Autor Wątek: ospa a chelatacja  (Przeczytany 19305 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 06, 2012, 09:39:51 »
Nie mam pojęcia, może on jakąś bakterię ma w drogach oddechowych i się regularnie uaktywnia? Jak leczysz homeopatycznie to homeopata będzie miał homeopatyczną teorię  ;). A tak poważnie, zawsze można zrobić wymaz z gardła jeśli dzieciak regularnie choruje, po drugie czasem jest tło alergiczne, zazwyczaj mleko, ale zakładam, że mały jest na diecie.

Wszystko zrobione, z wymazu nic nie wychodzi, tylko flora fizjologiczna, młody jest na restrykycynej diecie...a te incydenty (Ha...!) występują tylko po chelatacji - jak miałam przerwę w chelatacji - był spokój.

Po kolejnei infekcji zrobię mu chyba wymaz z wydzieliny z nosa, bo może to coś w zatokach.. Tylko dlaczego po cyklu???

Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 06, 2012, 09:44:39 »
Mojej córci kiedyś w szpitalu robili wymaz z plwociny i wyszły niezłe klocki,ale nie wiem czy tego nie robią tylko w szpitalu.Zawsze można zrobić wymaz z gardła i nosa oraz spirometrię by wykluczyć astmę.Może ma jakaś zakamuflowaną alergię wziewną albo krzyżową z jakimś produktem pokarmowym.Pewnie podczas ataku choroby robiłaś CRP więc wiesz czy to spastyczne czy infekcyjne zapalenia,ale dobry pediatra wypatrzy w rozmazie krwi coś w eozynofilach. Próbowaliście kiedyś takie zapalenie pluc leczyc inhalacjami z pulmicortu i beredualu?

Z badan nie wychdzi nic co mogło by być przyczyną comiesięcznych zapaleń płuc i oskrzeli.
Kiedy młody był leczony "akademicko" - na każdą infekcję - oprócz antybiotyków miał inhalacje z w/w combo.
Przez rok leczenie wyłącznie u homeopaty udało się nam zejść ze sterydów, zniknęły duszności,  i - jeżeli nie chelatuje - nie ma też infekcji. Ale nie chcę przerwać chelatacji. Wiem , że w naszym przypadku jest kluczowa, tylko niestety nie jestem wstanie zrozumieć mechanizmu tych zachorowań.
Przepadają nam zajęcia w przedszkolu, u logopedy, na SI..nie mówiac o tym, że chciałąbym aby młody chodził na basen i na koniki - a przy takich infekcjach nawet nie ma sensu go tam zapisywać:(((

dawałam mu transfer factor - nic to nie pomogło. teraz daje cat's claw - i widzą lekką poprawę.
Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

Costos

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1538
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 06, 2012, 14:26:40 »
A słuchaj, Dudziaczki, a spróbuj może takie kropelki GALIUM z firmy homeopatycznej HEEL. Przez pierwsze 1,5 roku działało nieprawdopodobnie rewelacyjnie w zatrzymywaniu infekcji żeby nie schodziły "w dół" tj do płuc
Jaś ( 06.2008 ) - 25mg  ALA#79,  25mg DMSA#18
TS: mmr.,  nux vom., inf., bcg, wzwb, pneumo, rota, depakina, polly antyb., polly vaccine, anaesthetic rem.
homeopatia klasyczna (A.Ś)

Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 06, 2012, 16:56:16 »
Dzięki Aniu, teraz co prawda będzie mi trudno, bo leczymy u homeopaty klasyka. Ale na wakacje chcę zrobic przerwę, i wtedy wypróbuję:)
Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

saly

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 544
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 06, 2012, 20:41:40 »


Z badan nie wychdzi nic co mogło by być przyczyną comiesięcznych zapaleń płuc i oskrzeli.
Kiedy młody był leczony "akademicko" - na każdą infekcję - oprócz antybiotyków miał inhalacje z w/w combo.
Przez rok leczenie wyłącznie u homeopaty udało się nam zejść ze sterydów, zniknęły duszności,  i - jeżeli nie chelatuje - nie ma też infekcji. Ale nie chcę przerwać chelatacji. Wiem , że w naszym przypadku jest kluczowa, tylko niestety nie jestem wstanie zrozumieć mechanizmu tych zachorowań.
Przepadają nam zajęcia w przedszkolu, u logopedy, na SI..nie mówiac o tym, że chciałąbym aby młody chodził na basen i na koniki - a przy takich infekcjach nawet nie ma sensu go tam zapisywać:(((

dawałam mu transfer factor - nic to nie pomogło. teraz daje cat's claw - i widzą lekką poprawę.

Że badań nic nie wyszło...hm, sama wiesz jak jest....To jeszcze niestety żadna gwarancja. Pytałam właśnie o leczenie sterydami, ale zamiast antybiotyku. Jeśli sterydy pomagają należy podejrzewać astmę. Niestety wielu pediatrów nie dostrzega różnicy w "zwykłym " zapaleniu płuc a spastycznym, osłuchowo brzmią podobnie( choc nie tak samo) i wdrażają klasyczne leczenie. A spastyczne ma niestety zupełnie inne przyczyny.

p

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 498
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 06, 2012, 20:56:34 »
Mojej córci kiedyś w szpitalu robili wymaz z plwociny i wyszły niezłe klocki,ale nie wiem czy tego nie robią tylko w szpitalu.Zawsze można zrobić wymaz z gardła i nosa oraz spirometrię by wykluczyć astmę.
moja córka miała astmę, każdy katar powodował obturacyjne zapalenie płuc. w szpitalu nie raz robiono jej posiew z plwociny i za każdym razem ordynator (pulmonolog) stwierdzał, że to na nic nie wskazuje, bo bakterie w dolnych drogach oddechowych są zupełnie inne, niż te co "wychodzą" na zewnątrz. generalnie sam specjalista podważył sensowność robienia takich "powierzchownych" badań przy określaniu przyczyny zapaleń płuc.

p

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 498
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 06, 2012, 21:05:40 »
Z badan nie wychdzi nic co mogło by być przyczyną comiesięcznych zapaleń płuc i oskrzeli.
Kiedy młody był leczony "akademicko" - na każdą infekcję - oprócz antybiotyków miał inhalacje z w/w combo.
Przez rok leczenie wyłącznie u homeopaty udało się nam zejść ze sterydów, zniknęły duszności,  i - jeżeli nie chelatuje - nie ma też infekcji. Ale nie chcę przerwać chelatacji. Wiem , że w naszym przypadku jest kluczowa, tylko niestety nie jestem wstanie zrozumieć mechanizmu tych zachorowań.
Przepadają nam zajęcia w przedszkolu, u logopedy, na SI..nie mówiac o tym, że chciałąbym aby młody chodził na basen i na koniki - a przy takich infekcjach nawet nie ma sensu go tam zapisywać:(((


mieliśmy podobnie. mała była wyciągnięta z astmy przez homeo i odgrzybianie, duszności już sie nie zdarzały, zapalenia płuc też nie. jak rozpoczęliśmy chelatację, zaczęła znowu chorować i to cyklicznie, co weekend. stała się w dodatku bardzo zaśluzowana, znowu wrócił wysiłek oddechowy, często duszności. homeo miał mnie chyba dosyć, bo zawsze w sobotę rano słałam rozpaczliwe sms-y, że aga ma wysoką temp, duszności i coś jej rzęzi w płucach. podejrzewałam nawet jakiegoś aspergilusa w zatokach albo gdzieś indziej. chelatacji jednak nie przerywałam i... wszystko minęło. prawie rok to trwało. teraz chodzi wprawdzie też zakatarzona, ale oddechowo wydolna i bez stanu infekcyjnego.
może jest jakaś teoria, że organizm oczyszcza się właśnie przez płuca i ta rtęć wychodzi jakoś tą drogą?!


Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 07, 2012, 10:40:07 »
Perlai, u nas to tez tak wyglada:) I też mam podejrzenia co do zawartości synkowych zatok.


Cieszę się że u Was minęło, mam nadzieję ze i my to przetrzymamy. Zchodzę z dawki chelatora, bo ewidentnie za duza dawka powoduje nawroty choroby. Gdzies (w kilku miejscach) wyczytalam  ze zatrucie rtęcia może podowac atypowe zpalenie płuc / młody miał takie w zeszłym roku, i myslę że nadal ma..co ciekawe każde zapalenie płuc zaczyna się u młodego w dolnej części lewego płuca/ Próbowałam zainteresowac tym tematem pulmunologow, którzy leczyli synka, ale dowiedziałam się "że dzieci z autyzmem tak mają", i wbiło mnie w ziemie i odechciało się jakielkowiek konwersacji.
Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

p

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 498
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 07, 2012, 11:29:49 »
to nie "dzieci z autyzmem tak mają". aga załapała pierwsze zapalenie płuc w wieku 2 miesięcy. zaczęło się od lewego płuca w okolicy serca. i każde kolejne zapalenie płuc rozpoczynało się w tym miejscu. pulmonolodzy mówili mi, że to jest takie już słabsze miejsce. tkanka płucna potrzebuje min. pół roku na rekonwalescencję. a mała miała zapalenia płuc średnio co miesiąc. zresztą nawet teraz jak mała trafia z infekcją do homeo, to najpierw dokładnie osłuchuje właśnie to miejsce.
te informacje uzyskałam, gdy nie było jeszcze mowy o żadnych zaburzeniach i lekarze inaczej rozmawiali...później też wszystko było zrzucane na problemy rozwojowe małej. usłyszałam nawet, że zapalenia płuc ma od tego, że nie siedzi
wierz mi nt zapaleń płuc, zwykłych i obturacyjnych i astmy wiem niestety wiele. mała była leczona w standardowy sposób: antybiotyki i sterydy, a ciężkie zapalenia płuc przechodziła później tylko na lekach homeo. mam za sobą wiele nocy spędzonych przy inhalatorze i na liczeniu oddechów.
teoria co do odporności organizmu i zapaleń płuc od dr Ś.: gdy organizm jest bardzo osłabiony to wpuszcza każdą infekcję do środka i kończy się to zapaleniami dolnych dróg oddechowych, przy bardzo słabym organizmie przechodzi to w astmę. zapalenia płuc mogą wówczas przebiegać albo z bardzo wysoką temp. i dusznościami, albo bez temperatury (organizm się nie broni). gdy organizm się wzmacnia, to linia obrony przesuwa się wyżej i wówczas mamy zapalenia gardła, krtani, anginy, później może przejść na uszy. gdy organizm się wzmocni, to infekcja równa się katarek i kaszelek, który przechodzi po wit. c i odpoczynku - ale do tego etapu jeszcze trochę potrzebujemy;)
znam też teorię o problemach z dolnymi drogami oddechowymi wywołanymi przez zatrucie rtęcią i chyba u nas się potwierdza...

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 07, 2012, 16:09:39 »
U nas z ospą już nieco lepiej, młoda dostała heviran, od dzisiaj praktycznie przestało ją wysypywać, a do wczoraj nowe krochy wyskakiwały w czasie realnym i w dużych ilościach. Teraz tylko pilnujemy w miarę możliwości, żeby nie drapała, na razie nie jest źle.

Co do tych zapaleń płuc, o których piszecie, że mogą mieć związek z Hg i chelatacją, to ja myślę, że jak najbardziej, a do tego pewnie nie tylko płuca. U nas odkąd odtruwamy, nawracają zapalenia dróg moczowych, może to jest ten nasz słaby punkt, inne dzieci mają zapalenia płuc, inne coś tam jeszcze innego... Natomiast faktem jest, że choroby w czasie chelatacji są zdecydowanie częstsze i to nie może być przypadek.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 07, 2012, 21:03:22 »

Wszystko zrobione, z wymazu nic nie wychodzi, tylko flora fizjologiczna, młody jest na restrykycynej diecie...a te incydenty (Ha...!) występują tylko po chelatacji - jak miałam przerwę w chelatacji - był spokój.

Po kolejnei infekcji zrobię mu chyba wymaz z wydzieliny z nosa, bo może to coś w zatokach.. Tylko dlaczego po cyklu???

Mój syn też czasem łapie po chelatacji jakąś infekcję, ale nie od razu zapalenie płuc. Myślałam, że tak się dzieje, bo zaczyna się od podrażnionego gardła po ALA a później na tym tle rozwija się jakaś bakteria czy cóś.
Przypomniało mi się jeszcze, co kiedyś zresztą pisałam w innym wątku - mój syn regularnie łapie infekcję po leczeniu nystatyną, po najpóźniej tygodniu jest zawsze chory. Wcześniej myślałam, że to przypadek, ale gdy zachorował już 4 raz to raczej należy powiązać odgrzybianie z chorowaniem. Nie wiem tylko czy odgrzybianie ewentualnie chelatacja osłabia organizm i ten łapie chorobę czy wręcz przeciwnie, "odsyfienie' organizmu powoduje, że system immunologiczny zaczyna lepiej działać. Ja bardziej skłaniam się ku tej drugiej teorii.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 07, 2012, 22:37:36 »
Łapanie "infekcji" to działanie naprawcze organizmu. Dzięki nim usuwa uszkodzone komórki i wymienia na nowe. Tak w dużym uproszczeniu.

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 10, 2012, 08:18:40 »
My już kończymy ospę. Powiem szczerze, że nastawiałam się na jakąś masakrę, bo w weekend krosty wychodziły jej jak grzyby po deszczu, byłam podłamana. W poniedziałek dostała heviran, a we wtorek zdobyłam wreszcie lizynę i serio, te leki działają niesamowicie. Już po pierwszej dawce heviranu nowe krosty przestały wychodzić, a strupki bardzo szybko się goją. Teraz już dostaje tylko lizynę i dosłownie niewiele już widać, żałuję, że nie miałam tych leków od razu (akurat był weekend, młoda jak zwykle ma pecha), pewnie by nie miała nawet połowy tych krostek. 

No i zdecydowałam się chelatować w ten weekend, młoda świetnie się czuje, chyba nie ma co tracić cyklu.
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2012, 08:21:35 wysłany przez favorita »
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

natalia1985

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #43 dnia: Listopad 20, 2012, 23:15:50 »
My mamy ospe, a raczej już końcówkę. W sumie to na początku nie zorientowałam się że to ospa:( ponieważ te "kropki" wychodziły na początku po 1 na nodze , potem doszło na plecach, w sumie dobrze że pewnego dnia obudził się cały obsypany ....

Ale mamy za sobą już 10 dni siedzenia w domu, już nic nie wychodzi , wszystko zaschnięte , maleje, ale nie odpadło jeszcze. Nathan już wrócił do sił. I myślę, kiedy by tu zacząć chelatacje. Sądzicie że poczekać aż wszystko zejdzie mu z ciałka? Czy wcześniej? Już jest ponad 2 tygodnie bez chelatacji i niestety ospa sprawiła że Nathana zachowanie a także koncentracja i cała reszta pogorszyło się .ehhh
Nathan 12.12.2009     27cykl ALA / 4,2 mg
                               
            POLY CONTRACETIVES 30C, 200C, 1M,10M

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 21, 2012, 00:53:52 »
Nawet jak już maleje i przysycha, to ospa się jeszcze nie skończyła. Ja bym poczekała kilka tygodni i dała się dziecku porządnie wychorować a nastepnie wrócić do pełnej formy. Chelacja jest ważna, ale po pierwsze nie szkodzić.