Autor Wątek: esfler - 30 cykli chelatacji raport  (Przeczytany 17724 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 31, 2015, 17:32:35 »
a skoro mowa o tarczycy to co tam zarzuce swoimi wynikami.

moja nadczynnosc ktora uregulowala sie po jednym cyklu. (btw ft4 tez bylo podwyzszone wczesniej) odpowiednie dzialanie hormonow tarczycy mam wgl bardzo duzy wplyw na prawidlowe dzialanie insuliny.
nie bede reklamowal chelatacji jako uniwersalnego leku na tarczyce, rozne moga byc przyczyny za "tarczyca" i kazdy przypadek jest inny. ani ze moze se ona uregulowac po jednym cyklu. ale ten przypadek pokazuje ze zatrucie moze takie rzeczy powodowac.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2015, 00:55:23 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 31, 2015, 17:33:39 »
.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 31, 2015, 18:56:06 »
Dzieki lucky za wyniki ;) Jedno, co mi sie nasunelo po tak nagle ostatnio(2 tyg. temu) zmienionych u corki wynikach tsh i ft4- to fakt tego jednego zrobionego cyklu na dmps. Euthyrox i glucofage bierze juz od grudnia zeszlego roku i robi tarczycowe co 2 miesiace, a dopiero ostatnie  wyniki zrobione 2 tyg. po 1 cyklu pokazaly nagla zmiane. Nie wiem jak anty-TPO i anty-TG, bo one pokazaly zapalenie tarczycy na poczatku(grudzien 2015), ale chce aby je powtorzyla pod koniec roku po kilu jeszcze cyklach, aby miec porownanie. Mialam z mlodym taka sytuacje, kiedy po 10 cyklach dmps anty TPO i anty TG zmalaly o polowe. Mam nadzieje, ze chelatacja plus dieta i leczenie pomoze rowniez corce. Dodam, ze rok w rok przyjmowala szczepionke na grype i trwalo to dobrych kilka lat, po tym nastapilo tapniecie w organizmie, gdy po roku od przyjecia ostatniej szczepionki wyladowala w szpitalu na sterydach, bo dostala pokrzywki po kolejnym antybiotyku na zapalenie gardla. Niedlugo potem zaczela tyc, odezwalo sie Hashimoto i insulinoopornosc...a odzywiala sie zawsze z rozwaga, bo dbala o zdrowe posilki, nigdy nie jadla slodyczy, wiec jak widac nie zawsze mozna zwalic na obzeranie sie i niezdrowy tryb zycia. To zbytnie uproszczenie i szufladkowanie ludzi, bardzo to niesprawiedliwe.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 31, 2015, 19:44:04 »
dobrze mowisz mapatrykomamo. racja ze szufladkowanie i bardzo  niesprawidliwie upraszczanie bardzo zlozonej tematyki.

zwlaszcza ze gdy takie problemy sie pojawiaja jak insulinoopornosc to razem z nimi pojawiaja sie inne, jak hashimoto lub inne autoimmunoloigczne lub zapalne problemyw ciele. rzadko kiedy tak naprawde insulinoodpornsoc wystepuje w pojedynke. wiec jej wspolpojawienie sie wraz z innymi problemami w organizmie pokazuje ze jest to szerszy problem o bardziej zlozonej etiologii.

malo tego , o ile kiedys keidys rzcezywscie byla zdrowsza zywnosc i bardziej aktywny tryb zycia, o tyle tryb zycia/dieta w krajach "zachodu" w latach 70tych i 80tych nie byl diametralnie inny od trybu zycia teraz. juz wtedy zywnosc byla na chemii, macdonalds powszechny, tyłek wszedzie sie wozilo samochodem i ogladalo w domu filmu na vhs siedzac na kanapie. i problem otylosci i innych chorob byl znacznie mniej liczniejszy. zgodze sie ze moze co do trybu zycia/zywnosci teraz jest troche gorzej, ale wlasnie sek w  tym ze za malo gorzej zeby wyjasnic diametralny skok zachorowalnosci na otylosc/insulinodpornosc i towarzyszące temu choroby. chyba ze jakies kluczowe argumenty przegapilem.

dlatego musza byc jakies dodatkowe czynniki. wzrost powszechnej immunizacji w latach 90tych i dzieci i ludzi dorosłych (szczepienia na grype) i expozycja na tiomersalowa rtec nalezy rozwazyc jako jedne z nich.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2015, 19:45:45 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 31, 2015, 19:59:27 »
Ja dodam tylko żeby uwypuklić temat to najpierw moje przekonanie że sprawny organizm zdrowy i nie zatruty jest w stanie sobie
spokojnie poradzić z dużą ilością węglowodanów jak i sztucznymi dodatkami do żywności bez względu na zródło bo insulinooporność może wystąpić od zjedzenie zarówno niezdrowych frytek jak i zdrowych ziemniaków czy ryżu jak weźmie się duże ilości zje. Sprawny organizm jest w stanie sam kontrolować candide i świetnie się bronić przed bakteriami powodującymi zapalenie gardła czy też wirusem grypy.
Niesprawny organizm jest wrażliwy i tu zakres wrażliwości pokazuje jak obciążony jest organizm. Bo jako przykład
podam że spotkałem kiedyś dziewczynę która jest modelką i spytałem czy dbasz o dietę bo świetnie wyglądasz a ona że nie i je pełno śmieciowego jedzenia. Owszem od czasu do czasu tylko biega czy jeździ rowerem ale nie regularnie, więc można jeść śmieciowo i dobrze wyglądać. To kwestia sprawnie działającego organizmu a nie czynników zewnętrznych.
Bo np, jako czynnik zewnętrzny mogę podać  zimny wiatr powodujący przeziębienie. No właśnie nie u każdego a są osoby które jak się spocą to unikają wiatru bo od razu będą przeziębieni.
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 31, 2015, 22:42:46 »
Złapaliście mnie za serce tą tarczycą. Tydzień temu robiłam badania Małemu - po raz pierwszy miał tak fatalne wyniki. TSH za niskie, FT4 za wysokie. Im dłużej zwlekam z chelatacją, tym gorzej to wszystko wygląda :(
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

woda-mineralna

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 197
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 01, 2015, 19:52:56 »
a skoro mowa o tarczycy to co tam zarzuce swoimi wynikami.

moja nadczynnosc ktora uregulowala sie po jednym cyklu. (btw ft4 tez bylo podwyzszone wczesniej) odpowiednie dzialanie hormonow tarczycy mam wgl bardzo duzy wplyw na prawidlowe dzialanie insuliny.
nie bede reklamowal chelatacji jako uniwersalnego leku na tarczyce, rozne moga byc przyczyny za "tarczyca" i kazdy przypadek jest inny. ani ze moze se ona uregulowac po jednym cyklu. ale ten przypadek pokazuje ze zatrucie moze takie rzeczy powodowac.

lucky wytłumacz mi cos, jak to po jednym cyklu? jedno badanie jest z kwietnia tego roku, następne z czerwca, a Ty już masz przeciez troche cykli za sobą

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 01, 2015, 21:21:39 »
nie chodzi mi o to ze po 1szym cyklu, ale po jednym. miedzy tymi dwoma wynikami zrobilem tylkojeden cykl chelatacyjny i nadczynnosc zeszla.

natomiast przez lata tarczyce mialem w normie, wyskoczyla mi w zeszlym roku, a caly zeszly rok i ten malo sie chelatowalem, prawie w ogole, bylo kilka nieskonczonych cykli. w sumie racja ze je ewentualnie mozna zaliczyc.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2015, 22:22:33 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 19, 2015, 14:39:46 »
Mały update. Po ostanim cyklu i tych wypitych 4 piwach jednak wróciła candida. Myślę że normalnie gdybym nie chelatował to nie byłoby tego nawrotu albo byłby ale za jakieś 2 miesiące na przykład. Zamówiłem tym razem oregano ale nie w kapsułkach tylko w czysty olejek. Jestem ciekaw czy rzeczywiście ma on mocniejsze działanie i czy będzie działał tak mocno jak kiedyś.
Za to od około tygodnia znowu wrócił mi zwiększony poziom serotoniny, który już kiedyś był ale znikał. No lubią te progresy czasem znikać. Jest za to jeden progres który jest na 100 % stały to jest moja odporność. Teraz potrafię wziąć rano gorący prysznic i wyjść na dwór bez przekonania że zaraz będę przeziębiony. Gdyby nie te patogeny to pewnie już bym był na 50 cyklu a tak jestem dopiero po 31. Mimo to jestem zadowolony z tego co już mam i jakby część tych oczekiwań które miałem wobec chelatacji już została spełniona. Mogę teraz przecież przestać chelatować i dzięki oregano ustabilizować patogeny i być zadowolonym. Ja jednak ciągle widzę reakcje po cyklach i możliwości więc ciągnę do następnego "kamienia milowego" - 36 cyklu ;)
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 22, 2015, 11:24:10 »
Oregano w kroplach przetestowane. Już nie ma takich masakrycznych die-off jak to było wcześniej z tym specyfikiem. Jakość tydzień temu za to miałem bół w okolicy wątroby i woreczka żółciowego. Kał zaczął się robić z jasnego na zielonkawy. Mnóstwo gazów.
Za to teraz od dwóch dni jest prawdziwie brązowy ;) Chyba wreszcie odblokował się woreczek żółciowy. Myślę że tauryna też się do tego przyczyniła ;) Niby to tylko kał niby to brak tych masakrycznych die-off ale kiedyś dla mnie to było niemożłiwe. Na dodatek wrócił ten zwiększony poziom hormonów i te uczucie spokoju które już kiedyś było podczas chelatacji koło 19 cyklu ale potem to zginęło. Powoli, powoli coraz bardziej wracam do normalności ;)
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 15, 2016, 14:08:02 »
Piszę żeby podczepić ten temat bo zginął gdzieś w gąszczu a są nowe osoby na forum.
Tak to dla was przeczytajcie bo tutaj macie linka do mojego pierwszego posta na forum.
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 15, 2016, 15:13:53 »
Brother, dzięki! Przypomniałeś przy okazji nasz problem z tarczycą, którego - dzięki kilku cyklom na dmps - już nie ma ;)
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 28, 2016, 19:56:24 »
Ok mały update bo trochę wszystkich wywiało z forum w tym moją skromną osobę. Skończyłem jakoś 2 -3 tygodnie temu 36 cykl po 8 miesięcznej przerwie od chelatowania w okresie dump phase. Ten ostatni cykl uspokoił znowu rozszalałą candidę o tyle że znikneły wzdęcia. Wreszcie też obserwuje u siebie znacznie większy spokój. Właśnie uczucie spokoju które kiedyś dla mnie prawie nie istniało bo było prawie ciągłe uczucie zagrożenia (lęki) a potem była to nadpobudliwość i agresja. Stopniowo jak widać uczucie spokoju i tzw. normalności zaczyna zajmować coraz więcej czasu więc ta przysłowiowa normalność wraca. Oczywiście znacznie od lutego poprawiły się moje zmęczone nadnercza które produkują coraz więcej hormonów a to poprawia moje samopoczucie dodaje energii, rozładowuje stres itd. Dodatkowo zniknęły stresy w pracy - jakoś to się tak ładnie zbiegło ;) Więc wracam do typowej normalności. Do tej normalności wchodzą też oczywiście znacznie lepsze relacje z bliższymi i znajomymi. Bardziej spokojne i zrównoważone. Jestem przy tym bardziej pewny siebie. Przy czym ten progres też kiedyś był ale teraz to jest taki inny jeszcze lepszy poziom.
Co do dalszej chelatacji. Ja chyba najlepiej funkcjonuję przy chelatowaniu z częstotliwością 1 cykl na miesiąc. Tak było poprzednio to testowane i chyba najlepiej się sprawdzało. Zawsze kiedy robiłem 3 cykle w odstępach tygodniowych  - osłabiało to mój organizm i przynosiło regres. Swoje minimum cykli już zrobiłem. Teraz pomału dojadę do cyklu nr 50 - zobaczę wtedy jaki będzie wynik. Z symptomów zatruciowych to po prostu mam szwankujące nadnercza, które stopniowo dzięki chelatacji poprawiają swoją pracę. Moja lista głównych objawów: depresja, brain fog, zmęczenie, brak motywacji do pracy, candida. I one po prostu zmieniają swoje nasilenie pojawiają się i znikają. Czasem występują np. 2 objawy a czasem jest jeden dominujący. Oczywiście objawy te się nasilają głównie przy częstszej chelatacji. Kiedy rzadziej chelatuję to można rzec że prawie wszystko pod kontrolą lub objawy te występują ale albo krótkotrwale do jednego dnia albo są raczej łagodne. Czyli idzie żyć ;) Naprawdę to nie jest to samo co kiedyś ... bo momentami to kiedyś życie bywało bardzo ciężkie ;) No ale powolne chelatowanie w dłuższej perspektywie czasu np. 1 roku powinno już całkowicie naprawić temat na tyle że powinienem żyć sobie na luzaczku ;) w zasadzie to jak uporałem się z tym nawałem roboty co miałem to teraz też żyję na luzaczku ;) ale jak się dochelatuję to będzie jeszcze większy luzaczek ;)

Szkoda mi tylko że zerwał się kontakt z tymi wspaniałymi ludźmi których tu poznałem i którzy jakiś czas temu byli dla mnie w życiu wtedy cholernie ważni. Bo chelatacja co ma swoje zrobić to zrobiła i zrobi, natomiast nasza znajomość po mału się rozmywa. Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko.  Na koniec takie info może trochę szokujące aczkolwiek dające do myślenia. Październik 2013 kiedy tu przyszedłem ważyłem 64 kg, teraz ważę 82 kg. 18 kg trochę różnica prawda ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2016, 20:19:48 wysłany przez brother »
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 26, 2016, 15:16:55 »
Nowy progres ! Faktycznie wróciły do mnie kolorowe sny :) To niby drobnostka ale faktycznie od dziecka miałem zwykle koszmary. Potem były sny czarno białe (bez kolorów) i totalnie dziwne. Ostatnio przez wiele lat to prawie wogóle nie było snów a jak były to ich nie pamiętałem. Teraz pojawiają się sny minimum 1 raz na tydzień (a nie na rok), pamiętam je i są kolorowe :)
Wiem że to nic nadzwyczajnego jednakże brak snów to też jeden z symptomów wymienianych przez Cutlera jako objaw zatrucia.
Pojawił się progres więc dump phase skończone :)
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: esfler - 30 cykli chelatacji raport
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 08, 2017, 14:12:47 »
Nowy update. Czuję się .... coraz bardziej "taki jak kiedyś" tj. przed tym jak zacząło dokuczać mi zatrucie w wieku 17 lat.
Mało chelatowałem w ostatnim roku ... to chyba tylko 5 cykli. Za to zarówno progres jak i regresy były no niezłe.
Dziś ostatecznie mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością że najważniejszą robotą jaką każdy ma do wykonania jest znalezienie odpowiedniej dawki (odpowiednio niskiej lub wysokiej). Muszę trzymać się tych 5 mg. I niestety 7 mg to cały czas było za dużo. Trochę to przykra sprawa bo nie chciało mi się dzielić i wolałem 7 mg po czym czułem się ... czasami beznadziejnie. Nie mogę brać wyższych dawek bo jest lipa i protokół traci sens. Masakra trochę dla mnie ale taka jest prawda. Raptem po cyklu nie tyję tylko trzymam wagę. Raptem dzień dwa czuje się gorzej po czym szybciej organizm sie regeneruje. Cóż szkoda mi trochę czasu bo mogłbym więcej gdyby nie te trzymanie się dawki. Myślałem że lepszymi suplami, większymi przerwami dam radę na 7 mg. W końcu skończyłem 30 ponad cykli więc powinno być łatwiej. Tymczasem jest całkowicie lepiej i inaczej ale na 5 mg i z tym nie wygram. Jak to człowiek czasami sam nieświadomie sobie utrudnia....
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl