Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: MARIANEK w Maj 07, 2016, 15:49:08

Tytuł: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: MARIANEK w Maj 07, 2016, 15:49:08
Witam wszystkich,
jestem już tak wykończony ze piszę tu po dłuższej przerwie (z 2 tygodnie nie zaglądałem-brak czasu)...

A mianowicie przechodzę do sprawy: 2dni po zakończeniu ostatnio cyklu wg chelatacji Cutlera (na dawce 50mg nadal, wszystkie suple i szczegóły stosowałem co do tej chelatacji), DORWAŁY MNIE SILNE BÓLE KORZONKÓW (tuż nad samym tyłkiem). I nie chce brać żadnych zastrzyków które czuje zniwelowałyby mi cały mój efekt/postęp związany z chelatacją, bo kasiagrzeg pisze że wszystkie zastrzyki-mają konserwant rtęć.

I w związku z tym męczę się już dokładnie calutki tydzień -ból nie do wytrzymania, paraliżujący, i nie można się schylać wogóle ani w nocy na II-gi bok przewrócić. Już nie daję rady, załamka bo ile można cierpieć (ja już mam bolesne męki ok 170 godzin) :'(.

!! Nie wiem czy to przyczyną były efekty oczyszczania po chelatacji, czy też mnie przewiało z spoconymi plecami?? Nieważna, najważniejsze teraz napiszcie mi co mam zrobćić? CO wy stosujecie? Co pomaga wam w wielkim stopniu w takich przypadkach?  !!

Dodam tylko,  że plastry miałem rozgrzewające z belladonną-gdzie ciekawostka wyczytałem że to jedna z najsilniejszych trucizn na Ziemi (i jak kiedyś w dwóch poprzednich moich podobnych przypadkach z bólem takim mi te plastry pomogły), to w tym przypadku nic nie pomagają....

HELP

PLIS :'(
Tytuł: Odp: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 07, 2016, 19:37:06
Po pierwsze jakie zastrzyki mają rtęć ? środki przeciwbólowe czy co  ?
Po drugie to nie wiem co ci doradzić bo nie jestem lekarzem. Pogląd mówiący że należy całkowicie unikać lekarzy i samemu stać się specem uważam za błędny bo można samemu polec. Ze swoim bólem idź normalnie do lekarza niech da badania odpowiednie i tyle.
I te twoje określenie ból korzonków ... tzn. ból nerek czy też nadnerczy ? Bo ja miałem okropny ból pleców ale na wysokości śledziony. Na coś takiego poleca się brać magnez jak i na różne tego typu tzw. nerwobóle. Co jeszcze przychodzi mi do głowy ?
Herbatka z rumianku ? Na pewno nie zaszkodzi. Są też różne maści przeciwbólowe do wypróbowania te apteczne działają miejscowo. Nie nie mają rtęci.
Tytuł: Odp: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: pietro w Maj 08, 2016, 08:12:04
Jeśli to faktycznie "korzonki" idź do dobrego osteopaty-fizjoterapeuty, doraźnie leki przeciwzapalne.
Tytuł: Odp: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: MARIANEK w Maj 08, 2016, 17:09:28
Dziękuję wam za odpowiedzi.

Spróbuje też z woda utlenioną, np. gorąca kąpiel z np 2 buteleczkami wody utlenionej.

Wasze rady postaram się też wcielić w życie. Życzę wam jak najlepiej, bo jesteście ludźmi na których odpowiedzi zawsze można liczyć. Jeszcze raz wielkie dzięki.
Tytuł: Odp: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 10, 2016, 10:51:31
Witam wszystkich,
jestem już tak wykończony ze piszę tu po dłuższej przerwie (z 2 tygodnie nie zaglądałem-brak czasu)...

A mianowicie przechodzę do sprawy: 2dni po zakończeniu ostatnio cyklu wg chelatacji Cutlera (na dawce 50mg nadal, wszystkie suple i szczegóły stosowałem co do tej chelatacji), DORWAŁY MNIE SILNE BÓLE KORZONKÓW (tuż nad samym tyłkiem). I nie chce brać żadnych zastrzyków które czuje zniwelowałyby mi cały mój efekt/postęp związany z chelatacją, bo kasiagrzeg pisze że wszystkie zastrzyki-mają konserwant rtęć.

I w związku z tym męczę się już dokładnie calutki tydzień -ból nie do wytrzymania, paraliżujący, i nie można się schylać wogóle ani w nocy na II-gi bok przewrócić. Już nie daję rady, załamka bo ile można cierpieć (ja już mam bolesne męki ok 170 godzin) :'(.

!! Nie wiem czy to przyczyną były efekty oczyszczania po chelatacji, czy też mnie przewiało z spoconymi plecami?? Nieważna, najważniejsze teraz napiszcie mi co mam zrobćić? CO wy stosujecie? Co pomaga wam w wielkim stopniu w takich przypadkach?  !!

Dodam tylko,  że plastry miałem rozgrzewające z belladonną-gdzie ciekawostka wyczytałem że to jedna z najsilniejszych trucizn na Ziemi (i jak kiedyś w dwóch poprzednich moich podobnych przypadkach z bólem takim mi te plastry pomogły), to w tym przypadku nic nie pomagają....

HELP

PLIS :'(

zajrzyj do tego co ci napisalem przy wspomaganiu nadnerczy. imho u ciebie zmiana diety i leczenie pasozytnicze moze byc istotne.

ps. imho kasiabrzeg przesadza z tym ze kazdy zastrzyk ma rtec.... ale jesli ktos chce byc przezorny to jak kto woli.
Tytuł: Odp: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 10, 2016, 10:59:46
aha. na bole wszelkiej masci probuj tez duuze dawki magnezu.
Tytuł: Odp: PILNIE POTRZEBUJĘ POMOCY!!!
Wiadomość wysłana przez: konfitura w Styczeń 19, 2019, 19:31:09
mnie w takich sytuacjach, a miałam ich kilka, skutecznie pomagał masaż plus ustawienie kręgosłupa. nigdy nie brałam żadnych innych środków. polecam ten sposób, gdyż jest szybki i skuteczny.