Autor Wątek: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.  (Przeczytany 11611 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 31, 2016, 17:24:17 »
No tak, ale istnieje coś takiego jak ostre zatrucie. To się zazwyczaj wiąże z pracą zawodową i stałą ekspozycją ale z tego co pamiętam w niektórych zawodach badanie rtęci w moczu u pracowników jest bardzo istotne. No i ostre zatrucie przecież nie wyklucza przewlekłego tylko że jest dodatkiem.

Ja że tak powiem obecnie nie mam życia, więc jakby mi ktoś powiedział że coś mi na dłuższą metę pomoże to i tydzień mogę nie spać. Ja się obawiam tylko o mój organizm, który po raz setny może mi podświadomie wyłączyć budzik. Już nie raz sobie nastawiałem budzik na 6 i budziłem o 12 mimo że miałem ważną sprawę.

Co do problemów z jelitami to bóle brzucha miałem od małego i często nie mogłem wysiedzieć w szkole bo chodzenie w jeansach było dla mnie niekomfortowe ze względu na ucisk. Wtedy się nie zastanawiałem z czego to wynika. Później jak byłem starszy to miałem badania serca bo myślałem, że mnie boli a okazało się, że to brzuch mi promieniował wyżej. Później zaraziłem się się jakoś anginą i to mnie niszczyło przez kilka miesięcy, a później dopiero był ten niby epizod z termometrem i żadnych innych problemów nie miałem. Żadnych objawów ze strony neurologicznej nie miałem do momentu (kilka lat po ew. termometrze) aż mnie znajomi nie wkręcili po pijaku w niby zioło a okazało się, że to był jakiś dopalaczowy syntetyk i później parę tygodni dochodziłem do siebie. Po tym miałem taki napięciowy ból głowy ale to było ewidentnie od tego, bo przez kilka dni miałem puls jakbym cały czas jechał na rowerze. Cóż błąd młodości, a w zasadzie braku świadomości. Teraz od ponad roku nie wypiłem nawet soku, nie mówiąc o coli, piwie czy tym bardziej innych używkach. Zasadniczo jak mnie nie boli to cholerne gardło to nie mam problemów z relacjami, a jak mnie boli to psychicznie i fizycznie już tego nie wytrzymuje. Więc moja historia nie jest zbyt specyficzna - problem z gardłem miałem przed, mam po i to jest główny problem. Od małego też byłem kontuzjogenny (zwichnięcia itp.) ale ogólnie jestem słabej budowy.

Zresztą przebyłem długą drogę do chelatacji i to nie jest na zasadzie takiej że wpisałem sobie w google i znalazłem cudowny lek, tylko już nawet cierpliwie przeszedłem przez homeopatię, cierpliwie czekałem na różne zabiegi, realizowałem wszystko co potrzeba i znalazłem się tutaj.... Ogólnie to mój problem jest na tyle dziwny, że raczej nikt go nie zrozumie.

Dzięki za informacje. A co jest nie tak z R-ALA? Oczywiście wierzę na słowo i pytam z ciekawości - w praktyce jest droższy i nie wiem z czego to wynika. Mogę to dać osobie dorosłej żeby sobie od tak brała jako suplement 50mg? Nie chcę też komuś zaszkodzić, ale niby dla osoby zdrowej to dobry suplement.


lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 31, 2016, 17:47:55 »
lepiej nie dawaj nikomu. tylu ludzi potrutych jest ze jeszcze zaszkodzisz.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

bulletskater

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 53
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 31, 2016, 18:01:48 »
"Ze wstawaniem nie tyle problemy mam ja bo ja jestem już w stanie zrobić wszystko dla zdrowia, co mój organizm. Jeśli śpię poniżej 3-4 godzin to zdarza mi się po prostu "nieprzytomnym" wyłączyć budzik i iść spać, a z drugiej strony wolno zasypiam więc ciężko mi będzie zmusić organizm na zasadzie "śpij teraz bo mam 3 godziny" ale nastawie sobie dwa budziki i liczę że się przyzwyczaję."

Jakbym czytał o sobie hehe ;D No chyba, że to serio ultra ważna sprawa lub wstawanie do pracy to jakoś się wstanie.

Słuchaj pomijając już wszelkie chelatacje itp. to jakaś dziwna sprawa z tym gardłem. Mam dla Ciebie radę, bo poza chelatowaniem sporo sposobów w tamtym roku przerobiłem na sobie, próbując pomóc sobie na egzemę.

Próbowałeś może ssania oleju? Kokosowy lub słonecznikowy, najlepiej jakiś dobrej jakości, ekologiczny, zimnotłoczony. Nie jest to remedium na wszystkie choroby świata ale akurat na higienę i zdrowie jamy ustnej, gardła czy zatok to działa świetnie. Oczywiście jeśli jest wykonywane prawidłowo, cierpliwie i regularnie (najlepiej codziennie na czczo - minimum 20 minut zasysania). Mi to osobiście przez 3 miesiące wybieliło mocno zęby, zniknął mi biały nalot na języku, odświeżył się oddech, oczyściły zatoki i przestało mnie wiecznie swędzieć gardło ;)

http://agnieszkamaciag.pl/totalna-detoksykacja-ssanie-oleju/
http://www.apetyt-na-zdrowie.pl/oleje/ssanie-oleju-kuracja-olejem-slonecznikowym.html
http://www.suzylife.pl/2015/04/21/ssanie-oleju-kokosowego-efekty-po-12-miesiacach-czy-zeby-staly-sie-biale/
http://ekotura.pl/ssanie-oleju/

Spróbować nie zaszkodzi, a może akurat coś pomoże. I nie poddawaj się, uwierz mi iż ja już też mam tego wszystkiego powoli dość. Nie dość, że od małego przez ojca i później pewnych "kumpli" z którymi jeździłem na deskorolce problemy z psychiką, to jeszcze masa chorób i dolegliwości. Od 3 miesięcy trzymam dietę, biorę witaminy i drogie suple i co? Koniec końców zarówno astma, jak i egzema na czubku głowy mi wróciły, a poza tym że nie mam już biegunek to wzdęcia/bulgotania mam gorsze niż miałem w grudniu jedząc słodkie i pijąc piwo... 3 miesiące diety w plecy, setki złotych na suple na darmo? A najśmieszniejsze, że ludzie/znajomi myślą, że jestem zdrowy i pełen energii podczas gdy czuję się jak wrak.  :)
Dziwna sprawa z tym Twoim gardłem.

"PS. Byłbym zapomniał! Czy Raw Adrenal Grandular firmy Swanson do wspierania tych nadnerczy mam używać tylko w dni cyklu czy ciągle? Bo czytałem kiedyś sporo o tym i natknąłem się, że w ogóle nie powinno się zbyt dużo i często zażywać, bo nadnercza wtedy już całkiem przestaną produkować to co powinny bo się uzależnią od suplementu."

?
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2016, 18:03:35 wysłany przez bulletskater »

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 31, 2016, 19:40:11 »
No to w takim razie postaram się wymienić towar na inne witaminy, które mi tu poleciliście. Czy zasadniczo są jakieś przeciwwskazania jeśli chodzi o witaminy? Mam do wykupienia pewien pakiet, który nieco kosztuje (głównie A,E,B,D3, selen, cynk) i jest pomocny laryngologicznie i w takim razie mógłbym to też stosować w jednym czasie.

@bulletskater
Ssania oleju nie próbowałem. Tzn. miałem okresy gdzie stosowałem różne oleje ale kokosowy swoje kosztuje, więc na stałe od lat stosuję siemię lniane i tran.

Ale jak tak przejrzałem to się zdziwiłem że jest coś związane z gardłem, czego nie przeczytałem. To już chyba ostatnia rzecz ;D  Ogólnie czemu by nie. Zawsze rano czuje się tragicznie i ból jest tak mocny, że aż jestem oszołomiony więc i tak coś muszę "włożyć do ust" jakkolwiek to brzmi. Może być i olej.

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. W jednych źródłach są ukierunkowani na ssanie, a w innych na "płukanie-ssanie" czyli że powinno dotrzeć wszędzie ale najważniejsze żeby nie połknąć. Jest to na tyle niekonwencjonalne że trudno mi tutaj dowieść kto ma rację. A Ty jaki olej stosowałeś? Kokosowy na co dzień odpada bo łyżka stołowa dobrej jakości oleju kokoswego to "fortuna" - może dla odmiany raz na tydzień a w pozostałe dni słonecznikowy.

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 01, 2016, 11:42:06 »
podbijam temat odnośnie adrenal cortex czy raw adrenal niech sie wypowiedza bardziej doswiadczeni w temacie chelatacji czy i jak to brac aby wspomoc nadnercza oraz dołączam pytanie o KRZEM czy mozna go suplementowa  w trakcie chelatacji i w jaki sposob to robic?

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 01, 2016, 20:51:52 »
Dobra zacząłem od razu bo nie ma na co czekać od 12,5 mg, olej slonecznikowy i kokosowy zamówiłem, witaminy w przyszłym tygodniu i kontynuuję swoją wegetację. Jak będzie lepiej albo nawet gorzej to będę pozytywnie zaskoczony.

I dzięki za informację o R-ALA bo uda mi się zwrócić i zamienię to sobie na witaminy.

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 592
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 01, 2016, 20:56:48 »
Arn jak ten ból gardła wygląda u ciebie? Masz przy tym jakieś zaczerwienienia, naloty, powiększone migdałki? Co ile to cię łapie? Jakoś cyklicznie czy kompletnie bez żadnej korelacji czasowej?
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 01, 2016, 21:36:58 »
To jest jakaś totalna abstrakcja bo tych bóli gardła mam miliardy:
- w zeszłym roku miałem dwa okresy prawie tygodniowe kiedy nic nie jadłem bo nie byłem w stanie (i to nie mając już migdałków)
- w przeszłości bardzo często miałem przy tym bardzo gęstą wydzielinę, katar i nieco wcześniej zawsze miałem zatkany nos i ból gardła, później przez to przebrnąłem miałem prostowaną przegrodę i sprawy nosowe prawie wyeliminowałem
- a teraz mam sytuację po raz bodaj trzeci trzeci w życiu że mam przewlekły silny ból który dzień w dzień wygląda tak samo, a najsilniejszy jest oczywiście rano i jak wstaje to nie bardzo kontaktuje
- a cała przygoda zaczęła się od zarażenia anginą, która trwała u mnie 2,3,4 miesiące i to też było niewyjaśnialne i dopiero po tym znalazłem ten termometr także to raczej nie pomogło ale ogólnie coś było ze mną nie tak już wcześniej

Nalot na języku mam non stop przy czym mam wykluczony refluks, czyste zatoki i idealny nos, wytępioną candidę, zdrowo się odżywiam a język zawsze wygląda tak jak wyglądał. Rano jak po nim przejadę palcem to jest jak szczotka druciana a mam nawilżacz kupiony właśnie głównie w kontekście nocnego oddychania.

A takie szukanie zależności to już mnie psychicznie niszczy albo już zniszczyło całkiem. Jak wydaje mi się, że coś mi pomogło i w miarę sobie ustabilizowałem sytuację, to zawsze jakaś sytuacja losowa powoduje że jest gorzej i zazwyczaj na baaardzo długo. Każdego roku byłem coraz bardziej ostrożny, coraz bardziej się pilnowałem to we wrześniu zaspałem i nie zdążyłem dosuszyć włosów, ale pomny na wcześniejsze doświadczenia mimo słonecznej pogody wziąłem kurtkę z kapturem żeby przejść do auta a i tak mi się od tego dnia pogorszyło.

Ta cała i tak dosyć skrótowa opowieść jest całkowicie irracjonalna i sam sobie zdaje sprawę dlatego poszedłem z własnej woli do psychologa i skończyło się tak że przy czwartej wizycie mnie przelało i to był ten okres kiedy nie mogłem nic jeść... Jeszcze mi został psychiatra;) Od strony czysto medycznej chyba nie ma rzeczy o której bym nie czytał albo o której bym nie wiedział od strony laryngologicznej. Mam jeszcze kilka droższych badań do wykonania o małym prawdopodobieństwie ale to trochę kosztuje.

Ogólnie schemat wygląda tak lepiej-gorzej-lepiej-tragicznie-lepiej-leiej-gorzej na kilka miesięcy albo dłużej. Tak więc ból gardła mam zawsze ale taki w przedziale 1-3 na 10 mi w życiu nie przeszkadza a przewlekły na poziomie 4-6 jest najgorszy bo jak jest ostry ból to zazwyczaj człowiek ma przeświadczenie że na pewno to przejdzie i tak bywa.Zdjęcie gardła mogę wrzucić jakby ktoś bardzo chciał zobaczyć, bo sam już nie wiem jak wygląda normalne gardło.

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 01, 2016, 22:01:08 »
A jaki masz ten nalot szczególnie rano jak wstajesz ? Dużo go jest i jesttak jakby w tylnej części gardla/ języka?

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 01, 2016, 23:05:39 »
Nie wiem czy próbowałeś drogie  to jest ale spróbuj ENTitis  tabletki do ssania bardzo dobrze wpływają a nawet leczą  infekcje gardła zawierają specjalnie wy izolowany szczep baterii od niemowląt

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 01, 2016, 23:57:33 »
Nalot mam raczej biały, chociaż wiadomo że to często zależy od jedzenie i lubi się odbarwiać ale zasadniczo jest zajęta większa część języka, czasami 1/3, zazwyczaj połowa, a czasami to i 2/3. A jak robię wymaz z gardła to tradycyjny opis jaki tam sobie pobierający zaznacza - zaczerwienione i dużo wydzieliny. Nawet jak mnie gardło nie bolało to się dziwił jakim cudem mnie nie boli. A czasem jest tak, że mnie boli i lekarz się dziwi że mnie boli. No ja całej tej historii pojąć nie potrafię.

Entis sobie dodałem na listę. Właśnie miałem kupić coś o podobnym (choć innym) składzie a konkretnie lactoangin, ale wezmę ten entis chociaż faktycznie niesamowita cena - 1,5 zł za jedną pastylkę. Wiele drogich supli i leków już widziałem ale to jest jeden z droższych.

A jeszcze z ciekawości mam takie pytanie o te witaminy: http://www.bioautyzm.pl/11/ - to opracowanie wygląda na najlepsze w internecie i odpowiada mi na wszystkie pytania, ale te witaminy - np. magnez - 20mg na kg? To bardzo duża dawka. Tak samo dawka cynku też końska.

@kolendra
Już mam to dokładnie poszeregowane w notatkach:
Klebsiella oxytoca (5.11.2013/24.10.2014)
Escherichia coli (25.11.2014/7.01.2015/8.06.2015)
Staphylococcus aureus (MSSA) (7.01.2015)
Haemophilus influenzae (24.09.2014)

+ jeszcze Candida Albicans ale półtorej miesiąca temu robiłem wymaz i z języka i z gardła tam gdzie mi zawsze candida wychodziła i nic - ani grzybów, ani bakterii. Kiedyś choćby cytologie mi wychodziły źle (liczne bakterie, flora drożdżopodobna) ale wtedy ufałem lekarzom a oni to olewali. Odkąd zacząłem sam zajmować się tematem to w badaniach ciężko się już do czegoś przyczepić. A dopóki jeszcze nie jestem chory psychicznie to raczej nie tłumacze wszystkiego złym wykonaniem badania czy złym sprzętem. Mam jeszcze do zrobienia badania na bardziej nietypowe sprawy jak chlamydia i jeszcze do sprawdzenia wirus CMV/EBV ale to też swoje kosztuje.

bulletskater

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 53
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 02, 2016, 00:57:23 »
@szpryc12, chyba się nie doczekamy nigdy odpowiedzi  ;D Nie mam kurde tego ścierwa o nazwie facebook bo bym zadał pytanie na tej całej zachwalanej grupie Cutlera. Kto wie może nawet by osobiście nam odpowiedział. Masz fejsa? Jak co mogę Ci sformułować pytanie poprawnie po angielsku tak żebyśmy dostali wyczerpującą odpowiedź.

@Arn, jak najbardziej może być słonecznikowy! Nawet niepotrzebnie zamawiałeś oba ale przyda się i kokosowy np. do smażenia  :D To nie robi większej różnicy czy taki czy taki. Głównie chodzi o to, że kokosowy lepiej wybiela zęby, a słonecznikowy niby lepiej działa na bakterie. Ale z tego co czytałem to minimalne różnice.

Niektórzy mówią, że ssać inni, że płukać. Na pewno samo płukanie nie wystarczy dlatego najlepiej połączyć oba sposoby i robić to po swojemu. Ja np. robiłem tak, że kilka razy powoli i dokładnie zasysam czyli przecedzam olej między zębami, a potem kilka razy tak jakby płukam nim zęby i tak w kółko przez 20-30 minut (w twoim przypadku najlepiej pełne 30 minut dokładnego, starannego i powolnego ssania). Przecedzasz po prostu ten olej z okolic warg przez przednie zęby i powtarzasz w kółko. Robisz to tak, żeby nie bolała Cię szczęka itp. Płaska łyżka stołowa oleju wystarczy. Absolutnie tego nie połykaj, a jak po wypluciu olej będzie śnieżno biały jak krowie mleko to wtedy znaczy, że dobrze ssałeś i wystarczająco długo. Po dokładnym wypluciu, wypłukaj sobie buzię sodą oczyszczoną lub solą rozpuszczoną w szklance ciepłej wody. Potem dokładnie wyszoruj zęby i język (najlepiej mieć osobną szczoteczkę do mycia po ssaniu, a osobną normalnie), a potem już możesz jeść śniadanie itp. Myślę, że 2-3 miesiące regularnego ssania i odczujesz różnicę na plus z gardłem.

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 02, 2016, 07:50:48 »
Mam FB tylko daj link do tego forum i sam zadam to pytanie odnośnie adrenal cortex i raw adrenal. chociaż mamy polskie forum to musimy korzystać z zagranicznego paranoja tym bardziej ze są tu osoby które przeszły spora ilość cykli i mogłyby wymienić się doświadczeniami  po braniu tych specyfików

pietro

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 206
40 cykl 8 mg ALA
Zniżka na Iherb GDC587

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Pierwsza w życiu chelatacja - proszę o pomoc i odpowiedź na kilka pytań.
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 02, 2016, 14:38:35 »

"PS. Byłbym zapomniał! Czy Raw Adrenal Grandular firmy Swanson do wspierania tych nadnerczy mam używać tylko w dni cyklu czy ciągle? Bo czytałem kiedyś sporo o tym i natknąłem się, że w ogóle nie powinno się zbyt dużo i często zażywać, bo nadnercza wtedy już całkiem przestaną produkować to co powinny bo się uzależnią od suplementu."

?

nie uzaleznia sie, mozna uzywac caly czas. chyba ze chcecie oszczedzac to uzywajcie tylko gdy nadnercza sa najbardziej obciazone, np podczas cyklu.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future