Autor Wątek: ospa a chelatacja  (Przeczytany 19049 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

oleczek555

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 893
ospa a chelatacja
« dnia: Styczeń 02, 2012, 12:35:40 »
mam pytanie jak w temacie- ile trzeba odczekać po ospie, żeby wznowić chelatację?
miałam dziś małą zaprowadzić do przedszkola, rozbieram ją z piżamek, patrzę jakieś 3 dziwne krosty, w tym jedna z płynem. od razu pomyślałam, że to ospa. doszłam do lekarza, a krost już chyba z 10 było, wróciłam do domu i już ze 20 miejsc wysmarowałam pudodermem - Jezu jak to szybko się rozprzestrzenia, tym bardziej, że wczoraj dziecko zdrowe.
chyba donna pisała, że Inga ma/miała ospę-  ile donna wstrzymujesz się z chelatacją?

saly

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 544
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 02, 2012, 13:32:36 »
 rozprzestrzenia się to to w astronomicznym tempie przez pierwsze 2 dni, potem ( oczywiście kwestia indywidualna) ok 3-4 zajmuje przejście do stanu zasychania i od zaschnięcia krostek dziecko już nie zaraża. standardowa procedura trzymania dziecka w domu to do zaczęcia się gojenia krostek plus jeszcze z 5 dni posiedzenia w domku żeby ospy absolutnie nie przeziębić bo powikłania bywają bardzo groźne.
Nie znam się na chelatacji ale wiem, że ospa jest w gruncie rzeczy osłabiającą organizm infekcją.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2012, 00:51:48 wysłany przez saly »

sezamek

  • Gość
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 02, 2012, 14:08:04 »
Ola-na podkarpaciu ospa szalała na wakacjach-widac dotarła nad morze...
Moje dzieci mialy po trzy krostki na tylku i dwie na glowie-takze mi nie spedzalo to snu z powiek... Życze małej szybkiego dojscia do siebie...

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 02, 2012, 21:18:13 »
mam pytanie jak w temacie- ile trzeba odczekać po ospie, żeby wznowić chelatację?
miałam dziś małą zaprowadzić do przedszkola, rozbieram ją z piżamek, patrzę jakieś 3 dziwne krosty, w tym jedna z płynem. od razu pomyślałam, że to ospa. doszłam do lekarza, a krost już chyba z 10 było, wróciłam do domu i już ze 20 miejsc wysmarowałam pudodermem - Jezu jak to szybko się rozprzestrzenia, tym bardziej, że wczoraj dziecko zdrowe.
chyba donna pisała, że Inga ma/miała ospę-  ile donna wstrzymujesz się z chelatacją?

Moja dostała pierwsze 3 krostki w trzecim dniu cyklu, więc doczekałam do końca cyklu, co jej nie zaszkodziło.Potem wyszło parę następnych - łącznie miała jakieś kilkanaście krost, w tym 4 takie duże i grudkowe, reszta niewielka. I tak ma od tygodnia. W weekend odpuściłam cykl i chyba w ten teraz też odpuszczę. Mam zamiar poczekać, aż strupy zaczną odpadać, wtedy uznam dziecko za zdrowe i zaczynam kolejny cykl. Młoda fajnie ospę znosi, dała sobie wytłumaczyć, że nie wolno drapać, tylko już marudzi, że chce "do dzieci" "na konie" i "do Lidla" :) no ale po tygodniu siedzenia nonstop w domu to ma prawo być marudna.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

oleczek555

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 893
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 02, 2012, 21:36:36 »
to ja pewnie dłużej będę musiała poczekać, bo dopiero 1 dzień mamy, a mała obsypana- na samej głowie, pod włosami ma chyba z 5 (tzn tak było 2 godz temu, teraz śpi, ale pewnie przybyło krost) dużych krost, na tułowiu to już nie zliczę, na pupie to samo... na razie jeszcze nie drapie, choć jak zasypiała, to już coś kombinowała przy głowie. miała też przez chwilę stan podgorączkowy.
ale czytam, że po ospie jest osłabiona odporność przez dłuższy czas i boję się wtedy wskoczyć z chelatacją.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 03, 2012, 07:11:45 »
to ja pewnie dłużej będę musiała poczekać, bo dopiero 1 dzień mamy, a mała obsypana- na samej głowie, pod włosami ma chyba z 5 (tzn tak było 2 godz temu, teraz śpi, ale pewnie przybyło krost) dużych krost, na tułowiu to już nie zliczę, na pupie to samo... na razie jeszcze nie drapie, choć jak zasypiała, to już coś kombinowała przy głowie. miała też przez chwilę stan podgorączkowy.
ale czytam, że po ospie jest osłabiona odporność przez dłuższy czas i boję się wtedy wskoczyć z chelatacją.

Aha, co ważne - jak uświadomił mi jinx, Cutler na wirusowe infekcje (a w szczególności ospę i inne herpeswirusy) poleca lizynę. Inga od pierwszego dnia dostaje 1 kapsułkę dziennie i może też dlatego przechodzi to wszystko naprawdę lekko. Lizyna jest w każdym sklepie dla sportowców i u nas też w zielarskich bywa. My mamy taką: http://allegro.pl/l-lizyna-100kaps-500mg-swanson-i2021113139.html
Miałam akurat w domu bo wyleczyła mnie z opryszczki parę miesięcy temu.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 05, 2012, 09:42:47 »
No to teraz nas ospa dopadła :( Młoda wczoraj miała kilka krostek, mówię do męża, że cholera wie, czy to nie ospa, dzisiaj już jest zsypana po całości, więc ospa na bank. Jutro pokażę ją pediatrze, ale do tego czasu macie może jakieś "domowe" patenty na zmniejszenie swędzenia? Boję się, że porozdrapuje to kompletnie, zawsze się drapie, głupie ukąszenie komara leczę jej tygodniami, a po tych krostach mogą zostać paskudne ślady :( A dopiero co uporaliśmy się z zapaleniem pęcherza, 2 tygodnie nie chodziła do przedszkola, myślałam, że jutro wróci, a tu klops.

Teraz czekam na bonus w postaci ospy u dwojga pozostałych, bo żadne jeszcze nie przechodziło  >:(

Chelatację dociągnęłam do końca cyklu, bo na szczęście zaczęłam w czwartek, więc już były 3 doby. A co do następnego cyklu, to  chyba lepiej poczekać, aż całkiem wyzdrowieje?

Donna, a tę lizynę to można też normalnie w aptece kupić? Bo zanim sprowadzę wysyłkowo, choćby z allegro, to już będzie musztarda po obiedzie.
« Ostatnia zmiana: Luty 05, 2012, 09:46:42 wysłany przez favorita »
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 05, 2012, 10:02:39 »
Lizyna jest super. Szukalabym raczej w zielarskim lub w sklepie dla kulturystow. U nas po podawaniu lizyny nowe krostki się nie pojawily i nie drapala się już. Smarowalam też takim plynem octanisept czy jakoś tak. Wiecej nic nie robilam.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 05, 2012, 10:17:28 »
Aha, dzięki, to ja zapytam w takim razie w butiku z suplami dla kulturystów :)
Młoda ogólnie spokojna jest wyjątkowo przy tej ospie, ale już widzę, że ją swędzi, a boję się strasznie tego rozdrapywania :(
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 05, 2012, 10:39:12 »
A przy okazji: młodej po ospie zostały dwie czerwone plamki w miejscach największych pryszczy - niestety na czole. Nie jest to blizna, tkanka jest normalna tylko zaczerwieniona i to się już z 3 tydzień utrzymuje. Zniknie?
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

gonzallo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 633
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 05, 2012, 10:55:01 »
moja pani dr powiedziała,że zniknie w wakacje- gdy dziecko się opali
06. 2009

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 05, 2012, 11:11:16 »
Donna, jak nie drapała, to ślady nie powinny być trwałe. Ja sama miałam ospę w dzieciństwie, zdrapałam kilka krostek i do tej pory mam ślady  8) , dlatego tak się tym stresuję u młodej.
Ale niesamowite jest to, jak to szybko się rozkręca, normalnie co na nią spojrzę, to ma 5 nowych czerwonych plamek, a te poprzednie szybko zamieniają się w pęcherzyki, normalnie w czasie realnym  :o
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 05, 2012, 12:24:07 »
Dawaj lizyne. U nas pojawilo się najpierw - 2 krostki, potem 4 nowe, dalam lizyne i wiecej nic nie wylazlo
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 05, 2012, 12:36:58 »
Będę dawać, tylko muszę ją skądś wytrzasnąć :) W domu nie mam niestety, a dzisiaj niedziela, jutro postaram się kupić. Młoda i tak już cała zsypana, ale może jej to złagodzi przebieg na dalszym etapie, no i kolejnych dwoje się szykuje do akcji, im też się przyda. Już sami sobie brzuchy oglądają, czy krochy nie wyłażą, ale na razie jeszcze nic nie ma :)
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: ospa a chelatacja
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 05, 2012, 13:03:23 »
Małe dzieci zazwyczaj przechodzą lekko ospę i bez lizyny :)
Potwierdzam, że odporność jest obniżona nawet przez pół roku, moje dzieci chorowały po ospie na wszystko jak leci, łącznie z pierwszym i ostatnim w życiu zapaleniem ucha.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."