Autor Wątek: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka  (Przeczytany 4825 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

nikalena

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« dnia: Lipiec 24, 2015, 02:44:57 »
Witam wszystkich i gorąco blagam o pomoc,
Trafiłam na to forum przez wątek marcepanki i nie wiem czy lepiej analizować rady jej podane i dopisywać swoje problemy do tamtego wątku czy mogę założyć nowy?

Jestem przerazona zachowaniem 3miesięcznego synka, podobnie jak marcepanka obwiniam siebie ale najważniejsze jest dla mnie zdrowie synka.

Niepokojące mnie zachowania:
- już pod koniec ciązy syn ciągle się ruszał, na usg lekarz określał, że nie można mu zrobić pomiarów dokładnych bo są ciągłe mikroruchy
- urodzony przez cc w 36 tygodniu ciąży 2 miesiące spał...być może drugi miesiąc to już moja wina..opiszę niżej. Czekałam w drugim miesiąu na dłuższe okresy czuwania - nic się nie pojawiło, od razu po jedzeniu zasypiał
- kontakt wzrokowy bardzo późno, uśmiech późno - wszystko ruszyło pod koniec 2 miesiąca...i wtedy okrzyki jakimi zaczął nas wzywać stały się cienkie/piskliwe
- syn prawie nie płacze, nie płakał przy pobieraniu krwi w szpitalu, przy badaniu krwi jakie robiłam jedynie się kręci, uderzył się ręką w czółko - raczej uśmiech niż płacz. Wydaje tylko piskliwe okrzyki jeśli czegoś potrzebuje..chyba, że nie dostanie dłużej jedzenia, to wtedy potrafi się rozpłakać.
- od początku w ciągłym ruchu - rączki, nóżki, drżenia kończyn, które teraz już ustępują ( podobno wg neurologa to rozwijający się układ nerwowy i tak może być)...ale te ruchy kończyn strasznie nieskoordynowane/gwałtowne. Z jednej strony stara się trafić rączkami do buzi, ale rączki prostuje, patrzy na nie i trafia się np gwałtownie w oko. Rusza konczynami takimi skokami...niby leży spokojnie, a tu podskoczy nozka, tu raczka..przy ruchach zamiarowych obecnie jest jeszzce gorzej
- po urodzeniu, mimo, ze wczesniak, złuszczenie całego naskórka, teraz twarzyczk przesuszona ciągle..taka kaszka
- najgorszy jest kontakt - syn dużo się śmieje i gaworzy tym piskliwym głosem, ale czasem nie umiem odczytać jego reakcji > podchodze i śmieje się do mnie..myśle sobie - o super - i w tym momencie ten uśmiech przeradza sie w grymas niezadowolenia i pisk..tak jakby był "niespełna" rozumu
- czasem kontakt wzrokowy ok, czasem tak rozbiegany wzrok i cała głowa ze nie da się złapać kontaktu
- bardzo wrażliwy na dźwieki ale nie umie zupełnie ich zlokalizowac - dopiero rozglada sie panicznie przerazonym wzrokiem wokolo i jak trafi na moja twarz /obiekt wydajacy dzwiek to sie uspokaja
- na zewnatrz, n na spacerze, ciagle przerazony, kreci glowa na wszyskie strony, do tego refrakcja powiek...wyglada strasznie
- nadwrazliwy na dotyk, przy masazu shantala wije sie jak piskorz, przy braniu na rece nie umie skupic wzroku na mojej twarzy tylko znowu albo ucieka wzrokiem albo oczoplas..jesli wezme go na rece w kocyku to kontakt jest
- generalnie mam wrazenie, że: nieskoordynowane/skokowe ruchy, nieskoordynowane ruchy gałek ocznych( przerazajae:((), niepokoj ruchowy ( okreslenie neurologa), zaburzenia zmyslu sluchu ( badanie bylo przesiewowe, ale nadwrazliwosc, wolanie piskiem/miauczeniem), niezgranie zmyslow oko i sluch - slyszy, ze ktos podchodzi, ale jak pojawia sie gwaltownie w polu widzenia to podskok przerazenia jakby nie spodziewal sie osoby z tej strony, przy przykladaniu do piersi czasem obraca sie w strone zupelnie przeciwna ...zaskoczony, że sutek jest po innej.
- czasem niespokojne, gwaltowne ruchy glowa na "nie" "nie"
Tych objawów przerażających jest cała masa:/

Moje obawy, ktorych nie moge sobie wybaczyc
- zbiłam termometr rteciowy w ciazy i zbieralam kuleczki rteci do wyrzucenia...nie wiem czy jakies nie zostaly w kolanku w zlewie:/
- wiklinowa kolyska, w ktorej mlody przebywal po urodzeniu malowana w wiekszosci farba dla dzieci, ale czesc patyczkow malowana sprayem farba uniwersalna..moze to zatrucie oparami olowiu?:((

Jestem przerazona, co chwile szukam innego specjalisty > usg glowki 2 tyg temu ok, eeg w tym tygodniu ok, morfologia i mocz tez byly ok ale jutro dam jeszce raz mocz do badania bo mam wrazenie, ze pielucha pelna teraz co godzine:/..przeraza mnie tez jego biala i wilgotna skora..w pierwszym miesiacu byla bardziej rozowa/pomaranczowa i nie taka wilgotna jak u sercowca:/...aaa budowa serca tez ok, tetno szybkie ok 150 ( cc bylo ze wzgledu na tachykardie 160-180)
Karmie piersia, mam wrazenie, ze kiedy w mojej diecie jest wiecej slodyczy z malym jest gorzej jesli chodzi o koordynacje ruchow.

Jestem załamana tymi objawami bo wszystko wskazuje na uszkodzenia układu nerwowego - neurolog w 7 tygodniu okreslila, ze odruchy wszystkie prawidlowe, odpiwiednie dla 4 tyg dziecka( jako wczesniak), w 10 ygodniu zauwazyla "niepokoj ruchowy":(

Co moge zrobic:
- czy badanie wlosow maluszka w polsce( biomol) lub usa na cos sie przyda
- jesli to ja jestem zatruta rtecia z tego termometru, to czy dalej karmic piersia? jesli go dotruwam tym? a jesli karmic to co jesc a czego nie?
- czy cos moge podac mlodemu..dodam, ze na poczatku kupki byly fajne, zolte...po ok 1,5 miesiaca zamienily sie na smierdzace, biegunkowate, pomaranczowe..dostal dicoflor i teraz jest malo baczkow, kupa brzydka zielona, ale rzadka..raz na dwa dni...wczesnij byla przy kazdym karmieniu
- 11 sierpnia jestem umowiona z fizjoterapeuta bobath, bo jestem przerazona tymi ruchami i niezgraniem zmyslow..czyli pewnie wlaczymy rehabilitacje.

Najbardziej boje sie, że te uszkodzenia ukladu nerwowego postepuja i nie da sie ich zatrzymac? Jesli to ta rtec z termometru( na razie, od poczatku lipca jestesmy " na wakacjach" u babci ) to jak sprawdzic, czy nie ma w naszej kuchnia ciagle oparow rteci...kolyska oczywiscie wyrzucona ( tego nie umiem sobie darowac najbardziej).
Samam mam problemy ze skupieniem, czasem mowie cos i dopiero potem slysze co za glupote powiedzialam, ale skladalam to na zmeczenie ciaza/porodem.

Prosze, czy mozecie pomoc/sluzyc rada? czy po prostu podpiac sie pod watek marcepanki?


Rae

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 177
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 24, 2015, 08:43:30 »
Ile punktów APGAR miał po urodzeniu? Masz wpisane cechy wcześniacze do karty?



Yamaha

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 152
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 24, 2015, 09:34:37 »
na poczatku kupki byly fajne, zolte...po ok 1,5 miesiaca zamienily sie na smierdzace, biegunkowate, pomaranczowe..

Czyli rozumiem, że te kupki zmieniły się jakoś po pierwszym szczepieniu w przychodni?
Przede wszystkim nie szczep go więcej... Po pierwsze dlatego,że jest wcześniakiem i szczepienia są dużym obciążeniem, po drugie dlatego, że szczególnie przy niepokojących objawach neurologicznych szczepienia nie są zalecane.
Mój synek też po szczepieniach zaczął mieć śmierdzące kupki, o kwaśnym zapachu, no i niestety chyba faktycznie "kwas lał się z tyłka", bo pupa była poodparzana do krwi :/ Do tego nasilające się problemy ze snem, nadpobudliwość, alergie itd.

Nam pomogło zaprzestanie szczepień i homeopatyczne odtrucie wcześniej podanych szczepionek metodą Tinusa. Jest o tym wątek na tym forum.
W takim wieku nie za wiele możesz zrobić w kwestii leczenia, chyba jedynie homeopatia jest bezpieczna. Jednak dobrze by było żebyś znalazła homeopatę który zajmuje się odtruwaniem szczepień. Można też na własną rękę, ale dziecko jest jeszcze malutkie.

No i jeśli dokarmiasz butelką, to dobrze by było jakbyś przeszła na mieszankę bezmleczną, np. Neocate. O receptę będzie trudno nbo robią problemy, ale na allegro kupisz o wiele taniej niż w aptece bez recepty.

Co do Twojego zatrucia i karmienia piersią, to niestety nie pomogę, może ktoś inny się wypowie...


nikalena

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 24, 2015, 09:53:34 »
Mały dostał najpierw 9 pkt ( kolor skóry), potem 10, czyli teoretycznie super.
Cech wcześniaczych nie mam wpisanych do karty, jedyne co sama widziałam - brak rzęs, paznokcie u stóp trójkątne, dorośnięte gdzieś w połowie, nie do końca opuszków...potem zauważyłam też wodniaczka jądra.

Szczepiłam tylko w szpitalu, na drugie szczepienie się nie zgodziłam ze względu na te drgania kończyn i teraz na pewno nie będę szczepić.

Jeśli chodzi o homeopatyczne odtruwanie - może ktoś polecić osobę na terenie śląska która mogłaby mi pomóc taką kuracje dla maluszka przeprowadzić?
Być może schizuję, ale widzę też czasem wydzielinę na powierzchni oka która ma taki różowo/niebieskawy kolor jak benzyna która wyleje się do kałuży np...czy ktoś widział u swojego dziecka coś takiego? U okulisty wspomniałam o tym, tylko na mnie spojrzał " z politowaniem" i się uśmiechnął...ale dam głowę że czasem takie coś jest widoczne:(.

anuulkaa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1023
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 24, 2015, 11:20:18 »
 brak rzęs, paznokcie u stóp trójkątne, dorośnięte gdzieś w połowie, nie do końca opuszków...

To akurat nic dziwnego.

Sama jestem mamą 3mcznego dziecka a mam tez niepełnosprawną córkę.

Raczej nie pocieszę ale też chyba nie o to chodzi... Te zachowania są niepokojące, szczególnie oczka i te dziwne ruchy... Szukaj dalej, niech poszerzą diagnostykę.

A jak z napieciem mięśniowym? Unosi wysoko głowę leżąc na brzuchu? Zaczyna się interesować zabawkami? Jak z przybieraniem  na wadze?

nikalena

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 24, 2015, 11:51:09 »
Na wadze przybiera super - ważył 3 kilo, teraz po 3 mcach 6,500.
Czy jeśli dobrze przybiera to może to jakoś świadczyć o tym, że ew zatrucie metalami ciężkimi nie jest jakoś zastraszające? chyba ten objaw nic nie znaczy?

Napięcie wzmożone na pewno w barkach - głowkę unosił wysoko, odgięcia do tyłu..neurolog kazała nam układać go w takim zagłębieniu z kocyka - podniesiony kocyk pod głowką i pod pupą, nie trenować podnoszenia głowki jeszce, na brzuszku to tylko sen. Kolejną wizytę u tej neurolog mamy 28 sierpnia.

Zabawkami na szczęście się interesuje, choć moż bez przesady - na pewno jeśli nie jest zmeczony ( duzo spi), ożywia się na widok jakiejś zabaweczki powieszonej na macie, czy takiej która podstawiam mu pod reke. Ale raczek do zabawek nei wyciaga - moze z powodu tego napiecia ( czasem mam problem ubrac bodziaki przez zagiecie w łokciach)..choć zauważyłam, że kiedy na brzuszku położe mu dużą zabawkę, to próbuje ją dotkjnąc..ale to też takim "pacnieciem", machnieciem..te ruchy sa mocno chaotyczne, jakby zupełnie nie miał nad nimi kontroli.

Tylko te okresy "zabawy" sa dośc krótkie...

Bardzo chciałabym skonsultować się z jakimś pediatrą homeopatą - może w tym kierunku coś znajdę, bo nasza pediatra wystawia tylko skierowania gdzie potrzebuję, bez jakiejś oceny...ale nie wiem gdzie znajdę kogoś godnego polecenia dla maluszków na śląsku?

anuulkaa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1023
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 24, 2015, 18:45:32 »
Mysle ze z tymi zabawkami to w normie. Nasze dzieci dopiero lada dzień zaczną rączki wyciągąć żeby je sięgnąć.

Dobrze ze tak szybko dzialasz :) Bedzie dobrze, staraj sie jak najmniej stresowac.

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 03, 2015, 00:42:42 »
nikalena jeżeli tylko możesz, to karm piersią jak najdłużej.
Tu już było kilka razy na forum, że korzyści z karmienia znacznie przeważają nad zagrożeniami nawet u matek posiadających amalgamaty (czyli podtruwanych na bieżąco). Mam takie samo doświadczenie odnośnie karmienia.
I tak jak napisała Yamaha nie dokładaj mu obciążeń ze szczepionek.
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

Loga

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 27, 2017, 09:06:41 »
Niezwykle przykre jest to, że tego typu problemy zdrowotne dotyczą niemowlaków. Zaburzenia neurologiczne mają różne przyczyny. Poza genetyką w grę wchodzą także różnego rodzaju urazy, bądź choroby. Ponadto istnieją też takie, których przyczyna powstawania nie została ustalona do dziś. Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce naukowcom uda się tego dokonać. O samych zaburzeniach więcej można dowiedzieć się stąd: [....].
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2017, 09:50:51 wysłany przez admin »

ilkomo

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: zaburzenia neurologiczne u 3 miesięcznego synka
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 27, 2017, 20:06:34 »
Nikalena,
Jeśli czujesz, że coś jest nie tak to zwykle tak jest.....
przez Twój post przewija się wątek rtęci - dlaczego dla swojego spokoju tego nie sprawdzisz?? możesz zrobić badanie moczu-uroporfiryny i w  Organix też może pomóc. Analiza włosa.....
Trochę nie rozumiem, że cały czas nie wymieniliście tego kolanka - przecież to nie jest trudne... a i Ty się po tym uspokoisz.

Na myśl przychodzi mi też sprawdzenie Cytomegalii, tokosplazmozy, toksokarozy, glisty ludzkiej, boreliozy i bartonelli. Syneczek jest malutki a ty możesz być nosicielem bezobjawowym... badałaś się kiedyś w takich kierunkach???
rozważałaś może konsultację u dr Cubały? pomyśl ....