Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: Adik1987 w Lipiec 05, 2015, 14:02:19

Tytuł: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Lipiec 05, 2015, 14:02:19
Witam
Jestem tutaj nowy i już od dłuższego czasu czytam wasze forum.
Może napiszę tak w skrócie dlaczego się tutaj znalazłem.
Powód jest jeden czyli problemy zdrowotne od dziecka które mam do dnia dzisiejszego (aczkolwiek trochę się zmieniło na plus po 2 miesiącach chelatacji). Oto lista problemów z którymi się zmagałem:
-problemy z układem pokarmowym (zrobiłem badania w Genomie i wyszło mi że mam stan zapalny jelit)
-problemy z koncentracją i pamięcią (zrobiłem badanie eeg głowy: wyszły mi dyskretne zmiany w okolicach czołowo-skroniowych [tam gdzie znajduję się układ nerwowy]
-alergie na różne pyłki i sierść kotów
-problemy emocjonalne (nieśmiałość i wybuchy złości).
Ogólnie wszystko pasuje do zatrucia rtęcią, więc po pewnym czasie stwierdziłem że warto spróbować chelatacji, wcześniej już byłem na diecie bezglutenowej i bezcukrowej i wprowadziłem probiotyki.
W czasie chelatacji działy się ze mną dziwne rzeczy takie jak np.często oddawałem moczu ,pociłem się bez powodu, zacząłem się dziwnie czuć (czasem lepiej, czasem gorzej). Oczywiście suplementacje też wprowadziłem, tylko nie spierałem wątroby i nadnerczy zbyt bardzo co było ogromnym błędem, ale to jest spowodowane tym że człowiek zatruty jest ciężko zakręcony i dużo rzeczy nie rozumie. Chelatacja wprowadziła kilka istotnych rzeczy takie jak: znikneły moje alergie, poprawiła mi się trochę koncentracja i pamięć i kolejna rzecz wydaję mi się że lepiej teraz mój organizm wchłania pokarmy i witaminy. Ogólnie chciałbym dalej kontynuować chelatację teraz tylko na mniejszej dawce i bym spierał wątrobę i nadnercza prawidłowo, ale mam mały problem i nie wiem jak mam se z tym poradzić. Chodzi o to że w czasie chelatacji coś se uszkodziłem (wątrobę,jelita albo nadnercza). Po prostu coś mnie kuję po prawej i lewej stronie tak jakby nadnercza i cały czas się trochę pocę i często oddaję mocz (najgorzej mam jak zjem i się położę na brzuchu, w tedy cały czas chodzę do w/c w celu oddania moczu. Robiłem próby wątrobowe i sprawdzałem nerki i wszystko jest ok. A może coś z jelitami jest nie tak. Już sam nie wiem gdzie mam szukać, najgorsze jest w tym wszystkim to że nie wiem co mnie boli. Cały czas biorę sylimalor,ostropest plamisty,b5,chrom i dalej nie widzę poprawy. Może coś nie tak jest z jelitami (w czasie chelatacji często oddawałem dziwne stolce często połączone z krwią). Już się w tym wszystkim gubię i nie wiem co mam dalej robić.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Lipiec 05, 2015, 20:14:55
Hej
Nie wiem ile czasu jesteś tutaj na forum i ile masz wiedzy. Jesteś bardzo podobnym "typem" do mnie jeśli chodzi o zatrucie.
Jak przeczytasz sobie tylko moje posty odnajdziesz w nich część siebie. ;) W każdym razie zalecam jak największą lekturę tego forum, strony pdm.org.pl, bioautyzm.pl i zagranicznych stron np. living network chelation. Wiedza to podstawa w chelatacji bo dzięki temu nie będzie potem pytań pt. - o jejku co mi jest i czemu tak ? Nie chcę ciebie w żadnym wypadku obrazić tylko polecam po prostu aby wiedzieć jak najwięcej. Wogóle to jeszcze pytanie - masz jakieś amalgamaty w buzi ? (mam nadzieję że nie)
Chelatacja ci z pewnością może sporo pomóc.
Pierwsza rzecz jaką musisz bezwzlędnie zrobić czy będziesz chelatował czy nie to iść po skierowanie do gastrologa i powiedzieć
o tej krwi w kale. To po prostu należy zbadać - czy będzie to kolonoskopia czy inne badanie uważam że powinieneś to zrobić. To tak dla świętego spokoju bo nigdy nie wiadomo co tam się w jelitach czai i czemu niba jest ta krew w kale.
Po tym badaniu i wyjaśnieniu czy jest to coś poważnego czy nie możesz wrócić do chelatacji. Absolutnie pierwszym warunkiem wtedy będzie zakup podstawowych suplementów do chelatacji tj. magnez - 500 mg dziennie, Cynk - 100 mg dziennie, wit. C - minimum 1000 mg dziennie, witamina E - odpowiednia dawka. Dodałby do tego olej rybi - np. ten z olimpu. Biorąc te suplementy i trzymając dietę stan twoich jelit powinien się polepszyć. Oczywiście dołączył bym do tego jakiś olejek z oregano lub kwas kaprylowy dla wybicia nadmiaru candidy i zredukowania przesiąkliwego jelita.
Te problemy co piszesz to z dużą pewnością masz zapalenie jelit i zapalenie pęcharza moczowego (też tak miałem i czasem mam z tym pęcherzem). Stan jelit i pęcherza się z pewnością polepszy jak zastosujesz olejek z oregano który bardzo ładnie( przynajmniej u mnie) pomaga na przerost bakterii w obrębie jelit i pęcherza. Na pęcherz pomoże też picie dużej ilości wody (to jest przy chelatacji i biciu grzyba też ważne) oraz żurawina pod postacia naparu czy tabletek czy jeszcze inną.
Te problemy co o nich piszesz znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tylko polecam zbadać te jelita przez gastrologa, kupić suple ( w tym chociażby ten polecany olejek z oregano) no i potem jak się jelita i pęcherz polepszą to wrócić do chelatacji i być może zmniejszyć też dawkę ALA. .
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Renata1342 w Lipiec 05, 2015, 21:47:41
Na krwawiące jelito nie polecam oregano, on jest dość silny, może pogorszyć stan zapalny. Bóle właśnie możesz mieć od tego grubego,kłucia. Odstaw chelatację do czasu kiedy nie ustalisz co w tym jelicie jest nie tak. Dieta łagodząca podrażnienia,zapalenia- mięsko,rosoły długo gotowane, ryż, gotowana marchewka.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Lipiec 06, 2015, 12:03:07
Tak oregano na krwawiące jelito może być drażniące. Dlatego poleciłem w pierwszej kolejności zbadać wogóle jelito i wymieniłem kolonoskopie. Może tam są polipy ? Nie wiem w każdym razie od tego jest lekarz żeby to ustalić. A dieta teraz to oczywiście najważniejsza sprawa aby nie jeść żadnych ciężko strawnych i drażniących pokarmów. Ja jak miałem nadżerki przełyku przed laty to gastro pamiętam kazał mi wykluczyć cytrusy, owoce i coś tam jeszcze. Tak mięso gotowane i rosoły są na pewno ok. Dodałbym kleik z gotowanego siemia lnianego. Jest dobry na leczenie błon śluzowych. No i chociaż dieta bezsiarkowa (w skrócie nabiał i kapustne warzywa out)
Jak sprawa z jelitami się wyjaśni to można wrócić do chelatacji stosując suple które podałem powyżej i wtedy oregano będzie pomocne.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Lipiec 06, 2015, 20:06:31
Ok, wydaję mi się że moje problemy wiążą się z wątrobą (po prostu bardzo mało ją spierałem podczas chelatacji i wcześniej miałem podwyższone próby wątrobowe).
Dzisiaj zakupiłem sylimalor i karczoch w większej dawce i będę spierał tą wątrobę na maksa, po tygodniu zobaczę czy coś się zmieniło. I mam takie małe pytanie czy przez wątrobę można mieć problemy z jelitami?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Lipiec 06, 2015, 20:40:29
Ok, wydaję mi się że moje problemy wiążą się z wątrobą (po prostu bardzo mało ją spierałem podczas chelatacji i wcześniej miałem podwyższone próby wątrobowe).
Dzisiaj zakupiłem sylimalor i karczoch w większej dawce i będę spierał tą wątrobę na maksa, po tygodniu zobaczę czy coś się zmieniło. I mam takie małe pytanie czy przez wątrobę można mieć problemy z jelitami?
Sory ale mam wrażenie że do ciebie nie dotarło to co napisaliśmy bo nie odniosłeś się do naszych wypowiedzi. Problemy z jelitami biorą się od chelatacji po prostu z racji tego że w pewien sposób obciąża ona jelita i układ odpornościowy.
Rteć jest wyłapywana przez wątrobę i z żółcią transportowana do jelit. Tam najczęściej dochodzi do stanów zapalnych i przerostu bakterii i grzybów. No sylimarol jest potrzebny w dawce minimum 200 mg dziennie. Nie można robić chelatacji od tak sobie bo cię to będzie sporo stresu kosztowało. Ten stres to może być np. miesiąc czasu na silnym brainfogu (to że ci się troche polepszyło to nie konieczenie znaczy że już ten problem masz za sobą), czy miesiąc ze stanami lękowymi i depresją. Na prawdę te suple powyżej to jest podstawa. No i nie wiem co z tymi stolcami z krwią  - zniknęły ?
Wiesz to co piszę to naprawdę nie po to żeby cię do chelatacji zrazić tylko na prawdę powinieneś zająć się jelitami bo zwykle to jelita robią problemy przy chelatacji i stąd jest ta suplementacja Cutlerowska (no bo wątroba jak dasz sylimarol i będziesz go pilnował to powinna być ok za to jelita są "kapryśne").
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Renata1342 w Lipiec 06, 2015, 21:41:10
Przez wątrobę możesz mieć problem z jelitami, odstaw chelatację dopóki nie naprawisz wątroby i jelit, bo będziesz cierpiał.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Lipiec 10, 2015, 19:39:21
Gastrolog dopiero za 2 miesiące, skierowanie na badania pewnie mi da za kolejne 2 miesiące >:(
Masakra z tymi lekarzami, jakbym jeszcze pracował to bym poszedł prywatnie, a tak pozostało mi chyba czekać.
Kupiłem se test na krew utajoną w kale, wynik wyszedł dodatni, boje się że to coś będzie poważnego :(
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: pietro w Lipiec 10, 2015, 21:14:20
Ile razy robiłeś ten test, powinno się 3 razy, co 2-3 dzień. Często dają fałszywe wyniki, także nie myśl od razu o najgorszym.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: krzem w Lipiec 11, 2015, 00:11:34
Ból po prawej i po lewej stronie to może być jelito grube. Ja tak mam przy dwóch przewlekłych punktach zapalnych, że to tak obrazowo opiszę. Wątrobę sobie wspieraj jak możesz, bo to dzięki niej pozbywasz się metali. Warto jednak pomyśleć o siemieniu wspomnianym przez Brodera i o miksturze oczyszczającej Słoneckiego. Poza tym przyczyną krwawień mogą być pierwotniaki - właśnie to przerabiam u synka. Z  tego co widzę chelatacja wyciąga na wierzch wszystkie brudy. U mnie po 5 cyklach pojawiła się szczelina w zębie leczonym kanałowo i potworny ból ucha. Nie lubię takich niespodzianek.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Wrzesień 05, 2015, 23:21:32
Ok wszystko się wyjaśniło.
Problem mam z nadżerkami przełyku i przy żołądku. Biorę się za leczenie i wracam do chelatacji.
Kolejna rzecz zmieniłem lekarza rodzinnego i powiedziałem mu o tym że biorę witaminy (Cynk, magnez, witamina C).
I lekarz mi powiedział żebym zrezygnował z cynku póki nie zalecze tych nadżerek, rosół też odpada, zostają gotowane warzywa,ryż, duszone mięso, siemie lniane, budynie i kisiel (ale to odpada w moim przypadku ze względu na cukier).
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Wrzesień 06, 2015, 01:17:31
Adik budynie i kisiele mozesz jesc.slodzic ksylitolem albo stevią.jak nie jesz glutenu to zamiast maki uzywaj np tapioki, albo kulek z tapioki ( jak jestes na bezmlecznej diecie to rob na mleku np kokosowym).dobrze ze sie wyjasnilo,teraz mozesz leczyc jak wiesz juz co sie dzieje
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Wrzesień 22, 2015, 11:44:33
Witam, mam małe pytanie czy kwas alfa-liponowy może mieć negatywny wpływ na gojenie się nadżerek?
Szukałem informacji w internecie ale ogólnie ciężko coś znaleźć konkretnego.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Wrzesień 22, 2015, 14:39:48
watpliwe, natomiast samo wyciaganie rteci przez kwas alfa liponowy moze, chociazby bo cykle aktywizuja zawsze infekcje jelitowe.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: krpop w Listopad 27, 2015, 23:20:44
watpliwe, natomiast samo wyciaganie rteci przez kwas alfa liponowy moze, chociazby bo cykle aktywizuja zawsze infekcje jelitowe.

W takim razie jaka jest na to rada? Wraz z chelatacją brać coś na bakterie? Pytam bo też podejrzewam u siebie nadżerki.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: wandzia222 w Grudzień 12, 2015, 14:00:22
Witam,
polecam miksture http://portal.bioslone.pl/oczyszczanie/mikstura. Przetestowalam na całej rodzinie.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Luty 06, 2016, 18:08:42
Witam ponownie.

Dawno tutaj nie pisałem, ale to z powodu moich problemów z koncentracją.
A wszystko zaczęło się od chelatacji, a dokładnie po 8 cyklach (powód, zbyt duże dawki Ala i mocny rozrost grzybów Candida).
W moim przypadku Candida spowodowała ogromne problemy między innymi częste oddawanie moczu, refluks( powstały nadżerki żołądka, problemy z trawieniem, koncentracją i biały nalot na języku. Dodam też że leczyłem żołądek tabletkami które wyłączają wydzielanie kwasu żołądkowego. Chodziłem po gastrologach, oczywiście każdy tylko przepisywał tabletki które tylko pogłębiały moje problemy z candidą i koncentracją( na prawdę było już fatalnie ze mną). W pewnym momencie zacząłem zastanawiać się co zrobiłem nie tak w czasie chelatacji i  po przeczytaniu kilku artykułów zrozumiałem jak ważne są jelita i że chelatacja często powoduje rozrost patogenów i grzybów. Teraz walczę z candidą, obecnie jestem na diecie bg,bc,bm i bez siarkowej( ogólnie siarka powoduje u mnie najwięcej złego). Do tego zażywam kwas kaprylowy + probiotyki, czekam teraz na nystatynę żeby zrobić dokładniej porządek w jelitach.
Ogólnie znikają powoli moje problemy typu refluks, częste oddawanie moczu, problemy z trawieniem. Tylko mam jeden problem, podczas zwalczania grzyba jestem bardzo słaby i nic mi się nie chce. Piję też dużo wody i zażywam sylimalor. Mam nadzieję że wszystko się w końcu ustabilizuję i w końcu wrócę do chelatacji.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Renata1342 w Luty 06, 2016, 20:15:36
A jakie dawki stosowałeś,samo ALA?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 06, 2016, 20:31:29
Hej

ojoj, to sobie trochę namieszałeś. Ja swego czasu tak z Ingą postąpiłam - tzn szybkie zwiększanie dawek - spowodowało to dalszy regres mowy + ogromne problemy z nadnerczami (głównie agresywne zachowania, problemy sensoryczne też były).
Adik - poczytaj wątek brothera o betaine HCL, tam jest wyjaśniony (chyba, z tego co pamiętam) związek nadnerczy i kwasu żołądkowego, im mniej kortyzolu, tym mniej kwasu żołądkowego. Myślę, że nadnercza są jednym z Twoich problemów.
Nie dziwię się, że siarka powoduje najwięcej złego u Ciebie, często tak jest u "candidowych" typów.
Co ja bym Ci doradziła:
 - podczas zwalczania grzyba na tę słabosć - dużo węgla aktywowanego
 - spróbuj rano coś na nadnercza - kombinuj z dużymi dawkami chromu, B5, myślę, że 50 mg DHEA byłoby dobrym pomysłem, jakieś zioła adaprogenne, żeńszeń - dobry i dostępny w PL preparat to "Stress Control" OLIMPU, ma naprawdę fajny skład
 - myślę, że może być też tak (bo to się często zdarza), że masz w diecie coś na co alergicznie reagujesz. Jest dobra dietetyk, która się zajmuje tymi zagadnieniami (alergie), napisz jak chcesz na priv to Ci podam namiary, bo tu mnie wytną :)
 - rozważ dietę GAPS na jelita, bo ja myślę, że masz tam spory bałagan po tej zwiększonej dawce ALA. Jak nie pełen GAPS to może gotuj rosoły na kościach i je pij potem, to zawiera dużo kolagenu i może podleczyć jelita
 - rozważ naltrekson w małych dawkach - jest na tablicy Autyzm wątek o tym - u Ingi właśnie to ostatecznie pomogło na złą sytuację w jelitach
 - dieta niskobłonnikowa (żeby nie podrażniać śluzówki)
 - jeśli bierzesz probiotyki to dobrze, rozważ też dostarczenie ich do jelita grubego poprzez lewatywę (sól fizjologiczna + 10 kapsułek probio i robisz lewatywę), bo tam może też być bałagan, a te probio wzięte doustnie nie mają szans tam dotrzeć
 - ostatnie: zainteresuj się tematem pasożytów. W poniedziałek mamy nów - zobacz, czy w nowiu czy pełni nie czujesz się jakoś gorzej, bardziej poddenerwowany, nie masz jakichś objawów typu wysypki, świąd odbytu itp. Czy masz cienie pod oczami, suchą skórę? W każdym razie jakaś kuracja przeciw pasożytom chyba nie zaszkodzi. Jak środowisko w jelicie sprzyja grzybom, bakteriom to raczej na pewno sprzyja też pasożytom
 - aha - to już na pewno ostatnie :) spróbuj witaminy B3 i spróbuj dziurawca (ziele możesz parzyć). B3 - bo wyglądasz mi na "over-methylatora"m kogoś u kogo grup metylowanych jest za dużo a B3 je inhibituje. Dziurawiec - bo obniża dopaminę, a bakterie w jelitach produkują substancje, które ją podwyższają i stąd też mogą być nieprzyjemne objawy.

Trochę tego do próbowania, ale na pewno dojdziesz do równowagi. Wysypiaj się, zadbaj o jakąkolwiek aktywność fizyczną, jak najwięcej czasu spędzaj na świeżym powietrzu. Do supli dodaj antyoksydanty - szczególnie magnez i cynk, ważne dla nadnerczy. Na razie nie nastawiaj się na chelatację, nastaw się na jelita, jak najłagodniejszą dietę dla jelit.
Trzymaj się, dobrze że napisałeś :)

Witam ponownie.

Dawno tutaj nie pisałem, ale to z powodu moich problemów z koncentracją.
A wszystko zaczęło się od chelatacji, a dokładnie po 8 cyklach (powód, zbyt duże dawki Ala i mocny rozrost grzybów Candida).
W moim przypadku Candida spowodowała ogromne problemy między innymi częste oddawanie moczu, refluks( powstały nadżerki żołądka, problemy z trawieniem, koncentracją i biały nalot na języku. Dodam też że leczyłem żołądek tabletkami które wyłączają wydzielanie kwasu żołądkowego. Chodziłem po gastrologach, oczywiście każdy tylko przepisywał tabletki które tylko pogłębiały moje problemy z candidą i koncentracją( na prawdę było już fatalnie ze mną). W pewnym momencie zacząłem zastanawiać się co zrobiłem nie tak w czasie chelatacji i  po przeczytaniu kilku artykułów zrozumiałem jak ważne są jelita i że chelatacja często powoduje rozrost patogenów i grzybów. Teraz walczę z candidą, obecnie jestem na diecie bg,bc,bm i bez siarkowej( ogólnie siarka powoduje u mnie najwięcej złego). Do tego zażywam kwas kaprylowy + probiotyki, czekam teraz na nystatynę żeby zrobić dokładniej porządek w jelitach.
Ogólnie znikają powoli moje problemy typu refluks, częste oddawanie moczu, problemy z trawieniem. Tylko mam jeden problem, podczas zwalczania grzyba jestem bardzo słaby i nic mi się nie chce. Piję też dużo wody i zażywam sylimalor. Mam nadzieję że wszystko się w końcu ustabilizuję i w końcu wrócę do chelatacji.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Renata1342 w Luty 07, 2016, 09:17:34
Donna jakie są objawy gdy jest u kogos grup metylowanych za dużo, a B3 je inhibituje?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 07, 2016, 11:58:31
Donna jakie są objawy gdy jest u kogos grup metylowanych za dużo, a B3 je inhibituje?

Renata, objawy nadmiernej metylacji i "nie-do-metylowania" zasługują na odrębny wątek (nie wiem jak przetłumaczyć overmethylating i undermethylating), ale tak w skrócie to: jeśli grup metylowanych robi się za dużo, objawy to niepokój, poddenerwowanie, izolacja społeczna, zdecydowanie częstsze nadwrażliwości pokarmowe, sucha skóra, czasami ataki paniki, lęku, bóle głowy, ogólnie zwiększona dopamina, organizm na wyższych obrotach zasuwa jakby, zdecydowanie zaburzenia snu, często nadwrażliwość na chemię. W wynikach krwi często niska histamina. Nie znam adika i nie podpasuję do niego tych wyników ALE z moich takich obserwacji zupełnie osobistych wynika, że dzieci i dorośli overmethylators mają zdecydowanie częściej problemy z jelitami. Dlatego używając swojej intuicji :) zasugerowałam tę B3, bo to łatwo dostępny niedrogi suplement, a overmethylators często dobrze na niego reagują - w kilku dawkach dziennie podawane 50mg niacyny inhibituje te rozszalałe grupy metylowane i jest po prostu spokojniej :)
Analogicznie undermethylators to takie typy perfekcjonistyczne, mocno depresyjne (adik mi intuicyjnie na takiego nie wygląda), łatwo wpadające w zmienne nastroje, płaczliwe, często są objawy alergiczne. W wynikach wysoka histamina.
Co ciekawe (i mało przydatne dla diagnozy naszych dzieci ale dorośli też tu zaglądają) undermethylators mają raczej wysokie libido a overmethylators - niskie.

Aha - overmethylators mogą też dobrze reagować na lit, u nas w Polsce mało dostępny (chyba że od psychiatry na receptę), ale z iherb można zamówić rozsądną dawkę.

Nie diagnozuję adika na 100%, to bardziej takie przeczucie niż konkretna porada z tą niacyną. Może ewentualnie zrobić badanie histaminy we krwi i zobaczyć, czy raczej w górnej normie czy w dolnej. Albo spróbować z niacyną. Byłoby perfekcyjnie dodać 50mg 5HTP (powinno być na allegro) do tych 50 mg niacyny i brać oba razem przez cały dzień. U mojej Ingi bardzo to pomogło, był zauważalny progres. Rozumiem jednak, że może być problem z kupowaniem różnych supli na allegro czy iherb tylko po to, aby je wypróbować - myślę, że sama niacyna (b3) już by mogła dać jakiekolwiek pojęcie o profilu metylacyjnym
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 07, 2016, 13:58:23
http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/sprawna-metylacja-wazniejsza-i-skuteczniejsza-niz-chelatacja/msg237255/?topicseen#new

O proszę, krzem wkleila dzisiaj na innej tablicy kompendium wiedzy na ten temat
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Luty 07, 2016, 17:10:29
Ewidentnie mam problemy z trawieniem białka( białko się powoli trawi i zalega mi w żołądku, już kupiłem wcześniej betaine HCL, tylko nie wiem czy to jest dobry pomysł ją zażywać jak mam nadżerki żołądka, a może lepiej zrezygnować na jakiś czas z mięsa, żeby żołądek się zregenerował, tylko czym je zastąpić? Myślałem żeby pić soki z warzyw, samemu se robić i jeść pestki z dyni, tylko czy pestki z dyni nie będą podkarmiać grzyba? Na pewno jak się rezygnuje z mięsa to trzeba je czymś zastąpić, tylko czym jak walczę z candidą?
Wczoraj po zjedzeniu mięsa, rozbolał mnie żołądek i zrobił mi się biały nalot na języku, tak jakby niestrawione białko podkarmiło grzyba).
Od dzisiaj zaczynam spierać nadnercza, dodam że już jem cynk od dłuższego czasu 100 mg i magnez 250-500 mg dziennie.
Moja dieta składa się głownie z rosołu( nawet marchewki nie daje ze względu na candidę) i z warzyw duszonych+ siemię lniane i chleb bez dodatków typu cukier,laktoza,gluten,jajka.
Na razie skupiam się na walce z Candidą bo już widzę że coś się dzieje z moim ciałem na +.
Wiem na pewno że candida spowodowała u mnie refluks i częste oddawanie moczu. Czytałem też trochę o tym że candida może spowodować że żołądek wydziela mniej kwasu żołądkowego. Czytałem też wątek o metylacji, muszę wszystko na spokojnie przemyśleć żeby znowu nie narobić bałaganu.



Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Renata1342 w Luty 07, 2016, 17:57:31
Interesujące. Dzięki donna. No ja mam właśnie we krwi ponad normę kwas foliowy i ponad normę b12 - to może już świadczyć o tym przemetylowaniu. Czyli jeszcze poziom histaminy sprawdzić. No ale tak czy siak to wszystko zasługa metali.
Dobrze jednak wiedzieć, i nie ładować dalej b12 i kwasu foliowego.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 07, 2016, 18:20:17
Z betainą przy nadżerkach żołądka to na pewno bym uważała. Postawiłabym raczej na enzymy trawienne. Proteaza to enzym, który trawi proteiny i z posiłkami mięsnymi bym ją zażywała. Rezygnacja z mięsa to też nie najgorszy pomysł,szczególnie że aktualnie mięso to bomba hormonalno-antybiotykowa. Czy po rybach też masz uczucie zalegania w żołądku? Ja bym widziała dietę Twoją tak - warzywa (ale jednak z małą ilością błonnika, aby nie podrażniać żołądka) - wszystkie oprócz niskosiarkowych + duże ilości protein roślinnych (z ryżu, konopi, grochu itp) - czyli np na śniadanie jakiś shake proteinowo-warzywny - do tego ewentualnie ryby (jeśli są ok dla Ciebie), orzechy w małych ilościach (50g dziennie np), nasiona (słonecznik ma dużo zdrowego białka), niewielkie ilości zbóż bg. Mięso Ci ewidentnie nie służy, więc bym z niego zrezygnowała, trzeba słuchać swojego organizmu.
Czy po rosole też masz wzdęcia? Rosół jest akurat super, szzcególnie długo gotowany.
Jak przyrządzasz chleb?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 07, 2016, 18:42:23
Dobra skoro nie betaina to przynajmniej ocet jabłkowy czy woda z solą. Weż ogólnie na forum davidaicke.pl
na temat o betainie hcl. Sory ale jak ty nie zaczniesz wytwarzać tego kwasu solnego to będzie lipa.
Genaralnie to poeinieneś wyrzucić wszystko do kosza i temat zakwaszania zołądka porządnie przejrzeć. Nie zaszkodziłoby się zarejestrować na davidicke.pl. na forum i tam opisać swoją sytuację. Bez uregulowania żołądka i jelit to klapa i zapomnij o czymkolwiek. Powinieneś poczytać o leczeniu nadżerek. Ja wyleczyłem tylko kleikiem z siemienia lnianego. Tylko bez żadnych cudów.
Też brałem IPP - to jest porażka. Pisałem tobie o gastrologu bo miałeś stan zapalny jelit ale branie IPP to jest masakra !
Nic dziwnego że się tak czujesz.  Podsumowując poczytaj o leczeniu nadżerek ale na pewno dużo omega-3 i oleju lnianego  - proprytet. Kleik z siemia lnianego pomógł wielu chociaż pewnie są inne sposoby. Pamiętam że mi gastrolog kazała wyrzucić cytrusy i owoce i fakt moje nadżerki przełyku się zagoiły. Jak tylko wyleczysz te nadżerki to dawaj betainę i się nie czaj bo utkniesz w tym stanie na lata. Aha i jest jeszcze jedna opcja. Picie odżywki białkowej dla sportowców. Odżywka ta jest w proszku i to jest koncentrat białek serwatkowych. Białka te są od razu rozłączone na aminokwasy nie wymagają trawienia. Są polscy producenci i wychodzi to wtedy tanio. To jest najszybszy chyba sposób na przyswajanie białek a ty teraz potrzebujesz ich i to bardzo !
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 07, 2016, 18:51:41
Aha a wogóle to czemu chelatowałeś skoro byłeś w złym stanie ?  Ty robiłeś chelatację i brałeś IPP ? !!!!
To normalnie zabójstwo ! No nie dziwie się że masz te problemy. Trzeba było przyjść tu na forum i się spytać bo był stan
zapalny jelit a nie że nadżerki. Normalnie galimatias ..... sory za ton ale to straszne. Sio po odżywkę białkową i czytać wszystkie strony o leczeniu nadżerek oraz zakwaszaniu żołądka. A w domu to powinieneś mieć z 5 butelek z olejem lnianym np. Lenvitol czy każdym innym z dużą zawartością omega -3 .
Wiesz czemu o tym tak piszę bo miałem te same problemy tylko nadżerki wyleczyłem sam. Pobrałem betainię i normalnie funkcjonuję.
Zółądek, żołądek, żołądek to jest podstawa ludzie przy chelatacji i wogóle dobrym samopoczuciu. Jak żołądek działa i masz kwas to nie ważne co zjesz - i tak się dobrze czujesz - JASNE ?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Luty 08, 2016, 11:59:41
Od dzisiaj rezygnuje całkowicie z mięsa, dam czas żeby żołądek się zregenerował, moja dieta będzie składała się miedzy innymi z rosołu, chleb który kupuje w sklepie ze zdrową żywnością( niestety posiada drożdże), ryby też odpadają (niestety), soki warzywne, ziarna słonecznika, orzechy, siemię lniane.
Kolejna sprawa ryż ciemny i kasza gryczana też są ciężko strawne, więc na razie to też odpada.
Mam pytanie o ten groch, czy on przypadkiem nie posiada tioli? I jeszcze jedno pestki z dyni można jeść?
Bo z tego co przeczytałem dynia ma wysoki indeks glikemiczny, a jak wiadomo candida się żywi cukrami.

Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Luty 08, 2016, 12:22:04
Brother, czytałem trochę na temat betainy Hcl, ogólnie na razie nawadniam żołądek( woda+trochę soli himalajskiej) i do tego probiotyki.
Potem jak pozbędę się nadżerek zacznę zakwaszać żołądek, bo tak jak piszesz bez sprawnego żołądka raczej nie ruszę do przodu.
Kolejna sprawa te odżywki białkowe, przecież to jest czysta chemia, często zawierają cukier i inne dodatki.
Ja przez jakiś czas zakwaszałem żołądek, ale nadżerki się odezwały i zrezygnowałem, ogólnie masz rację że mocno zakwaszony żołądek dużo daję, w moim przypadku z candidą nie było takich problemów i ogólnie wszystko się lepiej trawiło, nawet bez brania probiotyków.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 08, 2016, 18:08:24
Adik, rozważ rezygnację z tego chleba albo kupuj jakiś na zakwasie gryczano-ryżowym jak znajdziesz. Albo zrezygnuj wcale.
Ja robię tak, że miksuję siemię lniane i ziarna słonecznika i wodę (w proporcji 1:1:1) i taką masę można wyłożyć na blachę piekarnika, wygładzić i przy uchylonych drzwiczkach na 60 stopniach suszyć 3 godziny - potem można ostrożnie obrócić na drugą stronę i suszyć jeszcze godzinę.
 W efekcie masz pożywny zamiennik chleba, na którym można spokojnie zrobić kanapkę - pożywny bo suszony, więc nie stracił właściwości odżywczych w obróbce cieplnej.
http://www.addictedtoveggies.com/2012/01/plain-flax-sunflower-sesame-crackers-or.html - tu pokazane jak to zrobić, wersja z namaczaniem najpierw siemienia lnianego w wodzie (można to zrobić bez namaczania i też wychodzi)
I nie trzeba kupować chleba z drożdżami i jednak jakimiś bliżej nieznanymi dodatkami (ja ufam tylko temu co sama upiekę/ugotuję).
Groch ma tiole
Pestki z dyni można jeść w ograniczonej ilości
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Luty 10, 2016, 01:42:17
Witajcie, mam mały problem, nie wiem dokładnie co mam jeść żeby nie wpaść w anemię.
1. Chodzi mi o proteiny roślinne- co mam jeść z tego jak kasze odpadają, bo albo jest siarka, albo mają wysoki indeks glikemiczny, ryż ciemny znowu jest ciężkostrawny.
2. Z ryb na razie też muszę zrezygnować. Wiem że bez aminokwasów długo nie pociągnę, tylko czym mam to wszystko zastąpić? Może wystarczy rosół,warzywa duszone i soki,słonecznik, trochę pestek z dyni i siemię lniane+dużo wody. Brakuję węglowodanów i białka też chyba nie ma za dużo. W weekend spróbuję zrobić swój własny chlebek, dzięki Donna za przepis.


Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Badura w Luty 10, 2016, 07:19:57
Masz dostępny szeroki wybór protein.Od roslinnych do protein z izolatu białka serwatkowego.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2016, 07:27:03
Są bardzo wydajne proteiny z konopi czy brązowego ryżu (wygooglaj "wegańskie odżywki bialkowe") no i z grochu ale to siarka. Wydajne bo jedna miarka to 30g protein zwykle (albo przynajmniej dwadzieścia pare).żeby było ok, potrzebujesz dziennie tyle gram protein ile wazysz. To minimum. Jeśli wazysz 70kg to potrzebujesz 70g protein. Z rosolu,slonecznika,warzyw uzbierasz może 20g. Dorzucasz do tego dwa koktaile proteinowe dziennie i już jest ok. Są też wegańskie batony proteinowe ale są mniej wydajne, mniej protein a drozsze.
To czego Ci chyba bardziej brakuje to tłuszczów.
Aha - rosół to też mięso ;) o ile nie jest oczywiście warzywny. Więc jeśli zostawiasz rosół w diecie to nie jesteś na diecie bezmiesnej.
Brother,nie wszystkie odżywki białkowe mają cukier i chemie,weganskie zwykle są ok.


Witajcie, mam mały problem, nie wiem dokładnie co mam jeść żeby nie wpaść w anemię.
1. Chodzi mi o proteiny roślinne- co mam jeść z tego jak kasze odpadają, bo albo jest siarka, albo mają wysoki indeks glikemiczny, ryż ciemny znowu jest ciężkostrawny.
2. Z ryb na razie też muszę zrezygnować. Wiem że bez aminokwasów długo nie pociągnę, tylko czym mam to wszystko zastąpić? Może wystarczy rosół,warzywa duszone i soki,słonecznik, trochę pestek z dyni i siemię lniane+dużo wody. Brakuję węglowodanów i białka też chyba nie ma za dużo. W weekend spróbuję zrobić swój własny chlebek, dzięki Donna za przepis.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2016, 07:27:44
Masz dostępny szeroki wybór protein.Od roslinnych do protein z izolatu białka serwatkowego.

Skarbie,jaka serwatka?? Chłopak pisze ze mu się po siarce pogarsza.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 10, 2016, 17:36:24
Donna weź poszukaj sobie odżywki białkowe dla sportowców i zobacz profil. Zobacz w szczególności na polskie firmy które robią świetne odżywki które dobrze się sprzedają i mają dobre opinie. Wkleje ci przykładowy profil aminokwasowy:
Profil aminokwasowy w porcji (33g) :    
L-Kwas glutaminowy    4512 mg
L-Leucyna    2771 mg
L-Kwas Asparaginowy    2774 mg
L-Lizyna    2457 mg
L-Prolina    1743 mg
L-Walina    1505 mg
L-Izoleucyna    1657 mg
L-Treonina    1822 mg
L-Alanina    1268 mg
L-Seryna    1374 mg
L-Fenyloalanina    845 mg
L-Tyrozyna    819 mg
L-Arginina    608 mg
L-Glicyna    476 mg
L-Metionina    554 mg
L-Histydyna    449 mg
L-Cysteina    291 mg
L-Tryptofan    476 mg

L cysteina ma zatem tylko 291 mg w jednej dawce 33 g. Każdy kto jest wrażliwy na tiole ma pewną ilość którą toleruje. Ja bym raczej spróbował brać bo to może raczej pomóc niż zaszkodzić bo to tylko 291 mg. Szybko pomoże uleczyć żołądek a i ogólne samopoczucie powinno się polepszyć z czasem oczywiście. Według mnie korzyści przewyższają znaczenie wszelkie ryzyko. Jeżeli wystąpią po tym die offy to chyba dobrze prawda ? No ale to najlepiej jak każdy sam sprawdzi.
Te wegańskie też są dobre. Co do cukru i chemii to trzeba sprawdzić skład opisany przez producenta bo te są różne i można znaleźć też słodzone stevią a nie sukralozą i są też chyba bez smakowe. Mimo wszystko uważam że tutaj u Adika warto aby spróbował któregoś z tych białek i poszukał (z cysteiną lub bez). Ten żołądek powinien ci stopniowo się po miesiącu zagoić.
Ogólnie to musisz testować swoje reakcje na pokarmy i suplementy i wybrać te co ci nie szkodzą. Można też kupić samą glutaminę bezsmakową i wtedy jest bez żadnych dodatków typu słodziki i inne.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2016, 17:58:08
Ok -291mg cysteiny na 33g protein. Czyli tyle co trzy jajka - jedno takie średnie jajko ma 80-100mg cysteiny. Zakładając że je dwie miarki dziennie,zeby tych protein sobie zapewnić określoną ilość - zjada rownowaznik 5-6 jajek. Teraz weź osobę wrażliwa na siarke i dawaj jej po 5 jajek dziennie :) nie wiem, kto by to zniosl.
Czy nie bezpieczniej jeść niesiarkowe a wysokoproteinowe odżywki wegańskie?
Wg mnie dla osoby wrażliwej na siarke 291 mg cysteiny to nie "tylko" a "az". Ale pewno najlepiej byłoby wypróbować jak się odżywkę serwatkowa toleruje. Ryżowe wydają mi się po prostu bezpieczniejsze.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Badura w Luty 10, 2016, 20:13:23
Przepraszam,faktycznie przy nadwrażliwości na siarkę lepiej dać sobie z tym spokój. Odżywki z ryżu, konopi,nawet groszku.Sportową lepiej stosować w innych przypadkach.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: krzem w Luty 10, 2016, 21:38:23
Możecie coś dobrego wege podlinkować, bez alergenów typu orzeszki, sezam, kazeina, gluten?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 10, 2016, 21:44:53
Możecie coś dobrego wege podlinkować, bez alergenów typu orzeszki, sezam, kazeina, gluten?

Choćby to: http://pl.m.iherb.com/NutriBiotic-Vegan-Rice-Protein-3-lb-1-36-kg/4229

Czysty sklad,w 15g proszku jest 12g protein
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Luty 11, 2016, 00:01:18
Witam, dzięki za ważne informacje, proteiny zakupione, w jednej dawce(30 mg) znajduje się 26.6 g białka, więc będę je brał 2 razy dziennie. Białko jest na bazie ryżu ciemnego bez cukrów i dodatków. Dzisiaj zażyłem 1 dawkę, ogólnie czuję się dużo lepiej, ewidentnie brakowało mi białka w diecie ( a dokładniej białka które strawię i nie będzie mi zalegać w żołądku). Teraz mam nadzieję że wszystko ruszy do przodu. Mam jeszcze pytanie o te tłuszcze.
Nie wiem czy mam wystarczającą ilość, jem rosół na bazie z mięsa, słonecznik,olej lniany +siemię lniane więc chyba wystarczy na dzień? Czy coś lepiej dołożyć?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: krzem w Luty 11, 2016, 02:04:29
Dziękuję Donna :)
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 11, 2016, 06:20:34
Tłuszczów teoretycznie powinno być tyle co jedna trzecia Twojego zapotrzebowania kalorycznego. Nie wiem ile wazysz wiec trudno mi to wyliczyc
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 11, 2016, 13:09:52
Ok -291mg cysteiny na 33g protein. Czyli tyle co trzy jajka - jedno takie średnie jajko ma 80-100mg cysteiny. Zakładając że je dwie miarki dziennie,zeby tych protein sobie zapewnić określoną ilość - zjada rownowaznik 5-6 jajek. Teraz weź osobę wrażliwa na siarke i dawaj jej po 5 jajek dziennie :) nie wiem, kto by to zniosl.
Czy nie bezpieczniej jeść niesiarkowe a wysokoproteinowe odżywki wegańskie?
Wg mnie dla osoby wrażliwej na siarke 291 mg cysteiny to nie "tylko" a "az". Ale pewno najlepiej byłoby wypróbować jak się odżywkę serwatkowa toleruje. Ryżowe wydają mi się po prostu bezpieczniejsze.
Wow nie przypuszczałem że jajka mają tak mało. Za to w 100 g twarogu czy białego sera ciekawe ile jest. Bo chyba twaróg to najbardziej tiolowy pokarm ze wszytkich ? No inna kwestia jest czy ktoś jest rzeczywiście wrażliwy na tiole bo reakcja ta nie zawsze jest łatwo wyczuwalna i można ją pomylić z czymś innym np. zmęczeniem nadnerczy które i tak może występować w tle.
Kwestia próbowania.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 11, 2016, 13:27:55
po glutaminie wątpliwe są jakiekolwiek "die-offy", glutaminę grzyb uwielbia.
Polemizowałbym i to bardzo ;) no może nie do końca bo grzyb wiadomo że pożywia się białkiem też nie tylko węglowodanami.
Czyli co wychodzi na to żeby wogóle białka nie jeść bo grzyba podkarmimy ? Sory ale to błędne rozumowanie. Wiem osobiście jak reagowałem jak za pierwszym razem brałem samą glutaminę w proszku bez dodatków. Były die off po których była właśnie spora poprawa. Oczywiście hormonalna i ogólne samopoczucie poszło w górę ale potem przerwałem tą suplementację.
No glutamina pozatym to jest podstawa wogóle to regenracji - człowiek zbudowany jest w iluś procentach z glutaminy. Ma ona ogromne pozytywne znaczenie dla nadnerczy chociażby. W każdej odżywce białkowej glutaminy jest zawsze najwięcej i to ona daje nam nejwięcej korzyści zdrowotnych. I w ogóle to dla mnie po prostu beatainka i białko to w diecie jest najważniejsza rzecz bo wiem że wtedy moje nadnercza pracują najlepiej. I żadne ilości innych supli nie są potrzebne
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: pietro w Luty 11, 2016, 15:18:34
Te odżywki są bezpieczne ?, w sensie zawartości arsenu, bo skoro w ryżu są przekroczone normy, to w takiej odżywce będzie chyba jeszcze więcej ?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: ania2011 w Luty 11, 2016, 15:43:21
No właśnie też się nad tym zastanawiałam. Gdy 2 lata temu wprowadziłam synowi dietę bg to pierwszym zastepnikiem zostały wafle ryżowe, których jadł sporo. Potem w badaniu włosa wyszło  dużo arsenu i wafle od tej pory daje sporadycznie
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Luty 11, 2016, 17:02:46
Za to w 100 g twarogu czy białego sera ciekawe ile jest. Bo chyba twaróg to najbardziej tiolowy pokarm ze wszytkich ?

Ok 130mg
http://www.fosube.com/sulfur-proteins.html

Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: pietro w Luty 11, 2016, 19:10:02
Niestety nie wiem, nie dociekałem za bardzo, jedyne co mi wpadło w oko, to jakiś ryż eko z Kaliforni i z Indii, ale nie pamiętam z jakiego regionu.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Marzec 15, 2016, 00:30:58
Witam ponownie, już chyba wiem co się przyczyniło do mojego problemu z żołądkiem, nawet jestem już pewien.
Podczas chelatacji, bardzo dużo wydalałem moczu( od 30-40 razy na dzień chodziłem do wc) i to w dużych ilościach, do tego się trochę pociłem, i to się przyczyniło do tego że się odwodniłem. Z tego co doczytałem odwodniony organizm zabezpiecza głownie 5 narządów między innymi: mózg, serce, wątrobę, płuca i nerki ale wskutek tego cierpią na tym inne narządy które w rankingu ciała nie są tak istotne. Zaliczamy do nich skórę, przewód pokarmowy( żołądek, a błona śluzowa zbudowana jest głównie z wody) i stawy.
Bez odpowiedniej ilości wody cały układ trawienny wchodzi w stan pogotowia, co może dać takie objawy jak zgaga, niestrawność, zaparcia, hemoroidy, a nawet wrzody żołądka.
Obecnie nawadniam żołądek wodą z solą himalajską+ do tego dużo oleju lnianego i powoli mój żołądek powoli wraca do zdrowia.
Mam ważne pytanie, co przyczyniło się do tego że tak dużo wydalałem moczu? Czy to będzie z powodu candidy, czy raczej inny może być powód, może jakieś zapalenie pęcherza?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Marzec 15, 2016, 11:30:59
Witam ponownie, już chyba wiem co się przyczyniło do mojego problemu z żołądkiem, nawet jestem już pewien.
Podczas chelatacji, bardzo dużo wydalałem moczu( od 30-40 razy na dzień chodziłem do wc) i to w dużych ilościach, do tego się trochę pociłem, i to się przyczyniło do tego że się odwodniłem. Z tego co doczytałem odwodniony organizm zabezpiecza głownie 5 narządów między innymi: mózg, serce, wątrobę, płuca i nerki ale wskutek tego cierpią na tym inne narządy które w rankingu ciała nie są tak istotne. Zaliczamy do nich skórę, przewód pokarmowy( żołądek, a błona śluzowa zbudowana jest głównie z wody) i stawy.
Bez odpowiedniej ilości wody cały układ trawienny wchodzi w stan pogotowia, co może dać takie objawy jak zgaga, niestrawność, zaparcia, hemoroidy, a nawet wrzody żołądka.
Obecnie nawadniam żołądek wodą z solą himalajską+ do tego dużo oleju lnianego i powoli mój żołądek powoli wraca do zdrowia.
Mam ważne pytanie, co przyczyniło się do tego że tak dużo wydalałem moczu? Czy to będzie z powodu candidy, czy raczej inny może być powód, może jakieś zapalenie pęcherza?
Z tym częstym moczem to też miałem problem ale przeszło. Wcześniej miałem tak że co noc podczas cyklu musiałem wstawać i iść do toalety. Raz nawet dwa razy w ciągu nocy na cyklu się zdarzyło. Powodem może być zapalenie pęcherza lub moczówka prosta i problem z aldosteronem. Poczytaj trochę na ten temat.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Maj 03, 2016, 13:36:38
Witam, mam takie małe pytanie, chodzi mi o badania hormonalne, a dokładnie o stężenie hormonów przysadki, jak się nazywają dokładnie wszystkie te badania? Na pewno też muszę sprawdzić nadnercza bo widzę że mam problem z aldosteronem  i na pewno mam brak kwasu żołądkowego i odwodnienie. Ogólnie ładnego se bigosu narobiłem, ale przynajmniej widzę teraz w jakim stanie był mój organizm przez tyle lat (moja cała biochemia jest w kiepskim stanie), do tego problemy z trawieniem (stan zapalny jelit), póżniej brałem tą truciznę która hamuje produkcje kwasu żołądkowego, po tych tabletkach mój organizm przestał trawić  białko nawet ze słonecznikiem se nie radzę jak nie wezmę betainy. Ogólnie już przed chelatacją miałem problem z trawieniem białek, jak zmieniłem dietę na warzywa,mięso, ryż, chleb bezglutenowy, często miałem spadki energii+ do tego często niestrawiony ryż albo warzywa w kale. Ale się nie dziwię jak od małego byłem w kiepskim stanie, nadpobudliwość, ataki złości, nieśmiałość. A do tego jak byłem mały miałem drgawki( oczywiście lekarze nic nie wykryli, jak to oni powiedzieli mojej mamie, dzieci tak czasem mają:)) wydaję mi się coraz bardziej że jestem zatruty rtęcią. Dodam jeszcze jedną rzecz po 8 cyklach chelatacji, urosło mi pełno małych włosów na klacie, aż się zastanawiam co by było dalej, ogólnie bez trawienia białek nie ma co się brać za chelatację.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: szpryc12 w Maj 05, 2016, 09:02:47
Badania nic nie wykaza ponieważ są tam przyjęte normy a norma to jakiś przedział który nie koniecznie musi odnosić się do Ciebie dla osób chorujących normy powinny być bad dziej restrykcyjne
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Maj 10, 2016, 16:01:20
Witam, odebrałem wyniki włosów z Genomu, mam niedobór witamin takich jak: chrom, kobalt, mangan, selen, sód i wanad do tego mam poniżej trochę normy takie pierwiastki jak cynk, fosfor i wapń. Teraz mam pytanie o chrom, ile tego pierwiastka mam brać na dzień? Wystarczy 200 mg, dodam że ważę 65 kg. Na pewno mam problemy z cukrem, bo już raz byłem badany na cukrzyce przez lekarza rodzinnego, dodam tylko to że nie mam cukrzycy. Ogólnie zaciekawił mnie wasz stary post w sprawie Hipoglikemia i Ala, a dokładnie chodzi mi o ten wątek http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/ala-a-hipoglikemia/.
Z tego wynika że nabawiłem się Hipoglikemii, podczas chelatacji (dlatego tak dużo latałem do w/c i się pociłem).
Z tego wszystkiego co się wczytałem chodzi mi o pierwiastki i niestabilny poziom cukry we krwi, wynika z tego jasno że jestem zatruty rtęcią, do tego stan zapalny jelit, już chyba dalej nie muszę szukać skoro wszystkie objawy pasują jak ulał:P.
Teraz musiałem trochę moją dietę pozmieniać ( Jem częściej i mniejszą ilość, więcej warzyw i do tego zawsze jakieś białko+ Tłuszcz dobrej jakości+ nawadniam się woda+sól himalajska, tak jak poleca Pan J. Zięba, + do tego betaina hcl, witamina C ( 2 razy na dzień po 1g) i chrom dodaje rano 200 mg, tak żebym ten cukier miał stabilniejszy, czy te 200 mg wystarczy na dzień? Czy może lepiej brać ten chrom rano i wieczorem po 200 mg? Teraz widzę ile błędów popełniłem podczas chelatacji, ale tak to jest jak człowiek jest tak zanieczyszczony, że nie może pozbierać niczego do kupy i zostaje z tym sam:(
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 10, 2016, 16:58:14
Witam, odebrałem wyniki włosów z Genomu, mam niedobór witamin takich jak: chrom, kobalt, mangan, selen, sód i wanad do tego mam poniżej trochę normy takie pierwiastki jak cynk, fosfor i wapń. Teraz mam pytanie o chrom, ile tego pierwiastka mam brać na dzień?

sorry ale jesli jestes zatruty rtecia to wtedy b duza szansa ze masz zaburzony transport mineralow i wtedy nie da sie doslownie odczytywac wartosci pieriwatskow we wlosie bo nie odzwiercieldaja zawartosci w tkankach.
musisz sprobowac przeanalizowac je pod katem zaburzonego transportu mineralow, wg regul liczebnych ktore opracowal cutler, zeby ocenic w przyblizeniu chociaz czy zaburzony transport jest.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Maj 10, 2016, 22:08:22
A ile tego chromu na dzień mogę wziąć?
Z tego co czytam wszędzie, to pisze max 200 mg, ale u ludzi zatrutych i z niedoborem chromu może mam łykać więcej tego, skoro np witaminy C i Cynku mam brać większe dawki jak u przeciętnego Kowalskiego.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 11, 2016, 11:47:28
200mikrogramow (mcg), nie miligramow jakby co. nie mylmy bo jeszcze ktos przeczyta i przedobrzy z chromem.

cutler mowi o 200mcg chromu z kazdym posilkiem, do 1000mcg dziennie. mowil to w kontekscie pikolinianu chromu. nie wiem jak to sie odnosi do innych form.

Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Maj 30, 2016, 18:52:07
Podpisuję się pod lucky.pl co do interpretacji badań i dawek chromu

Przy problemach z cukrem (niestabilny) jest wg mnie najważniejsza dieta - w takim przypadku spróbowałabym niskowęglowodanowej, na pewno żadnych cukrów prostych, skupiłabym się na białku i tłuszczach. Warzywa - do 400g dziennie max. Węgle złożone bym wyrzuciła też z diety, pozostała na takim pseudo-keto. Chrom z każdym posiłkiem - ze trzy razy dziennie. Na pewno ważne by nie brać nic, co powoduje te skoki cukrów - czyli niestety odpadają owoce (piszę o tym, bo właśnie sezon), oczywiście słodycze itp.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 03, 2016, 20:20:42
Coś się dziwnie czuję po tym chromie, nie wiem czy nie za dużo go biorę, ogólnie mój organizm pracuje na maksymalnych obrotach, aż mnie serce boli i mój mózg ma za dużego kopa( czasem nie ogarniam tego). Tak jakby mój organizm nie był przyzwyczajony do takiego tępa, do tego mam strasznie sucho w ustach. Może lepiej jak będę brał raz na dzień te 200mcg, albo se po dziele te 200 mcg na 4 dawki po 50 mcg.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 03, 2016, 21:15:27
sluchaj organizmu i bierz tak by dobrze sie czuc. te 1000ug to taka maxymalna dawka.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 03, 2016, 22:09:17
Dzisiaj w ziołem ogólnie 400 mcg, ostatnio też się tak czułem ale w tedy było 800 mcg przez cały dzień, do tego dochodzi brak apetytu i strasznie mi jest sucho w ustach, tak jakby chrom w większych dawkach odwadniał, czytałem ogólnie że chrom w większych dawkach może powodować właśnie takie problemy wpływa na błony śluzowe (głównie nosa) i może doprowadzić do wrzodów żołądka, wszystko u mnie pasuje, nawet żołądek zaczął mnie pobolewać, dzięki Lucky za rady.
A i kolejna sprawa widzę że mam ogromny problem z nadnerczami (dlatego tak często oddaję mocz, do tego mam małe ciśnienie, podobne mam objawy jak przy chorobie addisona).
Teraz widzę z skąd mam te problemy. Nadnercza( ataki złości i wieczne marudzenie).
Mam takie małe pytanie, czy mogę powoli już zacząć chelatacje, czy muszę trochę ustabilizować pracę moich nadnerczy, tylko jak dla mnie to jest trochę syzyfowa praca, bo czasem łatwo mnie wyprowadzić z równowagi. Najgorzej mam z rana:P

Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 06, 2016, 11:16:55
Witam ponownie, jak wygląda die off candidy?
Czy bóle głowy, kości, stawów, zmęczenie i suchość w ustach może oznaczać że mój organizm oczyszcza się z candidy?

Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: krzem w Czerwiec 06, 2016, 12:04:21
Oj tak. Chociaż u każdego trochę inaczej. Ja przy Twoim zestawie miałam jeszcze " oczyszczanie" jelitowe, ale to akurat było związanez dużą ilością kiszonek i akurat u mnie zmniejszało inne uciążliwe reakcje detoxu. Woda, woda, woda, woda z cytryną, sok marchewkowy to chyba najlepsze rozwiązanie na trudny czas.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 09, 2016, 13:22:13
Mam takie die off że nie ogarniam niczego, moja wątroba i nadnercza są na maksa obciążone, mam biegunki i pogorszyło mi się trawienie, czym bardziej spieram nadnercza tym bardziej mój organizm walczy z patogenami i ogólnie jest jeszcze  gorzej.
Dopiero dzisiaj zakupiłem węgiel aktywowany, mam nadzieje to trochę mnie poratuje.
Teraz widać ile mam syfu w organizmie, pytanie tylko czy to wybijanie grzyba mi coś da, jak nadnercza tak źle funkcjonują. Bo wydaje mi się że zła praca nadnerczy= problemy z kwasem żołądkowym i problemy z patogenami (grzyby,pasożyty itp).
Mam nadzieję że za jakiś czas mi się polepszy, bo w tym momencie jestem jak zombi i do tego te skurcze mięśni...:P
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 09, 2016, 14:46:09
co robisz na nadnercza adik?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 09, 2016, 15:21:26
Cynk 100 mg,magnez 600 mg, witamina C 4g i zaczynam stosować betainę HCL
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 19, 2016, 10:20:37
Kolejna porcja pytań:P

1. Co oznacza niestrawiony pokarm w kale (ryż, orzechy), czy to jest niedobór enzymów trawiennych czy to będzie raczej wina że mam stan zapalny jelit i candidę?
I tu kolejne pytanie, czy warto zrobić pakiet trzustkowy, na zawartość enzymów?
2. Kolejna rzecz to karczoch, według cutlera jest on wysokosiarkowy, czyli pijąc karczoch-a pomagam wątrobie i jednocześnie podkarmiam grzyba?

Sorry że tak mieszam, ale mam totalny bałagan w głowie, candida robi swoje;(
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: wandzia222 w Czerwiec 19, 2016, 19:29:28
Adik, nie jestem lekarzem ani dietetykiem. Wiec nie wiem, czy Ci dobrze poradze. Sprobuj na jakis czas odstawic wszelkie suple, daj organizmowi odpoczac. Zacznij dzien od mikstury sloniewskiego na czczo, pij duze ilosci wody z cyryna, odstaw cukier, gluten, kazeine. Zaopatrz sie w wyciskarke do owocow i zacznij wyciskac soki z warzyw marchewka, burak, dynia,seler naciowy. Dodaj do diety olej kokosowy nierafiniowany, olej z czarnuszki a na wieczor tran. Zaopatrz sie w kiszonki- kis buraki raz w tygodniu. To naturalne zrodlo probiotykow. Zamiast lekow w ciagu dnia- popijaj soki warzywne. Nie jest wazne ile supli w siebie wsadzisz, wazne ile z tego przyswoisz. A najlepiej przyswoic z natury. Jak na mnie jestes przeciazony chemia, ale co ja sie tam znam. Swoje dziecko juz 8 cykl chelatuje bez supli, widze ze reaguje na nie bardzo zle. Sama rozpisuje diete codziena i przeliczam ile witamin i mineralow musze podac w warzywach. Zaloz sobie tez na parapecie kielkownice- rzezuche, kielki slonecznika. To sa bomby witaminowe.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: D3 w Czerwiec 22, 2016, 23:04:27
Hej Adik.
Jestem tu nowy, ale czytam tego posta i mam prawie identyczne problemy jak ty ;/
Powiedz mi czy poradziłeś sobie z częstomoczem ?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 23, 2016, 00:01:20
Może być to spowodowane rozrostem grzyba, albo problem z nadnerczami a dokładnie z aldosteronem.
Jeśli to grzyb to mogą pomóc środki przeciwgrzybiczne, takie jak np. olejek oregano, kwas kaprylowy i oczywiście dieta. Jeśli to nadnercza, to też główna rolę odgrywa dieta + witaminy: Cynk, witamina C, magnez itd.
U mnie się powoli poprawia, ale głównie dlatego że zmieniłem dietę na bezsiarkową i praktycznie śladowe ilości węglowodanów, jem tylko warzywa duszone, białka i dużo tłuszczy zwierzęcych i roślinnych + do tego podstawowe suple cutlerowskie. Ja ogólnie mam problemy z trawieniem węglowodanów, dlatego na takiej diecie zaczynam powoli wracać do świata żywych.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 24, 2016, 22:33:07
Jakie mogę zrobić badanie żeby sprawdzić czy moja trzustka prawidłowo wytwarza enzymy?
Mam problem z trawieniem (ryżu, orzechów,niektórych warzyw), już sam nie wiem co jeść:(
Spróbuje jeść większe ilości probiotyków tak koło (90 mld), wcześniej było tylko 9 mld.
Może większe ilości probiotyków poprawią moje trawienie, chyba że to jest brak enzymów trawiennych;/
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: ewa27 w Czerwiec 24, 2016, 23:30:12
Adik a nie szkoda pieniędzy na kolejne badania? Może spróbuj na początek od tanich środków wspomagających uklad pokarmowy. Ja się powoli przekonuję do środków roślinnych, wcześniej kupiłam na próbę enzymy trzustkowe Kreon i..  leżą, bo nic nie pomagały a nawet gorzej się czułam. Np. tutaj: http://kasikap.republika.pl/ziola_opis.html  mozesz sprawdzic sobie co ma działanie wspomagające produkcję soków trawiennych.

Nie mówię że pomoże, zresztą sama dopiero zaglebiam się w temat, ale proponuję zacząć od najprostszych i najtańszych sposobów zamiast robić dziesiątki badań tylko dla zaspokojenia ciekawości i pozornego spokoju ducha :) sama siebie załapałam na "o boże musze sie przebadac cokolwiek mi nie zacznie dolegac" i to jest niedobre podejscie. No chyba ze juz zrobiles i wyprobowalea wszystkiego i totalnie nie masz wiecej pomyslow
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 26, 2016, 20:22:56
Ale jestem agent, zakupiłem nystatynę z fruktozą, laktozą i glukozą jednocześnie razem, nic dziwnego że mi tak smakowała, w końcu jakiś cukier:P
Nystatynę zamówiłem od naszych zachodnich sąsiadów, ogólnie ta nystatyna zawiera wiele nieciekawych dodatków, tylko dziwi mnie to że tyle pakuje się chemii do takich antybiotyków które mają zwalczać grzyba, chyba dobrze wiedzą że candida się karmi cukrami.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Czerwiec 27, 2016, 10:18:00
Jakie mogę zrobić badanie żeby sprawdzić czy moja trzustka prawidłowo wytwarza enzymy?
Mam problem z trawieniem (ryżu, orzechów,niektórych warzyw), już sam nie wiem co jeść:(
Spróbuje jeść większe ilości probiotyków tak koło (90 mld), wcześniej było tylko 9 mld.
Może większe ilości probiotyków poprawią moje trawienie, chyba że to jest brak enzymów trawiennych;/

badania na trzustke to amylza i lipaza z krwi.

ja na twoim miejscu zaczelabym diete wg protokolu autoimmunologicznego (AIP). to chyba najtanszy i najlepszy sposob zeby sie przekonac co szkodzi z tych rzeczy co jesz. bylam na tej diecie ponad 3 miesiace-i np wiem ze jajka u mnie totalnie odpadaja (bola mnie po nich nogi i rece).to samo gluten i strączki.
ogolnie ta dieta wyklucza z jadlospisu wszystkie zapalne produkty i pozwala organizmowi na regeneracje, naprawia jelita.

ogolnie na ryz bardzo czesto jest nietolerancja, orzechy tez sa bardzo uczulajace-jestes prawdopodobnie w wiekszosci ludzi, ktorzy tego jesc nie moga.

swoja droga mozesz sprobowac enzymow trawiennych.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 27, 2016, 10:49:12

Już jest lepiej, biorę około 100 mld probiotyków przez dzień i ogólnie moje trawienie wygląda dużo lepiej, jeszcze sprawdzę trzustkę i kortyzol, thx za info lilylouise.
Zastanawia mnie jeszcze jedno, dlaczego jak zjem np śniadanie, to np. przez 2h dobrze się czuję, a potem robię się słaby i nerwowy, dodam też że mam niskie ciśnienie, wygląda mi to na problemy z nadnerczami, albo gwałtowny spadek cukru.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 27, 2016, 18:04:01
tak adik to prawdopodobnie jedno i drugie. miej krem hc przy sobie zeby w takim momencie wetrzec i sprobuj ponownie chrom, moze w mniejszych dawkach - wprowadziles ostatnio jakies zmiany wiec mozesz lepiej reagowac na niego.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 27, 2016, 19:20:12
tak adik to prawdopodobnie jedno i drugie. miej krem hc przy sobie zeby w takim momencie wetrzec i sprobuj ponownie chrom, moze w mniejszych dawkach - wprowadziles ostatnio jakies zmiany wiec mozesz lepiej reagowac na niego.

Właśnie jak byłem na diecie i brałem te suple cutlerowskie, po kilku dniach źle się czułem, bóle mięśni, zębów, lekka gorączka, bóle serca może to nie były objawy die off tylko po prostu brakuje mi węglowodanów w diecie. A jak wiadomo węglowodany to energia. Spróbuje teraz dietę niskowęglowodanową z dużą zawartością tłuszczy i białek i do tego dodam chrom, może będzie łatwiej teraz. Ogólnie po ryżu czuję się trochę gorzej, tak jakby on podkarmiał grzyba i po języku widać że candida się rozrasta. Już raz byłem na diecie niskowęglowodanowej, przez pierwsze dni czułem się super, nawet język zrobił mi się taki czerwony, potem przyszła biegunka i spanikowałem:P
Pomyślałem że mój organizm nie trawi tłuszczy i do tego miałem dziwne poty, tak jakby początkowe objawy hiporglikemi, już w pracy raz to przeżyłem( jak jeszcze pracowałem), właśnie jak wprowadziłem dietę bc,bg. Totalne wyłączenie, człowiek nic nie kuma (ludzie patrzyli na mnie jak na wariata).
Teraz się zastanawiam czemu mam takie problemy czy to po prostu przez umierającego grzyba( toksyny) czy po prostu przez moje problemy z cukrem (dodam że cukrzycy nie mam).
Już sam nie wiem co mam robić, zawsze jak coś zmieniam to jest na początku ok a potem się sypie i bum, akcja sklep i kupuję duże ilości słodyczy, po skonsumowaniu tego wszystkiego mi się poprawia samopoczucie na kilka godzin, potem mam spadek energii, gorzej widzę i robię się nerwowy.
Do tego jak czytam teraz wszędzie jest cukier, nawet w nowo zakupionych probiotykach znajduję się maltoza, albo nystatyna z glukozą, fruktozą i laktozą i moje niektóre witaminy mają celulozę, już mnie to wszystko powoli męczy...
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Czerwiec 28, 2016, 07:50:14
Adik miałem podobnie do ciebie. To było na początku jeszcze przed rozpoczęciem chelatacji. Dieta i suple robiła masakre.
Jak jesz mało węgli to musisz miec duzo białka żeby cukier nie spadał i nadnercza nie siadały. Moim zdaniem taka diete jak masz to nie jest ta pora. Ty i tak teraz z candida nie wygrasz a tylko siebie osłabiasz.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 28, 2016, 17:38:44
Wytłumaczy mi ktoś dlaczego jak jadłem słodycze, siarkę i inne szkodliwe jedzenie, które podkarmiało grzyba to mój język wyglądał dobrze, a teraz jak jem o niebo lepiej, spożywam witaminy, probiotyki to mój język jest cały biały?:P
Dzisiaj wróciłem do nystatyny+probiotyk i w/c miałem masakrę.
Spróbuje wytrzymać 3 tygodnie na nystatynie, szkoda że ma trochę dodatków typu, sacharoza itd.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Czerwiec 29, 2016, 11:32:25
bo jezyk pokazuje zanieczyszczenia jakie biora sie w organizmie nie tylko z powodu podkarmiania patogenow ale take ich wybijania. die off produkuje toxyny. sprobuj wspierac watrobe i nerki jakimis ziolami itp.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Czerwiec 29, 2016, 20:05:29
Odebrałem wyniki z badań trzustkowych, wychodzi na to że mój organizm prawidłowo wytwarza amylazę i lipazę. Teraz coraz bardziej się zastanawiam czy ja po prostu mam takie słabe trawienie z powodu tego że tak drastycznie obniżyłem węglowodany i może moje nadnercza nie wyrabiają, właśnie nie dawno wziąłem 2 duże łychy smalcu swojskiego, od razu dostałem kopa, może wprowadzić więcej tłuszczy i do tego ziemniaki. Jak wiadomo osłabione nadnercza= problemy z candidą i trawieniem.
Tylko nie wiem czy po ziemniakach nie będę miał dużych skoków cukru.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Czerwiec 30, 2016, 00:09:15
Sprobuj moze bardziej topinambur,bataty.ziemniaki bardzo rozwalaja jelita.ogolnie troche  wrglowodanow warto jednak w diecie zostawic.
Smalec jest zdrowym tluszczem,wbrew obiegowej opinii.tak samo jak maslo.jak dobrze reagujesz to wcinaj na zdrowie.jak jestes na diecie bez nabialu to jedz klarowane maslo.ja na diecie ze zdrowymi tluszczami w b duzych ilosciach czulam sie rewelacyjnie.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Lipiec 01, 2016, 15:44:50
Jak najlepiej sprawdzić czy mam wahania cukru, czy glukometr będzie dobry, czy lepiej zrobić jakieś konkretne badania? Już kiedyś lekarz mnie skierował na badania, bo coś miałem słAby cukier rano. Miałem robioną krzywą cukrową, wyszło że cukrzycy nie mam (dziwne że dalej nie sprawdzał dlaczego mam takie problemy, ale wiadomo jak to lekarze...)
Kolejna rzecz badanie pierwiastkowe włosów wskazują że mam niedobór chromu, wanadu i trochę cynku, chyba te pierwiastki są odpowiedzialne za regulacje cukru/glukozy więc wszystko by się tutaj zgadzało, widzę że dużo tutaj dzieci ma problem z tymi pierwiastkami. Trochę czytałem starych postów i widzę że niestabilny poziom cukru we krwi to sztandarowy symptom rtęciowy, może dlatego mam takie spadki energii i tak się pocę.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: ewa27 w Lipiec 01, 2016, 17:27:59
Adik gdzie badales wlos? Tylko te 3 pierwiastki sie rozjezdzaja? A co z reszta i z rtecia?
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Lipiec 01, 2016, 17:57:45
Adik gdzie badales wlos? Tylko te 3 pierwiastki sie rozjezdzaja? A co z reszta i z rtecia?

Badanie robiłem w Genomie, oni gdzieś wysyłali próbkę do Anglii, Genowa diagnostics lab.
Mam niedobór Chromu, kobaltu,manganu, selenu, sodu, wanadu i mam dosyć mało cynku, fosforu i wapnia, magnez i potas na dolnej granicy ale w normie. A pierwiastki toksyczne mam wydalanie małe albo 0, nie wiem jak to nawet odczytać:P
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Lipiec 02, 2016, 11:30:46
Jak jest zaburzenie transportu mineralow spowodwane przez rtec to nie mozesz odczytywac poziomow pierwiastkow we wlosie doslownie Adik. Innymi slowy wcale one nie musza znaczyc, to co napisales.

ewa jesli masz gdzies robic badanie wlosa to doctors data ddi.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Lipiec 05, 2016, 17:37:14
Badania na nadnercza to kortyzol dobowy (rano i popołudniu czy ma też być wieczorem?) i DHEA-S i to wszystko?

Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Sierpień 04, 2016, 13:10:55
Witam, porobiłem trochę badań krwi, martwią mnie 2 rzeczy między innymi tarczyca i ferrytyna.
Podam wam moje wyniki i może ktoś mi pomorze ustalić czy coś z tego wynika.
                                                   Norma
Witamina B12    458,20 pg/ml    197,00 -771,00    
Żelazo        113,30 µg/dl    65,0 -175,0    
Ferrytyna              55,08 µg/l    30,00-400,00    
Cholesterol całkowity 165,00mg/dl  0,00-190,00         
Cholesterol HDL    71,10 mg/dl    brak norm      
Cholesterol LDL    85,50 mg/dl    brak norm   
Trójglicerydy    42 mg/dl       brak norm
Testosteron  461,35 ng/dl            47,01-980,56
Homocysteina 8,90 µmol/l           brak norm
Tarczyca:
                    Norma
TSH     4,36    µIU/ml    0,350-4,940    
FT3     3,00    pg/ml    1,71-3,71    (64,50%)
FT4     0,94    ng/dl    0,70-1,48 (30,77%)
Usg w normie
Ogólnie bardzo się źle czuje, cały czas chce mi się pić, tak jakbym był odwodniony( a pije dużo), do tego bóle mięśni, kości i serca, nie mogę spać, tak jakbym miał spowolniony metabolizm i krew wolniej płynie do narządów, do tego dochodzą problemy z koncentracją i wahania nastroju+ wybuchy złości.
Boje się jeść, jem tylko duszone warzywa i pije rosół. Jak zjem np kasze jaglaną, ryż to boli mnie klatka piersiowa, tak jakby te jedzenie blokowało się w tętnicach, już nie wiem co mam robić, średnio śpię 4h na dobę, byłem u endokrynologa, to stwierdził że wszystko jest ok, według mnie mam trochę wysokie tsh i niskie ft 4 jak na mój wiek, dla tej endokrynolog jakbym miał tsh powyżej 5,00 i ft 3 i 4 na poziomie 10% to w tedy by dopiero było coś nie tak, ogólnie nic się nie dowiedziałem i do tego 150 zł w plecy. I ta ferrytyna mnie też zastanawia( czytałem że u mężczyzny nie powinna byś poniżej 100 ug/dl), ma ktoś jakieś rady? Już przeszło tydzień czasu tak się tak męczę. Wyglądam jak zombi( blady, wystraszony), już nie pamiętam jak wygląda normalny dzień ( bez bólu, złości i do tego ta bezradność).
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: donna w Sierpień 25, 2016, 22:22:51
Adik, jak dla mnie (chyba gdzieś to juz pisałam) Twoje problemy mogą w dużej mierze wynikać z nietolerancji pokarmowych. Zamiast endokrynologa (którzy zwykle bagatelizują WSZYSTKO) uderzyłabym do dietetyka-alergologa, zrobiła choć podstawowy test na nietolerancję IgG.
Ewentualnie może zadzwoń do Fundacji Jak Motyl, może jest u Ciebie w okolicy jakiś sensowny endokrynolog albo ktoś z Fundacji pomoże, tam na dyżurach bywają osoby lepiej oblatane w temacie od lekarzy. Ja w temacie tarczycy nie bardzo pomogę.
Cutler na problemy z tarczycą zawsze poleca jedno - wyciąg ze zwierzęcej tarczycy, dostępny w USA pod nazwą Armour Thyroid czy Nature-Thyroid itp.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Październik 12, 2016, 11:10:00
Witam, chyba zakwasiłem organizm...
Bolą mnie kości, mam śmierdzący mocz i do tego podkrążone oczy, byłem w szpitalu i wyszło mi że mam powiększony woreczek żółciowy, eh cały się sypie:(
Jadłem więcej białka i tłuszczy, trochę warzyw i czasem trochę węglowodanów złożonych + do tego chrom (swanson 200 mcg do posiłku) a i kolejna rzecz piłem cały czas wodę z solą himalajską i to był kolejny błąd, plus mało ruchu:/
Z tego co tu wyczytałem przy takiej diecie trzeba pić dużo wody i zażywać suplementy typu chlorek potasu (jaki ma być ten chlorek potasu, czy może być z allegro?) i do tego jakie trzeba jeszcze brać suplementy?
Byłem też u dietetyczki która namawia mnie do przeszczepu flory bakteryjnej w Warszawie u pana który tak dobrze wyraża się na temat szczepionek w telewizji, widać teraz jak każdy chce zarobić na nieszczęściu innego człowieka:(
Teraz jestem wrakiem człowieka, nie pracuje, nie mam marzeń, mam depresje i nie wiem co mam robić:(
Mam też niedobór witaminy D który powoli uzupełniam.
Teraz już wiem że źle reaguję na wapń i cynk, adrenal cortex też mnie czasem za bardzo pobudza i robię się nerwowy, myślałem o ashwagandha (może unormuje kortyzol) bo mam spore problemy z nadnerczami (wysoki kortyzol) całe życie byłem jak zombi( rano i popołudniu senny (najgorzej w południe) a wieczorem byłem pobudzony, do tego problemy z cukrem, na pewnych witaminach (chrom, magnez, witamina c) staje się innym człowiekiem, czasem czuję się tak jakbym obudził się ze śpiączki, zmieniają mi się zainteresowania, odczuwam większą empatię do ludzi, czuję się dużo pewniej i do tego nie jestem taki wrażliwy na ból, nawet poprawia mi się pismo. Najgorsze jest to że czuję że tak dużo straciłem w życiu (dzieciństwo, szkoła, koledzy, pierwsza randka), boję się że będę do końca życia żył z tą świadomością że już nigdy nie będę sobą, zastanawiam się czy to nie jest piekło( cały czas czuję ból fizyczny i psychiczny), jak można zrobić taką krzywdę drugiemu człowiekowi? A wszystko to przez szczepionki/antybiotyki.
Codziennie rano budzę się i zastanawiam się po co ja w ogóle żyję, skoro i tak jestem jak warzywo, wystarczy że zjem trochę czekolady, albo nie wezmę  witamin i staję się jak zombi(autyzm).
Mam 29 lat, w takim wieku ludzie mają swoje dzieci, pracę, domy.
Jem witaminy, trzymam się diety i w tedy czuję ogromny ból że tyle rzeczy przepadło, idę nad wór i patrzę na dzieci/ młodzież wracającą ze szkoły i chce mi się płakać że ja nigdy taki nie byłem (całe życie żyłem w strachu, wiecznie wystraszony albo nadpobudliwy). Nawet jak oglądam tv, a oglądam tylko wesołe filmy i seriale albo starsze filmy (polecam serial przyjaciele albo diabli nadali) czasem jakiś film starszy typu american pie, dirty dancing, słodki listopad wszędzie jest wątek miłość, rodzina, przyjaźń, wspomnienia. A mi to wszystko odebrali zrobili ze mnie zombi i mnie wypuścili do zdrowym ludzi. Nie wiem czy istnieje gorsza rzecz, już lepiej by było jakby takim ludziom jak ja strzelali w tył głowy, przynajmniej zaoszczędzili by nam cierpienia i bliskim. Nawet w Polsce nie ma eutanazji.... 



Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Renata1342 w Październik 13, 2016, 18:08:34
Adik wspolczuje, u mnie tez nie wesolo. Napisze Ci co mozesz zrobic. Po pierwsze przeciazyles neki bialkiem - mocz smierdzacy, musisz zapodac sobie na nerki mieszanke ziolowa i pic, jesli nie tolerujesz ziol, to co dzien do gara 2 litry wody, duzo korzenia pietruszki pokroic plus dodac mozna marchewke, ziemniak surowy, seler i gotowac taki wywar - bez soli i przypraw, pic to caly dzien, on jest dobry na nerki i ogolnie odkwasza organizm. Jak dasz rade szklanke soku z marchwi i salaty - nie wiecej. Jedz tak: jeden dzien caly - jeden rodzaj bialka np.kurczak plus ryz drugi indyk i gryczana trzeci dzien jaglana i ryba - wylapiesz w ten sposob nietoleranty bardzo szybko - po objawach - notuj sobie w zeszycie co jadles i samopoczucie. Warzywa tylko gotowane - jak mozesz. Nie jedz wieprzowiny. Mieso tylko biale troche ryby,jajka jak tolerujesz. zapodaj sobie ziolo na watrobe - zolciopedne pij na zmiane probuj ktore tolerujesz - albo kocanka piaskowa,albo dziurawiec,nagietek,mieta. Do tego pracuj nad emocjami,stresem(to bardzo wazne) i duzo modlitwy.
No i jeszcze jedno wszyscy na tym forum mysla ze rtec nas tak tylko blokuje i chorujemy, niestety to nie prawda, bo stres mocno zakwasza organizmy i prowadzi rowniez do dysbiozy i rozrostu pantogenow. Gdzies tu nie dawno czytalam na forum pania ktorej dziecko jest nie szczepione i nie bralo antybiotykow a ma autyzm. Zyjemy teraz w koszmarnym swiecie gdzie wiele czynnikow sie naklada - gorzej radzimy sobie ze stresem, jemy wszystko przetworzone chemiczne, itd.ciezkie czasy mamy...
Moglbys tez sprobowac tauryny lub glicyny - na watrobe. No i sauna sauna sauna - nic innego na odtrucie sie nie tykaj,zadnych chelatorow. Ewentualnie spacery ruch.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: bonam w Październik 13, 2016, 22:27:47
Adik czytam Twój wpis i to co piszesz o przeżyciach z dzieciństwa, młodości - nie jesteś jedynym z takimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Myślę, że jest nas całkiem sporo.
Spokojnie mogę podpisać się pod tym co piszesz o stawaniu się innym człowiekiem teraz. Mnie chelatacja (suplementacja zapewne też) odwróciła życie o 180 stopni. Z tym, że ja wcale nie tęsknię za wcześniejszym życiem. Nie uważam że wcześniej "byłam sobą". Wręcz przeciwnie, podoba mi się moje nowe JA. Mam wrażenie, że dopiero zaczynam "stawać się sobą"  :) Jednocześnie mam świadomość, że to jeszcze nie koniec jako, że jestem dopiero ok. 50 cyklu.
Myślę, że za jakiś czas też dojdziesz do takiego momentu gdzie więcej będzie Cię cieszyć niż martwić. Przychodzi taki moment, że człowiek "łapie grunt pod nogami" i rośnie w siłę  :) Początki są trudne, ale naprawdę warto.
Jesteś w o tyle dobrej sytuacji, że wiesz z czym walczysz. Masz dopiero 29 lat i WIĘKSZOŚĆ ŻYCIA przed sobą. Szczególnie, że menopauza Cię nie dotyczy  :)
Są tacy, którzy nie mają tyle szczęścia. Uwierz mi na słowo, bo chciałam opisać pewne spotkania ale nie dam rady. Bardzo emocjonalne przeżycia.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Październik 18, 2016, 07:56:04
Ja mam dość podobnie do ciebie z tym że może moje samopoczucie codzienne jest lepsze a bywało że na codzień czułem się gorzej.
Moja recepta na rzeczywistość jest taka - cieszyć się z tego co mam oraz chelatować 1 x na miesiąc.
To że teraz czujesz jak się czujesz i myślisz ile w życiu straciłeś przez zatrucie nie oznacza że za np. 5 lat to co dziś jest
niewyobrażalne wtedy nie stanie się możliwe. Ja ciągle zaskakuje siebie jak się zmieniam. Pewnie mogłbym się nawet dziś lepiej czuć i zachowywać bo okazuje się że przy powolnym chelatowaniu czuje się o wiele wiele lepiej już teraz. Niestety tak jest że nic nie robiąc tj. zero diety supli chelatacji (przedewszystkim) oraz zbyt dużo diet supli chelatacji (dla mnie to oznacza więcej niż 1 cykl na miesiąc niestety) powoduje albo stanie w miejscu albo pogorszenie. Za to powoli chelatując to jakbym miał wrażenie że efekt antyoksydacyjny ALA przeważa nawet nad chelatującym i to co wyrzucam z organizmu nie pogarsza sytuacji w jelitach a nadto ALA daje więcej kopa dla organizmu. Wiem że to co piszę może być dla ciebie trudne do akceptacji bo co to jest 12 cykli na rok podczas gdy inni mają po 30 50 czy 70.   
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: krzem w Październik 21, 2016, 19:38:37
Czy zdarzają się Wam bóle brzucha na/po cyklu. Młody mówi, że boli go brzuszek. Nie wiem gdzie dokładnie, ale jest bardzo niespokojny po ostatnim cyklu. Nadal dmps i ala 2:2 mg (wcześniej po 6:6 mg było pogorszenie).
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: pietro w Październik 22, 2016, 19:52:46
Mnie boli-piecze( takie męczące-palące uczucie gorąca) pod mostkiem po 5mg Ala, a po około 2-3 miesięcznej przerwie, w trakcie cyklu na 12,5mg DMPS spuchły mi powieki i swędzą, chyba od nerek, w sensie od metali w nerkach.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Październik 22, 2016, 22:49:25
Krzem jak bylam na ALA to czesto mialam "zgage" jakies 15-20 minut po przyjeciu dawki i taki piekacy bol jak pisze pietro tez sie zdarzal.
Za to 2 ostatnie cykle na DMPS jakie zrobilam spowodowaly u mnie bol calej jamy brzusznej.najbardziej bolalo po prawej stronie  u gory,pod zebrami.ale ogolnie to bol byl rozlany.natomiast ostatni cykl (piaty), to juz  byl bol jeszcze dlugo po cyklu,prawie 2 miesiace sie meczylam.przerwalam chelatacje DMPS bo sie wystraszylam.przez ten czas bylo mi ciagle niedobrze,non stop bolal mnie brzuch,odbjalo mi sie cale dnie,niezaleznie  co zjadlam.jak nic nie zjadlam bo juz mialam dosc tego odbijania,to odbijalo mi sie "glodem" (nie umiem tego inaczej okreslic.jedzenie mi sie cofalo i ciagle mi bylo niedobrze.nawet przez moment myslalam ze jestem w ciazy.narazie dalam sobie spokoj
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: Adik1987 w Październik 23, 2016, 10:37:18
Gdzieś czytałem że ALA z firmy swanson często powoduje zgagą i bóle brzucha.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: brother w Październik 24, 2016, 15:28:12
Zgaga i piekący ból o jakim piszecie to podchodzi pod refluks żołądkowy i niedomykanie zwieracza przełyku oraz zarzucanie kwasu solnego (żołądkowego) powodującego do nadżerek i stanu zapalnego przełyku. Wiem o tym z własnego doświadczenia bo coś takiego miałem. Nie mówię że wy coś takiego macie ale może to być to. Pisałem o tym już wcześniej. Była tam mowa że po prostu jest zaburzenie wydzielania kwasu solnego i jest on "za mało kwaśny" (np. przez działanie metali) przez co zwieracz może się nie domykać i stąd te stany zapalne przełyku. W razie wątpliwości iść do gastrologa i na gastroskopię. Można też po prostu unikać cytrusów, słodyczy i zastosować tzw. kleik z siemiania lnianego. On leczy błony śłuzowe nie tylko żołądka. Ma dużo błonnika który pomaga oczyscić jelita z toksyn. Ja ostatnio właśnie go zastosowałem po latach na mój nieświeży oddech. Po tygodniu czasu poprawiły się wypróżnienia i zniknął nieświeży oddech. :)

Odnośnie ALA to ja stosuję firmy Swanson i nigdy nie miałem zgagi i bólów brzucha.

Co do tego odbijania się to wygląda to na problemy z trawieniem i zaleganiem pokarmu. Polacam wypróbować jakiś rumianek czy miętę. Oczywiście opcją też jest betaina hcl, ale tu dobrze by było najpierw podleczyć błony śluzowe przez 2 tyg np. tym kleikiem
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: coti w Sierpień 14, 2017, 14:57:07
Kochani, syn 3,5 roku CZR po 8 cyklu chelatacji (Ala 5mg) zaczął znowu się zawieszac i pojawiły się stymulacje, nadwrażliwość dźwiękowa (nie było tego od kilku miesiecy). Na diecie jesteśmy od 1,5 roku, suplementacja zgodnie z protokołem plus ok 450mld probiotyków,  sylimaron i adrenal cortex. Co robić?  Przerwać? Zmniejszyłam dawkę na 2,5, ale nie pomogło i jest coraz gorzej. Są oczywiście też postępy, które wiąże bezpośrednio z chelatacja. Jednak te zachowania, które były już dla nas przeszloscia bardzo mnie martwią (eeg miał raz i było prawidlowe).
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: needlove w Sierpień 16, 2017, 15:10:17
Poczytaj o tzw. dump phase. Normalka. U nas po 15 cyklu tak do 25-30 były pogorszenia, potem ruszyło ok.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: needlove w Sierpień 16, 2017, 15:12:58
Poza tym spróbuj zwiększyć antyfungale np candex + ekstrakt z grejpfruta (5 kropli do soku ze 2 razy dziennie). Chelatacja przynajmniej początkowa bardzo pobudza grzyba. Sprawdź czy nie macie wysypki/pokrzywki, cieniów pod oczami. U nas to było plus odrealnienie, podrażnienie, hiperaktywność.
Tytuł: Odp: Problemy po chelatacji
Wiadomość wysłana przez: daro33ew w Czerwiec 10, 2018, 10:00:10
Ja żadnych problemów po chelatacji nigdy u dzieci nie zauważyłem.