Autor Wątek: DO --- lucky.pl ---  (Przeczytany 12263 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ToxicHGpl

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 21, 2016, 15:28:52 »
Odnośnie Luckiego to mnie zbudowało to wyjaśnienie i to co napisałeś o tych 100 cyklach i tego jak się czujesz bo nawet po tej dużej niewątpliwie ekspozycji

Mnie również to zbudowało. Nie wiem czemu niektórzy interpretują jego historię jako nieskuteczność chelatacji. Nie zapominajmy że 100 cykli to są dwa lata chelatacji. Taki staż może wystarczyć komuś kto nie miał długotrwałych chronicznych problemów i zareagował szybko po ekspozycji. Większość "success stories" mówi zwykle o 4-6 latach potrzebnych do "pełnego" wyzdrowienia. Wytrwałość w chelatacji jest dużym wyzwaniem, bo w trakcie zachodzą zmiany emocjonalne, które powodują że człowiek nie podejmuje racjonalnych decyzji i często bezpodstawnie przerywa leczenie. Powinniśmy mieć to na uwadze.

Bardzo dobrze, że lucky podzielił się swoją historią bo to nauczka dla nas wszystkich. Przypomina trochę historię autora "Trace Amounts". Też ponowna ekspozycja i wszystko od nowa.
Toksyczność Rtęci - www.toxichg.pl

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 21, 2016, 17:53:07 »
ToxicHGpl:
Mam prośbę, mógłbyś przeczytać te dyskusje lucky.pl (jinx.pl) z tomakinem i ocenić kto twoim zdaniem lepiej obronił swoje stanowisko?
http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267&postdays=0&postorder=asc&start=120
http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?p=58903&highlight#58903
http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?p=60466&highlight#60466
http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?p=60884&highlight#60884
Szczególnie interesuje mnie nowozelanzdkie badanie na które tomakin się powołuje. lucky.pl wskazał rzekome błędy metodologiczne, tomakin jednak skrytykował krytykę lucky.pl, do tego już lucky.pl się nie odniósł.

kasiagrzeg

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 21, 2016, 18:37:07 »
Scarp ja tu przed Toba stoje  i mówię: amalgamaty rujnują zdrowie, chelatacja odtruwa skutecznie z rteci i podnosi z choroby amalgamatowej, tak zgadxam sie z drHugginsem, za tym stoi rtęć.

Jest dostępna ksiązka, moge Ci przesłać pt. Elementarz medycy ekologiczne dr Krop

A co Ty na to jakbyś zadał te same pytania na grupie FB u Cutlera...?

kasiagrzeg

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 21, 2016, 18:39:47 »
Post z dzisiejszego dnia:Paul Johnson‎ do Andy Cutler Chelation Think Tank" Robię 72 godziny rund z 50 mg i 100 mg dmsa z Ala co trzy godziny. Spodziewam się, że do 200 mg Ala w sześciu miesięcy do roku. Jako minimum będę miał schelatowane przez cztery lata. Do tej pory następujące objawy zniknęły:
Bezsenność, lęk, płacze pasuje, fobii społecznej, nadwrażliwość na światło, mizofonia, split paznokcie, suche swędzenie oczu, wysokie ciśnienie wewnątrzgałkowe, mózg mgła, niezdolność do koncentracji, biedny pamięć, migreny, rwa kulszowa, zapalenie jamy ustnej, żółte powlekane język, grzybice, kątowe Zapalenie warg, suchość skóry. Chyba przegapiłem kilka więcej.
Zostałem otruty jako dziecko lub może w macicy. Jestem teraz 50 i zostały chelatująca przez trzy lata. Jeden z moich głównych objawów jest erethism. (https://en.wikipedia.org/wiki/Erethism)-wyświetlane erethism objawy jak dziecko przez jakiś rok temu. Jeden objaw erethism jest drażliwość. Tym objawem jest jakościowe w naturze, tj. Jest to trudne do środka. To nie jest łatwa do przedstawienia numer jeden jest stopień drażliwość. Jestem teraz o wiele, wiele mniej drażliwy niż byłem trzy lata temu.
Nawet ludzie, którzy nie są rtęci zatrute może być podrażniona od czasu do czasu. Został otruty wszystkie moje życie, nie mam na to, co jest "normalnego" poziom irritabilty. Dlatego też nie mam pojęcia czy mój objaw zniknął lub jeśli mam dużo chelacja zostało do zrobienia.
Moje pozostałe objawem jest katar sienny. To się zaczęło w dzieciństwie i mam tego dość odkąd, to jest mniej poważne niż wiele razy w przeszłości. Jednak z biegiem lat ma różniły się w zależności od intensywności tylko utrapieniem dla męcząca. W tym czasie to utrapienie. Ale jest katar sienny wyjątkowo spowodowaną przez zatrucie rtęcią i mam oczekiwać, wszystko zniknie całkowicie, pozostają niezmienione, lub coś w tym okresie? W jaki sposób mogę określić, czy to objaw jest nawet objaw lub jeśli poprawiła się, czy nie?
Chcę, by zmniejszyć obciążenie rtęci na poziomie, na którym to nie będzie dodatkowego cierpienia w przyszłości. Nie chcę pani, als, Parkinsona, Alzheimera, itp. Również chciałbym, aby położyć kres alarmy w całej nocy, liczne wycieczki do łazienki, a wszystkie tabletki."

kasiagrzeg

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 21, 2016, 18:40:48 »
"Został otruty wszystkie moje życie, nie mam na to, co jest "normalnego" poziom irritabilty. Dlatego też nie mam pojęcia czy mój objaw zniknął lub jeśli mam dużo chelacja zostało do zrobienia.
Moje pozostałe objawem jest katar sienny. To się zaczęło w dzieciństwie i mam tego dość odkąd, to jest mniej poważne niż wiele razy w przeszłości. Jednak z biegiem lat ma różniły się w zależności od intensywności tylko utrapieniem dla męcząca. W tym czasie to utrapienie. Ale jest katar sienny wyjątkowo spowodowaną przez zatrucie rtęcią i mam oczekiwać, wszystko zniknie całkowicie, pozostają niezmienione, lub coś w tym okresie? W jaki sposób mogę określić, czy to objaw jest nawet objaw lub jeśli poprawiła się, czy nie?
Chcę, by zmniejszyć obciążenie rtęci na poziomie, na którym to nie będzie dodatkowego cierpienia w przyszłości. Nie chcę pani, als, Parkinsona, Alzheimera, itp. Również chciałbym, aby położyć kres alarmy w całej nocy, liczne wycieczki do łazienki, a wszystkie tabletki."

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 21, 2016, 19:16:20 »
Tomakin przede wszystkim nie odnosił się do sprawy rzeczowo i nie przytaczał merytorycznych argumentów.
Kilku użytkowników tamtego forum napisało o Tomakinie tu cytat:
"tomakin: jednak jesteś niedojrzały dzieciak, który nie ma argumentów. Pieprzysz jakieś bzdury, że poziom rtęci w organizmie można zbadać poprzez zwykłe badanie krwi, chociaż w uznanym czasopiśmie Toksykologia napisali inaczej. Uważasz, że jesteś mądrzejszy od toksykologów? " - prostix, Wysłany: 2012-07-09, 23:29   
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 21, 2016, 19:51:43 »
To ja napisałem, ale napisałem to tylko prowokacyjnie, by duma toamkinowi nie pozwalała odpowiedzieć. Bo ciekawy byłem jego odpowiedzi.

ToxicHGpl

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 21, 2016, 21:35:23 »
scarp,

O co chodzi z tą obsesyjną krucjatą w sprawie dyskusji luckyego z tomakinem? Podpisałbym się pod wszystkim co lucky tam napisał, co nie zmienia faktu że nie dziwię się powątpiewaniu i sceptycyzmowi. Dlatego właśnie temat rtęci jest tak trudny i uświadamianie zajmuje długo czasu, a w pewnych przypadkach jest niemożliwe. Szukam jak najlepszych argumentów, jednak póki co żaden nie jest wystarczający. Trzeba przejść swoje i być zmuszonym do obserwowania siebie i otoczenia by to w końcu zrozumieć. Rozwinąć pewnego rodzaju świadomość

Ja całe życie uważałem że byłem zdrowy. Potrzebowałem całkowitego załamania zdrowotnego, 1 roku czytania, kolejnego roku bycia przekonywanym, przeanalizowania swojej historii i swoich bliskich by w końcu zrozumieć że od dziecka byłem chory.

Inny przykład, mój przyjaciel. Pokazałem mu ze 4 godziny filmów (w tym "Trace Amounts"), nie był specjalnie pod wrażeniem. Zmiany nastrojów zaczęły mu dokuczać tak bardzo że w końcu skłoniłem go do wypróbowania rundy. Wystarczyła jedna runda i sam siedzi i czyta o szczepionkach i odkrywa, że wielu jego bliskich może mieć problem. Cały czas kontynuuje protokół.

Na grupie Cutlera takich historii jest mnóstwo. Ostatnio była ankieta w której każdy miał się wypowiedzieć ile ma rund za sobą i czy czuję się lepiej, gorzej czy tak samo. Chyba 90% pisała że czuje się lepiej. Biorąc pod uwagę że są to ludzie którzy trafiają tam w kiepskim stanie zdrowotnym jakie jest prawdopodobieństwo że sobie ubzdurali lub sami próbują się pocieszyć? Jakie jest prawdopodobieństwo że to zbieg okoliczności że zaczęli czuć się lepiej akurat jak spróbowali chelatacji? Większość z nich trafia na temat rtęci w momencie gdy wyczerpali wszystkie inne ścieżki. Tak było ze mną. 2 lata chodzenia po lekarzach, próbowania różnych dziwnych suplementów. 2 lata ciągłych złych wyników krwi. Po pół roku chelatacji najlepsze wyniki krwi do tej pory i pierwsze oznaki normalnego samopoczucia od 3 lat. Przypadek? Zawsze może być, ale nie wydaje mi się.

Paradoksalny problem jest taki, że nie masz wystarczających problemów zdrowotnych by to zrozumieć. Spróbuj rundę, zobacz czy reagujesz tak jak opisuje Cutler. Jeżeli ci będzie pomagać to kontynuuj bo jakie wtedy ma znaczenie czy to rzeczywiście rtęć czy po prostu ALA działa jako antoksydant. Jak się nie przekonasz to szukaj innej ścieżki. Jak będziesz wytrwały to w końcu i tak wrócisz do zagadnienia rtęci. Tak to działa. Tymczasem niepotrzebnie tracisz czas wytykając ludziom, którzy są święcie przekonani że chelatacja im pomogła, że nie potrafią znaleźć naukowych argumentów żeby cię przekonać



Toksyczność Rtęci - www.toxichg.pl

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 22, 2016, 00:27:56 »
OK, wyjaśniam co było najmocniejszym punktem z tego co tomakin napisał w dyskusji o rtęci. Otóż, tomakin nie zgodził się z twierdzeniem, że choroby takie jak Zespół Przewlekłego Zmęczenia, Alzheimer czy Stwardnienie Rozsiane są wywołane zatruciem rtęcią (wbrew Cutlerowi). Uzasadnił to następująco.
Cytat: tomakin
Szkoda tylko, że w badaniach na dziesiątkach tysięcy osób te wszystkie schorzenia, o wywoływanie których podejrzewa się amalgamaty, występowały tak samo często u osób które miały 0 plomb i u tych, które miały 15, bodajże z jednym wyjątkiem stwardnienia rozsianego, ale też z niewielką różnicą. Na tyle niewielką, że spokojnie można ją wyjaśnić po prostu o wiele słabszymi zębami u osób ze stwardnieniem rozsianym (osłabienie wywołane m.in. niedoborem GLA i witaminy D), przez co statystycznie po prostu muszą mieć więcej wypełnień amalgamatowych - ale jako skutek, nie jako przyczynę.
http://ije.oxfordjournals.org/content/33/4/894.long
http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267&postdays=0&postorder=asc&start=150
Odpowiedź lucky.pl była taka.
Cytat: lucky.pl
Badanie nowozelandzkie na ktore sie powolujesz, ktore ma byc najwiekszym zbiorczym badaniem do tej pory co do "bezpieczenstwa amalgamatu"

1. ma pewne bledy metodyczne
2. autorzy SAMI przyznaja ze jest ono NIEPELNE we wnioskach.

wiec sami przyznaja sa ograniczenia w ich wlasnych wnioskach.
Cytat:   

KEY MESSAGES
• There is a need for epidemiological studies using longitudinal dental treatment records to investigate whether
amalgam fillings are associated with adverse health events.
• In this cohort study there was no evidence of an association between amalgam exposure and adverse kidney effects.
• There was no evidence that chronic fatigue syndrome is associated with dental amalgams.
• The possibility that multiple sclerosis could be associated with dental amalgams deserves further investigation.
• Further follow-up of this cohort will permit investigation of disease outcomes more prevalent in the elderly.
Cytat: lucky.pl
Moze to rozwine.

1. Istnieje potrzeba przeprowadzenia badan epidemiologicznych analizujących kartoteki wieloletniego leczenia stomatologicznego by zbadać czy plomby amalgamatowe są powiązane z negatywnymi skutkami zdrowotnymi.

Więc widac auotrzy badanie nie uznaja go za taki konkluzywny.

2. W tym badaniu wiekowym nie wykazano dowodów na związek pomiędzy ekspozycja amalgamatową i negatywnymi skutkami zdrowotnymi dla nerek.

To jest klasyczny bląd metodyczny:

Choroby nerek występują przy wysokodawkowych ekspozycjach na rtec i ostrych zatruciach.

Rtec z amalgamatow NIE "atakuje" nerek (w sposob istotny) poniewaz dystrubucja rteci z plomb (i tiomersalu szczepionkowego..) do organow jest INNA niż w przypadku zatruc ostrych!

Cutler jasno to tlumaczy:
Kiedy mamy wysokie poziomy rteci we krwii z expozycji "ostrej" wowczas cale brzemię z tej expozycji spoczywa na nerkach ktore probuja to wydalic - i dlatego tak wiele hg akumuluje sie w nerkach.
Z kolei przy posiadaniu plomb, hg wydostaja sie do organizmu bardzo powolii, ale nieustannie, i dystrybucja rteci jest bardzo rownomierna do wielu organow na raz.


I chyba jest to wyjasnienie ktore ma sens.

3. Nie ma dowodow na to ze Syndrom Chronicznego Zmęczenia jets powiazany z plombami amalgamatowymi.

Kolejny blad metodyczny:
W grupie badanych bylo ZNACZNIE wiecej mezczyzn niz kobiet.

Syndrom Chronicznego Zmeczenia jest choroba ktora dotyczy glownie kobiet.

4. Kwestia powiazania Stwardnienia Rozsianego z plombami Amalgamatowymi zasługuje na dalsze zbadanie.

--> tutaj juz chyba nie byli tak kategoryczni :)
I MS tez jest charakterystyczna chorobą dla kobiet, ktorych w badaniu bylo malo:)
Wiec ta mala ilosc kobiet wystarczyla by bylo jakies powiazanie z plombami,. Hmmm....

5. Dalsza obserwacja tej grupy badanych pozwoli na wglad w przebieg chorób charakterystycznych dla osob starszych

--> wiec autorzy przyznaja ze nic nie jest pewne
Odpowieź tomakina:
Cytat: tomakin
Jezu, chłopie, jesteś jak kolesie od Smoleńska albo Chemitrails. Wybierasz sobie to, co wygodniejsze - i na tym budujesz swoją chorą wizję.

Sprawa jest bardziej niż prosta, wzięli 20 000 typa, wzięli jakieś 4000 kobiet. Sorki, ale jeśli byłby związek między amalgamatami a jakąkolwiek chorobą, to 4000 kobiet wystarczy, żeby chociaż ślad znaleźć. Jeśli byłby związek między amalgamatami a jakąkolwiek z chorób, o których Cutler jęczy w swoich książeczkach, to wyszedłby w badaniu. Koleś pisze, że CFS jest wywołany przez amalgamaty, w badaniu statystycznym wyszło, że występuje tak samo często u osób które mają 0 i u tych, które mają 20. I co, wklejasz że występuje częściej u kobiet? Mając przed oczyma parę tysięcy kobiet z CFS? Bo co, bo w badaniu było więcej mężczyzn, to grupa statystyczna kilku tysięcy kobiet nagle znikła?To nie są argumenty, to są brednie.

Po tych postach mogę polecić tylko jedno - udaj się na leczenie, bo po prostu jesteś CHORY.

lucky.pl odniósł się do tego w sposób następujący.
Cytat: lucky.pl
Cytat: tomakin
Jeśli amalgamaty miałyby jakikolwiek zauważalny wpływ na zdrowie, to w grupie 20 000 osób, gdzie niektórzy mieli po 20 plomb, niektórzy ani jednej - byłoby widać różnicę.
Pewnie tak by bylo gdyby te 20tys osob nie bylo "selektywnie" dobranych.

Tomakin - nie uważasz ze gdy robi sie takie badanie to nalezalo najpierw dobrac dobrze grupe badawczą tak aby odzwierciedlała przekroj spoleczenstwa ?

Grupa badawacza tam dobrana to sa wojskowi - grupa calkowcie niereprezentatywna zdrowotnie dla spoleczenstwa!

Zacznjmy od tego ze Ty czegos do konca nie pojmujesz:

Ani Cutler, ani nikt inny kto go popiera, nigdy nie twierdzil ze amalgamaty POWODUJA rozne choroby jak CSF, w sensie ze:
- kazdy przypadek CSF to kwestia amalgamtow
- i ze posiadanie amalgamatow rowna sie wystapieniu CSF.

Bo na tak banalnej logice wydaja sie opierac twoje argumenty.

Chodzi o to ze sa ludzie bardziej podatni na rtec z amalgamatow. i sa ludzie mniej. Jedni wydalaja ja lepiej, inni gorzej i trzymaja w tkankach.
I nie nie chodzi o twoja durnowata "alergie na rtec". (w ogole swietne sformulowanie, niedlugo bedziemy mieli "alergie" na wszystkie najbardziej wyrafinowane toksyny ludzkosci. "osoba X zmarła z powodu alergii na cyjanek"... :/)

Ci ktorzy maja podatnosc genetyczna w kierunku choroby, albo akumulacji rteci, ta podatnosc bedzie wykorzystywana przez fakt posiadania plomb. I beda powstawac u ludzi rozne schorzenia.
Nie oznacza to z automatu ze posiadanie plomb warunkuje na 100% ze dostaniesz te schorzenia.
Tylko ze rtec w amalgamatach moze miec bardzo istotne znaczenie w rozwoju tych chorob i w wielu przypadkach ma - acz nie wszystkich. Ale na tylu duzych by o tym dyskutowac.

I nie wszystkie osoby ktore maja amalgamaty musza miec problemy z ich powodu w danym okresie zycia.


Wracajac do twojego badania:

Jako grupe badawczą dobrano dokladnie taką grupę ktora bedzie miala nikle szanse posiadania chorob od amalgamtow. - wojskowych.

Ludzie ktorzy maja problemy z powodu amalgamtow to najczesciej:
1) ludzie mlodzi , u ktorych problemy (przez podatnosc genetyczna na rtec) pojawiaja sie na tyle wczesnie ze w 1szej kolejnosci nie dostana sie do wojska.
2) ludzie po 45r zycia

1. Zolnierz ktory musi byc:
- sprawny fizycznie, silny, wtrzymaly, o stabilnym poziomie energii, sprawny i aktywny umyslowo, zorganizowany, stabilny psychicznie i emocjonalnie...
.... jest klinicznym zaprzeczniem osoby chorej z powodu zatrucia rtecia! A dokladnie takich ludzi przyjmują do wojska.

2. Na dodatek badano ludzi młodych - u ktorych ewentualne problemy z powodu amalgamatow dopiero moga sie rozwinac w przyszlosci.
Co przyznaja sami autorzy - ze dalsza obserwacja tych ludzi jest konieczna.

3. Na dodatek zolnierz ktory musi dbac o siebie: pozostac aktywnie fizycznie, lepiej sie odzywiac, wysypiac etc bedzie minimalizowal ew ukryte symptomy z powodu zatrucia rteca
- gdyz takie sa min zalecenia radzenia sobie z symptomami zatrucia rtecia -
i beda opózniały rozwoj ewentualnej choroby w czasie.

Wiec badanie od startu jest zle zaprojektowane ! i nic dziwnego ze nie znajduja powiazan amalgamaty-choroba

I TO MA BYC OBECNIE NAJLEPSZE "JAKOSCIOWO" BADANIE W OBRONIE AMALGAMATOW ! :-) :-)

Jest bardzo latwo uzyskac takie rezultaty wybierajac sobie "wygodna" grupe badawcza.
Sek w tym by wykazac co sie dzieje autentycznie w spoleczenstwie.

To jest tak absurdalne jak badać problem "otylosc-zle odżywianie" u ludzi nieotylych i stwierdzic ze "nie ma zwiazku" :)

Jesli chcemy znalezc asocjacje miedzy plombami-a choroba juz wiekszy ma sens badanie grupy informatykow albo bezrobotnych filozofow - mysle ze wtedy wyniki moglyby byc inne ;).

Ale poki co - chyba lepszej grupy nie mogli wybrac by wykazac brak zwiazku amalgamaty-choroba.
http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4622&postdays=0&postorder=asc&start=45
Tomakin odpowiedział w sposób bardzo przekonujący, jak poniżej.
Cytat: tomakin
dobra, ten jeden raz odniosę się, ale z osobami chorymi naprawdę nie powinno się dyskutować.

Otóż:

Jasne, że grupa była niereprezentatywna dla społeczeństwa. Ale ponieważ porównywano częstotliwość zachorowań w obrębie tej grupy, zarzut jest totalnie chybiony. Jedynie zaburzona umysłowo osoba która dąży fanatycznie do uzasadnienia swojej paranoi będzie się takim czymś podpierać.

Nagle okazuje się, że jakaś grupa ludzi jest odporna na działanie rtęci - bełkot, jak wyżej, trzeba mieć poważne zaburzenia żeby w ogóle tak pomyśleć. Ci wojskowi chorowali mniej więcej tak samo często, jak reszta społeczeństwa - więc jak to jest, rtęć jest jednym z głównych sprawców pewnych chorób, wojskowi chorują na te choroby dokładnie tak samo często, jak cała reszta ludzkości, ale jakimś wszewilczym cudem akurat u nich te choroby nie są wywołane przez rtęć? Do psychiatryka z taką logiką, a nie na fora dyskusyjne.

Nagle okazuje się, że ci ludzie są za młodzi. I powinienem tutaj przepisać to, co napisałem wyżej, młodzi nie młodzi, były wśród nich setki jak nie tysiące przypadków zachorowań, które według Cutlera i reszty tej bandy są wywołane rtęcią. Gdyby faktycznie był JAKIKOLWIEK związek między rtęcią a tymi chorobami, to wyszłoby to u ludzi młodych, co najwyżej nie byłoby aż tak bardzo widoczne.

I ostatni zarzut, że nagle te wszystkie choroby, które są wywołane przez rtęć nie uaktywnią się, jeśli chory będzie sobie raz na dwa tygodnie robił serię ćwiczeń fizycznych. I co prawda wszyscy ci ludzie chorowali na te choroby tak samo często, jak każda inna grupa ludności na całym świecie, ale nagle jakimś cudem już te choroby nie są wywołane rtęcią, bo ci ludzie się ruszali.

Bełkot szaleńca.

Jakiekolwiek posty tego obłąkanego człowieka przestałem czytać, gdy zobaczyłem jeden z jego ciągów logicznych, już nie pamiętam - coś w rodzaju ludzie chorzy na alzheimera mają drgawki, drgawki to jeden z objawów zatrucia rtęcią, więc alzheimer jest wywołany rtęcią.
http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?p=62016&highlight#62016

Niestety lucky.pl do tego się nie odniósł, za to kłócił się o to, czym się różni zatrucie chroniczne od ostrego, a to nie ma tak wielkiego znaczenia, jeśli ma rację tomakin, że choroby, które zdaniem Cutlera są spowodowane przez rtęć tak naprawdę nie są przez nie spowodowane.

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 22, 2016, 08:43:24 »
Scarp a zadam ci pytanie na myślenie dla ciebie. A co jeśli rtęć powoduje wyżej wymienione różne choroby ale z częstotliwością
5 osób na 50 000 alboo 100 osób na 1 000 000 ? Bo może nawet nie przekrój społeczeństwa decyduje tylko jeszcze większa próba badawcza (niż ta która była w badaniu, a wtedy lidzba zachorowań może znacząco wzrastać i to raczej nie liniowo) ?
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

kasiagrzeg

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 22, 2016, 09:00:10 »
Powiem Ci scarp, ze bardzo interesującą dyskusję wyciągnałeś i powiem Ci ze jestem w 100 procentach za lackim :)
Jedno małe niedopatrzenie jest w tej dyskusji: uczepili sie rtęci z zębów, dywagujac ze sa ludzie ze zmeczeniem, którzy nie mieli rteci w zebach. Tak nie mieli, ale rtęc to nie tylko amalgamaty, jezu chryste. Jest to ogromne spectrum zastosowań rteci we wszystkich gałęziach przemysłu we WSZYSTKICH.

"Szkoda tylko, że w badaniach na dziesiątkach tysięcy osób te wszystkie schorzenia, o wywoływanie których podejrzewa się amalgamaty, występowały tak samo często u osób które miały 0 plomb i u tych, które miały 15, bodajże z jednym wyjątkiem stwardnienia rozsianego, ale też z niewielką różnicą. Na tyle niewielką, że spokojnie można ją wyjaśnić po prostu o wiele słabszymi zębami u osób ze stwardnieniem rozsianym (osłabienie wywołane m.in. niedoborem GLA i witaminy D"

Ołów utrudnia metabolizm wit.d: to jest kolejny metal, który odpowiada za wiele schorzeń. TOKSYKOLOGIA WSPÓŁCZESNA Witold Seńczuk

kasiagrzeg

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 123
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 22, 2016, 09:36:52 »
Lucky Ty chyba z kuj-pom co?  Ja już się poddałam z chelatacja.  Nerki mi padły.  Trzymam za Was kciuki...


Nie znam kogoś ŻYJĄCEGO z padniętymi nerkami bez dializ.....

Chelatacji nawet na dobre nie zaczęłaś :(

ToxicHGpl

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 22, 2016, 11:52:16 »
Scarp,

Nie zrozumiałeś mojego pytania. Ja rozumiem że rozłożyłeś dyskusję tomalkina z luckym na czynniki pierwsze i logiczne argumenty tomalkina bardziej cię przekonują. Próbujesz znaleźć jeden ostateczny zwycięski, logiczny argument który nie istnieje. Dlatego ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Dotyczy jednego badania, do którego według ciebie nie można się przyczepić. Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale istnieje dużo więcej badań ukazujących brak jakiegokolwiek związku rtęci z chorobami. Badań, które ciężko zdyskredytować, bo nie wiemy kto, na jakie potrzeby robił badanie i dokładnie jakimi metodami się posługiwał. Szczegółnie dotyczy to badań epidemiologicznych (takich jak nowozelandzkie). Ponadto wiele badań cytowanych to same abstrakty, nie wystarczające do zrozumienia całości  Z kolei do zrozumienia całości często potrzebna jest wiedza biochemiczna, której większość z nas nie ma.

Jeżeli po obejrzeniu "Trace Amounts" nie jesteś przekonany do tego że rtęć powoduje problemy (wnioskuję po tym, że udało ci się wynaleźć jedną negatywną recenzję) to cała kolejna dyskusja jest tylko mentalną masturbacją i sprowadza się tylko do tego, w co kto wierzy. Powtórzę jeszcze raz, jestem przekonany że większość osób na forum ma pełną wiarę w protokół głównie przez to co przeszli, jakich reakcji doświadczyli sami i ludzie z ich otoczenia (co zbiega się ze wszystkim co mówi Cutler). Badania naukowe czy "Trace Amounts" to tylko dodatek do tego, a nie fundament ich przekonania. Twoje przekonanie wynika z tego, że dwie osoby kłóciły się gdzieś na forum z czego jedna sprawiała wrażenie, że wie co mówi a druga nie odpisała więc temat zamknięty.

Toksyczność Rtęci - www.toxichg.pl

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 24, 2016, 14:45:17 »
A wracając do tematu... Mam w przedpokoju lampę - stara, odnawiana przeze mnie w 201, z elementami zacieranymi złotą farbą. Karmiłam wtedy Małego, malowałam meble i tą lampę. Pamiętam, ze kiedyś znalazłam info odnośnie zawartości rtęci w złotych barwnikach. Trochę to zbagatelizowałam, bo nie było informacji o zawartości związków rtęci na opakowaniu i mam sentyment do tej lampy. Teraz zastanawiam się czy jej nie wyrzucić. Myślicie, że coś może/ mogło się z tej farby uwalniać? Takich źródeł zatrucia obstawiam kilka, w tym były nieszczelny pion kominowy. Wszystkie poza starym pięknym parkietem w pokoju synka i tą lampą usunęliśmy.

 
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

szpryc12

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: DO --- lucky.pl ---
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 30, 2016, 16:16:56 »
Ja zadam konstruktywne pytanie : Dlaczego w trakcie trwania rundy lub poza runda doświadczamy wyczerpania nadnerczy ? Czyżby hormony wytwarzane przez te narzady świadczyły o przetrwaniu organizmu?  W trakcie zatrucia rtecia bądź innym metalem ciężkim jest blokada wytwarzania tych hormonow  lub rtec będąca w mózgu zagniezdza  się też w przysadzce  i ta źle steruje nadnerczami. Ogólnie dlaczego nadnercza  tak dostają po tyłku?