Autor Wątek: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.  (Przeczytany 178859 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kasiagrzeg

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #765 dnia: Grudzień 01, 2014, 21:57:18 »
https://www.youtube.com/watch?v=mcCJ8rTDUc8

żarówkowi ściemniacze

Koliber posłuchaj od min. 7.45  do 9.30

Natura nie chce dziedziczyć uszkodzonych genów i będzie dążyła do ich naprawy...problem w tym, że nie może bo jest blokowana przez najbardziej trujący pierwiastek po Plutonie jakim RTĘĆ.  - to po pierwsze

a po drugie Czy u kobiety w ciąży zapapranej toksynami po sam czubek głowy jest większy transport toksyn przez łozysko do dziecka przyczyniając się do większych neurodegeneracji płodu? ----TAK!

Zatem dziś matki planujące dzieci powinny przeprowadzić 2 lata detoksu przez zajsciem w ciążę, aby dzieci nie rodziły się z uszkodzonymi genami przez RTEĆ, pozyskaną przez łożysko juz w życiu prenatalnym.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2014, 21:59:11 wysłany przez kasiagrzeg »

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2001
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #766 dnia: Grudzień 02, 2014, 09:35:28 »
...oraz, ze nie powinny wcale jesc ryb planujac zajscie w ciaze, skandynawia ma juz takie wytyczne.

Film warto obejrzec w calosci, mnie poraza, a zarowki energ.to nie jedyne przeciez zrodlo rteci w srodowisku :'(

dzieki kasiagrzeg
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 09:58:19 wysłany przez maPatrykama »

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #767 dnia: Grudzień 02, 2014, 10:07:20 »
oglądałam kiedys ten program (ale słuchałąm oczywiscie teraz to co poleciłas)

tylko ze nawet te matki ktore maja amalgamaty rodza zdrowe dzieci
moj pierwszy syn Z INNYM OJCEM jest zdrowy (a wtedy i zarowki juz były i chinskie zupki ktore jadałam przed ciaza...ba! ja nawet nie wiedzac ze jestem w ciazy piłam alkohol... bo pierwsze dziecko mam z wpadki)

dlatego ja z uporem maniaka bede sie upierac ze bardzo znaczacy udział maja DZIEDZICZONE wady metylacji

swoja droga powaznie mysle o zbadaniu swojej poniewaz tak jak pisałam w innym watku u mnie w rodzinie ludzie umieraja na choroby krązeniowe a z ich powstawanie i ekspresje genow odpowiada niedomaganie MTHFR ktory bardzo łatwo mozna wyrownac /obejsc

nie mowie oczywiscie ze zarowki nie sa toksyczne i nie przez to jest wieksza ekspozycja na rtec....
ale tak jak pisałam to ze jednemu ta ekspozycja tak szkodzi jak naszym dzieciom a innym nie, lezy w genach...i czemu nie kazdy ma uszkodziony MTHFR czy COMT czy VDR (ten akurat tez oznacza mała odpornosc na toksyny)
genow odpowiedzialnych za metylacje nie mozna uszkodzic ot tak...jesli to nastepuje to przez kilka pokolen
po za tym cznniki zewnetrzne powoduja, lub nie, ekspresje genow...tak jak nieczynny MTHFR odpala lawine problemow sercowo naczyniowych..

jedno dziecko zyjace przecz w tym samym srodowisku czesto z matek z podobnymi problemami (amalgamaty, candida itp) po szczepieniu ładnie wydali rtec (bo ma sprawna metylacje) a drugie ja zatrzyma

receptor trzymajacy rtec znajduje sie chyba na MTRR ktora jest odpowiedzialna za recycling wit b12 wiec wystarczy ze tam jest blokada (u wielu osob jest) i juz trzymaja ładnie rtec w sobie
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 10:10:47 wysłany przez koliber »

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2001
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #768 dnia: Grudzień 02, 2014, 11:42:58 »
koliber czyli wiekszosc ludzi  w Minamacie mialo wg. Ciebie zla metylacje? Ja nie przecze, ze w wielu przypadkach to moze byc wada metylacji, jesli chodzi o zatrucie rtecia i innymi metalami, ale na litosc, kazdy czlowiek ma takze osobnicza zdolnosc detoksyfikacji niezalezna od metylacji, ale takze od stanu fizycznego organizmu w danym momencie, czasu (wieku zycia) i warunkow w jakich przebywa, nie bierzesz tego pod uwage? Zbytnio generalizujesz, naprawde...pokaz badania naukowe swiadczace o Twojej teorii.



Pierwsza corke z poprzedniego malzenstwa(ma teraz 22 lata) urodzilam z amalgamatami w buzi(sama jestem zdrowa jak kon, zeby nie zapeszac tfu, tfu)..nawalilam jej szczepionek z Gardasilem wlacznie do 14 roku zycia(tak, tak bardzo bylam wywrocona na lewa strone poprzez prace w placowkach sluzby zdrowia)......do roku temu ona byla zdrowa dziewczyna, byl spokoj i cisza, nigdy nawet cienia podejrzen zadnej powaznej choroby, ale brala co rok szczepionki na grype mimo moich zakazow(no coz dorosla jest od 4 lat), nie moglam jej zabronic, mimo to przestregalam od blisko 4 lat, gdy pojawily sie problemy z mlodym. Rozchorowala sie na tarczyce w tym roku, ma za wysoki pozim insuliny, obciazone nadnercza, klopoty z pamiecia, napady zlosci, oslabiona odpornosc, grozi jej cukrzyca za 20 lat(winie za taki jej stan kumulacje rteci, ktora na bank jest zatruta, tak jak jej przyrodni brat, ktorego nosilam w ciazy i urodzilam juz bez amalgamatow, ale dostal wiecej szczepionek niz ona do 2 roku zycia, ona za to gromadzila ja ze szczepionek na grype w pozniejszym okresie zycia ). Ja sama majac 42 lata chyba juz moge stwierdzic, ze nie dolega mi zadna choroba powazna, nie mam naprawde zadnych dolegliwosci...ale mam za to przyjac wg. Ciebie, ze obaj ojcowie moich dzieci maja ta sama wade metylacji, polegajaca na trzymaniu rteci przez receptor na MTRR oraz ze syn i corka odziedziczyli ja po swoich ojcach, ktorzy sa notabene zdrowi wg. stanu mojej wiedzy na dzien dzisiejszy(tez nie maja zadnych problemow zdrowotnych i nigdy wczesniej nie mieli)? Az taki nieszczesliwy zbieg okolicznosci wg. Ciebie? A co z innymi wadami metylacji odpowiedzialnymi za inne problemy zdrowotne, ktore dotycza moich dzieci, wszystkie je maja ich ojcowie?(no moze poza opryszczka, ktora mam akurat ja). Wg tej teorii oni powinni byc w tym juz wieku (46-47 lat) mocno schorowanymi facetami, albo chociaz przejawiac jakies symptomy powaznych chorob, podczas, gdy sa dzis wybitnie zdrowi.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 11:58:38 wysłany przez maPatrykama »

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #769 dnia: Grudzień 02, 2014, 12:55:53 »
maPatrykama a ja sie bede upierac ze cała detoksykacja zalezy od metylacji...bo to ona wacza i wyłacza wszystkie enzymy...np produkcja glutationu to wcale nie kwestia watroby a własnie pierwszym punktem odpowiedzialnym za ilosc jego w organizmie jest metylacja
i sobie mozna wspierac watrobe milk thistle czy czym innym...jesli metylacja nie jest sprawna to watroba tez bedzie szwankowac i produkowac mało glutationu...
jesli np. jest mutacja na tym "miejscu" ktore "odpala" enzymy właczajace i wyłaczajace produkcje kortyzolu to mamy problem z nadnerczami...itd itp

co do corki to ekspresja genow moze nastapic w KAZDYM wieku
ta choroba tarczycy ew. zapewne jest zapisana w jej genach...szczepionkami sobie zapewnie nie pomogła...tym bardziej ze kiedys to jeszcze te szczepienia były w mniejszych ilosciach i nie skojarzone...
jeszcze duzo moze zrobic badajac metylacje i odciazajac organizm

wady metylacji dziedziczy sie "na chybił trafił"

ja sobie tak kombinuje (byc moze kompletnie nisłusznie bio by to stwierdzic musiałabym zbadac metylacje swoja, obu partnerow oraz obu synow) ze pierwszy ojciec nie miał np MTHFR (tak przykładowo)...ja go miałam...i syn nr 1 miał farta i nie przejał tego genu po mnie...a byc moze drugi ojciec tak jak ja ma MTHFR...i młodszy syn nie miał "wyboru"...
po za tym mógł np od ojca nr 2 "wziac" dodatkowo COMT, czy MTRR i jest klops...

metylacja odbywa sie w kazdej komórce to jest proces podstawowy
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 12:58:57 wysłany przez koliber »

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #770 dnia: Grudzień 02, 2014, 13:36:59 »
Zgadzam się z kasiagrzeg i  maPatrykama. koliber bez obrazy ale twoje myślenie do niczego nie prowadzi.
Może do tego że pewni ludzie mają wrodzone mechanizmy i lepiej sobie radzą z rtęcią a inni nie i stąd zatrucie.
Jednak to że ktoś jest zatruty to nie ma znaczenia bo dzięki chelatacji usuwa zatrucie i wtedy geny się odblokowywują - czy jak to piszecie ładnie następuje "ekspresja genów". Wierzę w to że chelatacja załatwi problem z metylacją i ta nie będzie miała dla mnie żadnego znaczenia tak jak nie ma dla ludzi zdrowych, którzy wogóle o czymś takim nie wiedzą.
51# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #771 dnia: Grudzień 02, 2014, 16:43:05 »
no czyli mamy dokładnie odwrotne poglady nt zatrucia
dla mnie zatrucie powstaje bo metylacja zle działa
a dla was metylacja zle działa bo jest zatrucie...
moge poprosic o jakas prace nt. tego ze rtec moze zmieniac zapis genow?
bo z mojej (nieduzej) wiedzy wynika ze geny ma sie raz na całe zycie takie same

eks[resja genow czyli ich "odpalenie" to jest uaktywnienie jakiejs grupy genow
kazdy rodzi sie z okreslonymi genami np genem ktory jesli dojdzie do ekspresji zachoruje np na raka okeznicy, na nadczynnosc tarczycy itp itd
geny to taka wieelka skrzynia roznosci, ale nie musimy siegnac po kazda z nich...niektore moga sobie lezec w jej czelusciach do konca zycia i jesli ktos nie zrobi badania swojego genomu nie bedzie miał pojecia co tam ma w sobie (niby ta wiedza do szczescia za bardzo potrzebna nie jest ale chocby to ze w danej rodzinie ludzie umieraja na podobne choroby moze komus kto zna sie swietnie na metylacji zasugerowac gdzie sa problemy w metylacji...w ksiazce Yasko troche o tym jest....jakie obciazeni ana metylacji jakie choroby moga powodowac..np MTHFR altzhajmera bodajze)
jesli np okaze sie ze ja mam MTHFR to moge brac kwas foliowy metylowany, metylowana b6 i co tam trzeba i moge zapobedz swojemu ew zawałowi czy wylewowi krwi do mózgu...czy innym krazeniowym chorobom....bo na cos w koncu kazdy zachoruje...kwestia tylko tego na co i jak wczesnie

chelatacja oczywiscie usunie rtec nagromadzona w ustroju...ale co dalej?
metylacja sam asie nie naprawi...zreszta co bysmy nie robili ona nie zacznie działac sprawnie
ale wiedza o tym gdzie jest problem moze pomóc ominac zablokowane enzymy by działałą jak najspawniej

tak jak w tym cytacie od ktorego wszystko (w moim mysleniu) sie zmieniło
ze jesli drzwi obrotowe w budynku nie działaja to mozna wyprowadzic mieszkancow bocznymi....ale znow zrobi sie zator jesli nie beda rte drzwi działac
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 16:58:59 wysłany przez koliber »

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2001
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #772 dnia: Grudzień 02, 2014, 17:31:51 »
Nie, nie mamy odwrotnych pogladow, tylko uwazamy, ze zatrucie metalami moze byc spowodowane miedzy innymi zla metylacja, a nie tak jak wg, Ciebie glownie przez wady metylacji...przypisujesz powstawanie innych chorob(wlasciwie wszystkich chorob) rowniez zlej metylacji, a dowodow na to nie masz(badania)...co do badan na szkodliwosc rteci i jej wplywu na powstawanie chociazby autyzmu i chorob ogolnie neurodegradacyjnych bylo przedstawiane w badaniach wiele  razy na tym forum,  wystarczy poszukac.

Ani Ty nas nie przekonasz, ani my Ciebie. Ta dyskusja robi sie jalowa. Tyle w temacie.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 17:36:15 wysłany przez maPatrykama »

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #773 dnia: Grudzień 02, 2014, 18:05:04 »
choroby nie metylacji a genom...
metylacja lub demetylacja moze właczac i wyłaczac geny

ja pytałąm o badania obrazujace to ze rtec uszkadza GENY :)

cytat z Bioautyzm
" Cykl metylacyjny to doskonały przykład dla analizy i suplementacji nutrigenomicznej gdyż jego działanie jest kluczowe dla licznych reakcji chemicznych organizmu. W konsekwencji genetyczne słabości (mutacje) w tym cyklu stanowią czynniki ryzyka dla licznych poważnych stanów chorobowych, takich jak choroby serca, udary, nowotwór, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, choroba Huntingtona, choroby mitochondrialne, poronienia, zespół Downa, zespół maniakalno-depresyjny, schizofrenia, właściwe funkcje immunologiczne, proces starzenia się, jak również autyzm."
całosc tu http://www.bioautyzm.pl/6-2/

i jeszcze to "Bez wystarczającej metylacji neurony nie są chronione albo nie mogą powtórnie wytworzyć mieliny po obciążeniach takich, jak zakażenie wirusowe czy kontakt z metalami ciężkimi."
co wyraznie sugeruje ze nie wystarczy usunac metali bo w dzisiejszych czasach wystarczy miec niefarta by byc w pomieszczeniu gdzie peknie zarowka i mamy zatrucie od nowa
cyt "  jako że mutacje cyklu mogą prowadzić do przewlekłych infekcji, zwiększonego obciążenia toksynami ze środowiska i mieć pośredni wpływ na ekspresję genów."

cyt " Ważne jest, aby zapamiętać, że cykl metylacyjny bierze też udział w pokonywaniu infekcji wirusowych i detoksykacji toksyn środowiskowych i metali ciężkich. Wspieranie cyklu metylacyjnego może sprawić, że organizm sam zacznie pozbywać się toksyn."



« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2014, 19:12:22 wysłany przez koliber »

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #774 dnia: Grudzień 05, 2014, 16:56:28 »
Spróbuję może jakoś odnieść się w punktach:
1. wszyscy (chyba) się zgadzamy co do jednego, że autyzm bierze się z sytuacji, w której a) mamy podatność genetyczną + b) nastąpi ekspozycja na szkodliwe czynniki środowiskowe. Na tej tablicy skupiamy się na pkt b) nie dlatego, że nie widzimy, że istnieje coś takiego jak pkt a) - po prostu czynniki środowiskowe to coś, nad czym mamy kontrolę i jest to względnie łatwe do opanowania i do przyniesienia konkretnej ulgi osobie zatrutej - na początek. Podatność genetyczna do opanowania może być trudna, a w niektórych przypadkach niemożliwa.
2. jasne, że metylacja jest ważna i naprawdę od 3 lat przewija się w naszych dyskusjach, może niekoniecznie na tej tablicy, ale na tablicy Autyzm na pewno o tym było.
3. rtęć MA wpływ na metylację. Jest fajna książka "Autism: Oxidative Stress, Inflammation, and Immune Abnormalities", autorzy Abha Chauhan,Ved Chauhan,Ted Brown (fragmenty dostępne po ang w google books, ja mam oryginał). Tam jest sporo o tym mechanizmie, rozrysowane jest to nawet. Przepiszę tylko 1dno zdanie "mercury and other heavy metals impair GSH synthesis and inhibit methylation activity by binding with high affinity to thiols and selenoproteins". A to przecież tylko jedna z konsekwencji działania Hg na organizm (impairing GSH synthesis). W związku z tym może być tak, że póki ta rtęć w organizmie jest, to choćbyś podała dziecku wszystkie metylowane suple świata, to go nie uleczysz, bo Hg zawsze na różnych poziomach będzie coś blokować (dotyczy to też innych metali).
4. Polimorfizmy nie wyłączają cyklu metylacyjnego do zera, po prostu zmniejszają o jakiś procent wytwarzanie enzymu czy proteiny, czy na co tam mają wpływ. Czyli np to, że ktoś ma polimorfizm MTHFR to nie znaczy, że nie produkuje nic a nic enzymu MTHFR. Będzie go produkował trochę mniej, ale ogólnie jego organizm będzie funkcjonował - póki nie napotka na czynnik środowiskoy, który skomplikuje jego funkcjonowanie już tak bardzo, że trzeba go po prostu usunąć, aby organizm powrócił na swoje tory.
Większość naszych dzieciaków tutaj na początku rozwijało się bardzo ok, a nawet lepiej niż ok - aż do regresu. A polimorfizmy genetyczne  miały przecież od urodzenia, nie?
5. zauważ, że nawet z tych cytatach z bioautyzm (a w zasadzie z Yasko) nigdzie nie ma stwierdzeń kategorycznych. Yasko pisze: "jako że mutacje cyklu mogą prowadzić do..." , " Wspieranie cyklu metylacyjnego może sprawić, że organizm sam zacznie pozbywać się toksyn.". MOŻE. Nie traktuj tego jako prawd objawionych, bo sama autorka nie ma odwagi tak tego traktować - i słusznie, bo  to jedna z hipotez niepotwierdzonych badawczo.

Nie jest tak, że neguję zainteresowanie metylacją, że mam "opór" przed tym tematem. Przecież chyba pierwsza o tym tu pisałam i propagowałam badanie metylacji, z takim jednak zastrzeżeniem, że na początek warto się skupić na konkretnej pomocnej interwencji - dieta, leczenie jelit, chelatacja. Na pewno nie uważam, że polimorfizmy są przyczyną wszelkich chorób. Z ciekawością jednak będę śledzić Waszą drogę w leczeniu.
Myślę, że każdy z nas pozostanie przy własnym zdaniu.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #775 dnia: Grudzień 06, 2014, 09:27:40 »
bardzo dziekuje za wszystkie cenne informacje :)
poszperam na pewno w poszukiwaniach tej ksiazki i cytatow w wiekszej ilosci :)


Mika29

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 440
Odp: RODZICE autystów tez są ZATRUCI.
« Odpowiedź #776 dnia: Kwiecień 02, 2015, 11:55:35 »
Do mama mama pisalas kiedys na tym wątku ze podawałas dziecku SharpThought , czy nadal podajecie ? Odezwij sie na priv