Autor Wątek: Protokół Andy Cutlera  (Przeczytany 24605 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kicia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 818
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 10, 2005, 12:35:56 »
Cytat (wiosna @ Mar. 10 2005,08:13)
Też myślałam ostatnio o Bethanacolu. Gdzie to można kupić? .

Hej,
podaję namiary na niemiecką aptekę internetową, w której można kupić wirtualnie ów lek. Jego międzynarodowa nazwa to 'Myocholine".
https://www.docmorris.com/cgi-bin/WebObjects/0800DocMorris.woa/61/wa/s?s=Myocholine&shstr=1&lang=DE&wosid=upvKymUI0OvHInt9HyyX9M
Pozdrawiam

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 11, 2005, 10:38:21 »
Dzięki, Kiciu. Dajesz to Filipkowi?

kicia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 818
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 11, 2005, 10:46:29 »
Niestety nie,ale sie przymierzam. Najpierw trzeba podawać tran przez jakieś 5 tygodni, a Filipek pluje nim dalej niż widzi. Wcale mu sie nie dziwię, bo jest obrzydliwy. Niestety nie umie przełykać kapsułek,  :(
Może macie sposób na nauczenie tej sztuczki???

natasza

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 264
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 11, 2005, 11:10:32 »
witam
Ja wszystkie wit i leki  rozcienczam w strzykawce i podaje do buzi.  Po tranie -ktory faktycznie jest obrzydliwy,daje przegrysc jablko( dla malego to nagroda)

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 20, 2005, 19:51:44 »
Szmaragd, tutaj Ci odpowiadam: dziś kończymy trzeci cykl: 4 dni i 3 noce, dawka 6 mg DMSA co 4 godziny, od jutra 10 dni przerwy. Zuzia czuje się super: brzuch jej nie boli, jest pogodna, wokalizuje, właściwie nie widzę żadnych efektów ubocznych, są za to małe kroczki naprzód. Dlatego w następnym cyklu zwiększe dawkę do 8 mg.

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 03, 2005, 16:37:21 »
Dziś zakończyliśmy 4 cykl- 8mg DMSA. Zakończyliśmy trochę wcześniej, bo zwykle robimy 4 dni i 3 noce (skoro już mam zarwaną noc, to chcę dociągnąć do wieczora), ale Zuzia zwymiotowała lekarstwo. Jak dotąd nigdy jej sie to nie zdarzyło, raczej nie łączę tego z chelatacją, bo poza tym mała czuje się bardzo dobrze.
Kilka nowych osiągnięć:
-po raz pierwszy weszła na krzesełko, żeby dosięgnąć pożądany przedmiot,
-przyniosła swoje buty, gdy chciała iść na dwór,
-sięgnęła i podała mi nowe buty, gdy zakładałam jej stare  :D ,
-dużo wokalizuje, próbuje wydobywać nowe dźwięki.
Oprócz tego zmiany dla mnie najważniejsze: jest pogodna, mało płacze, ma lepszy apetyt (karmienie zamiast godzinę trwa... 40 minut), potrafi zająć się jakąś zabawą, mniej autostymulacji. Słowem- coraz częściej przypomina normalne dziecko, oczywiście dużo młodsze. Nie muszę mówić, ile to nam wszystkim sprawia radości...
W ubiegłym tygodniu byłam z nią u pani psycholog, która kiedyś widywała ją co tydzień, a teraz miały przerwę od kilku miesięcy. Powiedziała, że różnica jest kolosalna. Poprosiłam ją o zrobienie testów, bo chcę mieć jakiś obiektywny dowód na te pozytywne zmiany, również po to, aby innych rodziców zachęcić do cheletecji.
Oczywiście tak do końca, to nie wiadomo, co pomogło i dlaczego. Ja opierając się na doświadczeniach innych rodziców, badaniach naukowych i statystykach wybieram dla mojej córki to, co wydaje się najskuteczniejsze, i jeśli pomaga, to dziękuje za to Bogu. Ostatnio również mieliśmy wielką radość, bo Zuzię wypisano jako zdrową z dwóch poradni w CZDz- urologicznej i kardiologicznej. Dziurka w jej sercu  zarosła się, chociaż wcześniej pani doktor nie dawała na to większych szans! Ja wierzę, że u Boga wszystko jest możliwe, i to mi pomaga nie poddawać się.  :)

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 07, 2005, 21:26:25 »
Przetłumaczyłam coś dla Was:
Informacyjne posty Andy Cutlera (z listy Yahoo: Mercury-Autism= Rtęć-Autyzm)
Chelatacja
Pytanie: Czy ktoś może wyjaśnić na czym polega kuracja DMSA? Czym jest chelatacja?
Odpowiedź: Chelatacja jest procesem, gdzie zazywa się lekarstwo (lub suplement), który wiąże się ściśle z danym metalem toksycznym i jest nastepnie wydalany z ciała wspólnie z metalem,  którego sie trzyma. DMSA jest agentem chelatującym dla ołowiu, rtęci itd. W sensie chemicznym, chelatacja odnosi się do jednej cząsteczki chwytającej atom metalu więcej  niż jednym wiązaniem. A więc agenty chelatujące to coś, co ma więcej niż jedną grupę wiążącą, tak jak DMSA które ma 2 cząsteczki siarki do wiązania z atomami metali ciężkich.

Pytanie: Jakie „naturalne” substancje używane są do chelatacji?
Odpowiedź: Niekompetentni lekarze, którzy nie znają znaczenia słowa chelatować używają cysteiny, NAC i glutationu, które są w tym zastosowaniu nieskuteczne. Te substancje są nieskuteczne, ponieważ one w rzeczywistości nie są agentami chelatującymi- jest to termin chemiczny oznaczający coś z dwoma lub więcej grupami wiążącymi (siarka dla rtęci) w jednej cząsteczce.

Pytanie: Jaka jest twoja opinia na temat wypowiedzi dr Kane o ustabilizowaniu metabolizmu kwasów tłuszczowych przed chelatacją?
Nie znam jej argumentów, ale w mojej opini nigdy nie ma żadnego powodu do odkłądania chelatacji. Chelatacja działa leczniczo i naprawi brak równowagi metabolicznej, która przede wszystkim powoduje wspomniane zachwianie gospodarki kwasami tłuszczowymi. Chelatacja nie sprawi pogorszenia w gospodarce kwasami tłuszczowymi.
Pytanie: Andy, jaka jest twoja opinia... Jeśli nasze dzieci zostały obciążone rtęcią poprzez szczepionki i to spowodowało uszkodzenie mózgu, jak to może zostać wykryte i wyleczone?
Moja opinia jest taka, że one są obciążane rtęcią z różnych źródeł,a rtęć ze szczepionek jest dużym źródłem.
Można to wykryć zarówno przez zwykłą obserwację oznak i symptomów, jak i przez wykonanie odpowiednich testów takich jak analiza pierwiastków we włosach (co może być mylące, bo nie szukamy wysokiej zawartości rtęci, co miałoby oznaczać zatrucie rtęcią, lecz patrzymy na wyniki podstawowych pierwiastków rozrzucone bardziej niż powinny być)lub frakcjonowane porfiryny w moczu.Jeśli dziecko ma TYLKO rtęć, prawdopodobnie będą mieć charakterystyczne zakończenia i inne cechy wizualne sugerujące uszkodzenie trzeciego nerwu czaszkowego, słabą koordynację ręki, i często problemy z tarczycą i hormonami nadnerczowymi, które są nie do wychwycenia w badaniach krwi.
Wierzę, że mogą być wyleczone- czyli przywrócone do doskonale normalnego stanu- dzięki wczesnemu odtruwaniu, które usunie z nich szkodliwe substancje bez powodowania niepotrzebnej redystrybucji do wrażliwych tkanek. Ponieważ wygląda na to, że wiele dzieci autystycznych ma problem nie tylko z rtęcią (a może wcale nie mieć tego problemu) dokładny sposób odtruwania powinien być dopasowany do poszczególnego dziecka, ale większość z nich odniesie korzyść dzięki użyciu jakiejś kombinacji następujących:
ALA (doustnie, co 3 godziny przez kilka dni, zrób przerwę, powtórz) na rtęć i arszenik,
DMSA (doustnie, co 4 godziny samo lub co 3 godz. Z ALA) na ołów lub rtęć (ale nie usuwa rtęci z organów wewnętrznych jeśli stosowane bez ALA)
DMPS (doustnie, co 8 godzin lub dla wygody z co drugą dawką ALA jeśli używane razem) na arszenik i rtęć (musi byc użyte z ALA, aby usunąć je z organów wewnętrznych)
SAMe na antymon. Jest możliwe, że używanie wit. B6 + B12 + folacyna + TMG + wapń również zadziała, ale niektóre dzieci potrzebują SAMe.
Cynk 3 lub 4 razy dziennie na podwyższoną miedź.
Powyżej wymienione są agentami usuwającymi truciznę.
Na liście omawiane są specyfiki, które pomagają naprawić lub kompensować uszkodzene, poprawiając stan dziecka jeszcze zatrutego i przyspieszając powrót do zdrowia po usunięciu trucizny. Są to m.in. Witaminy rozpuszczalne w wodzie 3-4 razy dziennie, wit E, karoteny, likopen, luteina, itd. codziennie, odpowiednie minerały takie jak magnez i cynk, olej lniany lub rybi. W rzeczywistości to jest najtrudniejszą i bardzo indywidualną sprawą. Odtruwanie jest prostsze.

Ważne jest, aby rozpocząć odtruwanie wcześnie i kontynuować je tak długo, jak wydaje się pomagać, a nie grzęznąć w bardziej skomplikowane problemy leczenia wspomagającego, które na dłuższą metę nie uzdrowi dziecka.
Ponieważ wiele dzieci ma mieszane zatrucia, lub jakiś niewielki wrodzony problem spotęgowany przez zatrucie, może okazać się, że skończysz odtruwać z jednej rzeczy i będziesz musiał odkryć, co JESZCZE dziecku dolega i być może odtruwać z następnej trucizny przy użyciu innego środka. Niemożliwe jest odkryć dokładnie wszystkie problemy od razu na początku nawet w najprostszym przypadku, dlatego tak ważnym jest posuwanie się do przodu.

Jeśli naprawdę nie jesteś pewien, czy dziecko ma problem z jakąs konkretną trucizną np. Z ołowiem, spróbuj odtruwać je z tego przez kilka miesięcy. Jeśli nastąpi poprawa, był problem. Jeśli nie, wtedy przejdź do kolejnej rzeczy.
Jeśli będziesz jednocześnie próbował odtruwać z kilku rzeczy, możesz nigdy nie dowiedzieć się, jaki był główny problem twojego dziecka, ale będziesz miał zdrowe, normalne dziecko, a to dużo ważniejsze.
Najbardziej szkodliwą rzeczą jaką możesz zrobić jest to, czego chcieliby lekarze głównego nurtu- abyś siedział z założonymi rękami kiedy czas ucieka. To na pewno nie pomoże. Prawdą jest, że każda potencjalna interwencja lecznicza (czy będzie to lek na receptę czy suplement dostępny bez recepty) wiąże się z pewnym ryzykiem. Jeśli jesteś rozsądny i ostrożny, to ryzyko będzie małe. Jeśli nie zrobisz nic, masz 100% ryzyka, że twoje dziecko zostanie niepełnosprawne- wydaje się, że warto podjąć pewne niewielkie teoretyczne ryzyko, aby spróbować uniknąć takiej pewności.

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2891
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 07, 2005, 21:52:28 »
Dziękuję Wiosno!
Przynosisz wiosnę na forum  :D , bardzo mnie cieszą wieści o Zuzi! Trzymam kciuki!

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 07, 2005, 22:25:51 »
Zuzię ostatnio dopadła candida (kilka dni bez jogurtów?), ale walczymy.

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 17, 2005, 21:02:24 »
No cóż, widzę, na jak cienkiej niteczce jest zawieszona równowaga mojego dziecka. Wystarczyło, że jogurt sie nie udał, przez parę dni mieliśmy stan sprzed kilku miesięcy: płacz, kiepski kontakt, dużo stymulacji- w tym takie, których ostatnio wcale już nie było- np. nerwowe klaskanie w dłonie. Do tego oczywiście zaparcie, co u nas wskazuje na candidę. Na szczęście po paru dniach walki wszystko wróciło do normy. Mam nadzieje, że po odtruwaniu skłonność Zuzi do candidy zmniejszy się.
Pojawiły się nowe rzeczy- początki zabawy wyobrażeniowej: stukanie dziobkiem pluszowego ptaszka, za dwa dni- w czasie kierowanej zabawy lalką (czesanie, karmienie) Zuzia spontanicznie przytuliła lalę, pocałowała w usta i podstawiła lali swoją rączke do pocałowania- (robi tak z bliskimi osobami). Cieszę się, bo taka zabawa to przecież słaby punkt dzieci autystycznych.
Skończyliśmy 5 cykl chelatacji - po 8 mg DMSA. Następny będzie po 10 mg i na tej dawce chyba sie zatrzymam.
Uwaga: znalazłam wyjaśnienie problemu: dlaczego można mieszać DMSA z minerałami. Otóż w najnowszym stanowisku DAN na temat chelatacji znalazłam opinię, że DMSA łącząc się z cynkiem pomaga rozprowadzić go do tkanek. Kiedy napotka rtęć, wypuści cynk i połączy się z rtęcią, gdyż silniej wiąże się z rtęcią. Tak więc nie tylko nie szkodzi, ale nawet pomaga podawanie DMSA z minerałami.

dodo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1058
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 18, 2005, 10:59:33 »
Natknęłam się na opinię jednego z lekarzy amerykańskich zajmujacego się chelatacją, że candida "lubi" rtęć, tzn. w organizmach zatrutych rtęcią candida chętnie się rozwija, aby ... walczyć z metalami cięzkimi...
"myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć..." la,la,la
Dorota, mama Alka (ur.11.05.2001) i malutkiej Alicji

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 18, 2005, 11:42:10 »
Tak, też słyszałam relacje rodziców, że dziecko wcześniej na koszmarnej diecie- po chelatacji może jeść wszystko. Tego się trzymam! :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />:
Następny post Andy Cutlera- ku zachęcie:
Pytanie:Czy chelatacja u młodszych dzieci przynosi lepsze efekty niż u starszych?
Odpowiedź:Podstawowy problem jest taki: lekarze DAN! przyjmują absurdalny punkt widzenia, że częstotliwość podawania leku nie ma znaczenia i bez różnicy jest, czy podajesz dawke co 3-4 godz. czy co 8 godzin. Jest to fałszywe twierdzenie, czego dowodzi sonda wśród rodziców na tej liście dyskusyjnej. Jest to również czysty nonsens z punktu widzenia podstawowej wiedzy chemicznej.
Niestety, starsze dzieci są bardziej wytrzymałe i nie cierpią w tak oczywisty sposób jak te młodsze kiedy są chelatowane wg. 8-godzinnego protokołu. Każdy lekarz DAN! z którym (lub z którego pacjentami) rozmawiałem prowadził większość młodszych dzieci wg. Protokołu 3-4 godzinnego, a większość starszych dzieci wg. Protokołu 8-godzinnego. Dr McCandless stwierdza to samo o swoich pacjentach w swej książce.
Ponieważ nie należy oczekiwać , że tyle samo dzieci uzyska poprawę w protokole 8-godzinnym, co w potokole 3-4 godzinnym, nie można powiedzieć, na ile te gorsze efekty zależą od czynnika wieku, a na ile od rzadszego korzystania z właściwego protokołu chelatacji u starszych dzieci.
O ile wiem, to oczekiwanie mniejszych efektów chelatacji u dzieci starszych rozpoczęło się od moich spekulacji, tu na tej liście, ponieważ nie było wystarczających danych, aby to stwierdzić. Ponieważ bieżące dane są zamaskowane na skutek różnicowania protokołów myślę, że w dalszym ciągu mówienie, że starsze dzieci zareagują wolniej lub nie do końca są to tylko SPEKULACJE. Wciąż uważam, że jest ku temu wiele przesłanek teoretycznych, ale nie można definitywnie powiedzieć, że starsze dziecko z reguły odnosi niewielką korzyść z W£AŚCIWIE PRZEPROWADZONEJ chelatacji.
Myślę, że jest prawdopodobne, że starsze dziecko zareaguje wolniej niż młodsze. Na tym etapie powiedziałbym, że raporty rodziców z tej listy potwierdzają tą tezę w sposób znaczący, lecz nie przesądzający sprawy. Sądzę, że jest możliwe, aby znacznie zaburzone starsze dziecko całkowicie wyzdrowiało, tak jak mogą wyzdrowieć młodsze dzieci zaburzone w tym samym stopniu. W tej chwili są to tylko spekulacje.
Uważam, że nie ma powodów, aby myśleć że średnio zaburzone dziecko całkowicie nie wyzdrowieje, jeśli będziesz wystarczająco cierpliwy, aby chelatować je tak długo jak potrzeba (korzystając z właściwego protokołu). Znowu, jest to tylko spekulacja, ale ponieważ nie ma dowodów, że jest inaczej, sugerowałbym, aby ci, których starsze dziecko reaguje na chelatację, trzymali się tego przez dłuższy czas zanim podejmą decyzję o zaprzestaniu.  
Jeśli ktoś ma lub wie jak zdobyć jakieś prawdziwe dane na ten temat, bardzo proszę, aby mnie powiadomił...

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 03, 2005, 22:15:40 »
Jesteśmy po 6 cyklu. Złapałam 4 próbki moczu z różnych dni w czasie podawania DMSA, zamroziłam, w tym tygodniu wyślę na badania na zawartość rtęci.

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 06, 2005, 23:21:45 »
Nowe osiągnięcia Zuzi:
-lepiej chodzi, schodzi po schodach trzymana za jedną rękę, uczy się zamykać drzwi za klamkę (zamyka i otwiera po kilka razy, płacze, jak jej sie nie udaje)
-zasłania rozmawiającym ludziom usta- chce, żeby przestac gadać i zajmowac się nią!
-W wannie po kąpieli na pytanie: gdzie jest woda? pokazała palcem pusty odpływ- zaskoczyła mnie tym, to nie było uczone. (pytałam, bo chciałam poćwiczyc gest: nie ma.)
-Ja mówię: pojedziemy samochodem, Zuzia: brum, brum (zniekształcone).
-Dużo chęci do mówienia, próbuje powtarzać, niestety, bardzo kiepska artykulacja.

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 23, 2005, 16:51:00 »
Zuzia jest po 9 cyklach DMSA (ja po dwóch). Doszłam z Zuzią do dawki 12,5 mg DMSA co 4 godziny. Zawartość rtęci w moczu w czasie 6 cyklu była w normie. Za dużo to nie mówi, bo wg Andy Cutlera rtęć wydala się z nierównym nasileniem w czasie poszczególnych cykli- zwykle najpierw słabo, potem mocno i znów słabo. Więc i tak nie wiem po jednorazowym badaniu, gdzie jestem. Zwykle wystarcza 8-10 cykli DMSA przed włączeniem ALA. Można też sugerować się zmniejszeniem obserwowanych postępów- i chyba u Zuzi tak teraz jest. Niestety doszły dodatkowe problemy laryngologiczne- przerost 3 migdałka, wysięk w uszach. Być może muszę na jakiś czas przerwać, choć wg AC inne leki nie są przeciwskazaniem do stosowania DMSA...