Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: brother w Kwiecień 07, 2016, 15:02:21

Tytuł: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Kwiecień 07, 2016, 15:02:21
No więc pora na temat na czasie, bo ostatnio na forum na facebooku najwięcej osób o tym rozmawia.
Sławetne choć pomijane tutaj na forum dump phase. Już u dzieciaków to chyba nikt z rodziców o tym nie pisał bo bał się że chelatacja robi krzywdę i zrezygnował. Odnoszę wrażenie że wśród niestety wielu osób chelatujących się panuje w tym temacie istna nie wiedza i nie świadomość o tym fenomenie chelatacji o czym sam pisze Cutler (pisał o tym już chyba 10 lat temu dlaltego teraz o tym nie pisze bo od tego jest książka).
Na początek link

https://books.google.pl/books?id=ZG9glNfif5YC&pg=PA52&hl=pl&source=gbs_toc_r&cad=3#v=onepage&q&f=false

To jest wykres prosto z książki Amalgam Ilness Cutlera - strona 52.
Sławetny wykres o którym ostatnio dyskutują ludzie. "Jak to możliwe że po 9 miesiącach chelatacji czułem się coraz lepiej a tu panie znowu taka kicha " - chyba sam tak na tym forum pisałem.
O to jak to komentuje Cutler w rozmowie z osobą na forum
http://onibasu.com/archives/fdc/30449.html
The graph on page 52 doesn't bring you to being well.

"It brings you to the end of the initial roller coaster ride your body goes on due to trying to
detox itself once it gets the chance. You may well need a lot more chelation beyond that -
but that chelation is a smooth, steady thing. No more ups and downs."
"Wykres pokazuje koniec roller coastera które powodujetwoje ciao z powodu próby samodzielnego detoksu
kiedy dostaje szanse(po usunięciu amalgamatów lub po rozpoczęciu chelatacji). Będziesz potrzebować dużo więcej chelatacji ponadto (ponad 1 rok - 2 lata maks do końca dump phase) ale ta chelatacja jest spokojną sprawą. Bez kolejnych wzlotów i pogorszeń"
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: moija w Kwiecień 25, 2016, 13:42:56
Chelatuję synka już prawie rok, niedługo zaczynamy 39 cykl i już sama nie wiem co myśleć. Ogarnia mnie zwątpienie czy chelatacja to jest nasz sposób na zdrowienie. Pamiętam, to był cykl 12 kiedy wydawało się, że do wyleczenia pozostało parę kroków, mały był spokojny, cierpliwy, długo patrzył w oczy, kontrolował czy ja patrzę, dużo rzeczy mi pokazywał, sprawy jelitowe super, kupki eleganckie. W tym czasie zdobył się jeden jedyny raz na zainicjowanie kontaktu ze swoją młodszą kuzynką.  Weszliśmy na cykl 13 i skończyło się rumakowanie - od tamtej pory jest już słabo. I tak się zastanawiam, czy to dump phase? Czy to problemy jelitowe pogorszyły jego zachowanie?
Brother, ty jako dorosły chelatujący możesz mi nieco przybliżyć jak się czuje człowiek na dump phase bo od niespełna 3 latka niewiele się dowiem. Czy wtedy dochodzi tez do przerostu patogenów w jelitach? Tu na bank jest u nas problem.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Kwiecień 25, 2016, 16:37:39
Oczywiście że narasta przerost patogenów bo organizm sam z siebie zrzuca rtęć. To jest zwykle czasowe pogorszenie trwające 6 do 9 miesięcy. Wracają stare objawy + mogą dojść nowe. Są wyraźne reakcje negatywne. Zmniejszyć dawkę i dalej powoli chelatować ... lub zrobić nawet dłuższą przerwę bo to organizm robi swoje chociaż kolejne cykle powinny łagodzić ten dump phase.
Także nie martw się progres powróci i będzie dużo lepiej. U niektórych może być to po prostu stall phase gdzie organizm sobie lepiej radzi z chelatacją i po prostu nic się nie dzieje. Dosłownie nic. Nie należy oczywiście przerywać chelatacji. Ciągnąc dalej na tej samej dawce a progres powróci. Mogę wam się pochwalić że dump phase dump phasem ale przed wczoraj miałem swoje publiczne wystąpienie gdzie nie czułem stresu :D Pierwszy raz w życiu zero tremy i lęków. Także to co się dzieje w dump phase jest często nie widoczne ale tam w tle się dzieje. ;)
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: moija w Kwiecień 25, 2016, 22:09:48
Dzięki bracie ;) jak zaczynałam chelatować byłam pełna entuzjazmu i myślałam, że mi tak zostanie i żadne dump phase'y i stall periody tego nie zmienią. A to nie takie łatwe. Podniosłeś mnie na duchu, jest mi lżej, więc zmniejszam dawkę i od środy ruszam z 40 cyklem. Gratuluję Twoich sukcesów!
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: bonam w Maj 17, 2016, 09:12:22
Sławetne choć pomijane tutaj na forum dump phase. Już u dzieciaków to chyba nikt z rodziców o tym nie pisał bo bał się że chelatacja robi krzywdę i zrezygnował. Odnoszę wrażenie że wśród niestety wielu osób chelatujących się panuje w tym temacie istna nie wiedza i nie świadomość o tym fenomenie chelatacji o czym sam pisze Cutler (pisał o tym już chyba 10 lat temu dlaltego teraz o tym nie pisze bo od tego jest książka).
Może jednak przeczytaj te 2 wątki tasiemce (których czytania nie polecasz  :D ) Żadna nowość.
Ponadto rodzic to specyficzny gatunek człowieka - nie pominie żadnego tematu.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 17, 2016, 12:51:45
O dump phase wiele razy byo na forum brother, ale dobrze ze zalozyles osobny watek.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 19, 2016, 15:23:59
Wątek teraz uzupełnię o doświadczenia z leczenia przeciw pasożytowego. Jak wspomniałem wcześniej to od lutego męczyłem się z depresją, zmęczeniem chyba 4 infekcjami i okropnym brain fogiem w między czasie. Dziś mija chyba 5 dzień na para farmie i jest znacznie znacznie lepiej ! Różnica jest kolosalna ! Pierwsza odpuściła depresja i taka apatia. Potem zniknęły alergie o których też ostatnio pisałem a na końcu znacząca ulga jest jeśli chodzi o brain fog. To leczenie po prostu było mi teraz potrzebne. Po drodze popełniłem błąd że zaniechałem brania oregano przez jakiś czas bo "oczarowała" mnie betaina hcl. Z resztą żonglowałem suplementami wierząc że znajdę najlepsze wspieranie nadnerczy. Oczywiście działanie przeciw pasożytowe wywołało serię nieprzyjemnych die off połączonych z mega brain fogiem. Chyba najgorszy był 3 dzień tych die off ale picie wody a później soku pomarańczowego przyniosło prawie natychmiastową ulgę. Teraz sok pomarańczowy to mój najlepszy sposób na brain fog i toksyny z patogenów. A no i dodam jeszcze że jeśli chodzi o kał to wróciło codzienne wypróżnienie no i jeśli mogę napisać że jakościowo to wygląda wzorowo ! :D Także kiedy jest dump phase to po prostu trzeba celować w pasożyty. Tymbardziej że można je mieć od bardzo dawna ...
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 19, 2016, 21:14:24
ty widzisz tam tylko cukier ale pomarańcze jak i grejpfruty mają też zdolności odkwaszające, wspierające wątrobę i zapewne to pomogło neutralizować toksyny. Para farm słaby ? Słucham ? chyba nie wiesz jakie po nim idą herxy. Dla ciebie może za słaby ale ty masz pewnie tasiemca to się nie zdziwię ;) Nie każdy reaguje tak samo. To że tobie nie pomaga to nie znaczy że nikomu nie pomoże. Naprawdę nie wszyscy są tacy jak ty i znają tą twoją jedynie słuszną prawdę. Ja czuje się po nim lepiej i to jest fakt a nie że tam nakarmiłem pasożyty cukrem z soku bo to jest porażka co piszesz. One jak chcą to przecież dla siebie pokarm i tak znajdują. Musiałbym nic nie jeść chyba to nie nakarmiłbym ich. Trzeba dążyć do stworzenia w jelitach środowiska zasadowego nie przyjemnego dla pasożytów. Coś co naturalnie występuje u ludzi ze sprawnym układem odpornościowym. Dlatego pasożyty nie są ich problemem.
http://amazoniaziola.pl/pasozyty-rownowaga-kwasowo-zasadowa/
Także jeszcze raz proszę zanim coś napiszesz zastanów się bo to nie przystoi naprawdę pisać takie bzdury ! Pomarańcze i grejpfruty podkarmiają pasożyty... genialne .... długo nad tym myślałaś ? Nic dziwniego że ich nie spożywasz to masz te okropne pasożyty !
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 19, 2016, 23:10:55
Naprawdę ? A czy ty czasem to co napisałaś o mnie nie powinnaś odnieść do siebie ? Bo dokładnie tą samą miarę mógłbym przyłożyć do ciebie, gdzie to co ja napiszę to cokolwiek jest od razu krytykowane i tylko doszukujesz się w każdej mojej wypowiedzi okazji żeby to niby udowodnić swoją wartość. Lucky jak widzisz nie ma do mnie negatywnego nastawienia i nie próbuje mi udowadniać swojej wartości dlatego ma szacun i można z nim zawsze dyskutować. Człowiek otwarty na rozmowę i potrafi się ze mną niezgodzić nie szukając przy tym swojego ego. Ty bawisz się w prof dr hab może dlatego ciebie nie lubię. Traktuję ciebie dokładnie tak samo jak ty traktujesz mnie. Zauważ przy tym że to ty zawsze zaczynasz od zaczepek. Teraz kiedy ci pocisnąłem to się zdziwiłaś trochę moim "śpiewem". Co ja robię na forum ? Jestem tutaj dla ludzi żeby dzielić się postępami ze swojej chelatacji i dawać nadzieję na lepsze życie. Ty jesteś tylko od zaczepek i bardzo mało dzielisz się tą swoją wiedzą. Naprawdę nie wiem po co ty tutaj jesteś bo twoja wartość czyli to co dajesz innym jest zerowa.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 20, 2016, 09:18:28
this is fun 8)
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Mama_Szymka w Maj 20, 2016, 11:44:39
Niestety dla naszej trójki Parafarm też okazał się za słaby :(
Dziś zaczynamy 3 cykl Zentela - nasza rodzinka to chyba wyjątkowo oporna jest  >:(
Pomarańcze to raczej słodkie są - dr O. nie poleca słodkich owoców przy leczeniu pasożytów. A sok pomarańczowy ze sklepu niestety masę cukru zawiera.
Polecam filmik (można przewinąć od17 minuty)
https://www.youtube.com/watch?v=leVEDIvjLUo

Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 20, 2016, 17:21:13
nie jest ważne jak na ciebie reaguję tylko to że nie zgadzam się z tobą. Tak tymbardziej ciekawe jest to że masz taką wiedzę
a jakoś nie masz efektów jeśli chodzi o zdrowienie. A nawet jak masz to nie piszesz co ci pomaga. W ostatecznym rozrachunku liczą się efekty i jeśli chodzi o chelatację to to jest najważniejsze. Ja o swoich efektach wieloktornie pisałem a pewnie nie powienienem mieć żadnych no bo jem tyle cukru i nie stosuję żadnej diety  ::) Naprawdę Cutler wieloktornie też pisał że stosowanie diet nie jest konieczne dla każdego. Stosowanie systematyczne przeciw patogenowych supli nie ważne jakich już jest konieczne. Natomiast w dłuższym rozrachunku nawet jeśli nie stosuje się tych supli to organizm i tak stopniowo po okresie regresu wraca do normalności.
Gdyby tak nie było to już dawno powinienem być naprawdę poważnie chory i strasznie wyglądać a i nie powinno być żadnych progresów. Dump phase jest naturalnym okresem gdzie patogeny przerastają. One nie rosną jednak w nieskończoność bo chelatacja nie osłabia tylko wzmacnia organizm. O tym trzeba pamiętać.
I na koniec dodam że podstawowym moim założeniem jest to że chelatacja odbudowuje odporność. I samo to powoduje że organizm kontroluje patogeny - tak jak u zdrowych ludzi. To jest cel do którego się dąży a nie tam ciągłe pilnowanie diety i tego ile się zje i czego. Sory ale kiedyś rodzice mogli napić się wody z rowu i byli zdrowi. Dlaczego ?
Bo fakt że środowisko nie było tak zanieczyszczone. I to że mieli po prostu lepszą odporność bo nie mieli tylu różnych dodatkowych szczepień i różnych ekspozycji. Tu tymczasem nie można soku się napić bo kuracja przeciw pasożytom się nie uda ... absurd. I to samo może stwierdzić lucky. Też się z nim nie zgodzę. A to że parafarm dla mnie działa to nawet zauważyłem na siłowni bo o wiele lepiej mi się dzisiaj cwiczyło jak chociażby tydzień czy dwa tygodnie temu.Przypadek ? Także soczek z cukrem mi nie przeszkadza. I sprawdziłem też wagę  - przed rozpoczęciem kuracji ważyłem o 1 kg więcej. Jeszcze będziesz mi pieprzyć głupoty o cukrze ?
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Arn w Maj 20, 2016, 18:01:21
Nie chcę tutaj wchodzić między młot a kowadło, ale przejrzałem setki różnych stron, poczytałem o różnych dietach i tak na prawdę cukry proste, smażone potrawy i produkty przetworzone nie są w ogóle do niczego człowiekowi potrzebne. Mogą oczywiście nie robić nic złego ale nie są do niczego niezbędne. W przypadku innych składników to już się wchodzi w spór ideowo/wyznaniowy typu weganizm, zakwaszenie, gluten, nabiał bo trzeba pewne rzeczy przyjmować na wiarę ale żaden znachor czy lekarz nie powie - żryj cukier a będziesz zdrowy w przypadku żadnej choroby.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 20, 2016, 19:26:01
Chodzi o to żeby nie demonizować bo cukier jest w prawie każdym produkcie. W jednych w większej w innych mniejszej ilości.
Jak nie ma cukru to są węglowodany. Jak nie ma węglowodanów to jest białko. Pasożyty i tak mają co jeść. Zawsze będą miały
no chyba że ktoś jest na głodówce więc zwracanie jakieś szczególne uwagi nie ma sensu.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Arn w Maj 20, 2016, 19:45:55
I właśnie to jest problem że cukier jest wszędzie. Kiedyś myślałem, że za dużo słodzę i jest to dla mnie jakiś wielki problem, a nie zdawałem sobie sprawy że cukier jest we wszystkim.

I ja tego nie pisałem pod kątem pasożytów. Fakt jest taki, że cukier pośrednio przyczynia się do większości chorób, nie musi się przyczyniać w zależności od organizmu ale cukry proste nie są organizmowi do niczego potrzebne, tak samo fruktoza z owoców. To nie znaczy żeby nie jeść owoców ale zdawać sobie sprawę, że organizm nie potrzebuje do niczego fruktozy.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: szpryc12 w Maj 20, 2016, 20:51:08
Co za głupota wszystko co z zjesz jest przeksztalcane do cukrów  prostych nawet białko i tłuszcz  jeśli organizm tego potrzebuje
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Maj 20, 2016, 21:41:25
widzisz Michał, nieważne jest co napiszę, ważne że to ja napisałam. pamiętam że niedawno sam pisałeś o miodzie. miód składa się też z fruktozy. fruktoza obciąża wątrobę, jest dla helmintów pociągająca jak laktoza i póki ją otrzymują nie straszne im żadne specyfiki. "herxy" w takim przypadku to nie herxy, tylko skutek odwrotny od zamierzonego. ale co tam, to ja tym razem się odezwałam, więc reakcja jak z automatu. stąd moje nawiązanie do Ciebie, bo brother na Twój widok dostaje ślinotoku, a ja działam jak czerwień na byka, bez względu na treść. mam to gdzieś, szkoda tylko że inni takie coś przeczytają.

sorry,  moglem namieszac.
z 'this is fun' chodzilo mi po prostu o wasze przekomarzanie, za duzo napiecia miedzy wami o nic.
moim zdaniem oboje macie cos racji w tym waszym "sporze".
dla jasnosci , zgadzam sie z toba  cilanterko ze fruktoza moze podkarmiac pasozyty i uspokajac die offowa reakcje i pewnie tez taka reakcje mogl miec brother. z drugiej strony ja mam wlasne doswiadczenie ze roznie moze byc z tymi reakcjami, nie ma zelaznej reguly sprawdzajajcej sie w kazdym przypadku. 
brother, kolendrze chyba chodzi o to ze za duzo rzeczy uogolniasz i pewne rozwiazania mozesz przedstawiac jako uniwersalne albo pewne. takie wrazenie moim zdaniem mozna odebrac. i jakas osoba (nowo)czytajaca moze sie na tym zmylic. z drugiej strony nikt nie jest idealny, kazdy poster przedstawia jakis swoj pov i moim zdaniem z tego co czytam twoje posty , te uogolnienia nie sa z tej polki zeby mialy robic komus krzywde. bo jesli taka betaina nie pomoze na candide to moze pomoc na inne rzeczy itp. nie wiem, moze ja czegos nie dostrzegam.

po prostu pewna komedia sie z tego robi i fajnie by bylo gdybyscie..... you know... chill. bo choc zwykle kolendra rozpoczyna dyskusje, to napiecie zaczepne jest odczuwalne po obu stronach.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Arn w Maj 20, 2016, 22:05:59
Co za głupota wszystko co z zjesz jest przeksztalcane do cukrów  prostych nawet białko i tłuszcz  jeśli organizm tego potrzebuje
A Ty potrafisz czytać? Organizm sobie w zupełnej szczęśliwości radzi bez dostarczania mu cukrów prostych, które mają wątpliwe korzyści (a w zasadzie ich nie mają) więc po co mu je dostarczać? A już szczególnie w formie syntetycznej w dużych ilościach? Jedynie dla własnych korzyści psychicznych i tyle.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 20, 2016, 22:39:28
Ja na koniec dodam żeby zamknąć dyskusję że polacam rozmowę na facebooku Andy Cutler chelation think tank
gdzie Cutler nie pisze może o pasożytach ale konkretnie o Candidzie. Pisze że należy chelatować i jednoczenie bić candidę
(i inne ustrojstwo) a podczas tego procesu candida (czy też pasożyty) będzie wiele razy powracała aż do momentu w którym organizm sam zacznie ją kontrolować - to napisał Cutler dzisiaj czy wczoraj na fb grupie.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: bonam w Maj 20, 2016, 23:45:22
widzisz Michał, nieważne jest co napiszę, ważne że to ja napisałam. pamiętam że niedawno sam pisałeś o miodzie. miód składa się też z fruktozy. fruktoza obciąża wątrobę, jest dla helmintów pociągająca jak laktoza i póki ją otrzymują nie straszne im żadne specyfiki. "herxy" w takim przypadku to nie herxy, tylko skutek odwrotny od zamierzonego. ale co tam, to ja tym razem się odezwałam, więc reakcja jak z automatu. stąd moje nawiązanie do Ciebie, bo brother na Twój widok dostaje ślinotoku, a ja działam jak czerwień na byka, bez względu na treść. mam to gdzieś, szkoda tylko że inni takie coś przeczytają.
Widzę cytaty z wpisów kolendry ale nie widzę postów. Dziewczyno nie żartuj sobie  :o :o :o
Przecież na to forum wchodzi się po to żeby korzystać właśnie z takich merytorycznych wpisów jak twoje.
Mam nadzieję, że wrócisz  :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: szpryc12 w Maj 21, 2016, 05:35:36
Arn to weźmy na przykład banana  składa się głównie z glukozy i fruktozy  plus witaminy i woda  to jjesz  go czy nie  i dlaczego ?
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Arn w Maj 21, 2016, 11:33:50
Teraz nie jem, jeszcze nie tak dawno jadłem ale ja jestem osobnym przypadkiem więc rozpatrywanie mojego podejścia nie ma sensu;) Człowiek względnie zdrowy może jeść owoce szczególnie w przypadku jakiegoś wysiłku fizycznego lepiej jeść właśnie banana niż jakiś żel energetyzujący. Chodzi mi o to, że jedzenie cukrów prostych nie ma żadnych pozytywnych skutków dla organizmu. Oczywiście te inne składniki w bananie powodują, że nie jest on uważany za szkodliwy ale to nie obecność glukozy i fruktozy świadczy o jego wartości. Jedzenie samych owoców na dłuższą metę też byłoby niezdrowe.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Mama_Szymka w Maj 21, 2016, 14:41:51
Mam nadzieję, że Kolendra wróci, często wracałam do jej postów, pomagały mi zrozumieć niektóre zachowania Szymka...

Ja napiszę z mojego punktu widzenia - może jestem w błędzie... Rodzinnie mamy grzybice, pasożyty i kto wie co jeszcze - tępimy je metodami naturalnymi ale też nystatyną, zentelem, alinią itd (oczywiście nie wszystko naraz). I wg mnie leczenie a jednocześnie podkarmianie patogenów cukrem jest niepotrzebnym obciążeniem naszych organizmów którym i tak jest ciężko :( (niedawno otrzymaliśmy wyniki panelu metylacyjnego Szymka, ilość różnych blokad przytłacza :( ). Szymek nie dostaje owoców (chociaż jest mi z tym ciężko:( ), sami ich też nie jemy. Taki stan jest na dziś - oczywiście mamy nadzieję, że to się zmieni jak najszybciej.

I chciałam Kolendrze podziękować za namiary na książkę Małachowa o pasożytach - wciągająca.
Wczoraj też zamówiłam książkę naszego doktora O. "Nie daj się pasożytom" -oby była równie dobra :)
(Gdzie te czasy, kiedy się Hobbita do poduszki czytało ;D)
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: szpryc12 w Maj 21, 2016, 22:49:16
Powodzenia
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Maj 22, 2016, 08:57:56
Mam nadzieję, że Kolendra wróci, często wracałam do jej postów, pomagały mi zrozumieć niektóre zachowania Szymka...

Ja napiszę z mojego punktu widzenia - może jestem w błędzie... Rodzinnie mamy grzybice, pasożyty i kto wie co jeszcze - tępimy je metodami naturalnymi ale też nystatyną, zentelem, alinią itd (oczywiście nie wszystko naraz). I wg mnie leczenie a jednocześnie podkarmianie patogenów cukrem jest niepotrzebnym obciążeniem naszych organizmów którym i tak jest ciężko :( (niedawno otrzymaliśmy wyniki panelu metylacyjnego Szymka, ilość różnych blokad przytłacza :( ). Szymek nie dostaje owoców (chociaż jest mi z tym ciężko:( ), sami ich też nie jemy. Taki stan jest na dziś - oczywiście mamy nadzieję, że to się zmieni jak najszybciej.

I chciałam Kolendrze podziękować za namiary na książkę Małachowa o pasożytach - wciągająca.
Wczoraj też zamówiłam książkę naszego doktora O. "Nie daj się pasożytom" -oby była równie dobra :)
(Gdzie te czasy, kiedy się Hobbita do poduszki czytało ;D)
Mamo szymka właśnie chodzi o to że nawet najlepsza dieta i tak nie usunie trwale. Pasożytów. I to nie jest tak że te środki co wymiełaś nie działają. One działają ale właśnie problemem jest ten poblokowany organizm. Ile zrobiliście cykli chelatacji ?
Jak będziecie mieli te 35 jak ja to zobaczycie różnicę w działaniu leków, może będziecie potrzebowali więcej cykli chelatacji - to sprawa indywidualna. Mimo wszystko ja wiem że przy dalszej chelatacji patogeny mają prawo powrócić aż do momentu kiedy organizm odzyska swoją homeostazę. I to powtarza Cutler. I jeszcze przed wami zapewne jeszcze kilka regresów jest zanim zobaczysz autentyczną różnicę w działaniu układu odpornośiowego i reakcji na leki. Inaczej nie masz szans przy zastosowaniu najlepszych diet i środków na wywalenie pasożytów co z resztą obserwujesz. A to że pojawia się u mnie trochę cukru to jedno. U mnie i tak sytuacja jest inna i ja mogę sobie na coś takiego pozwolić. I naprawdę znam co to są herxy.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: Mama_Szymka w Maj 22, 2016, 23:15:22
Brother, nie pisałam o Tobie-wiadomo, jesteś dorosły, doskonale wiesz jak na co reagujesz itd... zresztą sama po sobie też widzę (najgorsze są chwile takiej mega złości tak naprawdę o nic  >:( ) ale z dziećmi jest zupełnie inaczej, ja bardzo ostrożnie podchodzę do tego,  bo mimo iż Szymek mówi, to nie opisze mi dokładnie swoich reakcji. A jednak dawanie cukru, to wg mnie podkarmianie niepotrzebne patogenów.
My z mężem mamy zrobione ok 20 cykli chelatacji (DMPS, ALA, obecnie combo), mąż trochę więcej, u Szymka jeszcze nie zaczęliśmy, chociaż myślę, że już niedługo zaczniemy, może przeplatając ją z protokołem przeciwwirusowym, bo do tej pory skupialiśmy się na boreliozie. Zaczęliśmy go odtruwać homeopatycznie ze szczepionek (liczę na to, że choć trochę mu to pomoże, sama przy okazji też się odtruwam :) ) mamy za sobą 2 turnusy nastawiania kręgów, które trochę mu dały - widać było dosłownie, jak się oczyszczał podczas nich :)
Aha - i rodzinnie gdzieś od 2 m-cy łykamy LDN :)
Wiem, że długa droga przed nami, a ja to chyba najbardziej z naszej trójki jestem "zakitrana" ale musimy dać radę:) Tak sobie myślę, że odpowiednia dieta choć trochę nam ułatwi sprawę.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Czerwiec 16, 2016, 12:30:24
No więc chyba najgorszy dump phase za mną :)
Już te wszystkie infekcje znikneły. Depresji też nie ma. Czasem pojawiają się za to łzy szczęścia !
Kolejna cząstka mnie została odzyskana. No i karma jest po mojej stronie. Na początku roku myślałem o zmianie starego laptopa.
No i tu nagle .... pojawiło się super zlecenie za ekstra kasę. No i nowy laptop już jest. Z wypasioną kartą graficzną.
Na dodatek zostanie mi pieniędzy na wakacje z dziewczyną :O Tylko spokojnie jeszcze jej nie mam ;) ale w ostatnim czasie dostałem kilka oznak zainteresowania co nigdy wcześniej mi się nie zdarzało. :)
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: szpryc12 w Czerwiec 19, 2016, 19:17:48
Brother czy Ty miałeś jakieś plomby z rtecia?  Jakie jest Twoje źródło  zatrucia?
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Lipiec 03, 2016, 09:28:37
Brother czy Ty miałeś jakieś plomby z rtecia?  Jakie jest Twoje źródło  zatrucia?
Nie nie miałem plomb. Głównie szczepienia załatwiły sytuację. Szczepienia naprawdę wystarczą aby doprowadzić do zaburzonego transportu minerałów, a to prowadzi wo do wielu problemów o których pisałem. Aktualnie mam wrażenie że właśnie w tym dump phase to nie tyle rtęć wyłazi ale właśnie cała masa innego badziewia. Dump phase to jest jakby otwarcie tej puszki pandory. Nic dziwnego że jelita nie wyrabiają czy wątroba jest obciążona. No ale cieszę się że to dalej ze mnie wyłazi.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Lipiec 06, 2016, 16:52:06
Małe info ode mnie. Wreszcie udało mi się ustabilizować wagę. Wcześniej miałem tak że dzień dwa dni moja waga raz rosła raz malała o 1 kg. Generalnie każdego dnia ważyłem trochę inaczej i zależało to też od ilości jedzenia które zjem. Teraz od kilku dni obserwuję rano że jest stabilnie tj. 78,5 kg. Tak trwa chyba z tydzień a dodam że chodzę też na siłownię (co poprzednio też pewnie wpływało na skoki wagi). Co do tego czy udało się wyjść z dump phase to jeszcze nie jestem w swojej najlepszej formie jaką chciażby na początku roku miałem, ale nie czuje się tak beznadziejnie jak w marcu czy lutym kiedy się zaczęło a przypominam że przez ten okres przewinęła się i depresja (chyba z miesiąc trwała i była taka odczuwalna i wyraźna), infekcje wirusowe (trwały chyba ze dwa miasiące jedna po drugiej), no i był też zaostrzony brain fog i mega dobijające zmęczenie(też trwało z miesiąc i musiałem się dosłownie przymuszać do pracy). Czegoś takiego nigdy wcześniej w życiu nie przeżyłem jednakże moje wcześniejsze doświadczenia i wiedza zdobyta tutaj nakazała mi być cierpliwym brać suple i po prostu przeczekać tą nawałnicę. Już przewijały mi się myśli że chyba już nigdy nie będę chelatował ;) Najwięcej w tym okresie pomógł mi olej lniany bo wszelkie inne suple nic nie dawały a sprawdzałem je. Widzę już coraz większe światełko w tunelu i pewnie spokojnie w lipcu skończą się katusze, o czym na pewno napiszę. Tymczasem teraz to w sumie męczą mnie takie nagłe napady uczucia gniewu. Ja oczywiście go sobie obserwuję jak przepływa i znika. No i kiedy biorę taurynę znowu to widzę faktycznie różnicę w kolorze kału tzn. nie jest jasny ale kiedy biorę taurynę to jego kolor jest idealnie brązowy a tak to jest czase lekko jasnawy.
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Październik 09, 2016, 21:10:22
Ok małe info. Wreszcie mogę ogłosić że ten dump phase się zakończył. Znikneły takie stany apatii połączone z negatywnymi myślami (jakaś forma depresji). Znacznie znacznie zredukował się ten gniew. W innym poście pisałem że najlepiej się czuje wykonując 1 cykl na miesiąc na tej niskiej dawce. Dwa jeszcze pozwalają na regenerację po miesiącu przerwy za to 3 powodują przynajmniej 2 miesięczną przerwę (jak nie większą) na regenerację. Próbowałem wiele suplementów, liczyłem na progres w tym zakresie jednak tak to u mnie wygląda i żadna kombinacja dietetyczno-suplementacyjna tego nie zmieni. To jest najlepsza opcja czyli rozłożenie cykli w tych większych odstępach. Wtedy ten progres jest najszybszy, nie ma regresów i przede wszystkim nadnercza mają swoją siłę aby podołać procesowi i móc fajnie się czuć jak to lucky pisał. Bo można się dobrze czuć podczas chelatacji i to też jest ważne. Po tym co przeszedłem to na pierwszym miejscu stawiam to aby proces był dobrze tolerowany a więc 1 cykl na miesiąc wystarczy do szczęścia :)
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: needlove w Październik 10, 2016, 10:48:55
Ja się właśnie zastanawiam, czy właśnie nie zredukować liczbę miesięcznych cykli. Staraliśmy się chelatować 4 razy w miesiącu. Dopóki nie było infekcji to wyglądało to nieźle, ale teraz masakra. Najgorsze jest to, że mały jest smutny, wyalienowany, szybko się denerwuje:( To dla niego za dużo. A ja mam już serdecznie dość tego, że tych lepszych dni jest de facto mniej niż tych gorszych. Najlepsze są zawsze piątki.
Z drugiej strony nie chcę opóźniać chelatowania bo perspektywa przeprowadzenia minimum 100 cykli mnie przeraża. Trzeba przecież żyć tu i teraz, liczy się czas. Zresztą jedna rzecz mnie martwi co do tej metody. Jeżeli Cutler uznaje, że u niektórych musi być 200-300 cykli do wyzdrowienia to jest to trochę nieporozumienie. 100 cykli to ja rozumiem, ale 200-300?!
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: brother w Październik 10, 2016, 21:48:07
Needlove
proponuję ci zejść właśnie do jednego cyklu na miesiąc, bez wprowadzania innych zmian. Zobacz wtedy jak reaguje organizm.
Ja się wtedy najlepiej czułem. Czułem te postępy chelatacyjne jakoś szybciej przechodziły die off ale nade wszystko miałem dobry humor zero stanów depresyjnych. No moje życie było wtedy takie ciekawe a nawet użyłbym określenia pełne. Każdego dnia wiedziałem co gdzie kiedy i miałem energię do działania. Zero ociągnaia się i dużo motywacji. Tak to działało. Jak wziąłem wtedy dhea to momentalnie taka pozytywna reakcja na ten suplement była. A tak to wiesz wszystko takie szare a ja zmęczony itd ...
I uwierz mi że warto chelatować tak powoli bo to co dostaniecie kosztem powolnych cykli i powolnego globalnego progresu za to dostaniecie dużo  dobrych emocji i naprawdę inaczej funkcjonujące dziecko. Może nie będzie aż tak wspaniale ale różnica powinna być. Ja to u siebie widziałem tą różnicę.
A i odnośnie infekcji szczególnie wirusowo gardłowych ja po nich zawsze miałem progres typu większa odporność (ja kiedyś co 3 miesiące chorowałem w przeciwieństwie do teraz) większa sprawność i siła fizyczna (testowane na siłowni zwiększone obciążenie i wysyłek fizyczny nie męczy mnie tak jak kiedyś mnie wykańczał)
Tytuł: Odp: Dump phase
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Październik 11, 2016, 11:07:50
Ja mam identyczne przemyslenia.4 dni przerwy miedzy cyklami to stanowczo za malo dla mojego synka.robie 2 w porywach do 3 cykle miesiecznie i tak jest ok.nie ma sie co spieszyc i miec w domu rozdraznione,zle sie czujace dziecko.chelatacja chelatacją ale liczy sie komfort zycia rowniez,zwlaszcza ze jest to proces dlugofalowy.ja juz sie spieszylam 3 lata temu,jak chelatowalam malego ALA i skutki byly oplakane.poza tym nie chelatuje synka podczas infekcji.to jest moim zdaniem przesada.sama dobrze wiem jak sie czuje jak jestem chora.dokladanie do tego chelatacji,to jest zwyczajne przeciazanie i meczenie organizmu dziecka