Autor Wątek: Problemy po chelatacji  (Przeczytany 35805 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #75 dnia: Czerwiec 27, 2016, 19:20:12 »
tak adik to prawdopodobnie jedno i drugie. miej krem hc przy sobie zeby w takim momencie wetrzec i sprobuj ponownie chrom, moze w mniejszych dawkach - wprowadziles ostatnio jakies zmiany wiec mozesz lepiej reagowac na niego.

Właśnie jak byłem na diecie i brałem te suple cutlerowskie, po kilku dniach źle się czułem, bóle mięśni, zębów, lekka gorączka, bóle serca może to nie były objawy die off tylko po prostu brakuje mi węglowodanów w diecie. A jak wiadomo węglowodany to energia. Spróbuje teraz dietę niskowęglowodanową z dużą zawartością tłuszczy i białek i do tego dodam chrom, może będzie łatwiej teraz. Ogólnie po ryżu czuję się trochę gorzej, tak jakby on podkarmiał grzyba i po języku widać że candida się rozrasta. Już raz byłem na diecie niskowęglowodanowej, przez pierwsze dni czułem się super, nawet język zrobił mi się taki czerwony, potem przyszła biegunka i spanikowałem:P
Pomyślałem że mój organizm nie trawi tłuszczy i do tego miałem dziwne poty, tak jakby początkowe objawy hiporglikemi, już w pracy raz to przeżyłem( jak jeszcze pracowałem), właśnie jak wprowadziłem dietę bc,bg. Totalne wyłączenie, człowiek nic nie kuma (ludzie patrzyli na mnie jak na wariata).
Teraz się zastanawiam czemu mam takie problemy czy to po prostu przez umierającego grzyba( toksyny) czy po prostu przez moje problemy z cukrem (dodam że cukrzycy nie mam).
Już sam nie wiem co mam robić, zawsze jak coś zmieniam to jest na początku ok a potem się sypie i bum, akcja sklep i kupuję duże ilości słodyczy, po skonsumowaniu tego wszystkiego mi się poprawia samopoczucie na kilka godzin, potem mam spadek energii, gorzej widzę i robię się nerwowy.
Do tego jak czytam teraz wszędzie jest cukier, nawet w nowo zakupionych probiotykach znajduję się maltoza, albo nystatyna z glukozą, fruktozą i laktozą i moje niektóre witaminy mają celulozę, już mnie to wszystko powoli męczy...

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #76 dnia: Czerwiec 28, 2016, 07:50:14 »
Adik miałem podobnie do ciebie. To było na początku jeszcze przed rozpoczęciem chelatacji. Dieta i suple robiła masakre.
Jak jesz mało węgli to musisz miec duzo białka żeby cukier nie spadał i nadnercza nie siadały. Moim zdaniem taka diete jak masz to nie jest ta pora. Ty i tak teraz z candida nie wygrasz a tylko siebie osłabiasz.
52# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #77 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:38:44 »
Wytłumaczy mi ktoś dlaczego jak jadłem słodycze, siarkę i inne szkodliwe jedzenie, które podkarmiało grzyba to mój język wyglądał dobrze, a teraz jak jem o niebo lepiej, spożywam witaminy, probiotyki to mój język jest cały biały?:P
Dzisiaj wróciłem do nystatyny+probiotyk i w/c miałem masakrę.
Spróbuje wytrzymać 3 tygodnie na nystatynie, szkoda że ma trochę dodatków typu, sacharoza itd.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #78 dnia: Czerwiec 29, 2016, 11:32:25 »
bo jezyk pokazuje zanieczyszczenia jakie biora sie w organizmie nie tylko z powodu podkarmiania patogenow ale take ich wybijania. die off produkuje toxyny. sprobuj wspierac watrobe i nerki jakimis ziolami itp.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #79 dnia: Czerwiec 29, 2016, 20:05:29 »
Odebrałem wyniki z badań trzustkowych, wychodzi na to że mój organizm prawidłowo wytwarza amylazę i lipazę. Teraz coraz bardziej się zastanawiam czy ja po prostu mam takie słabe trawienie z powodu tego że tak drastycznie obniżyłem węglowodany i może moje nadnercza nie wyrabiają, właśnie nie dawno wziąłem 2 duże łychy smalcu swojskiego, od razu dostałem kopa, może wprowadzić więcej tłuszczy i do tego ziemniaki. Jak wiadomo osłabione nadnercza= problemy z candidą i trawieniem.
Tylko nie wiem czy po ziemniakach nie będę miał dużych skoków cukru.

lilylouise

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1603
  • "..tak mysle sobie ze..ta zima kiedys musi minac"
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #80 dnia: Czerwiec 30, 2016, 00:09:15 »
Sprobuj moze bardziej topinambur,bataty.ziemniaki bardzo rozwalaja jelita.ogolnie troche  wrglowodanow warto jednak w diecie zostawic.
Smalec jest zdrowym tluszczem,wbrew obiegowej opinii.tak samo jak maslo.jak dobrze reagujesz to wcinaj na zdrowie.jak jestes na diecie bez nabialu to jedz klarowane maslo.ja na diecie ze zdrowymi tluszczami w b duzych ilosciach czulam sie rewelacyjnie.
Elfik 07.2010
18 # ALA 5 mg
13 # DMPS
18 # TD-DMPS

mama
19 # ALA 17 mg
5 # DMPS 5 mg

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #81 dnia: Lipiec 01, 2016, 15:44:50 »
Jak najlepiej sprawdzić czy mam wahania cukru, czy glukometr będzie dobry, czy lepiej zrobić jakieś konkretne badania? Już kiedyś lekarz mnie skierował na badania, bo coś miałem słAby cukier rano. Miałem robioną krzywą cukrową, wyszło że cukrzycy nie mam (dziwne że dalej nie sprawdzał dlaczego mam takie problemy, ale wiadomo jak to lekarze...)
Kolejna rzecz badanie pierwiastkowe włosów wskazują że mam niedobór chromu, wanadu i trochę cynku, chyba te pierwiastki są odpowiedzialne za regulacje cukru/glukozy więc wszystko by się tutaj zgadzało, widzę że dużo tutaj dzieci ma problem z tymi pierwiastkami. Trochę czytałem starych postów i widzę że niestabilny poziom cukru we krwi to sztandarowy symptom rtęciowy, może dlatego mam takie spadki energii i tak się pocę.

ewa27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 105
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #82 dnia: Lipiec 01, 2016, 17:27:59 »
Adik gdzie badales wlos? Tylko te 3 pierwiastki sie rozjezdzaja? A co z reszta i z rtecia?

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #83 dnia: Lipiec 01, 2016, 17:57:45 »
Adik gdzie badales wlos? Tylko te 3 pierwiastki sie rozjezdzaja? A co z reszta i z rtecia?

Badanie robiłem w Genomie, oni gdzieś wysyłali próbkę do Anglii, Genowa diagnostics lab.
Mam niedobór Chromu, kobaltu,manganu, selenu, sodu, wanadu i mam dosyć mało cynku, fosforu i wapnia, magnez i potas na dolnej granicy ale w normie. A pierwiastki toksyczne mam wydalanie małe albo 0, nie wiem jak to nawet odczytać:P

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #84 dnia: Lipiec 02, 2016, 11:30:46 »
Jak jest zaburzenie transportu mineralow spowodwane przez rtec to nie mozesz odczytywac poziomow pierwiastkow we wlosie doslownie Adik. Innymi slowy wcale one nie musza znaczyc, to co napisales.

ewa jesli masz gdzies robic badanie wlosa to doctors data ddi.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #85 dnia: Lipiec 05, 2016, 17:37:14 »
Badania na nadnercza to kortyzol dobowy (rano i popołudniu czy ma też być wieczorem?) i DHEA-S i to wszystko?


Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #86 dnia: Sierpień 04, 2016, 13:10:55 »
Witam, porobiłem trochę badań krwi, martwią mnie 2 rzeczy między innymi tarczyca i ferrytyna.
Podam wam moje wyniki i może ktoś mi pomorze ustalić czy coś z tego wynika.
                                                   Norma
Witamina B12    458,20 pg/ml    197,00 -771,00    
Żelazo        113,30 µg/dl    65,0 -175,0    
Ferrytyna              55,08 µg/l    30,00-400,00    
Cholesterol całkowity 165,00mg/dl  0,00-190,00         
Cholesterol HDL    71,10 mg/dl    brak norm      
Cholesterol LDL    85,50 mg/dl    brak norm   
Trójglicerydy    42 mg/dl       brak norm
Testosteron  461,35 ng/dl            47,01-980,56
Homocysteina 8,90 µmol/l           brak norm
Tarczyca:
                    Norma
TSH     4,36    µIU/ml    0,350-4,940    
FT3     3,00    pg/ml    1,71-3,71    (64,50%)
FT4     0,94    ng/dl    0,70-1,48 (30,77%)
Usg w normie
Ogólnie bardzo się źle czuje, cały czas chce mi się pić, tak jakbym był odwodniony( a pije dużo), do tego bóle mięśni, kości i serca, nie mogę spać, tak jakbym miał spowolniony metabolizm i krew wolniej płynie do narządów, do tego dochodzą problemy z koncentracją i wahania nastroju+ wybuchy złości.
Boje się jeść, jem tylko duszone warzywa i pije rosół. Jak zjem np kasze jaglaną, ryż to boli mnie klatka piersiowa, tak jakby te jedzenie blokowało się w tętnicach, już nie wiem co mam robić, średnio śpię 4h na dobę, byłem u endokrynologa, to stwierdził że wszystko jest ok, według mnie mam trochę wysokie tsh i niskie ft 4 jak na mój wiek, dla tej endokrynolog jakbym miał tsh powyżej 5,00 i ft 3 i 4 na poziomie 10% to w tedy by dopiero było coś nie tak, ogólnie nic się nie dowiedziałem i do tego 150 zł w plecy. I ta ferrytyna mnie też zastanawia( czytałem że u mężczyzny nie powinna byś poniżej 100 ug/dl), ma ktoś jakieś rady? Już przeszło tydzień czasu tak się tak męczę. Wyglądam jak zombi( blady, wystraszony), już nie pamiętam jak wygląda normalny dzień ( bez bólu, złości i do tego ta bezradność).

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #87 dnia: Sierpień 25, 2016, 22:22:51 »
Adik, jak dla mnie (chyba gdzieś to juz pisałam) Twoje problemy mogą w dużej mierze wynikać z nietolerancji pokarmowych. Zamiast endokrynologa (którzy zwykle bagatelizują WSZYSTKO) uderzyłabym do dietetyka-alergologa, zrobiła choć podstawowy test na nietolerancję IgG.
Ewentualnie może zadzwoń do Fundacji Jak Motyl, może jest u Ciebie w okolicy jakiś sensowny endokrynolog albo ktoś z Fundacji pomoże, tam na dyżurach bywają osoby lepiej oblatane w temacie od lekarzy. Ja w temacie tarczycy nie bardzo pomogę.
Cutler na problemy z tarczycą zawsze poleca jedno - wyciąg ze zwierzęcej tarczycy, dostępny w USA pod nazwą Armour Thyroid czy Nature-Thyroid itp.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #88 dnia: Październik 12, 2016, 11:10:00 »
Witam, chyba zakwasiłem organizm...
Bolą mnie kości, mam śmierdzący mocz i do tego podkrążone oczy, byłem w szpitalu i wyszło mi że mam powiększony woreczek żółciowy, eh cały się sypie:(
Jadłem więcej białka i tłuszczy, trochę warzyw i czasem trochę węglowodanów złożonych + do tego chrom (swanson 200 mcg do posiłku) a i kolejna rzecz piłem cały czas wodę z solą himalajską i to był kolejny błąd, plus mało ruchu:/
Z tego co tu wyczytałem przy takiej diecie trzeba pić dużo wody i zażywać suplementy typu chlorek potasu (jaki ma być ten chlorek potasu, czy może być z allegro?) i do tego jakie trzeba jeszcze brać suplementy?
Byłem też u dietetyczki która namawia mnie do przeszczepu flory bakteryjnej w Warszawie u pana który tak dobrze wyraża się na temat szczepionek w telewizji, widać teraz jak każdy chce zarobić na nieszczęściu innego człowieka:(
Teraz jestem wrakiem człowieka, nie pracuje, nie mam marzeń, mam depresje i nie wiem co mam robić:(
Mam też niedobór witaminy D który powoli uzupełniam.
Teraz już wiem że źle reaguję na wapń i cynk, adrenal cortex też mnie czasem za bardzo pobudza i robię się nerwowy, myślałem o ashwagandha (może unormuje kortyzol) bo mam spore problemy z nadnerczami (wysoki kortyzol) całe życie byłem jak zombi( rano i popołudniu senny (najgorzej w południe) a wieczorem byłem pobudzony, do tego problemy z cukrem, na pewnych witaminach (chrom, magnez, witamina c) staje się innym człowiekiem, czasem czuję się tak jakbym obudził się ze śpiączki, zmieniają mi się zainteresowania, odczuwam większą empatię do ludzi, czuję się dużo pewniej i do tego nie jestem taki wrażliwy na ból, nawet poprawia mi się pismo. Najgorsze jest to że czuję że tak dużo straciłem w życiu (dzieciństwo, szkoła, koledzy, pierwsza randka), boję się że będę do końca życia żył z tą świadomością że już nigdy nie będę sobą, zastanawiam się czy to nie jest piekło( cały czas czuję ból fizyczny i psychiczny), jak można zrobić taką krzywdę drugiemu człowiekowi? A wszystko to przez szczepionki/antybiotyki.
Codziennie rano budzę się i zastanawiam się po co ja w ogóle żyję, skoro i tak jestem jak warzywo, wystarczy że zjem trochę czekolady, albo nie wezmę  witamin i staję się jak zombi(autyzm).
Mam 29 lat, w takim wieku ludzie mają swoje dzieci, pracę, domy.
Jem witaminy, trzymam się diety i w tedy czuję ogromny ból że tyle rzeczy przepadło, idę nad wór i patrzę na dzieci/ młodzież wracającą ze szkoły i chce mi się płakać że ja nigdy taki nie byłem (całe życie żyłem w strachu, wiecznie wystraszony albo nadpobudliwy). Nawet jak oglądam tv, a oglądam tylko wesołe filmy i seriale albo starsze filmy (polecam serial przyjaciele albo diabli nadali) czasem jakiś film starszy typu american pie, dirty dancing, słodki listopad wszędzie jest wątek miłość, rodzina, przyjaźń, wspomnienia. A mi to wszystko odebrali zrobili ze mnie zombi i mnie wypuścili do zdrowym ludzi. Nie wiem czy istnieje gorsza rzecz, już lepiej by było jakby takim ludziom jak ja strzelali w tył głowy, przynajmniej zaoszczędzili by nam cierpienia i bliskim. Nawet w Polsce nie ma eutanazji.... 




Renata1342

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 60
Odp: Problemy po chelatacji
« Odpowiedź #89 dnia: Październik 13, 2016, 18:08:34 »
Adik wspolczuje, u mnie tez nie wesolo. Napisze Ci co mozesz zrobic. Po pierwsze przeciazyles neki bialkiem - mocz smierdzacy, musisz zapodac sobie na nerki mieszanke ziolowa i pic, jesli nie tolerujesz ziol, to co dzien do gara 2 litry wody, duzo korzenia pietruszki pokroic plus dodac mozna marchewke, ziemniak surowy, seler i gotowac taki wywar - bez soli i przypraw, pic to caly dzien, on jest dobry na nerki i ogolnie odkwasza organizm. Jak dasz rade szklanke soku z marchwi i salaty - nie wiecej. Jedz tak: jeden dzien caly - jeden rodzaj bialka np.kurczak plus ryz drugi indyk i gryczana trzeci dzien jaglana i ryba - wylapiesz w ten sposob nietoleranty bardzo szybko - po objawach - notuj sobie w zeszycie co jadles i samopoczucie. Warzywa tylko gotowane - jak mozesz. Nie jedz wieprzowiny. Mieso tylko biale troche ryby,jajka jak tolerujesz. zapodaj sobie ziolo na watrobe - zolciopedne pij na zmiane probuj ktore tolerujesz - albo kocanka piaskowa,albo dziurawiec,nagietek,mieta. Do tego pracuj nad emocjami,stresem(to bardzo wazne) i duzo modlitwy.
No i jeszcze jedno wszyscy na tym forum mysla ze rtec nas tak tylko blokuje i chorujemy, niestety to nie prawda, bo stres mocno zakwasza organizmy i prowadzi rowniez do dysbiozy i rozrostu pantogenow. Gdzies tu nie dawno czytalam na forum pania ktorej dziecko jest nie szczepione i nie bralo antybiotykow a ma autyzm. Zyjemy teraz w koszmarnym swiecie gdzie wiele czynnikow sie naklada - gorzej radzimy sobie ze stresem, jemy wszystko przetworzone chemiczne, itd.ciezkie czasy mamy...
Moglbys tez sprobowac tauryny lub glicyny - na watrobe. No i sauna sauna sauna - nic innego na odtrucie sie nie tykaj,zadnych chelatorow. Ewentualnie spacery ruch.