Autor Wątek: Chelatacja olejem rycynowym  (Przeczytany 6049 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 29, 2016, 23:03:25 »
Bo widzicie w naszych pięknych przypadkach  wszystkich jak tu jesteśmy na forum przez pewien okres naszego życia praktycznie wydawałoby się ze jesteśmy okaże zdrowia nic nie dolega czasem przeziębienie  itd i przychodzi  okres wieku 22-26 lat i nagle BUM młody człowiek który powinien imprezowac bawić się musi się SAM leczyć . Sytuacja wygląda tak wstrzymują nam jak się urodziny szczepionki  konserwowane metalami ciezkimi  OK? No to nasz organizm ciach od pierwszego dnia życia wybiera gdzie to cholerstwo umieści żeby jak najmniej szkód wyrządził i tu wchodzi na scenę GENETYKA  piękna sprawa można powiedzieć tajemnica nieodkrytym do dziś ale dalej umiejscowiona  rtec, olow  etc zaczyna zaburza pewien ważny proces  a mianowicie  proces tworzenia schematu enzymatycznego organizmu  dlaczego bo schemat jest złożony z kilku i/lub kilkunastu enzymow i nagle jeden wyskakuje ten z góry czy ten z dołu niema znaczenia rozwala to cały układ no to co robi organizm hormony  zwiększa bądź zmniejsza ich wydzielanie hormony wszyscy wiecie to takie związki sterujące np wzrostem. Do czego zmierzam wszystko się sypie trwa 20 lat i nagle chelatujemy  odczuwamy poprawę jesteśmy jak za dzieciaka  TYLKO CZY TO JEST STAŁY EFEKT CZY NIE JESTEŚMY TAK ROZREGULOWANI  ZE POSKLADANIE TEGO JEST NIE DO KOŃCA MOŻLIWE. PYTANIE BRZMI CZY KTOŚ CAŁKOWICIE  WYLECZYŁ SIĘ CHELATACJA I ŻYJE NA PEŁNYCH OBROTACH W SENSIE KORZYSTA Z ŻYCIA?

bulletskater

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 53
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 29, 2016, 23:11:24 »
Niestety wiele Ci na ten temat nie powiem, bo chelatuję się ALA od zaledwie 1,5 doby  :P

To mój 1szy w życiu cykl na dawce 12,5 mg. Czuję się dziwnie, jestem trochę osłabiony, mam łeb jak sklep ale poza tym tragedii nie ma więc dobrze toleruję tą dawkę tak myślę. Jakby co to masz całą tablicę tematów do przeczytania, tam się wszystkiego dowiesz. Jest tu też niżej mój temat, czy też ten Esflera z którego się wiele dowiesz (30 cykli chelatacji). A w podwieszonych kilkaset stron lektury - kopalnia wiedzy.

TFU! Brothera temat, nie Esflera. Esfler jest w tytule wątku. Ale jestem zakręcony na tym cyklu, masakra. Czasem się 10 razy zastanawiam czy wziąłem dawkę ALA czy nie, szczególnie w nocy. Aż odfajkowuje na kartce jak wezmę dawkę, żeby się potem nie bić z myślami czy wziąłem czy nie wziąłem.

A na Twoje pytanie też chętnie poznam odpowiedź. Czy w ogóle ktoś się w 100% wyleczył czy to zaledwie jakieś tam jednostki. Może po prostu w tych czasach nie da się być zdrowym bo tak jest zatrute powietrze, woda i jedzenie, że choćbyśmy nie wiadomo co robili to się nie da w 100% dobrze czuć. Jak mi chelatacja nie pomoże to się załamię... Pozostanie mi tylko chyba głodówka lecznicza + lewatywa albo urynoterapia wewnętrzna. Innych pomysłów brak.
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2016, 23:19:07 wysłany przez bulletskater »

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 30, 2016, 14:59:36 »
Niestety wiele Ci na ten temat nie powiem, bo chelatuję się ALA od zaledwie 1,5 doby  :P

To mój 1szy w życiu cykl na dawce 12,5 mg. Czuję się dziwnie, jestem trochę osłabiony, mam łeb jak sklep ale poza tym tragedii nie ma więc dobrze toleruję tą dawkę tak myślę. Jakby co to masz całą tablicę tematów do przeczytania, tam się wszystkiego dowiesz. Jest tu też niżej mój temat, czy też ten Esflera z którego się wiele dowiesz (30 cykli chelatacji). A w podwieszonych kilkaset stron lektury - kopalnia wiedzy.

TFU! Brothera temat, nie Esflera. Esfler jest w tytule wątku. Ale jestem zakręcony na tym cyklu, masakra. Czasem się 10 razy zastanawiam czy wziąłem dawkę ALA czy nie, szczególnie w nocy. Aż odfajkowuje na kartce jak wezmę dawkę, żeby się potem nie bić z myślami czy wziąłem czy nie wziąłem.

A na Twoje pytanie też chętnie poznam odpowiedź. Czy w ogóle ktoś się w 100% wyleczył czy to zaledwie jakieś tam jednostki. Może po prostu w tych czasach nie da się być zdrowym bo tak jest zatrute powietrze, woda i jedzenie, że choćbyśmy nie wiadomo co robili to się nie da w 100% dobrze czuć. Jak mi chelatacja nie pomoże to się załamię... Pozostanie mi tylko chyba głodówka lecznicza + lewatywa albo urynoterapia wewnętrzna. Innych pomysłów brak.
Ja odnośnie tylko tego problematycznego brania dawek nocnych. Ja mam tzw. pillboxy czyli pojemniczki na tabletki gdzie wrzucam sobie dawki na cały cykl i opisuje każdy pojemniczek odpowiedną godziną o której mam wziąć dawkę. Pojemniczki są od góry bezbarwne więc widać czy dawka wzięta czy nie. Do tego alarmy w smartfonie więc cykl prawie że "leci sam". Tylko chyba jeden cykl miałem przespany ale to było rok temu. Wtedy po chelatacji jakość snu zrobiła się prawdziwie głęboka i tak jakbym odsypiał tą bezsenność która kiedyś (jakieś 7 lat temu) miałem ;)
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 30, 2016, 16:28:02 »
Ja chce powrócić do stanu gdzie kupa była normalna a nie jak teraz zjem coś a tu woda leci praktycznie moje zachowania  czy stan umysłu mogą zostać fobie tez przesady i urojenia tylko aby metabolizm wrócił do normy tak abym miał energie  na dalsze zycie nawet szumy w uszach mogą zostać

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 30, 2016, 16:43:21 »
Generalnie jest jeden kolo który się wyleczył tak przynajmniej mi się wydaje. 10 lat chyba mu to zajęło jest na forum fungidia jako DOMINO ma na imię dominik i  bodajze  wszystko wypróbowałam ale skończył a chelatacji DARKA I EWY. MIAŁEM Z nimi kontakt trochę zbyt gorliwie podchodzą do tematu wręcz narzucają ze to metale ciężkie są odpowiedzialne  za to wszystko ja jestem po 1 cyklu DMSA 6,25 MG co 4 godz na rundzie było luzik ponieważ przed brałem te podstawowe suplementy co chyba podniosło moje nadnercza ale teraz czuję się jakbym miał mocne przeziębienie grype  brakuje tylko abym jeszcze trzas  się z zimna ogólnie wynik taki ze nadnercza  osłabione  i mało tego nie świadczy to o zatruciu metalami ciezkimi może choroba addisona ciekawe czy w tej chorobie jest problem z metabolizmem. A i mam jeszcze taki ciekawy objaw jak wypije 0,5 litra soku jabłkowego takiego naturalnie tłoczonego  może też być pasteryzowany to boli mnie pod prawym zebrem taki tępy ból. W woreczku  zolciowym  nic nie ma robilem  usg  no chyba ze cholesterolowe kamienie ktorych nie widać  na usg. Trzustka? Mogło by pasować wytworzenie insuliny przez trzustke i innych hormonow  wiadomo sok to płyn naturalne cukry szybko potrzeba czegoś co je rozprowadzi w każdym bądź razie PRZYCZYNA? CZY  moglbys  Brother zrobić taki eksperyment i wypić tyle soku jablkowego i sprawdzić czy u Ciebie  to samo lub ktokolwiek inny na forum. ?

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 30, 2016, 16:45:54 »
Tylko na pusty  żołądek. Zapomniałem dodać

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 30, 2016, 16:48:58 »
Generalnie w moim przypadku szybko wam potwierdzę czy przyczyną złego stanu zdrowia są u mnie metale ciężkie

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: Chelatacja olejem rycynowym
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 30, 2016, 19:23:00 »
Mogę pić sok jabłkowy litrami i nic mi nie jest ;)
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl