Autor Wątek: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?  (Przeczytany 6694 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

MARIANEK

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« dnia: Styczeń 20, 2016, 21:16:02 »
Witam, jestem tu nowy, przeniosłem się z fungidii--> i tak szczerze tam nie macie czego szukać, jednym słowem- chaos na potęgę.

Pisałem z użytkownikiem "brother"- bardzo wartościowy człowiek, widać chce pomóc bliźniemu, nie wielu jest takich u nas w kraju.

Ale do rzeczy za jego namową postanowiłem nagłośnić pewne 2 fakty:
1. Czy ktoś mi powie jak zrobię to zdjęcie pantomograf. łuków zębowych,  to skąd będe wiedział że gdzieś zostały jeszcze jakieś resztki amalgamatów? Czy je na tym zdjęciu będzie WYRAŹNIE widać w innym kolorze czy jak?
Bo jak teraz patrze z lampką przed lustrem to wszystko białe plomby mam- nie wiem one nazywają się kompozytowe tak? I nie mam pewności czy jak mi je wymieniali pod spodem nie zostawili czasem odłamka czarnego...

2. A teraz najważniejszy fakt! ODKRYTY DZIĘKI MEJ CZYSTEJ CIEKAWOŚCI: jak wymieniałem te czarne plomby to z ciekawości spytałem się o skład tych białych plomb i tam były jakieś inne pierwiastki -->pamiętam miedź była a także tu uwaga RTĘĆ W ILOŚCI 1% CAŁEJ OBJĘTOŚCI (kojarzę że 1% ale w na bank pewny nie jestem może minimalnie więcej jej było?)-wiem że to prawie co nic, ale zawsze coś. Dentystka zrobiła się czerwona jak burak- bo przed zabiegiem się pytałem jej czy na 100% są one bezpieczne, bez rtęci? I mi powiedziała że innych plomb nie produkują czy to prawda czy mnie okłamała najzwyczajniej??? Skasowała 80zł za plombę i za robotę też 80zł. Jeśli to by było prawdą to wszystkie amalgamaty wymieniamy tylko i wyłącznie na takie same co prawda zawierające dużo mniej rtęci ale zawsze coś zawierające!!! Jeśli to prawda, to ta prawda mnie przeraża.

Proszę się wypowiadać, "brother" mówił że fajnie gdyby się wypowiedziała "donna";)

Pozdrawiam wszystkich
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2016, 13:01:32 wysłany przez MARIANEK »
1-3# 100 mg ALA i 100 mg DMSA - HARDKOR JAK ...
4-22# 50 mg ALA

PS Szukam dziewczyny co kocha za nic
     (jak w piosence disco polo) ;)

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ! NAWET KOMPOZYTOWE!
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 21, 2016, 03:50:44 »
Ale mnie poruszyłeś tym textem. Szukam info o pombach. Moja była stomatolog bez oporów i wiedzy pacjenta stosowała amalgamaty, np. takie:
http://www.sklep-dentystyczny.pl/p/pl/85/amalgamat+gs+1+80+-+50+szt.html
bo ładnie zalewały kanały...

Ciekawy artykuł:
http://www.dmp.am.wroc.pl/artykuly/DMP_2009464477.pdf

I kilka info o kompozytach:

Cytuj
I. Materiały kompozytowe

Mimo nieustannego postępu w dziedzinie technologii związków syntetycznych nie udało się do dnia dzisiejszego wyprodukować materiału, który w pełni mógłby zastąpić twarde tkanki zęba.
    Cementy krzemowe i krzemowo-fosforowe stosowane przed laty jako plastyczne materiały odtwórcze, zapewniały dobry efekt estetyczny, lecz były w zasadzie przeciwieństwem idealnego materiału do wypełnień. Wprowadzenie w 1944 r. żywic szybkopolimeryzujących na bazie polimetakrylanu metylu (akryl) jako plastycznych materiałów do wypełnień takich jak Duracryl wydało się postępem, ale w krótkim czasie okazało się, że materiały te nie sprawdziły się w praktyce klinicznej. Wykazywały duży skurcz polimeryzacyjny prowadzący do braku szczelności wypełnień, dużą toksyczność w stosunku do miazgi zęba i stosunkowo szybko traciły pierwotne zabarwienie. Zostały one wycofane z praktyki klinicznej.
W początkach lat 50-tych doskonalono żywice akrylowe dodając różne związki nieograniczone w celu poprawienia własności mechanicznych żywic, zwłaszcza zmniejszenia skurczu polimeryzacyjnego. Powstały preparaty - pierwsze materiały kompozycyjne, które znalazły zastosowanie kliniczne np. P-Caduril. Odkrycie przez Buonocore w 1955 roku zjawiska wzrostu adhezji żywicy akrylowej do trawionego kwasem szkliwa zapoczątkowało erę stomatologii „adhezyjnej” i przyczyniło się do postępu w technologii materiałów odtwórczych.
Dalszym krokiem na drodze doskonalenia materiałów kompozytowych było zsyntezowanie przez Bowena (w początku lat 60-tych ) w USA diakrylanów aromatycznych, a przede wszystkim żywicy Bisfenol A Glicydyl Metakrylatu - (Bis-GMA), produktu reakcji pomiędzy żywicą epoksydową, a metakrylanem oraz Bisfenol A Metaakrylan (Bis-EMA). Jednoczesne wprowadzenie związków sprzęgających, silanów, łączących fazę organiczną z nieorganiczną, zwiększyło wytrzymałość materiałów. Powstały w ten sposób materiały odtwórcze, o doskonałych na owe czasy własnościach, – kompozyty z makrowypełniaczem o wielkości ziarn 0,2-70µm („macrofill – resin”). W 1966 roku wprowadzono na rynek pierwsze kompozyty. Produkt ten pierwotnie sprzedawany był w postaci zestawu proszek-płyn lub pasta-pasta, czyli jako żywica utwardzana chemicznie. Na początku lat 70-tych wprowadzono materiały kompozy¬towe utwardzone światłem ultrafioletowym. Dzięki temu poprawiły się właściwości fizyczne materiałów, zaś czas pracy i czas utwardzania zostały dokładnie określone. Kolejne zmiany w jakości i ilości wypełniacza wprowadzonego do żywicy pozwoliło na dalsze doskonalenie tych materiałów. Za sprawą firmy Ivoclar/Vivadent powstała grupa materiałów kompozytowych (odtwórczych) tzw. „ microfill - resin „ (żywica MF). Charakterystyczną cechą tych, wprowadzonych w 1977 roku, materiałów jest zawartość bardzo małych cząsteczek wypełniacza (+-0,04 µm) SiO2 wprowadzonych do żywicy Bis- GMA lub żywicy uretanodwumetakrylanowej. Komozyty „microfill”  mają mniejszą ścieralność oraz lepszą jakość (gładkość) powierzchni w stosunku do kompozytu o zawartości dużych wypełniaczy. Kompozyty „microfill” dzięki możliwości  uzyskania bardzo gładkiej powierzchni stosuje się najczęściej w ubytkach zębów  przednich, ale również bocznych. Jedną z wad tej grupy kompozytów jest większa absorpcja wody oraz większa rozszerzalność termiczna niż w grupie kompozytów o dużych cząsteczkach wypełniacza.
Koniec lat 70-tych to początek ery materiałów złożonych utwardzanych światłem lampy halogenowej. W 1977 r. rozpowszechniono kompozyty światłoutwardzalne jako materiały stosowane bez zastrzeżeń zarówno w zębach przednich, jak i trzonowych oraz przedtrzonowych. Dopiero badania Philipsa i Leindfeldera zwróciły uwagę na szybkie "zużycie" kompozytów w od¬cinku bocznym uzębienia. Zatem dalsze poszukiwania składu materiałów kompozycyjnych koncentrowały się na opracowaniu materiałów o wyższej wytrzymałości mechanicznej, zwłaszcza odporności na zużycie. Doprowadziły one do powstania grupy materiałów o mieszanej wielkości wypełniacza, tzw. hybrydowych (hibryd composite). Materiały te, wprowadzone na rynek w 1979 roku, zawierają wypełniacze o wielkości cząsteczek od kilkudziesiątych do kilku mikrometrów oraz bardzo małe cząsteczki o wielkości 0,04 µm. Kompozyty „hybrydowe” odznaczają się dużą wytrzymałością mechaniczną (są twarde i odporne na ścieranie) i dobrą strukturą powierzchni, dobrą szczelnością brzeżną i mniejszą absorpcją wody w porównaniu z kompozytami z mikrowypełniaczem i w takim kształcie są dziś nie zastąpionym materiałem odtwórczym.
W 1982 r. nastąpił rozwój techniki po¬średniego wypełniania ubytków tkanek twardych zębów poprzez systemy wkładów koro¬nowych na bazie kompozytów. Obecnie możliwe jest wiązanie żywic kompozytowych ze szkliwem, zębiną i cementem, istniejącymi już wypełnieniami z żywic kompozytowych, porcelaną oraz metalem. Najnowsze technologie pozwoliły na produkcję materiałów złożonych o parametrach zbliżonych do amalgamatu. Dyskusja na temat wad amalgamatu i pro¬blemów z utylizacją jego odpadów oraz znaczący wzrost oczekiwań pacjentów odnośnie do walorów kosmetycznych wypełnień przyczyniły się do rozpowszechnienia kompozytów ja¬ko materiałów spełniających wymagania funkcjonalno-estetyczne. Badania kliniczne nad materiałami światłoutwardzalnymi trwają nadal i koncentruję się nad opracowaniem tak żywic o minimalnym skurczu polimeryzacyjnym jak i lepszych jakościowo wypełniaczy.

1. Budowa materiałów kompozytowych.

Materiały kompozytowe (kompozycyjne, złożone, ang. composites) składają się z części (fazy) organicznej stanowiącej matrycę (matrix), w którą  wbudowane są wypełniacze (fillers) - związki nieorganiczne. Obydwie fazy materiału są połączone z sobą chemicznie przy udziale związków sprzęgających, stanowiących fazę wiążącą.
Faza nieorganiczna (fillers) stanowi ok. 60-80% masy materiału. W kompozytach mikrocząsteczkowych stanowi ona 52-60% objętości, zaś w przypadku materiałów kompozytów hybrydowych dochodzi nawet do 88%. Jako wypełniacze stosowane są przede wszystkim fosforany, krzemiany, różne szkła (barowe, strontowe, lantanowe, bizmutowe itp.), dwutlenek krzemu i inne. Cząsteczki nieorganiczne (wypełniacze) występują pod postacią, kuleczek odłamków, płytek, włókien, a także w postaci proszku. Wielkość cząsteczek wypełniacza waha się dość znacznie w zależności od preparatu od 0,007 do 70 µm. Mając na uwadze wielkość ziarn wypełniaczy możemy je podzielić na dwie zasadnicze gru¬py: makrowypełniacze i mikrowypełniacze.
Makrowypełniacze stanowią zmielone, zgniecione i przesiane cząstki minerałów kwarcu i szkła. Rozmiary cząsteczek wahają się w granicach od 0,2 do 70μm, przy czym, w zależności od rodzaju materiału, ich wielkość jest różna. Materiały z makrowypełniaczem (makrofile) tradycyjne zawierają cząsteczki o wielkości 0,2-70μm, makrofile nowe 0,2-30μm, zaś materiały hybrydowe 0,2-8 μm. Mikrowypełniacze stanowią sferyczne cząstki dwutlenku krzemu – SiO2 (masa krzemionkowa), o wymiarach od 0,007 do 0,04 μm.
Zadaniem wypełniacza jest poprawa właściwości fizycznych materiału (kompozytu), co przyczynia się do zwiększenia trwałości wypełnień. Wypełniacz zmniejsza skurcz polimeryzacyjny i rozszerzalność termiczną kompozytu, zwiększa wytrzymałość na rozciąganie i ściskanie, zmniejsza sprężystość i sorpcję wody, zwiększa twardość kompozytu i jego odporność na zużycie (ścieranie). Cząstki wypełniacza są odpowiednio barwione, twarde, nietoksyczne, odporne na wodę i rozpuszczalniki chemiczne w środowisku jamy ustnej. Wypełniacze wpływają dodatkowo na konsystencję, przejrzystość i barwę materiału. Skład fazy nieorganicznej, zarówno co do rodzaju wypełniaczy i jego ilości oraz wielkości cząsteczek, decyduje o właściwościach materiału.
    Faza organiczna – matryca kompozytu (matrix), stanowi jego element spajający (lepiszcze) i zajmuje 20-30% objętości materiału. Składa się z różnych żywic zdolnych do polimeryzacji – diakrylanów. Większość materiałów kompozycyjnych zawiera żywicę Bis-GMA, aromatyczny monomer o wyso¬kiej lepkości. Te zmodyfikowane akrylem żywice epoksydowe tworzą w wyniku polimeryzacji nie tylko łańcuchy lecz także, dzięki wiązaniom poprzecznym, trójwymiarową sieć. Dzięki temu wykazują lepsze cechy niż czyste żywice akrylowe pod względem właściwości mechanicznych, kurczliwości polimeryzacyjnej, lotności i odporności na kwasy. Jako wady tych żywic wymienia się nietrwałość barwy i dużą absorpcję wody. Żywice syntetyzowane według reguły Bowena (Bis-GMA) są podstawowym składnikiem większości materiałów kompozycyjnych. Wprowadzenie do matrycy kompozytu długołańcuchowych me¬rów tej żywicy pozwala do minimum ograniczyć skurcz polimeryzacyjny materiału. Niektóre materiały zawierają w swoim składzie oligomery żywicy dimetakrylopoliuretanowej, która częściowo lub całkowicie zastępuje żywicę Bis-GMA. Najczęściej jednak matrix materiałów kompozycyjnych jest mieszaniną różnych typów żywic, z przewagą oczywiście żywic Bis-GMA i dimatakrylopoliuretanowej.
W skład matrycy wchodzą także dimetakrylany glikoli, monomery o niskiej lepkości – TEGDMA (3-ety¬loglicerolo-2-metakrylat), EGDMA (etyloglicerolo-2-metakrylat i hemahydroksyetylogli¬cerolo-2-metakrylat), dodawane do kompozytu, by zapobiec jego nadmiernej gęstości.
Faza organiczna zawiera, oprócz żywic, związki regulujące proces polimeryzacji. Inicjatory i przyspieszacze są dodawane celem otrzymania wolnych rodników niezbędnych w proce¬sie polimeryzacji. W systemach chemoutwardzalnych stosuje się nadtlenek benzoilu. W większości materiałów światłoutwardzalnych, dla zapoczątkowania reakcji powstawania wolnych rodników, wykorzystuje się źródło światła widzialnego o długości fali 460-480 nm. By zapobiec samorzutnej polimeryzacji materiału, dodaje się do żywicy inhibitory. Barwniki oraz pochłaniacze promieni nadfioletowych warunkują trwałość efektu kosmetycznego materiału.
Problemem technologicznym było trwałe połączenie fazy organicznej z nieorganicznym wypełniaczem. Hydrofobowa żywica matrycy, z uwagi na odmienne własności chemiczne, nie wykazuje adhezji do hydrofilnej części nieorganicznej. Pierwsze kompozyty stosowane u schyłku lat 60-tych stanowiły tylko mieszaninę tych dwóch faz i z tego powodu nie sprawdziły się w praktyce klinicznej. Wprowadzenie czynnika wiążącego fazę organiczną z wypełniaczem częściowo rozwiązywało ten problem. Wszystkie wypełniacze poddawane są procesowi preparacji powierzchniowej – silanizowania. W wyniku tego procesu powierzchnia wypełniacza zostaje pokryta monomolekularną warstwą silanu – związku krzemoorganicznego, zawierającego wiązanie podwójne. Silan wiąże chemicznie fazę nieorganiczną i organiczną. Najpowszechniej stosowanym silanem jest γ-metakryloiloksypropylotrimetoksysilan (silan A-174). Stosowane są także dwumetylodwuchlorosilan oraz związki winylowe i aminowe, dzięki którym cząstki wypełniacza łączą  się  chemicznie z żywicą  stanowiącą  matrycę  kompozytu.  Związki te stanowią zewnętrzną warstewkę nieorganicznego wypełniacza i łącząc się z żywicą materiału kompozycyjnego wpływają znacznie na właściwości preparatu, zwiększając szczególnie jego wytrzymałość mechaniczną i odporność na ścieranie. Parametry wytrzymałościowe kompozytu z silanizowanym wypełniaczem są o 100% wyższe, w porównaniu do materiału wytworzonego z pominięciem procesu silanizacji.
Złożona budowa kompozytu między innymi znacznie ogranicza możliwości połączenia już spolimeryzowanej porcji kompozytu z następną warstwą po upływie piętnastu minut, zamoczeniu, zaślinieniu itp. Między innymi tłumaczy się  to tym, że szlifowana powierzchnia kompozytu składa się w znacznej części z  obnażonych wypełniaczy, które pozbawione są już warstwy silanu. Dołączenie w tych warunkach następnej porcji kompozytu nie jest więc takie trwałe. Niejednorodna budowa wewnętrzna kompozytów (żywica-wypełniacze) oraz niepewność (mimo silanizowania powierzchni wypełniacza) połączenia fazy organicznej z nieorganiczną ujemnie wpływa na strukturę powierzchni kompozytów oraz na ścieralność występującą w warunkach klinicznych.
Połączenie fazy organicznej i nieorganicznej decyduje o wytrzymałości fizykomechanicznej materiału, dlatego też wprowadzono prepolimeryzację umożliwiającą uzyskanie cząsteczek kompozytu o średnicy od 1 do 200 μm (cząstek organicznych wzmocnionych cząsteczkami nieorganicznymi), które miesza się następnie z nie spolimeryzowaną masą kompozytu.
    W celu sterowania procesem polimeryzacji, polepszenia zdolności składowania oraz trwałości barwy dodawane są do żywicy organicznej czynne środki chemiczne jako dodatki w wysokości do 5%: związki inicjujące polimeryzację, zapobiegające samoczynnemu wiązaniu materiału, środki absorpcyjne, barwniki i pigmenty.




Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ! NAWET KOMPOZYTOWE!
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 21, 2016, 03:51:52 »
Cytuj
2. Wiązanie (twardnienie) materiałów kompozytowych.

Materiały kompozytowe należą do grupy plastycznych materiałów do wypełnień. Reakcja wiązania (twardnienia) polega na polimeryzacji żywicy stanowiącej matrix kompozytu. Polimeryzacja jest to proces chemiczny polegający na prostym łączeniu się wielu cząste¬czek zawierających wiązania wielokrotne w jeden związek wielkocząsteczkowy, bez jakiegokolwiek produktu ubocznego. Polimeryzacja materiałów kompozycyjnych jest wolnorodnikową polimeryzacją addycyjną. W procesie wiązania niezbędne jest wytworzenie wolnych rodników, które inicjują proces polimeryzacji. Wolne rodniki powstałe pod wpływem systemów inicjujących powodują rozpadanie się podwójnych wiązań monomerów i rozpoczęcie procesu polimeryzacji.
    Kompozyty polimeryzują (twardnieją) w dwojaki sposób: po zmieszaniu masy podstawowej z katalizatorem (dwuskładnikowe) albo po naświetleniu światłem halogenowym  o ściśle określonej długości fali świetlnej (jednoskładnikowe).

2.1. Kompozyty dwuskładnikowe produkowane są w postaci pasta-pasta, proszek-płyn (żywica), pasta płyn, zaopatrzonych w system aktywacji chemicznej – nadtlenek benzoilu z aminą trzeciorzędową. Inicjatorem jest nadtlenek benzoilu, który wchodząc w reak¬cję z aminą trzeciorzędową powoduje powstawanie wolnych rodników. Polimeryzacja akty¬wowana chemicznie zachodzi jednolicie w całej masie materiału. Materiały dwuskładnikowe najczęściej produkowane są w postaci dwóch past: pasty podstawowej i pasty katalizatora. Kompozyty pasta-pasta rozrabia się najczęściej przez zmieszanie pasty podstawowej z pastą katalizatora w proporcji 1:1 np.: Concise/3M, Silar/3M, Isopast/Vivadent i inne.
Nieliczne materiały produkowane są w postaci proszku i płynu, (podobnie jak cementy krzemowe). Materiały te przygotowuje się przez zmieszanie proszku z płynem w określonych proporcjach np. Evicrol firmy Spofa Dental. Materiały dwuskładnikowe rozrabia się zazwyczaj łopatkami z tworzyw sztucznych na bloczkach papierowych oraz nakłada się do ubytku przy pomocy instrumentów z tworzyw sztucznych - nakładaczy i upychadeł. Stosowanie instrumentów metalowych zarówno do rozrabiania materiałów jak i nakładania do ubytków powoduje starcie metalowych instrumentów przez ostrokonturowe cząsteczki twardego wypełniacza zawartego w masie kompozytu. Prowadzi to do przebarwienia materiału na sinawo - brudny kolor. Tylko nieliczne materiały takie jak: Isopast i Izofill, Izomolar firmy Vivadent można rozrabiać instrumentami metalowymi. Skład fazy nieorganicznej (wypełniacz w postaci proszku SiO2 o wielkości ziaren 0,04µm) umożliwia takie postępowanie. Mieszanie ręczne katalizatora z bazą powoduje wprowadzenie do masy pęcherzyków powietrza co pogarsza strukturę wewnętrzną, a tym samym i strukturę powierzchni rekonstrukcji, sprzyja wprowadzeniu zanieczyszczeń i przedłuża czas pracy. Polimeryzacja materiału następuje w ściśle określonym przez producenta czasie. Zazwyczaj materiały zarabia się przez 30 sek., następne 30 sek. jest do dyspozycji lekarza na wprowadzenie materiału do ubytku, zaś twardnieją w ciągu kolejnych 2 min.

2.2. Kompozyty jednoskładnikowe. Materiały te produkowane są w postaci pasty, lub gęstego płynu (materiały typu flow), zaopatrzonych w system inicjacji polimeryzacji światłem widzialnym – zazwyczaj 0,2-0,7% kamforohinonu wraz z aminą alifa¬tyczną. Materiały te po wyciśnięciu z opakowania i wprowadzeniu do ubytku, naświetla się światłem halogenowym (źródło światła o długości fali 470 nm) w celu spolimeryzowania.  Energia świetlna aktywuje diketon (kamforohinon), który łączy się z ami¬ną – powstaje związek kompleksowy, który rozpadając się tworzy wolne rodniki inicjujące polimeryzację żywicy kompozytowej. Aktywacja światłem ha¬logenowym powoduje wiązanie od 40 do 60% żywicy kompozytowej natychmiast po rozpo¬częciu naświetlania.
Należy pamiętać, że materiały zło¬żone, zwłaszcza posiadające dużą ilość nieorganicznego wypełniacza, mogą przedwcześnie polimeryzować przy świetle operacyjnym lub świetle z otoczenia. Dlatego też zaleca się, aby materiały kompozytowe nie były oświetlane strumieniem bezpośrednim. Zaleca się także przechowywanie materiałów z dala od światła dziennego oraz wyjmowanie ze strzykawki na kilka sekund przed utwardzaniem.
    Zaletami tego systemu jest brak konieczności ręcznego zmieszania składników preparatu (patrz wyżej), skrócenie czasu pracy lekarza (czas nakładania, modelowania jest dowolny), a o inicjacji procesu polimeryzacji decyduje moment rozpoczęcia naświetlania. Wadą tego systemu jest konieczność wyposażenia gabinetu w lampę polimeryzacyjną oraz ograniczona grubość warstwy kompozytu, która może być spolimeryzowana przez światło. Zmusza to w głębszych ubytkach do nakładania materiału warstwami i do polimeryzacji poszczególnych warstw. Grubość warstwy, która jest w stanie spolimeryzować uzależniona jest od rodzaju preparatu, koloru i właściwości lampy polimeryzacyjnej. Czas naświetlania waha się od 20 do 60 sekund. W trakcie naświetlania oczy lekarza i asystentki powinny być ochronione przez okulary lub osłony ponieważ światło polimeryzacyjne jest szkodliwe dla wzroku.

2.2.1. Lampy polimeryzacyjne produkowane są przez różne firmy w kilku typach. Lampy wieloczynnościowe ze źródłem światła halogenowego, umożliwiają uzyskanie światła polimeryzacyjnego (fioletowo-niebieskie), diagnostycznego (białe lub żółte) i do wykrywania płytki nazębnej (zielone), np. lampy - Heliomat (Vivadent). Większość produkowanych lamp posiada tylko światło polimeryzacyjne (halogenowe). Konstrukcje lamp polimeryzacyjnych umożliwiają nastawienie dowolnie wybranego czasu polimeryzacji w zakresie od 10 - 60 sek. Często czas naświetlania podawany jest cyklicznie sygnałem dźwiękowym np.: co 20 sek. W ostatnich latach wprowadzono na rynek również lampy o zmiennym natężeniu światła (soft start), w których natężenie rośnie wykładniczo w ciągu 20 sek. od wartości 200mW/mm2 , do wartości 800mW/mm2. Stosowane są także lampy polimeryzacyjne z plazmowym źródłem światła.
Bardzo duży wpływ na jakość wypełnienia ma głębokość utwardzenia materiału.
Podczas polimeryzacji obowiązują następujące zasady:
1. Zakładanie materiału warstwami, które nie przekraczają 2 mm grubości (ponieważ stopień utwardzenia maleje wraz ze wzrostem głębokości).
2. Na głębokość i rozległość polimeryzacji mają wpływ: moc żarówki, jakość i rodzaj światłowodu oraz innych elementów optycznych, ilość wydzielonej energii cieplnej oraz czas utwardzania.
3. Czas naświetlania każdej warstwy powinien wynosić 20-40 sekund.
4. Żywice posiadające więcej cząsteczek wypełniacza o dużych rozmiarach zostają utwardzone na większą głębokość przy tych samych warunkach ekspozycji świetl¬nej. Polimeryzacja kompozytów mikrocząsteczkowych występuje do głębokości 2-¬3 mm, a hybrydowych 4-5 mm. Głębokość powinna być mierzona od powierzchni światłowodu lampy utwardzającej.
5. Materiały o jaśniejszym odcieniu i bardziej przezierne polimeryzują głębiej.
6. Polimeryzacja zachodzi najszybciej w ciągu pierwszych 20 minut od aktywacji.

    Polimeryzacja jest opóźniona przy obecności tlenu, który jest absorbowany przez wolne rodniki. Każda żywica, która posiada kontakt z powietrzem podczas polimeryzacji, roz¬wija na swojej powierzchni warstwę nie spolimeryzowaną jako rezultat dyfuzji tlenu atmosferycznego. Warstwa ta jest cieńsza o 10-20 μm dla kompozytów utwardzanych światłem widzialnym niż dla chemoutwardzalnych.

     W ostatnich latach materiały kompozycyjne polimeryzowane światłem halogenowym znalazły bardzo szerokie zastosowanie głównie ze względu na łatwość pracy klinicznej oraz  właściwości fizykochemiczne wypełnień. Również w ostatnich latach zdołano wyprodukować materiały, które polimeryzują pod wpływem światła oraz po pewnym czasie również chemicznie tak jak kompozyty dwuskładnikowe. Eliminuje to niebezpieczeństwo niespolimeryzowania głębszej warstwy kompozytu mimo naświetlania lampą polimeryzacyjną. Warstwa ta spolimeryzuje samoczynnie po upływie określonego czasu.
Materiały kompozycyjne przez wiele lat produkowane były jako materiały plastyczne do wypełnień ubytków próchnicowych zębów przednich - kl. III i V. Ze względu na właściwości fizykochemiczne przewyższające cementy krzemowo - fosforowe bardzo często używane były do wypełnień zębów bocznych - kl. I i II u Black’a. Ze względu na większą ścieralność niż amalgamaty materiały te jako wypełnienia dla zębów bocznych nie były akceptowane przez ADA (American Dental Association). - Amerykańskie Towarzystwo Dentystyczne. W ostatnich latach intensywne prace ośrodków badawczych doprowadziły do produkowania wyprodukowania materiałów kompozycyjnych przeznaczonych do zębów bocznych. Pierwszym materiałem, który uzyskał akceptację ADA jest preparat Occlusion. W obecnej chwili większość liczących się firm produkuje materiały przeznaczone dla odbudowy zębów trzonowych i przedtrzonowych. W niewielkim stopniu ustępują one odpornością na ścieranie i wytrzymałością na ściskanie amalgamatom,  mają odpowiedni kolor i zachowują szczelność brzeżną.

2.3. Kompozyty dwuskładnikowe polimeryzujące z udziałem systemu podwójnej aktywacji, zarówno światłem, jak i chemicznej, odnosi się do kom¬pozytów produkowanych w postaci pasta-pasta. Aktywacja świetlna jest stosowana do za¬początkowania procesu polimeryzacji, a chemiczna do kontynuowania rozpoczętej reakcji (faza "ciemna" polimeryzacji 2-stopniowej).
Układ katalityczny jest tak dobrany, by materiał nie wiązał zbyt wcześnie. Wiązanie materiału rozpoczyna się najczęściej po 2 min. Po zarobieniu, a materiał twardnieje po ok. 6 min. 
System podwójnej aktywacji stosowany jest np. w materiałach do wypełnień ubytków zębów bocznych np. P10/3M oraz w cementach żywiczych – materiałach kompozycyjnych, przeznaczonych do osadzania licówek, koron, wkładów, szyn i mostów AET, w warunkach w których z uwagi na niedostateczny dostęp światła polimeryzacyjnego zachodzi obawa, że materiał nie w pełni spolimeryzuje.

3. Własności materiałów kompozytowych.

Intensywne badania laboratoryjne i kliniczne doprowadziły do produkcji coraz to nowszych preparatów, posiadających coraz więcej cech zbliżonych do idealnego materiału do wypełnień. Współczesne kompozyty posiadają cechy fizyczno-chemiczne znacznie przewyższające cementy krzemowe i krzemowo-fosforowe jak również amalgamaty i dlatego znalazły zastosowanie w różnych dziedzinach stomatologii wypierając prawie zupełnie cementy krzemowe.

3.3. Rozszerzalność termiczna

Zmiany temperatury, typowe dla środowiska jamy ustnej (5-55oC) powodują rozszerzanie i kurczenie się tkanek zęba oraz materiałów służących do ich odbudowy. W wysokiej temperaturze nastę¬puje rozszerzanie materiałów, a w niskiej kurczenie. Materiał przeznaczony do wypełnień powinien posiadać rozszerzalność termiczną zbliżoną do rozszerzalności szkliwa i zębiny. Jeśli różnica w rozszerzalności termicznej pomiędzy tkanką zęba a użytym materiałem jest duża, to prowadzi to do powstania naprężeń na granicach stycznych i w konsekwencji szczeliny brzeżnej, mikroprzecieku i wtórnej próchnicy zębów.
Miarą rozszerzalności termicznej materiałów jest wartość współczynnika rozszerzalności termicznej, tj. przyrostu jego długości na 1oC. Wartości współczynnika rozszerzalności termicznej dla różnych tkanek i materiałów przedstawiają się następująco: szkliwo 12 x 10-6/°C, zębina 14 x 10-6/°C, amalgamat 25 x 10-6/°C, złoto 15 x 10-6/°C, cement glassionomerowy 10-11 x 10-6/°C, kompozyty hybrydowe i makrocząsteczkowe 30-40 x 10-6/°C, kompozyty mikrocząsteczkowe 60 x 10-6/°C. Współczynnik rozszerzalności termicznej dla materiałów z mikrowypełniaczem jest dwukrotnie wyższy niż dla materiałów tradycyjnych ze względu na wysoką zawartość żywicy i cząsteczek wypełniaczy krzemowych. Żywice hybrydowe mają podobny współczynnik do amalgamatu, dlatego bardziej nadają się do odbudowy zębów bocznych. Aby zmniejszyć rozszerzalność termiczną, można dodawać cząsteczki wypeł¬niacza ze szkła cynkowego. Niektóre materiały zawierają w swoim składzie więcej niż jeden typ wypełniacza dla uzyskania odpowiedniej rozszerzalności termicznej.

 
3.4. Przepuszczalność dla promieni rentgenowskich

Wypełnienie z materiału kompozytowego powinno być nieprzepuszczalne dla promie¬ni rentgenowskich. Jest to konieczne do oceny konturów wypełnień, obecności ewentual¬nych nawisów i niedoborów materiału, defektów brzeżnych, pęcherzyków powietrza oraz wykrywania ognisk próchnicy wtórnej.
Stopień przepuszczalności promieni rentgenowskich przez tkanki zęba i materiały kompozytowe jest porównywalny do przepuszczalności standardowego wzorca, którym jest płytka aluminium. Szkliwo jest tkanką prawie nieprzepuszczalną dla promieni rentgenowskich i odpowiada 4-milimetrowej płytce aluminium, zębina natomiast 2 milimetrowej. Aby materiał był uznany za nieprzepuszczalny, musi mieć (wg międzynarodowych stan¬dardów) przepuszczalność taką jak 2-milimetrowa płytka aluminium. Materiały kompozy¬towe ustępują znacznie amalgamatowi, który ma przepuszczalność porównywalną z 21milimetrową płytką aluminium.
Właściwości pochłaniania promieni rentgenowskich materiały kompozytowe zawdzię¬czają pierwiastkom o wysokiej masie cząsteczkowej, takim jak bar, stront, występujących w postaci nierozpuszczalnych soli.

Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ! NAWET KOMPOZYTOWE!
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 21, 2016, 03:52:39 »
Cytuj
Powierzchnia materiału kompozytowego jest zawsze mniej twarda niż warstwy leżące głębiej. Wiąże się to z większą zawartością substancji organicznych i inhibicyjnym oddzia-ływaniem tlenu na proces polimeryzacji. Twardość powierzchni wypełnienia można zwiększyć o 2-4% poprzez po¬wtórne naświetlanie. Materiały  kompozycyjne przeznaczone do wypełnień zębów bocznych odznaczają się dużą twardością zbliżoną do amalgamatu.

Ścieralność materiału powinna być porównywalna ze ścieralnością szkliwa. Uzyskuje się to poprzez dodanie cząsteczek szkła, baru lub cynku. Zbyt duże i zbyt twarde cząstecz¬ki, np. kwarcu, mogą doprowadzić do wcześniejszego zużycia szkliwa zębów przeciwstaw¬nych.
    W zdecydowanej większości preparatów z makrowypełniaczem powierzchnia rekonstrukcji
(wypełnień) oglądana na sucho gołym okiem mimo polerowania jest matowa. Okazało się, że decydujący wpływ na ścieralność kompozytów ma odległość między poszczególnymi cząsteczkami. Tylko wtedy kiedy odległość ta jest mniejsza niż 0,1µm zaznacza się wyraźna tendencja do zmniejszania ścieralności. Przeciętna odległość między cząsteczkami zawartego w kompozycie wypełniacza może być zmniejszona poprzez zredukowanie wielkości cząsteczek wypełniacza. Zastosowanie wypełniacza SiO2 o wielkości ziaren 0,1-0,5 µm (100-500 Å) zdecydowanie zmniejszyło podatność kompozytu na ścieranie i umożliwiło uzyskanie powierzchni kompozytu o lustrzanym połysku. Zatem materiały kompozytowe z mikrowypełniaczem mają większą odporność na zużycie z uwagi na bardziej homogenną budowę i dużą gładkość powierzchni. Proces ścierania obejmu¬je jednolicie całą powierzchnię materiału, a małe odległości pomiędzy cząstkami wypełnia¬cza stwarzają ochronne warunki dla matrycy.
Materiały tradycyjne z makrowypełniaczem wykazują małą odporność na ścieranie ze względu na zjawisko wycierania się żywicy otaczającej duże cząstki wypełniacza i utraty bloków polimerów oraz złamań kohezyjnych cząsteczek wypeł¬niaczy wraz z matrycą.
Materiały zawierające wypełniacz zbudowany z mikro- i makrocząsteczek, czyli kompozyty hybrydowe, wykazują bardzo dużą odporność na zużycie. Charakteryzują się powolną de-gradacją, a także zwiększoną gęstością i spójnością fazy organicznej i nieorganicznej. Z uwagi na te własności materiały hybrydowe są najbardziej odpowiednimi z kompozytów do wypełnień ubytków w zębach bocznych.

Amalgamat posiada nieco wyższą odporność na ściskanie - 350-500 MPa, lecz po godzi¬nie osiąga jedynie 1/3 całkowitej wartości, podczas gdy materiały kompozytowe po jednej godzinie uzyskują 80-95% odporności maksymalnej.

3.13. Wydzielanie fluoru

Wydzielanie jonów fluoru przez materiały kompozytowe jest właściwością bardzo pożą-daną. Warunkuje ona długotrwałe zabezpieczenie zęba przed wystąpieniem próchnicy wtórnej, zwiększa odporność szkliwa, podnosi poziom fluoru w ślinie oraz może być inhibitorem kariogennego działania drobnoustrojów. Stosowanie materiałów złożonych z fluorem pozwala na uniknięcie próchnicy wtórnej przez co najmniej 2 lata od ich założenia. Fluor w materiałach kompozytowych może występować w postaci fluorków: NaF, YbF3 i YF lub szkła fluorowego. Związki fluoru dodawane do materiałów złożonych mogą speł¬niać jednocześnie funkcję środka cieniującego umożliwiającego widoczność wypełnienia na zdjęciach rentgenowskich. Fluorek iterbu (YbF3), stosowany jako część składowa kompozytów, powoduje długotrwałe wydzielanie jonów fluoru i wbudowywanie go bezpośred¬nio do szkliwa i zębiny. Mechanizm najlepiej poznany jest w przypadku materiału Helio¬molar, który zawiera ok. 5% fluorku iterbu. Zaobserwowano, że materiał Tetric posiadają¬cy ok. 15% fluorku iterbu uwalnia jony fluoru, które ulegają kumulacji w ciągu roku. Ba¬dania laboratoryjne wykazują, że po około 10 tygodniach materiały uwalniają jony fluorko¬we na stałym poziomie, ok. 1,0 ppm. Poziom ten jest wystarczający do długotrwałego za¬bezpieczenia zęba przed próchnicą wtórną. Ilość uwalnianych jonów zależy także od ilości zawartego wypełniacza w materiale złożonym. Im mniej wypełniacza, tym materiał łatwiej i mocniej wiąże fluor, utrudniając jednocześnie uwalnianie.
W przypadku stosowania systemu Fluor-ever, fluorek sodu nie stanowi integralnej cz꬜ci materiału złożonego, lecz jest do niego dodawany, a jony fluoru wydzielane z NaF wni¬kają głównie do szkliwa.
Nowa grupa materiałów wypełniających, którą reprezentują Ariston pHc i Degufill Mineral, posiada zdolności uwalniania jonów zdolnych do buforowania kwasów w momencie, gdy spada pH w jamie ustnej. Rezerwuar minerałów jest wciąż uzupełniany podczas stoso¬wania środków do higieny jamy ustnej zawierających fluorki.
Materiał Ariston pHc zawiera nowy rodzaj wypełniacza, szkło alkaliczne, które wydzie¬la 3 rodzaje jonów: fluorkowy, hydroksylowy i wapniowy. Ilość wydzielanych jonów fluor-kowych (F-) jest porównywalna z ilością wydzielaną przez cementy glassjonomerowe i uzależniona odwrotnie proporcjonalnie od pH śliny. Po 16 tygodniach z 1 cm2 uwalnia się około 400 μg jonów fluorkowych. Ilość wydzielanych jonów hydroksylowych (OH-) jest uzależniona od wartości pH śliny. Przy niskim pH (ok. 4) uwalnia się znacznie więcej jo¬nów hydroksylowych niż przy pH obojętnym (ok. 7). W ten sposób pH wokół wypełnienia nie spada nigdy poniżej wartości krytycznej 5,5. Po 16 tygodniach z 1 cm2 uwalnia się ok. 120 μg jonów hydroksylowych. Wzrastająca ilość wydzielanych jonów wapniowych przy zmniejszającym się pH śliny powoduje przesunięcie reakcji zachodzących w jamie ustnej w kierunku remineralizacji. Po 16 tygodniach z 1 cm2 materiału uwalnia się ok. 1600 μg jo¬nów wapniowych.


4. Biologiczne właściwości materiałów kompozytowych

4.2. Oddziaływanie biologiczne kompozytów.

Liczne prace wykazały, że materiały kompozytowe są toksyczne dla miazgi zęba i dlatego wymagają stosowania podkładów izolujących. Uważa się że toksyczność materiałów kompozycyjnych jest znacznie mniejsza niż cementów krzemowych i zależna jest od rodzaju preparatu. Najczęściej jako materiały podkładowe pod kompozyty stosuje się cementy polikarboksylowe (Bondal, Adhesor i inne), a ostatnio cementy glassionomerowe (Baseline) - opisane będą w osobnym opracowaniu. W głębokich ubytkach stosuje się podkłady wodorotlenkowo-wapniowe np.  Dycal, a następnie albo glassjonomer, albo cement polikarboksylowy i materiał kompozycyjny. Nie wolno stosować jako podkładów preparatów na bazie eugenolu np.tlenek cynku z eugenolem ponieważ doprowadza to do szybkiego przebarwiania wypełnień z kompozytów. Najczęściej materiałem podkładowym pokrywa się cienką warstwą zębinę aż do granicy ze szkliwem. Cement polikarboksylowy i glassjonomer wykazują adhezję do zębiny, dzięki temu dają one szczelne połączenie pomiędzy zębiną i podkładem. Materiał kompozycyjny łączy się z podkładem również bardzo szczelnie. Tym sposobem uzyskuje się szczelność wypełnień na granicy zębiny z materiałem wypełniającym. Materiały kompozycyjne nie wykazują adhezji do zębiny i położone bezpośrednio na zębinie  nie zapewniają szczelności wypełnienia.
Najnowsze badania dowodzą, że za powikłania zapalne występujące po wypełnianiu ubytków kompozytami odpowiedzialny jest brak szczelności i związany z tym mikroprzeciek na granicy wypełnienia i ubytku. W ostatnich latach poprawa szczelności brzeżnej wypełnień z materiałów kompozycyjnych (po zastosowaniu systemów wiążących nowej generacji) umożliwiła wykonywanie wypełnień bez materiałów podkładowych. Nie obserwowano szkodliwego działania kompozytów na dziąsło brzeżne  ani błonę śluzową policzka i warg.

4.3. Toksyczność

Problem toksycznego oddziaływania materiałów kompozytowych i ich czynników wiążących na tkanki żywe, zwłaszcza na miazgę zębową, pozostaje nadal otwarty. Nowoczesne materiały kompozytowe mogą wywoływać zmiany patologiczne o różnym stopniu nasile¬nia, począwszy od zwyrodnienia odontoblastów i fibroblastów, nacieków zapalnych, aż do rozległych ognisk martwicy i ropni włącznie. Pojawiają się jednak zdania o braku szkodli¬wości tych materiałów, jako że za główny czynnik sprawczy podaje się bakterie i ich toksy¬ny pochodzące z mikroprzecieku brzeżnego.
Żywica z Bis-GMA może spowodować zwyrodnienie kolagenu zębiny, a przez to pośrednio uszkadzać miazgę. Systemy wiążące wykazują bardzo zróżnicowane działanie cyto-toksyczne - od minimalnej toksyczności (Dentin Protector) do dużej (Scotch Bond) i bardzo dużej (Visiobond, Adaptic Bonding Agent). Wiele preparatów wykazuje toksyczność aż do dwóch lat po spolimeryzowaniu. Ogólnie przyjmuje się, że materiały złożone star¬szych generacji, których żywica oparta jest na polimetakrylanie PMMA, np. Evicrol, są znacznie bardziej szkodliwe niż materiały nowszych generacji zawierające Bis-GMA. Inne silnie toksyczne związki to 2-metakrylat uretanu (UDMA), 2-metakrylat etyleno-glikolu (EGDMA), stabilizatory ultrafioletu, tzn. benzofenon i kwas benzoinowy oraz inicjator ¬nadtlenek benzoilu.
Chemoutwardzalne materiały uszkadzają miazgę w większym stopniu niż materiały utwardzane światłem.
Szkodliwy wpływ związków chemicznych na miazgę zmniejsza grubość samej zębiny poprzez utrudnianie procesu dyfuzji. Po opracowaniu ubytku zębina pokryta jest tzw. warstwą mazistą, która zmniejsza jej przepuszczalność. Ważną rolę odgrywa także warstwa zębiny sklerotycznej, obecnej w ubytku próchnicowym.
Żywice łączące (z wyjątkiem materiałów najnowszej generacji) zakładane w bardzo głębokich ubytkach wywołują wyraźną reakcję ze strony fibroblastów miazgi zęba, często są zdecydowanie bardziej toksyczne niż materiały złożone. Zmiany mają na ogół charakter przewlekły, tzn. początkowo przebiegają bez klinicznie rozpoznawalnych symptomów. Czasami obserwuje się wrażliwość pozabiegową zęba, a nawet bóle po założeniu materiału kompozytowego. Objawy bólowe stwierdza się także po osadzeniu kompozytowych wkła-dów, nakładów, koron częściowych. Przyczyną ich mogą być naprężenia w materiale kom-pozytowym, stosowanym do ich osadzania, mikroprzeciek oraz przemieszczanie się płynu w kanalikach zębinowych.
Celem zmniejszenia lub wyeliminowania toksycznego oddziaływania materiałów złożonych oraz systemów wiążących na miazgę zaleca się stosowanie podkładów izolujących na bazie wodorotlenku wapnia (twardniejących). Podkłady na bazie tlenku cynku z eugeno¬lem nie mogą być wykorzystywane pod wypełnienia kompozytowe, gdyż eugenol zaburza proces polimeryzacji, a także przebarwia materiał kompozytowy.

4.4. Reakcje alergiczne

W następstwie bezpośredniego kontaktu materiału kompozytowego z tkankami może dojść do powstania reakcji alergicznych. Niecałkowicie spolimeryzowana żywica zawiera monomery, które są silnymi alergenami. Najbardziej niebezpiecznym alergenem jest HEMA. Monomer przenika przez kanaliki zębinowe do miazgi i powoduje powstawanie odpowiedzi immunologicznej. Poza monomerami częstą przyczyną reakcji alergicznych jest formaldehyd - produkt reakcji utleniania, który występuje w spolimeryzowanym kompozycje jeszcze 115 dni po utwardzeniu, najczęściej w najbardziej zewnętrznej warstwie materiału, wiążącej przy dostępie tlenu.
Monomery alifatyczne i aromatyczne mogą wywoływać także reakcje alergiczne w postaci dermatoz kontaktowych u personelu medycznego. Alergeny te posiadają zdolność przenikania nawet przez rękawice ochronne z lateksu. Profilaktyka polega na unikaniu bezpośredniego kontaktu materiału kompozytowego ze skórą.

4.6. Oddziaływanie na przyzębie i błonę śluzową.

Badania kliniczne i laboratoryjne wykazują, że materiały kompozytowe mają bardziej szkodliwy wpływ na przyzębie i błonę śluzową jamy ustnej niż cementy szklano-jonome¬rowe. Nieprawidłowo spolimeryzowany kompozyt posiadający mniejszą ilość wypełniacza może powodować stany zapalne dziąsła brzeżnego. Często trudno jest jednoznacznie okre¬ślić, czy reakcja zapalna jest wywołana przez toksyczne oddziaływanie materiału, czy też większym odkładaniem się płytki nazębnej na kompozytach. Prawidłowa higiena jamy ust¬nej w dużym stopniu zapobiega stanom zapalnym dziąsła brzeżnego.
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ! NAWET KOMPOZYTOWE!
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 21, 2016, 03:55:23 »
Wygląda na to, że w tytule wątku powinny być pytajniki, a nie wykrzykniki.
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

MARIANEK

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 21, 2016, 13:06:25 »
Dzięki użytkowniku krzem-za jaaaakże długą odp. Na razie nie mam czasu przelecieć wszystkiego od deski do deski, ale na pewno zrobię to późnym wieczorem.

A odp na moje pytanie to? Bo wnioskuje że w twych wyp. kompozyty nie mają rtęci?
Czyli co ta dentystka mnie najzwyczajniej okłamała? Założyła mi białe ale z rtęcią? I czy mam robić to zdj pantomograficzne-- czy mi tam będzie wyraźnie widać czy jakieś resztki amalgamatów nie zostały?
1-3# 100 mg ALA i 100 mg DMSA - HARDKOR JAK ...
4-22# 50 mg ALA

PS Szukam dziewczyny co kocha za nic
     (jak w piosence disco polo) ;)

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 21, 2016, 18:40:22 »
Witaj Marianek! Nie jestem ekspertem od składu plomb, podejrzewam ze i wśród kompozytowych są różne rodzaje,z mniej lub bardziej toksyczymi skladami - jedyne co moge napisać to to,ze mam w buzi ok 11 plomb kompozytowych, chelatowalam się i aktualnie chelatuje i miałam duże progresy,absolutnie nie czuje jakiejś dużej niekontrolowanej redystrybucji na cyklach. Jak dla mnie to objaw,ze w mojej buzi Hg nie ma :) ale pewno nie można zalozyc,ze w żadnej plombie kompozytowej nie ma rteci.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 21, 2016, 20:18:37 »
Dzięki użytkowniku krzem-za jaaaakże długą odp. Na razie nie mam czasu przelecieć wszystkiego od deski do deski, ale na pewno zrobię to późnym wieczorem.

A odp na moje pytanie to? Bo wnioskuje że w twych wyp. kompozyty nie mają rtęci?
Czyli co ta dentystka mnie najzwyczajniej okłamała? Założyła mi białe ale z rtęcią? I czy mam robić to zdj pantomograficzne-- czy mi tam będzie wyraźnie widać czy jakieś resztki amalgamatów nie zostały?

amalgamaty powinny byc calkiem wyrazne na zdjeciach rentgenowskich. wygogluj amalgam xray dla porownania.

co do kompozytow nie martwilbym sie o to czy jest tam rtec, chyba ze mowa o czyms co zostalo po poprzednich plombach. moze sporobuj poszukac w angielskich zrodlach czy w kompozytach jest cos rtec, moze zrodlo twoich informacji bylo bledne. moze warto tez zajsc do innego gabinetu stomatologa i poprosic o ulotke od kompozytow, jakis sklad tam chyba powinien byc?

co do brothera - zgadzam sie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2016, 20:46:28 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 21, 2016, 21:52:53 »
Byłam dzisiaj u znajomego stomatologa. Przeglądnęliśmy ulotki 3 kompozytów - podobno najczęściej stosowanych. Skład to straszny syf, ale nie znalazłam tak wzmianki o jakichkolwiek związkach rtęci. Mam nadzieję, że z moimi 5 letnimi wypełnieniami nie załapałam się na takie plomby, które zawierają rtęć.
Być może na którymś etapie syntezy polimerów, jest obecna rtęć, ale nie sądzę, że jest składnikiem wszystkich obecnie stosowanych plomb. Mimo wszystko najlepszy rozwiązaniem będzie konkretna rozmowa z Twoją stomatolog. Zapewne ma wiarygodne źródło swoich informacji. Jestem nadal zainteresowana tematem, bo na podstawie tego co znalazłam nie można ostatecznie potwierdzić wypowiedzi tej kobiety. Za to z wklejonych przydługich cytowań jasno wynika, że poszukiwany jest materiał wypełniający ubytki o specyficznych właściwościach (patrz wyżej), bardziej pożądanych przez środowisko stomatologów niż amalgamat. Wyboldowałam tekst trochę nie na temat, zwracając uwagę na obciążający organizm skład obecnie stosowanych kompozytów. Teraz przydałoby się poszukać jakiegoś ekodentystę zapychającego ubytki ekomieszanką z tlenkiem cynku z wieloletnią gwarancją satysfakcji... ;)
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

MARIANEK

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 64
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 22, 2016, 00:02:38 »
Dziękuje wszystkim za zabranie głosu. Fajna atmosfera nawet na owym forum lepsza niż na innych f.
Zgadzam się z przedmówcą, kompozytowe plomby to również jeden wielki SYF montowany w nas, takie składy że nawet głowa boli bo od kadmu po miedź i inne.

Kto wie jakie to niesie zagrożenia dla naszego zdrowia, na razie trochę głośno ( i to też tylko w pewnych kręgach) jest o amalgamatach, a podejrzewam że za 8-10 lat będzie się nagłaśniać zły wpływ p. kompozytowych na zdrowie ludzkie.

No ale na chwilę obecną nie mamy "chyba" innego wyjścia jak korzystanie z plomb kompozytowych... Nie licząc metod za pare ładnych tysięcy typu wszczepiania...

pozdrawiam

1-3# 100 mg ALA i 100 mg DMSA - HARDKOR JAK ...
4-22# 50 mg ALA

PS Szukam dziewczyny co kocha za nic
     (jak w piosence disco polo) ;)

Ankas1986

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 47
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 22, 2016, 23:55:25 »
Kochani, nawet nie straszcie...  :'( ja mam prawie każdy ząb połatany kompozytem. Mam nadzieje że tam tej rtęci nie ma, nawet w śladowych ilościach.

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 23, 2016, 11:12:42 »
Nie ma rtęci w kompozytach na pewno, przynajmniej celowo dodanej.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 23, 2016, 13:54:37 »
Nie panikować ;) każdy chyba ma kompozyty w ustach, wiele osób się chelatuje - gdyby w kompozytach była znacząca ilość rtęci, nikt nigdy chyba by nie miał progresu.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

GaleriaUsmiechu

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: WSZYSTKIE PLOMBY MAJĄ RTĘĆ? NAWET KOMPOZYTOWE?
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 26, 2017, 14:53:29 »
W plombach kompozytowych nie ma rtęci. Stosowane u nas w gabinecie wypełnienia światłoutwardzalne, są całkowicie bezpieczne. Rtęć była obecna jedynie w wypełnieniach amalgamatowych starszego typu. Stosowane obecnie wypełnienia amalgamatowe nie powinny zawierać w swoim składzie rtęci. Zgodnie z wytycznymi PE całkowite wyeliminowanie rtęci z użycia w stomatologii nastąpi dopiero w 2030 r.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2018, 11:29:45 wysłany przez GaleriaUsmiechu »