11:36:49
kurczę-ja po ostatnim dołku finansowym jadłam to co Tatuś Frania-i niestety-mam taaaaaka wysypkę , że szkoda gadać... Na bezglutenowej-o niebo lepiej się czuję , funkcjonuję i wyglądam...

chyba czas na chelatacje samej siebie...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 28, 2011, 11:49:00
Myślę też, ze nie każdy się do tego nadaje, więc jakby miał to robić źle to lepiej już wcale.Można stosować inne metody, by pomóc dziecku.

nie mozna. tzn one zawsze beda drugorzedne.
rtec jest bezwzglednym, niepatyczkujacym sie, robiacym co mu sie podoba terrorysta. wszystkie inne terapie, poza chelatacja, sa tylko przejsciowymi, tymczasowymi akcjami wygaszania pozarow ktore tu i owdzie rtec robi.

sprawa jest prosta: jesli ktos ma infekcje wirusowa, podajesz mu leki antywirusowe by pozbyc sie badziewia, a nie na zmiane rozne wersje aspiryn, allertecow, zyrtexow, supli etc po to by ktos lepiej funkcjonowal. pozbywasz sie przyczyny, inaczej nie ma zdrowia.

gdy dziecko ma zatrucie Hg ktore jest przyczyna jego autyzmu (a u 75% autystow jest to Hg), jedynym sposobem trwalego wyleczenia , przywrocenia zdrowia, szczescia, wolnosci, jest chelatacja tej rteci. A zrobic ja dobrze to nie taka filozofia (3 dni w tyg. co 3 h ALA i juz). I mysle ze tu nie ma negocjacji z tym terrorysta jakim jest rtec czy ktos do tego sie nadaje. Trzeba wywalic i juz.
W przeciwnym razie mozna w kolko kombinowac z dietami, suplami, terapiami od ktorych dziecko bedzie uzaleznione w jakims stopniu do konca zycia
i nigdy nie bedzie w 100% normalne a przede wszystkim soba.

Juz nie wspomniec ze w pozniejszym zyciu doroslym rtec upomni sie o "swoje" poprzez wywolanie chorob autoimmunologicznych, stwiardnien rozsianych itp...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Październik 28, 2011, 12:03:52
Jinx, z porównaniem z wirusami to przegiąłeś ;), infekcja wirusowa zwykle przechodzi jednak sama (mówię o normalnych, popularnych infekcjach wirusowych) bez wspomagaczy (w przeciwieństwie do rtęci). Czyli nie można powiedzieć że nie ma zdrowia bez leków przeciwwirusowych. Poza tym przyczyną infekcji tak naprawdę jest przecież brak  odporności, a nie wirus jako taki, nie każdy zachoruje jak zetknie się z wirusem.

Co do meritum czyli rtęci - to jasne że masz rację  :), bez wspomagaczy czyli chelatacji no way.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 28, 2011, 16:51:17
Jinx, z porównaniem z wirusami to przegiąłeś ;), infekcja wirusowa zwykle przechodzi jednak sama (mówię o normalnych, popularnych infekcjach wirusowych) bez wspomagaczy (w przeciwieństwie do rtęci). Czyli nie można powiedzieć że nie ma zdrowia bez leków przeciwwirusowych. Poza tym przyczyną infekcji tak naprawdę jest przecież brak  odporności, a nie wirus jako taki, nie każdy zachoruje jak zetknie się z wirusem.

nie przegiałem:)
bo przeciez nie powiedzialem konkretnie o jaka infekcje wirusowa mi chodzi. nie powiedzialem czy zwykla grypa, czy moze mialem na mysli cos powazniejszego (ebola;)), gdzie trzeba interwencje antywirusowa? to po 1sze
po 2gie, juz nie chodzi o interwencje lekowa. niech bedzie grypa zwykla, gdzie organizm sam sobie radzi. ale trzeba wirusy najpierw przez organizm wywalic nie?
czyli nie ma zdrowia bez usuniecia przyczyny - o to mi chodzilo:)

gdzie z przyczyna jaka jest obciazeniem (samym) aluminium organizm sam sobie moze poradzic jak z grypa, o tyle z przyczyna jaka jest wirus eboli czy rtec ktora nie "umie" sam usuwac potrzebuje wspomagaczy :)

(tak, mam swiadomosc ze ebola tez moze nie byc najlepszym porowaniem. nie czepiajmy sie:P)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 28, 2011, 17:04:21
no dobra, moglem w sumie zmylic zyrtexami i aspirynami ze chodzi o zwykla grype:) (chociaz sa pewnie powazniejsze wirusowki gdzie tego typu leki tez moga byc pomocne w symptomach) ale sens wiadomy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Październik 28, 2011, 17:47:57
No dobra, nie czepiam się :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 28, 2011, 18:39:37
Myślę też, ze nie każdy się do tego nadaje, więc jakby miał to robić źle to lepiej już wcale.Można stosować inne metody, by pomóc dziecku.

nie mozna. tzn one zawsze beda drugorzedne.
rtec jest bezwzglednym, niepatyczkujacym sie, robiacym co mu sie podoba terrorysta. wszystkie inne terapie, poza chelatacja, sa tylko przejsciowymi, tymczasowymi akcjami wygaszania pozarow ktore tu i owdzie rtec robi.

 pozbywasz sie przyczyny, inaczej nie ma zdrowia.

gdy dziecko ma zatrucie Hg ktore jest przyczyna jego autyzmu (a u 75% autystow jest to Hg), jedynym sposobem trwalego wyleczenia , przywrocenia zdrowia, szczescia, wolnosci, jest chelatacja tej rteci. A zrobic ja dobrze to nie taka filozofia (3 dni w tyg. co 3 h ALA i juz). I mysle ze tu nie ma negocjacji z tym terrorysta jakim jest rtec czy ktos do tego sie nadaje. Trzeba wywalic i juz.
W przeciwnym razie mozna w kolko kombinowac z dietami, suplami, terapiami od ktorych dziecko bedzie uzaleznione w jakims stopniu do konca zycia
i nigdy nie bedzie w 100% normalne a przede wszystkim soba.
Jinx, to hipoteza, że u 75% autystów przyczyną zaburzeń jest rtęć , bo nikt nie badał wszystkich autystów.
Chelatacja to nie tylko ALA, ale też suplementy (podawanie metodą prób i błedów), leki przeciwgrzybowe (tu też problemy z preparatem i dawkami), badania kontrolne do ktorych się trzeba przykładać i czujność, czy nie dzieje się coś złego, ponadto trwa ona bardzo długo. Niewielu  ludzi jest na tyle skrupulatnych, zdyscyplinowanych i ma taką wiedzę, żeby dziecku nie zaszkodzić.
Dla mnie ten temat rodzi zbyt wiele wątpliwości. Jeśli ktoś jest przekonany do chelatacji, robi to zgodnie z np protokołem cutlera i widzi postępy u dziecka to świetnie. Ale nie każdemu taka metoda pomoże (czytaj: nie każdego wyprowadzi z autyzmu). Ja np mogę napisać, że terapia logopedyczna i behawioralna, metoda sherborne, citrosept pomagają, bo w przypadku mojego dziecka pomogły.
Jedna z niejasności:
Badanie włosa np wykazuje, że nie ma w nim rtęci. Może to oznaczać, że rtęć nie jest wydalana z organizmu, ale może też oznaczać, że jej tam nie ma. Więc jest ryzyko, że działamy w ciemno, a ALA nie jest obojętne dla organizmu.
Jedna rzecz mnie zastanawia, abstrahując od autyzmu, chelatacji i tego forum... ludzie odtruwają siebie i dzieci, ładują w nie suplementy, drogie witaminy ( wierząc, że są one nieszkodliwe) itd, ale nadal tkwią w zatrutym srodowisku, w srodku smierdzącego miasta, spozywają produkty, co do których rzadko mają pewnośc, że są nietoksyczne (nie ma możliwosci, by miec nad wszystkim kontrolę), nie zmieniają trybu zycia. Czy w takiej sytuacji można kogolwiek odtruć na zawsze? ...myslę, że nie. Można pomóc tylko w przypadku ciężkiego zatrucia.
pozbywasz sie przyczyny, inaczej nie ma zdrowia.
Sądzę, że nie jest drugorzędnym działaniem zapewnienie dziecku i sobie, tam gdzie to możliwe, zdrowego ( w każdym aspekcie) miejsca do życia.
I wiesz jinx, ja widzę, że tak czy siak jestesmy prawie wszyscy uzależnieni od supli, terapii, diet.
A co to znaczy "normalny" ? ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 28, 2011, 19:19:27
Obrazki, ten temat był już kilkukrotnie "przerabiany" na forum :) Od czasu do czasu wpada ktoś, kto ma podobne wątpliwości jak Ty i dyskusja zwykle wygląda tak samo :)

Jinx ma dość radykalne podejście, które niektórym może się nie podobać, ale nie wynika to z jakiegoś fanatyzmu, tylko z troski o dzieciaki (facet wie, co to znaczy być zatrutym). Przy czym to nie Jinx a Cutler (i tysiące osób, które stosowały z sukcesem jego protokół) burzy mity o niebezpieczeństwie chelatacji, konieczności kilkuletniego przygotowywania się do niej, itd. Suple, jakie podaje się w tym protokole, nie są niczym nadzwyczajnym, a dawkowanie o wiele lepiej dobrane niż często zalecają lekarze.
 
Problem w tym, że zdrowa dieta, citrosept i fajna terapia nie każdemu pomoże. Jeśli pomogły (i wystarczyły) Twojej córce, to super, ale nie znaczy to, że każde dziecko jest jak Twoja córka. Większość z nas stosuje najrozmaitsze terapie, podaje citrosept i trzyma zdrową dietę, ale jakoś nie wszystkie dzieci od tego zdrowieją. Największymi sceptykami są zwykle rodzice dzieci wysoko funkcjonujących (mieliśmy tu parę takich dyskusji :) ), którym być może chelatacja nie była nigdy w ogóle potrzebna.

Poprawa, jaką opisuje tu wielu rodziców chelatujących, jest oczywista i obiektywna, a Jinxowi chodzi o to, że nikomu nie szkodziłoby zrobić 5-10 cykli, żeby tylko sprawdzić, jaka będzie reakcja, to naprawdę niewiele kosztuje. Dane, które podaje (75%) pochodzą z badań i doświadczeń Cutlera, wiadomo, że on nie zbadał 100% społeczności autystów, ale jednak sporo takich dzieciaków na swej drodze spotkał i wyciągnął statystyczne wnioski. Sa to zresztą dane orientacyjne i nie chodzi o to, żeby się licytować o numerki. Chelatacja protokołem Cutlera to bezpieczna i w wielu przypadkach kluczowa opcja leczenia zatrutych organizmów dzieci autystycznych - celowo nie piszę "leczenia autyzmu", bo chodzi o odtrucie z Hg, choć w jego wyniku teoretycznie powinno dojść do całkowitego zaniku objawów autyzmu. Jeszcze nikt z nas w Polsce nie chelatował na tyle długo, żeby to empirycznie potwierdzić, co nie znaczy jednak, że nie ma takich przypadków na świecie - w USA jest ich coraz więcej, bo tam chelatacja jest znana od dłuższego czasu (coś z 10 lat chyba albo koło tego - Donna, Jinx, pomóżcie, kiedy Cutler opublikował AI?).  Można łatwo odnaleźć tysiące opinii i osobistych relacji na necie. Można też odnaleźć coraz więcej artykułów naukowych na temat zatrucia rtęcią oraz zbieżności objawów autyzmu i zatrucia Hg u dorosłych (polecam linki Donny, trzeba poszukać po wątkach - Donna, może by jakiś osobny wątek dać z tymi linkami do prac naukowych?). 

Jinx naprawdę wie, co mówi, facet sporo przeczytał, sam się leczy, a od kilku lat prowadzi na forum bezinteresowną "akcję" propagującą metodę chelatacji Cutlera. Donna dostarcza ciągle nowych danych naukowych na ten temat - warto poczytać :)

ALA nie jest obojętne dla organizmu

Dla zatrutego nie jest, dla zdrowego jest praktycznie obojętny, ma wręcz pozytywne działanie (oczywiście w rozsądnych dawkach, jak wszystko).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 28, 2011, 19:38:11
Favorita rozumiem, dyskutowałam raczej z dyskredytacją innych metod.
Piszesz "nie każde dziecko jest jak twoja córka", a ja to samo przecież piszę jinxowi i donnie również, że "nie każde dziecko...."
Uważam też, że sama chelatacja to za mało, jeśli chcemy kogoś odtruć na zawsze.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 28, 2011, 20:27:49
Obrazku, prosze Cie wyjasnij mi tylko, dlaczego sama chelatacja nie wystarczy aby odtruc dziecko, skad taki poglad? I co jeszcze potrzeba aby odtruc?
Wiesz, to oczywiste że zyjemy w swiecie zanieczyszczonym paskudztwami, ale na szczescie ekspozycje na rtec - najbardziej neurotoksyczny pierwastek - mozna ominac. Wystarczy nie szczepic, nie jesc niektorych ryb, nie rozbijac termometrow i nie wsadzac sobie amalgamatow. I już podstawowe zrodla masz wykluczone. Poza tym dzięki chelatacji silniejszy organizm sam sobie radzi z usuwaniem tych toksyn. Organizmy wiekszosci ludzi jednak sobie z tym radza. Ja nie chcę powielac wypowiedzi jinxa i favority, z ktorymi się zgadzam, tylko zastanowil mnie poglad dlaczego chelatacja (jeszcze pytanie jak prowadzona) nie wystarczy aby usunac rtec.
Aha jeszcze co do tych 75 procent - na pewno zdajesz sobie sprawe z tego że nie trzeba przebadac wszystkich milionow autystow na swieciew aby postawic teze że cos pomaga ilus tam procent dzieci,nie? :) to bylby absurd. Po to sa reguly i metodyka badan naukowych, aby moc sensowne wnioski wyciagac na podstawie badania grupy (wraz z grupa kontrolna np). Takie badania dotyczace konkretnie chelatacji wg cutlera byly prezentowane na konferencji w Berlinie, opisywalam je w watku o tej konferencji a jak tylko dostane materialy z niej i dotre do zrodlowego tekstu badan to bede wiedziec cos wiecej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 28, 2011, 20:47:46
Donna, oczywiscie, ze byłby to absurd, ale to nadal hipoteza.
Nie miałam na mysli tylko oczyszczania z rtęci, z innych paskudztw też. Nie da się żyć pod kloszem.
A jak się ma te 75%, grupa kontrolna i efekty odtruwania do  2-3% wyleczonych autystyków? Myślę, że za wczesnie na daleko idące wnioski. Chciałabym, żeby faktycznie ktoś tu napisał, że skończył odtruwanie, dało to takie i takie efekty i te efekty się utrzymały przez x lat.  Mam na razie zbyt wiele wątpliwości.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 28, 2011, 20:50:11
Jinx, to hipoteza, że u 75% autystów przyczyną zaburzeń jest rtęć , bo nikt nie badał wszystkich autystów.
Chelatacja to nie tylko ALA, ale też suplementy (podawanie metodą prób i błedów), leki przeciwgrzybowe (tu też problemy z preparatem i dawkami), badania kontrolne do ktorych się trzeba przykładać i czujność, czy nie dzieje się coś złego, ponadto trwa ona bardzo długo. Niewielu  ludzi jest na tyle skrupulatnych, zdyscyplinowanych i ma taką wiedzę, żeby dziecku nie zaszkodzić.
Dla mnie ten temat rodzi zbyt wiele wątpliwości. Jeśli ktoś jest przekonany do chelatacji, robi to zgodnie z np protokołem cutlera i widzi postępy u dziecka to świetnie. Ale nie każdemu taka metoda pomoże (czytaj: nie każdego wyprowadzi z autyzmu). Ja np mogę napisać, że terapia logopedyczna i behawioralna, metoda sherborne, citrosept pomagają, bo w przypadku mojego dziecka pomogły.

Obrazku - hipoteza ale u dużej ilości dzieci prawdziwa (wystarczy poczytać info z tej tablicy choćby) - skąd wiesz, że nieprawdziwa u Twojego dziecka? Co za różnica czy dotyczy 75% czy 5% dzieci, jeżeli Twoje może być w tych 5%? Tylko o to chodzi - aby spróbować i wykluczyć albo potwierdzić problem u dziecka. I tyle.
Chelatacja to nie muszą być leki przeciwgrzybowe (u niektórych dzieci grzyb się nie mobilizuje), to są niezbędne podstawowe suple które de facto każdy powinien brać. Ja wierzę, że dla swoich dzieci, ludzie są w stanie być mega dociekliwi, skrupulatni i zorganizowani, co tylko potwierdzają przykłady rodziców z tej tablicy.
Zgadzam się, że żeby coś z sensem stosować trzeba być o tym przekonanym. I nikt z nas nie twierdzi, że każdemu taka metoda pomoże, to oczywiste. Ale spróbować trzeba, bo nie stwierdzisz czy pomaga czy nie póki nie spróbujesz :) od czytania statystyk i uzasadnień naukowych dzieci się nie leczą.

Jedna z niejasności:
Badanie włosa np wykazuje, że nie ma w nim rtęci. Może to oznaczać, że rtęć nie jest wydalana z organizmu, ale może też oznaczać, że jej tam nie ma. Więc jest ryzyko, że działamy w ciemno, a ALA nie jest obojętne dla organizmu.

Nie, nie obrazku. Zupełnie nie tak!! Nigdy się badania włosa nie ogranicza tylko do prostego spojrzenia na wartość rtęci. Trzeba je interpretować w połączeniu z wartościami pierwiastków niezbędnych dla organizmu i badać na ile są one rozstrzelone. Rtęć zaburza gospodarkę mineralną w organizmie. Jeżeli jest ona zaburzona (no sama się nie zaburzyła, przyczyna musi być) + jest -100% rtęci to duże prawdopodobieństwo, że jest zatrucie. Po drugie okres półrozpadu rtęci to bodaj kilkanaście lat. Przez ten czas ona sobie powolutku wychodzi z organizmu. Jak była ekspozycja (zbity termometr, szczepienie z tiomersalem, amalgamat) a ona NIE WYCHODZI (a powinna) no to gdzieś jest, nie wyparowała. Jeśli do tego masz zaburzenia transportu minerałami - to naprawdę nie wiem czego trzeba więcej. Chyba naprawdę pobrania wycinka mózgu i mikroskopowego badania na obecność rtęci.

Jedna rzecz mnie zastanawia, abstrahując od autyzmu, chelatacji i tego forum... ludzie odtruwają siebie i dzieci, ładują w nie suplementy, drogie witaminy ( wierząc, że są one nieszkodliwe) itd, ale nadal tkwią w zatrutym srodowisku, w srodku smierdzącego miasta, spozywają produkty, co do których rzadko mają pewnośc, że są nietoksyczne (nie ma możliwosci, by miec nad wszystkim kontrolę), nie zmieniają trybu zycia. Czy w takiej sytuacji można kogolwiek odtruć na zawsze? ...myslę, że nie. Można pomóc tylko w przypadku ciężkiego zatrucia.

Na szczęście pozostaje to tylko w kwestii Twojego myślenia i poglądów :) którym przeczą przypadki dzieci wyleczonych po chelatacji.
bo chelatacja ma na celu wywalenie rtęci - ale dzięki temu takie wzmocnienie organizmu że on sobie radzi z toksynami środowiskowymi. Organizm mojego dziecka sobie z nimi radził i Inga rozwijała się dobrze, do momentu regresu gdzie obciążenia przeszły pewien próg. Ale to nie jest tak, że ona już zawsze jak gąbka będzie chłonęła każdy syf i nie wydali go sama. Prawidłowo funkcjonująca wątroba sobie z tym radzi. Wątroba człowieka zatrutego - nie.

Sądzę, że nie jest drugorzędnym działaniem zapewnienie dziecku i sobie, tam gdzie to możliwe, zdrowego ( w każdym aspekcie) miejsca do życia.

Jasne. I myślę, że wszyscy tutaj to robimy. Natomiast pierwszorzędnym działaniem jest jednak usunięcie przyczyny problemu a nie objawów, nie?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 28, 2011, 20:55:57
A jak się ma te 75%, grupa kontrolna i efekty odtruwania do  2-3% wyleczonych autystyków? Myślę, że za wczesnie na daleko idące wnioski. Chciałabym, żeby faktycznie ktoś tu napisał, że skończył odtruwanie, dało to takie i takie efekty i te efekty się utrzymały przez x lat.  Mam na razie zbyt wiele wątpliwości.

Obrazku :) ja też na to czekam :) ale powiedz - w jaki to sposób wpłynie na Twoją decyzję? Po 1. - to i tak są przypadki pojedyncze (bo niewiele osób chelatuje i tyle) i zawsze będziesz sobie to mogła wytłumaczyć - a Marysi pomogło, ale mojej Zuzi to wcale nie musi pomóc. Po 2. - nawet jak przeczytasz o czymś takim - to pomyślisz: Marysi pomogło, no ale oni robili też na pewno inne rzeczy, więc skąd wiadomo czy to chelatacja pomogła. Po 3. w ostateczności - pomyślisz: Marysi pomogło, ale  skąd wiadomo, czy miała dobrze postawioną diagnozę, może wcale nie miała autyzmu tylko sama z tego wyrosła. A i jeszcze po 4. - pomogło Marysi, ale skąd wiadomo czy za 5 lat jej się nie cofnie. Jeśli nie ZNASZ metody dobrze (a z postów wynika, że nie), nie masz tego przemyślanego, przepracowanego, przeczytanego - to ewentualny jeden przypadek wyleczenia i tak nie zmieni Twojego myślenia :) chcesz przypadki wyleczenia? Poszukaj na autismweb, na grupie yahoo autism-mercury w dziale "love letters", na konferencji w Berlinie był taki przypadek (właśnie po chelatacji Cutlerem) pokazany niemal na żywo w formie filmu z chłopcem z czasu jego regresu i aktualnie, gdy jest wyleczonym normalnym kilkunastolatkiem. No więc masz przypadki wyleczenia. I co, Twoje nastawienie się jakoś zmieniło?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 28, 2011, 20:59:49
No więc masz przypadki wyleczenia. I co, Twoje nastawienie się jakoś zmieniło?
To jest możliwe
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 28, 2011, 21:28:45
:) super obrazku
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 28, 2011, 21:31:33
donna-fajnie, że są ludzie, którzy wciąż nawiązują do konkretnych przykładów dzieci, które uznano za zdrowe... Czasem gdy czytam posty rodziców w innych watkach-to-przyznaję szczerze-nieźle się podłamuję i tracę motywację... Takie wypowiedzi w stylu "tak tak-na początku super-a teraz jest okropnie-nie cieszcie się za wcześnie  i tak nie wygracie..." Naprawdę się odechciewa...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 28, 2011, 21:40:10
Abstrahując od meritum dyskusji, powiem jeszcze tylko jedno - kiedy 3,5 roku temu trafiłam na to forum, tematu chelatacji nie było, czego bardzo żałuję, bo mogłabym zacząć wcześniej. Nie słyszałam o czymś takim, owszem, jakieś info było, ale z zastrzeżeniem, że chelatacja to ostatni czy jeden z ostatnich etapów leczenia, do którego trzeba się długo przygotowywać pod opieką lekarza DAN. Wiedząc, że na taki luksus jak leczenie DAN mnie nie stać, nawet nie zgłębiałam tematu, tym bardziej, że nie było jakichś jasnych informacji, że dzieciom ta chelatacja pomaga (może o dwóch przypadkach czytałam i tyle). 3 lata temu na forum był szał na punkcie homeopatii, temat przewodni i elektryzujący, połowa forum leczyła u dr Bross. Z drugiej strony były też ciekawe wątki na temat wad genetycznych i chorób metabolicznych - skłaniałam się w tę stronę zważywszy na anomalie fizyczne, jakie obserwowałam u dziecka (np. zaburzenie proporcji ciała i dziwna, napompowana tkanka - taka "nadęta" buzia wtedy wygląda bardzo brzydko i nienaturalnie, przywodząc na myśl podejrzenie o wadzie genetycznej). Jednak żadne badania nie potwierdziły żadnej wady (Ania została kompleksowo przebadana na oddziale chorób metabolicznych CZD w Międzylesiu oraz w poradni genetycznej), lekarze nie mieli też pomysłu co do dalszych tropów i odesłali po prostu dziecko do psychologów i terapeutów. W 2010 wyczytałam na forum o chelatacji (Jinx rozpropagował temat, powstał wątek, nasz obecny "tasiemiec" :) ) - wiecie, że ja się długo nie zastanawiałam? Pomyślałam "kurczę, co mi szkodzi sprawdzić" - i chelatuję od sierpnia 2010. Naprawdę nie żałuję tej decyzji, bo w ciągu roku cofnęły się wszystkie anomalie fizyczne, z którymi bez skutku latałam po genetykach i endokrynologach, dziecko wygląda już normalnie. Nie wierzę, że to się "samo" zrobiło, ja wiem, że to efekt chelatacji, i czekam na więcej :) . I myślę, że rodzice, którzy dziś trafiają na forum, są w o tyle lepszej sytuacji, że mogą zacząć od razu, tuż po regresie, zanim zaburzenia się pogłębią. To naprawdę wielka szansa, bo informacja to już połowa sukcesu :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 28, 2011, 21:47:28
hehe-a ja nadal ciągam młodego do dr Bross :) Co ciekawe-bardzo zainteresował ją protokół Cutlera :), pytała mnie o informacje i podstawowe zasady (to jedyny lekarz , który mnie nie "ZBUTOWAŁ" swoja ignorancją, gdy opowiadałam o tym ,ze po roku namysłu-zdecydowaliśmy się chelatować ).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 28, 2011, 21:48:19
Takie wypowiedzi w stylu "tak tak-na początku super-a teraz jest okropnie-nie cieszcie się za wcześnie  i tak nie wygracie..."

Według teorii Cutlera, jak rozumiem, jeśli się rtęci nie wywali, to poprawa nie może być trwała, Hg prędzej czy później "upomni się o swoje". Jeśli ludzie nie wywalili nigdy rtęci, to nie można się dziwić, że potem mieli pogorszenie (zwłaszcza w wieku dojrzewania), ale my właśnie tę rtęć wywalamy, więc mamy podstawy założyć, że poprawa będzie stała, tzn. że osiągniemy u dziecka pełny powrót do zdrowia.
Argumenty kogoś, kto widział u dziecka pewną (nawet znaczną) poprawę, a potem pogorszenie, przy czym poprawa nastąpiła bez wywalenia rtęci (po prostu na jakimś etapie organizm był chwilowo mocniejszy, lepiej kompensował braki) - to nie są dla mnie argumenty. Może za 10 lat zmienię zdanie, ale na razie jakoś się takimi opiniami nie dołuję. Gorzej, gdyby napisał to ktoś, kto chelatował protokołem Cutlera i miał potem i tak regres, ale o takich przypadkach nie słyszałam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 28, 2011, 21:49:38
 :-*-DZIEKUJĘ
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 28, 2011, 21:51:26
hehe-a ja nadal ciągam młodego do dr Bross :) Co ciekawe-bardzo zainteresował ją protokół Cutlera :), pytała mnie o informacje i podstawowe zasady (to jedyny lekarz , który mnie nie "ZBUTOWAŁ" swoja ignorancją, gdy opowiadałam o tym ,ze po roku namysłu-zdecydowaliśmy się chelatować ).

Sezamku, to nie była uwaga krytyczna :) Chciałam tylko powiedzieć, że 3 lata temu była to główna proponowana na forum opcja, najbardziej "rozreklamowana" :)
A dr Bross chwała za otwartość :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 28, 2011, 21:52:13
kurczę-ja po ostatnim dołku finansowym jadłam to co Tatuś Frania-i niestety-mam taaaaaka wysypkę , że szkoda gadać... Na bezglutenowej-o niebo lepiej się czuję , funkcjonuję i wyglądam...

chyba czas na chelatacje samej siebie...

rozumiem, że stała temperatura ciała 35,5 nie jest tu przypadkowa...?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 28, 2011, 21:53:51
favorita :)-absolutnie nie wzięłam tego za krytykę :) (ja raczej nie z  obrażalskich )
Poczułam się jak DINOZAUR  ;D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 28, 2011, 22:00:50
:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 28, 2011, 22:06:10
To co piszecie o dr Bross jest bardzo obiecujace :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 29, 2011, 22:18:57
kurczę-ja po ostatnim dołku finansowym jadłam to co Tatuś Frania-i niestety-mam taaaaaka wysypkę , że szkoda gadać... Na bezglutenowej-o niebo lepiej się czuję , funkcjonuję i wyglądam...

chyba czas na chelatacje samej siebie...

rozumiem, że stała temperatura ciała 35,5 nie jest tu przypadkowa...?

o jezus maria ani toche!
chelatuj sie dziewczyno, na co ty czekasz!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 29, 2011, 22:21:17
:)))
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 29, 2011, 22:45:01
Favorita rozumiem, dyskutowałam raczej z dyskredytacją innych metod.
Piszesz "nie każde dziecko jest jak twoja córka", a ja to samo przecież piszę jinxowi i donnie również, że "nie każde dziecko...."
Uważam też, że sama chelatacja to za mało, jeśli chcemy kogoś odtruć na zawsze.

obrazku, mysle ze wiem w czym w problem.

ty widzisz ze sa zatrucia innymi swinstwami poza rtecia, takimi ktore sa na codzien w srodowisku i one tez powoduja czesciowo autyzm.

no wiec nie. onie nie powoduja autyzm. przyczyniaja sie do symptomow, ale nie powoduja.

otoz twoje wnioski biora sie z nieznajomosci - zrozumialej, bo skad mozesz wiedziec - tego czym rtec jest i jaka jest toksyczna i "kompetentna" substancja.
otoz nie mozesz porownywac jednej toxyny do drugiej, zestawiac ich ze soba. kazde toxyny maja rozne spektrum dzialania i mozliwosci zaszkodzenia. (stad metafora eboli i grypy)
niektore spektrum wplywu na organizm maja małe, a niektore duze.
te toxyny ze srodowiska o ktorych mowisz, maja male spektrum dzialania na organizm - dzieciaki autystyczne reaguja na nie poniewaz sa wrazliwe na nie (dlaczego, to za chwile).

rtec jest taka toxyna ktorej spektrum oddzialywania na organizm jest ogromne!
rtec jest najbardziej toxycznym pierwiastkiem po plutonie!
niech ten fakt da do myslenia  - ze nie mozna zestawiac ja z innymi toxynami.
o ile jedna toxyna, np taki bisfenol-a ktory jest w butelkach plastykowych jest w stanie zaburzac jeden system biochemiczny i to przejsciowo (przy zaprzestaniu uzywania butelek) , o tyle rtec jest w stanie  zaburzac wszystkie i to trwale. (pomimo zaprzestania ekspozycji)

poniewaz rtec ma mase mase mase sposobow uposledzania organizmu. jednym z jej  wlasciwosci jest np to ze rtec ma unikatowa zdolnosc uposledzenia organizmu tak ze lapie inne toxyny.
stad u dzieciakow tyle roznych toksyn w organizmie.
ale to jeden z wielu wielu mechanizmow.

ogolnie rtec jest problemem ktory powoduje problemy.
dlatego de facto autyzm sprowadza sie do zatrucia rtecia. (w 75% przypadkow)
bez rteci, organizmy autystow radzilyby sobie z wiekszoscia toxyn. z rtecia sobie nie radza i ogolnie sie załamuja i sa w bałaganie i dysharmoni.

i to ze ta rtec jest kluczowa wychodzi wlasnie w badaniu wlosa - dlaczego to wlasnie zawsze Hg we włosie JEST NA ZERO? podczas gdy inne toxyny sa widoczne? pomysl:)

(tak, tak, bo nie jest wydalana - ale dlaczego akurat ta Hg?)

i nie, nie jest mozliwe ze "rtec we wlosie na zero oznacza ze jej po prostu w organizmie nie ma", bo to jest praktycznie niemozliwe:) poniewaz malutkie ilosci rteci zawsze beda w srodowisku, tak jak inne syfy - jak sama zauwazylas - wiec tak organizm powinien ja wydalac (w malych srodowiskowych iloscach) i powinno to byc widocze we wlosie. organizm w obecnym czasie nigdy nie bedzie 100% czysty, chodzi o to by byl w miare czysty (80-90% na oko;) i by na biezaco radzil sobie z syfem.

skoro ktorys z syfow wchodzi ale podejrzanie nie wychodzi to powinno dawac do myslenia co do jego roli, nie uwazasz?:)



(to wszystko o rteci jest naprawde w DUZYM skrocie)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 29, 2011, 22:52:13
donna-fajnie, że są ludzie, którzy wciąż nawiązują do konkretnych przykładów dzieci, które uznano za zdrowe... Czasem gdy czytam posty rodziców w innych watkach-to-przyznaję szczerze-nieźle się podłamuję i tracę motywację... Takie wypowiedzi w stylu "tak tak-na początku super-a teraz jest okropnie-nie cieszcie się za wcześnie  i tak nie wygracie..." Naprawdę się odechciewa...

Wiesz, ale nie sądzę, aby tamci rodzice próbowali tego wszystkiego, co np Ty - to po pierwsze, a poza tym każde dziecko jest tak zupełnie inne, że ciężko porównywać. Ja się tym nie przejmuję, tylko raczej staram się wyszukiwać pozytywne przykłady i kombinować, jak się na nich uczyć :) dlatego lubię autismweb, bo tam są setki pozytywnie nastawionych rodziców, którzy dzielą się tym co im pomogło.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Październik 30, 2011, 21:09:59
Ale OT z tym przekonywaniem obrazkow.

A ja chciałam w temacie - wlaśnie ku końcowi ma się pierwszy cykl MOJEJ chelatacji - 10 mg ALA.
I musze powiedzieć, ze jak na razie nie zrobilo to na mnie absolutnie żadnego wrażenia - nie wiem czy się cieszyc czy martwić.
zamierzam spróbowac tak do 10 cykli, może podniose dawkę (jak myślicie do ilu?) zanim sie wyofam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 30, 2011, 22:05:26
jak nie widzisz zadnych efektow ubocznych z chelatacja, mozesz podniesc nawet do 100mg. ale poczekalbym, porobilbym pare cykli na ala z mniejsza dawka. Nie jest rzadkoscia u doroslych ze cykle nie daja objawow.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Październik 30, 2011, 22:13:35
Anaza..... moze po prostu nic sie nie dzieje bo nie ma zatrucia.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 30, 2011, 22:13:49
No ok, jinx, dociera, gdzie więc sie mogę dowiedziec (poczytać), dlaczego akurat rteć nie wychodzi? Myślenie mi nie idzie :/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 30, 2011, 22:59:01
Generalnie chodzi o to ze rtec ma ta unikatowa zdolnosc laczenia sie z grupami sulfhydrylowymi organizmu. rtec ma po prostu powinawactwo do takich wlasnie grup siarkowych, tworzy z nimi bardzo trwałe wiazania - i to juz widzimis matki natury.
i tak sie sklada ze ludzki organizm ma bardzo wiele tych grup siarkowych u siebie.
i niestety najwiecej ma w kluczowych organach dla nas do zarzadzania biochemia: watroba, nadnercza, tarczyca, przysadka, podwzgorze.
dlatego ludzie zatruci Hg w tym dzieciaczki autystyczne sa tak "pomieszane " biochemicznie, roztrojone, wrazliwe na wszystko, trudno uzyskac w ich organizmie rownowage... bo tam lubi trafiac rtec.

jezeli pytasz o zrodlo czemu rtec nie wychodzi to jest to powszechna acz specjalistyczna wiedza ale chocby na na pdm.org.pl jest artykul z renomowanego brytyjskeigo dziennika naukowego "Toksykologia" - jest oryginal i jest tłumaczenie pl.

http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=21&Itemid=24 (http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=21&Itemid=24)

Chodzi o Rooneya. Ogolnie bardzo ciekawa lektura ktora mowi bardzo duzo o obecnych kontorowersjach rtec/autyzm/choroby - acz nie wprost.
Dla laika calkiem czytelne wiec nie odstraszajcie sie od razu:)
Niedlugo sie pojawi kolejne, tez z "Toxicology".
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 30, 2011, 23:01:57
Anaza..... moze po prostu nic sie nie dzieje bo nie ma zatrucia.

Za szybko by takie wnioski wyciagac. Musi zorbic z 5 cykli minimum i zobaczyc jak reaguje organizm - po. czy jakakolwiek
poprawa/zmiana.
Rtec to zbyt przebiegly przeciwnik by tak szybko dalo sie go wykluczyc.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Październik 30, 2011, 23:08:00
Oki Misiu....zgadzam sie z Toba ze zbyt szybko na wyciaganie takich wnioskow....niemniej jednak....brak zatrucia jest jak najbardziej realny....przeciez nie wszyscy jestesmy zatruci:P
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 30, 2011, 23:15:42
Nie wszyscy jako ludzie ogolnie? Jasne!

Nie wszyscy jako rodzice autystycznych zatrutych dzieci, ktore sa zatrute w stosunku do innych min dlatego poniewaz maja sklonnosc do gorszego wydalania rteci, co jest genetycznie warunkowane a zatem musi byc dziedziczne... No nie wiem.
Jestescie grupa ryzyka.
Dlatego traktuje was jak grupe ryzyka:) (I to uwzgledniajac przebiegle wlasciwosci Hg.)

Co nie oznacza ze brak zatrucia nie jest mozliwy, pomimo podobienstwa genetycznego, bo jest. Ale poki tego nie wykluczymy - a wlasnie za wczesnie na wnioski - racjonalne optowac jest za "za" niz "przeciw".

Ja naprawde nie widze wszedzie rteci, uwierzcie mi:) Zawsze opieram wnioski o analize faktow. Moze byc ona czasem bledna, ale nie jest emocjonalna.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 30, 2011, 23:36:23
Jinx pisałeś kiedyś, że na DMSA nie widziałeś żadnych efektów chelatacji, czy dobrze pamiętam? Pytam, bo robię synowi 6 cykl DMSA, od pierwszego cyklu zwiększałam sukcesywnie dawkę z 3,1 mg na 6,25mg i trochę się zaczynam martwić, bo oprócz objawów typowowo odgrzybowych, niezbyt dokuczliwych zresztą, (śmiechawki, więcej symtomów z obszaru SI i czasami większa nerwowość) nic szczególnego się nie dzieje, a napewno nie pojawiło się jeszcze polepszenie w żadnej sferze. Jedyne co daje mi nadzieję, że jednak DMSA usuwa coś z organizmu to metaliczny zapach skóry podczas niektórych cykli. Czy mogę spodziewać się polepszenia na samym DMSA, czy dopiero włącznie ALA może przynieść poprawę?
Dzisiaj doszedł nowy świr, dotykanie ucha co jakiś czas z wyraźną satysfakcją, wcześniej doszło też stukanie widelcem albo łokciem w stół i machanie palcem, powtarzanie pewnych głosek w wyrazach po kilka razy, ogólnie pojawiają się nowe świry a nie ma narazie poprawy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 30, 2011, 23:43:20
Czytałam gdzies, ze DMSA nie przekracza bariery krew-mózg
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 30, 2011, 23:53:35
Tylko ALA przekracza BBB.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Październik 30, 2011, 23:54:17
Obrazki....gdzies to znaczy gdzie czytalas/les?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 30, 2011, 23:56:56
Np tutaj: http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/rtec_faq.htm (http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/rtec_faq.htm)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Październik 31, 2011, 00:19:59
Nie wszyscy jako rodzice autystycznych zatrutych dzieci, ktore sa zatrute w stosunku do innych min dlatego poniewaz maja sklonnosc do gorszego wydalania rteci, co jest genetycznie warunkowane a zatem musi byc dziedziczne... No nie wiem.
Nie wszystko co genetycznie uwarunkowane, jest dziedziczne :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Październik 31, 2011, 08:11:19
Czytałam gdzies, ze DMSA nie przekracza bariery krew-mózg

aczkolwiek w relacji donny z konferencji berlińskiej był opis dziecka wyleczonego samym DMSA - co mnie samą mocno zastanowiło, w sensie jak to możliwe.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 31, 2011, 08:31:05
Jinx czy mógłbyś luknąć do mojego 174 postu, dzięki, dzięki. ;D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 11:01:43
Obrazki....gdzies to znaczy gdzie czytalas/les?

lada moment zamieszcze kolejny artykul toksykologiczny  gdzie jasno bedzie napisane ze nie przekracza. plus inne rzeczy  - np ze edta nie chelatuje rteci:)
czas polozyc kres tym glupokowatym mitom typu "dmsa przekracza bariere krew-mozg" i innym.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 11:02:35
Nie wszyscy jako rodzice autystycznych zatrutych dzieci, ktore sa zatrute w stosunku do innych min dlatego poniewaz maja sklonnosc do gorszego wydalania rteci, co jest genetycznie warunkowane a zatem musi byc dziedziczne... No nie wiem.
Nie wszystko co genetycznie uwarunkowane, jest dziedziczne :)

Ok, jasne ale to jest akurat, o to mi chodizlo - rodzice zatrutych dzieciakow notorycznie sami sa zatruci jak pokazuje doswiadczenie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 31, 2011, 11:09:42
Obrazku - JASNE że nie wszystko co genetycznie uwarunkowane jest dziedziczne , jinx zreszta dokladnie to napisal - nie że wszyscy rodzice autystow sa zatruci, ale że dziela podobne podloze genetyczne i sa grupa wysokiego ryzyka jeśli chodzi o zatrucie.

Co do dmsa to sa jedne badania, gdzie potwierdzono że przekracza bariere krew-mozg u myszy, ale u zwierzat ta bariera jest zupelnie inna niż u ludzi, duzo bardziej przepuszczalna - stad moze nieporozumienia.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 11:12:34
Jinx pisałeś kiedyś, że na DMSA nie widziałeś żadnych efektów chelatacji, czy dobrze pamiętam?

tak ale to specyficzna sytuacja, gdy probowalem dmsa to bylo na poczatku jako 1szy chelator i bylem tak zatruty ze na nic nie reagowalem , a dmsa nie wchodzi wszedzie wiec sam nie wiem czy i ile mi pomagal wtedy. moze cos wywalal ale to byl taki etap ze wywalenie czegos nie przekladalo sie na pewno na poprawe.
ostatnio sprobowalem znow na wiosne i daje mi mega grzyba i siarkowy zapach skory. i zle sie czuje na tym. wiec nie wiem, ja niespecjalnie toleruje.
ale podkreslam to moje reakcje.

Cytuj
Pytam, bo robię synowi 6 cykl DMSA, od pierwszego cyklu zwiększałam sukcesywnie dawkę z 3,1 mg na 6,25mg i trochę się zaczynam martwić, bo oprócz objawów typowowo odgrzybowych, niezbyt dokuczliwych zresztą, (śmiechawki, więcej symtomów z obszaru SI i czasami większa nerwowość) nic szczególnego się nie dzieje, a napewno nie pojawiło się jeszcze polepszenie w żadnej sferze. Jedyne co daje mi nadzieję, że jednak DMSA usuwa coś z organizmu to metaliczny zapach skóry podczas niektórych cykli. Czy mogę spodziewać się polepszenia na samym DMSA, czy dopiero włącznie ALA może przynieść poprawę?
Dzisiaj doszedł nowy świr, dotykanie ucha co jakiś czas z wyraźną satysfakcją, wcześniej doszło też stukanie widelcem albo łokciem w stół i machanie palcem, powtarzanie pewnych głosek w wyrazach po kilka razy, ogólnie pojawiają się nowe świry a nie ma narazie poprawy.

noviutku - cutler jasno mowil wielokrotnie ze ala to pdostawowy chelator, a KOMBO ALA + DMSA jest najlepsze do wywalania rteci - najszybciej wychodzi.
dmsa pewnie cos usuwa ale z 3ech opcji: dmsa, ala, ala+dmsa  - dmsa jest najwolniejsze pewnie.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 11:14:55
Czytałam gdzies, ze DMSA nie przekracza bariery krew-mózg

aczkolwiek w relacji donny z konferencji berlińskiej był opis dziecka wyleczonego samym DMSA - co mnie samą mocno zastanowiło, w sensie jak to możliwe.

pewnie nie bylo wyjsciowo wybitnie zatrute i ok moze dmsa wywalilo mu hg NA TYLE ze zaczal normalnie funkcjonowac, co nie oznacza ze nie siedzi u niego w organach inne jeszcze hg ktore sie upomni o niego predzej czy pozniej, a ktore powinnobylo wyciagnac ALA.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Październik 31, 2011, 12:00:52
cutler jasno mowil wielokrotnie ze ala to pdostawowy chelator, a KOMBO ALA + DMSA jest najlepsze do wywalania rteci - najszybciej wychodzi.
dmsa pewnie cos usuwa ale z 3ech opcji: dmsa, ala, ala+dmsa  - dmsa jest najwolniejsze pewnie.
[/quote]

jinx - pewnie o tym już pisałeś ale jak możesz to porszę o jeszcze raz  ;D

czy mogę do ALA podawanego co 3 h dołączyć DMSA i też podawać co 3 godziny czy nie?

Jestem po 10 cylku u starszego syna tego 16 letniego ( obecna dawka około 12,5 mg) i ogólenie znosi on cheletacje całkeim dobrze. Dlatego też chciałabym "przyśpieszyć ja poprzez dołożeniem DMSA ale nie dam rady wstawać w nocy i podawać chelatowów - jednego co 3 godziny drugiego co 4h.
Dalego pytam się jak to combo powinno wyglądać.
I kolejne pytanie czy do kasułki ALA mogę dosypać DMSA - i podawać w jednej kaspułce synowi? czy to się wyklucza?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Październik 31, 2011, 12:53:56
siedzi u niego w organach inne jeszcze hg ktore sie upomni o niego predzej czy pozniej.

To zabrzmiało dość upiornie, w sam raz na dzisiejszy dzień  ;), aż ciarki mi po plecach przeszły.  Ale nie wątpię że tak faktycznie może być...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 14:36:08
cutler jasno mowil wielokrotnie ze ala to pdostawowy chelator, a KOMBO ALA + DMSA jest najlepsze do wywalania rteci - najszybciej wychodzi.
dmsa pewnie cos usuwa ale z 3ech opcji: dmsa, ala, ala+dmsa  - dmsa jest najwolniejsze pewnie.

jinx - pewnie o tym już pisałeś ale jak możesz to porszę o jeszcze raz  ;D

czy mogę do ALA podawanego co 3 h dołączyć DMSA i też podawać co 3 godziny czy nie?
[/quote]

mozna razem co 3h.

mieszac razem? kurde nie wiem. chyba mozna ale na krotki okres czasu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 31, 2011, 14:45:11
Lola Lola, pewnie ze możesz podawać combo ALA+DMSA co 3 godziny, chodzi o to żeby nie podawać chelatorów w dłuższych odstępach czasowych niż 3 godz. dla ALA i 4 godz. dla DMSA, ale częściej zawsze można. Możesz podawać DMSA co 4godz, 3,5godz, a nawet co 3 godz, więc spokojnie możesz podawać DMSA razem z ALA co 3 godz w jednej dawce, nie musisz tego dzielić.
Jinx dzięki za odpowiedź w mojej sprawie, ja wiem, że ALA jest najważniejszy i niedługo zaczniemy stosować combo, ale wolałam zacząć od samego DMSA dla spokoju własnego sumienia, żebym wiedziała, że ewentualne pogorszenia nie są wynikiem wędrówki rtęci do mózgu. U nas niestety tak jest, że to co innym pomaga to nam wcale albo jeszcze zaszkodzi, więc wolałam dmuchać na zimne i zacząć od samego DMSA, bo chelatacja to już nie są żarty.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 31, 2011, 14:49:21
Jinx no chciałam Cię chłopie wyręczyć w rewanżu za pomoc, ale masz lepszy refleks niż ja, teoretycznie zdrowa i to jest najlepszy dowód że chelatacja działa. ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 31, 2011, 14:51:19
my chyba tez wejdziemy na combo (akurat na stall period ;) może szybciej przeleci hehe)
No a JA...cóż-dłuuga droga przygotowawcza-ale po nowym roku-myslę, że ruszę...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Październik 31, 2011, 15:18:03
Dzięi kochani.

Chyba zdecyduję się na combo. Bo mam czas na chelatacje tylko do stycznia.

Mam szansę zrobić do tego czasu jeszcze z 10 cykli i właśnie część z DMSA. 
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 31, 2011, 15:29:41
na combo podobno szybciej...-powodzenia mam nadzieję, że do stycznia sporo sie "ruszy" u Twojego dziecka :)

Ja w końcu doczytałam cały artykuł o objawach zatrucia na pdm.-kurcze-chyba tylko (jeszcze) nie śmierdzę... bo z innych objawów -może ze 3 się nie do końca zgadzają... Załamka.
No i w końcu dowiedziałam się skąd zapach GOTOWANEGO MLEKA u Franka-zgłaszałam to wielokrotnie lekarzom-patrzyli jak na kretynkę (kilka razy spotkałam się nawet z opinia ŻE TO Z MLEKA-którego nigdy nie pił...)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Październik 31, 2011, 15:40:05
Dmsa jest malo stabilny w roztworze, wiec trzeba mieszac w plynie tuz przed podaniem. Ale mozna sobie podzielic dmsa i ala i wsypac do jednej kapsulki dawke dmsa i dawke ala. Wtedy np w takiej kapsulce masz 5 mg dmsa i 5 mg ala i jak przychodzi godzina dawki to podajesz albo mieszasz z plynem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 17:16:19
Jinx no chciałam Cię chłopie wyręczyć w rewanżu za pomoc, ale masz lepszy refleks niż ja, teoretycznie zdrowa i to jest najlepszy dowód że chelatacja działa. ;D ;D ;D

Wyreczyć??
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 31, 2011, 20:03:07
Opowiedziałam na zadane tobie pytanie żeby Cię trochę odciążyć=wyręczyć.  ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Październik 31, 2011, 20:16:10
Opowiedziałam na zadane tobie pytanie żeby Cię trochę odciążyć=wyręczyć.  ;)

Ale Jinx już też na nie odpowiedział przed Tobą ;)
Chociaż Twoja odpowiedź była dokładniejsza ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Październik 31, 2011, 20:27:45
Pisaliśmy w tym samym czasie, ale jak widać Jinx ma lepszy refleks i jest żywym dowodem na to że chelatacja działa. ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2011, 21:27:25
aha. yhm.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 31, 2011, 21:32:18
noż-ja tu z zapartym (niemalże) tchem-drżącym paluchem wciskam klawisz aby odczytać nową wiadomość-bo-a nuż przełomowa
A TU CHRZĄKANIE JAKIEŚ ::) ::)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 31, 2011, 21:49:57
Tez sobie mozesz chrzaknac, nie krepuj sie, tu sami swoi  :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Październik 31, 2011, 21:58:17
 ;D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 01, 2011, 00:00:07
mnie ostatnio donna ochrzanila za chrzakanie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Listopad 01, 2011, 00:03:28
No bo sobie czat robicie z wątku a miejsca szkoda  ::)  8)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 02, 2011, 10:18:54
Zamierzam od tego piątku zacząć chelatację siebie :)
No i teraz mam pytanie, czy ktoś może to jakoś wytłumaczyć - zaczęłam mieć nieodpartę potrzebę zajadania się slonym i przypalonym pop-cornem - przyrządzam sobie taki co wieczór i specjalnie ciut przypalam - tylko się nie śmiejcie z tego :)

też się zajadam popcornem - i soli nie żałuję..
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Listopad 02, 2011, 13:52:33
widzę Dudziaczku że rozpoczęłaś cheltacje samej siebie.
I zaczełąś od 25 mg DMSA. Wg mnie to duża dawka  :o
Jak się czujesz.
Ja sama jestem po 10 cyklu ALA zaczynałam od 9 mg teraz jestem przy 16,5 mg i przy każdym cyklu boli mnie głowa.

Chciałbym też wprowadzić combo DMSA i ALA, ale nie wiem dlaczego mam jakieś opory  :-\
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 02, 2011, 17:40:42
Lola, jestem w trakcje drugiego cyklu.. Zastanawiałąm się nawet czy nie zwiększyć do 50 mg, ale mam kapsułki po 25 i szkoda mi było. Zamówiłam sobie kapsułki 100 mg, więc jak dojdą to pewnie zwiększę....W trakcie cyklu czuję nic: ani na plus ani na minus, po zakończeniu pierwszego cyklu czyli już na redystrybucji czułam się "dziwnie", trochę słabo..trudno mi to opisać.. Odzywa się tez candida...
Zatruta jestem na bank, miesiąc temu usuwałam amalgamaty..
Myślę że DMSA jest "łagodniejszy" niż ALA - być może mniej negatywnych symptomów wiąże się z faktem że nie przekracza BBB.

Myślę, Lola że śmiało możesz wejść na combo. Choć wtedy raczej warto by zacząć o niższych dawek.
Ja niecierpliwie czekam aż miną 3 miesiące od ekspozycji i bedę mogła wejść na ALA. chce kilka cyklów zrobić na samym ALA, a potem przejdę na combo.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 02, 2011, 20:05:01
Cytuj
Myślę że DMSA jest "łagodniejszy" niż ALA - być może mniej negatywnych symptomów wiąże się z faktem że nie przekracza BBB.

kwestia gustu:)

a symptomy zwiazane z chelatacja ALA mozna zmniejszyc jesli jest sie na diecie niskosiarkowej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 02, 2011, 21:17:41
no, pewnie to idywidualna sprawa..
a ty Jinx, jak reagowałeś na dmsa?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Listopad 06, 2011, 21:21:26
Jutro kończe swój drugi cykl, podnioslam dawkę z 10 na 15 mg ALA - i podobnie jak za pierwszym razem - nie zrobiło to na mnie żadniuśkiego wrażenia.
Za tydzień sprobuję 20 mg. Mam zamiar zrobic próbne 10 cykli.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Listopad 09, 2011, 09:14:45
Słuchajcie, czy dmsa to dmsa, tzn. wszystko jedno skąd? Znalazłam takie coś, wydaje się że ok (pomijając zalecenia stosowania):
http://www.super-smart.eu/en--Detoxification--DMSA-100-mg--0248 (http://www.super-smart.eu/en--Detoxification--DMSA-100-mg--0248)
cenowo wygląda fajniej niż w mandi mart, a powyżej 60 euro jest bezpłatna przesyłka (tak zrozumiałam przynajmniej).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: noviutek111 w Listopad 09, 2011, 10:24:53
Józefina, tak to to samo, kwas Dimerkaptobursztynowy, wydaje mi się jednak, że z Mandimart lepiej się opłaca bo tam jest 120 kaps.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Listopad 09, 2011, 10:37:32
Józefina, tak to to samo, kwas Dimerkaptobursztynowy, wydaje mi się jednak, że z Mandimart lepiej się opłaca bo tam jest 120 kaps.

Zgadza się jest, 120 kaps. ale przy kapsułkach 25g. Przy kapsułkach 100g jest ich też tylko 45. W sumie cena w cyfrach ta sama tylko że w mandi mart w funtach a tu w euro, to jednak spora różnica (no a jeszcze przy zamówieniu powyżej 60 euro wysyłka gratis  :)). Tyle że w przypadku kapsułek 100g trzeba dzielić kapsułki więc mniej wygodnie, nie mają niestety tych 25g. Chyba się skuszę, bo zaczynam kompletować zestawik chelatacyjny  :).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Listopad 09, 2011, 10:46:37
Josefina, kapsułki 25 mg są o wiele wygodniejsze, dzielenie 100 mg na małe dawki jest upierdliwe, więc wygoda warta jest nawet małej dopłaty ;) Zresztą różnica w cenie nie taka znowu wielka, teraz funt jest tylko niewiele droższy od euro, ja bym ci radziła kupić jednak DMSA 25 mg, zobaczysz, że będziesz zadowolona ;)
A przesyłka w MandiMart nie jest droga (niecałe 7 funtów), możesz przy okazji zamówić coś więcej. Czasami nie ma co sie kusić na darmową wysyłkę, żeby potem co tydzień pocić się nad dzieleniem kapsułki 100 mg na 20 równych części ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Listopad 09, 2011, 11:13:39
Favorita, myślałam o dzieleniu na 4, po 25g w dawce (dla siebie). Wiem, wiem, że łatwiej jest nie dzielić jednak, bo to upierdliwe, i łykać gotową kapsułkę i tu niewątpliwie masz rację. Jeszcze sobie to przemyślę, dzięki.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 09, 2011, 18:45:16
no, pewnie to idywidualna sprawa..
a ty Jinx, jak reagowałeś na dmsa?

grzybowo, bóloglowo itp. zle.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 09, 2011, 21:02:19
robie 3 cykl na 25 mg DMSA i następny chyba zrobię na 37 mg..
docelowo chcę wskoczyć 50 mg.

Jinx - a takie uczucie jakbys był... niewiem jak nazwać - lekko "pod wpływem" albo na haju?
Miewam takie odczucia "nierealności" raz na jakiś czas podczas cyklu, poaza tym czuję się nieżle.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 09, 2011, 21:48:07
robie 3 cykl na 25 mg DMSA i następny chyba zrobię na 37 mg..
docelowo chcę wskoczyć 50 mg.

Jinx - a takie uczucie jakbys był... niewiem jak nazwać - lekko "pod wpływem" albo na haju?
Miewam takie odczucia "nierealności" raz na jakiś czas podczas cyklu, poaza tym czuję się nieżle.

TAK. To typowe.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 09, 2011, 22:23:11
no fajnie...
zwłaszcza jak się siedzi za kierownicą;-)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 09, 2011, 22:25:48
albo robi operacje na aorcie. (nie ze ja:P)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 09, 2011, 22:28:26
a to chyba nie grozi...w tej branży zbytniego zainteresowania chalatacja raczej nie widać:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 09, 2011, 22:29:58
no wlasnie dlatego to byla taka czystohipotetyczna sytuacja:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 09, 2011, 22:30:57
hihi
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilia w Listopad 14, 2011, 20:24:27
chce pozbyć się amalgamatów, niestety mam :/ i jak mam to zrobić jeżeli wymienienie ich na białe plomby jest niebezpieczne?
Tytuł: Re: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Listopad 14, 2011, 20:55:53
Ja jestem na dawce 50 mg od paru cyklow. zero reakcji organizmu. Oprocz naprawde cuchnacego moczu. Zwiekszam od przyszlego cyklu do 100.  Bo narazie to przelatuje przezemnie jak woda.  Troche dziwne, bo czegos innego sie spodziewalem.

Sent from my GT-I9001 using Tapatalk
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Listopad 14, 2011, 21:12:38
Ja mam za sobą swój trzeci cykol, podniosłam ALA do 20 mg i ..... - znowu zero reakcji, żadnego wrażenia to na mnie nie zrobilo. Czwarty cykl zrobie na 25 mg.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 15, 2011, 11:38:04
a ja w trakcie ostatniego cyklu (25 mg DMSA) zaczęlam wyrażnie czuć różnicę.....czuję jak moje psychiczne reakcje są spowolnione.. Trochę jak po alkoholu. I trak jak bym była z innej bajki "co ja robię tu"..
Miałąm ten cykl robić już na wyższej dawce ale pasuję.
No i przesunęłam chelatacje na piątek/sobota/niedziela bo niestety w takim stanie nie da się prowadzić...a ja w tygodniu bawię się w szofera mego syna;-)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Listopad 22, 2011, 23:24:34
Skończyłem wczoraj pierwszy cykl na 100mg, znów bez reakcji organizmu. Albo moja tolerancja jest duża, albo sam już nie wiem co.
Rtęć w organizmie na pewno mam. Tak wyszło z badania włosa.
Zrobie ze dwa cykle  na tej dawce i zobaczę co dalej.
Sam już nie wiem podbijać dawkę dalej czy raczej zostać na bieżącej.
Ogólnie według Cutlera dawka powinna być taka która nie powoduje efektów ubocznych. U mnie oprócz śmierdzącego moczu raczej nic innego się nie pojawiło.
Co do moich problemów pamięciowych, jak narazie niewiele się zmieniło, może te 13 cykli to za mało.
Postanowiłem chelatować się tak długo jak długo bedę chelatował małą, bo i tak wstawać musze :).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Listopad 27, 2011, 17:42:05
mój czwarty cykl - 30 mg - nie zrobił na mnie żadnego wrażenia - podobnie jak poprzednie,
mój piąty, obecny cykl - albo zrobił wrażenie albo nałożył mi się na dolegliwości związane z infekcją gardłową.
z 30 podwyższyłam na 50 mg - wreszcie nie musiałam dzielić. No ale od wczoraj, czyli od 2 doby mam dolegliwości przeziębieniowe (osłabienie okropne, szyja jakby nabrzmiała - dla mnie standard przy przeziębieniu) ale do tego dolączył się coś jak ból/dyskomfort żołądkowy (?), nie wiem dokładnie, bo czuję coś jakby kulę w okolicy oddolnych żeber do pępka - nie wiem czy tam jest wątroba i czy ona może boleć - nie bralam nic na wątrobę. To się zaczęło wczoraj ale trwa cały dzisiejszy dzień. Przesuwa się jakby w dół, tj, wczoraj w tej okolicy było ale bliżej biustu a dziś jest bliżej pępka - nigdy czegoś takiego nie miałam przy przeziębieniu. To coś bliższe chyba jest uczuciu jak przy zatruciu jakimś - ale żadnych ekscesów jelitowych nie było. Dziś pół dnia potrzebowałam leżeć - co jest trudne przy moich 2 maluchach, w tym jednej Natalce świrującej ostro. Jak leżałam to czułam to mniej, jak wstałam to jest wyraźniejsze. Zastanawiam się czy to mi minie jak zakończę cykl i czy przeziębienie (jeśli to to) się jakoś rozwinie. Opcja normalnego przeziębienia jest wysoce prawdopodobna bo oba maluchy są przeziębione i chyrlają bardzo. No ale ten brzuch - to mnie zaskoczył - niemile.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 27, 2011, 19:42:37
a ja darowałam sobie ten cyl..w czwartek Krzys przyniósł z przedszkola "jelitówkę", dziś już jest ok..za to teraz Julka choruje..Ze mną na szczęscie wirus obszedł się łagodnie...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Listopad 27, 2011, 21:21:53
Musze stwierdzić, ze w końcu zaczyna sie ze mną dziać coś pozytywnego. Drugi cykl na 100 mg, i wreszcie czuje jakies efekty. Tzn, efektow ubocznych nie czuje, ale pamięć zaczyna trybic powoli.
Dzis przy obiedzie zastanawialem sie nad rejestracja samochodu mojego sasiada, któremu opłaciłem coś przez internet z pol roku temu. Przypomniałem sobie numer, zapisałem na kartce. Dzis wieczorem zapytałem go o ten numer i 100% celności.
Ten tydzień ogólnie niezły. Przeczytałem książkę, po dwóch dniach starałem sie przypomnieć imiona ludzi z rodziny głównego bohatera i tez, bez problemu. Wcześniej z tym miałem ogromne problemy.
Biorąc pod uwagę, ze jeszcze 2-3 tygodnie temu miałem problem z przypomnieniem sobie powiedzmy nazwisk sportowców o których rozmawiałem ze znajomymi 2-3 dni wcześniej, to jest ogromny postęp.
Zaczynają mi się przypominać też sceny z dzieciństwa, rożne miejsca. Wcześniej porostu parę wybranych sytuacji pamiętałem, tak jakby reszty nie było.
Nie chce zapeszać, ale to naprawdę coś niesamowitego dla mnie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: corbie w Listopad 27, 2011, 21:56:21
Dla zobrazowanie była taka sytuacja ze 3 tyg temu. Oglądałem jakiś film w tv, przypomniał mi się jeden zawodnik sportów walki których jestem fanem. Próbowałem przypomnieć sobie jego nazwisko i....... nic czarna dziura.
Co śmieszne  parę dni wcześniej, rozmawiałem o nim z kolegą, bo zagrał w filmie o podobnej tematyce do tego co aktualnie oglądałem. Pomyślalem idealny czas na trening pamięci. Zawziąłem się. Znacie te uczucie, gdy macie coś na końcu języka, ale cały czas się wymyka. Co dziwne miałem jego dokładny obraz w głowie. Znałem nazwiska przeciwników z którymi walczyczył, ale ni w ząb nie mogłem przypomnieć sobie jego nazwiska. Minął cały film ja dalej próbowałem sobie przypomnieć. Wyłączyłem telewizor. Powiedziałem sobie nie pojdę spać dopóki sobie nie przypomnę. W ciszy i skupieniu minęło ze 20 min gimnastyki dopasowywania epizodów z jego udziałem w końcu oświeciło mnie, miałem nazwisko.

Zadowolony z odniesionego zwyciestwa  ;) położyłem się spać.

Rano wstaję, zastanawiam się jakie to było jego nazwisko i......... .
Po 20 min lezenia i kombinowania znów skojarzylem.

To obrazuje mniej wiecej stan mojego umysłu.

Mam nadzieje, że przebłyski z tego tygodnia to nie przypadek.
A początek procesu przywracania sprawności mózgu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Listopad 28, 2011, 07:07:52
Dzis przy obiedzie zastanawialem sie nad rejestracja samochodu mojego sasiada, któremu opłaciłem coś przez internet z pol roku temu. Przypomniałem sobie numer, zapisałem na kartce. Dzis wieczorem zapytałem go o ten numer i 100% celności.

Corbie, to jest aż przegięcie :) (w stronę autyzmu ;) )
Kto normalny po pół roku pamięta numer rejestracyjny samochodu sąsiada? Matko...  :P ;D

Żartuję oczywiście - gratulacje! :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Listopad 28, 2011, 08:39:49
Noooooo, mój syn by zapamiętał nie tylko na pół roku, ale na całe życie  :P.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Listopad 28, 2011, 10:34:13
Corbie, budujące jest to co piszesz  :).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Listopad 28, 2011, 12:09:45


Kto normalny po pół roku pamięta numer rejestracyjny samochodu sąsiada? Matko...  :P ;D

\

ja...
Ale właśnie ja mam problem z pamiecią krótkotrwałą.Nie pamietam o czym rozmawiałam wczoraj z mamą . koleżanką, co miałam ważnego dzisiaj zrobić...Czasem wypadaja mi z głowy nawet bardzo wazne rzeczy-jak na przykład-przekazanie tekstów ogólnopolskiego konkursu do pilnego wysłania... itp. Za to imiona i nazwiska wszystkich dzieci ze złobka. przedszkola, w co byli przebrani na której zabawei choinkowej, wyglad i imiona opiekunek, melodia przewodnia opery włoskiej, którą słyszałam tylko RAZ w dziecinstwie (bardzo mi sie podobała)...-Takie dziwactwa pamietam doskonale. Podobnie numery telefonów, pesele nipy i takie różne...Nie mam autyzmu ;)

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Listopad 28, 2011, 16:31:28
Ja mam pamiec do liczb.....pamietam wszystkie swoje numery telefonów.... bylego męża ...jego pesel...nip.... całe mnostwo liczb...no ale to chyba zawodowe zboczenie:) Natomiast mam fatalna pamiec do imion i nazwisk.....natomiast niesamowita do twarzy...no i tak to jest:) Autyzmu raczej tez nie mam( nie diagnozowalam sie.....ale z tego co mi fachowcy mowili to raczej nie wygladam:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Listopad 28, 2011, 16:39:51
A ja na przykład do twarzy kompletnie nie mam pamięci, mam wrażenie, że mam coś w mózgu uszkodzone pod tym względem :P , bo potrafię zrobić oborę i nie ukłonić się sąsiadowi, jak spotkam go w innym miejscu niż zwykle - po prostu nie poznaję ludzi (poza tymi, których naprawdę bardzo dobrze znam), a w najlepszym wypadku nie jestem pewna, czy daną osobę znam, czy mi się tylko wydaje.
Każdy z nas ma jakieś deficyty ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Listopad 28, 2011, 17:12:32
A ja na przykład do twarzy kompletnie nie mam pamięci, mam wrażenie, że mam coś w mózgu uszkodzone pod tym względem :P , bo potrafię zrobić oborę i nie ukłonić się sąsiadowi, jak spotkam go w innym miejscu niż zwykle - po prostu nie poznaję ludzi (poza tymi, których naprawdę bardzo dobrze znam), a w najlepszym wypadku nie jestem pewna, czy daną osobę znam, czy mi się tylko wydaje.
Każdy z nas ma jakieś deficyty ;)

Favorita, ja tez  :D, ludzie czasem sie obrazaja, bo zakladaja ze celowo i nie poznaje.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Listopad 28, 2011, 20:28:06
favorita, lilianna - mam też tak z twarzami, ale ja to łączę z kiepskim wzrokiem -2,5 i dlatego przy zapamiętywaniu twarzy mniej dla mnie istotnych łączę "ślad pamięciowy" z kontekstem, np. tą twarz zazwyczaj widuję na klatce mojego bloku, więc nie spodziewam się jej na drugim końcu miasta, kontekst wtedy nie pasuje i w efekcie nie poznaję człowieka.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Listopad 28, 2011, 21:30:44
ja też z twarzami ma mproblem...Jak mi sie "coś wydaje" -to na wszelki wypadek sie kłaniam, hehe. I tutaj zakasowuje mnie synuś-bo on pamięta twarze-ale równiez właśnie to skąd są !"ooo-nasz pan sasiad" " oo pani ze sklepu " itp  :P
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Listopad 29, 2011, 00:09:08
A ja na przykład do twarzy kompletnie nie mam pamięci, mam wrażenie, że mam coś w mózgu uszkodzone pod tym względem :P , bo potrafię zrobić oborę i nie ukłonić się sąsiadowi, jak spotkam go w innym miejscu niż zwykle - po prostu nie poznaję ludzi (poza tymi, których naprawdę bardzo dobrze znam), a w najlepszym wypadku nie jestem pewna, czy daną osobę znam, czy mi się tylko wydaje.
Każdy z nas ma jakieś deficyty ;)

Myślałam, że tylko ja mam ten problem  ;D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Listopad 29, 2011, 07:17:13
Anaza mysle ze wada wzroku nie ma tutaj nic do rzeczy....ja mam -6:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Listopad 29, 2011, 10:47:50
A ja na przykład do twarzy kompletnie nie mam pamięci, mam wrażenie, że mam coś w mózgu uszkodzone pod tym względem :P , bo potrafię zrobić oborę i nie ukłonić się sąsiadowi, jak spotkam go w innym miejscu niż zwykle - po prostu nie poznaję ludzi (poza tymi, których naprawdę bardzo dobrze znam), a w najlepszym wypadku nie jestem pewna, czy daną osobę znam, czy mi się tylko wydaje.
Każdy z nas ma jakieś deficyty ;)

mam tak samo... zdarza się że ktoś mnie zaczepia, rozmawia ze mna kilkanascie minut,..a ja nie mam pojęcia kto to jest i skąd te osobę znam...
Szczytem było jak nie zauważyłam i  nie odpowiedziałam "dzien dobry" własnej promotorce na miesiac przed obroną, a przechodziła tuż obok mnie...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: coldeye w Listopad 29, 2011, 17:15:45
Czy ktoś z Was wie jak powinno wyglądać usuwanie amalgamatów u dentysyty? Mam jeden, chcę się go pozbyć i ruszyć z chelatacją u siebie, bo niedługo zapomnę jak się nazywam. Jak pytałam moją dentystkę o to to powiedziała, że nie ma żadnej specjalnej procedury, tylko używa jakiegoś "odkurzacza" przy tym  ::)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Grudzień 02, 2011, 08:50:03
przypytaj jakiego typu to odkurzacz, i od kiedy to uzywa, bo jesli to nie to samo co 'ssak' to juz cos tam ma na tym swoim wyposazeniu w gabinecie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Styczeń 01, 2012, 23:12:59
Heloł,
ja obecnie kończę swój 9-ty cykl. Zaczęłam od 10 mg ALA, sukcesywnie to podnosiłam, bo jak tu pisalam - nie robiło to na mnie żadnego wrażenia, obecnie drugi cykl na 100 mg ALA. Chyba się z tego wycofam, bo nie zaobserwowałam żadnych ewidentnych reakcji, ani w trakcie cykli, ani po, ani na podnoszenie dawek. Jedynie dwukrotnie przez pół dnia a drugi raz przez 3/4 dnia czułam się osłabiona, tak jak przy rozwijającym się przeziębieniu, przeszlo samo bez żadnej ingerencji. Przezszlam wcześniej na dietę, taką jak ma Córka - bc, bk, bg, niskosiarkową - nie widziałam żadnej różnicy w samopoczuciu. Obecnie przez swięta, niestety przepadła moja dieta - objadłam się czekoladowo, słodkimi lakociami. Zamierzam do diety bez cukrowej wrocić - jak tylko wykończę obecne na stanie w domu łakocie z paczek mikołakjowych. O interwencjach antygrzybicznych u siebie jestem przekonana - język mam prawie cały pokryty białym nalotem, ale co do zatrucia rtęcią - myślę że "mam już spore wątpliwości". Taką widoczną reakcją na obecne cykle było to, że zaczęłam jakby mieć więcej siły, mniej opadam w zmęczenie i sen - ale to przecież może być efekt kopa antyoksydontowego ALA a nie efekt wywalania metali ciężkich.
Jestem na granicy rezygnacji ze swojej chelatacji. Pewnie jeszcze zrobię ostatni 10-ty cykl, żeby akuratnie było 10 próbnych, ale już bez przekonania do tego podchodzę.
Jakby ktoś miał jakąś myśl do podrzucenia w tej sprawie, to chętnie przeczytam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 02, 2012, 19:04:09
Czy u dorosłych, jesli stosuje się wysokie dawki ALA, też trzeba zachować odstep 3-4 godzin. Z tego co czytałam,pewnie tak, ale wolę zapytać.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 02, 2012, 19:27:57
Zawsze trezba się trzymać czasu podawania.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 02, 2012, 19:46:03
To mogę się pożegnać z chelatacją :/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 02, 2012, 21:14:33
To mogę się pożegnać z chelatacją :/

Z czystej ciekawości spytam - czemu?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 02, 2012, 21:54:17
Dziecko jest w szkole i nie widuję go czasem 10 godzin. Piszę tutaj, bo właściwie jest prawie dorosłe (17lat)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Costos w Styczeń 02, 2012, 21:56:25
a weekendy?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 02, 2012, 21:57:48
Weekend to dwa dni :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Costos w Styczeń 02, 2012, 21:59:08
wystarczy 2,6 dnia- czyli zaczynasz po południu w piątek a kończysz rano w poniedziałek przed szkołą czy przedszkolem- jak większość tu mam robi
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 02, 2012, 21:59:39
Obrazki-prawie wszyscy podaja w weekend bo pracuja a dzieciaki w przedszkolach -DA SIĘ :) (22 dawki)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 02, 2012, 22:06:23
hmmm
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 03, 2012, 02:26:39
Chyba kazde dziecko chodzi do przedszkola czy szkoly na pare ladnych godzin dziennie.
My zaczynamy cykl w piatek o 16.40, konczymy w poniedzialek o 8.40 rano.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 03, 2012, 09:01:54
Niemal wszyscy chelatujemy w weekendy, rzadko kto może sobie pozwolić na luksus robienia tego na tygodniu :) Chyba że jakieś ferie wypadną.
Ja zwykle zaczynam od 15-ej w piątek i kończę o 6 rano w poniedziałek (przed przedszkolem). Chelatacja tym trybem jak najbardziej działa.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Styczeń 03, 2012, 14:18:20
A czy macie zamiar robic dłuższy cykl np teraz kiedy piątek jestv wolny? Mozna zacząć już w czwartek i robic do poniedziałku.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 03, 2012, 14:40:27
Ja zawsze tak robię, jak piątek jest wolny :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 03, 2012, 15:10:48
To piątek jest wolny???  ???
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 03, 2012, 15:29:06
Ja chyba jeszcze odczekam z uwagi na ospe, ale jak tylko się da to robie cykle 4dniowe.
Piatek to Swieto Trzech Kroli, dzien wolny od pracy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 04, 2012, 08:37:35
To piątek jest wolny???  ???

he he no np ten piatek tak 6 stycznia-Trzech Króli
 ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 04, 2012, 14:35:36
eee tam-ja po świętach jestem tak zmęczona i zdołowana swoją niewydolnością wychowawcza, ze akurat teraz-wolałabym , żeby dzieciaki posiedziały sobie w przedszkolu i żłobku... :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 06, 2012, 11:25:38
Niepokoi mnie jedna rzecz. W temacie szczepień i chelatacji mówi się o wywalaniu rtęci, ktora na pewno jest toksyczna. Jednak w szczepionkach jest też materiał biologiczny i inne składniki, które mogą być bardziej szkodliwe. Jakoś ten aspekt umyka, nie wiem czy to dobrze.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 06, 2012, 13:39:20
Nic nie umyka. Jednak rtec po plutonie jest najbardziej toksycznym pierwiastkiem na ziemi. Zatrucie Hg powoduje że organizm nie wydala tych wlasnie innych syfow, o ktorych piszesz (chocby aluminium, ktore też jest w szczepionkach), blokuje naturalne drogi detoksu.
U mojej Ingi to się ladnie pokazalo w badaniach - przed chelatacja rtec byla na zero, w zasadzie niemal wszystkie metale ciezkie na zero. Po 14 cyklach nagle we wlosie pojawila się rtec ALE również masakralnie duzo arszeniku, antymonu, olowiu, aluminium, srebra i paru innych metali. Ogolnie tam jest taki wskaznik "total toxic representation" i on byl na 95 procent, jakoś tak. Wiec jak już rtec wylazi, to wszystko zaczyna wylazic.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 06, 2012, 13:42:48
Donna, tak, ale bardziej mi chodziło o to, czy materiał biologiczny w szczepionkach może powodować trwałe, nieodwracalne uszkodzenia.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 06, 2012, 14:42:13
Chodzi ci o wirusy? Oczywiscie że moga szkodzic. Sa tu watki na ten temat. Jest na youtube bardzo fajny filmik o dziecku wyleczonym z autyzmu przez zastosowanie protokolu antywirusowego. Ja mam ten temat "zaplanowany" :) na ten rok - ogolnie moje noworoczne postanowienia oprocz kontynuowania tego co robie, to wirusy, biofilm, trening Johansena i neurologopeda dla mlodej :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 06, 2012, 14:58:44
donna-a mozesz wkleic link do tego filmiku?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 06, 2012, 15:09:52
Wlasnie z komorki nie bardzo ale wpisz w youtube "ethan recovery" i wyjdzie jako pierwszy link
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 06, 2012, 15:12:19
i po angielsku tak ??? ???

donna-a co zamierzasz stosowac na wirusy???
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 06, 2012, 15:16:32
Po angielsku ale da się zrozumiec.
Kasiu, to co mi lekarka przepisze :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 06, 2012, 15:21:52
hmmm no tak tylko my np mamy Valtrexa ale on jest na herps a nie na CMV,wiec czy stosowanie tego leku ma sens? Jakos nie moge odnalesc leku konkretnie na Cytomegalie!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Styczeń 06, 2012, 15:26:29
Dziewczyny, robi się off topic ale tak przy okazji -  jakie badania zrobić i gdzie aby sprawdzić, czy dziecko ma wirusa opryszczki? Cytomegalię chyba można w większości labów?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Styczeń 06, 2012, 19:49:43
Krzemyki w Diagnostyce ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Styczeń 06, 2012, 20:07:13
Hiox  ::)
Pytam, bo może tak być, że wirus może nie ujawniać się ewidentnie w formie np. opryszczki ale może być obecny i szkodzić, zwłaszcza nasze dzieciaki mogą być na to bardzo wrażliwe.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 06, 2012, 20:39:22
Donna, tak, ale bardziej mi chodziło o to, czy materiał biologiczny w szczepionkach może powodować trwałe, nieodwracalne uszkodzenia.
Oczywiście, że może uszkadzac ale pytanie czy trwale i nieodwracalnie.
Organizm posiada naturalne mechanizmy naprawcze (aktywne szczególnie u dzieci) i może naprawić bardzo wiele uszkodzeń.
Dobry przykład to szczepionkowy wirus odry, który może uszkadzać jelita (jest sporo badań na ten temat). Jeśli szybko zareagujemy, dziecko dostanie tran (witamina A), będa leczone jelita, własciwa dieta a do tego oczyszczanie organizmu - to jest spora szansa na to, że te naturalne mechamizmy zostaną odblokowane a szkody naprawione.
O czywiście - nigdy nie ma gwarancji.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Styczeń 06, 2012, 21:24:49
Krzemyki chodzi ci o to czy jest np w mozgu?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Styczeń 06, 2012, 22:07:55
Gdziekolwiek by nie był, może szkodzić. I lepiej, żeby go jak najszybciej usunąć.
Tak jak pisała Zosia z tym wirusem odry - może on bytować w jelicie. U nas było tak ewidentne pogorszenie po MMR i są duże problemy z jelitami, że mogę podejrzewać, że coś jest na rzeczy. A np. co do opryszczki - mam tego wirusa (nawet teraz mam opryszczkę na ustach i w nosie - wyskakują od razu jak mam spadek odporności) i miałam też będąc w ciąży. Chciałbym się dowiedzieć, czy taki wirus może zaszkodzić dziecku i w jaki sposób.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 06, 2012, 22:17:00
Krzemyku, jedynym rozsądnym wyjściem wydaje się wspomaganie odporności i hartowanie ;)
Nie da się uchronić człowieka przed inwazją wirusów, a jesli sobie zyją w człowieku to raczej nie sposób je wytłuc.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: saly w Styczeń 06, 2012, 22:25:52
Niech mnie ktoś poprawi jeśli piszę herezję, ale mój pediatra kiedyś mi opryszczkowe sprawy tłumaczył tak ( jako że miałam z Hanią):

- wirus może uszkodzic słuch
- zakażenie płodu w pierwszych dwóch trymestrach( poprzez łożysko) może spowodowac zaburzenia w rozwoju ( brzmi znajomo? >:()
- w trzecim trymestrze--> przedwczesny poród
- może z krwią wirus dostac się do mózgu dziecka powodując zaburzenia,do innych narządów również

Ale wg. mojego pediatry wirus opryszczki wargowej nie jest groźny o ile nie przeniesie się na okolice intymne. Natomiast opryszczka sromu to już mocno czerwone światło dla ginekologa.

Ale...kiedy Hani nie wyszło banie audiologiczne po porodzie a w ankiecie zaznaczyłam , że miałam opryszczkę wargową to od razu skierowano nas do poradni audiologicznej właśnie ze wzg. na tę opryszczkę. U nas na szczęście skończyło się na strachu, Hania świetnie słyszy( nie licząc zakazów mamy :D) ale z drugiej strony wirus ma się na całe życie i jest się nosicielem nawet gdy chwilowo nie ma ataku opryszczki.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Styczeń 06, 2012, 23:08:22
Krzemyki nie wiem skad ta emotka ::), bo w Diagnostyce badaja i Zostera i Simplexa z tego co sie orientowałam. W mozgu oczywisie tez mozesz zbadac  czy jest, biorąc jego wycinek do badania, watpie abys sie zdecydowała. Opryszczki nie usuniesz - nigdy! Zawsze to gowno bedzie, ale moze byc uspione.

Ja opryszczke mam rowno m-c w m-c .... gowno straszne, mama zawsze na brodzie. Dziecko moje juz tez raz na brodzie miało, przeszedl kuracje heviranem a teraz bierzemy oboje l-lyzine.

Oczywiscie w ciazy w 1 trymestrze tez mialam, aby nie bylo rozowo :-\
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: saly w Styczeń 06, 2012, 23:12:16
Hiox, o ile mi wiadomo to bez różnicy czy miałaś wysyp w ciąży czy nie- jeśli jesteś nosicielem potencjalnie możesz zawsze zakażać. Wyjątkowe to paskudztwo, bo można byc zakażonym i przez wiele lat- do wystąpienia objawów nawet o tym nie wiedzieć.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Costos w Styczeń 06, 2012, 23:15:28
moim zdaniem to ewidentny dowód na to żeby podawać Twojemu Synkowi heviran/valtrex
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Styczeń 06, 2012, 23:23:34
Krzemyki nie wiem skad ta emotka ::),
Aaa, spodobała mi się, a potem zerknęłam, co się pod nią kryje ;) Niezamierzone.
Myślicie, że ta opryszczka w ciąży to wskazanie do leczenia przeciwwirusowego u małego? Tylko, ze valtrex jest mega drogi - absolutnie mnie nie stac na to :(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Costos w Styczeń 06, 2012, 23:25:19
myślę że to może być jakiś trop...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: saly w Styczeń 06, 2012, 23:29:01
Nie pakuj w dzieciaka leków antywirusowych jeśli nie masz pewności. Jak masz sensownego pediatrę to pogadaj z nim i wydęb skierowanie na wirusa, jak nie masz...to przyjedź do Opola :) A poważnie to pozostaje zrobic te badania prywatnie. A potem ew. leczyć. Z papierkiem że dziecko ma opryszczkę i że Ty tez miałaś w ciąży i z wykazem potencjalnych chorób/zaburzeń wynikających z zarażenia w ciąży teoretycznie powinni Ci przebadac małego od stóp do głów.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Styczeń 06, 2012, 23:29:22
Castos dopiero co jadl heviran m-c czasu, teraz lizyne. Ja jadlam heviran miesiacami i nic :-\ Nad valtexem mysle, teraz szukam jak by tu trafnie zbadac gronkowca ... od matki opryszczka, od taty gronkowiec, dziecko ma szczescie :(

Krzemyki sprobuj heviran 30zł miesieczna kuracja ;)

Saly jest to roznica, wlasnie ze wzgledu na gluchote .... my mielismy badania przy porodzie ok i powtarzane w szpitalu tez ok. Czy jest to gowno w mozgu nie zbadam. Kolejna rzecz z ta zmiana na raczce, ktora mial 1,5roku ....... nie ma juz sladu, lekarz mi tego nie wyleczyl, wyleczylo sie samo, tylko czym ...... dieta, suple, heviran ... pojecia nie mam. Zero sladu, a potrafilo sie ciagnac z dloni do lokcia .... masakra byla w skrocie rzecz biorąc. Moze to tez herpes nie wiem.

Co do badan na opryszczke pytalam w kilku miejscach i nigdzie panstwowo tego nie robili, nawet szpital .... zostaje tylko za kase, jak nie pokickalam bylo cos 90zl za oba.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: saly w Styczeń 06, 2012, 23:39:20


Saly jest to roznica, wlasnie ze wzgledu na gluchote .... my mielismy badania przy porodzie ok i powtarzane w szpitalu tez ok. Czy jest to gowno w mozgu nie zbadam. Kolejna rzecz z ta zmiana na raczce, ktora mial 1,5roku ....... nie ma juz sladu, lekarz mi tego nie wyleczyl, wyleczylo sie samo, tylko czym ...... dieta, suple, heviran ... pojecia nie mam. Zero sladu, a potrafilo sie ciagnac z dloni do lokcia .... masakra byla w skrocie rzecz biorąc. Moze to tez herpes nie wiem.

Co do badan na opryszczke pytalam w kilku miejscach i nigdzie panstwowo tego nie robili, nawet szpital .... zostaje tylko za kase, jak nie pokickalam bylo cos 90zl za oba.

No właśnie, nie wiesz co pomogło. Ja tego nie neguję, gdyby moje dziecko miało coś takiego jak Kubuś to też bym diabłu duszę sprzedała żeby to wyleczyć. Ale na dzień dzisiejszy nie wiesz czy młody ma wirus, i jaki wirus. I co jeszcze - jeśli ma wirus- może z tego wyniknąć. A nawet jak wiesz bo doczytałaś to będzie Ci pierońsko trudno przekonać do tego naszych betonowych lekarzy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Styczeń 06, 2012, 23:56:04
Opryszczke ma, mial na brodzie tak samo jak ja, a co bylo na raczce nie wiem, pojawilo sie wtedy kiedy dziecko zaczelo zwalniac z rozwojem i sie cofac. Teraz chce zobaczyc jak stoi z gronkowcem, bo ponoc raz na milion czy mniej (gin mi mowil jak pytalam bedac w ciazy z Kubciem) przypadkow przenika do dziecka od ojca. W tej chorobie nie ma polsrodkow, trzeba wszystko sprawdzac, a wiadomo przez koszty rozciaga sie to w czasie :-\. OAT wykazal nam jakas bakterie, musze w mikroekologii dobadac jaką :-\ W przyszlym tyg jak dostane zestaw zaraz im odesle z zawartoscią. Same znaki zapytania ... wykonczyc sie mozna.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Styczeń 07, 2012, 12:31:18
Jeśli matka miała opryszczke w ciąży lub nawet wcześniej to na 100 procent dziecko ma tegpo wirusa w sobie. Robienie badań może jest pomocne gdy nigdy nie miała matka takich obiawów ale jak miała to wydaje mi się stratą kasy. Na yahoo bodajze Cutler pisał że najlepiej jest podać na próbe leki przeciwirusowe i obserowować.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 07, 2012, 12:37:07
Z naturalnych przeciwwirusowych to mozna sprobowac ekstrakt z liscia oliwy. Na opryszczke dziala też lizyna, przetestowalam. Z mocniejszych to już chyba valtrex, virastop itp. Heviran mi np nigdy nie pomogl i chyba nie znam nikogo komu by pomogl.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: saly w Styczeń 08, 2012, 00:13:00
Jeśli matka miała opryszczke w ciąży lub nawet wcześniej to na 100 procent dziecko ma tegpo wirusa w sobie. Robienie badań może jest pomocne gdy nigdy nie miała matka takich obiawów ale jak miała to wydaje mi się stratą kasy. Na yahoo bodajze Cutler pisał że najlepiej jest podać na próbe leki przeciwirusowe i obserowować.

A podałabyś źródło tych danych, bo ja mam inne dane i chciałabym po prostu zweryfikować.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Styczeń 08, 2012, 10:56:07
Saly jak tylko to znajde to oczywiście wkleje, tylko nie wiem czy znajde. Czytam forum to zagraniczne i nie zapisuje wszystkich wypowiedzi AC.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 11:03:25
Saly, jeśli opryszczka uaktywnia się w ciąży to wirus przechodzi przez łożysko.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 08, 2012, 11:50:10
moglby ktos zerknac na stronke tej apteki i powiedziec ktora Nystatyna bedzie ok ???

czy to musi byc jakis specjalny sklad? bz czegos czegostam :-\
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Styczeń 08, 2012, 11:58:26
Kasiu ja bym zamówiła tą http://www.apotheke.de/nystatin-stada-ueberzogene-tabletten-p-148002.html?XTCsid=64722e60ecfb37cf77633bacf2fe32c0 (http://www.apotheke.de/nystatin-stada-ueberzogene-tabletten-p-148002.html?XTCsid=64722e60ecfb37cf77633bacf2fe32c0) i brała dwie lub trzy tabl. dziennie
W nyststynie najważniejsza jest nystatyna a te pozostałe są składnikami pomocniczymi. Tak samo jest w naszej krajowej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 08, 2012, 12:25:17
patrzcie taka sama a jaka przebitka cenowa :o :o :o :o :o :o :o

http://apotheke.medipolis.de/produkte/sortiment/Haut_Haare_und_Naegel/Haut_Nagelpilz/3780601-detail.html (http://apotheke.medipolis.de/produkte/sortiment/Haut_Haare_und_Naegel/Haut_Nagelpilz/3780601-detail.html)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 12:50:10
Mam jeszcze jeden dylemat.
Przypuśćmy, że dziecko (potem dorosły) było zatrute rtęcią i wydalało tę rtęć. Jeśli zaczęło ją wydalac, to była obecna we wlosach przez jakis czas. Potem włosy odrastały. Jeśli rtęć została wcześniej wydalona to po jakimś czasie przestanie sie pojawiać we włosach ( dla mnie to logiczne). No i taki dorosły (dotyczy to też dziecka) zrobi sobie badanie włosa, nie będzie w nich rtęci, a przyjmie takie badanie jako podstawę do chelatacji (zinterpretuje je mylnie, bo bedzie sądził, że rtęć siedzi w organizmie). Co się wtedy stanie? Czy niepotrzebna ingerencja w organizm z ALA i suplementami nie przyniesie szkody? Pół biedy, jesli suplementy są podawane po zrobieniu badań i stwierdzeniu niedoborów...
Już widzę jedno niepożądane działanie. W organizmie jest nieco candidy (w normie). ALA może spowodować jej rozrost, więc ładujemy w organizm nieobojętne leki przeciw grzybom (np. nieszczęsną Nystatynę, ktora jest antybiotykiem).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: saly w Styczeń 08, 2012, 12:57:52
Obrazki, ja wiem , że przechodzi, nawet o tym pisałam. Prosiłam tylko Olę o źródło jej danych za którymi stawia tezę że matka z opryszczką wysypaną lub będąca nosicielem wirusa opryszczki = dziecko zakażone wirusem opryszczki. Mam po prostu nieco inne dane, byc może mylne stąd moją prośba do Oli o podanie jej źródeł( statystyk bądź innych informacji medycznych) co by się dokształcic :)
 A swoją drogą bardzo ciekawe pytanie zadałaś, też czekam zatem na odpowiedź.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 13:23:10
Czy niepotrzebna ingerencja w organizm z ALA i suplementami nie przyniesie szkody? Pół biedy, jesli suplementy są podawane po zrobieniu badań i stwierdzeniu niedoborów...

Jeśli nie ma rtęci w organizmie, ALA jest nieszkodliwy, działa jak zwykły przeciwutleniacz typu witamina C. Organizm sam wytwarza niewielkie ilości ALA, dlatego podawanie go nie jest żadną straszną ingerencją z zewnątrz (co innego DMSA, to faktycznie "obcy" w organizmie). Jak będziesz okresowo podawać większe niż zalecane dawki witaminy C, to organizmowi nic złego się nie stanie, wręcz podniesie się jego odporność. Z ALA jest to samo - oczywiście JEŚLI nie ma rtęci.

Inne suple - magnez, cynk, witaminy - też się zawsze przydadzą. Dla pewności można robić co jakiś czas badanie krwi z biochemią, żeby sprawdzić, czy nie ma nadmiarów tego czy innego pierwiastka śladowego. Raczej trudno, żeby dawki witamin i pierwiastków stosowane przy chelatacji doprowadziły do jakiegoś niebezpiecznego przedawkowania.

Poza tym - dla dorosłego ilość próbnych cykli chelatacji to tylko 10. W ciągu 10 tygodni trudno narobić jakichś poważnych szkód w organizmie, podając niewielkie ilości ALA, witaminy, cynk i magnez :) A będzie widać, czy jest reakcja lub czy jej nie ma - to empirycznie wskaże, czy problem zatrucia rtęcią (i innymi metalami ciężkimi) dotyczy nas czy nie. Jeśli nie - przerywamy chelatację i tyle, a zalecana przez Cutlera suplementacja to nic nowego pod słońcem, zwyczajne uzupełnianie witamin i minerałów, tyle że intensywniejsze, bo przy zatruciu szybciej się zużywają. Przez 10 próbnych tygodni możliwość ich przedawkowania jest praktycznie zerowa.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 08, 2012, 13:44:21
Obrazki, a na jakiej zasadzie wg Ciebie ALA powoduje rozrost candidy w niezatrutym organizmie? ;)
Chętnie Ci odpowiem tylko mam jedno pytanie - przeczytałaś wszystkie artykuły z tego działu: http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=7&Itemid=34 (http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=7&Itemid=34) ? Nie żeby było, że odpytuję, ale po prostu nie wiem czy wiesz, jaki jest w ogóle mechanizm "osadzania" się rtęc i w organizmie, różnice między rtęcią organiczną i nieorganiczną, metylowaną i etylowaną - jeśli nie czytałaś i Ci się kompletnie nie chce, to odpowiem ale później, bo będzie to wymagało MEGA długiego posta, a jeśli czytałaś albo chce Ci się przeczytać (szczególnie np artykuł Rooneya) to napisz i odpowiem w dwóch zdaniach :)

Mam jeszcze jeden dylemat.
Przypuśćmy, że dziecko (potem dorosły) było zatrute rtęcią i wydalało tę rtęć. Jeśli zaczęło ją wydalac, to była obecna we wlosach przez jakis czas. Potem włosy odrastały. Jeśli rtęć została wcześniej wydalona to po jakimś czasie przestanie sie pojawiać we włosach ( dla mnie to logiczne). No i taki dorosły (dotyczy to też dziecka) zrobi sobie badanie włosa, nie będzie w nich rtęci, a przyjmie takie badanie jako podstawę do chelatacji (zinterpretuje je mylnie, bo bedzie sądził, że rtęć siedzi w organizmie). Co się wtedy stanie? Czy niepotrzebna ingerencja w organizm z ALA i suplementami nie przyniesie szkody? Pół biedy, jesli suplementy są podawane po zrobieniu badań i stwierdzeniu niedoborów...
Już widzę jedno niepożądane działanie. W organizmie jest nieco candidy (w normie). ALA może spowodować jej rozrost, więc ładujemy w organizm nieobojętne leki przeciw grzybom (np. nieszczęsną Nystatynę, ktora jest antybiotykiem).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 13:51:31
Obrazki, a na jakiej zasadzie wg Ciebie ALA powoduje rozrost candidy w niezatrutym organizmie? ;)

Hmm, nie pisałam o niezatrutym, lecz zatrutym (rozrost w czasie cyklu). Może faktycznie w niezatrutym nie powoduje, nie wiem jeszcze. Część z tych artykułów czytałam, nie wszystkie.
Przeczytam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Styczeń 08, 2012, 14:33:53
Moim zdaniem to nie jest tak, ze rtec sie mogla kiedys wydalic a teraz sie nie wydala. Ja robilam badanie wlosa w Biomolu i tam w normach jakies wydalanie powinno byc, czyli zdrowy organizm powienien wydalac jakas okreslaona ilosc rteci, ktora absorbuje chociazby ze srodowiska.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 08, 2012, 15:15:32
Obrazku, ale piszesz o hipotetycznej sytuacji gdy NIEZATRUTEJ osobie, ktora już sobie swoja rtec wydalila, podajemy ALA, ktory mialby spowodowac rozrost fizjologicznej candidy - i to jest Twoj przyklad, że podawanie ALA niezatrutej osobie szkodzi. Wiec czemu teraz piszesz że chodzilo Ci o podawanie ALA osobie zatrutej?
Jak bede miala chwile czasu i uporam się z jednym tlumaczeniem, to wytlumacze co i jak.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 08, 2012, 15:16:25
Obrazki, no właśnie, tak jak pisze Lilianna, u zdrowych rtęć powinna się wydalać cały czas, bo cały czas jesteśmy narażeni na kontakt z rtęcią we współczesnym świecie. Nie tylko poprzez jedzenie, ale również rtęć jest np. w powietrzu - powstaje/uwalnia się np. w procesie spalania węgla o ile dobrze pamiętam, z krematoriów (amalgamaty u zmarłych!) no i cała masa innych źródeł. Więc jak ktoś nie wydala rtęci to nie oznacza że jej nie ma w organizmie tylko że ma problem z wydalaniem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 08, 2012, 15:23:10
Obrazki, włosy odrastają ale zawsze bada się tylko te kilka centymetrów przy skórze.
(moim zdaniem to badanie i tak jest tylko pogladowe, bardziej miarodajna jest obserwacja innych symptomów, wyniki innych badań i przede wszystkim analiza możliwych żródeł)
ALA jest podawane w tak minimalnych dawkach, że nie ma szans zaszkodzić (zdrowemu). Poczytaj sobie fora kosmetyczne lub kulturystyczne. Tam łykają masakryczne ilości ALA na porost włosów np czy z innych "fikuśnych" powodów i nic złego im się z  tego powodu nie dzieje.
Jak ktoś jest zdrowy to nie ma przerostów candidy bo organizm sobie z tym radzi bez problemów.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 15:25:36
Dokładnie, na forach dla pakerów chłopaki doradzają sobie, żeby łykać 1800-3600 mg ALA dziennie, bo to "daje kopa" :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 15:26:00
Dziewczyny, ja tylko zadałam pytanie. Nie stwierdziłam, ze zdrowej szkodzi. Pytam, bo się zastanawiam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Styczeń 08, 2012, 15:28:58
no i OK  :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 15:33:31
No przecież wiemy, że pytasz, a nie stwierdzasz :) A my staramy się odpowiadać wyczerpująco :)
Zresztą pytania o ewentualną szkodliwość ALA przy braku zatrucia już kilka razy się pojawiały na forum :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 15:45:18
Favorita, chodziło mi bardziej o interpretację badania włosa.
Józefina, amalgamaty zmarłych spalanych w krematorium jako źródło skażenia to chyba jednak przesada :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 15:55:37
Favorita, chodziło mi bardziej o interpretację badania włosa.

Ale pytałaś też, czy podawanie ALA osobie niezatrutej nie przyniesie szkody. I to jest ważniejsze pytanie niż to o interpretację włosa, bo jeśli włos pokazuje brak wydalania Hg, to zatrucie jest prawdopodobne, natomiast jeśli organizm reaguje na chelatację, teza ta jest empirycznie potwierdzona. Wiele razy było powtarzane, że największą wartość diagnostyczną mają chelatacyjne cykle próbne (5 dla dzieci, 10 dla dorosłych), wyniki z włosa to - było nie było - parametr pomocniczy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 16:31:08
Uhmm
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 08, 2012, 16:46:40
Favorita, chodziło mi bardziej o interpretację badania włosa.
Józefina, amalgamaty zmarłych spalanych w krematorium jako źródło skażenia to chyba jednak przesada :)

Obrazki -

W Polsce w roku 2000 oszacowana wielkość emisji rtęci ze źródeł antropogenicznych wynosiła 25,6 Mg, co stanowiło około 10% jej emisji w Europie. Udział poszczególnych źródeł antropogenicznych w całkowitej emisji rtęci był następujący:

– spalanie węgla kamiennego – 60%,
– produkcja cementu – 29%,
– hutnictwo metali żelaznych i nieżelaznych – 5%,
– procesy przemysłowe stosujące rtęć i jej związki – 4%,
– spalanie odpadów – 1%.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 17:36:43
Du-czki wiadomo, pisałam konkretnie o amalgamatach osób zmarłych, które są spalane w krematorium.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 08, 2012, 17:40:42
Józefina, amalgamaty zmarłych spalanych w krematorium jako źródło skażenia to chyba jednak przesada :)
Nie wiem czy przesada czy nie, gdzieś o tym czytałam. Moze w Polsce przesada, bo kremacja jest w sumie rzadko praktykowana, ale w innych krajach, gdzie jest powszechna to może juz nie, zwłaszcza tam, gdzie amalgamaty są/były powszechne. To tylko jeden z przykładów możliwych źródeł rtęci...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Hiox w Styczeń 08, 2012, 17:50:08
Obrazki ja tez nie wierze, ze mozna nie miec rteci czy olowiu w organizmie, mimo ze we wlosie jest jej brak. To jest nielogiczne. A bardzo czesto rodzice na forum pisza wlasnie o tych dwuch brakach.
Moj syn ma jedno i drugie we wlosie i to na calkiem znosnym poziomie, a jednak zatrucie organizmu jest. Donna, jinx i inni madrzejsi ci to dobrze wytlumacza.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 08, 2012, 18:28:40
Hiox, pisałam o innej sytuacji :), ponadto nie o wiarę tu chodzi.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 08, 2012, 19:52:50
obrazki-najlepiej po prostu sprawdzic :) robiac te próbne cykle . Ja własnie jestem umówiona na wywalanie amalgamatów-powiem wam , ze boje sie jak cholera SWOJEJ chelatacji-bo na suple reaguje koszmarnie(wymiotuje po wszystkim), zadżumiona jestem na co dzien bardzo, pamieć krótkotrwała istnieje u mnie dzieki tonom zapisków porozklejanym na scianach... U mnie "siadlo" po narkozie -zaczełam miec p[roblemy z pamiecia i wagą (to pewnie wyrzuty insulinowe-tyje po prostu z powietrza...)

I bez sprawdzeń zabieram sie za detox-bez badań ...Zastanawiam sie tylko czy przeszkoda nie jest drobna wada serca i zmniejszona powierzchnia pluc (ja to w ogole jestem powypadkowa, polamana , alergie i inne cuda-czuje sie juz tak źle , ze nie mam raczej wyjścia...)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 08, 2012, 20:11:42
Sezamku, będziesz usuwać amalgamaty "na żywca" bez zabezpieczenia czy może znalazłaś gabinet, w którym zrobią to w miarę chociaż fachowo? Ja też muszę to zrobić i nie mogę się zdecydować, zwłaszcza że jedna plomba wieeeelka jak smok.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 08, 2012, 20:15:47
wiesz co?-musze "na zywca"...U nas w okolicy nie ma gabinetu, który robilby to profesjonalnie...Mam juz przygotowane DMSA-aby od razu zaczac chelatację... Po 3 miesiacach spróbuje równiez ALA
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 08, 2012, 20:21:33
A dużo masz tych plomb?

To jest zapewne jakieś wyjście, jak się już jest przygotowanym do chelatacji. Sama mam dylemat, może się eksperci  wypowiedzą, co lepsze: mieć plomby i dowody zatrucia i nie chelatować bo nie ma jak usunąć bezpiecznie plomb, czy przygotować się do chelatacji i na żywca usuwać amalgamaty po czym w odpowiednim czasie wkroczyć z chelatacją ? Cutler pisał coś o tym???
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Styczeń 08, 2012, 20:58:15
Ja mam jedną i też ide na "żywca"
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 08, 2012, 21:20:32
Ja trzy miesiące temu wywaliłam ostatniego "amalgamata"  /tak jak poprzednie/ "żywca"/ . Udało mi się zrobić 5 cykli DMSA - 25 mg. Dziś kończę pierwszy cykl ALA. Pierwszą dawkę wzięłam 50 mg, ale następne już po 100 mg. Jak narazie czuje sie OK, dużo lepiej niż po DMSA, ale widzę już że grzybek zaczyna ucztować.

Z pozytywów - moge znów się malować!:)))))) Od urodzenia Julki  /6 lat/ miałam strrszaliwa alergie na kosmetyki "kolorowe". wszyskie - nawet te hiper specjalistyczne niby nieuczulające.

Po kilku cyklach DMSA mogę się znowu malować.. Już nie musze patrzeć na swoją twraz "soute":)))))))))))))))) Nawet nie wiecie jakie to bosskie uczucie:P
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Styczeń 08, 2012, 22:17:07
A ja właśnie kończę swój 10-ty próbny cykl chelatacyjny. I myślę że (przynajmniej na razie) będzie to mój ostatni. Nie zauważyłam praktycznie żadnej  godnej uwagi reakcji na cykle. Zaczęłam od 10 mg ALA a dwa ostatnie (lub 3 już nie pamiętam) były na 100 mg ALA - czyli podnosilam dawki bardzo szybko. Brak reakcji na cykle, na zakończenie cykli, na zmianę dawki. No nic - wygląda na to, że zatruta nie jestem.
Nie robiłam sobie żadnych badań wcześniej - żal mi na siebie kasy było, postanowiłam sprawdzić reakcję na próbne 10 cykli. Z supli jadłam magnez 220 mg i gotu kolę - tylko.
Zaczęłam mieć trochę więcej siły i energii, ale myślę, że to może byc efekt tego kopa od antyoksydantu, którego fundują sobie pakerzy a nie usuwania metali.
Wcześniej przeszłam na ortodoksyjną dietę - jak córka - bez cukru, mleka, glutenu i siarki - bo co do posiadania przerostu grzyba to jestem przekonana. Dwa ostatnie cykle przerwalam dietę - chyba w każdym punkcie - i nic, żadnej rożnicy w samopoczuciu.

Biorę pod uwagę powrót do cykli u siebie, np. gdybym zauważyla, że bez cykli jest jakos ewidentnie ze mną gorzej, ale to chyba mało prawdopodobne.

W sumie to brak zatrucia powinien mnie cieszyć ale nie do końca się cieszę.
Po pierwsze - miałam nadzieję, że chelatacja pomoże mi zwalczyć grzyba, po drugie że sprawi, że będę miała więcej siły (to akurat nastąpiło). A po trzecie mam teraz obawę, że skoro na mnie chelatacja nie działa, to może też nie pomóc mojej Natalce :(((((((

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 08, 2012, 23:01:09
A dużo masz tych plomb?

To jest zapewne jakieś wyjście, jak się już jest przygotowanym do chelatacji. Sama mam dylemat, może się eksperci  wypowiedzą, co lepsze: mieć plomby i dowody zatrucia i nie chelatować bo nie ma jak usunąć bezpiecznie plomb, czy przygotować się do chelatacji i na żywca usuwać amalgamaty po czym w odpowiednim czasie wkroczyć z chelatacją ? Cutler pisał coś o tym???

Ja mam dwie -ale niewielkie.Za to jeszcze z czasow podstawówki... (heeh wiec od kilkunastu lat...) Takie prawdziwe stłumienie i dziury zauazyłam naprawde po tej narkozie...chyba po prostu to był jakis zapalnik...

Z tym przygotowaniem do chelatacji to u mnie tak sobie jest bo naprawde nie toleruje supli...Tylko olejek z oregano w kropelkach jakos "wchodzi"-a reszta-zwłaszca wit B-od razu laduja w kibelku..

Takze chelatcje równie zaczne "na zywca" Nie widze wyjscia...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 08, 2012, 23:17:06
Józefina, amalgamaty zmarłych spalanych w krematorium jako źródło skażenia to chyba jednak przesada :)

w jednym amalgamacie jest dosc rteci by kogos zabic gdyby cala ona nagle wyparowala (z metalicznej zmienila sie w opary pod wplywem temp.). tak jak ma miejsce przy spalaniu zwlok w krematoriach.
jednym. daje do myslenia moim zdaniem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 09, 2012, 06:54:13
Z pozytywów - moge znów się malować!:)))))) Od urodzenia Julki  /6 lat/ miałam strrszaliwa alergie na kosmetyki "kolorowe". wszyskie - nawet te hiper specjalistyczne niby nieuczulające.

Po kilku cyklach DMSA mogę się znowu malować.. Już nie musze patrzeć na swoją twraz "soute":)))))))))))))))) Nawet nie wiecie jakie to bosskie uczucie:P

No super :)
Ja to sobie nie wyobrażam nie móc zrobić makijażu, tapetę wrzucam obowiązkowo, bez niej czuję się prawie jak bez majtek ;) :P

W sumie to brak zatrucia powinien mnie cieszyć ale nie do końca się cieszę.
Po pierwsze - miałam nadzieję, że chelatacja pomoże mi zwalczyć grzyba, po drugie że sprawi, że będę miała więcej siły (to akurat nastąpiło). A po trzecie mam teraz obawę, że skoro na mnie chelatacja nie działa, to może też nie pomóc mojej Natalce :(((((((

Anaza, a u Natalki nie widzisz NIC-NIC-NIC, żadnych zmian?
Reakcją swojego organizmu się nie sugeruj, tylko patrz na młodą, zwłaszcza retrospektywnie i długodystansowo (czy i co się zmieniło na planie kilku miesięcy). Czasami to są subtelne rzeczy.
Bo gdyby na nią nie działało w ogóle, to ja bym sobie dała spokój z podkarmianiem grzyba bez sensu, ale musiałabyś mieć naprawdę 100% pewności, że to nic nie wnosi.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 09, 2012, 06:56:21
amalgamaty zmarłych spalanych w krematorium

Ale my tu rozwijamy tematy  8)
Jakby ktoś poczytał - normalnie dom wariatów :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 09, 2012, 10:05:34
  :D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 09, 2012, 10:06:58
Du-czki, to jest coś!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 09, 2012, 10:34:08
Co do amalgamatow, to w 1 z artykulow na pdm (ale nie pamietam ktorym) było info, że regularne zucie gumy (badali to u osob rzucajacych palenie i zujacych gumy antynikotynowe) gdy się ma w buzi jeden amalgamat, w przeciagu jakiegos czasu (nie pamietam ile ale pare miesiecy) powoduje wydzielanie z tegoz amalgamatu takiej ilosci rteci i wchloniecie jej do organizmu, że jest to porownywalne z zagrozeniem zawodowym osob pracujacych na co dzien z rtecia. Jak znajde to wkleje dokladnie. Wiec tak w ogole to ja bym wywalala amalgamaty nawet na zywca, gdyby nie było innego wyjscia, tylko na pewno nie wszystkie naraz, a po kolei jakoś. Nawet srodki ostroznosci moga nie pomoc w pewnych sytuacjach. A to nie jest tak, że te amalgamaty sobie cicho siedza i nie szkodza, tylko z nich przez caly czas po trochu ta rtec się wydobywa w formie oparow, wiec jakby jest permanentne podtruwanie organizmu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Styczeń 09, 2012, 10:37:44
No super :)
Ja to sobie nie wyobrażam nie móc zrobić makijażu, tapetę wrzucam obowiązkowo, bez niej czuję się prawie jak bez majtek ;) :P

A to dobre:)
Ja się maluję tylko do pracy albo na jakieś wyjście towarzyskie, na codzień - tj. na terapie, do przedszkola to śmigam bez.

Anaza, a u Natalki nie widzisz NIC-NIC-NIC, żadnych zmian?
Reakcją swojego organizmu się nie sugeruj, tylko patrz na młodą, zwłaszcza retrospektywnie i długodystansowo (czy i co się zmieniło na planie kilku miesięcy). Czasami to są subtelne rzeczy.
Bo gdyby na nią nie działało w ogóle, to ja bym sobie dała spokój z podkarmianiem grzyba bez sensu, ale musiałabyś mieć naprawdę 100% pewności, że to nic nie wnosi.

Favorita, mija nam 23 cykl, czyli juz ponad 5 miesięcy i jakoś spektakularnych efektow nie widać. Za to grzyba/nie grzyba (?) widać spektakularnie - Mloda szaleje, korbę ma turbo-na cyklu czy poza - to bez znaczenia, tj. biega jak nakręcona tam i z powrotem, niestety patrząc w bok a nie przed siebie, więc czasem na coś wpada, miota się wokół własnej osi, cały czas się rusza, wierci, porusza rękami albo stopami. Czasami myślę, że się za chwilę zapali albo odleci. Prawie co noc się wybudza z jękiem, nawet po kilka razy. Kupy nadal złe - 2-3 razy dziennie, nieuformowane. To jest okropnie trudne dla mnie do wytrzymania, bo ta nadruchliwość jest nijak nie modyfikowalna wychowawczo - czy na nią krzyczeć, czy ją prosić czy szantażować - ona po prostu nie potrafi sie uspokoić. I tak było zawsze. Spokojniejsza była kilka razy w życiu - okolo miesiąca na początku chelatacji (wcześniej przeszłam na dietę) - potem się korba rozkręciła strasznie i po 13-stym cyklu (przez okolo 1,5 tygodnia) i ja wtedy podniosłam jej dawke z 4 na 5 mg ALA - i na tej dawce do tej pory trwam. Od razu po zwiększeniu dawki korba wróciła, myślałam że jej przejdzie, tylko trzeba przeczekać ale już czekam 10 cykli i nadal trwa. Teraz to już mi szkoda się cofać do 4 mg.

Nastawiłam się na dłuższą chelatację - tak liczyłam, że wycofam się po 2 latach jak nic nie będzie pomagać. Ale spodziewałam się że na tym początkowym półroczu to zajdą zmiany chociaż fizyczne (czyli w kupach, korbie, wadze, itp) - a tu lipa. Poczekam jeszcze chwilę ale coraz bardziej się zastanawiam się nad nystatyną, fluconazolem. I też wczoraj ponownie przeczytałam twój Favorita cytat z Cutlera (w wątku o terapiach wspomagających), że jeśli w kilku początkowych miesiącach nie ma wyraźnych pozytywnych zmian lub są bardzo slabe, to trzeba rozważyć oprócz chelatacji interwencje dodatkowe, np. przeciwwirusowe (jak to zbadać??).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 09, 2012, 10:43:18
Wiec tak w ogole to ja bym wywalala amalgamaty nawet na zywca, gdyby nie było innego wyjscia, tylko na pewno nie wszystkie naraz, a po kolei jakoś. Nawet srodki ostroznosci moga nie pomoc w pewnych sytuacjach. A to nie jest tak, że te amalgamaty sobie cicho siedza i nie szkodza, tylko z nich przez caly czas po trochu ta rtec się wydobywa w formie oparow, wiec jakby jest permanentne podtruwanie organizmu.

No właśnie, pytanie czy lepiej wszystkie od razu i po 7 dniach wkraczać z chelatacją czy np. co 2 tygodnie jeden i wtedy ta rtęć juz zdąży do mózgu przeniknąć. Ja niestety mam więcej niż jeden amalgamat, w tym jeden wielki (i zastanawiam się, czy tego zęba nie usunąć???) i kilka mniejszych na dodatek chińskich (dosłownie, robionych w Chinach, więc nie wiadomo czy nie są jeszcze gorsze), poza tym nie mam pewności, czy te dwa, które miałam już usuwane, były prawidłowo usunięte. Czytałam, że trzeba usunąć cały podkład i jeszcze te części zęba które miały styczność z plombą. No generalnie przechlapane.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 09, 2012, 11:21:14
Jozefina, nie wiem, naprawdę usuwanie plomb to tylko w teorii znam w jakikolwiek sposob. Jakbym miala 7 to na pewno bym nie usuwala naraz, bo taka ilosc rteci jaka by się uwolnila to naprawdę moze być niebezpieczna. Wlasnie na yahoo i innych forach nie ma o tym wiele, bo w USA idzie się po prostu do dentysty, ktory ma sprzet i przeszkolenie z usuwania amalgamatow i się za bardzo nikt nad tym nie zastanawia. Naprawdę trudno mi Ci pomoc, szczegolnie że i tak wszystkiego przewidziec się nie da, mozemy zastosowac wszystkie srodki ostroznosci, a plomba peknie przy usuwaniu i już mega zatrucie gotowe.
Ale mysle że i tak lepsze to niż zyc z ta trucizna w zebie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 09, 2012, 11:36:31
Donna, dzięki w każdym razie za chęci  :).

A może Jinx by się wypowiedział???
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 09, 2012, 11:41:08
donna-no to mi teraz dałaś do pieca...A co z osobami, które pala jak smoki i żuja gumy??? W sumie to wychodzi na to samo czy masz w paszcy gume antynikotynowa z nikotyna czy papierosa i gumę np mietowa (za to z aspartamem heh-zeby nie bylo juz wcale różowo...) Pytam-bo potwornie długo paliłam i zułam gumy własnie-w trakcie(oczywiscie z amalgamatami, których mialam wtedy więcej niz dzisiaj...). To by wyjasnialo dlaczego z wiekiem raczej nie madrzeję... :P. Ja się załamię-ile człowiek sobie moze narobic przez niewiedzę... :-[
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 12:10:21
Donna, dzięki w każdym razie za chęci  :).

A może Jinx by się wypowiedział???

ja bardzo proszę by przeszukac moje posty pod katem haseł "plomby" i "usuwanie" i odmiany tych slow. ja juz pisalem o tym wiele razy...

tu dodam tylko bo nie pamietam czy wspominalem o tym wczesniej:
bardzo wazne jest by dentysta do usuwania plomby uzyl wiertła niskiej predkosci ("low speed drill")
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 09, 2012, 12:12:38
Nie, no jasne, kazda guma powoduje wydzielanie Hg. A papierosy to w ogole siedlisko dodatkowych metali - niklu, olowiu, czegos jeszcze na pewno. A jak ktos zatruty rtecia to ciezko u niego z wydalaniem tych dodatkowych metali. Wiec palenie papierosow to już w ogole oczywiste że wzmaga zatrucie. Smak gumy chyba nie ma znaczenia, pisalam o tych antynikotynowych bo akurat osoby uzywajace tych gum byly podmiotami tych badan.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 09, 2012, 14:00:25
od razu sie gorzej czuję...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 14:16:11
jak co? jak gume zujesz?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 09, 2012, 14:21:15
 ;D- nie jinx -jak to czytam... Jak pisałam wczesniej-kiedys byłam niezłą fanka żucia gumy i palenia fajek kartonami... A amalgamaciki mam od podstawówki, wiec sie załapałam na cały pakiet ekspozycji-cholerra. Juz się nie zastanawiam skad mam takie zaniki pamieci oraz intelektu....(to akurat smieszne nie jest)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 14:34:54
jasne ze nie jest smieszne, ale jest typowe. trudno nie miec amalgamatow i nie miec pozniej dolegliwosci zdrowotnych i trudno nie miec dolegliwosci zdrowotnych tego typu (nawet z opoznieniem) i miec pozniej dziwota ze ma sie dzieci z autyzmem.

(przy czym nie mowie ze autyzm u dzieci to "wina" rodzicow!! absolutnie!!! to wina ludzi czy "systemu" ktory wprowadzil te paskudztwo do obiegu)

po prostu to jeden pełny "pakiecik" epidemiologiczny. nie moga nozyce sie odezwac bez walniecia w stół.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: coldeye w Styczeń 09, 2012, 17:43:13
Ja mam jeden amalgamat i pod koniec miesiąca usuwam. Mam w domu tylko jedno opkowanie 100 tabletek DMSA po 5 mg, które miało być dla syna, ale źle znosił. Jak to w moim przypadku zastosować. Jaką powinnam brać podstawową dawkę na cyklu i ile takich cykli zrobić. Pociągnąć całe opakowanie po wyciągnięciu amalgamatu?

I tak mnie jeszcze zastanawia jedna kwestia. Czy zatrucie rtęcią zawsze idzie w parze z grzybem ? Czy można być zatrutym i nie mieć grzyba? Czy w przypadku samego grzyba bez zatrucia HG na takich niskich dawkach ala jakie podajemy możeby aż tak bardzo zmobilizować gdzyba jak u niektórych naszych dzieci?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 18:01:45
Ja mam jeden amalgamat i pod koniec miesiąca usuwam. Mam w domu tylko jedno opkowanie 100 tabletek DMSA po 5 mg, które miało być dla syna, ale źle znosił. Jak to w moim przypadku zastosować. Jaką powinnam brać podstawową dawkę na cyklu i ile takich cykli zrobić. Pociągnąć całe opakowanie po wyciągnięciu amalgamatu?

Zaraz po wywaleniu wszystkich amalgamtow powinnas non-stop jechac cykle, takim schematem jak dzieciaki przynajmniej, przez 3 miesiace po to by zapobiedz osiadaniu rteci z usuwania w twoim organizmie czyli de facto zatruciu. (dodatkowym zapewne).
oczywiscie to rozwiazanie idealne - jechac 3 miesiace. ale kazda dawka i ilosc cykli to lepsze niz nic. (choc nie rownie dobre co 3 miechy)


Cytuj
I tak mnie jeszcze zastanawia jedna kwestia. Czy zatrucie rtęcią zawsze idzie w parze z grzybem ? Czy można być zatrutym i nie mieć grzyba?

teoretycznie? nie trzeba miec grzyba,
w sensie praktycznym?
ciezko go nie miec. wszyscy maja ten problem chyba że jakims szczesciem pewne warunki np dietetyczne ograniczaja rozwoj grzyba i sila rzeczy sie go nie dostaje.

Cytuj
Czy w przypadku samego grzyba bez zatrucia HG na takich niskich dawkach ala jakie podajemy możeby aż tak bardzo zmobilizować gdzyba jak u niektórych naszych dzieci?

jak nie ma zatrucia a podajemy ala - czyli teortycznie jest wtedy przeciwutleniaczem a nie chelatorem  - to teoretycznie nie powinien mobilizowac grzyba. praktycznie cholera wie.
oczywiscie ludzie mniej zatruci ktorzy sa na ala tez moga go dobrze tolerowac bez objawow odgrzybowych- jak np nasza forumowa juz "slynna" stabilizacja grzybowa na chealtacji przy 25-50cyklu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 09, 2012, 18:14:29
Gdybym miała 100 kapsułek 5 mg DMSA, to zrobiłabym maximum cykli na 5 mg, myślę, że lepsza mniejsza dawka a więcej cykli (tak żeby było bliżej do tych przepisowych 3 miesięcy) niż na odwrót. Tyle że 100 kapsułek starczy tylko na 4-5 cykli, to nie za mało?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 18:19:41
zeby dmsa porzadnie wylapalo hg po usuwaniu to by trzeba z ok 25mg minimum , pytanie oczywiscie jak z tolerancja wiec dobrze by zaczac od 5mg i zwiekszac.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Styczeń 30, 2012, 17:41:09
Czy są osoby zatrute rtęcią a nie mające grzyba?
Od czasu wyjętych plomb amalgamatowych (chyba dwóch) czyli 25 lat temu i nawet w trakcie okresu nadwrażliwości na chemię nie zauważyłem jakichś problemów między zatruciami/reakcjami. Czy candida reaguje/może reagować na pary chemiczne?
Byłem kiedyś na diecie bez cukrowej, ale nie ścisłej (owoce i miód spożywałem) i nie zauważyłem różnicy w samopoczuciu, ale dieta nie miała na celu wykrycia grzyba, poza tym
skoro czułem się dobrze bez diety, to nie dziwne, że na diecie nie widać było różnicy.
Chodziło wtedy o lepszą wchłanialność suplementów roślinno-witaminowych.
Ostatnio jest podobnie, tylko po ostatnim zatruciu/reakcji były inne objawy, bardziej dokuczliwe, pasujące do zatrucia rtęcią i do candidy, ale wciąż nie są to takie "jazdy" jak czytam w sieci o tym grzybie.
Zawsze jadłem słodyczy umiarkowaną ilość, ale nie odmawiałem sobie niczego.
Niedługo zrobię sobie dietę dla testu, z tym, że jeśli czuję się praktycznie dobrze, to
jak zauważę różnicę?
Coś tam mi się przelewa czasem w jelitach, coś zaburczy, ale może to jest tak, że tak ma być, a ja się po prostu na tym skupiam niepotrzebnie.
Innymi słowy: Czy są przypadki ludzi dobrze, stabilnie się czujących, zawsze prawidłowe, regularne wypróżnienia, sporadyczne infekcje, reagujących tylko źle na chemię i mających mimo wszystko tego grzyba od lat?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 30, 2012, 20:57:06
Cytuj
Czy są osoby zatrute rtęcią a nie mające grzyba?

99% ma wiec zakladaj ze tez masz i sprawdz empirycznie u siebie: eliminacja cukru, siarki, srodki/leki pgrzybiczne.

Cytuj
Od czasu wyjętych plomb amalgamatowych (chyba dwóch) czyli 25 lat temu i nawet w trakcie okresu nadwrażliwości na chemię nie zauważyłem jakichś problemów między zatruciami/reakcjami. Czy candida reaguje/może reagować na pary chemiczne?

candida jest symptomem szwankuajcego organizmu. wiec jak organizm reaguje to gorzej kontroluje candide i pojawiaja sie symptomy odgrzybowe.
wiec mowiac krotko tak: tak.

Wszystko u zatrutych jest siecia naczyn polaczonych. Problem zatrucia dotyczy calego organizmu, wielu ukladow.
Zjesz cos co karmi grzyba-> zareaguja nadnercza/watrobowa->mozg.
nawdychasz sie chemii, reakcja to: watroba->nandercza->grzyb->mozg
bedziesz mial stres psychologiczny, reakcja: nadnercza->grzyb->watroba->mozg
etc etc

czyli wiele ukaldow reaguje i wplywa automatycznie na inne. stad tyle roznych symptomow i dziwnych reakcji.
(i to uproszczone jeszcze jest.)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Styczeń 30, 2012, 22:34:46
Cytuj
Czy są osoby zatrute rtęcią a nie mające grzyba?

99% ma wiec zakladaj ze tez masz i sprawdz empirycznie u siebie: eliminacja cukru, siarki, srodki/leki pgrzybiczne.

Wg. słów Cutlera taki test trwa 7 dni (dieta). Rozumiem, że nie można być zbyt długo na
takiej diecie? Jak zbyt długo, to pojawi się chyba hipoglikemia?
Gdzieś czytałem o candida i wspominano o tym.
Czy te środki przeciwgrzybicze są konieczne?
To wszystko co podałeś, to opcje jak rozumiem?
Pytam, bo z donna31 ustaliłem, że siarka jest mi obojętna (zostało odstawić wszelkie cukry i drożdże w pieczywie) , bo reaguję źle na produkty, które są w grupach tiolowych i nie tiolowych. Łączy je zatem coś innego niż siarka/tiole.
Jeśli tak i jeśli nie są to ani siarka ani cukry, czy drożdże, to czy to jest dokarmianie grzyba?
Nie mogę jeść np. ogórków kiszonych, nie mogę niczego co zawiera ocet, nie mogę nawet
polizać cytryny, zjeść zupy pomidorowej (pomidory mogę).
Ocet i cytryna są w wykazie Cutlera jako niskotiolowe, a po nich najgorzej się czuję.
Mogę jeść natomiast bez ograniczeń rzodkiewkę, jajka, produkty mleczne i parę innych.

Cytuj
Wszystko u zatrutych jest siecia naczyn polaczonych. Problem zatrucia dotyczy calego organizmu, wielu ukladow.
Zjesz cos co karmi grzyba-> zareaguja nadnercza/watrobowa->mozg.

I może to w takim, czy innym wypadku nie być odczuwalne, a jedynym symptomem jest trudność w utyciu?

Cytuj
nawdychasz sie chemii, reakcja to: watroba->nandercza->grzyb->mozg
To jest u mnie odczuwalne przez jakiś czas po kontakcie, ale nie bezpośrednio w tych organach. (co nie oznacza, że te organy nie uczestniczą w odczuwaniu)
Przynajmniej tak było do 1.12.2011r. Po ostatnim kontakcie z chemią, mam nasilone dzwonienie w uszach (nasilony uraz akustyczny, który mam od 12 lat) oraz (co jest najbardziej
upierdliwe/dokuczliwe) nasiloną nadwrażliwość słuchową. Jest to stałe odczucie (nie nasila się ani nie słabnie). Jeśli te odczucia osłabną po odstawieniu cukrów itd. to będzie wiadomo, że to wina grzyba.
Cytuj
bedziesz mial stres psychologiczny, reakcja: nadnercza->grzyb->watroba->mozg
etc etc
Nigdy nie zauważyłem takich reakcji.
Chodzi mi ogólnie o reagowanie na stres złym samopoczuciem.

Cytuj
czyli wiele ukaldow reaguje i wplywa automatycznie na inne. stad tyle roznych symptomow i dziwnych reakcji.
(i to uproszczone jeszcze jest.)
Czyli jednym słowem wielki chaos i powinienem źle lub bardzo źle czuć, mieć problemy z wieloma organami itd.?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 30, 2012, 23:47:28
krpop - nie chodzi o organy tylko o systemy/funkcje/układy biochemiczne za ktore organy te "odpowiadaja". tu nie chodzi o fizyczne czucie dolegliwosci w tych organach.

ja napisalem ci o tych "watroba->nadnercza->mozg"  itp tylko jako przyklad jak poszczegolne systemy biochemiczne wzajemnie na siebie wplywaja, wspolreaguja, na jakis ogolny "alergen" (zauwaz cudzyslow ) na jaki jest wrazliwy zatruty organizm- np chemie. 
tylko staram ci sie pokazac jak bardzo jest to zlozone i np mozesz *miec* te negatywne reakcje na cos, i one albo moga byc utajnione - tak ze nie sa dolegliwoscia rejestrowana przez twoja swiadomosc - albo sa na tyle "blahe" ze je swiadomie "zbywasz". np dzwonienie w uszach. ale sa i nie sa one tylko problemem w przytyciu.

pozniej postaram sie odpowiedziec na reszte.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Styczeń 31, 2012, 10:34:51
Rozumiem, że to są wszystko przykłady, ale przykłady o których
czytałem i są często spotykane u ludzi , a ja takich symptomów nie miewałem. Jak będzie w najbliższym czasie, zobaczymy. Póki co jest jedynie dzwonienie w głowie i burczenie w jelitach.
U mnie jeśli jest ten grzyb, to uaktywnia go (odczuwalnie) tylko chemia z powietrza a efektem było zawsze szczypanie w płucach, nosie i żołądku (bez odczuwalnego udziału jelit).
Teraz też tak jest, choć nie wiem jak by było z ostrzejszą chemią.

P.S. Edytowałem/poprawiałem poprzedni post, bo może nieprecyzyjnie się wyraziłem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 01, 2012, 17:25:18
krpop:

jesli tego nie czytales, to prosze przerob takie forumowe FAQ:

http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera/ (http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera/)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 01, 2012, 18:11:53
krpop:

jesli tego nie czytales, to prosze przerob takie forumowe FAQ:

http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera/ (http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera/)

Dzięki, poczytam. Jest tego trochę. Mam nadzieję, że nie chcesz się mnie pozbyć na jakiś czas? :)
Dzięki tej lekturze będę miał na pewno więcej wiadomości, ale i tak są pewne kwestie indywidualne, które trzeba przeanalizować, mając nieco szerszą wiedzę o funkcjonowaniu
ludzkiego organizmu. Ja mam obecnie ten problem, że nadal nie mogę wejść do pokoju i muszę dojść co jest tego powodem. Czy candida u mnie może po kilku minutach reagować na resztki z grzyba powstałego z rozlanej wody na klepce i powodować zawroty głowy, mdłości drżenia mięśni i nasilać dzwonienie w uszach?

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 01, 2012, 19:57:31
Cytuj
Pytam, bo z donna31 ustaliłem, że siarka jest mi obojętna (zostało odstawić wszelkie cukry i drożdże w pieczywie) , bo reaguję źle na produkty, które są w grupach tiolowych i nie tiolowych. Łączy je zatem coś innego niż siarka/tiole.
(...)
Nie mogę jeść np. ogórków kiszonych, nie mogę niczego co zawiera ocet, nie mogę nawet
polizać cytryny, zjeść zupy pomidorowej (pomidory mogę).

wlasnie o to mi chodzi ze wszystko jest siecia naczyn polaczonych.

owszem reagujesz z jakiegos powodu na kwasne rzeczy, i jest to nazwijmy "szwank biochemiczny sektora A" ale w tle za tym de facto moze stac to ze jesz tiole w diecie, w wyniku tego rtec sie poobija ciagle po organizmie i powoduje reakcje w roznych sektorach biochemicznych, min w naszym "biosektorze A".

cutler dlatego nie raz mowil ze eliminujac tiole ludzie maja znaczne polepszenie *roznych* ich symptomoe: np zmeczenia czy "chemical sensitivites" czy "dzwonienie w uszach". (ostatnio dwa to np ty)

sek w tym ze nie dowiesz sie czy to tiole w diecie za to odpowiadaja (oczywiscie na tle zatrucia ), o ile tego nie sprawdzisz!

zastanow sie nad logika tego:

masz w danym okresie czasu symptom. nawet jesli pojawia sie/znika, nasila/slabnie to w tym okresie czasu  on jest.

w tym samym okresie czasu jesz tiole w diecie, ktore wiadomo ze "prowokuja" nadwrazliwosc chemiczna zatrutego organizmu, poprzez mobilizacje hg i dokarmianie tez grzyba. wielu ludziom pomoglo na to wlasnie najbardziej eliminacja siarki - i to bardziej niz cukru.

wiec jest scisla korelacja miedzy jedzeniem tioli a symptomami, a ze wzgledu na nature rzeczy prawdopodobna przyczynowosc - wiec skad wiesz ze jedno nie wynika z drugiego?

i nie jestes w stanie tego ustalic u siebie, poki nie wprowadzisz diety eliminuajcej siarke.

sam fakt ze sie opierasz przed tym i obawiasz sie ze spowoduje to hipoglikemie u ciebie (lacznie z wywaleniem cukru),
chociaz w zadnym stopniu niebylaby to dieta zagladzajaca, a wrecz bardzo odzywcza,
podpowiada ze psychologicznie nie chcesz odstawic tych rzeczy:) bo je lubisz, bo smaczne, bo uzywasz w diecie i nie wyobrazasz se diety bez nich.... itp:)
to czeste wymowki u zatrutych:)

i  mozesz nie odstawiac tioli krpop jak bardzo nie chcesz... tylko wiesz czego sie obawiam?
eliminacja nadwrazliwosci na tiole dietetycznie jest szalenie istotna dla tolerancji chelatacji ALA. osoby wazliwe na tiole jesli wywala je z diety, chelatacje na ALA toleruja "gladko".
jesli nie wywala - wtedy moze byc sajgonik.

co moze sie stac? obawiam sie ze po 1szym cyklu wpadniesz wystraszony na forum ze:

"ALA ewidentnie mi szkodzi!!!! symptomy na sa nieznosne na ALA!!! co ten cutler wymyslil?!?"
i pozegnasz sie z szansa wyjscia na prosta.

z masa ludzi tak bylo ze mieli jakas negatywna reakcje poniewaz nie trzymali sie zasad a potem mieli pretensje do protokolu.

wiec prosze cie, postaraj sie wywalic siarke. mysle ze poczujesz sie na tyle lepiej ze stwierdzisz ze warto bylo.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 01, 2012, 20:27:11

Dzięki, poczytam. Jest tego trochę. Mam nadzieję, że nie chcesz się mnie pozbyć na jakiś czas? :)

Chcę :) Jak zauwazyles jest tego troche i naprawde wolalbym sie nie powtarzac gdy nie muszę. Dlatego prosilbym o poczytanie tego.  :)

Cytuj
Dzięki tej lekturze będę miał na pewno więcej wiadomości, ale i tak są pewne kwestie indywidualne, które trzeba przeanalizować, mając nieco szerszą wiedzę o funkcjonowaniu
ludzkiego organizmu.

Rozumiem ale :
wiecej dowiesz sie o sobie studiujac calosciowo problem, reakcje ludzi i analizujac ogolne informacje pod katem siebie. (ale obiektywnie, co moze byc dla zatrutych na pocztaku trudne i bez zaprzeczania ogolnym informacjom).
(Jestes nie 1sza osoba ktora zadaje te pytania.)
Naprawde z analizy wlasnej wiecej sie nauczysz i dopiero gdy po tym masz watpliwosci pytaj smialo.

Cytuj
Ja mam obecnie ten problem, że nadal nie mogę wejść do pokoju i muszę dojść co jest tego powodem. Czy candida u mnie może po kilku minutach reagować na resztki z grzyba powstałego z rozlanej wody na klepce i powodować zawroty głowy, mdłości drżenia mięśni i nasilać dzwonienie w uszach?

nie do konca rozumiem "grzyb powstały z rozlanej wody na klepce", ale jesli pytasz o reakcje na roznego rodzaju plesnie, to sa typowe dla ludzi zatrutych i z grzybem. zapewne reakcja alergiczna: bo zarowno rtec alergizuje organizm ogolnie jak i powoduje ze reaguje on alergicznie na organizmy grzybiczne jesli ma sie infekcje grzybiczna.

(ps.  i bierz to co wyzej napisalem pragmatycznie, nie osobiscie)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 02, 2012, 00:07:44
Cytuj
nie do konca rozumiem "grzyb powstały z rozlanej wody na klepce", ale jesli pytasz o reakcje na roznego rodzaju plesnie, to sa typowe dla ludzi zatrutych i z grzybem. zapewne reakcja alergiczna: bo zarowno rtec alergizuje organizm ogolnie jak i powoduje ze reaguje on alergicznie na organizmy grzybiczne jesli ma sie infekcje grzybiczna.

Gdy woda długo stoi na klepce z drewna, która jest na dodatek podgrzewana dmuchawą, tworzy się grzyb. Nie była to pleśń, ale śliski grzyb koloru żółtawego.
Zatem chyba mam winowajcę (grzyb, a raczej jego pozostałości są pewnie obecnym powodem moich podtruć ilekroć wejdę do pokoju). Na pleśnie nie reaguję, i nigdy nie reagowałem, ale po ostatnich wydarzeniach być może niektóre grzyby będą alergizować.
Klepka była tylko wytarta po wodzie i ściągnięty grzyb. Czym ją można by umyć, by zneutralizować/usunąć te niewidoczne resztki grzyba definitywnie?
Podgrzewanie podłogi i wielogodzinne/wielodniowe wietrzenie nic nie dało.

Cytuj
(ps.  i bierz to co wyzej napisalem pragmatycznie, nie osobiscie)

Jasna sprawa. Spróbuję wyciągnąć własne wnioski z lektury, ale jak znam życie
będę miał pewnie sporo pytań. Zanotuję je i zamieszczę w nowym wątku.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 02, 2012, 00:27:28
.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 02, 2012, 20:34:45
Cytuj
sam fakt ze sie opierasz przed tym i obawiasz sie ze spowoduje to hipoglikemie u ciebie (lacznie z wywaleniem cukru),
chociaz w zadnym stopniu niebylaby to dieta zagladzajaca, a wrecz bardzo odzywcza,
podpowiada ze psychologicznie nie chcesz odstawic tych rzeczy:) bo je lubisz, bo smaczne, bo uzywasz w diecie i nie wyobrazasz se diety bez nich.... itp:)
to czeste wymowki u zatrutych:)

Uśmiechałem się jak to czytałem :)
Ja tak się "opieram" przed wszystkim. Gdy np. coś kupuję, to planuje (im droższe tym dłużej), sonduję szukam opinii w sieci, porad co jest najlepsze (widać to np. w kwestii wyboru suplementów). To wynika z mojej natury.
Niektórzy mogliby to czasem nazwać "biciem piany", bo niby już wszystko powinno być jasne, a ja dalej
pytam, dociekam. Do prawie wszystkiego podchodzę bardzo poważnie i sprawdzam w najdrobniejszych szczegółach. Oczywiście gdy kupuję jakiś drobiazg decyzja zapada szybko i bez planowania. Na naszym rynku jest zbyt wiele tandety, by kupować na szybko.
Podobnie jest w temacie zdrowia, leczenia, (wątpliwości, kontrowersje)
Jednak dobrze, że tak pomyślałeś, bo wyjaśniłeś mi parę rzeczy, których nie wiedziałem jeszcze, lub nie byłem pewien. Od początku protokół Cutlera wydawał mi się sensowny, ale dla mnie to było za mało danych, więc zacząłem pisać tu na forum.
Nigdy nie działam impulsywnie, tylko dokładnie analizuję.
Ponadto w kwestii hipoglikemii, to czytałem gdzieś o tym i chciałem potwierdzenia, że
mi to nie grozi (tu obawa o własne zdrowie, a nie wymigiwanie się od diety)

Cytuj
i  mozesz nie odstawiac tioli krpop jak bardzo nie chcesz... tylko wiesz czego sie obawiam?
eliminacja nadwrazliwosci na tiole dietetycznie jest szalenie istotna dla tolerancji chelatacji ALA. osoby wazliwe na tiole jesli wywala je z diety, chelatacje na ALA toleruja "gladko".
jesli nie wywala - wtedy moze byc sajgonik.

Nie o to chodzi, że chcę się wymigać od diety. Chodziło o sensowność tego kroku.
Nie chcę/nie chciałem się zwyczajnie zawieść, gdy nic z tego nie wyjdzie.
Inny aspekt jest taki, że to szalenie interesujący temat i chcę wiedzieć więcej o takim
a nie innym zachowaniu organizmu (bez przesiadywania  w bibliotekach i szukania/czytania fachowych książek). Nie chcę reszty życia spędzić w bibliotece, trzeba też z czegoś żyć ;)
Zresztą sprawa stała się dość pilna (gorsze samopoczucie).
A książek polskojęzycznych pseudo-fachowych też pewnie trochę jest.
Ostatnio czytałem w empiku książkę o candida. Autorem jest Andrzej Janus.
Autor sam sobie zaprzecza oraz podaje dietę bogatą w tiole i p. mleczne :)
Wcześniej napisał iż p.mleczne trzeba odstawić.

Cytuj
z masa ludzi tak bylo ze mieli jakas negatywna reakcje poniewaz nie trzymali sie zasad a potem mieli pretensje do protokolu.

Dlatego ja zawsze dogłębnie badam temat i na dzień dzisiejszy o wiele za mało wiem, by
podjąć się chelatacji.
Nie chcę lecieć na forum z pretensjami ;)

Cytuj
wiec prosze cie, postaraj sie wywalic siarke. mysle ze poczujesz sie na tyle lepiej ze stwierdzisz ze warto bylo.

Żaden problem, nawet już od wczoraj jestem na diecie(bez glutenu, cukrów, tioli, pieczywa, p.mlecznych). Z tym, że mam parę produktów, których Cutler nie wymienia, musiałbym poszukać gdzie indziej o ich składzie biochemicznym.
Wszelkich cukrów tak do końca raczej trudno uniknąć, bo są np. w warzywach. W marchewce nawet sporo ich jest. Będę gotował marchewkę i jadł z kaszą jaglaną, oraz na surowo.
Odstawienie cukrów nie jest dla mnie problemem, bo nigdy nie objadałem się słodyczami.
Dentystka poznała to nawet po konsystencji mojej śliny :)
Dużo większym problemem jest odstawienie całkowite soli, ale tu na szczęście wręcz jest zalecana.
Mam nadzieję ,że nie schudnę, bo nie mam już prawie z czego :)
Nie biorę zalecanych suplementów obecnie (brak kasy), więc regulacji nadnerczy nie ma.
Biorę tylko te suple od Vision.
Ale nic, poczytam forum, może dopracuję tę dietę jakoś.

P.S. Zmycie octem jabłkowym podłogi, to zły pomysł? ;)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Luty 02, 2012, 21:07:07
Ja byłam na tej diecie (restrtkcyjnie) ok. 3 miesiące -  i niestety trochę schudłam - choć nie chcialam tego.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 02, 2012, 21:24:44
Co jest z tym glutenem? Niby można jeść ziemniaki, a skrobia zawiera gluten.
Ryż też go zawiera. Trzeba by chyba nic nie jeść :)
Kapsułki do suplementacji często też zawierają skrobię. Tego też nie da się uniknąć tak całkowicie i przy tym nie schudnąć.
anaza: Więc właśnie ja też mam takie obawy. Kiedyś będąc na samych zupkach warzywnych schudłem 5kg w tydzień, choć tego nie chciałem. To miała być dieta oczyszczająca i lekka, by lepiej znieść grypę (to chyba jedyna grypa jaką pamiętam, że miałem). Kiedyś w dzieciństwie może coś jeszcze było.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 02, 2012, 21:48:29
Są różne rodzaje glutenu. Tu chodzi o gluten z pszenicy, żyta i jęczmienia przede wszystkim, dla wielu z owsa również.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 02, 2012, 22:01:21
Ale zwykle jest tak, że dana osoba nie wie jaki gluten jej szkodzi.
Chyba, że Cutler wrzuca wszystkich zatrutych do jednego wora.
Natomiast ryż mogę na szczęście jeść, bo jest na liście Cutlera jako bezglutenowy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 03, 2012, 01:11:44
Jest w necie forum o celiakii, tam znajdziesz wszystko o diecie bezglutenowej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 03, 2012, 15:05:51
Ale zwykle jest tak, że dana osoba nie wie jaki gluten jej szkodzi.
Chyba, że Cutler wrzuca wszystkich zatrutych do jednego wora.
Natomiast ryż mogę na szczęście jeść, bo jest na liście Cutlera jako bezglutenowy.

wylacznie ryz brazowy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 03, 2012, 20:30:42
A możesz uzasadnić czemu wyłącznie brązowy?
Na tej stronie nie jest wyszczególnione jaki ryż.
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=38&Itemid=64 (http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=38&Itemid=64)

Zwykle jadam brązowy, ale lubię też biały, szczególnie za szybkość w przygotowaniu.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 04, 2012, 12:32:01
no  ale ryz dla diety...
"BEZGLUTENOWEJ I BEZMLECZNEJ"

nie jest mowa o diecie "bezcukrowej", a taka tez jest potrzebna. czyli wywalenie cukru plus proste weglowodany  - jak ryz bialy/parboliczny.
brazowy ma zlozone weglowodany, mniejszy index glikemiczny i malo karmi grzyba.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Luty 04, 2012, 12:53:26
Widzę, że łatwo można popełnić błąd w układaniu diety.
Na stronie, którą podałem, nie ma artykułu o diecie bez cukrowej i bez prostych węglowodanów.
Trzeba sobie poszukać w sieci zatem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Luty 19, 2012, 17:37:58
Cytat ze strony pdm.org.pl, temat - suplementy w diecie niskoszczawianowej:
"Rozważyć zażywanie witaminy C, która może tworzyć szczawiany. Jednak u dorosłych ilość szczawianów nie wzrasta, jeśli ilość witaminy C nie przekracza 4 g dziennie. Badanie na 85.000 kobiet nie wykazało związku między przyjmowaniem witaminy C i kamieniami nerkowymi. Ponadto badanie 100 autystycznych dzieci pokazało, że korelacja witaminy C i szczawianów w moczu jest bliska zero. Wykazano też w podwójnym badaniu z wykorzystaniem próby placebo, że duże dawki (ponad 100 mg/kg masy ciała dziennie) witaminy C znacznie zmniejszają symptomy autystyczne, zatem ograniczenie witaminy C musi być bardzo ostrożnie wyważone. Bardzo ważnym czynnikiem, który przyspiesza przekształcenie się witaminy C w szczawiany, są wolne jony miedzi, których ilość można ustalić w badaniu Copper/Zinc Profile (Great Plains Laboratory)"
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 19, 2012, 19:21:58
obrazku jesli moge zapytac - czemu to wklejasz?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Luty 19, 2012, 19:33:45
:))) bo akurat na to trafiłam, a przypomniało mi sie, że wczesniej była dyskusja o witaminie C i szczawianach :/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 19, 2012, 19:40:34
aha.

no w kazdym razie dobrze ze wklejasz cytat ktory mowi ze bez problemu mozna uzywac witaminy C przy "szczawianach", i ze suplementacja cutlera jest sensowna bo:
- wit c zaleca
- cynk kaze brac codzinnie z kazdym posilkiem min tez po to zminimalizowac obciazenie organizmu miedzia, ktore w zatruciu hg jest duze.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Luty 19, 2012, 21:10:51
jinx a mógłbys to wytłumaczyć - związek cynku i miedzi?
Ja na podstawie dotychczasowej lektury zrozumiałam, że cynk działa przeciwnie do miedzi, że na poziom miedzi trzeba byc uważnym - popraw jeśli coś pokręciłam.
Mojej córce wyszło w badaniu krwi ostatnim, że poziom cynku jest w normie ale poziom miedzi jest ponad normę. Nie wiedząc co z tym fantem zrobić, wycofałam jej z supli cynk właśnie. POdpowiesz coś?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Renatax w Luty 19, 2012, 21:41:47
anaza powinnaś zwiększyc dawkę cynku aby miedź była w normie
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Luty 19, 2012, 21:49:07
Renatax - to co piszesz jest dokładnie odwrotne do tego co myślałam, :o
czyli im więcej podaję cynku, tym miedź będzie niższa?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Luty 19, 2012, 22:11:55
Teoretycznie tak.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Renatax w Luty 19, 2012, 22:21:46
zwiększ cynk ale tak aby nie przeholować ,miedzi za mało to też nie dobrze
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Luty 19, 2012, 22:29:47
Dzięki Wam :)
spróbuję tak zrobić
Tytuł: Zatrucia DOROSLYCH/ o miedzi.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 23, 2012, 22:07:19
tak osoby zatrute zbyt dobrze wchlaniaja miedz z przewodu pokarmowego, wiec by nie przecholowac z miedzia dajemy cynk z kazdym posikiem ktory ogranicza jej wchlanianie bo jest antagonistyczny.
to samo z kazdym posilkiem robi molibden i wapn i witamina c. 

wspomaganie watroby w produkcji zolci wspomaga wydalanie nadmiaru miedzi.

hal-life miedzi w organizmie normalnej osoby to ok 35 dni. U osob ktore nie wydalaja dobrze miedzi w żólci ten okres poltrwania zwieksza sie do ok 175 dni i koncetracja miedzi w ciele wzrasta ok 5 krotnie. To zwykle podnosi poziom miedzi do toksycznego poziomu.

niskie poziomy hormonow tarczycy zwiekszaja poziom miedzi w ciele, i wiekszy poziom hormonow tarczycy i kortyzolu obnizaja go.

Witaminy A, B3, B5, B6 i C antagonizuja skutki dzialania miedzi, tak samo jak zelazo. Odpowiednia suplementacja ww moze pomoc ograniczyc toksyczne dzialanie miedzi.

(andy pisze o tym na str 99 "amalgam illness")
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Marzec 03, 2012, 20:12:20
Dzisiaj zaczęłam Nystatynę u siebie + leki Sanum ( mam przepisane rano Fortakehl, wieczorem Albicansan przez 3 dni a potem Sankombi przez 4 dni i tak przez jakiś czas).
Od kilku dni jestem na diecie bezcukrowej (nie jest to fajne, oj nie ;) oraz bez mleka i glutenu.
Nie muszę dodawać, że jestem wściekle głodna. Ale poza tym póki co, daję radę.
U małego ten sam schemat z Nystatyną i Sanum zaczynam po skończeniu cyklu w poniedziałek.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 03, 2012, 22:30:35
To czekamy na dalsze relacje  ;)
A co z siarką i węglowodanami prostymi?
Co do leków, to można się wyleczyć na samych takich bez recepty?
Trzeba stosować ich aż tyle??
Jeden nie wystarczy?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Marzec 03, 2012, 23:25:26
Jakbym sobie odmówiła węglowodanów prostych...to bym chyba zeszła z tego świata. I tak już prawie nie mam co jeść. Rosół, mięso, ziemniaki, marchewka, buraki, jakieś jabłko, tłuszcze. To zdecydowanie zostaje. Na razie przetestuję jak się będę czuła na odrobinie siarkowego jedzenia. Jak będzie jakiś maks, to postaram się nie jeść. A jak będzie w normie to może coś tam czasem zjem, zobaczymy.
Tych leków bez recepty się nie da kupić.
Ale można jak najbardziej kwas kaprylowy, pau d'arco, olejek oregano i co tam jeszcze jest.
Ja się musiałam zdecydować na Nystatynę, bo potrzebuję solidnie rozpisanej konsekwentnej kuracji. Inaczej łamię się po paru dniach. Dam znak, co i jak.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 04, 2012, 15:55:19
To Twoja pierwsza próba bicia grzyba?
Próbowałaś czegoś bez recepty?
Ciekawi mnie jaka jest statystycznie skuteczność środków bez recepty.
Jest tego trochę, więc mam w czym wybierać.

A co do węglowodanów, to Jesz poza jabłkiem i burakiem to co ja.
Poza w.w. owocem to węglowodany złożone chyba. Natomiast grykę, proso(jaglana) i brązowy ryż też można jeść o ile nie ma się na nie jakiejś nietolerancji.
Głód też odczuwam.
Szczerze mówiąc, to nie wiem, czy burczenia, przelewania w brzuchu są z głodu, czy mimo diety odzywa się grzyb. Nigdy nie byłem tak wygłodniały.
Tak nawiasem mówiąc, to ciekawa sprawa, bo teoria mówi, że apetyt jest po cukrach, a u mnie i u Ciebie jest odwrotnie. Podobno to kwestia dysbiozy jelitowej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Krzemyki w Marzec 04, 2012, 22:28:18
Próbowałam wcześniej walczyć z grzybem, raz nawet nie jadłam kompletnie słodyczy przez 3 miesiące, brałam kwas kaprylowy, olej z orzecha czarnego, ( to akurat świetne na pasożyty i trochę na grzyba), piłam Miksturę Słoneckiego przez te 3 miesiące. Nawet nieźle mi szło.
Ale poza wyeliminowaniem cukru nie stosowałam innej diety a potem akurat były Święta...i wiadomo, co się stało, stopniowo wróciłam do jedzenia słodyczy i problem grzyba wrócił.
Co do głodu - to teraz czuję się bardzo często głodna, bo nie potrafię się najeść porządnie tymi produktami, które zostały mi na diecie. Nic nie daje zwiększenie ilości, po prostu uważam, że najbardziej zaspokajały mój głód połączenia produktów takich jak np. chleb i jajka, jakiś makaron z sosem, serem itd i tego typu połączenia. A ponieważ teraz nie jem ani nabiału ani glutenu to jest średnio ;) Nie wiem, być może to jakiś problem osób zatrutych. Może to kiedyś minie, np. po odgrzybieniu ten wielki głód oraz apetyt na słodki smak minie? Oby.
W każdym razie teraz podjęłam konsekwentną walkę.
Co do tego burczenia, przelewania i wzdęć to aktualnie też to mam w niewielkim zakresie, ale raczej jest to skutek walki z grzybem bo znacznie nasila się to po wzięciu Nystatyny, natomiast nie jem nic wzdymającego ani siarkowego. Co do kwestii siarki to muszę za jakiś czas zrobić próbę i sprawdzić, jak zareaguję samopoczuciem na zjedzenie odrobiny czegoś siarkowego. Ale najpierw trochę podtruję towarzystwo  8)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Marzec 04, 2012, 22:47:53
Może jedz więcej mięsa. Białko na dłużej likwiduje głód niż węglowodany.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 05, 2012, 01:16:25
Lilianna22: Ja jem 4 posiłki, w tym 3 są zawsze z mięsem, ale to też może kwestia jakie mięso. Jem głównie drób, a wieprzowina w mniejszych ilościach.
Przy skąpej ilości warzyw u mnie(w zasadzie tylko marchewka na surowo jako soki i jako starta) nie jest chyba za dobrze jeść dużo wieprzowiny, a może i w ogóle mięsa?
Co do zaspokajania głodu mięsem, to chyba masz rację, ale 3 posiłki mimo mięsa to za mało. Zobaczę jak będzie z czterema.

Krzemyki: Jeśli to faktycznie są objawy głodzenia grzyba, to by było super  8)
Mam podobne zdanie co do tego, co mi dawało sytość.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 08, 2012, 23:07:19
Czy picie soków warzywnych z marchwi, selera jest dozwolone w diecie p-grzybiczej?
Czytam sprzeczne informacje na ten temat.
Ponadto jak to jest z błonnikiem z warzyw?
Podrażnia jelita, czy nie?
Pytam, bo rodzice kupują wyciskarkę do warzyw i owoców, która w soku zostawia miąższ, a więc i błonnik. Taki sok jest polecany, czy lepszy z sokowirówki, klarowny z małą zawartością błonnika?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 09, 2012, 01:04:18
z zalozenia nie, ale w praktyce trzeba sprobowac.

soki warzywne najlepiej z probiotykami pic, wtedy cale cukry z sokow blus ten blonnik pomaga "chlopakom" sie namnazac. a cutler mowi by brac probio z kawalkiem owocu itp, wiec take soki warzywne to dobrty pomysl.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 09, 2012, 11:33:31
Z tym próbowaniem, to bardzo ciężka do wychwycenia sprawa u mnie.
Chyba, że chodzi o nagłą sraczkę, itd po takich sokach. Po takich z sokowirówki nie ma problemów póki co (nie piję regularnie).
Czyli rozumiem, że to sprawa indywidualna(szczep, rodzaj grzyba) i nie ma sztywnych reguł jak z białym cukrem, tiolami itd.?
Choć z tym namnażaniem to nie zrozumiałem. Chodzi chyba o to, by się nie namnażały?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 09, 2012, 12:04:33
1. probiotyki - dobre bakterie, ktore kupujesz w aptece - maja sie namnazac by bylo ich najwiecej do kolinizacji jelita 2. na tyle sie ona sprawdza ze mozna powiedziec ze JEST sztywna regula co do grzybow bialego cukru i tioli.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 09, 2012, 14:29:31
Aaa "chłopaki" czyli bakterie :)
Nie załapałem (tak bywa przy zatruciu hg). Czyli jak nie mam probiotyków, to lepiej nie szaleć za bardzo z sokami, ew. robić próby i jak. jest ok to pić?
Ok. co do cukru i tioli, to wiem, ale soki z warzyw nie są ewidentnie zabronione z tego co piszesz.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 09, 2012, 14:46:57
nie szalec z owocami i sokami owocowymi, ale soki warzywne powinny byc spoko. (po prostu za mala maja fruktozy by podkarmic soldnie grzyba, a "akurat" sa dla "chlopakow" ktorzy odrobine frukto potrzebuja do namnzania sie ;) )
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: krpop w Marzec 09, 2012, 20:47:46
No to super. Będzie jakieś urozmaicenie, bo w kółko mięso, ryż i kasze jem i zero warzyw gotowanych, bo to index glikemiczny, no i zero owoców. W soku może przemycę więcej surowizny. W dodatku zadowolę jeszcze "chłopaków" ;)

Są różne teorie w sieci na temat czasu takiej ścisłej diety. Czy faktycznie tak jest, że nie można jej za długo stosować? Coś o 3 mieś czytałem  :-\
Są jakieś etapy.
Jak to z tym jest?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: beata1 w Marzec 10, 2012, 09:45:02
Mam pytanie: mam założone 2 koronki porcelanowe, umieszczone na moich korzeniach. Pytałam dentysty który je zakładał na czym są mocowane, bo pamiętam kawałki metalu. Mówi, ze to jakieś stopy metali, ale nic więcej nie umie mi powiedzieć, oczywiście temat rtęci w plombach itp. neguje, bo tak im mówiono na szkoleniu. Nie wiem co teraz robić, na tomografii głowy moje 2 zęby wyraźnie się odróżniają, więcej złych plomb nie mam. Chciałabym juz zacząć się chelatować, ale nie wiem, czy przez te koronki nie jestem przekreślona. Co o tym sądzicie???
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 10, 2012, 10:13:06
Beata musisz pogrzebać w internecie, myslę że znajdziesz informacje o metalach stosowanych w protetyce.
http://www.protetyka.eu/2011/05/korony-stosowane-w-protetyce-wszystko-na-ich-temat/ (http://www.protetyka.eu/2011/05/korony-stosowane-w-protetyce-wszystko-na-ich-temat/)
http://www.protetyka.eu/2011/04/stomatopatie-protetyczne/ (http://www.protetyka.eu/2011/04/stomatopatie-protetyczne/)
W ogóle w stopach metali niezwykle rzadko stosuje się rtęć (w laboratoriach), no i byla stosowana w tych nieszczesnych amalgamatach.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: beata1 w Marzec 10, 2012, 10:43:31
Dziękuję!
Czy w związku z poniższym mogę się chelatować?
"Jako składniki stopów zastosowanie znalazły metale szlachetne, takie jak złoto, srebro czy platyna, ale stosuje się oprócz nich także chrom i nikiel oraz pallad i tytan, który jest metalem bardzo wytrzymałym. "
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 10, 2012, 14:25:38
beata1-pamietam ze andy wypowiadal sie na ten temat, poszukam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 10, 2012, 14:34:57
Cytuj
http://onibasu.com/archives/amc/30264.html

tu ktos ma aparat ortodontyczny na zeby ktory ma nikiel min.

andy mowi ze powinno byc ok chelatowac, ale moze wystapic podczas chelatacji reakcja alergiczna na te metale.

i ze najlepiej dokaldnie wiedziec jakie metale sa w aparacie/koronce itp.

wiesz sprawa jest proste - o ile jestes pewna ze **nie masz na bank** rteci w zebie to mozesz chelatowac.

ale czy nie jest przypadkiem tak ze uzywa sie do zakladania koronek amalgamatow? ludzie chyba odkrywali nie raz ze pod koronkami sa amalgamaty ktore dentysta mowil ze nie ma.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 10, 2012, 14:46:11
generalnie chodzi o to ze nalezaloby podniesc koronke by zobaczyc czy tam jest amalgamat i wywalic, ale to chyba wiazaloby sie z wymiana koronki po prostu.

znalazlem post andiego:

Cytuj
http://health.dir.groups.yahoo.com/group/frequent-dose-chelation/message/46789

Czy mozna chelatowac z koronkami?

It isn't really OK.

However, given the expense and unpleasantness of replacing crowns, sometimes
people try it anyway.

Sometimes they get lucky, sometimes not.

The issue isn't the crowns most of the time, it is whether there is amalgam
under them. There is about a 40% chance per crown of this.

So, for $12,000, some people choose a not so dangerous version of Russian
Roulette, chelate, and see if they get better or worse. Given the practical
situation people often find themselves in it isn't a particularly easy decision.

Andy


tłumaczenie:

Nie do konca mozna.

Jednakze z względu na koszta i niewygode zwiazane z wymiana koronek, ludzie i tak czasem próbuja (chelatowac).

Czasami maja szczescie, czasami nie.

Problemem zwykle nie sa koronki, ale to czy sa amalgamaty pod koronkami. Istnieje ok 40% szansa ze jest.

Wiec ze wzgledu na koszt $12,000 ludzie wybieraja nie taka niebezpieczna wersje Rosyjskiej ruletki, i obserwuja czy polepsza im sie (na chelatacji) czy nie. Ze względu na praktyczne okolicznosci ktore zastają ludzi, nie jest to łatwa decyzja.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: gonzallo w Marzec 10, 2012, 17:54:19
dzięki jinx.

Ja też się nad tym zastanawiałam. Mam koronki na metalu- niestety w czasie ciąży miałam okropne problemy z zębami. I jeden z nich (martwy) się złamał. Nie miałam wyjścia, musiałam założyć. Moja dentystka powiedziała,że to bezpieczne; na pytanie o metale ciężkie (bo koronka jest na metalu) kiwnęła przecząco głową. Zresztą... bardziej chyba technik, który robił koronkę ma pojęcie co mi załadował.

Sama chciałabym się próbnie przechelatować aby ew. zobaczyć na jaki dyskomfort narażam dziecko. Tzn- jesli nawet będzie on duży to i tak nie zwatpię i nie powstrzymam się od tego.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 19, 2012, 18:50:02
Zwariowałam :|
Kupiłam na allegro ALA 50mg, dzisiaj odebrałam. Popatrzyłam na butelkę (patrzyłam całe 10 minut) i....zaczęłam łykać :|
Może przeżyję :/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Marzec 19, 2012, 18:55:34
Gratuluję Obrazki  ;D
Od jakiej dawki zaczynasz? No i co 3 godziny?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 19, 2012, 18:58:42
Od 50mg przecież, takie mam kapsułki :/ Jakbym zaczeła je dzielić, to nici z tego. Co ja wygaduję  ??? zabierałabym się za dzielenie jakieś trzy miesiące. Znam siebie. Co 3 godziny, inaczej nie da rady.
To chyba była męska decyzja :|
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Marzec 19, 2012, 19:10:32
No rezcywiście, męska decyzja :)
Tylko się obawiam, że może dawka na poczatek za duza.  Może dziel kapsułkę chociaż na 4 dawki, to Ci wyjdzie tez sporo, bo 12,5. To Ci da 100 mg na dobę. Jak będziesz brać po 50 to dobowo wyjdzie 400.  Nawet nie musisz dzielić super dokładnie, wystaczy tak "na oko". Ja wiem, że kulturyści biorą i 600 dziennie... ale raczej im to na zdrowie nie wyjdzie.
Czytałas, że dzieci miewają różne jazdy jesli dawka jest zbyt wysoka a tam i tak dawki są dużo niższe niż 50 mg.
Nie chcę Cię absolutnie zniechęcać do same chelacji, jak najbardziej jestem ZA. Tylko obawiam się, żebyś się nei zniechęciła jak będa zbyt duże jazdy po tak wysokiej dawce na początek.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 19, 2012, 19:18:02
Zobaczymy
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: donna w Marzec 19, 2012, 19:23:38
Czy jestes na milion procent pewna że nie masz ani mg amalgamatu w buzi?
Powodzenia zycze :) ale wprowadz przynajmniej podstawowe suple i diete
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 19, 2012, 19:26:17
Nie mam ani ciut ciut amalgamatu, wywaliłam dawno temu. Co do diety to się postaram, a suplementy, hmmm, tu też siebie znam :/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 19, 2012, 19:31:40
gratuluje obrazki!

pamietaj ze nawet jesli systematycznie nie mozesz brac suplementow, to postaraj sie brac cynk, magnez (plus wit c) chociaz raz dziennie na cyklach. nawet wziecie tych supli, albo chociaz jednego z nich, "bo se akurat przypomnisz"  jest lepsze niz nic.

aha! skoro bierzesz ala co 3h, to moze za dnia, przy braniu ala pyknij se od razu magnez, cynk i wit c:) za jednym razem (cynk z posilkiem). w ten sposob bedziesz sie pilnowala.

powodzenia!
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 19, 2012, 19:35:11
Ok, dziekuję za rady :) Czuję się zobowiązana, zeby jednak przeżyć
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Marzec 20, 2012, 09:14:02
Obrazki - co za ewolucja!
Od totalnego sceptyka do praktyka! Powodzenia Ci życzę.
Ja przeżyałam nawet na dawkach 100 mg ALA co 3 h - jak tu opisywałam wcześniej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 20, 2012, 09:25:27
No wiesz Anaza, to będzie miało swoje minusy - będę pożądać pozytywnych efektów ;) A poza tym musiałam przetestować na sobie. Na razie śmierdzę okrutnie siarką:/
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 20, 2012, 11:58:16
to ogranicz w diecie siarke (jaja, niabiał, straczkowe...) to pomoze.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Marzec 23, 2012, 10:02:37
Żyję, dzień po cyklu też nic się nie dzieje.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Marzec 23, 2012, 14:42:17
No coś tam się działo, siarką śmierdziałaś  ;D Jak porządny diabeł  :D  :D
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Kwiecień 11, 2012, 13:21:05
Obrazki, co tam u Ciebie ?  :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 19, 2012, 10:14:37
Cytuj
Ja z konieczności brałem żelazo przez trzy miesiące, bo przeszedłem krwawienie z wrzodu dwunastnicy (czarne stolce), które spowodowało u mnie anemię. No i wcale nie czułem się źle po tym żelazie, wręcz nawet bardzo dobrze się czułem już po dwóch tygodniach suplementacji. Ściślej mówiąc, brałem Sorbifer Durules (dwa razy dziennie, to chyba duża dawka). No i żelazo w surowicy mam bardzo duże (w normie ale bardzo duże). Ferrytyny nigdy mi nie badali, to badanie jest dość drogie, a nikt mi nie chce skierowania dać (chyba dlatego, że jest drogie, lekarze tłumaczą się, że jakieś limity im ministerstwo dało).
Oto moja morfologia:
WBC 7,1 (norma 4.2-9.1)
RBC 5.05 (norma 4.63-6.08)
HGB 15.2 (norma 13.7-17.5)
HCT 45% (norma 30.1-51.0)
MCV 89 (norma 79-92)
MCH 30.1 (norma 25.7-32.2)
MCHC 33.8 (norma 32.3-36.5)
RDW-CV 12.8 H % (norma 11.6-14.4)
PLT 261 (norma 163-337)
MPV 11.5 (norma 9.4-12.6)
PCT 0.3% (norma 0.2-0.3)
PDW 15% (norma 9.8-16.1)
Żelazo 27.80 (norma 10.70-31.30)
CRP 0.2 (norma 0.0-1.0)

scarp, musisz podac wiecej szczegolow.

1. kiedy miales te krwawienie 2. jak stwierdzili ta anemie - po jakich wynikach dokladnie 3. kiedy miales robione wyniki gdy stwierdzili ci wysokie zelazo.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Kwiecień 19, 2012, 11:37:57
To krwawienie miałem nieco ponad rok temu. Brałem wtedy chela mag B6 i w tym czasie najpierw były jakieś częstsze rzadkie stolce,a później zaczął mnie boleć brzuch. Potem zobaczyłem nagle czarne stolce i wtedy czułem się bardzo osłabiony. Z wyników wyszło, że mam krew w stolcu i anemię. Może wkleję po kolei jakie wyniki miałem. Zanim nastąpiło krwawienie (jakiś dłuższy czas temu):
TSH 1.402 (0,270-4,700)
Glukoza w surowicy 3.7 (3.6-5.8 )
Cholesterol w surowicy 2.8 (<5.2) Czyli 108 mg/dl
Trójglicerydy w surowicy 0.64 (<1.69) czyli 57 mg/dl
Cholesterol HDL 0.81 (>0.91)
Cholesterol LDL 1.70 (<4.00)
Billirubina całk. w surowicy 13 (3-22)
ALT 28 (11-66)
AST 18 (14-59)
Amylaza w surowicy 58 (30-110)
Sód w surowicy 141 (137-145)
Potas w surowicy 4.1 (3.6-5.0)
Mocznik 3.6 (norma 3.2-7.1)
Kreatynina w surowicy 67 (norma 58-110)
Morfologia krwi obwodowej:
WBC 6.7 (4.0-10)
RBC 5.40 (4.50-5.90)
HGB 15.4 (13.5-18.0)
HCT 47.9% (40-54.0)
MCV 88.7 (78.0-100.0)
MCH 28.5 (27.0-34.0)
MCHC 32.2 (29.0-36.5)
PLT 223 (140-440)
LYM% 42.4% (20.0-45.0)
MXD% 13.3% (1.0-14.0)
NEU% 44.3% (45.0-70.0)
LYM# 2.8
MXD# 0.9
NEU 3.0
RDW 13.6% (11.0-15.0)
PDW 17.4 (6.1-17.0)
MPV 12.10 (6.80-12.00)
P-LCR 41.7% (6.0-43.0)
OB 2 (<8.0)
Mocznik 3.6 mmol/l (3.2-7.1)
Kreatynina w surowicy 67 nmol/l (58-110)

Ogólne badanie moczu:
Barwa: żółta
Przejrzystość: przeźroczysty
Ciężar właściwy 1.015 g/ml (1.005-1.030)
Leukocyty: negatywny
Azotyny: negatywny
PH 5.0 (5.0-7.0)
Krew negatywny
Białko negatywny
Glukoza negatywny
kwas askorbinowy negatywny
ciała ketonowe negatywny
Urobilinogen w normie
Billirubina negatywny
Nabłonki płaskie pojedyncze w prep.
Leukocyty 0-2 wpw
Erytrocyty świeże: pojedyncze w prep.
Bakterie nieliczne
Śluz pojedyncze pasma

To są wyniki badań wtedy, gdy nastąpiły czarne stolce (krwawienie z wrzodu dwunastnicy)
Morfologia:
WBC 7,8 ty/mil (norma 4,0-10,0)
RBC 3,17 mln/mil (norma 4,50-5,90)
HGB 9,6 g/dl (norma 13,5-18,0)
HCT 29,4% (norma 40,0-54,0)
MCV 92,7 fl (norma 78,0-100,0)
MCH 30,3 pg (norma 27,0-34,0)
MCHC 32,7 g/dl (norma 29,0-36,5)
PLT 232 tys/mil (norma 140-440)
RDW 13,5% (norma 11,0-15,0)
PDW 17,4 fl (norma 6,1-17,0)
MPV 11,70 fl (norma 6,80-12,00)
P-LCR 38,4% (norma (6,0-43,0)
Mikroskopowy rozmaz krwi:
Neutrofile segmentowane 42% (norma 45-70)
Limfocyty 58% (norma 20-45)

OB 5 mm/h (norma poniżej 8,0)

Biochemia:
Glukoza w surowicy 4,2 mmol/l (norma 3,6-5,8)
Kreatynina w surowicy 61 mimol/l (norma 58-110)
Cholesterol w surowicy 2,8 mmol/l (norma poniżej 5,2)
Trójglicerydy w surowicy 0,51 (norma mniej niż 1,69) czyli 45 mg/dl
Cholesterol HDL 0,91 mmol/l (norma powyżej 0,91)
Cholesterol LDL 1,66 mmol/l (norma poniżej 4,00)
Bilirubina całk. w surowicy 9 mimol/l (norma 3-22)
ALT 46 U/l (norma 11-66)
AST 22 U/l (norma 14-59)
Żelazo w surowicy 4,7 mimol/l (norma 8,8-32,4)
Sód w surowicy 140 mmol/l (norma 137-145)
Potas w surowicy 3,8 mmol/l (norma 3,6-5,0)
CRP 2 mg/l (norma poniżej 10)

Immunochemia:
TSH 1,875 mIU/ml (norma 0,270-4,700)

Mocz-badanie ogólne
Barwa żółta
Przejrzystość lekko mętny
Ciężar właściwy 1,025 g/ml (norma 1,005-1,030)
Leukocyty negatywny
Azotyny negatywny
PH 5,0 (norma 5,0-7,0)
Krew negatywny
Białko negatywny
Glukoza negatywny
Kwas askorbinowy +
Ciała ketonowe negatywny
Urobilinogen w normie
Bilirubina negatywny
Osad moczu:
Nabłonki płaskie pojedyncze wpw
Leukocyty 3-5 wpw
Erytrocyty świeże 0-2 wpw
Bakterie dość liczne
Śluz liczne pasma
Krew utajona dodatni

To są wyniki z badań w szpitalu:
ALAT 50 [U/l]
ASPAT 22 [U/l]
Badanie ogólne moczu:
CIĘŻAR WŁAŚCIWY 1.025 Leukocyty neg. NITRATY neg. Ph 6 Erytrocyty + Białko neg. CUKIER norm., Ciała ketonowe neg. Kwas askorbinowy neg. Billirubina neg. Urobilinogen norm, Obserwacja Barwa żółta
Przejrzystość: Przejrzysty
Nabłonki wielokątne-płaskie 2-4 wpw
Leukocyty: 2=4 w[w
Erytrocyty świeże: Pojedyncze wpw
Bilirubina całkowita: 12[umol/l]
Fosfataza alkaliczna 80 [U/l]
GGTP 16 [U/l]
Glukoza we krwi 4.9 [mmol/l]
K w surowicy 4.3 [mmol/;]
Kał na krew utajoną: ujemny
Kał na pasożyty: nie stwierdzono
Kreatynina we krwi 66[umol/l]
Morfologia WBC 6.5, RBC 3.49, HGB 10.3, HCT 31.5%, MCV 90.3 [fL], MCH 29.5 [pg], MCHC 32.7 [g/dL]
NA w surowicy 139 [mmol/l]
OB 6 [mm]
Gostroskopia:
przełyk bez zmian. Granica nabłonków regularna. W inwersji stwierdza się objaw dzwona. Sklepienie, dno, trzon żołądka, antrum bez zmian. Odźwiernik kształtny, drożny. W opuszcze dwunastnicy na ścianie przedniej nisza wrzodowa śr. 6mm, pokryta delikatnym włóknikiem, otoczona zaczerwienioną śluzówką. Ćzęść zstępująca dwunastnicy bez zmian. CLO test do wykrywania H. Pylori - pozytywny
EKG z 12 lub więcej wyprowadzneiami (lekarz mówił, że jakieś małe zmiany są):
Normogram. RZM ok. 88/min, PQ 0,16. Płaskie zał. T w III, AvL. Subtelne miseczkowate obniżenie odc. ST w II, III, aVF,. Uniesienie odc. ST o ok. 1mm w V1. Skośne do góry uniesienie odc. ST od V2-V6. Zesp. QS w aVL.
Ciśnienie 120/70 (pomiar na leżąco, dziwne, że mi wyszło nagle tak niskie, w ostatni dzień znowu wyszło 140/80)
Kolonoskopia:
Per rectum bez zmian. Obejrzane całe jelito grube do kątnicy, w którym nie stwierdzono zmian patologiczncyh.
Zalecenia:
Controloc 40 mg 2x1 przez 10 dni, następnie 1x1
Amotaks Dis 1g 2x1 przez 10 dni
Metronidazol 250 mg 2x2 przez 10 dni
Sanprobi IBS 2x1 tabl. (to osłona)

Po pierwszej antybiotykoterapii, po dwóch tygodniach od pobytu w szpitalu:

Biochemia:
Billirubina całkowita w surowicy 16 mimol/l (norma 3-22)
ALT 51 U/l (norma 11-66)
AST 25 U/l (norma 14-59)
Żelazo w surowicy 2,2 mimol/l (norma 8.8-32.4)
Sód w surowicy 141 mmol/l (norma 137-145)
Potas w surowicy 4.6 mmol/l (norma 3.6-5.0)
Białko C - reaktywne 1 mg/l (norma <10)
Koagulologia:
Czas protrombinowy 13.9 s (norma 10.3-15.5)
Wskaźnik protrombinowy 93.0 % (norma 80.0-120.0)
INR 1.09
APTT - czas 30.8 s (27.0-41.0)
Morfologia:
WBC 6.7 tys/mil (norma 4.0-10.0)
RBC 4.06 mln/mil (norma 4.50-5,90)
HGB 9.8 g/dl (norma 13.5-18.0)
HCT 33.6 % (norma 40.0-54.0)
MCV 82.8 fl (norma 78.0-100.0)
MCH 24.1 pg (norma 27.0-34.0)
MCHC 29.2 g/dl (norma 29.0-36.5)
PLT 348 tys/mil (norma 140-440)
RDW 17.5 % (norma 11.0-15.0)
PDW 14.6 fl (norma 6.1-17.0)
MPV 11.00 fl (norma 6.80-12.00)
P-LCR 32.9 % (norma 6.0-43.0)
Mikroskopowy rozmaz krwi:
Neutrofile segmentowane 50% (norma 45-70)
Granulocyty kwasochłonne 2% (norma 1-5)
Granulocyty zasadochłonne 2 % (norma 0-1)
Monocyty 18% (norma 2-8)
Limfocyty 28% (norma 20-45)

Odczyn biernackiego 4 mm/h (norma <8.0)

TIBC 54.9 umol/l (norma 53.7-71.6) Chyba dziwny wynik przy anemii

Mocz badanie ogólne:
Barwa słomkowy
Przejrzystość przeźroczysty
Ciężar właściwy 1.020 g/ml (norma 1.005-1.030)
Leukocyty negatywny
Azotyny negatywny
PH 5.0 (norma 5.0-7.0)
Krew negatywny
Białko negatywny
Glukoza negatywny
Kwas askorbinowy negatywny
Ciała ketonowe negatywny
Urobilinogen w normie
Bilirubina negatywny
Osad moczu:
nabłonki płaskie pojedyncze w prep.
Leukocyty pojedyncze w prep.
Bakterie nieliczne
Śluz pojedyncze pasma

Po dwóch tygodniach suplementacji żelaza Sorbifer Durules:

Morfologia:
WBC 6.0 tys/mil (norma 4.0-10.0)
RBC 4.81 min/mil (norma 4.50-5.90)
HGB 11.7 g/dl (norma 13.5-18.0)
HCT 40.2% (norma 40.0-54.0)
MCV 83.6 fl (norma 78.0-100.0)
MCH 24.3 pg (norma 27.0-34.0)
MCHC 29.1 g/dl (norma 29.0-36.5) (tuż przy dolnej granicy)
PLT 303 tys/mil (norma 140-440)

RDW 24.1% (norma 11.0-15.0)
PDW 16.7 fl (norma 6.1-17.0)
MPV 11.60 fl (norma 6.80-12.00)
P-LCR 38.1% (norma 6.0-43.0)

Mikroskopowy rozmaz krwi:
Neutrofile pałeczkowane 1% (norma 1-5) (dolna granica)
Neutrofile segmentowane 45% (norma 45-70) (dolna granica)
Granucolyty kwasochłonne 4% (norma 1-5)
Monocyty 1% (norma 2-8)
Limfocyty 49% (norma 20-45) NIEPOKOJĄCE
kał na krew utajoną: wynik ujemny

Po drugiej antybiotykoterapii i dwutygodniowej przerwie w suplementacji żelaza (po dwóch tygodniach suplementacji):

Cholesterol w surowicy 3.2 mmol//l (norma mniej niż 5.2) 123 mg/dl (czyli trochę wzrosnął), wcześniej było 2.8
Trójglicerydy w surowicy 0,69 mmol/l (norma mniej niż 1.69) czyli 61 mg/dl
Cholesterol HDL 0.85 mmol/l (norma powyżej 0.91)
Cholesterol LDL 2.04 (norma poniżej 4.00)
Bilirubina całkowita w surowicy 10 mimol/l (norma 3-22)
Żelazo w surowicy 5.7 mimol/l (norma 8.8-32-4)


Wyniki po trzech miesiącach suplementacji żelaza (w sierpniu chyba):
WBC 6.8 (norma 4.2-9.1)
RBC 5.14 (norma 4.63-6.08)
HGB 15.1 (norma 13.7-17.5)
HCT 44.7% (norma 30.1-51.0)
MCV 87 (norma 79-92)
MCH 29.4 (norma 25.7-32.2)
MCHC 33.8 (norma 32.3-36.5)
RDW-CV 14.8 H % (norma 11.6-14.4)
PLT 264 (norma 163-337)
MPV 11.7 (norma 9.4-12.6)
PCT 0.3% (norma 0.2-0.3)
PDW 14.6% (norma 9.8-16.1)
Żelazo 27.60 (norma 10.70-31.30)
Kreatynina 79.10 (norma 59.00-104.00)
Alat 17.00 (norma 0.00-40.00)

No i wyniki badań ze stycznia (pół roku po suplementacji żelazem):
WBC 7,1 (norma 4.2-9.1)
RBC 5.05 (norma 4.63-6.08)
HGB 15.2 (norma 13.7-17.5)
HCT 45% (norma 30.1-51.0)
MCV 89 (norma 79-92)
MCH 30.1 (norma 25.7-32.2)
MCHC 33.8 (norma 32.3-36.5)
RDW-CV 12.8 H % (norma 11.6-14.4)
PLT 261 (norma 163-337)
MPV 11.5 (norma 9.4-12.6)
PCT 0.3% (norma 0.2-0.3)
PDW 15% (norma 9.8-16.1)
Żelazo 27.80 (norma 10.70-31.30)
CRP 0.2 (norma 0.0-1.0)

Po żelazie czułem się dobrze. Natomiast źle się czułem jak brałem lek na ciśnienie Tritace 5. Miałem wtedy tak, że nawet jak miałem rzadki stolec, to miałem problem z jego wydaleniem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Kwiecień 28, 2012, 16:07:11
Wyedytowałem posta.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Maj 04, 2012, 14:22:46
Właśnie odebrałem wynik badania cholesterolu całkowitego. Trochę wzrósł: 3.5 mmol/l, czyli 135 mg/dl . Widać, że chyba się poprawia wchłanianie składników odżywczych, bo wynik 108 mg/dl miałem wtedy, gdy byłem o 10 kg chudszy.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Maj 19, 2012, 09:58:06
Obrazki, co tam u Ciebie ?  :)
Dawno tu nie zagladałam :) Jeszcze nie skonczyłam tych swoich 10 cykli, Zosiu. Muszę bardzo uważać z dietą, bo inaczej cierpi mój żołądek (przewlekłe zapalenie, niebakteryjne). ALA nie jest obojętne dla żołądka przy dawce 50mg.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Maj 21, 2012, 00:56:38
To może jednak warto zacząc od dawki mini? Czyli np 5-10 mg?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 21, 2012, 12:47:36
Rety, jaki wspaniały wątek... dopiero zaczęłam go czytać,
ja po ciąży i porodzie drugiego dziecka, jestem wykończona, nie umiem się zorganizować, widzę same szczegóły, zero perspektywy, nic zaplanować
dodatkowo karmię drugie dziecko, co powoduje większe niedobory, nie suplementuję się jakoś bardzo,
CZAS TO ZMIENIĆ
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 22, 2012, 01:26:50
Donna staralem sie znalezc najlepszego dentyste w miescie. Rozwiercali, odsysali. Staralem sie nie lykac. Ale na ile to pomoglo nie mam pojecia. Decyzja spowodowana bardziej stanem depresyjnym chyba i zobojetnieniem, że bedzie co ma być. W każdym razie dokonało sie. Jak się skonczy, zobaczymy za jakiś czas, wiem że igram z ogniem.

hej czemu piszecie, ze usuwanie amalgamatow to igranie z ogniem itd wiem, ze dochodzi do zatrucia, ale zrobic to kiedys trzeba...?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Maj 22, 2012, 08:45:46
Trzeba. Bardziej szkodliwe jest wdychanie oparów rtęci niż jej połkniecie.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 23, 2012, 01:18:04
Myślę też, ze nie każdy się do tego nadaje, więc jakby miał to robić źle to lepiej już wcale.Można stosować inne metody, by pomóc dziecku.

nie mozna. tzn one zawsze beda drugorzedne.
rtec jest bezwzglednym, niepatyczkujacym sie, robiacym co mu sie podoba terrorysta. wszystkie inne terapie, poza chelatacja, sa tylko przejsciowymi, tymczasowymi akcjami wygaszania pozarow ktore tu i owdzie rtec robi.

sprawa jest prosta: jesli ktos ma infekcje wirusowa, podajesz mu leki antywirusowe by pozbyc sie badziewia, a nie na zmiane rozne wersje aspiryn, allertecow, zyrtexow, supli etc po to by ktos lepiej funkcjonowal. pozbywasz sie przyczyny, inaczej nie ma zdrowia.

gdy dziecko ma zatrucie Hg ktore jest przyczyna jego autyzmu (a u 75% autystow jest to Hg), jedynym sposobem trwalego wyleczenia , przywrocenia zdrowia, szczescia, wolnosci, jest chelatacja tej rteci. A zrobic ja dobrze to nie taka filozofia (3 dni w tyg. co 3 h ALA i juz). I mysle ze tu nie ma negocjacji z tym terrorysta jakim jest rtec czy ktos do tego sie nadaje. Trzeba wywalic i juz.
W przeciwnym razie mozna w kolko kombinowac z dietami, suplami, terapiami od ktorych dziecko bedzie uzaleznione w jakims stopniu do konca zycia
i nigdy nie bedzie w 100% normalne a przede wszystkim soba.

Juz nie wspomniec ze w pozniejszym zyciu doroslym rtec upomni sie o "swoje" poprzez wywolanie chorob autoimmunologicznych, stwiardnien rozsianych itp...

Od początku towarzyszyła mi taka właśnie myśl, pięknie ujęte, Jinx. To wszystko jest bardzo trudne, każde dziecko ma inne problemy, czasem nawarstwione i trudno się dokopać do pierwotnej przyczyny. Ja wiem tylko, że miałam zdrowe dziecko, dostało zestaw szczepień, po mmr zagorączkowało, i od tamtej pory mam chore dziecko ( w sensie zatrute ).
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 23, 2012, 01:21:16
kurczę jak to zrobić, mój mąż ma chyba z 6-8 amalgamatów, jak się zabrać za usuwanie? w jakich odstępach, pewnie gdzies o tym jest, po usunieciu jednej plomby, wiadomo ze nie mozna DMSA, bo so pozostale, a co mozna w takim razie zastosowac, zeby nie wlazla do tkanek?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Maj 23, 2012, 15:04:39
Zapodac próchnice....same wypadna:):)  I pisze to poważnie....z moimi tak sie stało..na szczescie dla mnie wylecialy:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 23, 2012, 15:32:41
plomby czy zęby wyleciały?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Maj 23, 2012, 16:40:56
plomby
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 23, 2012, 18:21:33
no tak by było chyba najlepiej..... albo wyrwać zęby
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Maj 23, 2012, 19:13:14
co wy wygadujecie? :)))
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Maj 23, 2012, 20:49:44
Takie rozważania jak to sie pozbyc plomb amalgamatowych z jak najmniejszymi skutkami ubocznymi:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Czerwiec 06, 2012, 14:03:38
czy rtęć ma też wpływ na problemy z kręgosłupem?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Mama Marta w Czerwiec 06, 2012, 22:11:55
.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 09, 2012, 23:45:35
Przeklejam jeszcze wyniki tarczycy, które jinx.pl już czytał, ale zdaje się o nich zapominać:
TSH 1.402 (0,270-4,700)
FT3 3.97 pg/ml (norma 2.60-5.40)
FT4 1.05 ng/dl (norma 0.70-1.55)
Anty-TG przeciw tyreogl. 3.77 (norma max. 4.11)
Anty-TPO p.-ciała przeciw pero-ksydazie tarczycowej 0.36 (norma max. 5.6)
Oba płaty tarczycy nie powiększone o jednorodnej strukturze, bez zmian
ogniskowych. Echogeniczność miąższu prawidłowa. Wymiary płatów - prawy 1,9 x 1,7
x 4,6 cm, lewy 1,6 x 1,4 x 4,6 cm. Cieśń grubości 0,4 cm.
Mam niską objętość tarczycy 12.5 ml (wyliczone ze wzoru (x*y*z*0.5)+(x*y*z*0.5), podczas gdy norma dla mężczyzn wynosi 15-25 ml.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Czerwiec 10, 2012, 17:43:51
czy rtęć ma też wpływ na problemy z kręgosłupem?

ponawiam pytanie, mam na myśli wypukliny w kręgosłupie?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 16, 2012, 16:47:35
czy rtęć ma też wpływ na problemy z kręgosłupem?

ponawiam pytanie, mam na myśli wypukliny w kręgosłupie?

rtec moze miec wplyw na wszystko, chocby z wzgledu na wplyw na immunologie i zdolnosc organizmu do gojenia sie ran.

np ktos nadwyrezy kregoslup z powodu wysilku, i normalnie organizm powinien te kosci/chrzastki podgoic a zamiast tego jest ciagly stan zapalny w tych tkankach - bo rtec zmienia immunologie w kierunku prozapalnym - mniejsze sa zdolnosci gojenia ran i mamy chroniczne  problemy z kregoslupem.

albo mamy przesiekliwe jelito z ktorego antygeny atakuja nam tkanki i powoduja ten stan zapalny.

wydaje mi sie ze skoro hg moze powodowac problemy ze stawami, to i u niektorych ludzi zamiast stawow, wrazliwy bedzie kregoslup.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Czerwiec 16, 2012, 16:50:10
dzięki , a czy mógłbyś zerknać na moj ostatni post o krwi w aktualnosci z cyklow chelatacyjnych
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: donna w Czerwiec 16, 2012, 18:02:05
Albo zaburzony transport mineralow powoduje zmiany w kosciach, skutkujace bolami.
Albo to na tle problemow neurologicznych i oslabienia nerwow biegnacych wzdluz kregoslupa - taki przypadek mam w rodzinie, latwiej wowczas o ucisk kregu na nerw i bol - a problemy neurologiczne też moga być na tle Hg.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 16, 2012, 18:06:43
scarp,

co do twoich wynikow krwii sprzed ilus tygodni , to nie jestem andym by to wybitnie zinterpretowac, ale widac charakerystyczne oznaki zatrucia rtecia:

1) masz chronicznie niskie/w dolnej granicy normy NEUTROFILE.

neutrofile sa komorkami odpornosiowymi ktore sa odpowiedzialne za walke z zakazeniami min grzybicznymi. to typowe ze albo u osoby grzybicami sa one podwyzszone (gdy organizm reaguje), albo ze chronicznie obnizone (gdy organizm tak dobrze nie reaguje na infekcje grzybiczne, jak przy zatruciu).

oczywiscie masz te neutrofile na granicy normy - i dlatego twoj lekarz to zignoruje -  ale to dlatego ze nie bierze pod uwage ze moze byc chroniczna infekcja grzybiczna ktora nie jest ustrojowa.

zwykle lekarze rozpoznaja infekcje grzybiczne ale wylacznie ustrojowe -gdy organizmy grzybicze np zajmuja organy, a to juz zagrozenie zycia. i wtedy te neutrofile moga byc bardzo obnizone, a nie na granicy normy.

tu oczywscie nie ma takiej sytuacji bo to nie jest ustrojowe zakazenie grzybem, tylko zakazenie sluzowki jelita co skutkuje "zatruciem" organizmu w wyniku przesiekliwego jelita - ktore tez nie jest rozpoznawane przez lekarzy:) i zaburzeniami organizmu.

dlatego sa te neutrofile tylko na granicy normy (dolnej) - bo tu ma miejsce przewlekla infekcja.

http://zdrowie.wieszjak.pl/niezbednik/wyniki-badan/268254,Morfologia-krwi.html#Neutrofile_NEUT (http://zdrowie.wieszjak.pl/niezbednik/wyniki-badan/268254,Morfologia-krwi.html#Neutrofile_NEUT)

zobacz co tutaj pisza o neutrofilach:

"Poniżej normy: obniżone wartości mogą wystąpić w wyniku zakażeń grzybiczych, wirusowych (grypa, różyczka), bakteryjnych (gruźlica, dur), pierwotniakowych (np. malaria)."

to sa problemy ktore powoduje rtec. roznica jest taka ze te infekcje nie sa ostre - dlatego nie daja duzego podwyzszenia czy obnizenia wartosci morfologii - tylko te infekcje przewlekłe, "utajnione"- dlatego sa nieznacznie zmienione wartosic morfologii.

sa tez inne parametry zab odpornosciowych u ciebie jak te limfocyty i monocyty po braniu zelaza.

http://zdrowie.wieszjak.pl/niezbednik/wyniki-badan/268254,Morfologia-krwi.html#Monocyty_MONO (http://zdrowie.wieszjak.pl/niezbednik/wyniki-badan/268254,Morfologia-krwi.html#Monocyty_MONO)

"Poniżej normy: spadek ich liczby może być wynikiem toczącej się w organizmie infekcji lub stosowania niektórych leków (np. glikokortykosterydów)."

2)i wlasnie - ZELAZO.

jak juz pisalismy tutaj o tym, organizmy osob zatrutych rtecia "nie lubia" zelaza.

rtec powoduje stres oxydacyjny, i organizm w zwiazku z tym bedzuie dazyl do obnizenia stresu oxydacyjnego ktory niszczy komorki ciala.

zelazo jest pierwiastkiem ktore indukuje stres oxydacyjny - dlatego wg Cutlera organizm osoby zatrutej bedzie dazyl do obnizenia zelaza w organizmie, nawet kosztem anemii - wszystko by uchronic sie przed stresem oxydacyjnym.

zelazo rowniez jest wykorzystywane przez mikro organizmy do rozwoju i w kryptoinfekcjach tez organizm moze dazyc do zrzucania żelaza.

dlatego pisalem ci ze moglbys sparwdzic ferrytyne - czy organizm bardzo magazynuje zelazo, czy wlasnie malo bo sie przed czyms broni.

i chyba nie szkodzi ze tego nie masz, bo masz wynik TIBC.

Cytuj
TIBC 54.9 umol/l (norma 53.7-71.6) Chyba dziwny wynik przy anemii

i sam zauwazyles slusznie ze to dziwnt wynik przy anemii.
normalnie przy anemii organizm dazy do zwiekszenia TIBC by podniesc zawartosc zelaza.
logiczne jest ze przy zatruciu gdzie organizm chce minimalizowac tres oxydacjny, reakcje bedzie odwrotna, bo obronna - organizm bedzie bronil sie przed zelazem i bedzie "na odwrot" obnizal TIBC.

http://zdrowie.wieszjak.pl/niezbednik/wyniki-badan/268254,Morfologia-krwi.html#Calkowita_zdolnosc_wiazania_zelaza_TIBC (http://zdrowie.wieszjak.pl/niezbednik/wyniki-badan/268254,Morfologia-krwi.html#Calkowita_zdolnosc_wiazania_zelaza_TIBC)

Poniżej normy: wartość TIBC maleje m.in. w zespole nerczycowym, przewlekłych zakażeniach, nowotworach, hemochromatozie, hemosyderozie, przeładowaniu organizmu żelazem, mocznicy oraz innych chorobach przewlekłych.

zatrucie rtecia i rozne formy autyzmu, jest niczym innym jak choroba przewlekla, ktore polega na przewleklych zakazeniach i stresie oxydacyjnym czyli tym samym na czym polega przeładowaniu organizmu żelazem. (wiec organizm zachowuje sie tak samo jak przy przeladowaniu zelazem, ktore powoduje stres oxyd. -> dazy do minimalizacji stresu i nie zwieksza zelaza w organizmie.).

Spojrz jeszcze tutaj na tabele o TIBC:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ca%C5%82kowita_zdolno%C5%9B%C4%87_wi%C4%85zania_%C5%BCelaza (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ca%C5%82kowita_zdolno%C5%9B%C4%87_wi%C4%85zania_%C5%BCelaza)

masz 3 warianty jak widzisz.
1) Niedokrwistość z niedoboru żelaza. - gdzie TIBC rosnie gdy zelazo niskie.
2) Niedokrwistość w przebiegu chorób przewlekłych. - gdzie TIBC wlasnie maleje, przy niskim zelazo niskie.
3) Ciąża lub stosowanie hormonalnej antykoncepcji, bez niedoboru żelaza. - co wiemy ze ciebie nie dotyczy.

I ewidentnie punkt nr2 pasuje do ciebie:

"Organizm wytwarza mniej transferyny (za to więcej ferrytyny), prawdopodobnie by trzymać żelazo zmagazynowane z dala od patogenu mogącego wykorzystywać je do rozwoju."

czyli organizm sie broni, nie?
tu akurat nie wspominaja o stresie oxydacyjnym, ale to sila rzecz sie ze soba wiaze.

W innych zrodlach znajdziesz tez ze maly TIBC, przy malym zelazie to odpowiedz organizmu na przewlekly stan zapalny.
A przewlekly stan zapalny wystepuje i przy przewleklych infekcjach i stresie oxydacyjnym.

Wszystkie 3 powoduje rtec.

Zauwaz tez ze "Po dwóch tygodniach suplementacji żelaza Sorbifer Durules":

Cytuj
Monocyty 1% (norma 2-8)
Limfocyty 49% (norma 20-45) NIEPOKOJĄCE

Twoje monocyty i limfocyty zaczely sie zachowywac jakbys walczyly z jakas utajniona infekcja. Logiczne jest ze mogla byc taka reakcja, bo te zelazo "podkarmialo" patogeny.
albo powodowalo stan zapalny i stres oxydacyjny - i w opowiedzi doszlo do reakcji immunologicznej.

I jesli chcesz zapytac:
"Ale ja sie czulem lepiej jak bralem zelazo, nie gorzej"!?

To jasne ze sie czules lepiej - bo miales ta anemie. wiec suplementacja zelazem zmniejszyla symptomy anemii  - ale spowodowala pewnie szkody gdzie indziej -znowu "po cichu".

I dlugo cos organizm reagowal na ta suplementacje, wiec bronil sie przed zelazem ewidentnie.

4) CHOLESTEROL


- jak sam zauwazyles masz maly cholesterol - to charakerystyczne dla zatrucia.
- masz male ratio HDL/LDL cholesterolu - co tez charakterystyczne dla zatrucie i dla stresu oxydacyjnego.


5) TARCZYCA:


cos z Ta tarczyca ewidentie sie dzieje, juz o tym z reszta pisalismy. Pewne jakas nadczynnosc. I to typowe dla zatrucia.

Cytuj
Mam niską objętość tarczycy 12.5 ml

Nie wiem co to moze dokladnie znaczyc, natomiast 1sza mysl to problem rozwojowy przez mala ilosc niektorych hormonow (nadnerczowo-plciowych) przy rozwoju. No i to tez zatrucie.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 18:24:29
Ale ja po braniu żelaza czułem się tak dobrze jak wtedy, gdy jeszcze nie miałem anemii. U mnie anemia nastąpiła z powodu krwawienia z wrzodu dwunastnicy (czarne stolce). Skoro żelazo u mnie powodowało takie szkody, to dlaczego czułem się tak dobrze jak się czułem zanim ta anemia się u mnie pojawiła? Skoro organizm się bronił przed żelazem, to dlaczego już po dwóch tygodniach suplementacji żelaza anemia wręcz przestała być odczuwalna? Czy powinienem unikać soli? Ciśnienie mam najczęściej 140/80, ale zdarza się zarówno 120/80 jak i 170/90. Dodam, że mierzy mi pielęgniarka, więc nie mogę wykluczyć efektu białego fartucha. Za to miałem założony kiedyś holter ciśnieniowy i wyszło mi średnio też 140/80.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 16, 2012, 18:27:34
scarp, wroc do postu i przeczytaj od poczatku ok? odpowiedzialem tobie jasno i wyraznie na ta watpliwosc.

wiem ze jestes niecierpliwy (aha, dieta bezsiarkowa na to pomoze :) ) ale na przyszlsoc przetraw w glowie troche post zanim na niego odpowiesz ok?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 18:34:30
jinx.pl: napisałeś:
Cytat: jinx.pl
To jasne ze sie czules lepiej - bo miales ta anemie. wiec suplementacja zelazem zmniejszyla symptomy anemii  - ale spowodowala pewnie szkody gdzie indziej -znowu "po cichu".
A ja mówię, że czułem się nie tylko lepiej niż wtedy gdy miałem anemię, ale czułem się nie gorzej niż wtedy ZANIM dostałem anemii.
No i nie wyjaśniłeś tego, że poziom żelaza w surowicy mam wysoki (wiele miesięcy po ukończeniu suplementacji), chociaż Cutler mówi, że osoby zatrute mają niski.
Czy powinienem łykać kapsułki z kwasami omega 3? Z jednej strony korzystnie wpływają na mózg, z drugiej strony obniżają cholesterol. Przez trzy miesiące łykałem olej z wątroby dorsz firmy Lysi i nie zauważyłem efektów.

Czy powinienem unikać soli? Ciśnienie mam najczęściej 140/80, ale zdarza się zarówno 120/80 jak i 170/90. Dodam, że mierzy mi pielęgniarka, więc nie mogę wykluczyć efektu białego fartucha. Za to miałem założony kiedyś holter ciśnieniowy i wyszło mi średnio też 140/80.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 16, 2012, 18:44:23
Cytuj
A ja mówię, że czułem się nie tylko lepiej niż wtedy gdy miałem anemię, ale czułem się nie gorzej niż wtedy ZANIM dostałem anemii.

scarp, mysl nad tym co czytasz bo to sie robi meczace.

Cytuj
To jasne ze sie czules lepiej - bo miales ta anemie. wiec suplementacja zelazem zmniejszyla symptomy anemii  - ale spowodowala pewnie szkody gdzie indziej -znowu "po cichu".

kluczowe slowo: "po cichu".

Cytuj
Czy powinienem łykać kapsułki z kwasami omega 3? Z jednej strony korzystnie wpływają na mózg, z drugiej strony obniżają cholesterol

a czy cutler poleca?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: donna w Czerwiec 16, 2012, 18:53:16
Bo nie zawsze "czuje się lepiej" oznacza "moje zdrowie się poprawia w dluzszej perspektywie".
Czasami "czuje się lepiej" oznacza "jakis symptom się oslabil ale dzieje się cos w moim organizmie co przyniesie w przyszlosci skutki negatywne".
Watek jest o doroslych, ale tak mniej wiecej było z moja Inga - czula się i funkcjonowala doskonale przez pare miesiecy, ale już wtedy w jej organizmie zaczelo dziac się źle i po paru miesiacach takiego "czuje się lepiej" - cofnela się do poziomu niemowlaka.
Przy czym nie mowie, scarp, że grozi Ci taki regres :) u malego dziecka regresy sa po prostu bardziej widoczne, bo male dzieci maja malo umiejetnosci. U doroslych pogorszenie zdrowia wyglada inaczej - moze być też tak, że nie wiaze się z jakimis odczuwalnymi symptomami, tylko po prostu cos w organizmie przestaje funkcjonowac jak trzeba albo - pomimo wysilku w poprawe zdrowia, jest ona nieosiagalna.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 18:54:29
A to ciekawe, bo moje funkcjonowanie społeczne się poprawia, a nie pogarsza, a już minęło 10 miesięcy od skończenia suplementacji żelaza.
Natomiast źle się czułem jak brałem leki na ciśnienie Tritace 5. Wtedy miałem największe problemy z jelitami, które złagodniały jak tylko odstawiłem ten lek.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 16, 2012, 18:56:32
Poprawia bo wzerasz ten cholerny cholesterol scarp a nie pomimo suplementacji zelazem.

Ale mozemy mowic a i tak nie dostrzezesz zwiazku -bedac w kolko zagrzybionym.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 19:10:03
Cytuj
A ja mówię, że czułem się nie tylko lepiej niż wtedy gdy miałem anemię, ale czułem się nie gorzej niż wtedy ZANIM dostałem anemii.

scarp, mysl nad tym co czytasz bo to sie robi meczace.

Cytuj
To jasne ze sie czules lepiej - bo miales ta anemie. wiec suplementacja zelazem zmniejszyla symptomy anemii  - ale spowodowala pewnie szkody gdzie indziej -znowu "po cichu".

kluczowe slowo: "po cichu".
Ale na forum była mowa, że po suplementacji żelazem osoby zatrute rtęcią czują się źle, a nie tylko dostają jakiś tam abstrakcyjnych "po cichu" nieodczuwalnych szkód.

Cytuj
Czy powinienem łykać kapsułki z kwasami omega 3? Z jednej strony korzystnie wpływają na mózg, z drugiej strony obniżają cholesterol

a czy cutler poleca?
[/quote]
Z tego co czytałem, to poleca. Ale nie wiem czy poleca, jak ktoś ma niski cholesterol.
[/quote]
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 19:10:59
Poprawia bo wzerasz ten cholerny cholesterol scarp a nie pomimo suplementacji zelazem.
Wcześniej też miałem tłustą dietę, a jakoś cholesterol miałem niższy i byłem chudszy. Przytyłem dopiero po usunięciu helicobacter.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 16, 2012, 19:28:36
Cytuj
Ale na forum była mowa, że po suplementacji żelazem osoby zatrute rtęcią czują się źle, a nie tylko dostają jakiś tam abstrakcyjnych "po cichu" nieodczuwalnych szkód.

"po cichu" znaczy ze po jakims czasie moga sie czuc zauwazalnie zle, ale to moze byc dluugo po tym jak brali zelazo. te zelazo w ich organizmie moze uruchomic jakis dodatkowy proces chorobowy ktory albo jest odczuwalny

1) od razu - i to zwykle u najbardziej zatrutych
2) po dluzszym okresie czasu gdy nie wiaze sie to z zelazem.

tylko wiesz co scarp?

naparwde nie zadawlbys tych wszystkch pytan, i robil research na wlasna reke ktory nie polega na pytaniu tomakina albo donnxa na forach, ale sam bys sie edukowal jak na inteligenta goscia przystalo,

... gdybys wywalil ta cholerna siarke.

my  z donna nie damy rady non stop na wszystko odpowiadac tobie bo pewnych oczywistych zwiazkow nie dostrzegasz albo nie szukasz odpowiedzi na wlasna reke - np czytajac wypowiedzi cutlera.

a to mozesz zrobic sam na wlasna reke jak kazdy inny czlowiek.

a jesli uwazasz ze sam nie potrafisz?
no to musisz zrobic cos z tym bys nagle potrafił.

a ze tego typu zaburzenia rozumowania abstrakcyjnego powoduje grzybica - a chyba ci ladnie wykazalem ze ja pewnie masz -
to trzeba wywalic  siarke - najlepiej calkowicie.

inaczej nie dostaniesz odpowiedzi na wszystkie gnebiace cie pytania.

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 21:33:12
A sama chelatacja bez wywalenia siarki? Jest jakiś sposób by zniwelować negatywne efekty żelaza? Co mieli lekarze zrobić, jak utraciłem tyle krwi, jeśli nie dać mi suplement żelaza?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 16, 2012, 21:43:20
jinx.pl: ominąłeś mojego posta w innym wątku:
jinx.pl: a obwarzanki krakowskie można jeść? Siarkę chyba mają, ale nie wiem jak dużo.
Smalec jest smaczny akurat z cebulą, a ona jest siarkowa. Podobnie do rosołu dodaje się często cebuli. Poza tym może byś wysłał moje wszystkie wyniki do Cutlera? Zobaczymy jak on oceni prawdopodobieństwo zatrucia na podstawie tych wyników. Czy kofeina ma jakiś wpływ specyficzny u ludzi zatrutych z rtęcią, na przykład czy nie łagodzi objawów zatrucia? Czy fluor w herbacie nie pogarsza sytuacji? Jak wytłumaczysz to, że się częściej przeziębiałem gdy nie piłem herbaty?

Źle mnie zrozumiałeś. Nie uważam diety niskosiarkowej za głodówkę. Mówiłem, że nie jadłem nic w szpitalu przez dwa dni, gdyż musiałem się w ten sposób przygotować do kolonoskopii, która nic nie wykazała (gdzie te stany zapalne jelit, skoro kolonoskopia ich nie wykazała?). Piłem wtedy też płyn przecyszcający, by opróżnić jelito. No i pytanie, czy skoro nie zauważyłem w tym czasie zmian w psychice (skoro nie jadłem nic, to na pewno nie jadłem siarki), to czy to świadczy, że siarka mi nie szkodzi. A może ta siarka jeszcze działała pomimo tego, że dwa dni nie jadłem? Dwa dni to w końcu nie jest tydzień. Poza tym chyba tylko głodówka by dała gwarancję, że żadnej siarki nie zjadłem. Czy sądzisz, że wątrobę można jeść przy próbie wykluczenia siarki? Co ze schabowymi? Co prawda mógłbym jeść bez panierki, ale jednak to nie jest to.

Kiedy się mogę spodziewać, że wrócisz do dyskusji z tomakinem? Nie wiem czy nie lepiej jest spróbować chelatacji bez próby wykluczenia żywności siarkowej.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Czerwiec 17, 2012, 00:18:56
Scarp, czego Ty właściwie chcesz? Mam wrażenie, ze jesteś bardzo przywiązany do swoich upodobań kulinarnych i to jest dla Ciebie najważniejsze.
Jesteś dorosły, zauwazyłeś? Dostałeś tu całą mase wskazówek ale nawet nie chce Ci się rzczywiście ich przemyśleć. Pij sobie swoje cappuccino, jedz jajka i co tam jeszcze chcesz, to tak naprawdę niczyja sprawa, jesteś dorosły i rób co chcesz. Nie chcesz diety niskosiarkowej? Nie stosuj, to proste. Chcesz? Stosuj.Dostałes na tacy żródła informacji, możesz sobie sam czytać Cutlera i wyciągać wnioski. Nie oczekuj, ze ktoś inny za Ciebie postanowi, ze taki czy inny posiłek będzie dla Ciebie własciwy. Takie decyzje podejmują rodzice za dzieci, dorosli sami wybierają.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 17, 2012, 00:43:28
Cytat: jinx.pl
cos z Ta tarczyca ewidentie sie dzieje, juz o tym z reszta pisalismy. Pewne jakas nadczynnosc. I to typowe dla zatrucia.
A wcześniej pisałeś, że moje wyniki tarczycy są dobre. Skąd wniosek, że coś się dzieje? Po samych objawach? Po samych objawach to mam wiele chorób.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 17, 2012, 21:17:45
Do jinx.pl: kiedy mogę się spodziewać, że wyślesz odpowiedź do tomakina. Nie wiem czemu nie odpowiedziałeś na moją prośbę, byś wysłał mi przynajmniej tę część odpowiedzi do tomakina, którą zdążyłeś napisać, ciekawy jestem co tam napisałeś.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 17, 2012, 22:10:04
nie wiesz bo jestes zagrzybiony. nie podkarmiaj go tak siarka a zaczniesz lepiej kumac.

1. kolonoskopia to nie to samo co dni na diecie bezsiarkowej. i mowie tu z wlasnego doswiadczenia, bo tez mialem kolonoskopie.
2. sa rozne formy stanow zapalnych, nie wszystkie musza by widoczne na kolonoskopii. immunologia to bardzo skomplikowana rzecz, a kolonoskopia to nie 'lustereczko powiedz przecie'
a jeslinie kumasz dlaczego tak jest - odgrzyb sie.

3. nie przypominam sobie ze pisalem ze tarczyca ok. jak juz to pisalem ze nie widac *niedo*czynnosci. a moze sie myle? juz nie pamietam dokladnie co pisalem. w kazdym razie nie interesuje mnie przeklajanie w cytatu z tego co pisalem, wiec odpusc se scarp:)
a jesli nie kumasz "dlaczego nie?" ? - odgrzyb sie.

4. tomakinowi odpowiem, ale *jak bede mial ochote*. kiedy? to nie twoja sprawa scarp. nie mam odpowiedzialnosci ani przed nim, ani przed toba scarp zeby wdawac sie w kolejna dyskusje z tomakinem. a to co najwazniejsze i tak na jego forum napisalem.
a jak tego nie kumasz? - odgrzyb sie.

dopoki nie przejdziesz na diecie bezsiarkowa na min. tydzien, nie bede wiecej z toba wdawał sie w dyskusje, scarp.
wszystkie potrzebne informacje masz tutaj na forum i to w postach na ktore tobie odpowiadalismy.

3mam kciuki.
pozdro.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Czerwiec 17, 2012, 23:18:59
jinx.pl: nie rozumiesz, że ułatwi mi czekanie konkretny termin w którym odpowiesz na post tomakina, a przynajmniej jakiś przedział czasowy?
Wskaż mi, który wynik badań tarczycy jest zły. Hormony i przeciwciała są w normie. Powiedz mi co szkodzi zacząć chelatację bez spróbowania diety bezsiarkowej? Jak spróbuję dietę bezsiarkową i okaże się, że działa, to będę miał problem, że będę musiał sobie tego wszystkiego zawsze odmawiać.
No i mógłbyś się podzielić efektami swojej chelatacji? Zakończyłeś ją już? Jakie efekty?
Tytuł: Odp: Zatrucia DOROSLYCH/ o miedzi.
Wiadomość wysłana przez: apple w Lipiec 04, 2012, 13:41:05
tak osoby zatrute zbyt dobrze wchlaniaja miedz z przewodu pokarmowego, wiec by nie przecholowac z miedzia dajemy cynk z kazdym posikiem ktory ogranicza jej wchlanianie bo jest antagonistyczny.
to samo z kazdym posilkiem robi molibden i wapn i witamina c. 

wspomaganie watroby w produkcji zolci wspomaga wydalanie nadmiaru miedzi.

hal-life miedzi w organizmie normalnej osoby to ok 35 dni. U osob ktore nie wydalaja dobrze miedzi w żólci ten okres poltrwania zwieksza sie do ok 175 dni i koncetracja miedzi w ciele wzrasta ok 5 krotnie. To zwykle podnosi poziom miedzi do toksycznego poziomu.

niskie poziomy hormonow tarczycy zwiekszaja poziom miedzi w ciele, i wiekszy poziom hormonow tarczycy i kortyzolu obnizaja go.

Witaminy A, B3, B5, B6 i C antagonizuja skutki dzialania miedzi, tak samo jak zelazo. Odpowiednia suplementacja ww moze pomoc ograniczyc toksyczne dzialanie miedzi.

(andy pisze o tym na str 99 "amalgam illness")

a tu znalazlam
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Lipiec 12, 2012, 21:01:01
Proszę o radę. Moja mama na bank jest zatruta rtęcią (amalgamaty całe życie, pracownik szpitala - tłuczące się termometry, chemikalia)Także autyzm mojej córeczki miał już swoje poczatki pokolenie wstecz. Ma objawy neurologiczne takie jak ciągłe dzwonienie i szumy w uszach, których przyczyny nie może zidentifikować (hormony, ucisk na kręgi szyjne itd.) a ja czuję, że to od rtęci. Poza tym opadająca powieka, ogólne zmęczenie, cofnięcie się intelektu itd. itd.
Po postępach mojej córeczki po chelatacji, sama jest zdecydowana na chelatację. Tylko na pewno jelita ma w stanie nie jakimś super, poza tym z dietą też może mnieć problem. TRUDNO jej się zebrać do tego. A nie chcemy czeka. ćCzy myślicie, że mogłaby ot tak spróbować zrobić sobie kilka cykli bez odgrzybiania, bez supli i jakiejś diety bardzo restrykcyjnej, żeby zobaczyć czy działa?Jest dorosla i autyzmu nie ma. Już ją ostrzegłam, że będzie źle sie czuć. Ale nie przestawi się na dietę, na suple, nie odgrzybi się dopóki nie zobaczy, że chelatacja działa, a że bez tych rzeczy - źle się czuje. Ostatnie plomby usunęła na pewno więcej niż trzy miesiące wstecz. Więc myślę o ALA. Co myslicie?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Lipiec 13, 2012, 10:46:52
Ja tak się chelatuje: suple biorę sporadycznie, z diety wyłączyłam tylko mleko, ale jem jego przetwory, ograniczyłam gluten. na cyklu biorę tylko ostropest plamisty, bo niestety bez tego wątroba pobolewa. Nie zauważam żadnych negatywnych reakcji. Za to czuję się lepiej, ustąpiły drętwienia, mgła mózgowa, część alergii.

Myślę, że Twoja mama spokojnie moze spróbować ALA:) Suplementy zawsze zdąży włączyć,a  jak bedzie się zle czuła - może wyeliminować gluten, mleko i siarkowe.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Lipiec 13, 2012, 10:55:04
hej, dzięki za odpowiedź:) a po ilu cyklach przyszła u Ciebie poprawa?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Lipiec 13, 2012, 13:01:47
Najszybciej ustąpiła mi alergia na kosmetyki. po ok 2 miesiącach używania DMSA
więcej nie pamiętam, siebie chelatuje przy okazji leczenia młodego:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Lipiec 13, 2012, 13:06:47
Cytuj
Ma objawy neurologiczne takie jak ciągłe dzwonienie i szumy w uszach, których przyczyny nie może zidentifikować (hormony, ucisk na kręgi szyjne itd.) a ja czuję, że to od rtęci.

nie ma co "czuc" , to sa klasyczna objawy rteci. :)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Lipiec 13, 2012, 13:09:31
Cytuj
Czy myślicie, że mogłaby ot tak spróbować zrobić sobie kilka cykli bez odgrzybiania, bez supli i jakiejś diety bardzo restrykcyjnej, żeby zobaczyć czy działa?Jest dorosla i autyzmu nie ma. Już ją ostrzegłam, że będzie źle sie czuć. Ale nie przestawi się na dietę, na suple, nie odgrzybi się dopóki nie zobaczy, że chelatacja działa, a że bez tych rzeczy - źle się czuje. Ostatnie plomby usunęła na pewno więcej niż trzy miesiące wstecz. Więc myślę o ALA. Co myslicie?

mozecie sprobowac.
tylko uprzedz ze jesli bedzie sie zle czuc, to nie to ze chelatacja nie dziala, ale bo przemieszczamy rtec, wiec neg skutki uboczne wynikaja z obecnosic rteci.

jesli da sobie wcisnac jakies suple na cykl to chociaz sylimarol i witamina c...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: apple w Lipiec 13, 2012, 15:48:11
Cytuj
Ma objawy neurologiczne takie jak ciągłe dzwonienie i szumy w uszach, których przyczyny nie może zidentifikować (hormony, ucisk na kręgi szyjne itd.) a ja czuję, że to od rtęci.

nie ma co "czuc" , to sa klasyczna objawy rteci. :)

poprawiam się, czuję to złe określenie - wiem, że to od rtęci - dzięki temu forum i Wam:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Sierpień 08, 2012, 22:29:58
Zapomniałam zameldować, że zrobiłam te 10 próbnych cykli, wszystkie dawki po 50mg i....NIC. Suplementów łykałam śladową ilość: każdego dnia cyklu tylko 200mg witaminy C, 15mg cynku, 72mg magnezu i 200j.m. witaminy E.
Aha, nie zmieniłam diety, nie odgrzybiałam się i nie robiłam żadnych przygotowań.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: scarp w Sierpień 09, 2012, 00:38:24
A skutków ubocznych też nie było?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Sierpień 09, 2012, 00:43:21
Żadnych skutków ubocznych.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Sierpień 17, 2012, 17:17:39
Obrazki - miaółam tak samo- opisałam to na początku tego wątku, tylkoja podnosiłam szybko dawki. Nie kontynuowałam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Sierpień 19, 2012, 15:59:28
czy podczas cyklu mogą boleć nerki? Jestem na 100 ALA + 25 DMSA
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Sierpień 19, 2012, 16:41:14
Duczki, jak bolą Cię nerki to musisz iść do lekarza, migusiem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 19, 2012, 16:45:20
Wow , Du-czki, jaka dawka! Od takiej to chyba wszystko moze bolec. Ja na 10 mg cierpialam.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Sierpień 19, 2012, 17:24:33
Obrazki..Nie strasz.. Nie wiem czy to nerki, moja znajomosc anatomii nie jest najlepsza...ale nie mam innej koncepcji co tam innego mnie może boleć. Podobny ból odczuwałam jak biłam candide, ..dlatego teraz mam takie skojarzenie.

Donna - 10 mg to ja nawet nie zauważałam... na 50 mg też bez problemów było. Na samym ALA 100 mg tylko głowa mnie bolała, ale teraz połączenie z DMSA jest nie do zniesienia. Odstawiłam DMSA, ciągne ALA. Za tydzien spróbuję 50 ALA i 25 DMSA...
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 22, 2012, 23:26:28
czy podczas cyklu mogą boleć nerki? Jestem na 100 ALA + 25 DMSA

moga, ja glownie tutaj obstawiam ze dmsa. pij duzo duzo wiecej wody z elektrolitami i moze cos na nerki jak pokrzywa warto sprobowac?
i jakby co sylimarol ma dzialanie ochronne na nerki.

no i zawsze mozesz chelatowac bez dmsa. (albo mniejsza dawka)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 22, 2012, 23:28:17
Cytuj
Podobny ból odczuwałam jak biłam candide, ..dlatego teraz mam takie skojarzenie.

aaa wlasnie. przypomnialem se ze problemy nie zwiazane z nerkami moga byc rowniez odczuwalne jako bol nerek.

kojarze bol nerek przy biciu candidy u siebie tez.
zakaldam ze nie wywalials siarki z diety?

w kazdym razie caly czas obstawiam dmsa, ale bardziej żee stymuluje grzyba.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 22, 2012, 23:48:58
Zapomniałam zameldować, że zrobiłam te 10 próbnych cykli, wszystkie dawki po 50mg i....NIC. Suplementów łykałam śladową ilość: każdego dnia cyklu tylko 200mg witaminy C, 15mg cynku, 72mg magnezu i 200j.m. witaminy E.
Aha, nie zmieniłam diety, nie odgrzybiałam się i nie robiłam żadnych przygotowań.

cutler mowil ze dorosli musza dluzej chelatowac by widziec roznice, ale jesli nie mialas zadnych efektow ubocznych na tej dawce - swoja droga ciekawe co by bylo na 100wce - i nie zauwazylas zadnych zmian w organizmie ostatnio na plus (albo wkrotce zauwazysz) to moze faktycznie nie jestes zatruta rtecia.

w kazdym razie plus za probowanie:)
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Sierpień 23, 2012, 12:34:27
Cytuj
Podobny ból odczuwałam jak biłam candide, ..dlatego teraz mam takie skojarzenie.

aaa wlasnie. przypomnialem se ze problemy nie zwiazane z nerkami moga byc rowniez odczuwalne jako bol nerek.

kojarze bol nerek przy biciu candidy u siebie tez.
zakaldam ze nie wywalials siarki z diety?

w kazdym razie caly czas obstawiam dmsa, ale bardziej żee stymuluje grzyba.

Nie, nie jem siarkowych za duzo, ale nie wyelimnowałam wszystkiego.

Ostatecznie skonczyło się tak, że najpierw odstawiłam dmsa, ale czułam się parszywie, więc wieczorem przerwałam cykl. Rano samopoczucie super.

Następny cykl zrobiena niższych dawkach, bo chyba przesadziłam:
Przy samym ALA 100 mg bolała mnie głowa i byłam rozdrażniona, a przeciez dodałam jeszcze 25 mg DMSA.

W ten weekend potestuję 50 ALA i 25 DMSA..

Jinx, i jeszcze pytanko - czy na cyklu na piwo można sobie pozwolic?:)

Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Sierpień 23, 2012, 14:53:53
nawet CIUT siarki ze standardowym zestawem węgli KARMI juz w jakims stopniu grzyba.

dorzucic do tego ala, plus dmsa (oba siarkowe) plus przemieszczanie sie rteci co oslabia uklad odpornosciowy plus fakt ze dmsa samo w sobie obniza troszke ilosc neutrofilii ----> jest gwarantem ze grzyb musi sie odezwac.

piwo jest siarkowe wiec bym odradzal. jesli juz musisz to jakas czysta z sokiem:) to nie bedzie siarki. ale wzialbym extra cynk plus inne mineraly i wit c bo alkohol zuzyje je w organizmie, a na cyklu sa nam potrzebne.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Sierpień 23, 2012, 16:44:46
po jazdach z zeszłego tygodnia ten cykl będzie na warzywkach i kaszach:) No more...
mam już swiadomość jak się muszą czuć nasze dzieciaki..zwłaszcza te chelatowane metodą DAN - na wysokich dawkach...
Grzybek jest - to pewne - u mnie od razu przerost widać na skórze twarzy i głowy - robią mi się takie dziwne pryszczyki.

Co do alkoholu, a co z winem (czerwonym)..jak znam życiepewnie też wysoko siarkowe (hihihi)..
eh, pewnie będę musiała wytrwac w abstynencji bo wysokoprocentowe mi nie idą:(
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: no vaccination w Październik 01, 2012, 15:45:48
A może ktoś ma tak jak ja ,walcze z chorobą syna 3 lata ,od 6 miesięcy bolą mnie wszystkie mięsnie w niektóre dni bardzo czasem wcale dotego tkanki pod skórą dłoni i stóp mam problemy aby utrzymać kierownicę + drętwienia i mrowienia kończyn ,niektóre mięsnie pracują bez mojej wiedzy cos ala tiki ,wpierw pomyslałem 3 lata walki z autyzmem robi swoje pewnie to stres +braki minerałów witamin ,ostra suplementacja nic nie pomaga ,więc myslę sobie może rtęć skoro młody zatruty zrobiłem więc cykl 25mg ala 0 rekakcji 2 cykl 25mg to samo 3 50 mg dalej nic 4 cykl 100 mg to samo następne 4 na 100 dalej zero poprawy aczkolwiek na cyklu trochę lepiej ale to raczej kwestia działania ALA na  mięsnie ,pózniej zrobiłem 3 cykle na 150 mg też bez efektów ,więc to raczej na 100 % nie rtęc podstawowe badania nic nie pokazują więc lekarze stwierdzili że to z nerwów ,ale postanowiłem sprawdzić temat candidy 3 tygodnie nystatyny to samo 0 die off ,priobiotyk CP 500-600 mld przy 1 dawce lekkie zdenerwowanie pózniej nie było już zadnej reakcji ,więc głupieje totalnie co mi jest ,pewnie zgodził bym się z lekarzami że to stres ale żona ma to samo i to mi nie daje spokoju problem pojawił się w tym samym czasie .
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: no vaccination w Październik 01, 2012, 15:58:09
i jeszcze dodam że zrobiłem sobie calego Tinusa i też nic .żeby było smieszniej to nawet na wadze przybieram bo po zeszłym roku to byłem już prawie zombie ,ale to nie dziwne jak się 24 h na dobe biega za małym potworkiem i nawet nie ma czasu na jedzenie
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 01, 2012, 17:38:53
Zatrucie nie musi być koniecznie rtęcią, niektórzy są bardziej obciążeni aluminium lub ołowiem.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 01, 2012, 20:03:15
A może ktoś ma tak jak ja ,walcze z chorobą syna 3 lata ,od 6 miesięcy bolą mnie wszystkie mięsnie w niektóre dni bardzo czasem wcale dotego tkanki pod skórą dłoni i stóp mam problemy aby utrzymać kierownicę + drętwienia i mrowienia kończyn ,niektóre mięsnie pracują bez mojej wiedzy cos ala tiki ,wpierw pomyslałem 3 lata walki z autyzmem robi swoje pewnie to stres +braki minerałów witamin ,ostra suplementacja nic nie pomaga ,więc myslę sobie może rtęć skoro młody zatruty zrobiłem więc cykl 25mg ala 0 rekakcji 2 cykl 25mg to samo 3 50 mg dalej nic 4 cykl 100 mg to samo następne 4 na 100 dalej zero poprawy aczkolwiek na cyklu trochę lepiej ale to raczej kwestia działania ALA na  mięsnie ,pózniej zrobiłem 3 cykle na 150 mg też bez efektów ,więc to raczej na 100 % nie rtęc podstawowe badania nic nie pokazują więc lekarze stwierdzili że to z nerwów ,ale postanowiłem sprawdzić temat candidy 3 tygodnie nystatyny to samo 0 die off ,priobiotyk CP 500-600 mld przy 1 dawce lekkie zdenerwowanie pózniej nie było już zadnej reakcji ,więc głupieje totalnie co mi jest ,pewnie zgodził bym się z lekarzami że to stres ale żona ma to samo i to mi nie daje spokoju problem pojawił się w tym samym czasie .

hmmm a moglabys wywalic na 7 dni siarke i powiedziec nam jak reagujesz?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: anuulkaa w Październik 04, 2012, 07:08:12
A co najlepiej odtruwa akuminium?
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: ebusiek w Październik 04, 2012, 09:58:36
Cytuj
A co najlepiej odtruwa akuminium?

malic acid /kwas jablkowy/, ale jak to stosować? Nie wiem
Nam w kwasach organicznych wyszedl podwyższony malic acid i teraz nie wiem czy mogę podać mu to doustnie przy takich wynikach. Nigdy tego nie dawalam.
Podobno chelatacja rtęci również wywala automatem aluminium.

Ja to jestem na bank zagrzybiona a konkretnie uklad moczowy. Po użyciu flukonazolu jak ręką odjąl wszystkie dolegliwości i nawet mniej depresji a po nystatynie nic.
Tytuł: Odp: Zatrucia (+ grzybice itp) DOROSLYCH i RODZICÓW.
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 04, 2012, 10:56:43
Ja stosowałam cyklami jak Cutlera co 4 godziny pół kapsułki, ale zrobiłam 3-4 cykle i była na nich poprawa podobnie jak na ALA. Nie wiem powinno się dawać jeśli poziom malic acid jest podwyższony, ja bym się wahała.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 27, 2012, 22:42:35
Kochani, czy uwazacie, ze przed rozpoczeciem chelatacji nalezy sobie zrobic zdjecie RTG pantomograf czy jakos tak, wszystkich zebow, zeby sprawdzic czy rtec z bylych plomb tam nie zostala gdzies gleboko???
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Grudzień 28, 2012, 00:23:50
boszsz jak mi sie marzy odtrucie...tylko te fajki przeklete co je zaczelam palic jakos nie chca mnie odstapić...

apple-rtęć z plomb to na pewno zostala-jesli masz tendencje/predyspozycje do jej slabego wywalania... Gorzej jesli fragment plomby jeszce gdzies tkwi... Ja mam problem z zebem na sztyfcie-za chiny nie wiem z czego to jest...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Grudzień 28, 2012, 04:54:54
Apple, ja bym sprawdzila, jezeli tylko masz taka mozliwosc
Tytuł: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Grudzień 28, 2012, 08:17:49
Apple,koniecznie. Zdjecie pokaze czy nie zostal fragment plomby. Wg mnie chelatowanie się bez zdjecia to dosc duze ryzyko. Ja zrobilam przed chelatacja takie zdjecie i pokazalam je swojemu dentyscie.

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 28, 2012, 08:58:59
Dzieki
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: p w Grudzień 28, 2012, 17:37:48
a ja dziś zaczynam swoją chelatację...
amalgamaty dawno usunięte (wypadły wszystkie na początku ciąży :( )
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 28, 2012, 20:40:37
Daj znac jak tam:)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 31, 2012, 22:51:28
Bliska mi osoba dorosla bedzie sie chelatowac wkrotce. Wazy 74kg. Minimalna dawka to 20,55mg, ale proponuje, zeby zaczela od 16,6mg. Bierze leki hormonalne Euthyrox na niedoczynnosc tarczycy i nasenne. Czy branie jakichkolwiek lekow koliduje z chelatacja ? 
Tytuł: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Grudzień 31, 2012, 22:53:14
Nie. I zaczelabym nawet od 10mg

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 31, 2012, 23:39:43
Dziekuje Donna.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama_gabi w Styczeń 01, 2013, 09:51:00
Szczesliwego Nowego Roku dla wszystkich!
Samych sukcesow  z odtruwaniem dla was i waszych dzieci.

Chelatuje Gabi od 3 miesiecy, tatus Gabi tez sie chelatuje (ma straszne efekty uboczne, chodzi doslownie po scianach i nie moze spac, wysypka na nogach od ktorej bardzo swiruje, mija po hydrokortyzonie) Sama tez chcialabym sie chelatowac, ale jak jeszcze u mnie dojda efekty uboczne i swiry odgrzybowe to kto opanuje sytuacje i bedzie szukac pomocy. Widza po mezu ze on nie jest w stanie sam dla siebie szukac pomocy. Wyglada jak zombi, w ogole nie sypia, czy to efekty od nadnerczy czy grzybek? Jest na diecie.
Tytuł: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 01, 2013, 12:14:17
Mamo_gabi,niech zmniejszy dawke i wspiera bardziej nadnercza. Nie wiem ile wazy,ale ja biore 800mcg chromu dziennie w 4 dawkach. Cynk tez jest wazny przy nadnerczach. Ale na pewno zmniejszylabym dawke,jaka by nie byla. Niektorzy dorosli toleruja 1 mg ALA.

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Styczeń 01, 2013, 12:57:03
A ja mam pytanie. Zaraz po usunięciu amalgamatu nie mozna podawac ALA przez 3 miesiace, prawda?
To wtedy moge chelatowac sie DMSA? przez jak dlugo?
Czy lepiej zaczekac te 3 miesiace i potem brac ALA?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 01, 2013, 12:58:01
Widza po mezu ze on nie jest w stanie sam dla siebie szukac pomocy. Wyglada jak zombi, w ogole nie sypia, czy to efekty od nadnerczy czy grzybek? Jest na diecie.

diecie bezsiarkowej? bo to extremalnie wazne na chelatacji. siarka w diecie na cyklach spowoduje meeeega symptomy. jesli czlowiek chce sie czuc lepiej, to musi wywalic siarke.
poza tym potrzebne jest to co donna mowi: mniejsza dawka, wspiaranie nanderczy, antyoxydanty pare razy dziennie. jako osoba dorosla moze sprobowac brac dhea na nadnercza, do zamowiania w allegro. dhea jest extremalnie pomocne dla wielu ludzi w poprawie samopoczucia.
mezczyzni powinni brac od 50-100mg dhea. moga tez mniej jesli nie maja dostepu do wiekszej dawki, mniejsza to zawsze cos. dhea jest bardzo pomocne na nadnercza, dla regenaracji organizmu, ochrony tkanek...
obok tego krem HC, i lukrecja nad ranem.
Jezeli moze maz dostac recepte na hydrokortyzon w tabletkach, to moze brac max 20mg dziennie HC w tabl, ale nie wiecej.
Taka dawka jest do 20mg jest bezpieczna i nie powoduje supresji nadnerczy ani oslabienia odpornosci, ale dawki powyzej juz moga.
Wowczas taka dawka jest rozbita: rano 10mg, po 4h 5mg i po kolejnych 4 znow 5mg.

Mozna oczywscie mniej jesli tyle wystarcza.

Cytuj
Sama tez chcialabym sie chelatowac, ale jak jeszcze u mnie dojda efekty uboczne i swiry odgrzybowe

Efekty uboczne w pelni mozna opanowac jesli dobrze zaprojektuje sie chelatacje i podpasuja ja pod wlasny organizm.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 01, 2013, 13:00:06
A ja mam pytanie. Zaraz po usunięciu amalgamatu nie mozna podawac ALA przez 3 miesiace, prawda?
To wtedy moge chelatowac sie DMSA? przez jak dlugo?
Czy lepiej zaczekac te 3 miesiace i potem brac ALA?

co do ala - prawda

po 4 dniach od usuniecia amalgamatu ostaniego mozesz zaczac DMSA i chelatowac sie tak dlugo jak chcesz. Po 3ech miesiach mozesz dorzucic ala i chelatowac sie na ala + dmsa.

Dlugosc cykli dmsa tez zalezy od twojej tolerancji. standardowo 3 dni on 4 dni off, ale oczywscie mozesz dluzej sie chelatowac jesli masz sily.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Styczeń 01, 2013, 13:27:05
Dzieki Jinx!
A czy po tych 3 miesiaca moge chelatowac sie TYLKO ALa? wychodzi duzo taniej...
Tytuł: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 01, 2013, 13:57:17
Mozesz dottie :)

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Styczeń 01, 2013, 14:18:07
Niektorzy dorosli toleruja 1 mg ALA.

U mnie bez problemu przeszła dawka 50 mg
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 01, 2013, 14:42:02
U mnie przechodziło 100 mg, a potem nagle 10mg stało sie problemem.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 01, 2013, 17:36:05
Dzieki Jinx!
A czy po tych 3 miesiaca moge chelatowac sie TYLKO ALa? wychodzi duzo taniej...

tak jak najbardziej. ALA to glowny i najwazniejszy chelator.

zaleta uzywania dmsa tuz po usuwaniu amalgamatow jest to ze pomoze nam wylapac troche rteci jaka dostalismy przy usuwaniu, a zatem zmniejszy szanse dotrucia sie z powodu usuwania. (tak jak bylo np ze mna :/ )

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 01, 2013, 17:41:56
U mnie przechodziło 100 mg, a potem nagle 10mg stało sie problemem.

tak bywa. chelatacja przebiega czesto w sposob bardzo nieregularny.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Styczeń 02, 2013, 00:36:17
a jak dokladnie sie dotrules? Wiec podsumowujac jaka jest najbespieczniejsza opcja chelatacja zaraz po usuniecu amalgamatu?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 02, 2013, 11:07:47
mezczyzni powinni brac od 50-100mg dhea. moga tez mniej jesli nie maja dostepu do wiekszej dawki, mniejsza to zawsze cos. dhea jest bardzo pomocne na nadnercza, dla regenaracji organizmu, ochrony tkanek... obok tego krem HC, i lukrecja nad ranem.

Jinx, A DHEA dla kobiet w jakiej ilości?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 02, 2013, 11:53:10
maxymalnie 50mg. dopasowac trzeba sobie do wlasnego organizmu. 50mg mozna jeszcze brac.

ale goraco wszystkim doroslym zatrutym czy nie zatrutym polecam - dhea jest swietne dla organizmu.
(tylko apel do wszystkich: pod zadnym pozorem nie podawac dzieciom!)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 02, 2013, 14:06:21
Dzięki Jinx:)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Styczeń 03, 2013, 21:54:45
a co powiedzie o podawaniu NAC? Ostatnio trochę o tym czytalam i wydaje mi sie ze to ma sens jesli chodzi o autyzm, a także nas rodzicom.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ebusiek w Styczeń 04, 2013, 00:19:54
Cytuj
ale goraco wszystkim doroslym zatrutym czy nie zatrutym polecam - dhea jest swietne dla organizmu.
no nie wiem ...
Ja bralam dhea ok 3 miesiące, rewelacyjnie wcale się nie czulam. Za miesiąc jestem umówiona z lekarzem od chorób piersi, ponieważ wyczuwam bolesne "coś tam"
Dziewczyny, chlopaki przeczytajcie cobie doklanie przeciwskazania do stosowania dhea, wcale nie jest dla wszystkich dobre.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: natalia1985 w Styczeń 04, 2013, 12:37:48
wiecie ja w pod koniec miesiaca bede miała usunięta tzw. srebrne wypełnienie hehe......jestem podekscytowana ponieważ to mój jedyny egzemplarz i chelatacji nadejdzie czas. jednak tak sobie mysle ,czy mam sie do tego przygotować tak jak Nasze dzieci? dieta i suple najpierw? hmm zapewne tak....... zamówie DMSA i skorzystam przed ALĄ.... troche sie boje tego wszystkiego, najbardziej skutków ubocznych chelatacji............. wiecie ja to i tak rozstrojona jestem na maxa.......co dzień coś.....dzis ból żołądka, jutro głowa, potem nerki,potem zab i tak dzień w dzień coś..........ale wszystkie badania wskazują żejestem zdrowa jak ryba hehe wiec jak tak sobie myslę, o skutkach ubocznych to aż się lękam........ wydaje mi się też że mam mega candide rozrośniętą alemoże to tylko mój wymysł, z tym ze trdno jest mi przejść na diete antygrzybiczną ponieważ po 3 dniach bez cukru, ziemniaków , siarki i wszystkich innych karmideł grzybola dostaje ostrych bóli żołądka.......dosłownie masakra ,do tego zapalenie ucha, kiedyś lekarka myslała ze to wrzody mam.......... a najśmieszniejsze jest to że jak zjem sobie pizze czy frytki to bole żołądka mijają;/ jak opisałam to kiedyś Pani doktor to nie uwierzyla za bardzo.........ale teraz i wiążę ten ból z biciem grzyba.......i tak mysle ze muszę się go pozbyć przed chelatacją,,,,,,,,,z tym, że trochę ciężko z tymi bocznymi skutkami przetrwać:( chyba ze to nie od tego ehhh
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 04, 2013, 13:39:41
Cytuj
ale goraco wszystkim doroslym zatrutym czy nie zatrutym polecam - dhea jest swietne dla organizmu.
no nie wiem ...
Ja bralam dhea ok 3 miesiące, rewelacyjnie wcale się nie czulam. Za miesiąc jestem umówiona z lekarzem od chorób piersi, ponieważ wyczuwam bolesne "coś tam"
Dziewczyny, chlopaki przeczytajcie cobie doklanie przeciwskazania do stosowania dhea, wcale nie jest dla wszystkich dobre.

ok racja, moglem rozwinac.

piszac ze dhea jest swietne dla organizmu mam na mysli z jest to "hormon mlodosci" ktory jest neuroochronny, przeciwdepresyjny, przeciwzapalny... ma duzo pozytywnego 'ochronnego' wplywu na organizm, a masa badan naukowych potwierdza jego dobra tolerancje przez ludzi.

jest rowniez prekursorem dla hormonow plciowych. Co samo w sobie jest czyms w porzadku, bo zdrowi mlodzi ludzie (a wszyscy bysmy chcieli tacy byc) maja duzo hormonow plciowych jak i dhea.
te hormony plciowe i ich proporcje ulegaja zaburzeniu z wiekiem oraz przy procesach chorobowych.

(http://www.womentowomen.com/images/articles/metabolicpathways.jpg)


i dlatego niektorzy ludzie juz maja problem np dominacji estrogenowej gdzie za duzo estradiolu w organizmie nie jest zrownowazone dostateczna iloscia progesteronu. i dominacja estrogenowa wiaze sie wlasnie z bolem piersi i wyczuwalnymi bolesnymi "cos tam" o jakich wspominasz ebusiek, bo estradiol niekontrolowany robi b duzo problemow.

zdarza sie wowczas ze przy suplementacji dhea, ktora jest prekursorem hormonow w tym estradiolu,  podniesie dodatkowo dodatkowo estradiol i wowczas bedzie to jak oliwa do ognia.

cos takiego moglas doswiadczyc ebusiek. natomiast nie jest to de facto problem szkodliwosci dhea, bardzej problem  niezbilansowanej produkcji hormonow pochodzacych z dhea.
gdyby np twoj lekarz  (czego sie nie spodziwam ) zastosowal u ciebie progesteron w polaczeniu z dhea , wowczas pewnie odczuwalabys wszystkie dobre strony dhea , bez negatywnych skutkow ktore biora sie z nadwyzki estradiolu, dlatego ze progesteron by przed tym chronil ciebie.
i to jest naturalny stan organizmu: dhea na odpowiednio wysokim poziomie + estrogeny i progesteron w rownowadze. (plus androgeny bo progesteron rownowazny tez androgeny).

niestety obecnym podejsciem lekarzy jest wylac dziecko z kapiela: czyli nakazac odstawic dhea, pozbawiajac pacjenta jednoczesnie pozytywow dhea, zamiast ustawic organizm pacjenta tak by mogl dobrze korzystac z dhea.

ps. w braniu dhea wazne jest rowniez dopasowanie dawki.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Styczeń 04, 2013, 14:14:38
czy mozna w jakis sposob zbadac zapotrzebowanie (niedobory) na dhea?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 04, 2013, 14:35:23
tak, badasz dhea-s we krwii w laboratorium nad ranem, koszt chyba kolo 30 zlotych.

przy czym nie ma sie co sugerowac normami podanymi przy wyniku, poniewaz one sa podane zarowno dla 20latkow jak i 80latkow, a w koncu dhea znacznie spada z wiekiem i odzwierciedla spadek formy organizmu z wiekiem.

wynik pokaze ci czy jestes w swoim przedziale wiekowym lub nie, dla najlepszego zdrowia dhea powinno byc na poziomach charakterystycznych dla 20-25 latkow.

normny hormonalne z przedzialami wiekowymi sa na wielu stronach zagranicznych, chocby na wikipedii.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 04, 2013, 14:45:39
dla rodzicow ktorzy zamawiaja suple z usa druga opcja wspomagania hormonow w tym dhea, jest suplementacja pregnenolonem.

(http://www.womentowomen.com/images/articles/metabolicpathways.jpg)

odsylam do wykresu wyzej: pregnenolon jest z kolei prekursorem dla dhea, jak i kortyzolu i progesteronu.
ma rowniez podobne wlasciwsci do dhea: przeciwzapalne, neuroochronne, przeciwstresowe. (z reszta tak naprawde wszystkie 3 glowne hormony steroidowe: pregnenolon, dhea i progesteron je maja)

wiec suplementacja pregnonolonem wspomaga wszystkie steroidowe szlaki hormonalne i moze byc lepsza alternatywa niz dhea dla niektorych osob, chociazby bo moze pomoc w lepszym zrownowazeniu hormonow (chociazby bo pregnenolon moze podnosic tez progesteron obok dhea)

wszystko zalezy oczywiscie od indywiudalnej biochemii roznie ludzie reguja, niektrzy lepiej  na dhea, niektorzy na pregnenolon a inni na kombinacje.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Styczeń 04, 2013, 22:19:27
Jinx, to jest bardzo ciekawe, dzieki!
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 05, 2013, 16:50:32
odebralam wyniki morfolologii (nędzne, swoją drogą)  i rodzinna po wywiadzie skierowala mnie do endokrynologa z podejrzeniem nieprawidłowej pracy /obciążenia nadnerczy .

Zobaczymy co mi powie.


Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 05, 2013, 16:52:53
a mozesz du-czki wynikami sie podzielic z nami?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 05, 2013, 17:23:02
a proszem bardzo

leukocyty 7,0 (4,0 - 10)
erytrocyty 4,6 (3,7 - 5,1)
hemoglobina 10, 1 (12-16) L
hematokryt 33 (37-47) L
MCV 72 (80-99)L
MCH 22 (27-35)L
MCHC 30,3 (32-37) L
Płytki 306 (140-440)
RDW-CV 17,6 (11,6-14,8) H
PDW 19,3 (9-17) H
reszta w normie, tylko
Eozynofile 0,45 (0,10-0,50) L

cholesterol całkowity -80 mg/dl
HDL - 41
LDL - 21
TRÓJGLICERYDY 92
AST 15
ALT 10

SÓD - 134 (136-146) L ->i to,plus ciągłe zmęczenie, senność, pożądanie soli, hashimoto, naprowadziła ją na trop nadnerczowy
POTAS - 4,00 (3,5-5,10)
WAPŃ CAŁKOWITY 2,24 (2,20-2,65)
TSH - 6,471 (0,35-4,94)H

Mocznik 20,75 (17-43)
Kreatynina 0,73 (0,50-1,20)
Glukoza 85 (70-99)

reszta wyników w normie (poza cięzarem moczu, który jest za lekki)

Dostałam żelazo i skierowanie do endokrynologa
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: anaza w Styczeń 05, 2013, 17:36:48
Du-czki polecam do przeczytania mój wątek o przygodach endokrynologicznych - może macie coś podobnego
http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/tarczyca-wyniki-ew-leczenie/ (http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/tarczyca-wyniki-ew-leczenie/)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 05, 2013, 17:42:06
Czytalam i pamiętam:)

Ale ja mam Hashimoto zdiagnozowane, Jestem na euthyroxie (150 mg dziennie)
Teraz pewnie endo znowu mi podniesie dawkę hormonów:(
Ponakładały mi się objawy niedoczynności,nadnerczowe i niedkrwistośc/anemia i czuje fatalnie.. Najchętniej bym nie wychodziła z łóżka:(

Ale ciągle liczę, że kiedyś, po chelatacji hashi się cofnie ;-)

Jinx, pamiętam że Ty i Donna odradzaliście suplementecje żelazem u osób zatrutych.. Co robić w takiej sytuacji? Brać/ nie brać?

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 05, 2013, 18:56:05
Cytuj
Jinx, pamiętam że Ty i Donna odradzaliście suplementecje żelazem u osób zatrutych.. Co robić w takiej sytuacji? Brać/ nie brać?

jak hemoglobina jest niska to zelazo brac ale ostroznie. nalepiej jakbys sobie monitorowala poziom zelaza i ferrytyny we krwii.


Cytuj
SÓD - 134 (136-146) L ->i to,plus ciągłe zmęczenie, senność, pożądanie soli, hashimoto, naprowadziła ją na trop nadnerczowy

jestem zdziwiony ze lekarka to zauwazyla w ogole a nie zignorowala. ale to faktycznie typowe dla nanderczy, mialem identyczne wyniki.

Cytuj
Ale ciągle liczę, że kiedyś, po chelatacji hashi się cofnie ;-)

Inguni donny hashimoto cofnelo sie po ktoryms cyklu chelatacji.

Cytuj
cholesterol całkowity -80 mg/dl

za niski cholesterol choc lekarze w ferworze kampani antycholesterolowej moga tego nie zobaczyc.
silnie sugeruje uposledzenie szlaku metabolicznego cholesterolowego.

on dotyczy tez naszych nadnerczy bo produkowany z cholesterolu---> jest pregnenolon ---> dhea i progesteron etc etc
odsylam do wykresu wyzej.

Cytuj
TSH - 6,471 (0,35-4,94)H
- i pewnie niedoczynnosc tarczycy ktora w pelni sie zgadza z powyzszym.
odpowiednie ilosci hormonow tarczycy potrzebne sa by w nadnerczach i tkankach obwodowych dochodzilo przy pomocy witaminy A do konwersji cholesterolu do---> pregnenolonu.

(z tego samego powodu suplementacja witamina a moze troche wspierac produkcje hormonow)
Tytuł: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 05, 2013, 19:02:50
Po czternastym :)

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 05, 2013, 19:31:07
Dzięki Jinx za sugestie, dorzucę tran do mego zestawiku suplementów. A co byś radził na nadnercza: dhea, lukrecję (czy przy wrzodach żołądka można?) krem hydrokortyzonowy???
Muszę jakoś dotrwać do wizyty u endokrynologa.

Co do Hashi u Ingusi - Pamiętam,pamiętam..i dlatego pozwalam sobie mieć nadzieję :)
Choć u mnie pewnie tak szybko nie pójdzie, bo rtęć w sobie nosze dużo dłużej:)

Cholesterol niski (poniżej 100) miałam jak sięgam pamięcią (jak miałąm 16 lat?) Lekarze na to wcale nie zwracają uwagi, jedna taka mądra powiedziała że powinnam się cieszyć że jest za niski...ha..
Co ciekawe - przy niskim cholesterolu mam cały woreczek żółciowy kamyków... Czy to możliwe, że on sie tam gromadzi?



Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 05, 2013, 19:43:14
Dzięki Jinx za sugestie, dorzucę tran do mego zestawiku suplementów. A co byś radził na nadnercza: dhea, lukrecję (czy przy wrzodach żołądka można?) krem hydrokortyzonowy???

wszytsie 3 + lukrecja dziala oslonowo przeciwzapalanie na wrzody.


Cytuj
Co do Hashi u Ingusi - Pamiętam,pamiętam..i dlatego pozwalam sobie mieć nadzieję :)
Choć u mnie pewnie tak szybko nie pójdzie, bo rtęć w sobie nosze dużo dłużej:)

to bez znaczenia.

Cytuj
Cholesterol niski (poniżej 100) miałam jak sięgam pamięcią (jak miałąm 16 lat?) Lekarze na to wcale nie zwracają uwagi, jedna taka mądra powiedziała że powinnam się cieszyć że jest za niski...ha..
Co ciekawe - przy niskim cholesterolu mam cały woreczek żółciowy kamyków... Czy to możliwe, że on sie tam gromadzi?

tak po prostu skopany caly metabolizm cholesterolu, min w watrobie. uklada sie w jedna calosc.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 06, 2013, 15:23:57
Dzięki Jinx za sugestie, dorzucę tran do mego zestawiku suplementów.

Wit A w tranie to moze byc za mało. Pamietajcie ze zatruci potrzebuja wiekszych dawek.
10tys dziennie witaminy powinno starczyc.

Andy mowi ze syntetyczna moze byc, ale jak ktos bardzo chce stosowac naturalna wersje witaminy A, to sa takie dawki pochodzace np z tranu w amerykanskich suplach. (allegro/iherb...)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Styczeń 10, 2013, 21:22:37
Dzięki Jinx :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Styczeń 10, 2013, 22:03:10
Czy po wywaleniu amalgamatu trzeba odczekac 3m?
Nie moge zapodac sobie kilka cykli DMSA i zaczac z ALA?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 11, 2013, 11:03:56
Po 4 dniach możesz wejść z DMSA.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 12, 2013, 15:57:57
A po 3ech miesiacach z ALA.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Styczeń 13, 2013, 16:17:50
Proszę o radę,przymierzam się do pierwszych zakupów dla siebie, żeby zacząć chelatację. Czy te produkty mogą być? Chodzi mi oczywiście o cenowe minimum.
http://sklep.swanson.com.pl/pl/p/Cytryniany-Multi-Mineral-Citrate-suplement-diety/129 (http://sklep.swanson.com.pl/pl/p/Cytryniany-Multi-Mineral-Citrate-suplement-diety/129)
http://www.iherb.com/Now-Foods-Eve-Superior-Woman-s-Multi-Capsules-Iron-Free-120-Veggie-Caps/575 (http://www.iherb.com/Now-Foods-Eve-Superior-Woman-s-Multi-Capsules-Iron-Free-120-Veggie-Caps/575)

Czy ten ALA  może być, czy lepszy z Kirkmana?
http://sklep.swanson.com.pl/pl/p/Ala-Kwas-alfa-liponowy-50mg-suplement-diety/111 (http://sklep.swanson.com.pl/pl/p/Ala-Kwas-alfa-liponowy-50mg-suplement-diety/111)

Oczywiście muszę pamiętać o wątrobie, bo mocno osłabiona,a nadnercza nie mam pojęcia, ale lukrecja pewnie nie zaszkodzi.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Styczeń 14, 2013, 10:01:13
Czy ten ALA  może być, czy lepszy z Kirkmana?
http://sklep.swanson.com.pl/pl/p/Ala-Kwas-alfa-liponowy-50mg-suplement-diety/111 (http://sklep.swanson.com.pl/pl/p/Ala-Kwas-alfa-liponowy-50mg-suplement-diety/111)

Jasne że może byc.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 14, 2013, 12:53:00
Proszę o radę,przymierzam się do pierwszych zakupów dla siebie, żeby zacząć chelatację. Czy te produkty mogą być? Chodzi mi oczywiście o cenowe minimum.
http://www.iherb.com/Now-Foods-Eve-Superior-Woman-s-Multi-Capsules-Iron-Free-120-Veggie-Caps/575 (http://www.iherb.com/Now-Foods-Eve-Superior-Woman-s-Multi-Capsules-Iron-Free-120-Veggie-Caps/575)

ta zawiera kwas alfa liponowy, odpada!!!
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Styczeń 14, 2013, 18:42:38
o kurcze, aż gorąco mi się zrobiło, nie zauważyłam.
Zwracałam uwagę, żeby nie było żelaza, bo pisaliście, że Cutler odradza suplementację żelazem podczas chelatacji, ale ALA przeoczyłam. Będę ostrożniejsza.
Czyli nadal szukam jakiejś multiwitaminki.


Dziękuję Jinx, że czuwasz, na prawdę :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: AlWiK w Luty 03, 2013, 22:23:36
Pisaliście o bólu nerek podczas chelatacji DMSA. Ja właśnie przerabiałam to u siebie. Oprócz standardowej toalety co 10 min miałam potworny, ciagnący ból nerek. To był mój pierwszy cykl i na dawce zaledwie 5 mg a cułam się parszywie. Pierwszy dzień znioslam jeszcze ok ale dwa kolejne to permanentny ból głowy i własnie nerek. Noc po cyklu prawie całą  przeryczałam...Ostatnio czułam się tak źle chyba na początku ciązy kiedy hormony szalały. Mam nauczkę i nawet nie biore sie za kolejny bez wprowazdenia ekstremalnej diety bezsiarkowej i wspomagania nadnerczy.

Wrażliwość osobnicza chyba tez ma duże znaczenie bo zarówno ja jak i mój mały reagujemy silnie nawet na małe dawki czegokolwiek, czy to homeo czy to chelator .

A wracając do bólu nerek miałam parę lat temu nieswoiste zapalenie nerek, ktore lekarze najpierw zdiagnozowali jako rwe kulszową bo w moczu nie było ani erytro ani leukoc. Dopiero kiedy przez dwa tygodnie goraczka nie spadala ponizej 39 i zaczelam doslownie sie trzasc przyjeli mnie na nefrologie. Posiew nic nie wykazał a urografia jedynie podwójny uklad miedniczkowo - kielichowy. Przez 3 tyg zwijałam się z bólu nerek a badania w zasadzie nic nie wykazały. pod koniec pobytu jedynie jakies sladowe ilosci erytro w moczu. Jeden z profesorów wpisał mi po wywiadzie i "oględzinach" Candydoza w karte. W rezultacie dopiero po Cyproneksie i Flumykonie plus probiotykach bóle ustapiły i wypisano mnie. Wtedy miałąm jeszcze w buzi dwie nadszarpniete zębem czasu srebrne plomby . Tak sobie mysle, że pewnie miały na to wszystko ogromn wpłw. Nerki to mój słaby punkt.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Luty 04, 2013, 11:27:59
Ja nie miałam nigdy problemów z nerkami,ale jak przegne z dawką to właśnie drugi, trzeci dzień boląmnie plecy z tyłu na wysokości nerek.. Nie wiem czy to nerki,czy nadnercza (czy nadnercza mogą boleć?) ale jak się tak zdarzy to do konca cyklu nie nadaję się do niczego.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Luty 04, 2013, 18:58:17
Jako dziecko chorowałam na nerki, kolka nerkowa potrafi dać w d.... Zawsze ratowałam się gorącą kąpielą lub termoforem. Lekarze zabraniali, ale ulga w bólu była ważniejsza.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 04, 2013, 20:28:19
Ja nie miałam nigdy problemów z nerkami,ale jak przegne z dawką to właśnie drugi, trzeci dzień boląmnie plecy z tyłu na wysokości nerek.. Nie wiem czy to nerki,czy nadnercza (czy nadnercza mogą boleć?) ale jak się tak zdarzy to do konca cyklu nie nadaję się do niczego.

z tego co wiem i co kojarze co mowil cutler to bole w okolicach nerek nie maja nic wspolnego z ta okolica (nerki/nadnercza), ale to "promieniuje" z innych czesci ciala. (problem jest gdzie indziej, tam odczuwalny tylko)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Du-czki w Luty 05, 2013, 16:16:26
no, to przynajmniej pocieszyles, ze to nie nerki siadaja ..
bo nadnercza to padnieta na bank. nawet skierowanie do endo rodzinna wypisała. Tylko termin do sensownego endo na połowę maja...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Luty 16, 2013, 08:14:07
Ja muszę się pochwalić, muszę!!!:)
Przeszłam pierwszy pełny cykl, troszkę ponad 3 doby, 10 mg ALA. Żyję i mam się dobrze!!!:) Bałam się strasznie hehe. Ale człowiek jest głupi, tak boi się uwierzyć w magię internetu i forum. Teraz wiem, że wszystko się sprawdza:D
W trakcie cyklu było mi wiecznie zimno w domu chodziłam w dwóch długich rękawach, wieczorem dwie kołdry, ale nie było to jakieś męczące. Objawów negatywnych prawie wcale, od czasu do czasu lekkie ćmienie z tyłu głowy i nerek. Ale bardzo krótkotrwałe i w ogóle mi to nie przeszkadzało. Raz złamałam dietę, zżarłam placki z jabłkami oczywiście podwędziłam małej enzym, ale miałam stracha. Na szczęście skończyło się właśnie na tym delikatnym "ćmieniu" w potylicy.
Po cyklu byłam lekko poddenerwowana, słaba, ale szczerze bez diety i bez chela nie raz miałam dni wścieklizny.
Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę mogła napisać o jakiś pozytywnych efektach chela na moje zdrowie.
w czwartek jadę do Pani T, zacznę rozmowę o chelatacji małej, myślę, że ciężko ją będzie przekonać, bo córcia idzie pięknie do przodu i według niej nie trzeba tego zakłócać, ale może ... wiecie sami jakie mamy marzenia i nadzieje :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 16, 2013, 12:45:26
Laoni brawo!!! Reakcje standardowe
I bardzo zazdroszcze :) mysle ze poozytywy odczujesz już niedlugo :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 16, 2013, 13:19:50
Super, ja też zazdroszczę, ale już niedługo odstawiam małego i też się będę chelatować:)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: p w Luty 18, 2013, 14:05:10
za mną kilka cykli chelatacji i nic szczególnego... w trakcie ostatniego odwrotnie niż laoni było mi dość ciepło, choć normalnie jestem wielkim zmarźluchem, który w domu chodzi w 3 swetrach i i zasypia pod dwiema kołdrami ;), poza tym miewam bóle głowy, a właściwie takie ukłucia, kilka razy w ciągu dnia, ale nie jest to uciążliwe. i standardowo w sobotę od rana jestem poddenerwowana i wszystko wyprowadza mnie z równowagi. ale szczerze powiem, nie jestem pewna czy to są te OBJAWY chelatowania, czy coś innego...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 18, 2013, 16:01:29
gosiu, wg mnie dosc typowe objawy chelatowania. po prostu nie wybitnie odczuwalne, ale nie u wszystkich musza byc. ale np klocie w glowie to b charakerystyczne dla ala.

poranne nerwy to nadnercza, nad ranem produkujesz mniej kortyzolu niz poludne/wieczor a powinno byc na odwrot - nad ranem najwyzszy. stres dla organizmu z powodu cyklu pewnie obnaza tylko te problemy nadnerczowe. krem hc nad ranem moze pomoc, dhea tez.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 18, 2013, 16:09:56
Kurczę, ja rano po obudzeniu to jestem wściekła na cały świat. Jak tylko oczy otworzę... aż się boję co będzie jak się zacznę chelatować...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 18, 2013, 16:14:56
zasypiasz tez pozniej niz inni?

w kazdym razie krem hc obok lozka powinien pomoc. budzisz sie, lapiesz za krem, smarujesz.

melatonina powinna pomoc w zaburzonym zegarze biologicznym i hormonami.

cynk wspomaga nadnercza w produkcji kortyzolu wiec cynk na wiczore/przed snem (z posilkiem) tez powinien pomoc

jak odpowiednio dopasujecie sobie dziewczyny suple/diete/dawke ala nie ma sie co bac chelatacji.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 18, 2013, 16:18:37
odkąd pamiętam byłam nocnym markiem... wieczorem ożywam i lepiej się czuję,
dzięki Jinx jak zwykle:)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 18, 2013, 17:21:02
no mam tak  samo i to b. typowe u wszytskich zatrutych. wlasnie melatonina codiennie brana o odpowiedniej porze (21-22) powinna pomoc w normalizacji tego rytmu dobowego.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Luty 18, 2013, 17:51:04
o kurcze ja mam na odwrót, wieczorem jestem nie do życia, masakra.
Ale mnie jako płytką kobietę :) dodatkowo motywuje to (oczywiście poza walką o zdrowie :))
http://www.biochemiaurody.com/slownik/lipoicacid.html , ciekawe tylko, czy od wewnątrz też wpływa na skórę, pewnie tak.
Pytanie kieruje do osób długo używających ALA, czy Wasza skóra jest piękna jędrna i bez zmarszczek? :D
Nie mam pojęcia czy jestem zatruta, szczepiłam się ponad normę, dwa amalgamaty wyrwane z zębami jako dziecko, jeden termometr na koncie. Jednak moja mama jest bardzo schorowana, cukrzyca, tarczyca, niskie ciśnienie, udar, może ALA choć trochę naprostuje te nasze obciążenia.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: p w Luty 18, 2013, 21:32:01
odkąd pamiętam byłam nocnym markiem... wieczorem ożywam i lepiej się czuję,
dzięki Jinx jak zwykle:)
a ja nie miałam nigdy i nie mam problemów z zasypianiem. przykładam głowę do poduszki i po chwili śpię, nawet po kawie. zresztą kawa w ciągu dnia działa na mnie usypiająco i rozleniwiająco ;)
jinx, dzięki za wyjaśnienia :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Luty 18, 2013, 21:46:54
Perlai, ja tez nie mam problemow z zasypianiem. Tez zamykam oczy i spie od razu. Chodzo o to, ze moge siedziec nocami, pracowac, ogolnie lepiej mi sie funkcjonuje noca. I to nie tylko teraz jak sa dzieci, bo wiadomo ze spia, ale cale liceum tak mialam, cale studia... Siedzenie do 3 to byla norma :/
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: denuo w Luty 24, 2013, 22:15:59
Mam do Was pytanie:

Mój mąż przymierza się do chelatacji po raz kolejny. Tym razem na spokojnie - dieta, podleczenie jelit, suplementy.
I tu mam pytanie:
Jakie suple są niezbędne - powiem szczerze, że cała 10 z listy AC plus dochodzą inne, które wspomagają prace organizmu, to trochę tego duużo :( i jest to dla nas obciążenie finansowe.
Wiem, że na pewno witamina C, cynk, magnez, chrom, witamina B-5. Coś jeszcze byście dorzucili??
Co Wy bierzecie?? I co z probiotykami - też są wskazane?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Luty 25, 2013, 00:03:11
Ja dorzuciłabym jeszcze selen i molibden (ale nie wiem co na to Cutler)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Luty 25, 2013, 09:18:05
Pytanie kieruje do osób długo używających ALA, czy Wasza skóra jest piękna jędrna i bez zmarszczek? :D
 

chyba się trochę zmartwię, ale jak zaczełam się chelatować to zauwałyłam .....oznaki większego starzenia się skóry twarzy, więcej zmarszczek i wogóle po prawie 30 cyklach wyglądam starzej niż zaczynałam  >:(, no ale dla mnie to nie jest problem.
Czyję się psychicznie i fizycznie lepiej a to jest najwaniejsze. :)

Podobne reakcje zauważyła też moja siostra, która jest ewidentnie zatrudta rtęcią, a ona zaprzestała chelatacji gdy zauwaźyła, że rysy jej się zaostrzają i zaczyna wyglądać starzej.

Ale może to być też nasza "rodzinna przypadłość" i fakt że my juz wiekowe jesteśmy. ;D tzn. po 35 roku zycia.

ogólnie uważam, żę chelatacja jest dużym obciążeniem dla organizmu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Luty 25, 2013, 09:46:37
To mnie Lola-Lola nie pocieszyłaś tym wyglądem skóry.  Ja tez juz wiekowa jestem i niedługo zaczynam chelatację wreszczcie :), decyzje co do amalgamatów podjęte. Może to tylko przejsciowe z ta skórą ...  Ale najważniejsze ze czujesz się lepiej.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 25, 2013, 17:08:10
Mam do Was pytanie:

Mój mąż przymierza się do chelatacji po raz kolejny. Tym razem na spokojnie - dieta, podleczenie jelit, suplementy.
I tu mam pytanie:
Jakie suple są niezbędne - powiem szczerze, że cała 10 z listy AC plus dochodzą inne, które wspomagają prace organizmu, to trochę tego duużo :( i jest to dla nas obciążenie finansowe.
Wiem, że na pewno witamina C, cynk, magnez, chrom, witamina B-5. Coś jeszcze byście dorzucili??
Co Wy bierzecie?? I co z probiotykami - też są wskazane?

Witamine E.
Podstawowe suple wg Cutlera to wit C, wit E, magnez, cynk.
Probiotykow nie brałam.

A moja cera wygląda chyba ok. Na pewno nie gorzej niż przed chelatacją. Ale zrobiłam tylko 14 cykli.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: denuo w Luty 26, 2013, 00:22:55
Tak - te podstawowe suple to znam. Pytam tak od strony praktycznej - co jeszcze okazało się bardzo pomocne przy chelatacji?? 
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Luty 26, 2013, 10:26:21

A moja cera wygląda chyba ok. Na pewno nie gorzej niż przed chelatacją. Ale zrobiłam tylko 14 cykli.
[/quote]

No, ale ty Donna, co najmniej o  10 lat jesteś młodsza  ;D

Na marginesie chciałam jeszcze dodać, ze gdzieś czytałam, że obecnie w organizmach mamy zdecydowanie więcej chemii i metali toksycznych niż ludzie żyjący chociażby 100 lat temu, a ta chemia i metale ...konserwują ludzie ciało - w tym znaczeniu że nie rozkłada się tak szybko po śmierci.
sorry, że tak przykry wątek poruszyłam, ale tak mi przyszło na myśl.

ale podkreślam, że nie żałuję podjęcia decyzji o chelatacji -  co by nie było z cerą to warto czuć się lepiej i myśleć lepiej ....bardziej świadomie.

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 26, 2013, 17:35:59
Mysle ze nie o 10,predzej jakies 5-6?
I zgadzam się ze tak czy siak warto się chelatowac.
Ogromnie duzo wspolnego z powstrzymywaniem efektow starzenia ma wlasciwa dieta no i suplementacja,ja bralam i biore dosc duzo silnych antyoksydantow,aaaa no i watroba jest mega wazna - trzeba ja wspierac z kazdej strony.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: natalia1985 w Marzec 04, 2013, 02:09:16
Ja też się szykuję do chelatacji:) Już od 4 tygodni jestem na diecie bez glutenu , bez mleka, bez cukru. Początki były przerażające. Nie wiedziałam co się dzieje serio. Na 3 dzień miałam takie wielkie bóle głowy i byłam taka słaba że nie wstałam w łózka i musiałam zabrać ketanol 100. A to tylko bez mleka i glutenu bo cukier odstawiałam powoli.  JAk już przetrwałam najgorsze dni, a było straszne to , nie wiem dlaczego?, to już spokojnie się diety trzymam i muszę przyznać że aktualnie mówię że dobrze jem hehe a czuje się jak nowo narodzona. Suplementy wprowadzam stopniowo, ostatnio mnie czyściło po selenie ,pewnie zabrałam sporo za dużo hehe. Tylko mam problem z witaminą c , jest ona taka wazna a ja mogę jej tylko odrobinę brać bo zaraz wujek czesiu (wc  ;D) wzywa. Heh widocznie mam małą tolerację. I czekam na wymarzony dzień czyli pierwszy cykl.

Jednak mój luby chce już zacząć chelatację i nie wiem jakie mu dawki podać ALA na początek on waży 85 kilo i myślałam o 5 mg na start? nie wiem co sądzicie kochani rodzice? Czy taka dawka ma sens? Czy od razu większa dla osoby dorosłej?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 04, 2013, 07:39:00
Wydaje mi się, że 5 mg to mało, ja zaczęłam od 10 mg, ważę 60 kg, a i tak wydaje mi się ta dawka malutka.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ania2008 w Marzec 04, 2013, 09:23:18
ja juz od duzszego czasu,mam straszne bole glowy,i niewiem od czego,kiedys nie wiedzialam co to jest bol glowy,mialam ladna cere,teraz pelno pryszzcy ,raczej takich plamek na buzi mam pelno,mam 1 plombe amalg.i tak mi sie o wiarze z tym ze od kiedy ja mam,zaczely sie problemy,chcialabym ja wyrwac i tez zaczac sie chelatowac, :-\
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Marzec 04, 2013, 17:23:05
Ja też się szykuję do chelatacji:) Już od 4 tygodni jestem na diecie bez glutenu , bez mleka, bez cukru. Początki były przerażające. Nie wiedziałam co się dzieje serio. Na 3 dzień miałam takie wielkie bóle głowy i byłam taka słaba że nie wstałam w łózka i musiałam zabrać ketanol 100. A to tylko bez mleka i glutenu bo cukier odstawiałam powoli.  JAk już przetrwałam najgorsze dni, a było straszne to , nie wiem dlaczego?, to już spokojnie się diety trzymam i muszę przyznać że aktualnie mówię że dobrze jem hehe a czuje się jak nowo narodzona. Suplementy wprowadzam stopniowo, ostatnio mnie czyściło po selenie ,pewnie zabrałam sporo za dużo hehe. Tylko mam problem z witaminą c , jest ona taka wazna a ja mogę jej tylko odrobinę brać bo zaraz wujek czesiu (wc  ;D) wzywa. Heh widocznie mam małą tolerację. I czekam na wymarzony dzień czyli pierwszy cykl.

Jednak mój luby chce już zacząć chelatację i nie wiem jakie mu dawki podać ALA na początek on waży 85 kilo i myślałam o 5 mg na start? nie wiem co sądzicie kochani rodzice? Czy taka dawka ma sens? Czy od razu większa dla osoby dorosłej?

Podalabym 10mg. Na pewno nie ma amalgamatow w zebach?

A te reakcje twoje na poczatku to wlasnie dieoff :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 17, 2013, 06:32:46
Ja mam pytanie dotyczące leków na alergie. Jak to wygląda podczas chelatacji. Czy jest możliwość brania zyrtku, czy alertecu i stosowania ALA. Idzie wiosna i już męczy mnie alergia.
Mam nadzieję, że chelatacja pomoże mi z alergią, czytałam, że u niektórych dzieci zanikały alergie pokarmowe.
Czy spotkaliście kiedyś info, że chelatacja może również powodować wystąpienie nowych alergii?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 17, 2013, 19:17:01
1. mozna stosowac chyba ze konkretnie zle reagujesz na dany lek. (trudno mi powiedziec jak u dzieci)
2. tak alergie bardzo czesto znikaja luziom po chelatacji.  z reszta to podstawowy symptom zatrucia
3. chelatacja prawidlowo przeprowadzona jako skutek powoduje cofniecie sie alergii, natomiast *w trakcie moze* dojsc do zaostrzenia ich. w koncu gdy wyciagamy rtec z tkanek, idzie ona do krwii to reaguje system immunologiczny na nia i sie zaostrzaja rozne immunologizne symptomy. jak wiemy podczas cyklow grzyb tez sie troche budzi - zwlaszcza o ile go nie pilnujemy.

wiec taka mozliwosc jest. ALE  porzadne i nalezyte pilnowanie/dopasowanie: 1) dawki 2)suplementow 3) diety 4) wspierania nadnerczy
powinno zapobiedz zaostrzanu alergii podczas chelatacji.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 18, 2013, 07:05:33
Dzięki, dieta jest, może nieidealna ::), ale się postaram. Podstawowe suple są, jeszcze niedopasowane do końca. Nadnercza leżą, mam tylko Calcium panhotenicum czy jakoś, muszę kupić chrom i lukrecję. Byle do maja.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 18, 2013, 12:54:35
i propobuje zaopatrzyc sie w dhea, osoby dorosle moga to brac. duze ilosci cynku sa mega pomocne na nadnercza.

dieta lepiej zeby byla idealna, zwlaszcza jesli spozywasz siarke, gluten, albo slodycze-  ktore z tych trzech - chociaz raz w tygodniu moze juz powodoowac problem.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 19, 2013, 05:28:10
Zwiększę cynk, zobaczymy. Dhea nie wiem co to poszperam i się dowiem. Najtrudniej mi odpuścić warzywa siarkowe, lubię brokuły, kalafior, fasolkę szparagową, najlepiej w zupach, potrafię się przypilnować podczas cyklu, ale cały czas?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 19, 2013, 13:50:21
w zatruciu 'przywiazanie' do zywnosci np wysokosiarkowej albo np slodkich rzcezy etc etc ma charakter nałogowy. jestesmy nadwrazliwi na dane pozywienie i ono powoduje uzaleznienie naszego organizmu od tego. dlatego strasznie ciagnie nas np do siari, "az sie chce zjesc" - i racjonalizujemy sobie "bo ma fajny zapach". ale to ze ma fajny zapach to spostrzezenie naszego "mozgu" i jesli ten mozg jest pod wplywem endotoksyn z jelita czy z grzyba ktory zywi sie siarka, to wlasnie bedzie nam to podpowiadal.

wiec bardzo czesto jest tak ze gdy ludzie definitywnie odstawiaja siarke ich ochota na jedzenie siarki mija, i przerywaja bledne kolo samouzaleznienia. przykladowo poki grzyb ma cos siarki do jedzenia to jest an tyle wzmocniony by wysylac sygnal do zywiciela 'jedz siarke', ale pozabwiony siarki i oslabiiny i wtedy tego sygnalu nie umie juz wysylac. bledne kolo jest przerwane i osoba chora widzi ze to nie tyle ich upodobania kulinarna co choroba sprawialy ze ciezko im byl odstawic cos.

ps. dhea jest hormonem nadnerczy o dzialaniu przeciwstarzenionywm i wzmacniajacym. jest bezpiezny do brania (ale nie dla dzieci!). w pl sa preparaty  dhea ale najtaniej zakupic na allegro.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Marzec 19, 2013, 14:17:20
Ja mam takie coś, jak jinx opisał ze słodyczami.

Dłuższy czas nie jadłem - odgrzybiałem się (biały język). Gdy odgrzybianie odpuściłem od razu język cały zrobił się biały, a słodycze mnie wołają w markecie z półki. Gdy się odgrzybiałem, to miałem ochotę na mięcho częściej niż zwykle. Zwykle nie przepadam - mogłem się obyć bez mięcha tygodniami. Mięcho jest siarkowe. Czy na pewno powoduje rozrost grzyba? Na pewno zakwasza układ pokarmowy. W tym przypadku nie jest to dobrze dla jelita cienkiego, bo powinno być lekko zasadowe, ale dobre dla grubego bo się patogeny nie czepiają tak bardzo przy zakwaszonym jelicie grubym, z tego, co kojarzę. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli piszę głupoty.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Marzec 19, 2013, 14:45:28
Najtrudniej mi odpuścić warzywa siarkowe, lubię brokuły, kalafior, fasolkę szparagową, najlepiej w zupach, potrafię się przypilnować podczas cyklu, ale cały czas?
Ja co prawda jeszcze nie rozpoczęłam chelatacji, ale za chwilię to nastąpi i też boję się, że trudno, najtrudniej będzie z warzywami siarkowymi, zwłaszcza że teraz nie ma zbyt dużej alternatywy :(
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 20, 2013, 07:15:35
no to jak mięcha nie wolno to zostaje kasza i marchewka ;(  może przydałby się wątek kulinaria dla chelatujących? Bo ja już powoli się wykładam. Nasza dieta zaczyna mi bokiem wychodzić, jedyne rosołki zawsze mi smakują.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Marzec 20, 2013, 07:50:27
Ej ej czemu miesa nie wolno? Nie zawiera siarki w formie tioli.
Dieta nie jest taka zla. Ja jadlam po prostu dokladnie to co Inga. Zupy (pomidorowa,ogorkowa,zurek na zakwasie z quinoi, jakas jarzynowa bez tiolowych warzyw, rosol z makaronem albo kasza jaglana itd), risotta rozne, mieso pieczone i mielone, pierogi jak mi się chcialo lepic, nalesniki (zamiast jajka guma ksantanowa i tapioka), jakies ciasteczka, lody. Na przegryzki owoce,orzechy. No i wafle ryzowe, surowki rozne, platki kukurydziane z mlekiem migdalowym. Warzywa niesiarkowe na parze czy z patelni
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Marzec 20, 2013, 07:57:14
Mięcho można. Ja tylko napisałem, że siarkowe. Wolnych tioli nie ma, więc nie powoduje rozrostu grzyba. Tym samym sam sobie odpowiadam na pytanie :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 20, 2013, 09:38:05
Donna żurek na zakwasie z Quinoi????????? Z racji nadchodzących świąt proszę o przepis.Muszę stworzyć jadłospis porządny raz a dobrze. Najgorsze, że ja nie lubię mięcha. A ryby można wszystkie? W czasie cyklu też ? W sensie śledzie, bo ponoć nie są zanieczyszczone metalami, mintaj i makrela chyba też nie. Trudno to wszystko ogarnąć, bo moja córa je wybiórczo, więc mam wybór, albo jej wcisnę to czego ona nie lubi na bajkach, taki szantażyk mały, albo zje to co lubi, czyli ziemniory, kurczaki, ryby, i wszelakie cuda słodzone agawą, lub stewią, warzyw nie dotknie, chyba, że strączkowe.
Mój mąż od ponad roku męczy się prawdopodobnie z borelią, badania jak to badania jej nie wykazują, lub wykazują że test jest niepewny. Bardzo bolą go stawy i mięśnie, namówiłam go na dietę, wytrzymał jeden dzień, chcieliśmy spróbować u niego chelatacji, ale marnie to widzę.
Ja jutro kończę 5 cykl, biorę ok 17 mg ALA.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Marzec 20, 2013, 09:47:02
Mąż niech zrobi sobie badanie na witaminę D. Kolega też miał takie objawy przy niedoborze witaminy D. Żaden białokitlowiec nie wiedział o co chodzi.

Ja też prosiłbym o przepis na żurek. Mały żurek uwielbia.

laoni27 - mój maluszek nigdy nie miał większych problemów z jedzeniem warzyw - wręcz przeciwnie. Jednak po wprowadzeniu diety BK/BC a ostatnio BG też mały trochę grymasił. Trudno było go zmusić do zjedzenia tego, czy owego, ale generalnie to chyba trzeba przeboleć. Mieć twardy tyłek i tyle.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 20, 2013, 10:29:52
Bardzo bolą go stawy i mięśnie, namówiłam go na dietę, wytrzymał jeden dzień,

pytanie jaka diete. naprawde najwyzszy czas przestac juz wrzucac wszystkie diety do jednego worka :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 20, 2013, 11:03:46
Mój mąż od ponad roku męczy się prawdopodobnie z borelią, badania jak to badania jej nie wykazują, lub wykazują że test jest niepewny. Bardzo bolą go stawy i mięśnie, namówiłam go na dietę, wytrzymał jeden dzień, chcieliśmy spróbować u niego chelatacji, ale marnie to widzę.

Też mam, a właściwie miałam problem ze stawami. Od sześciu lat z przerwami sterydy, sulfasalazyna, w szafce przepisana przez jednego lekarza z Warszawy "mała chemia". Nie wzięłam jej, bałam się, chociaż wiedziałam, że pewnie prędzej czy później będę musiała. Byłam też w szpitalu na oddziale reumatologii, wykluczyli wszystkie kolagenozy, na choroby z autoagresji też nie miałam przeciwciał (jeszcze), IGg boreliozy +. Pozostało więc leczenie objawowe, z resztą w chorobach stawów głownie takie leczenie dominuje.

Obecnie jestem po trzecim cyklu chelatacji, zapomniałam, że stawy mogą boleć (obecnie nie biorę żadnych leków, tylko suplementy chelatacyjne). Już nie budzę się w nocy z bólu łokci, a po wstaniu rano mogę normalnie chodzić. Pozostał jeszcze problem z nerkami, ale pomału się to stabilizuje. Niestety źle zaczęłam (duże dawki chlorelli i kolendry), szkoda, że tak późno trafiłam na to forum.

Zdecydowanie na własnym przykładzie polecam chelatację protokołem Cutlera, tylko koniecznie trzeba zadbać o dietę BEZ TIOLI i suplementy. Jeszcze raz Donna dzięki za pomoc, jesteś wspaniała.

P.S. mój organizm dobrze zareagował na selen, jak zaczynam go stosować po cyklu zbijam białko w moczu prawie do zera, szkoda że w czasie cyklu nie można go brać, bo wtedy byłoby już wszystko ok.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 20, 2013, 11:08:53
Aha i oczywiście próbowałam różnych diet, bez mięsa, mleka, cukru (podstawa). Pomogło trochę na 1-2 miesiące, a potem było jeszcze gorzej...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 20, 2013, 12:20:32
Sofija a dieta bez glutenu, bez kazeiny? Nie stosujesz takiej?
Mój mąż też w nocy budzi się z bólu, narzeka właśnie na łokcie. Porobił jakieś badania u neurologa, dostał skierowanie do reumatologa. Nie miał badań na choroby autoimmunologiczne, trzeba zrobić. Zaraz przeszperam Twoje starsze posty. Ja jestem w szoku, że 3 cykle chela już tak pięknie zadziałały. Bardzo mnie ucieszył Twój post:)
Ja mogę powiedzieć, że po rozpoczęciu chela nie jestem taka wymęczona. Zdarzało mi się, że już godzina po przebudzeniu bawiąc się z małą pokładałam się na dywanie ze zmęczenia, w sumie takie sytuacje zdarzały mi się niezależnie od pory dnia, a ok 21 to już masakra. Teraz kipię energią, pewnie, wieczorami też mam dość, no ale do 20 jestem w całkiem fajnej formie. Zastanawiam się jeszcze nad listą życzeń do ALA :) trochę tego jest :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 20, 2013, 12:38:16
Aha i oczywiście próbowałam różnych diet, bez mięsa, mleka, cukru (podstawa).

dla zatrutych podstawa jest przede wszytskim diet bez siarki (tiole). dobrze ze ja sofija stosujesz. (i gratuluje wynikow :) )

jesli chcesz laoni pomoc mezowi dietetycznie to zacznij od tego. to siarka pewnie sprawia ze nie moze dlugo wytrzymac na diecie. plus słabe nadnercza oslabiaj "wole itp.  wspieranie nadnerczy.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 20, 2013, 14:02:31
Aha i oczywiście próbowałam różnych diet, bez mięsa, mleka, cukru (podstawa).

dla zatrutych podstawa jest przede wszytskim diet bez siarki (tiole). dobrze ze ja sofija stosujesz. (i gratuluje wynikow :) )


Jinx jest super, wreszcie czuję, że żyję, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że człowiek nie "czeka" na pogorszenie tylko na poprawę. Choroby reumatyczne wykańczają organizm i człowiek tylko modli się o to, żeby nie było gorzej i nie masz na to ŻADNEGO WPŁYWU. Dobijając sterydami i chemią (może i trochę mniej wtedy boli) wykańczasz organizm i to jest błędne koło. Teraz wreszcie czuję, że wzięłam "sprawę w swoje ręce".
Tylko te nerki, wiem (z autopsji), że lepiej by było, gdybym brała selen w trakcie cyklu, ale z drugiej strony nie wiem NA ILE zmniejsza to skuteczność chelatacji. Może coś podpowiesz ?


Laoni, na diecie bez kazeiny byłam, jak pisałam, na diecie bez glutenu jestem od dwóch tygodni (co ma związek z chelatacją). Z tą dietą bywa różnie, jednym sama dieta pomaga innym nie, jak piszą na forum dot. RZS-u.
Jeśli chodzi o badania to większość z nich zrobiono w szpitalu na reumat., i wypisano do domu bez diagnozy i z Metypredem. Badań jest dużo, są drogie (chyba, że wypisze reumat. w poradni) i mogą/choć nie muszą wskazać na konkretny typ choroby. Ale większość z nich leczy się podobnie (sterydy, mała chemia, ewent. leczenie biologiczne no i p. bólowce), niezależnie od tego jaka jest to jednostka chorobowa. Takie leczenie jest bardzo obciążające dla całego organizmu.
Jeśli miałabym Ci coś doradzić, to zdecydowanie warto oprócz wizyty u reumatologa spróbować chelatacji, ale Z DIETĄ I SUPLAMI. Wszystko jest na forum i na stronie pdm.org.
Jeśli okaże się że to autoagresja, to musisz wiedzieć, że:
* rtęć sprzyja autoagresji, więc jeśli jest to na pewno należy się tego pozbyć, a efekt może być zaskakujący :)
* jest coś takiego jak LDN (terapia małymi dawkami naltreksonu w leczeniu m.in. chorób z autoagresji, też SM, niektórych postaci raka) - świetna książka Julii Schopick "Nieznana Medycyna".
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 20, 2013, 14:20:57
Aha z tą energią po ALA - faktycznie u mnie jest podobnie, uciekła gdzieś zimowo-wiosenna depresja, jest więcej siły i wreszcie zaczyna mi się wszystko chcieć :)
Z resztą u córki (7 lat, cukrzyca T 1) jest podobnie, ma więcej energii i dużo lepsze cukry. ALA generalnie sprzyja wyrównaniu glukozy we krwi. A my mamy też nadzieję, że obniżymy poziom przeciwciał niszczących komórki beta.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Marzec 20, 2013, 17:55:31
Doczytałam o tiolach na pdm, dieta będzie. Na nadnercza na razie musi wystarczyć chrom i lukrecja, później resztę spróbujemy. Będę pisać o efektach bo sama jestem ciekawa.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 22, 2013, 08:44:15
Z resztą u córki (7 lat, cukrzyca T 1) jest podobnie, ma więcej energii i dużo lepsze cukry. ALA generalnie sprzyja wyrównaniu glukozy we krwi.

jezeli lepsze cukry wystepuja w dni "off" (nie na cyklu), to jest to efekt chelatacji.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Marzec 22, 2013, 09:59:30
Witam :)
Mam takie pytanie. Miałam kiedyś usunięty amalgamat dawno temu i nie mam pewności czy trochę go tam w zębie nie zostało a chciałabym zacząć chelatacje na dniach. Czy to trzeba sprawdzać robiąc zdjęcie panoramiczne, czyli to całej szczęki, czy wystarczy jedno tylko tego konkretnego zęba?  Akurat u mnie to 6, wypełnienie było dość duże. No i czy na pewno  na takim zdjęciu to wyjdzie ? Jak poznać na zdjęciu, że w zębie został amalgamat?

Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 23, 2013, 07:58:50
jesli mialas tylko amalgamat w tym zebie, to zdjecie tego zeba rentgenowe wystarczy. chociaz nie wiem czy da sie tak zrobic (??).

na zdjeciu amalgamaty sa b widoczne, odrozniaja se od reszty zeba.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Marzec 23, 2013, 10:48:56
dzięki za odpowiedź :)
tak tylko w tym i o jeden za dużo >:( jak to usuwałam się nałykałam tego, że ho ho i teraz mam.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 23, 2013, 14:11:58
dzięki za odpowiedź :)
tak tylko w tym i o jeden za dużo >:( jak to usuwałam się nałykałam tego, że ho ho i teraz mam.

nałykanie się jest podobno niegroźne, ale nawdychanie oparów to już zupełnie inna sprawa...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Marzec 23, 2013, 15:09:59
hm no nie wiem czy takie niegroźne :P 2 lub 3 miesiące po tym poszedł mi układ hormonalny. Nagle zaczęły mi bardzo wypadać włosy, z głowy i nie tylko. Wyglądam jakbym mało co jadła 8) Mam wiele objawów typowych dla zatrucia rtęcia ogólnie.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 23, 2013, 18:11:35
hm no nie wiem czy takie niegroźne :P 2 lub 3 miesiące po tym poszedł mi układ hormonalny. Nagle zaczęły mi bardzo wypadać włosy, z głowy i nie tylko. Wyglądam jakbym mało co jadła 8) Mam wiele objawów typowych dla zatrucia rtęcia ogólnie.

chodziło mi o to, że połknęta rtęć "wychodzi" prawie z całości, groźne są opary a przy wierceniu są opary.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Marzec 23, 2013, 19:08:18
no ok rozumiem już  :)  chociaż, jak te opary są bardziej szkodliwe niż połykanie jej to dentystce powinno mniej więcej to tak samo zaszkodzić jak mi, jak nie bardziej bo na pewno nie byłam jej jedynym przypadkiem. Dentystów by nam brakło  8) Jak na moje szkodliwe jest i połknięcie i opary.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 23, 2013, 19:58:04
hm no nie wiem czy takie niegroźne :P 2 lub 3 miesiące po tym poszedł mi układ hormonalny. Nagle zaczęły mi bardzo wypadać włosy, z głowy i nie tylko. Wyglądam jakbym mało co jadła 8) Mam wiele objawów typowych dla zatrucia rtęcia ogólnie.

i to wlasnie z powodow oparow rteci ktore wydostaja sie z plomb , a nie z powodu polknietych drobinek.

Cytuj
no ok rozumiem już  :)  chociaż, jak te opary są bardziej szkodliwe niż połykanie jej to dentystce powinno mniej więcej to tak samo zaszkodzić jak mi, jak nie bardziej bo na pewno nie byłam jej jedynym przypadkiem. Dentystów by nam brakło  8)

niekoniecznie.  opary bardzo łatwo przechodza przez ludzkie tkanki, plomby jakby nie patrzec sa w zamknietej przestrzeni jamy ustnej, nawet jesli mamy buzie otwarta to wszelkie opary jakie sa generowane podczas usuwania plomb prawdopodobnie są w 1szej kolejnosci szybko przechwycone przez tkanki jamy ustnej szczesliwego posiadacza plomb, i niewiele "zostaje"dla stomatologa ktory w koncu nie leczy metoda usta-usta.

i owszem on cos dostaje, ale pewnie taka mala ilosc ktora jest w stanie na biezaco wydalic. liczy sie ilosc rteci w jednostce czasu , bo jesli ilosc rteci np jednego dnia przekracza zaporgramowana zdolnosc organizmu do usuniecia x dawki rteci na jedne dzien, to zaczyna sie ona kumulowac, i w koncu blokowac organizm i powodowac efekt kuli sniegowej.

trzeba na to nalozyc fakt ze dentysci prawdopodobnie sa mniej wrazliwi genetycznie na rtec, bo ci wrazliwi odpadaja jeszcze pewnie na studiach i praktykach (w koncu rtec powoduje zaburzenia poznawcze),
a i tak z calego srodowiska medycznego asystentki stomatoloigczne maja najwieksza ilosc poronien, a dentysci maja najwiekszy odsetek problemow psychicznych, depresji, samobojstw etc.  nigdy nie slyszeliscie terminu "szalony jak dentysta" ?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Marzec 23, 2013, 20:21:32
 ok niech będzie 8)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 23, 2013, 20:45:39
sofija,

Cytuj
Jinx jest super, wreszcie czuję, że żyję, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że człowiek nie "czeka" na pogorszenie tylko na poprawę. Choroby reumatyczne wykańczają organizm i człowiek tylko modli się o to, żeby nie było gorzej i nie masz na to ŻADNEGO WPŁYWU. Dobijając sterydami i chemią (może i trochę mniej wtedy boli) wykańczasz organizm i to jest błędne koło. Teraz wreszcie czuję, że wzięłam "sprawę w swoje ręce".
Tylko te nerki, wiem (z autopsji), że lepiej by było, gdybym brała selen w trakcie cyklu, ale z drugiej strony nie wiem NA ILE zmniejsza to skuteczność chelatacji. Może coś podpowiesz ?

Jesli czujesz ze selen ci pomaga na cyklu to bierz!!!! To nie jest jakas niepodwazalna informacja ze selen spowalnia chelatacje, to bardziej teoretyczny znak zapytania ktory postawil keidys Andy w jednym swoim poscie, ja to powtorzylem i sie jakos to roznioslo. Prawdopodobnie selen nie spowalania w w zadnym istotnym stopniu chelaatcji, wiec jesli nam na cyklu pomaga to bierzmy!
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 24, 2013, 00:41:01
sofija,

Cytuj
Jinx jest super, wreszcie czuję, że żyję, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że człowiek nie "czeka" na pogorszenie tylko na poprawę. Choroby reumatyczne wykańczają organizm i człowiek tylko modli się o to, żeby nie było gorzej i nie masz na to ŻADNEGO WPŁYWU. Dobijając sterydami i chemią (może i trochę mniej wtedy boli) wykańczasz organizm i to jest błędne koło. Teraz wreszcie czuję, że wzięłam "sprawę w swoje ręce".
Tylko te nerki, wiem (z autopsji), że lepiej by było, gdybym brała selen w trakcie cyklu, ale z drugiej strony nie wiem NA ILE zmniejsza to skuteczność chelatacji. Może coś podpowiesz ?

Jesli czujesz ze selen ci pomaga na cyklu to bierz!!!! To nie jest jakas niepodwazalna informacja ze selen spowalnia chelatacje, to bardziej teoretyczny znak zapytania ktory postawil keidys Andy w jednym swoim poscie, ja to powtorzylem i sie jakos to roznioslo. Prawdopodobnie selen nie spowalania w w zadnym istotnym stopniu chelaatcji, wiec jesli nam na cyklu pomaga to bierzmy!


Ok dzięki jinx, poczekam tylko na dostawę chela-selenu i będę brać na okrągło. Coś mi się wydaje, że selen, który brałam do tej pory (robiony na drożdżach) to nie był najlepszy pomysł. Nie wiedziałam, że są inne :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 24, 2013, 11:50:44
ee wlasnie chela selen moze nie byc najlepszym pomyslem. andy mowi ze selen trzeba stosowac w formie selenometioiny, ktory jest albo jako osobny suplement albo wlasnie jest w drozdzach selenowych.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 24, 2013, 14:40:47
no to uff, bo zamówiłam chelat i selenometioinę, coś do tych drożdży nie mam przekonania, bo przecież nie można drożdży w diecie niskotiolowej.

Magnez i cynk mam w chelatach, ale te chyba mogą być ?

Jinx jeszcze jedno pytanko, nie mogłam znaleźć na forum informacji o kwasie R-ALA, który nie zawiera ponoć syntetycznego kwasu, tylko ten naturalny. Może Andy coś o tym mówi ? Może warto zainwestować w coś takiego ?
Swanson ma taki kwas, tylko w Polsce chyba nie dostępny.

Z resztą u córki (7 lat, cukrzyca T 1) jest podobnie, ma więcej energii i dużo lepsze cukry. ALA generalnie sprzyja wyrównaniu glukozy we krwi.

jezeli lepsze cukry wystepuja w dni "off" (nie na cyklu), to jest to efekt chelatacji.

Tak nawet przy przerwie 11 dniowej między cyklami było ok. Do czasu ... kiedy wprowadziliśmy sylimaron, wtedy cukry znów poszły do góry, poczekam może to przejściowy efekt np. odtruwania wątroby, sama nie wiem.
A może jest jakaś alternatywa dla sylimaronu ? ... pewnie nie ma.

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 24, 2013, 20:58:46
no to uff, bo zamówiłam chelat i selenometioinę, coś do tych drożdży nie mam przekonania, bo przecież nie można drożdży w diecie niskotiolowej.

ale to inny typ drozdzy. S bouldarii ktore uzywa sie powszechnie na candide i w autyzmie to tez drozdze. nie kazdy organizm co jest z rodziny drozdzy jest zly.


Cytuj
Magnez i cynk mam w chelatach, ale te chyba mogą być ?

tak.

Cytuj
Jinx jeszcze jedno pytanko, nie mogłam znaleźć na forum informacji o kwasie R-ALA, który nie zawiera ponoć syntetycznego kwasu, tylko ten naturalny. Może Andy coś o tym mówi ? Może warto zainwestować w coś takiego ?
Swanson ma taki kwas, tylko w Polsce chyba nie dostępny.

na bank o tym pisalem, przeszukaj moje posty pod R-ALA.


Cytuj
Tak nawet przy przerwie 11 dniowej między cyklami było ok. Do czasu ... kiedy wprowadziliśmy sylimaron, wtedy cukry znów poszły do góry, poczekam może to przejściowy efekt np. odtruwania wątroby, sama nie wiem.
A może jest jakaś alternatywa dla sylimaronu ? ... pewnie nie ma.

karczoch.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Marzec 24, 2013, 21:33:00
dzięki jinx, jesteś nieoceniony :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Marzec 24, 2013, 21:41:17
Jeśli chodzi o  drożdże boulardi np w Enterolu to nie polecam lepiej probiotyki na bazie bakterii. Literatura jedno a praktyka co innego. Niby powinny nie szkodzić, ale  przy niskiej odporności zajmuje sobie błony śluzowe i pewnie nie tylko, a wyplenić go już nie jest tak łatwo. 
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Marzec 24, 2013, 23:07:32
Ulotka od Enterolu
http://www.enterol.pl/pages/ulotka/

Kiedyś w ulotkach było napisane, że stymuluje produkcję naturalnej witaminy B w jelitach. Teraz tego nie widzę.
My mielismy bardzo pozytywne efekty po enterolu ale to była prawie 10 lat temu, nie wiem czy coś się w składzie nie zmieniło przez ten czas?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Marzec 25, 2013, 14:15:10
Jest jeszczze zwykły hepatil, tez dobry.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Marzec 25, 2013, 14:16:16
Outofmind, super pomocny tekst, teraz sie zastanawiam, po co zwiekszac pompowanie zołci, aby oczyszczac watrobe? ale wtedy sie ja dodatkowo obciaza, wiec nie kazdy moment jest dobry?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Marzec 25, 2013, 16:15:01
czyli, karczoch przy płukaniu, lub profilaktycznie po oczyszczonej, kurde musze tego Moritza sobie odswierzyc
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Marzec 25, 2013, 21:41:12
Ornityna wspomaga regenerację komórek watroby.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 25, 2013, 21:44:07
karczoch nie jest alternatywą dla sylimaryny. obydwa związki mają zupełnie inne działanie. karczoch działa podobnie jak mniszek czy glistnik, wspomagając większe wydzielanie żółci, co przy obciążonej wątrobie jest kolejnym obciążeniem. a sylimaryna, czyli wyciąg z ostropestu chroni miąższ wątroby przed różnymi czynnikami jak alkohol, chemia, leki, konserwanty najlepiej ze wszystkich możliwych środków. są jeszcze fosfolipidy sojowe, które też regenerują, w jakim stopniu nie wiem.

oba chronia miaz watroby przed stresem oksydacyjnym i oba wspomagaja produkcje zolci, z tym ze karczoch z naciskiem na drugie a sylibina chyba na 1sze - o ile dobrze kojarze.
w kazdym razie cutler na pewno mowil w jednym poscie ze mozna je zamiennie stosowac.

Cytuj
wspomagając większe wydzielanie żółci, co przy obciążonej wątrobie jest kolejnym obciążeniem

dlaczego? zatrute osoby maja mniejsza produkcje zolci i przez to mniejszy klirens toksyn (co obciaza watrobe). wspomaganie produkcji zolci jest czyms na czym nam zalezy.
moze po prostu wszystko zalezy od mechanizmowe danej rosliny - mniszek i glistnik sa odradzane przez andiego bo widocznie maja takie wlasciwosci ktore kloca sie z organizmem zatrutych.
ale karczoch jest wg cutlera ok.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 25, 2013, 21:59:29
http://health.groups.yahoo.com/group/Autism-Mercury/message/85783

Ostropest czy karczoch?

These are similar and in fact the plants are very close relatives.
Either is suitable. There is more history with MT extract and it may
work a bit better. They can be combined.

Andy . . .. . . . . .


Sa podobne a rosliny sa ze soba blisko spokrewsnione. Oba sa odpowiednie. Wiecej doswiadczenia jest z ostropestem i moze dzialac odrobine lepiej. Mozna je łączyc.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Marzec 26, 2013, 09:47:04
Czy w takim razie lepszym wyjściem jest na początku odbudowanie wątroby przy pomocy (wyciągu z) ostropestu plamistego, następnie sok z cytryny, a później dołączenie karczocha? Wydaje się to sensowne. Jeśli wątroba będzie miała odbudowane tkanki, to będzie w stanie wydzielić więcej żółci bezproblemowo? Sok z cytryny na czczo powinien przepłukać te złogi i rozpuścić kamienie, o ile się nie mylę, zatem wtedy dorzucenie karczocha dla poprawy pracy wątroby miałoby sens i nie sprowokowałoby problemów. (?)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 26, 2013, 16:10:33
Cytuj
Wszystko ok, ja też nie mówię że karczoch jest zły, problem w tym że trzeba poznać niektóre mechanizmy żeby wiedzieć o czym napisałam. A. Cutler'a niezwykle cenię co nie znaczy od razu że ma być moim guru i we wszystkich sprawach mam ślepo polegać wyłącznie na Jego opinii.

forum jest 'chelatacja wg Cutlera",  nie oznacza to ze nie mozna prezentowac innego zdania, ale zakladam ze ludzi interesuje zdanie AC, i byloby kontrsensowne nie przedstawic jego opinii. wiec dalem kontrapunkt. Bo jak znam zycie czesc ludzi zareaguje
"ojej! karczoch jest zly, trzeba wywalic/odstawic!"
i byloby to pewnie pochopne i niepotrzebnie.
Uwierz mi outofmind, te forum odwiedzaja ludzie zatruci i nie chce zeby podejmowali emocjonalne decyzje, ktore przychodza im łatwo - dlatego chce tylko uspokoic i pokazac ze informacja ze karczoch generlanie jest ok (bo zawsze jest kwestia indywudalnej wrazliwosci) pochodzi z sensownego zrodla.

Cytuj
Zmuszanie wątroby do wzmożonej produkcji żółci podczas gdy nie jest ona w stanie jej całej wyrzucić (bo w przewodach żółciowych są przeszkody) powoduje kumulację tej żółci i przekształcanie zastanej w stwardniałe kamienie żółciowe

tylko karczoch (i inne ziola) jest nie tylko zolciotworczy co jednoczesnie zolciopedny wiec pomaga wyplywowi zolci. wlasnie na to jest min polecany na tym forum - na "bile flow".

Cytuj
Wątroba owszem, kiedy przyjmujemy preparaty w ten sposób działające, wyprodukuje więcej żółci, co nie znaczy że ona w całości ją opuści i w ten sposób wypłucze toksyny - właśnie nie. W najlepszym wypadku więcej żółci zacznie przepychać zastoje ulokowane w przewodach, co spowoduje dolegliwości bólowe.  Żółć zacznie cofać się, powodując refluks, podrażnienie błon śluzowych i inne. Dla mnie jest to nakładanie problemów, z błędnym przekonaniem o tym, że sobie w ten sposób pomagamy

a nie jest tak ze czesc tych preparatow ziolowych (w tym karczoch) rozrzedzaja zolc i "relaksuja" przewody zolciowe i to wlasnie pomaga jej wyplynac pomimo roznych gallstonesow i zlogow?

poza tym z tego co kojarze zdrowa watroba produkuje zolc taka ktora ma walsciowsci rozpuszczajce rozne złogi. wiadomo ze te mechanizmy nie dzialaja w zatruciach czy innych stanach chorobowych ale sensowne wydaje sie zalozyc ze cos co wspomaga watrobe ochronnie na jej miaz  i zolciotworczo przynajmniej u czesci osob moze wspomoc produkcje tej dobrej jakosci zolci przeciwdzialajacej złogom.

nie mowie ze to co napisalas nie ma sensu u jakiejs czesci osob ale mysle ze trzeba z roznych stron spojrzec na problem.

Cytuj
Cutler z pewnością pisze 'to jest ok', bo wie że są zatrucia i 'zatrucia' i stan osób zatrutych jest różny, u niektórych wątroba szwankuje, u niektórych na razie 'jest ok', dlatego nie przywiązuje do tego wagi.
Ja zresztą uważam tak samo, dlatego można i z karczochem spróbować, jak nie będzie dolegliwości tzn że przewody żółciowe są w miarę drożne i to może zadziałać, ale na pewno nie tak jakby to miało miejsce u osób wolnych od złogów

co do Cutlera to mysle ze predzej nie chodzi mu o stan watroby i złogow, co o ulokowanie blokad biochemicznych  ktore powoduje rtec u indywidualnego chorego ktore powoduja albo pozytywna albio negatywna interakcje z wlasciowasciami karczocha - tak jak z wieloma innymi (zalecanymi) suplementami.

taka idea zatrucia, ze dana indywudalna osoba moze byc nadwrazliwa nawet na te suplementy  ktore maja byc ok. (ba, sam tak mialem przy najwiekszym stopniu zatrucia). z obserwacji postow osob chelaujacych sie na forach zagranicznych, na ludzi albo lepiej dziala ostropest plamisty albo karczoch. po prostu trzeba wyprobowac oba i zobaczyc ktory lepie dziala. (albo je łączyc bo moga sie uzupelniac).

ale wydaje mi sie niepotrzebne wzbudzanie niepokoju co do akurat karczocha gdy nalezy on do generalnie dobrze tolerowanych w zatruciu suplementow na watrobe. i nie bez powodu cutler odradza wlasnie - mniszki i inne glistniki, wlasnie dlatego bo sa zbyt drazniace dla watroby.
nie mowie tego zeby promowac "guru cutlera", ale zeby nie stwarzac wrazenia ze w protokole o tym co piszesz nie pomyślano i udzielamy na forum zle informacje.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Marzec 27, 2013, 00:32:48
ja chcialam jeszcze wrocic do selenu.kupilam selen wallmark dla siebie (kapsulka 100 mikrogram).nie wiem czy jest dobry-w skladzie oprocz (niestety) sorbitolu jest selen w postaci drozdzy selenowych.czy bedzie ok?narazie 30 kapsulek mam,nie wiem czy kupowc poznniej inny czy ten sie nadaje?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Marzec 27, 2013, 08:11:06
ja tez wróce jeszcze do selenu: tak-drozdze-selenowe-są-ok.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Marzec 27, 2013, 09:35:14
dzieki ;)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Kwiecień 03, 2013, 09:01:28
Jestem na 7 cyklu jest super ;D Ja ewidentnie na cyklach mam poprawę, mam dużo sił, uśmiecham się :) depresja poszła sobie ode mnie, jednak myślę, że tu bardzo dużą rolę odgrywa dieta, w niedzielę zrobiłam sobie test siarkowy i nie tylko :P oj kiepsko mi było przez cały następny dzień, nie chciało mi się wstać z łóżka. W poniedziałek byłam wzorem wszelakich cnót dietetycznych i we wtorek kolejny cykl. Jednak dieta jest bardzo ważna, wiem wiem, pisane o tym było wiele razy.
Mąż też przeszedł na dietę, zauważył znaczną poprawę w bólach mięśni i stawów, chelatować się boi, no nie ufa mi jako swojemu lekarzowi rodzinnemu ;D Ja nie wiem o co mu chodzi ???

Teraz pytanie - Czy wapń i wit D wystarczą na poprawę kondycji zębów, drugi raz zdarzyło mi się, że podczas mycia zębów odpadł mi kawałek szkliwa, bardzo długo karmiłam córcię i pomimo braku próchnicy, jak widać zęby mi się sypią. Co jeszcze mogłabym zrobić dla swoich zębów, nie stać mnie na protezy, nie chcę chodzić szczerbata :'(
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 03, 2013, 09:06:26
Stan Kurtz pisał, że zęby mu leciały od grzybicy :o

Sam się nad tym zastanawiam. Moja żona ma bardzo krwawiące dziąsła. Jestem pewien, że ma zagrzybioną jamę ustną, bo ja też mam  :-X
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Kwiecień 03, 2013, 10:11:49
i jako dodatek  koniecznie pasta bez fluoru, bo ten osłabia zęby.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Kwiecień 03, 2013, 10:14:24
Ja niedawno zdałam sobie sprawę, że jestem mega zagrzybiona i zatruta, właśnie dzięki forum .... :(

Od zawsze się fatalnie odżywiałam, funkcjonuję praktycznie na samych słodyczach, a mimo to jestem strasznie szczupła, mimo urodzenia dwójki dzieci.... dodatkowo od około dwóch lat okresowo pojawiają mi się takie brzydkie zmiany skórne w zgięciach nóg czy rąk, które mogę wyleczyć tylko maścią sterydową, stałam się alergikiem na różną chemię w kosmetykach ... wcześniej nigdy z tym nie miałam problemu.... z perspektywy czasu moją candidę wiążę przede wszytskim ze stresem związanym z chorobą mojego synka+ kiepskie odżywianie ..... poza tym popatrzyłam na język i jest w środku biały!!!!!!! może nie jakoś masaktrycznie, ale widać, że jest grzybek!!! :'(
Za to zęby mam w idelnym stanie, od lat chodzę co pół roku do dentysty i zaraz schodzę w fotela, bo nic nie ma... mam jedną plombę srebrną z okresu nastoletniego, kiedy to w szkole była dentystka i na potęgę plombowała zęby dzieciakom... :(
Teraz kombinuję receptę na flukonazol i jak przyjdzie Dmsa dla synka to zamierzam również siebie chelatować.... :) Ala nie mogę z racji rtęci w zębie... jak wrócę do Polski to wyciągnę,ale i tak trochę czasu minie nim będę mogła zdecydować się na Ala....
Tylko widzę, że u mnie największym problemem będzie DIETA.... jestem wprost uzależniona od słodyczy, mięso- warzywa- owoce dla mnie mogą nie istnieć...  ;D ;D
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 03, 2013, 10:24:35
Ja mam jęzor geograficzny, chociaż ostatnio już tylko na początku, licząc od strony przełyku.

Słodycze lubię, ale ostatnio miałem taki szał na nie po abstynencji, że to na pewno grzybek, zwłaszcza, że brzuch mi wywaliło od razu.

Co ciekawe - żeby też mam mocne i się nie psują. Może grzyby zakwaszają środowisko jamy ustnej i nie mnoży się próchnica?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Kwiecień 03, 2013, 10:39:24
Chyba coś w tym musi być, bo ja karmiłam piersią dwóch moich chłopców bardzo długo .... wapnia jadłam i jej bardzo mało, wszyscy w mojej rodzinie mają słabe zęby....  może  u każdego candida inaczej działa na zęby....skoro Cutler pisze, że mu poleciały  :o ??? ? a może po prostu Candida nie jest jeszcze tak rozrośnięta ???? widziałam w necie zdjęcia zagrzybionej jamy ustnej- mi baaaaaaaaaaardzo daleko do tego stanu, chociaż kto wie ???  Poza tym strasznie kiepsko toleruję mleko.... :'(  właśnie po mleku  wysadza mi jelita.... :(
Mój język też jest geograficzny, tylko w środku mam biały nalot i podobnie- tylko na początku.....
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Kwiecień 03, 2013, 10:56:23
  Jest taki pogląd, że próchnica w zębach to nic innego jak  np. osteoporoza w kościach.Taki ubytek w zębie bierze się z niedoborów żywnościowych a nie bakterii, które miały by to powodować.  Na zdrowy rozum to całkiem logiczne. Był chyba nawet taki filmik na youtube o ojcu, który wyleczył zęby córki z próchnicy odpowiednim jedzeniem.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 03, 2013, 10:57:12
To, że nie tolerujesz mleka, jest zupełnie normalne dla... ludzi.

Ja ten język, jak i grzyba traktowałem przez dwa miesiące prebiotykiem i powiem szczerze, mimo sceptycznego podejścia - działał.

Też widziałem totalnie zagrzybione języki. Też mi do tego daleko, czym jednak nie ma co się pocieszać, bo i tak dobrze nie jest...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Kwiecień 03, 2013, 12:19:13
Graffik nie strasz, że próchnica ma związek ze słabymi kośćmi. Kurcze moja córa ma paskudną próchnicę, wiążę ją ewidentnie z braniem przeze mnie augmentinu kiedy ją karmiłam, a jej wychodziły wtedy dwójki. Od tego się zaczęło, teraz ma dwójki i czwórki górne zżarte, próchnica dobiera się do piątek. Jesteśmy zapisani na leczenie pod narkozą na grudzień, ale powiem Wam, że wcale nie jestem do tego przekonana, boję się poddać ją temu zabiegowi, jak cholera!!! Ona ma 4 lata, jeden zabieg w narkozie ma już za sobą.
Myślę, że wprowadzę jej dodatkowo wapń, jak pojadę suplementacją według Cutlere, zbieram na razie kasę, na zakup wszystkiego, co potrzebne do chela tym całym tdmps lotion, a pomyśleć że można by zrobić zamówienie supli na i - herb Ala swansona i zamykam się w koszcie najwyżej 500zł. Ale nic polecę z chela tak jak lekarka przykazała po modyfikacji przez mamunie na Cutlera:D
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 03, 2013, 12:48:48
Cholewka, a może coś w tym jest. Mój mały ma totalnie zżarte jedynki, dwójki i czwórki, górne. Były leczone, ale więcej nie zamierzam. Wszystko to do mleka modyfikowanego. Z drugiej strony maluszek fatalni rośnie. Może to jest właśnie odwapnienie?
Podajemy mu wapń w postaci suplementu.

Może ktoś mi jeszcze wyjaśnić, czemu w suplementach wapń i magnez są w takich małych ilościach?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Kwiecień 03, 2013, 13:29:16
W pharmaNord biomagnez ma 200mg na tabletkę, z tego co już wiem z forum rodzice go używają i sobie chwalą, my też używamy już jakiś czas i dajemy dwie/ trzy tabletki magnezu dziennie....
Zmieniliśmy też wapń i używamy tego z Olimpu, chela- calcium d3 , skład:
Chelat aminokwasowy wapnia ALBICAL   1076 mg
w tym: wapń   280 mg
Witamina D3   1,67µg
Dajemy dwie kapsułki wysypane na łyżeczkę i zalane olejem lnianym....:)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Kwiecień 03, 2013, 21:23:28
nie mówię, że ma związek tylko ze to działa na tej samej zasadzie ponoć.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: AlWiK w Kwiecień 03, 2013, 21:35:49
Hmmm, tez mam geograficzny jezyk...i do tego strasznie "poszarpany", cąły w głebokie na kilka milimetrów poprzeczne rowki. Kiedys pewien profesor gdy leżałam na nefrologii w AM powiedział, że to zaawansowana Candydoza. Nawet wpisał mi to w kartę:/
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Kwiecień 03, 2013, 22:01:08
Lucky.Jinx kiedyś napisał:
"cutler mowi ze osoba dorosla moze brać dziennie 20mg hydrokortozynu lub 5 prednisonu na wsparcie nadnerczy"
Tak się zastanawiam, czy może być metyloprednizolon (Metypred), bo akurat taki mam.
No i druga sprawa, czytałam o adrenal cortex, nie wiem jak on działa, ale czy to jest tak, że obniża adrenalinę, a podwyższa poziom kortyzolu ? Czy dobrze myślę, że biorąc prednison nie ma sensu myśleć o adrenal cortex ?

W zeszłym tygodniu kupiłam DHEA na nadnercza, i miałam jeszcze kupić lukrecję, ale po DHEA podwyższyło mi się ciśnienie do 150/100 (wieczorem nawet do 150/110 z dużym bólem głowy) i doczytałam, że lukrecja też podnosi, więc sobie dałam spokój. Prednison nie podwyższa ciśnienia, już go kiedyś brałam, a jak jest z adrenal cortex, może ma ktoś takie doświadczenia ?

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 03, 2013, 22:06:46
Cytuj
Hmmm, tez mam geograficzny jezyk...i do tego strasznie "poszarpany", cąły w głebokie na kilka milimetrów poprzeczne rowki. Kiedys pewien profesor gdy leżałam na nefrologii w AM powiedział, że to zaawansowana Candydoza. Nawet wpisał mi to w kartę:/

tak, to candida.

_______________________________________

Cytuj
Tak się zastanawiam, czy może być metyloprednizolon (Metypred), bo akurat taki mam.

tak, tylko jesli chcesz to uzywac w dawce do wspierania nanderczy to musi to byc odpowiednik 20mg hydrokortyznu max, czyli 5mg prednizonu. nie wiem jak to sie przelicza na metylprednizon wiec musisz sprawdzic.

Cytuj
No i druga sprawa, czytałam o adrenal cortex, nie wiem jak on działa, ale czy to jest tak, że obniża adrenalinę, a podwyższa poziom kortyzolu ? Czy dobrze myślę, że biorąc prednison nie ma sensu myśleć o adrenal cortex ?

ale jest sens. im bardziej kompleksowe wspieranie nadnerczy tym lepiej. ale byc moze adrenal cortex sprawi ze nie bedziesz musiala uzywac tak duzych dawek prednizolonu.

na pewno jest tak ze kazdy z tych dowch z osobna wspomaga nandercza, ale kazde dziala troche inaczej.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 03, 2013, 22:23:36
W zeszłym tygodniu kupiłam DHEA na nadnercza, i miałam jeszcze kupić lukrecję, ale po DHEA podwyższyło mi się ciśnienie do 150/100 (wieczorem nawet do 150/110 z dużym bólem głowy) i doczytałam, że lukrecja też podnosi, więc sobie dałam spokój. Prednison nie podwyższa ciśnienia, już go kiedyś brałam, a jak jest z adrenal cortex, może ma ktoś takie doświadczenia ?

bylas tez na prednizonie gdy bralas te dhea? i jaka dawke dhea sprobowalas?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Kwiecień 03, 2013, 22:30:02
Cytuj
Tak się zastanawiam, czy może być metyloprednizolon (Metypred), bo akurat taki mam.

tak, tylko jesli chcesz to uzywac w dawce do wspierania nanderczy to musi to byc odpowiednik 20mg hydrokortyznu max, czyli 5mg prednizonu. nie wiem jak to sie przelicza na metylprednizon wiec musisz sprawdzic.

ok: z tego co pamiętam 5 mg prednisonu, to 4 mg metyloprednizolonu, takie są te moje tabletki


Cytuj
No i druga sprawa, czytałam o adrenal cortex, nie wiem jak on działa, ale czy to jest tak, że obniża adrenalinę, a podwyższa poziom kortyzolu ? Czy dobrze myślę, że biorąc prednison nie ma sensu myśleć o adrenal cortex ?

ale jest sens. im bardziej kompleksowe wspieranie nadnerczy tym lepiej. ale byc moze adrenal cortex sprawi ze nie bedziesz musiala uzywac tak duzych dawek prednizolonu.

na pewno jest tak ze kazdy z tych dowch z osobna wspomaga nandercza, ale kazde dziala troche inaczej.

ok: to chyba trzeba się będzie zaopatrzyć, nie wiesz lucky.jinx jak jest z ciśnieniem przy adrenal cortex, czy może je podwyższać ?; nie wiem jaki jest mechanizm działania, czy ac zwiększa czy obniża adrenalinę, bo z tego może się da coś wywnioskować ....
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Kwiecień 03, 2013, 22:57:12
W zeszłym tygodniu kupiłam DHEA na nadnercza, i miałam jeszcze kupić lukrecję, ale po DHEA podwyższyło mi się ciśnienie do 150/100 (wieczorem nawet do 150/110 z dużym bólem głowy) i doczytałam, że lukrecja też podnosi, więc sobie dałam spokój. Prednison nie podwyższa ciśnienia, już go kiedyś brałam, a jak jest z adrenal cortex, może ma ktoś takie doświadczenia ?

bylas tez na prednizonie gdy bralas te dhea? i jaka dawke dhea sprobowalas?

nie, Metypred odstawiłam miesiąc temu, bo chciałam się przerzucić na naltrekson. ostatnio nie brałam już dużych dawek strydu, wręcz homeopatyczne (1/8, czasem 1/4 tabletki na dzień). teraz biorę 2 mg naltreksonu, jeszcze dzisiaj planuję wziąć te 2 mg, a od jutra rano już tylko Metypred. Wciąż mam problemy z białkiem w moczu, więc oprócz wspierania nadnerczy może przy okazji załatwię to białko. Dużo białka pojawia się podczas chelatacji i utrzymuje się jeszcze ze 2 dni (+duża opuchlizna nóg), potem jest ok i tak do następnej chelatacji. W Święta zrobiłam eksperyment i nie było cyklu, ale za to dwa dni "normalnego" jedzenia (siarka). Po dwóch dniach siarkowego jedzenia jestem bardziej spuchnięta niż po trzech dniach chelatacji. Zamówiłam dla mnie i córki badanie włosa, ale to jeszcze potrwa. Mam badanie rtęci w moczu (wyszło nisko <0,5), ale to było podczas cyklu tylko z 5 mg ALA, a wczoraj wygrzebałam Twoją wypowiedź w sieci, gdzie pisałeś, że ALA wydala się głównie z kałem, więc to pewnie stracone pieniądze były.
Jak myślisz lucky.jinx, czy oprócz wskazania na rtęć taka reakcja na siarkę może jeszcze o czymś świadczyć ? (nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu, pojawił się podczas chelatacji)

przepraszam Cię, że przynudzam, ale nie stać mnie na lot do Cutlera, i nie mam się kogo poradzić. nefrolodzy nie widzą problemu i wysyłają mnie do reumatologa, bo wg. nich to tam trzeba szukać przyczyny białkomoczu, tylko że od czasu brania ALA czuję się pod kątem stawów świetnie i nic mnie nie boli więc to chyba nie tędy droga. poza tym żaden reumatolog u którego byłam nie wymyślił nic innego niż steryd, oczywiście żaden nefrolog nie chce słyszeć o żadnej rtęci :(

aha, dhea biorę od tygodnia (nie brałam wtedy prednisonu, tylko naltrekson), pierwszy dzień 25 mg, kolejne 12,5 mg/dzień.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Kwiecień 03, 2013, 23:23:02
moja ciotka od grzybów albo gronkowca miała taki bardzo, bardzo poorany język. Bardziej prawdopodobne ze od grzybów. To dosyć częste. Piecze język, podniebienie i robią się takie jakby cięcia na języku większe bądź mniejsze. A w badaniach często nic nie wychodzi.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 03, 2013, 23:46:37
Jak myślisz lucky.jinx, czy oprócz wskazania na rtęć taka reakcja na siarkę może jeszcze o czymś świadczyć ? (nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu, pojawił się podczas chelatacji)

nie mam wszechwiedzy zeby kojarzyc czy o czyms innym to moze swiadczyc, ale zapala mi sie w glowie alarm ze to bardzo badzo bardzo pasuje do rteci (i do candidy) :) wiec najprostsze i najsensowniejsze rozwiazania zwykle sa prawdziwe...

Cytuj
aha, dhea biorę od tygodnia (nie brałam wtedy prednisonu, tylko naltrekson), pierwszy dzień 25 mg, kolejne 12,5 mg/dzień.

na 12.5 tez mialas wyzsze cisnienie? rozumiem ze probowlas dhea jak bylas juz na siarce?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 03, 2013, 23:53:11
Cytuj
ok: to chyba trzeba się będzie zaopatrzyć, nie wiesz lucky.jinx jak jest z ciśnieniem przy adrenal cortex, czy może je podwyższać ?; nie wiem jaki jest mechanizm działania, czy ac zwiększa czy obniża adrenalinę, bo z tego może się da coś wywnioskować ...

mysle ze ac predzej pomaga normalizowac prace annderczy, wiec bedzie zwiekszala cisnienie jesli za niskie, zmniejszalo jesli za wysokie i tak samo z adrenalina.

ac jest po prostu "budulcem" dla nanderczy i pomaga im lepiej funkcjonowac.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Kwiecień 03, 2013, 23:59:55
Jak myślisz lucky.jinx, czy oprócz wskazania na rtęć taka reakcja na siarkę może jeszcze o czymś świadczyć ? (nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu, pojawił się podczas chelatacji)

nie mam wszechwiedzy zeby kojarzyc czy o czyms innym to moze swiadczyc, ale zapala mi sie w glowie alarm ze to bardzo badzo bardzo pasuje do rteci (i do candidy) :) wiec najprostsze i najsensowniejsze rozwiazania zwykle sa prawdziwe...

 - - no właśnie myślę tak samo, dobrze, że jeszcze oprócz mnie ktoś tak jeszcze myśli ;) dzięki jinx


Cytuj
aha, dhea biorę od tygodnia (nie brałam wtedy prednisonu, tylko naltrekson), pierwszy dzień 25 mg, kolejne 12,5 mg/dzień.

na 12.5 tez mialas wyzsze cisnienie? rozumiem ze probowlas dhea jak bylas juz na siarce?
kurczę no właśnie w piątek przyszło, i wtedy była dawka 25mg, w sobotę już czułam się dziwnie i wieczorem zmierzyłam ciśnienie było wysokie, czyli zanim weszła siarka. W sobotę już wzięłam 1/2 tabl. i ciągle wysokie.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Kwiecień 04, 2013, 00:02:57
Cytuj
ok: to chyba trzeba się będzie zaopatrzyć, nie wiesz lucky.jinx jak jest z ciśnieniem przy adrenal cortex, czy może je podwyższać ?; nie wiem jaki jest mechanizm działania, czy ac zwiększa czy obniża adrenalinę, bo z tego może się da coś wywnioskować ...

mysle ze ac predzej pomaga normalizowac prace annderczy, wiec bedzie zwiekszala cisnienie jesli za niskie, zmniejszalo jesli za wysokie i tak samo z adrenalina.

ac jest po prostu "budulcem" dla nanderczy i pomaga im lepiej funkcjonowac.

nabędę w takim razie drogą kupna koniecznie ;) tylko jeszcze muszę wykombinować jak i skąd ;)

dzięki lucky.jinx jak zwykle bardzo mi pomogłeś...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 04, 2013, 07:54:04
Jak myślisz lucky.jinx, czy oprócz wskazania na rtęć taka reakcja na siarkę może jeszcze o czymś świadczyć ? (nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu, pojawił się podczas chelatacji)

nie mam wszechwiedzy zeby kojarzyc czy o czyms innym to moze swiadczyc, ale zapala mi sie w glowie alarm ze to bardzo badzo bardzo pasuje do rteci (i do candidy) :) wiec najprostsze i najsensowniejsze rozwiazania zwykle sa prawdziwe...

 - - no właśnie myślę tak samo, dobrze, że jeszcze oprócz mnie ktoś tak jeszcze myśli ;) dzięki jinx


Cytuj
aha, dhea biorę od tygodnia (nie brałam wtedy prednisonu, tylko naltrekson), pierwszy dzień 25 mg, kolejne 12,5 mg/dzień.

na 12.5 tez mialas wyzsze cisnienie? rozumiem ze probowlas dhea jak bylas juz na siarce?
kurczę no właśnie w piątek przyszło, i wtedy była dawka 25mg, w sobotę już czułam się dziwnie i wieczorem zmierzyłam ciśnienie było wysokie, czyli zanim weszła siarka. W sobotę już wzięłam 1/2 tabl. i ciągle wysokie.

niektorze ludzie negatywnie reaguja na za duze dawki dhea. moze sprobuj od jeszcze mniejszych - jak 1/4 tabletki. w wolnym czasie sprawdz sobie poziomu dhea w laboratorium - oczywicie gdy nie bierzesz suplementu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Kwiecień 05, 2013, 23:48:20
jinx szczęściarzu wyczyść skrzynke pliiiis...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 06, 2013, 11:42:29
Ja niedawno zdałam sobie sprawę, że jestem mega zagrzybiona i zatruta, właśnie dzięki forum .... :(

Od zawsze się fatalnie odżywiałam, funkcjonuję praktycznie na samych słodyczach, a mimo to jestem strasznie szczupła, mimo urodzenia dwójki dzieci.... dodatkowo od około dwóch lat okresowo pojawiają mi się takie brzydkie zmiany skórne w zgięciach nóg czy rąk, które mogę wyleczyć tylko maścią sterydową, stałam się alergikiem na różną chemię w kosmetykach ... wcześniej nigdy z tym nie miałam problemu.... z perspektywy czasu moją candidę wiążę przede wszytskim ze stresem związanym z chorobą mojego synka+ kiepskie odżywianie ..... poza tym popatrzyłam na język i jest w środku biały!!!!!!! może nie jakoś masaktrycznie, ale widać, że jest grzybek!!! :'(
Za to zęby mam w idelnym stanie, od lat chodzę co pół roku do dentysty i zaraz schodzę w fotela, bo nic nie ma... mam jedną plombę srebrną z okresu nastoletniego, kiedy to w szkole była dentystka i na potęgę plombowała zęby dzieciakom... :(
Teraz kombinuję receptę na flukonazol i jak przyjdzie Dmsa dla synka to zamierzam również siebie chelatować.... :) Ala nie mogę z racji rtęci w zębie... jak wrócę do Polski to wyciągnę,ale i tak trochę czasu minie nim będę mogła zdecydować się na Ala....
Tylko widzę, że u mnie największym problemem będzie DIETA.... jestem wprost uzależniona od słodyczy, mięso- warzywa- owoce dla mnie mogą nie istnieć...  ;D ;D

mama mama - DMSA TEŻ NIE MOŻESZ Z UWAGI NA RTĘĆ W ZĘBIE
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Kwiecień 06, 2013, 12:02:48
Dzięki serdecznie... :)
No tak :) okazuje się, że jeszcze mało wiem o DMSA, ja siedzę w ALA  ;D
Jak zwykle gdzieś nie doczytałam i po prostu myślałam, że na pierwszym miejscu wyłapuje inne metale ciężkie- potem dopiero rtęć,  więc zdążę usunąć już tę plombę...
Teraz nasuwa się  pytanie- czy po usunięciu plomby też należy czekać 3/4 miesiące (może dłużej) jak w przypadku ALA , aby przystąpić do chelatacji DMSA ???
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 08, 2013, 08:43:05
Ja zebrałem już wszystkie suple. Zacząłem walkę z grzybem (Candex), którą mam zamiar kontynuować Yeast Raiders + OLE. Dorzuciłem zielone multiwitaminy od Swansona - Green Source, Sylimaron 35, B-Complex (taki tani z apteki), NeoMag Forte i MB12 w sprayu di ust. ALA czeka na podział i chyba niedługo dołączę do wątku. Nie żebym czuł jakiś wielki problem w sobie, ale chciałbym spróbować jak to jest zanim zastosuję to na dziecku.

Kurdę, a jeszcze pół roku temu w życiu bym nie zeżarł żadnej witaminy poza C, do której też nie miałem przekonania :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Kwiecień 08, 2013, 10:29:50
Borsooq, używacie tego MB12 z Allegro w Sprayu za 59 zł (wybacz, nie pamiętam już nazwy,a nie chce mi się szukać w naszej przeastnej apteczce). My go odstawiliśmy po 1,5 tygodnia i teraz kupiliśmy MB12 w Mandimarkcie (wcierki) .... czy w waszym przypadku wcierka nie pomaga, że zdecydowałeś się powrócić do sprayu??? czy może kupiłeś jakiś inny- sprawdzonej firmy ????
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Kwiecień 08, 2013, 10:38:34
Teraz nasuwa się  pytanie- czy po usunięciu plomby też należy czekać 3/4 miesiące (może dłużej) jak w przypadku ALA , aby przystąpić do chelatacji DMSA ???

mama mama, jeśli jeszcze nie doczytałaś ;) - po 4 DNIACH od usienięcia plomby wchodzi się z DMSA.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 08, 2013, 10:42:19
Borsooq, używacie tego MB12 z Allegro w Sprayu za 59 zł (wybacz, nie pamiętam już nazwy,a nie chce mi się szukać w naszej przeastnej apteczce). My go odstawiliśmy po 1,5 tygodnia i teraz kupiliśmy MB12 w Mandimarkcie (wcierki) .... czy w waszym przypadku wcierka nie pomaga, że zdecydowałeś się powrócić do sprayu??? czy może kupiłeś jakiś inny- sprawdzonej firmy ????

Trochę inaczej - wcierki robimy cały czas, ale małemu. Ja sam psikam sobie te MB12 Pure Advantage. Wcierki można kupić już w PL ....... Z nutrilabo też bardzo szybko wysyłają. Ten psikacz kupiłem na allegro za właśnie 59, czy 69pln.

Co do samych wcierek, to ja nie wiem, czy one działają. Żona mnie studzi, ale ja za specjalnie poprawy po nich nie widzę, a wcieramy od bodajże 18 stycznia, dwa razy dziennie po 1 kropli na nadgarstek. Czyli 2x2 krople 7 razy w tygodniu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Kwiecień 08, 2013, 11:00:00
Borsooq- ok, rozumiem :) ....jakoś umknęło mi, że to dla siebie masz zamiar stosować tę w sprayu (pure...coś tam ) :) co jest logiczne bo to przecież wątek o zatrutych rodzicach :)

Ja moze też zacznę jak będę sama siebie chelatować DMSA :)przynajmniej tak ją wykorzystam... :)

Jozefina- dziękuję Ci bardzo- jeszcze nie doczytałam...w takim razie fajnie, jak tylko pozbędę się tej nieszczęsnej plomby zabieram się za DMSA  ;D
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama_lobuziaka w Kwiecień 09, 2013, 19:45:26
ee wlasnie chela selen moze nie byc najlepszym pomyslem. andy mowi ze selen trzeba stosowac w formie selenometioiny, ktory jest albo jako osobny suplement albo wlasnie jest w drozdzach selenowych.

czy L-selenomethionine sie nadaje? (Now Foods, Selenium, Yeast Free, 100 mcg, 250 Tablets)

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama_lobuziaka w Kwiecień 10, 2013, 11:15:22
selenometionina się raczej najbardziej nadaje, a powinna Ci o tym powiedzieć wyszukiwarka:)

ze sie nadaje to juz wiem, wyczytalam w poscie jinxa ktory zacytowalam ale wole si upewnic czy z przedrostkiem L sie nadaje. Dlatego tez zadalam pytanie.
Wyszukiwarka mi nie odpowiedziala na to konkretne pytanie.
z postu AC wynika ze "Selenium yeast, s-selenocysteine, etc. are fine."

wiec jesli wiesz to pomoz mi prosze:)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 10, 2013, 15:12:48
ja mam pytanie praktyczne: czy mocz po DMSA powinien śmierdzieć jak DMSA? (jak szambo swoją drogą)?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 12, 2013, 11:26:04
Chcialam sie zapytac czy moge zaczac cykl jak mam katar i troche kaszlu bez goraczki.mam zamiar dzis zaczać 1 cykl i b sie nastawilam juz

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 12, 2013, 12:47:58
Lily,a jaka dawke planujesz?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 12, 2013, 12:56:09
5 mg na poczatek.waze 43 kilo
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 12, 2013, 16:00:59
Ja bym zaczela cykl
I brala wit c,d,cynk,lizyne - to zawsze u mnie dziala na przeziebienia
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 12, 2013, 18:13:26
donna dzieki Ci bardzo  :) zaczelam o 13. wit c d cynk biore.nie mam lizyny, niestety (maly tez chory i nie wiem co mu dawac-to tak juz off topic). nie wiem czy nie za mala dawke ala wzielam ale asekuracyjnie wolalam nie przesadzic. nie wiem tylko czy to od ala czy magnezu ale dostalam biegunki i zastanawiam sie czy to nie przeszkadza jakos w cyklu,typu czy nie zaburzy jakos dawki chelatora  :-[
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 13, 2013, 00:03:33
matko powiedzcie mi czy przy braniu kazdej jednej dawki ala tez mieliscie taka masakryczna zgage??? ja juz nie pamietam od czasu wrzodow 10 lat temu co to jest a tu nagle szok!!! da sie cos z tym zrobic?co mozna podac ewentualnie dziecku zeby zlagodzic objawy tej zgagi.dobrze ze zaczelam od siebie-on mi przeciez nie powie ze cos mu sie dzieje  :(
a bol glowy?od czego moze byc???
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Kwiecień 13, 2013, 02:01:01
Rety, bol glowy to standard u mojej cory - objaw komunikujacy ze musze zejsc z dawk nizej, przy dawce optymalnej nigdy jej glowa nie bolala.
Zgaga, biegunka... cos na bank sie u Ciebie dzieje... juz nie moge sie dozczekac...;)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Kwiecień 13, 2013, 03:48:51
matko powiedzcie mi czy przy braniu kazdej jednej dawki ala tez mieliscie taka masakryczna zgage??? ja juz nie pamietam od czasu wrzodow 10 lat temu co to jest a tu nagle szok!!! da sie cos z tym zrobic?co mozna podac ewentualnie dziecku zeby zlagodzic objawy tej zgagi.dobrze ze zaczelam od siebie-on mi przeciez nie powie ze cos mu sie dzieje  :(
a bol glowy?od czego moze byc???

migdaly, mleko migdalowe
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Kwiecień 13, 2013, 05:32:15
Mnie boli głowa za każdym razem, kiedy zjem coś niezgodnego z dietą, nie jest to silny ból, ale takie ćmienie, od razu wiem, czego nie wolno:D
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 13, 2013, 08:26:37
A ja zakończyłem dziś w nocy pierwszy cykl DMSA 5mg. To, co na razie uzyskałem, to kompletnie biały jęzor i zajada. Bólów głowy ani innych nie miałem, jedynie mocz, jak i samo DMSA śmierdzi jak szambo :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 13, 2013, 08:53:51
Jja mialam bol glowy gdy się zblizal czas nastepnej dawki a gdy zjadlam cos niezdrowego, to byl bol glowy potworny (szczegolnie gdy zjadlam siarkowe cos). Zgage chyba mialam tez na poczatku, potem minelo.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Kwiecień 13, 2013, 09:54:54
Borsooq to super, że zaczynasz. Ja za to zrobiłam przerwę w tym tygodniu i może i w przyszłym ::), ponieważ na cyklu ALA mam za dużo sił i energii i teraz nie chciałabym zaszkodzić ewentualnemu maleństwu. Młodnieje normalnie, dawno nie miałam takich problemów:D Muszę się wziąć w garść ;D Myślę, że lepiej dmuchać na zimne :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 13, 2013, 10:43:59
Outofmind,mnie pomagalo na ten bol glowy picie bardzo duzych ilosci wody. Moze zmniejsz tez dawke?
Rozumiem ze zero siarki w diecie?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 13, 2013, 11:21:19
to pewnie od kawy mnie w takim razie bolala glowa.bo wypilam jedna  :-[ a kawa chyba siarkowa?reszta jedzenia ok.i dawka ala chyba tez nie za duza. z woda w wiekszej ilosci tez mi przyszlo do glowy. ale najgorsze ze wszystkiego jest to ze skopalam cykl bo nie wstalam w nocy o 4  :-[ jestem na siebie taka zla ze szok.teraz cwicze wstawanie w nocy przez ten tydzien i zaczynam niestety znow od nastepnego. moze zmniejszyc dawke?...
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 13, 2013, 13:45:07
Lily, kawa odpada. Alternatywa to zielona herbata i tabletki z kofeina.
Outofmind, ja bym zeszla do 5 mg. I nie rozumiem tego o dmsa - nie wchodzi do organow, ale mysle ze bol glowy nie powstaje z tego ze hg wychodzi z mozgu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 13, 2013, 18:27:58
donna dzieki :) tak wlasnie myslalam ze kawa jest be.musze te tabletki kupic
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Kwiecień 14, 2013, 17:25:26
Kurcze, a ja zaobserwowałam u siebie niezła reakcję na czekoladę. Dwa razy po spożyciu czekolady, takiej zdrowej, bez cukru, bez mleka, normalnie nie mogłam się pozbierać, bardzo silny ból nerek promieniujący do brzucha i silne mdłości, aż do wymiotów. Nie wiem o co chodzi, wiem, że czekolada jest tiolowa, ale majonez też jest, a czasem zjem w sałatce, nawet jajo na mnie nie działa, po za cyklem oczywiście, w trakcie cyklu nie eksperymentuję. Chyba kłania mi się USG nerek, tylko jak myślę, że mam iść, czekać w tych kolejkach u lekarza to mi się odechciewa.
Jutro zaczynam 8 cykl, myślę, że może od 10 cyklu zwiększę ALA na 25 mg. Zobaczymy, bo ja w trakcie cyklu czuję się bardzo dobrze.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 14, 2013, 18:00:27
Czekolada jest bardziej tiolowa niz majonez tez z moich obserwacji.
Na mnie np tez duzo tiolowych rzeczy dziala bardzo, a niektore - niemal wcale.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 14, 2013, 23:05:37
a powiedzcie mi,prosze, jak to w koncu jest z ta dieta niskosiarkowa podczas chelatacji?czy obowiazuje caly czas czy tylko w czasie cyklu?ja do tej pory myslalam ze caly czas, bo wysokosiarkowe zarcie mobilzuje rtec i podkarmia grzyba (u nas i jedno i drugie jest) i juz z malym nie jemy wysokotiolowych rzeczy od 2 tygodni (pomijajac wpadki wynikajace z niewiedzy).ale b  by mi ulatwilo zycie gdyby tylko w czasie cyklu taka dieta byla wskazana  ;)

tota tak mysle caly czas o tych migdalach na zgage-czy w takim razie analogicznie dla malego podczas cyklu mleko migdalowe np dobrze by bylo dawac???
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Kwiecień 15, 2013, 06:53:54
ja nie wiem, Jinx pisał wcześniej, że dieta powinna być cały czas. Ja pozwalam samej sobie na eksperymenty i myślę, że dobrze bo na prawdę nie chciałabym córci zafundować jakiś atrakcji. Dziwi mnie, że chelatacja takie cyrki robi z dietą, przecież wcześniej jak zjadłam czekoladę nic się nie działo, kompletnie nic, a teraz ... Mam nadzieję, że to jednak przejściowe a nie na całe życie i kiedyś będę mogła sobie wszamać znowu czekoladkę pyszną ::)

Co do mojej malutkiej będę miała duży problem z grochóweczką, którą ona uwielbia,  gotuję to rzadko, ale młoda szama, aż miło, no i jak pojawi się bób to już będzie dupa blada, bo córa uwielbia fasolę bób i nie wiem co to będzie wtedy z naszą dietą, bo kolejny produkt, który będę usiała jej odmówić, nie wiem. Tylko te dwa produkty mnie martwią.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 15, 2013, 11:31:41
dieta bezsiarkowa powinna byc najlepiej caly czas, ale człowiek jest najbardziej na nia wrazliwy na chelatacji.

wiec jesli ktos jest absolutnie pewien ze siarka zwykle nie dziala na niego zle (wywalil ja calkowicie najpierw na tydzien/dwa), to przynajmniej na cyklu powinien uwazac z nia bo wtedy nadwrazliwosc na siarke moze sie aktywizowac: - i poprzez mobilizujaca rtec wchodzaca w interakcje z ALA oraz poprzez pobudzenie grzyba.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Kwiecień 15, 2013, 15:03:32


tota tak mysle caly czas o tych migdalach na zgage-czy w takim razie analogicznie dla malego podczas cyklu mleko migdalowe np dobrze by bylo dawac???

Jezeli nie koliduje z dieta niskosarkowa w czasie chelatacji i mala nie jest uczulona to jasne, na pewno nie zaszkodzi. My korzystamy tylko z mleka migdalowego.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: sofija w Kwiecień 16, 2013, 22:14:35
Jak myślicie, czy warto wyjmować z kolana tkwiący tam 1/4 wieku rysik ołówka ? (wetknięty tam przez młodszego brata)
W internecie są sprzeczne informacje o zawartości w ołówkach chociażby ołowiu.
Nie wolno się chelatować mając amalgamaty, a może mając coś takiego też lepiej się pozbyć najpierw ?
 
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 17, 2013, 23:11:26
pewnie w interakcje z ALA by nie weszlo, ale lepiej wyjac tak czy inaczej....;)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 18, 2013, 15:35:46
Cholewka, jestem dziś na drugim cyklu DMSA. Pierwszy (5mg) przeszedł poza śmierdzącym moczem bez echa, ale teraz łeb mnie boli. Jestem na dawce 12,5mg. Może to tylko kwestia zmęczenia, ale jakoś dziwnie rozdygotany się czuję.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Kwiecień 18, 2013, 15:40:43
To tylko sie cieszyc, ze dziala;)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 19, 2013, 11:36:54
Potwierdzam działanie DMSA. Jestem po kolejnej dawce rozdygotany. Zimno mi w łapy i nogi. Z deka rozkojarzony, jak po ciężkim bardzo dniu i mocnej kawie. Wczoraj to uczucie zniknęło po jedzeniu. Właśnie coś zjadłem, ciekawe, czy minie.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 14:29:18
borsooq - sprobuj brac chrom, to sa pewnie spadki cukru, jesli posilek pomaga na te symptomy.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Kwiecień 20, 2013, 21:26:18
W czwartek o 21 wzięłam ostatnią dawkę ALA. e dni i 3 noce - dawka 5 mg. Brałam po raz pierwszy, mój synek już po raz 12. Chciałam zapytać o reakcję na ALA - z nowych rzeczy to pojawił się taki ucisk w klatce piersiowej (ale nie ciągle), w piątek rano długie posiedzenie w łazience,  wieczorem rozdrażnienie i ból głowy, a dzisiaj rano ze zdziwieniem zauważyłam, że na palcu, gdzie noszę złotą obrączkę i pierścionek mam wielki czarny ślad. W necie wyczytałam, że może być to związane z usuwaniem toksyn z organizmu, w innym miejscu, że ze zwiększonym wydzielaniem siarki. Zastanawiam się czy ktoś miał podobnie? Czy to znaczy, że powinnam się nadal chelatować, jak myślicie?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 21:33:00
moze powinnas obnizyc dawke i bardziej wspierac organizm? wywalilas siarke z diety? takie sympomy na chelatacji czesto wystepuja u ludzi gdy nie wywala siarki.

z obraczka to moze byc jakas reakcja alergiczna na metal, zapoczatkowana przez mobilizowanie metali z tkanek. ogolnie to dosc standardowe reakcje, i swiadcza o obecnosci metali (a je chyba lepiej usunac?), ale na pewno powinnas rozwazyc zmiane taktyki.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Kwiecień 20, 2013, 21:42:58
Tak, nie wywaliłam siarki. Zrobiłam to nawet z premedytacja, żeby sprawdzić, jak mały się czuje, gdy np. zje brokuła albo jajko (chociaż nie je - czasami jajko, ale bardzo rzadko, od święta w jakimś bezglutenowym cieście i nigdy na cyklu). Suple brałam standardowe dla Cutlera, ale też tylko na cyklu. Czy w takim razie powinnam suplementować się także poza cyklami, np dwa dni po zakończeniu (zakładając, że będę się chelatować co tydzień)?
Nurtuje mnie ta suplementacja pomiędzy cyklami - co podajecie wtedy swoim dzieciom? Czy tylko to, czego brakuje (bo wyszło np. w OAT?), czy całą suplementację Cutlerowską?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 21:55:35
Tak, nie wywaliłam siarki. Zrobiłam to nawet z premedytacja, żeby sprawdzić, jak mały się czuje, gdy np. zje brokuła albo jajko (chociaż nie je - czasami jajko, ale bardzo rzadko, od święta w jakimś bezglutenowym cieście i nigdy na cyklu). Suple brałam standardowe dla Cutlera, ale też tylko na cyklu.

no to juz wiesz jak to jest chelatowac sie na siarce:) chcialas - dostalas, ale to nie powod by przerywac chelatacje  ;)

Cytuj
Czy w takim razie powinnam suplementować się także poza cyklami, np dwa dni po zakończeniu (zakładając, że będę się chelatować co tydzień)?

nie zaszkodzi, a moze pomoc. sprobuj.

Cytuj
Nurtuje mnie ta suplementacja pomiędzy cyklami - co podajecie wtedy swoim dzieciom? Czy tylko to, czego brakuje (bo wyszło np. w OAT?), czy całą suplementację Cutlerowską?

cala. ona obowiazuje w dni na cyklu i bez cyklu, ale wiadomo ze mozna cos zmodyfikowac, dorzucic extra jesli widzimy ze nam pomaga (np. tolerowac lepiej cykl).
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 21:59:43
.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Kwiecień 21, 2013, 08:01:23
Dzięki Jinx.
Małemu właśnie dawałam całą, bo i zapotrzebowanie było takie. Nie podawałam tylko Molibdenu poza cyklem, sama go nie biorę w ogóle (sprowadzałam z Anglii - strasznie drogi był ;(). Czy powinnam mu podawać go także poza cyklem?
Chciałam jeszcze dodać, że tak, jak na początku chelatacji - w styczniu, Oli nie tolerował wit. B, tak teraz udało nam się wprowadzić Inositol, kwas foliowy i B6 bez żadnych reakcji. A co z tranem? Teraz słoneczko świeci - Zosia pisała, żeby odstawić na jakiś czas. Czy mogę w zamian podawać np. olej z wiesiołka, z orzecha włoskiego, czy pestek winogron+wit A (daję dwie kropelki NOW - w kapsułce jest 25,000 IU - ok 5 kropelek).
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 21, 2013, 13:36:09
Dzięki Jinx.
Małemu właśnie dawałam całą, bo i zapotrzebowanie było takie. Nie podawałam tylko Molibdenu poza cyklem, sama go nie biorę w ogóle (sprowadzałam z Anglii - strasznie drogi był ;(). Czy powinnam mu podawać go także poza cyklem?

sprobuj zamawiac z usa, (z iherb, albo z luckyvitamin). molibden powinien byc tanszy.
jesli finansowo to ci nie przeszkadza, mozesz podawac molibiden mlodemu poza cyklem tez

Cytuj
Chciałam jeszcze dodać, że tak, jak na początku chelatacji - w styczniu, Oli nie tolerował wit. B,

to typowe. wielu zatrutych na poczatku nie toleruje wit b, bo organizm ma problem z ich przetwarzaniem. (odpowiednie enzymy zablokowane przez rtec)

Cytuj
tak teraz udało nam się wprowadzić Inositol, kwas foliowy i B6 bez żadnych reakcji.

super. to bardzo dobra wiadomosc. znaczy ze metabolizm wit b odblokowal sie po ilus cyklach chelatacji, czyli ze chelatacja działa.

(co przy okazji jest dowodem na efekt chelatacyjny ALA, a nie antyoksyacyjny  - trwała zmiana.)

Cytuj
A co z tranem? Teraz słoneczko świeci - Zosia pisała, żeby odstawić na jakiś czas. Czy mogę w zamian podawać np. olej z wiesiołka, z orzecha włoskiego, czy pestek winogron+wit A (daję dwie kropelki NOW - w kapsułce jest 25,000 IU - ok 5 kropelek).

nie rozumiem, czemu odstawic tran? jesli chodiz o wplyw slonca, to chyba duzo zalezy od samego produktu, jaka butelka, jak przechowywany...
ale alternatywa dla omega 3 jest olej lniany - oczywscie tloczony na zimno w ciemnej butelce. olej z wiesiolka tez jest ok, ale on chyba ma wiecej p zapalnego GLA, a nie tak duzo omega 3.
co do oleju z orzecha wloskiego - nie wiem.
z pestek winogron - jest przetworzony? taki z marketu? to wywal. wcale nie jest taki dobry.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Kwiecień 21, 2013, 15:13:32
, czy pestek winogron+wit A (daję dwie kropelki NOW - w kapsułce jest 25,000 IU - ok 5 kropelek).

Z odstawieniem tranu w czasie, kiedy jest dużo słońca, chodzi własnie o mozliwość (tylko mozliwość) przedawkowania witaminy A. Mówi się, ze ta w tranie (jesli jest w naturalnej formie) jest bardzo trudna do przedawkowania, jednak z tą drugą formą nie jest już tak bezpiecznie. Więc własciwie, trzeba uścislić - uwaga na możliwe przedawkowanie witaminy A w czasie słonecznego lata. Tak z ostrozności po prostu. A dawanie w tym czasie samej witaminy A jest w związku z tym bez sensu - bo to dodawanie własnie tego, co chciało sie wyeliminować.
I tak jak pisze jinx, taki marketowy olej z pestek winogron to sie nadaje może do smażenia (dla zdrowych) ale napewno nie do suplementacji.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Kwiecień 21, 2013, 15:28:21
, czy pestek winogron+wit A (daję dwie kropelki NOW - w kapsułce jest 25,000 IU - ok 5 kropelek).

Z odstawieniem tranu w czasie, kiedy jest dużo słońca, chodzi własnie o mozliwość (tylko mozliwość) przedawkowania witaminy A. Mówi się, ze ta w tranie (jesli jest w naturalnej formie) jest bardzo trudna do przedawkowania, jednak z tą drugą formą nie jest już tak bezpiecznie. Więc własciwie, trzeba uścislić - uwaga na możliwe przedawkowanie witaminy A w czasie słonecznego lata. Tak z ostrozności po prostu. A dawanie w tym czasie samej witaminy A jest w związku z tym bez sensu - bo to dodawanie własnie tego, co chciało sie wyeliminować.

A ja cały czas żyłam w świadomości, że tu chodzi o witaminę D ;) Człowiek to się cały czas uczy;)
Ta druga witamina A to też z tranu (NOW from fish liver oil).
Co do oleju lnianego, to wcześniej była po nim biegunka.
Czyli jaki najlepiej będzie podawać olej (jeśli nie tran i lniany), żeby były odpowiednie omega? Zawsze kupuję z ekologicznych upraw, jak najświeższy i z certyfikatami - nie z marketu. Czy może po prostu kupić jakieś dobre omega w kapsułkach?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Kwiecień 21, 2013, 15:41:12
Tez myslalam ze to tylko vit D jest syntetyzowana przez skórę dzięki udziałowi słońca, i tylko ja nam slonce uzupelnia w lecie.
Tez mamy vit A i D z cod liver oil, tylko inna firme, i mniejsza potencje, jak nie biore tranu to uzupelniam vitaminy.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 26, 2013, 13:19:28
Dzisiaj rano zakończyłem 3-ci cykl DMSA na 12,5 mg. Generalnie nie miałem żadnych skutków ubocznych. Zimne łapy i nogi przeszły albo same albo dzięki dodawanej do każdej kapsułki multiwitaminie. Zastanawiam się nad 25mg w następnym tygodniu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: maPatrykama w Kwiecień 26, 2013, 17:47:27
Dzisiaj rano zakończyłem 3-ci cykl DMSA na 12,5 mg. Generalnie nie miałem żadnych skutków ubocznych. Zimne łapy i nogi przeszły albo same albo dzięki dodawanej do każdej kapsułki multiwitaminie. Zastanawiam się nad 25mg w następnym tygodniu.

borsooq, a jaka multivitamine bierzesz razem DMSA?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 26, 2013, 19:31:43
Green Source® Iron Free Multi-Vitamin & Minerals od Puritan's Pride.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: maPatrykama w Kwiecień 26, 2013, 20:54:23
Ok, jesli to bierzesz, to moze powinienies zachowac jakis odstep od chelatora, bo masz tam w skladzie min. cynk, ktory moze byc wylapywany przez DMSA w pierwszej kolejnosci niz metal ciezki , stad Twoje lepsze samopoczcie i nawet dlonie i stopy cieplejsze, bo moze oslabione jest dzialanie DMSA przez wlasnie cynk (gdzies czytalam kiedys, ze DMSA powoduje dwukrotnie wieksze wydalanie cynku z organizmu), ale moge sie mylic ;)?

niech mnie ktos poprawi, jesli pisze cos nie halo :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Kwiecień 26, 2013, 21:06:12
Godzinę przed DMSA brałem razem z Yeast Raiders dla zatrzymania grzyba. W nocy nie brałem wcale. Więc miałem 6 dawek na dobę - przy 4 brałem multiwitaminę i preparat na grzyba godzinę przed DMSA. Aha, przy pierwszym cyklu brałem Candex. Szkoda na niego kasy. Od wtorku postaram się pojechać z 25mg w tym samym trybie.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: maPatrykama w Kwiecień 26, 2013, 21:17:17
Aaaa, no to dobrze...moze jeszcze wydluzyc do 2 godz. odstep, tak tylko dywaguje ;D

Tak, o Candexie tez slyszalam, ze przereklamowany, ja niezmiennie jestem fanka kwasu kaprylowego :D

powodzenia :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Kwiecień 27, 2013, 12:54:36
dzisiaj rano ze zdziwieniem zauważyłam, że na palcu, gdzie noszę złotą obrączkę i pierścionek mam wielki czarny ślad. W necie wyczytałam, że może być to związane z usuwaniem toksyn z organizmu, w innym miejscu, że ze zwiększonym wydzielaniem siarki.

Jinx:z obraczka to moze byc jakas reakcja alergiczna na metal, zapoczatkowana przez mobilizowanie metali z tkanek. ogolnie to dosc standardowe reakcje, i swiadcza o obecnosci metali (a je chyba lepiej usunac?), ale na pewno powinnas rozwazyc zmiane taktyki.

W tym tygodniu powtórzyła się ta dziwna reakcja alergiczna;) Tzn cały tydzień nic,a jak tylko skończyłam cykl ALA na palcu,którym noszę obrączkę pojawił się czarny ślad - zmywalny ;)Dziwne, nie?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Kwiecień 27, 2013, 14:29:22
tak jak by sie obraczka utlenala....
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Kwiecień 28, 2013, 00:33:27
dzisiaj rano ze zdziwieniem zauważyłam, że na palcu, gdzie noszę złotą obrączkę i pierścionek mam wielki czarny ślad. W necie wyczytałam, że może być to związane z usuwaniem toksyn z organizmu, w innym miejscu, że ze zwiększonym wydzielaniem siarki.

Jinx:z obraczka to moze byc jakas reakcja alergiczna na metal, zapoczatkowana przez mobilizowanie metali z tkanek. ogolnie to dosc standardowe reakcje, i swiadcza o obecnosci metali (a je chyba lepiej usunac?), ale na pewno powinnas rozwazyc zmiane taktyki.

W tym tygodniu powtórzyła się ta dziwna reakcja alergiczna;) Tzn cały tydzień nic,a jak tylko skończyłam cykl ALA na palcu,którym noszę obrączkę pojawił się czarny ślad - zmywalny ;)Dziwne, nie?

nowika jak kiedys dawno temu bylo jeszcze mydlo siarkowe w uzyciu (nie wiem moze jest jeszcze nadal) totez uzywajac go w pierscionku (tyle ze srebrnym) zostawaly mi takie slady na rece.tak samo jak kroje jajko w pierscionku (czesto kroje trzymajac jako w dloni bezposrednio nozem na rece  ;) ). moze to siara ta dziala?...ale ze zlotem to  slyszalam pare razy ze barwi skore na czarno jak jest jakis stan zapalny
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Kwiecień 28, 2013, 08:36:03
Mnie też się wydaje, że to siara.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Maj 02, 2013, 20:32:10
Niniejszym zakończyłem 4-ty cykl DMSA na dawce 25 mg. Moje samopoczucie było słabe. Mocno zmęczony. Sam nie wiem, czy to w wyniku przepracowania i natłoku obowiązków, czy samej chelatacji. Poza tym w sumie czuje się zupełnie normalnie. Szczoch śmierdzi jak pieron po DMSA. Wyższej dawki już DMSA na razie nie zamierzam wsuwać. Po następnym cyklu zobaczę, jak będzie z ALA.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Maj 07, 2013, 20:50:34
pytanko o guarane, czy siarkowa, czy próbowaliście, czy warto?
Moje ciśnienie czasem jest bardzo niskie, bardzo źle się wtedy czuję, 90/48, nie mam na nic sił, a terapię trza prowadzić, trudno wtedy wykrzesać z siebie energię. Potrzebuję dopalacza, kawy nie powinnam, coś tam pomoże ale szału nie ma.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 07, 2013, 20:52:24
Ponoc zenszen podnosi cisnienie krwi, ashwaganda.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 09, 2013, 10:36:13
wiecej sodu w diecie (sol kamienna/morska) moze pomoc plus np krem hc.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Maj 09, 2013, 13:45:08
Zakończyłem 5-ty cykl DMSA na 25mg. Dzięki radom Jinxa wyeliminowałem marznące ręce i nogi. Wystarczyło jeszcze dodać po jednej dawce multiwitaminy i obyło się bez problemów. Łeb mnie ostatnio trochę bolał. Kawę fatalnie znoszę. Spać mi się bardziej chce. Generalnie chelatacja ewidentnie osłabia.
To, co jest niezwykle ciekawe, to jęzor - jego geograficzność na cyklach mocno się zmniejsza. Jakby ten grzyb się cofał. Poza cyklem znowu jest bardziej zażółcony/zabielony. To jest dla mnie ciekawe, bo wg wszelkich prawideł powinno być odwrotnie.

W przyszłym tygodniu zaczynam ALA. Zobaczymy, jak będzie. 
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Maj 09, 2013, 14:20:59
Ja się przyznam, że badań dawno już nie robiłem i ta moja chelatacja, to taka wolna partyzantka :)

outofmind, a może to jest tak, jak pisze Stan Kurtz - ukryte infekcje wirusowe trzymają grzyba w ryzach, jak się nie rusza, bo współzawodniczą z nim o środki do życia. Wg Amy Yasko wirusy pobudzają metalloteinę, aby przyswoić, a w zasadzie związać metale ciężkie w komórkach, gdzie rezydują, celem obniżenia odporności. Dalej - chelatując się wywalamy te metale i pobudzamy układ odpornościowy do walki. Po cyklu - temat słabnie i znowu mamy rozrost?

Chyba jednak trochę naciągana teoria, ale kto wie?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Maj 12, 2013, 08:29:11
borsooq, ja też mam odwrotnie - na cyklach dmsa przeboje z grzybem są złagodzone, jelita o wiele lepiej pracują, nie wiem czy to wynika z ogólnego odciążenia organizmu, pewnie tak, kolejny dowód na to, że grzyb jest tylko objawem. a mam pięć razy mniejszą dawkę niż Ty i też boli mnie głowa :) mam pytanie o:
1) potas. czy można go też suplementować, jeśli tak to w jakich dawkach i czy C. pisze coś na temat potasu, a na pewno pisze.
2) źle reaguję na l-glutaminę, ewidentnie grzyb się rozrasta i szaleje po niej, czy w związku z tym na poprawę stanu jelit mogę brać tylko glicynę, czy sama sobie nie poradzi?
3) po trzech miesiącach suplementacji poziom miedzi i cynku w surowicy ani drgnął! a biorę 1g molibdenu i 50mg cynku dziennie, bałam się że może mi to obniżyć mocno miedź, a jest dokładnie tak jak było przed suplementacją - miedź nieco poniżej normy, cynk w dolnej granicy, tak, jakbym tych supli wcale nie przyswajała... dodam, że nie odstawiałam ich przed badaniem, ale samo badanie oczywiście było na czczo (poprzedniego dnia wieczorem łyknęłam ostatnią dawkę). jak jest u Was z tymi pierwiastkami?

Wiesz co, nie spotkałam się z suplementacją potacu i z poglądami Cutlera na ten temat, a trudno trochę znaleźć ten temat w jego postach - ale spróbuję. A czemu chcesz suplementować potas?
Glutaminy nie bierz, weź może glicynę samą. Jak reagujesz na oleje tak btw? Oliwa, olej lniany, tran - o te mi chodzi. Przepraszam, jeśli już to gdzieś pisałaś, ale nie kojarzę.
Poziom w surowicy nic a nic nie odzwierciedla poziomów w organizmie ALE może też być tak że te suple nie są niemalże przyswajane i chyba wiemy nawet, dlaczego (patogeny w jelitach).
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 12, 2013, 18:32:59
outofmind

1) mysle ze to nie defict potasu, ale po prostu przewlekly stan zapalny i stres w organizmie powoduja puchniecie przez wzmozone wydzielanie glukokortykoidow. glukokortykoidy powoduja puchniecie.
wiec niwelacja stanu zapalnego oraz srodki przeciwobrzekowe powinny byc pomocne. wiem wiem, łatwo powiedziec.

ale wiem ze niektore steroidy maja dzialanie przeciwobrzekowe. np progesteron.
dhea rowniez ma dzialanie blokujace negatywne dzialania glukokortykoidow, bez blokowania tych potrzebnych.
oba (dhea, progesteron) mozna podniesc przez suplementacje pregnenolonem (do zamowienie zza granicy),  a dhea mozna samo zamowic w pl. (dhea *posrednio* rowniez może podniesc progesteron i pregnenolon droga 'oszczedzania')

jest tez homeopatyczny progesteron do dostania w pl aptekach, probowalem i ma lekkie dzialanie przeciwzapalne i w sumie bardzo podobnie do tabletkowego progesteronu.

i moze rozwaz tez steroidowe zwiazki roslinne: lukrecja, yucca, wild yam. one dzialaja podobnie do powyzszych. boswelia dziala tez chyba przeciwobrzekowo, nie jestem pewien.

ALE mysle tez ze to nie oznacza ze potas nie pomoze na te opuchniecie bo jest diuretykiem. wiec warto sprobowac.
ale mialbym na uwadze ze u osob z b slabymi nadnerczami (adrenal fatigue) potas na dluzsza mete moze oslabic bardziej nadnercza, zwlaszcza jesli wykluczymy sod do tego z diety. moze tak byc przez zwiekszona produkcje aldosteronu. dlatego probowac ostroznie.

jak dziala na ciebie sol tak w ogole? (taka lepszejsza, kamienna czy inna) powoduje nasielenie tego opuchniecia czy nic nie zmienia?

probowalas np pol lyzeczki soli w szklance wody i wypic? to jeden ze sposobow wspierania nanderczy btw. (oszczedzamy aldosteron -> wiec mamy wiecej progesteronu -> i pregnenolonu)

2) ciekawe z ta glutamina. jestes pewna ze to nie jakis die off? wiem ze  eliminacja siarki sama w sobie ci wiele nie pomaga, ale sparwdzalas czy moze pozwala lepiej ci tolerowac sama glutamine?
w kazdym razie glicyna moze byc , ale sama to troche za malo. wyprobowlabym do tego l-arginine, i glukozamine. oczywscie o ile tolerujesz.
ta druga dziala podobnie do glutaminy. jest w ogole stary watek o leczeniu jelit, zagladalas tam?

3) tak jak donna mowi - badanie tych pierwiastkow we krwii jest bezuzyteczne. w USA robi sie badanie cynku z krwinek bodajze (albo lekucytow? nie pamietam) - i one bardziej odzwierciedlaja poziom w tkankach.
i jasne jest ze te wszystkie pierwiastki u nas sie marnuja - raz ze jelito i patogeny, dwa ze zab transport mineralow:/

nie wiem jak z miedzia ale na cynk  reaguja kubki smakowe. jesli masz duzo cynku w organizmie, to tabletka cynku na jezyku smakuje  ohydnie, odrzucajaco i silnie metalicznie.
jesli malo to w miare neutralnie albo słodko.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Maj 12, 2013, 19:10:26
oliwa ok, olej lniany biorę w kapsułkach (omega 3 z flaxseed oilu), a jak dawkować glicynę, wiesz może?

glicyne 500mg raz dziennie brałam

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Maj 13, 2013, 09:17:36
Mam wielką prośbę - czy ktoś mnie poratuje w sprawie Koenzymu Q10? Mały ma zalecony w suplementacji z OAT, a ja za Chiny nie mogę znaleźć takiego,  który nie ma w sobie oleju sojowego albo mąki ryżowej (na te składniki ma nietolerancję)- jest Kirkman ale straaaasznie drogi. Może jest coś dobrego,ale nie tak bijącego po kieszeni?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Maj 13, 2013, 10:18:55
Wychodzi, że jedynie Kirkman albo Douglas Labs.

Na iHerb widzę:
Healthy Originals, Jarrow (bardzo chwalone), Now (!), Source Naturals.

Jeszcze jest dostępny w jednym ze sklepów internetowych Koenzym Q10 firmy KANEKA. Spełnia wymagania.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: nowika w Maj 13, 2013, 13:25:24
Dzięki B.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: graffik w Maj 17, 2013, 13:14:39
 Mam takie pytanie w kwestii praktycznej. Jakie zachowywać najlepiej odstępy po posiłkach przy braniu ALA.  Czy wystarczy np godzina po jedzeniu? Czy trzeba wogóle  zachowywać jakieś odstępy czasowe?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: laoni27 w Maj 18, 2013, 07:16:43
Nie natrafiłam jeszcze na jakiekolwiek sugestie o odstępach czasowych pomiędzy jedzeniem a  chelatorem.

Mnie trapi pytanie, czy jeżeli szybko przeskakuję na większe dawki i nie męczy mnie nic oprócz poddenerwowania to co to znaczy? Wiem, że nadnercza nie wyrabiają, ale czy to oznacza, że jest prawdopodobne zatrucie, czy nie można tak tego interpretować.
Ostatnio wskoczyłam z 17 mg na 25 i w kolejnym cyklu przez swoją głupotę na 50 mg. Trochę się bałam ale jestem na drugim cyklu na 50 mg i nic. Teraz tak potrwam trochę na 50 mg bo bardzo wygodnie mi tutaj :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: aga9 w Maj 25, 2013, 10:39:13
Dzięki temu że przymierzam się do chelatacji synka trafiłam na ten wątek. Na początek : mam 4 amalgamaty, jeden z nich ogromny (wszystkie wstawione w podstawówce) i chcę zacząć chelatacje u siebie, ale co z tymi plombami? Nie chcę pogorszyć swojego stanu wyciąganiem ich "na żywca". Już i tak wystarczająco źle się czuje: odnawiający się stan zapalny żołądka (bez bakterii Helicobacter), zmęczenie - nie mam na nic siły, wstaje zmęczona - do wszystkiego się zmuszam, stany depresyjne, okropne bóle głowy z wymiotami (których wcześniej nie miałam) , bóle stawów rąk i pleców (boli też w nocy) - dostałam skierowanie do reumatologa z podejrzeniem RZS. Wszystko wiązałam z depresją  - bardzo przeżyłam chorobę synka, zmęczenie z brakiem snu (synuś przez dwa lata nie przespał całej nocy), ale teraz kiedy jest na diecie śpi do rana , a ja jestem ciągle zmęczona, zapominam słów. Do tego od jakiegoś czasu mam alergie na chemie gosp. i niektóre kosmetyki - nigdy nie miałam żadnych alergii. I zauważyłam że czasem jestem mega zmęczona po jedzeniu, kiedy nie jem jest znośnie. Pomóżcie. Chce się pozbyć amalgamatów i zacząć chelatacje. Jak to zrobić, a może lepiej nie ruszać i przejść na dietę, ale z drugiej strony ta rtęć mnie wykańcza.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: aga9 w Maj 25, 2013, 12:05:18
Tak , chcę się pozbyć i już nawet rozmyślam którego zęba wyrwę (6 bo tu jest najwięcej wypełnienia) , ale co z pozostałymi? Jeżeli następną plombę usunę rozwiercaniem to jeszcze zostaną 2 zęby. Czy miał ktoś z Was tyle wypełnień i je usuwał? Robić jakieś przerwy pomiędzy wymianą plomb?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 25, 2013, 13:11:16
Aga, najbezpieczniej właśnie wyrwać zęba z amalgamatem, więc jak choć masz jedną taką możliwość, będzie najlepiej. Przy usuwaniu plomb trzeba bardzo uważać, bo wtedy ulatnia się najwięcej rtęci. Ja też mam jeszcze amalgamat i zastanawiam się nad usuwaniem w specjalnej klinice z pełnym pakietem zabezpieczeń (wiertło wolnobrotowe, które tnie amalgamat na jak największe części, a nie rozwierca na PYŁ!, koferdam, schładzanie wodą itp.) ale to niestety kosztuje ( a powinno być dla każdego za darmo na NFZ, tak przynajmniej podają w książkach na studiach STOMATOLOGICZNYCH)
Przy usuwaniu amalgamatów, między jednym a drugim potrzebna przerwa 1-2 tyg., a po usunięciu wszystkich, najlepiej zrobić zdjęcie RTG - panoramiczne, żeby sprawdzić, czy gdzieś nie został amalgamat - fragment. I wejść z DMSA.

Słuchaj, moja mała też budziła się co noc, a ja byłam w podobnym stanie do Ciebie - fizycznie i psychicznie. Co Ci mogę powiedzieć, chelatuj siebie i dziecko (oczywiście po wywaleniu amalgamatów), przetrzymaj początkowy najtrudniejszy okres, a potem będzie już coraz lepiej. Obecnie mała przesypia noce i wiele rzeczy się wyregulowało, a mnie wraca chęć do życia, widząc jak ona zdrowieje. I mogę to przypisać póki co tylko wywalaniu tego g....na czyli Hg. (Dieta, terapia u nas to tylko nieznaczne dodatki)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Maj 25, 2013, 13:16:16
Dzięki temu że przymierzam się do chelatacji synka trafiłam na ten wątek. Na początek : mam 4 amalgamaty, jeden z nich ogromny (wszystkie wstawione w podstawówce) i chcę zacząć chelatacje u siebie, ale co z tymi plombami? Nie chcę pogorszyć swojego stanu wyciąganiem ich "na żywca". Już i tak wystarczająco źle się czuje: odnawiający się stan zapalny żołądka (bez bakterii Helicobacter), zmęczenie - nie mam na nic siły, wstaje zmęczona - do wszystkiego się zmuszam, stany depresyjne, okropne bóle głowy z wymiotami (których wcześniej nie miałam) , bóle stawów rąk i pleców (boli też w nocy) - dostałam skierowanie do reumatologa z podejrzeniem RZS. Wszystko wiązałam z depresją  - bardzo przeżyłam chorobę synka, zmęczenie z brakiem snu (synuś przez dwa lata nie przespał całej nocy), ale teraz kiedy jest na diecie śpi do rana , a ja jestem ciągle zmęczona, zapominam słów. Do tego od jakiegoś czasu mam alergie na chemie gosp. i niektóre kosmetyki - nigdy nie miałam żadnych alergii. I zauważyłam że czasem jestem mega zmęczona po jedzeniu, kiedy nie jem jest znośnie. Pomóżcie. Chce się pozbyć amalgamatów i zacząć chelatacje. Jak to zrobić, a może lepiej nie ruszać i przejść na dietę, ale z drugiej strony ta rtęć mnie wykańcza.

Wprowadź dietę już od teraz i zobaczymy. Może być różnie, aga9. Ja miałam takie objawy jak Ty - ciągłe zmęczenie, problemy hormonalne, nagłe alergie (kosmetyki i jedzenie) itd. U mnie już wprowadzenie diety i tłuczenie grzyba (nystatyna+naturalne+flukonazol) DUŻO dało. Zauważalna była u mnie poprawa. Oczywiście chelatacja była tym, co podziałało najbardziej ALE jutro, pojutrze nie zaczniesz się chelatować (bo plomby) a dietę możesz zacząć już.
No i te zęby to chyba albo trzeba usunąć albo może zaryzykować i usunąć plomby w klinice, która się na tym zna (jest taka w PL). Ja w Twojej sytuacji usunęłabym:
 -  całe zęby - te które są najdalej
 - a jeśli masz plomby w jakichś z przodu - to te plomby chyba bym spróbowała usunąć w tej klinice, która bezpiecznie usuwa plomby.
Kolejność przybrałabym taką - dieta + antygrzyby - podstawowe suplementy typu a,c,mg,zn - usunięcie zębów z plombami - po paru tygodniach/miesiącach próba usunięcia plomb - 1 naraz i przerwa z 2 tyg przed następną (ale u dentysty który się na tym zna)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: aga9 w Maj 25, 2013, 15:01:06
I tak właśnie  zrobię -wyrwę 3 zęby -one są z tyłu, a w czwórce wymienię na białą-tu jest mało wypełnienia. Wolę być szczerbata :-X ale czuć się zdrowsza.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 25, 2013, 15:49:38
Tez chcialam wyrwac z tylu ostatnie, ale mi powiedzieli ze policzki sie zapadna ?!?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Maj 25, 2013, 15:56:56
Ale dziewczyny, pozbywanie się zębów nie jest wcale takim rozsądnym ani bezproblemowym sposobem. Tu rzutuje na wszystko, na napięcie mieśni, na kręgosłup, na trawienie. No chyba, z ezamierzacie od razu wstawić w to miejsce sztuczne zeby, ale to też nie jest idealne rozwiązanie. Amalgamaty trzeba bezwzglednie usunąć przed chelacją, ale jeśli da się to zrobic w miarę bezpiecznie, to duzo lepsze niż wyrywanie iluś zebów. Tanio nie jest, ale wstawianie sztucznych też nie jest tanie.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: aga9 w Maj 25, 2013, 16:35:42
o tym nie pomyślałam...czyli znowu sprawa się skomplikowała. Czy ktoś może polecić "bezpiecznego dentystę"? W Toruniu takiego nie znalazłam, wszyscy twierdzą że nie ma wpływu na zdrowie noszenie tego żelastwa albo zamiana na białe nie jest niebezpieczna.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: martap w Czerwiec 20, 2013, 21:06:20
witam!
jestem mama 5 letniego Grzesia,forum czytam regularnie,niestety rzadziej sie udzielam.
Synek stracil diagnose(tzn.ja widze jeszcze deficyty),dostal sie do normalnej szkoly ,stwardnienie guzowate wykluczone I mam mnostwo powodow do mega radosci .Tak o tym marzylam!..ale.......
Trzy tygodnie temu zabralam sie za siebie I meza(wczeniej  liczyl sie tylko syn),zaczelam zdrowa diete,soki warzywne itp.
z dnia na dzien zaczelam czuc dziwny niepokoj,pozniej kolotanie serca,scisk w gardle.Polecialam do lekarza,badania niby ok
Wyslal do psychiatry:(stany nerwicowo-depresyjne,przepisala Lexapro.Dla mnie szok!przeciez-super syn,fantastyczny maz,
milosc rodziny,finanse,toz to marzenie.
Ranki sa najgosze,ledwo zwlekam sie z lozka(chroniczne zmeczenie,a nalezalam do bardzo aktywnych mam),sniadanie ,szykowanie do szkoly to dla mnie wyczyn:(widze znaczna poprawe wieczorem.Brak checi do czegokolwiek(wbrew mnie)
Pozytywne myslenie ,nakrecanie sie ,klocenie ze saoba ,ze sie rozczulam,ze jestem leniwa I trzeba sie wziasc w garsc nie dziala.
Psychiatra wysmiala zatrucie czy zagrzybienie,dodam,ze rok temu zalozylam aparat ortodontyczny(mam metaloe nakladki na tylnich zebach). Przez bol szczeki malo jadlam.Zylam tylko kawa z mlekiem I cukrem.
od tygodnia biore supple,ktore w innym watku polecala donna,Bcomplex,witD,5htp,omega3,chrom.
przepraszam,ale ja chcialabym zaczekac z tymi depresantami,a nie wiem czy dobrze kombinuje.

aha.zaczelam akupunkture I po pierwszym zabiegu trzeslam sie cala noc ,strasznie pocila mi sie glowa I plecy(jest to
nowoscia u mnie ,bo ja sie w ogole nie poce )
Mam juz umowiona wizyte u homeopaty I psychologa.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: martap w Czerwiec 20, 2013, 21:07:36
przepraszam,ze tak chaotycznie
bede bardzo wdzieczna za wszytkie rady,jinx,donna I wszystkie madre mamy
dziekuje Marta
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: martap w Czerwiec 20, 2013, 21:24:56
dodam tylko,ze rano towarzysza mi stany lekowe;(niby pasuje do nerwicy,ale .......sama juz nie wiem
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Czerwiec 20, 2013, 21:29:40
Martap, masz prawo miec stany nerwicowo-depresyjne po tak trudnych przejsciach. Twoj organizm dopiero teraz upomnial sie o swoje i to sie zdarza.  Odpuscilo napiecie (to podobnie do stanu, gdy przestaje dzialac adrenalina). Poza tym nagla zmiana diety moze powodowac dziwne reakcje. A  twoja poprzednia dieta byla co najmniej dziwna ;) Potrzebujesz czasu i odpoczynku. I chyba przewartosciowania pewnych spraw  (musze / nie musze) :) Oprocz podanych suplementow przydalby sie magnez. Krotko stosowany antydepresant moze ci pomoc na poczatek.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Czerwiec 20, 2013, 23:17:18
Chciałam napisac dokładnie to samo, co obrazki  :)
Zadbaj o siebie :) już zaczęłaś ale to dopiero poczatek i może nie być zbyt przyjemnie. To sie często słyszy, ż ejak odpuszcza długotrwały stres, "gotowość bojowa", ciągłe napięcie, to organizm dopomina się o swoje. Musi się oczyścić. Czasem pojawiają się częste "choroby".... bo prezciez tak długo wszystko blokowałaś, musiałas być sprawna, wytrzymała i zawsze gotowa - dla dziecka.  Teraz odpuściło. No i gratuluję sukcesu Grzesia  :D  :D  :D  :D  :D Napisz o tym cos więcej. Co robiliście, co stosowaliście, jak to wszystko przebiegało  :D
I nie zapomnij o magnezie ;)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Czerwiec 21, 2013, 08:21:38
A ja na twoim miejscu sprawdziłbym jeszcze zagrzybienie. Kawa + mleko + cukier, to idealna pożywna dla grzybów. Ja mam tak, że przy chelatacji (5 ALA cykl za mną) mam niewiarygodną ochotę na słodycze. Jęzor białożółty i stany depresyjne. Jak się najem słodkiego, to mam straszne spadki nastroju i formy. Wydawałoby się, że podniesiony cukier spowoduje przypływ energii - nic bardziej mylnego. U mnie to powoduje totalny spadek. To, co mi pomaga, to koenzym Q10 - 10 razy lepszy od kawy (po kawie na cyklu łeb mnie boli). Nie powoduje pobudzenia, ale zwiększa wydolność - słowem biorąc CoQ10 wieczorami mam jeszcze siłę pobawić i i poćwiczyć z chłopakami. Bez - zdycham leżąc na dywanie. Żona się ze mnie śmieje, że się starzeje :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: aga9 w Czerwiec 21, 2013, 09:25:45
Co myślicie o idebenone zamiast CoQ10?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ebusiek w Czerwiec 21, 2013, 10:02:36
Idebenone - wg mnie to pomaga na spustoszenie portfela, tylko.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: martap w Czerwiec 21, 2013, 13:14:31
dziekuje za szybkie odpowiedzi!
,sprobuje przeczekac.Co do grzyba,bylismy ostatnio na preparacie ParaGone,ale w polowie kuracji
przerwalam(niepotrzebnie).Moze pomysle o chelatacji
Zosia_chetnie napisze o Grzesiu(choc ja jeszcze mnostwo niedociagniec widze:)w inny
watku,by tu nie zasmiecac.
pozdrawiam serdecznie!

dzis kupie koenzymQ10


Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Czerwiec 21, 2013, 13:40:59
Idebenone - wg mnie to pomaga na spustoszenie portfela, tylko.

U nas akurat dziala super, idebenone jest jednym z tych najwazniejszych suplementow, i tu nie ma ze moze to a moze tamto, bo wszystko wprowadzam pojedynczo w odstepach czasowych.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Czerwiec 21, 2013, 15:41:15
U nas też Idebenone się sprawdza dobrze. Lepsza koncentracja, pojawiły się , bardziej rozbudowane opowiadania o tym co było, co się wydarzyło.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Czerwiec 22, 2013, 23:13:17
A u nas po Idebenone nic....
 :(  zobaczymy jak na dłuższą metę spiszę SharpThought, bo po 1 opakowaniu , które starczyło na 15 dni u małego była taka bystrość umysłu i koncentracja, że byłam w szoku....... ;) opakowanie się skończyło, a  dwa nowe, które zamówiliśmy z Iherba jeszcze są w drodze... :(
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: m8rii w Czerwiec 23, 2013, 06:06:39
`
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Czerwiec 23, 2013, 13:32:22
m8rii, taniej założyć kartę kredytową niż płacić na konta zagramaniczne przelewem, to pierwsza rzecz, a kolejna sprawa, to warto założyć konto na paypalu. To nic nie kosztuje. Wszak w kwestii iherb, to i tak nie ma znaczenia, ale w innych sklepach i na ebayu, jak najbardziej dobra opcja.

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: ebusiek w Czerwiec 23, 2013, 22:44:52
mama mama a jaka dawkę dzienną dawalaś Sharpa?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: mama mama w Czerwiec 23, 2013, 23:46:24
Ebusiek, dwie kapsułki...pierwszego dnia podałam tylko raz.
Jedną dawałam rano, drugą po południu, są one dosyć duże, więc wysypywałam je na łyżkę i nalewałam tranu (rano) i oleju lnianego (po południu)...kusiło mnie, żeby dawać trzy dziennie, ale niestety....za drogi interes :(
Mam nadzieję, że jutro paczka z Iherba dojdzie i będę mogła dalej kontynuować podawanie :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Doro79 w Wrzesień 01, 2013, 15:27:58
Dziewczyny ile wegla na dzien mozna ppdac przy mega die off?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Październik 31, 2013, 15:02:02
15:00 - Połknęłam pierwszą dawkę DMSA 10mg
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 31, 2013, 15:42:27
3mamy kciuki:)
czemu zaczelas od dmsa apple?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Październik 31, 2013, 16:40:40
Zaczęłam od DMSA, bo kilka dni temu miałam usuwany ostani amalgamat.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Listopad 01, 2013, 01:46:41
Doro, dawkowanie jest według wagi, sprawdż w ulotce.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Listopad 02, 2013, 21:18:45
Zaczęłam od DMSA, bo kilka dni temu miałam usuwany ostani amalgamat.

ano fakt, zapomłem:P
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 17, 2013, 21:31:02
Hej myślicie, że mogłabym wejść z ALA po ok.1,5 miesiąca od usuwania plomby? Zrobiłam sobie trzy cykle na DMSA, na 10 mg, potem na 50mg i za dużej reakcji nie widziałam. Ekspozycja po ostatnim usuwaniu amalgamatów, jeśli była, to raczej minimalna, bo były w jednym kawałku wyjmowane po 2-3 minutach? Czy muszę odczekać 3 miechy?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Grudzień 18, 2013, 15:28:09
ja bym nie ryzykowal i jechal na dmsa.

ps. madrego chyba mialas dentyste, gdzie sie wywiercałaś?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: apple w Grudzień 18, 2013, 17:55:26
namiary mogę dać na priv
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Styczeń 10, 2014, 22:55:55
po 19 cyklach na ALA i dluzszej przerwie bylam zmuszona zrobic 2 (narazie) cykle na DMSA (dostalam na probe dzieki pewnej milej forumowiczce ;) ) i z moich obserwacji wychodzi na to ze o wiele wiele lepiej znosze cykle na DMSA wlasnie.fakt ze bylam na 17,5 mg ALA a teraz mam 5 mg na dawke.ale nie ma tego rozdraznienia, nie ma mega zgagi za kazdym razem jak lyknelam kapsulke z ALA w kazdym jednym cyklu od poczatku.za to boli mnie troche glowa na cyklach (przyznaje ze wypilam kawe  :-[ ale poprzednio nie i tez bolala). maly tez o wiele lepiej-fakt ze jest u niego nerw mega na DMSA (na ALA nie bylo jednoznacznej reakcji jesli chodzi o samopoczucie).no i dzis powiedzial  "autka" "mis" "miau" "kot" i "smutny" a juz od jakiegos czasu mielismy przestoj w mowie.wiec podsumowujac i u mnie i u niego na duzy plus.pomijajac fakt ze maly strasznie smierdzi tym DMSA.bedziemy chyba kontynuowac; ja co tydzien a maly najczesciej co dwa tygodnie.oczywiscie to na chwile obecna takie plany-nie wiem co wyjdzie w praniu (po badaniach) i jak u niego sprawa z jelitami i grzybem bedzie sie przedstawiac w najblizszej przyszlosci
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Styczeń 11, 2014, 12:19:11
wlasnie na ALA mnie nie bolala nigdy, pomijajac 1 cykl, gdzie mialam POTWORNY bol glowy, biegunke....ale te zgagi mnie dobijaly.czulam sie fatalnie.nie trwaly dlugo-tak od polkniecia kapsulki gdzies z pol godziny.pomagaly migdaly.ale tak bylo przez wszystkie cykle.nie wiem jak maly-nie mowi, wiec nie powie mi jak sie czuje i jak glowka.
tez mnie wlasnie ciekawi dlaczego na DMSA jest ten bol glowy...
zreszta to samo na "zejsciu" zauwazylam-na ALA nie bylo kompletnie u mnie zadnej roznicy w samopoczuciu-nie czulam redystrybucji, nie mialam negatywnych reakcji.na DMSA jest b zle.jestem rozdrazniona, rozbita i ogolnie niefajnie sie czuje (tak jak teraz np, bo zawalilam cykl, niestety).maly to samo-jest mega agresywny i podenerwowany.i tak bylo po poprzednim cyklu i tak jest teraz.
wrzeszczy, wscieka sie i znow wali glowa we wszystko.a taki byl juz spokoj..  :(
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Sierpień 06, 2014, 01:53:54
Dobry wieczór Wszystkim. To mój pierwszy post na Forum. Licze na wyrozumiałość. Zarejestrowałem się wprawdzie niedawno, ale czytam Wasze cenne wpisy od kilku tygodni jako gość. Jestem pełen podziwu i uznania za Waszą tytaniczną pracę pro publico bono.

Mam kilka pytań odnośnie chelatacji metodą Cutlera. Na Forum trafiłem z powodu wieloletniej walki z Candidą (wynik z Felixa: średnioliczne; objawy, zwłaszcza psychiczne, mam dosyć silne i pogłebiają się). Objawy u moich rodziców sa jeszcze silniejsze (rozpad rodziny). Ale najbardziej zalezy mi na zdrowiu mojego 6-rocznego, wspaniałego syna, u którego Candida zaczyna się manifestowac w zachowaniu (Felix: nieliczne).

Wojnę z Candidą, w sensie zupełnego pokonania schorzenia, jak na razie przegrywam . Natomiast wydaje się, że wygrywam niektóre bitwy, następują okresy polepszenia stanu zdrowia, zwłaszcza zdolności intelektualnych i lepszej kontroli emocji. Niestety po nich następują pogorszenia, a ja nie do końca potrafie powiązac je w czytelne łańcuchy przyczynowo-skutkowe.

W skrócie napisze jeszcze, że wystepuje u mnie zdiagnozowana choroba Hashimoto, a w dzieciństwie przechodziłem WZW typu A (żółtaczka pokarmowa). Jestem nałogowym palaczem, unikam alkoholu, robiłem sobie trzytygodniowe głodówki lecznicze. Obecnie jestem na diecie bezgluten., bezcukrowej (jedynie owoce kwaśne i średniosłodkie). Jem dużo mięsa, jaj i olejów roślinnych, także warzywa i pije kolosalne ilości kefirów i jogurtów naturalnych (niestety są wysokotiolowe, ale u mnie hamują Candi).

Przechodze do sedna: przygotowuję sie do rozpoczęcia chelatacji, gdyż zatrucie rtęcią pozostaje jedynym, nieprzetestowanym jak dotąd przeze mnie,  potencjalnym podejrzeniem odnośnie pojawienia sie Candi, a w jej efekcie Hashimoto. Chciałbym sie do tego porządnie przygotowac (pilnie studiuję teorię). Znam siebie, swój słomiany zapał (Candi), dlatego zanim rozpocznę ten długotrwały, kłopotliwy ciąg rund chelatacji, chciałbym wyjaśnic kilka wątpliwości odnośnie protokołu Cutlera:
Z góry dziękuję za pomoc. Spłace dług przekazując tę wiedzę dalej. Chętnie podzielę się własnymi doświadczeniami ze stosowania głodówki, wody utlenionej, diety i tzw. konia trojańskiego na Candidę, itp. (w osobnym wątku)  Raz jeszcze wspomnę, że moje pytania nie stanowią krytyki Protokołu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: brother w Sierpień 06, 2014, 09:32:13
Jimmy nie odpowiem ci na twoje pytania bo pomimo że się chelatuję to nie mam aż takiej wiedzy i nie szukałem w tym temacie tak bardzo.
Mogę ci jedynie podpowiedzieć abyś założył temat i w nowym temacie umieścił tego posta. Będzie on wtedy bardziej eksponowany i jak lucky.pl pojawi się na forum to ci odpowie ;) Bo tak to twój post "utonie" na forum.
Na początek zalecam ci lekturę przede wszystkim
 http://www.pdm.org.pl/ oraz
http://www.bioautyzm.pl/
oraz  http://onibasu.com/wiki/Cutler_protocol
jako podstawę.
Może jeszcze odnośnie głodówek to raczej nie jest to dobre rozwiązanie przy chelatacji. Powód ? Trzeba wspomagać nadnercza i wytwarzanie hormonów a głodówki nie pomagają. Na początek kup sobie suplementy zalecane przez Cutlera i wprowadzaj stopniowo obserując reakcję organizmu. Wprowadź dietę niskotiolową. Zobacz jak będziesz reagował na cynk w dawce 100 mg bo dla mnie dawało to ostre die-offy. I wprowadzenie diety + supli ( mówię z własnego doświadczenia) nie rób za długo. Im wcześniej zaczniesz chelatować tym lepiej. I na początek dawaj małą dawkę. Maks 10 mg ALA.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: bonam w Sierpień 06, 2014, 11:45:20
ALA w organizmie po 0,5h konwertuje w DHLA. Okres półrozpadu DHLA w organizmie to właśnie ok. 3 h.  :)
Tu jest:
http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/z-frontu-czyli-aktualnosci-z-cykli-chelatacyjnych/msg179790/#msg179790
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: brother w Sierpień 06, 2014, 12:19:08
bonam ... mówiłem ci już że cieszę się że też jesteś na forum i chelatujesz ?
naprawdę godnie zastępujesz Donne i Luckiego :)

Jimmy i jeszcze jedno. Teraz kiedy bonam ci wyjaśniła half-life ALA to ci powiem jedno. Czysto z własnego doświadczenia. Im szybciej zaczniesz wprowadzać ALA, tym szybciej zaczniesz zauważać powoli występujące pozytywne efekty chelatacji.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: citizen w Sierpień 06, 2014, 14:50:24
Czy mieliście podczas chelatacji takie objawy że około godziny po wzięciu ALA drgał wam któryś mięsień?
Nie wiem czy to znaczy że ALA chelatuje rtęć, czy może ALA chelatuje inne minerały np. magnez?
Co myślicie?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: bonam w Sierpień 06, 2014, 14:58:12
bonam ... mówiłem ci już że cieszę się że też jesteś na forum i chelatujesz ?
naprawdę godnie zastępujesz Donne i Luckiego :)

Jeszcze nie ;D.
Czytałam o tym 2 dni temu  ;D. Wiesz, chciałabym liznąć kiedyś chociaż trochę tej wiedzy którą mają donna i lucky. Umieć to wszystko wiązać w jedną całość, wyciągać wnioski i móc tak jak oni pisać z głowy. Póki co marzenia.
Ale chociaż z "odtwarzaniem" mogę się przydać  ;)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: brother w Sierpień 06, 2014, 20:48:13
Czy mieliście podczas chelatacji takie objawy że około godziny po wzięciu ALA drgał wam któryś mięsień?
Nie wiem czy to znaczy że ALA chelatuje rtęć, czy może ALA chelatuje inne minerały np. magnez?
Co myślicie?
ALA na pewno nie chelatuje magnezu. To na bank czytałem. Magnez trzeba przy chelatacji brać ponieważ jest on potrzebny do syntezy wielu enzymów i hormonów. Mówiąc inaczej w skrócie wspiera nadnercza. W wyszukiwarce szukać "nadnercza" i w szczególności posty użytkownika lucky.pl  :)

Tutaj jest link do odpowiedzi Andiego na temat chelataowania minerałów
http://onibasu.com/archives/am/217949.html

Btw. to wiele osób ma zaburzony transport minerałów. ALA chelatując rtęć "robi miejsce" dla magnezu czy też cynku odblokowując naturalną zdrową budowę organizmu i wszystkie jego naturalne mechanizmy zaburzone/zablokowane przez rtęć.

bonam :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Sierpień 11, 2014, 05:25:24
Esfler, bonam - dziękuję za odpowiedzi

Co do chelatacji podczas głodówek i pracy nadnerczy - wydaje mi się, że podczas głodówki gospodarka hormonalna się sama normalizuje. Zetknąłem sie z pogladem, że do trzech tygodni trwania głodówki nie trzeba suplementować, dopiero gdy decydujemy się ciągnac ją dłużej, nalezy wprowadzić suple. Ale oczywiście jestem ciekaw Waszych opinii. Temat cały czas aktualny.

Swoje doświadczenia z candidą (włącznie z własną teoria na jej temat) oraz wyniki badań laboratoryjnych "przed-chelatacyjnych" zamieściłem w innym wątku:
http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/walka-z-candida/395/

Tam też dopisze wrażenia z głodówki i jak ją bezpiecznie wykonac. Ale to już w kolejnych postach.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Sierpień 11, 2014, 13:40:19
Jesli chcesz założyć temat o głodówkach, to nie w dziale chelacji Cutlerem. Moze w Naturalnych metodach albo we Wsparciu dla rodziców?
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Wrzesień 07, 2014, 12:12:43
bonam ... mówiłem ci już że cieszę się że też jesteś na forum i chelatujesz ?
naprawdę godnie zastępujesz Donne i Luckiego :)

lepiej niż godnie :)
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Wrzesień 07, 2014, 12:17:26

Witaj Jimmy

te jazdy candidowe podczas chelatacji - z mojego osobistego (nie dzieciowego) doświadczenia spowodowane są
1) niewłaściwą dietą (jakieś drobne podjadanie niedozwolonych rzeczy, względnie jedzenie rzeczy na które się ma nietolerancje pokarmowe choćby)
2) jedzeniem siarki na cyklu i poza nim
3) niedostatecznym wspieraniem nadnerczy
Jak wyeliminujesz to, to cykle będziesz znosił super (przynajmniej mam taką nadzieję). Nie jest powiedziane na 100% że candida musi się odzywać. Odpowiednią suplementacją da się zrobić wszystko, byle nie zapomnieć o nadnerczach i NAPRAWDĘ rzetelnie trzymać dietę.
Co do badań włosa - to najsensowniejsze jest Doctors Data, wychodzi nie tak drogo, możesz zrobić przez directlabs.com, jak wpiszesz kod promocyjny AUT to dostaniesz zniżkę (przynajmniej zawsze tak było, może zmienili)
Z krwi - hmmm, żeby nie wyszło mega drogo a sensownie, to ja bym robiła morfologię, próby wątrobowe i ferrytynę (to takie minimum) ale może lucky coś innego doda
No i co do wody utlenionej to wiesz, ja to kiedyś rozczytywałam, moja osobista opinia jest negatywna, ale to w sumie wykracza poza temat tablicy, nie będę rozwijać. Na pewno nie próbowałabym tego podczas chelatacji.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: no vaccination w Listopad 14, 2014, 22:57:08
A mi nic ale to nic sie nie dzieje na cyklu lub po czy na dawce 50 czy 150 bez znaczenia tylko spiacy jestem na ALA robie cykle przy ojazji bo jak podaje mlodemu to I sam biore ale u mnie efektow nie ma ,jak mnie wszystko bolalo tak boli ,
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: koliber w Listopad 22, 2014, 13:35:01
a ja mam pytanko...
czy ktoras z dorosłych osob chelatujacych sie tu sprawdzałą swoja metylacje?
bo moze to ze wy czujecie sioe zle, macie mgłe mmyslowa czy wiecznie zmeczeni jestescie to wcale (lub nie tylko) zatrucie metalami...
na takie forum ostatnio trafiłam dot m.in. syndromu chronicznego zmeczenia...
http://forums.phoenixrising.me/index.php?threads/gestalts-genova-23andme-yasko-methylation-genetic-results.18309/
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: kasiagrzeg w Grudzień 01, 2014, 21:57:18
https://www.youtube.com/watch?v=mcCJ8rTDUc8

żarówkowi ściemniacze

Koliber posłuchaj od min. 7.45  do 9.30

Natura nie chce dziedziczyć uszkodzonych genów i będzie dążyła do ich naprawy...problem w tym, że nie może bo jest blokowana przez najbardziej trujący pierwiastek po Plutonie jakim RTĘĆ.  - to po pierwsze

a po drugie Czy u kobiety w ciąży zapapranej toksynami po sam czubek głowy jest większy transport toksyn przez łozysko do dziecka przyczyniając się do większych neurodegeneracji płodu? ----TAK!

Zatem dziś matki planujące dzieci powinny przeprowadzić 2 lata detoksu przez zajsciem w ciążę, aby dzieci nie rodziły się z uszkodzonymi genami przez RTEĆ, pozyskaną przez łożysko juz w życiu prenatalnym.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: maPatrykama w Grudzień 02, 2014, 09:35:28
...oraz, ze nie powinny wcale jesc ryb planujac zajscie w ciaze, skandynawia ma juz takie wytyczne.

Film warto obejrzec w calosci, mnie poraza, a zarowki energ.to nie jedyne przeciez zrodlo rteci w srodowisku :'(

dzieki kasiagrzeg
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: koliber w Grudzień 02, 2014, 10:07:20
oglądałam kiedys ten program (ale słuchałąm oczywiscie teraz to co poleciłas)

tylko ze nawet te matki ktore maja amalgamaty rodza zdrowe dzieci
moj pierwszy syn Z INNYM OJCEM jest zdrowy (a wtedy i zarowki juz były i chinskie zupki ktore jadałam przed ciaza...ba! ja nawet nie wiedzac ze jestem w ciazy piłam alkohol... bo pierwsze dziecko mam z wpadki)

dlatego ja z uporem maniaka bede sie upierac ze bardzo znaczacy udział maja DZIEDZICZONE wady metylacji

swoja droga powaznie mysle o zbadaniu swojej poniewaz tak jak pisałam w innym watku u mnie w rodzinie ludzie umieraja na choroby krązeniowe a z ich powstawanie i ekspresje genow odpowiada niedomaganie MTHFR ktory bardzo łatwo mozna wyrownac /obejsc

nie mowie oczywiscie ze zarowki nie sa toksyczne i nie przez to jest wieksza ekspozycja na rtec....
ale tak jak pisałam to ze jednemu ta ekspozycja tak szkodzi jak naszym dzieciom a innym nie, lezy w genach...i czemu nie kazdy ma uszkodziony MTHFR czy COMT czy VDR (ten akurat tez oznacza mała odpornosc na toksyny)
genow odpowiedzialnych za metylacje nie mozna uszkodzic ot tak...jesli to nastepuje to przez kilka pokolen
po za tym cznniki zewnetrzne powoduja, lub nie, ekspresje genow...tak jak nieczynny MTHFR odpala lawine problemow sercowo naczyniowych..

jedno dziecko zyjace przecz w tym samym srodowisku czesto z matek z podobnymi problemami (amalgamaty, candida itp) po szczepieniu ładnie wydali rtec (bo ma sprawna metylacje) a drugie ja zatrzyma

receptor trzymajacy rtec znajduje sie chyba na MTRR ktora jest odpowiedzialna za recycling wit b12 wiec wystarczy ze tam jest blokada (u wielu osob jest) i juz trzymaja ładnie rtec w sobie
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: maPatrykama w Grudzień 02, 2014, 11:42:58
koliber czyli wiekszosc ludzi  w Minamacie mialo wg. Ciebie zla metylacje? Ja nie przecze, ze w wielu przypadkach to moze byc wada metylacji, jesli chodzi o zatrucie rtecia i innymi metalami, ale na litosc, kazdy czlowiek ma takze osobnicza zdolnosc detoksyfikacji niezalezna od metylacji, ale takze od stanu fizycznego organizmu w danym momencie, czasu (wieku zycia) i warunkow w jakich przebywa, nie bierzesz tego pod uwage? Zbytnio generalizujesz, naprawde...pokaz badania naukowe swiadczace o Twojej teorii.



Pierwsza corke z poprzedniego malzenstwa(ma teraz 22 lata) urodzilam z amalgamatami w buzi(sama jestem zdrowa jak kon, zeby nie zapeszac tfu, tfu)..nawalilam jej szczepionek z Gardasilem wlacznie do 14 roku zycia(tak, tak bardzo bylam wywrocona na lewa strone poprzez prace w placowkach sluzby zdrowia)......do roku temu ona byla zdrowa dziewczyna, byl spokoj i cisza, nigdy nawet cienia podejrzen zadnej powaznej choroby, ale brala co rok szczepionki na grype mimo moich zakazow(no coz dorosla jest od 4 lat), nie moglam jej zabronic, mimo to przestregalam od blisko 4 lat, gdy pojawily sie problemy z mlodym. Rozchorowala sie na tarczyce w tym roku, ma za wysoki pozim insuliny, obciazone nadnercza, klopoty z pamiecia, napady zlosci, oslabiona odpornosc, grozi jej cukrzyca za 20 lat(winie za taki jej stan kumulacje rteci, ktora na bank jest zatruta, tak jak jej przyrodni brat, ktorego nosilam w ciazy i urodzilam juz bez amalgamatow, ale dostal wiecej szczepionek niz ona do 2 roku zycia, ona za to gromadzila ja ze szczepionek na grype w pozniejszym okresie zycia ). Ja sama majac 42 lata chyba juz moge stwierdzic, ze nie dolega mi zadna choroba powazna, nie mam naprawde zadnych dolegliwosci...ale mam za to przyjac wg. Ciebie, ze obaj ojcowie moich dzieci maja ta sama wade metylacji, polegajaca na trzymaniu rteci przez receptor na MTRR oraz ze syn i corka odziedziczyli ja po swoich ojcach, ktorzy sa notabene zdrowi wg. stanu mojej wiedzy na dzien dzisiejszy(tez nie maja zadnych problemow zdrowotnych i nigdy wczesniej nie mieli)? Az taki nieszczesliwy zbieg okolicznosci wg. Ciebie? A co z innymi wadami metylacji odpowiedzialnymi za inne problemy zdrowotne, ktore dotycza moich dzieci, wszystkie je maja ich ojcowie?(no moze poza opryszczka, ktora mam akurat ja). Wg tej teorii oni powinni byc w tym juz wieku (46-47 lat) mocno schorowanymi facetami, albo chociaz przejawiac jakies symptomy powaznych chorob, podczas, gdy sa dzis wybitnie zdrowi.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: koliber w Grudzień 02, 2014, 12:55:53
maPatrykama a ja sie bede upierac ze cała detoksykacja zalezy od metylacji...bo to ona wacza i wyłacza wszystkie enzymy...np produkcja glutationu to wcale nie kwestia watroby a własnie pierwszym punktem odpowiedzialnym za ilosc jego w organizmie jest metylacja
i sobie mozna wspierac watrobe milk thistle czy czym innym...jesli metylacja nie jest sprawna to watroba tez bedzie szwankowac i produkowac mało glutationu...
jesli np. jest mutacja na tym "miejscu" ktore "odpala" enzymy właczajace i wyłaczajace produkcje kortyzolu to mamy problem z nadnerczami...itd itp

co do corki to ekspresja genow moze nastapic w KAZDYM wieku
ta choroba tarczycy ew. zapewne jest zapisana w jej genach...szczepionkami sobie zapewnie nie pomogła...tym bardziej ze kiedys to jeszcze te szczepienia były w mniejszych ilosciach i nie skojarzone...
jeszcze duzo moze zrobic badajac metylacje i odciazajac organizm

wady metylacji dziedziczy sie "na chybił trafił"

ja sobie tak kombinuje (byc moze kompletnie nisłusznie bio by to stwierdzic musiałabym zbadac metylacje swoja, obu partnerow oraz obu synow) ze pierwszy ojciec nie miał np MTHFR (tak przykładowo)...ja go miałam...i syn nr 1 miał farta i nie przejał tego genu po mnie...a byc moze drugi ojciec tak jak ja ma MTHFR...i młodszy syn nie miał "wyboru"...
po za tym mógł np od ojca nr 2 "wziac" dodatkowo COMT, czy MTRR i jest klops...

metylacja odbywa sie w kazdej komórce to jest proces podstawowy
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: brother w Grudzień 02, 2014, 13:36:59
Zgadzam się z kasiagrzeg i  maPatrykama. koliber bez obrazy ale twoje myślenie do niczego nie prowadzi.
Może do tego że pewni ludzie mają wrodzone mechanizmy i lepiej sobie radzą z rtęcią a inni nie i stąd zatrucie.
Jednak to że ktoś jest zatruty to nie ma znaczenia bo dzięki chelatacji usuwa zatrucie i wtedy geny się odblokowywują - czy jak to piszecie ładnie następuje "ekspresja genów". Wierzę w to że chelatacja załatwi problem z metylacją i ta nie będzie miała dla mnie żadnego znaczenia tak jak nie ma dla ludzi zdrowych, którzy wogóle o czymś takim nie wiedzą.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: koliber w Grudzień 02, 2014, 16:43:05
no czyli mamy dokładnie odwrotne poglady nt zatrucia
dla mnie zatrucie powstaje bo metylacja zle działa
a dla was metylacja zle działa bo jest zatrucie...
moge poprosic o jakas prace nt. tego ze rtec moze zmieniac zapis genow?
bo z mojej (nieduzej) wiedzy wynika ze geny ma sie raz na całe zycie takie same

eks[resja genow czyli ich "odpalenie" to jest uaktywnienie jakiejs grupy genow
kazdy rodzi sie z okreslonymi genami np genem ktory jesli dojdzie do ekspresji zachoruje np na raka okeznicy, na nadczynnosc tarczycy itp itd
geny to taka wieelka skrzynia roznosci, ale nie musimy siegnac po kazda z nich...niektore moga sobie lezec w jej czelusciach do konca zycia i jesli ktos nie zrobi badania swojego genomu nie bedzie miał pojecia co tam ma w sobie (niby ta wiedza do szczescia za bardzo potrzebna nie jest ale chocby to ze w danej rodzinie ludzie umieraja na podobne choroby moze komus kto zna sie swietnie na metylacji zasugerowac gdzie sa problemy w metylacji...w ksiazce Yasko troche o tym jest....jakie obciazeni ana metylacji jakie choroby moga powodowac..np MTHFR altzhajmera bodajze)
jesli np okaze sie ze ja mam MTHFR to moge brac kwas foliowy metylowany, metylowana b6 i co tam trzeba i moge zapobedz swojemu ew zawałowi czy wylewowi krwi do mózgu...czy innym krazeniowym chorobom....bo na cos w koncu kazdy zachoruje...kwestia tylko tego na co i jak wczesnie

chelatacja oczywiscie usunie rtec nagromadzona w ustroju...ale co dalej?
metylacja sam asie nie naprawi...zreszta co bysmy nie robili ona nie zacznie działac sprawnie
ale wiedza o tym gdzie jest problem moze pomóc ominac zablokowane enzymy by działałą jak najspawniej

tak jak w tym cytacie od ktorego wszystko (w moim mysleniu) sie zmieniło
ze jesli drzwi obrotowe w budynku nie działaja to mozna wyprowadzic mieszkancow bocznymi....ale znow zrobi sie zator jesli nie beda rte drzwi działac
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: maPatrykama w Grudzień 02, 2014, 17:31:51
Nie, nie mamy odwrotnych pogladow, tylko uwazamy, ze zatrucie metalami moze byc spowodowane miedzy innymi zla metylacja, a nie tak jak wg, Ciebie glownie przez wady metylacji...przypisujesz powstawanie innych chorob(wlasciwie wszystkich chorob) rowniez zlej metylacji, a dowodow na to nie masz(badania)...co do badan na szkodliwosc rteci i jej wplywu na powstawanie chociazby autyzmu i chorob ogolnie neurodegradacyjnych bylo przedstawiane w badaniach wiele  razy na tym forum,  wystarczy poszukac.

Ani Ty nas nie przekonasz, ani my Ciebie. Ta dyskusja robi sie jalowa. Tyle w temacie.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: koliber w Grudzień 02, 2014, 18:05:04
choroby nie metylacji a genom...
metylacja lub demetylacja moze właczac i wyłaczac geny

ja pytałąm o badania obrazujace to ze rtec uszkadza GENY :)

cytat z Bioautyzm
" Cykl metylacyjny to doskonały przykład dla analizy i suplementacji nutrigenomicznej gdyż jego działanie jest kluczowe dla licznych reakcji chemicznych organizmu. W konsekwencji genetyczne słabości (mutacje) w tym cyklu stanowią czynniki ryzyka dla licznych poważnych stanów chorobowych, takich jak choroby serca, udary, nowotwór, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, choroba Huntingtona, choroby mitochondrialne, poronienia, zespół Downa, zespół maniakalno-depresyjny, schizofrenia, właściwe funkcje immunologiczne, proces starzenia się, jak również autyzm."
całosc tu http://www.bioautyzm.pl/6-2/

i jeszcze to "Bez wystarczającej metylacji neurony nie są chronione albo nie mogą powtórnie wytworzyć mieliny po obciążeniach takich, jak zakażenie wirusowe czy kontakt z metalami ciężkimi."
co wyraznie sugeruje ze nie wystarczy usunac metali bo w dzisiejszych czasach wystarczy miec niefarta by byc w pomieszczeniu gdzie peknie zarowka i mamy zatrucie od nowa
cyt "  jako że mutacje cyklu mogą prowadzić do przewlekłych infekcji, zwiększonego obciążenia toksynami ze środowiska i mieć pośredni wpływ na ekspresję genów."

cyt " Ważne jest, aby zapamiętać, że cykl metylacyjny bierze też udział w pokonywaniu infekcji wirusowych i detoksykacji toksyn środowiskowych i metali ciężkich. Wspieranie cyklu metylacyjnego może sprawić, że organizm sam zacznie pozbywać się toksyn."



Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: donna w Grudzień 05, 2014, 16:56:28
Spróbuję może jakoś odnieść się w punktach:
1. wszyscy (chyba) się zgadzamy co do jednego, że autyzm bierze się z sytuacji, w której a) mamy podatność genetyczną + b) nastąpi ekspozycja na szkodliwe czynniki środowiskowe. Na tej tablicy skupiamy się na pkt b) nie dlatego, że nie widzimy, że istnieje coś takiego jak pkt a) - po prostu czynniki środowiskowe to coś, nad czym mamy kontrolę i jest to względnie łatwe do opanowania i do przyniesienia konkretnej ulgi osobie zatrutej - na początek. Podatność genetyczna do opanowania może być trudna, a w niektórych przypadkach niemożliwa.
2. jasne, że metylacja jest ważna i naprawdę od 3 lat przewija się w naszych dyskusjach, może niekoniecznie na tej tablicy, ale na tablicy Autyzm na pewno o tym było.
3. rtęć MA wpływ na metylację. Jest fajna książka "Autism: Oxidative Stress, Inflammation, and Immune Abnormalities", autorzy Abha Chauhan,Ved Chauhan,Ted Brown (fragmenty dostępne po ang w google books, ja mam oryginał). Tam jest sporo o tym mechanizmie, rozrysowane jest to nawet. Przepiszę tylko 1dno zdanie "mercury and other heavy metals impair GSH synthesis and inhibit methylation activity by binding with high affinity to thiols and selenoproteins". A to przecież tylko jedna z konsekwencji działania Hg na organizm (impairing GSH synthesis). W związku z tym może być tak, że póki ta rtęć w organizmie jest, to choćbyś podała dziecku wszystkie metylowane suple świata, to go nie uleczysz, bo Hg zawsze na różnych poziomach będzie coś blokować (dotyczy to też innych metali).
4. Polimorfizmy nie wyłączają cyklu metylacyjnego do zera, po prostu zmniejszają o jakiś procent wytwarzanie enzymu czy proteiny, czy na co tam mają wpływ. Czyli np to, że ktoś ma polimorfizm MTHFR to nie znaczy, że nie produkuje nic a nic enzymu MTHFR. Będzie go produkował trochę mniej, ale ogólnie jego organizm będzie funkcjonował - póki nie napotka na czynnik środowiskoy, który skomplikuje jego funkcjonowanie już tak bardzo, że trzeba go po prostu usunąć, aby organizm powrócił na swoje tory.
Większość naszych dzieciaków tutaj na początku rozwijało się bardzo ok, a nawet lepiej niż ok - aż do regresu. A polimorfizmy genetyczne  miały przecież od urodzenia, nie?
5. zauważ, że nawet z tych cytatach z bioautyzm (a w zasadzie z Yasko) nigdzie nie ma stwierdzeń kategorycznych. Yasko pisze: "jako że mutacje cyklu mogą prowadzić do..." , " Wspieranie cyklu metylacyjnego może sprawić, że organizm sam zacznie pozbywać się toksyn.". MOŻE. Nie traktuj tego jako prawd objawionych, bo sama autorka nie ma odwagi tak tego traktować - i słusznie, bo  to jedna z hipotez niepotwierdzonych badawczo.

Nie jest tak, że neguję zainteresowanie metylacją, że mam "opór" przed tym tematem. Przecież chyba pierwsza o tym tu pisałam i propagowałam badanie metylacji, z takim jednak zastrzeżeniem, że na początek warto się skupić na konkretnej pomocnej interwencji - dieta, leczenie jelit, chelatacja. Na pewno nie uważam, że polimorfizmy są przyczyną wszelkich chorób. Z ciekawością jednak będę śledzić Waszą drogę w leczeniu.
Myślę, że każdy z nas pozostanie przy własnym zdaniu.
Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: koliber w Grudzień 06, 2014, 09:27:40
bardzo dziekuje za wszystkie cenne informacje :)
poszperam na pewno w poszukiwaniach tej ksiazki i cytatow w wiekszej ilosci :)

Tytuł: Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
Wiadomość wysłana przez: Mika29 w Kwiecień 02, 2015, 11:55:35
Do mama mama pisalas kiedys na tym wątku ze podawałas dziecku SharpThought , czy nadal podajecie ? Odezwij sie na priv