Autor Wątek: Depresja a rtęć  (Przeczytany 11363 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 30, 2016, 21:32:24 »
Cynk faktycznie traktowałam po macoszemu, mam jakieś opakowanie i biorę jak mi się przypomni...
Wiesz, ja generalnie jestem zdania, że każda choroba w zasadzie jest ogólnoustrojowa, a tylko jakiś konkretny organ psuje się jako pierwszy. W którejś z książek, zdaje się, że "Pożegnaj się z chorobami" R.Francisa jest przedstawiony bardzo obrazowo schemat kiedy choroba zaczyna być widoczna - pozioma linia w formie osi, na której początku jest pełne zdrowie a na końcu śmierć. I na tej linii w niewielkiej odległości od śmierci pojawiają się "widoczne objawy choroby"... czyli organizm  choruje od dawna, tylko nie widzimy symptomów. Objawy pojawiają się bardzo późno i wyłażą w - często przypadkowych - miejscach, w najsłabszych organach, ale chore jest już zazwyczaj wszystko.
Swoją drogą - polecam lekturę.

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 01, 2016, 15:34:26 »
Zaczynam chelatację, właśnie wzięlam pierwszą dawkę...
Trzymajcie kciuki!
Swoją drogą - okropnie dzieli się te kapsułki z ala - mam swansona 50mg i zaczęłam od 12,5, proszek się rozsypuje na wszystkie strony, ręka się trzęsie, kot łazi po stole i nie można proszku z oka spuścić, bo zaraz rozdmucha, albo wciągnie... Totalny brak praktyki w działkowaniu ;)

W suplementach jest jeszcze molibden i selen - selen rozumiem że między cyklami, a molibden?

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 01, 2016, 23:10:47 »
Radziłbym bojkotować wypowiedzi lucky.pl, dopóki nie odniesie się do tego co napisał tomakin.

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 01, 2016, 23:13:58 »
Znam zdanie tomakina na ten temat, ale dziękuję za ostrzeżenie

ewa27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 105
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 02, 2016, 00:15:48 »
Scarp, dlaczego tak uważasz? W sumie pytam prowokacyjnie, odkąd zaczęłam czytać to forum zwróciłam na Ciebie uwagę i po niedługim czasie już scrollowałam wszystkie Twoje posty. Strzelasz sobie w kolano pisząc takie rzeczy pod adresem osoby, która- bądź co bądź- jest na tym forum poważanym użytkownikiem. Masz jakąś manię z tym tomakinem?

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 02, 2016, 00:25:01 »
do Ewa - brakuje klawisza "lubię to" ;)

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 02, 2016, 00:32:09 »
Scarp, dlaczego tak uważasz? W sumie pytam prowokacyjnie, odkąd zaczęłam czytać to forum zwróciłam na Ciebie uwagę i po niedługim czasie już scrollowałam wszystkie Twoje posty. Strzelasz sobie w kolano pisząc takie rzeczy pod adresem osoby, która- bądź co bądź- jest na tym forum poważanym użytkownikiem. Masz jakąś manię z tym tomakinem?
Próbuję przekonać lucky.pl do tego by się odniósł OSTATNI RAZ do wypowiedzi tomakina. Kiedyś powiedział, że się zastanowi nad tym, a teraz się zachowuje tak jakby w ogóle tego nie powiedział. Nawet nie usłyszałem "po zastanowieniu się stwierdzam, że jednak nie odpowiem".

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 02, 2016, 00:36:59 »
Do Scarp - od dawna śledzę forum tomakina i bardzo go cenię, myślę, że wiele tematów dobrze rozkminił, natomiast mam wrażenie, że ma znacznie mniejsze doświadczenie w chelatacji niż ludzie stąd. Prześledziłam cały wątek oczyszczania z rtęci na zdrowiej.viegie.pl, niezależnie trafiłam na informacje o protokole Cutlera i dopiero po nim do tego forum - i tu jest skarbnica wiedzy,a  wynika to z tego prostego powodu, że masa ludzi od lat stosuje opisywane tu metody z dobrym skutkiem. Ja tomakina bardzo szanuję i doceniam jego wiedzę, ale akurat ten temat tutaj wypada lepiej - to tylko moje zdanie.

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 02, 2016, 00:40:29 »
Scarp - czytałam Twoje prośby do Luckiego, wiem o co chodzi, ale wiesz co... to chyba nie jest miejsce na takie podkręcanie się. Jesteśmy dorośli i odpowiadamy za siebie. Oczywiście - tonący brzytwy się chwyta i możliwe jest, że się sobie zaszkodzi, ale tu tylko można odwołać się do własnego zdrowego rozsądku :)

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 02, 2016, 09:15:27 »
Scarp, dlaczego tak uważasz? W sumie pytam prowokacyjnie, odkąd zaczęłam czytać to forum zwróciłam na Ciebie uwagę i po niedługim czasie już scrollowałam wszystkie Twoje posty. Strzelasz sobie w kolano pisząc takie rzeczy pod adresem osoby, która- bądź co bądź- jest na tym forum poważanym użytkownikiem. Masz jakąś manię z tym tomakinem?
Próbuję przekonać lucky.pl do tego by się odniósł OSTATNI RAZ do wypowiedzi tomakina. Kiedyś powiedział, że się zastanowi nad tym, a teraz się zachowuje tak jakby w ogóle tego nie powiedział. Nawet nie usłyszałem "po zastanowieniu się stwierdzam, że jednak nie odpowiem".

Pamietam co powiedzialem. Ale od tamtego czasu zycie troche inaczej mi sie potoczylo i analizowanie textu nowozelandzkiego w celu wylapania bledu w nim nie jest priorytetem na mojej liscie, wrecz daleko.  Moze kiedys to zrobie. A MOZE NIE.
Tak to jest scarp jak sie zyje w nieaspergerowym swiecie - posluguje sie czlowiek zdrowym rozsadkiem a nie jakby takie sprawy byly kwestia zycia i smierci.
Dla mnie nowozelandzkie badanie nie ma w zadnym stopniu wartosci roztrzygajacej wiec tymbardziej nie mam ochoty zawracac sobie nim na razie glowy.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2016, 09:25:24 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

scarp

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 02, 2016, 09:32:39 »
No w końcu lucky.pl wykazał się jakaś empatią wobec mnie, bo przez pół roku odpowiadał na moją prośbę chamsko w stylu tomakina.

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 02, 2016, 10:23:31 »
Rozumiem, że rozmawiacie o tym badaniu dot. stosowania kolendry?

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 02, 2016, 15:39:07 »
No w końcu lucky.pl wykazał się jakaś empatią wobec mnie, bo przez pół roku odpowiadał na moją prośbę chamsko w stylu tomakina.

To co napisalem ci wyzej nie bylo 1szy raz, teraz sie tylko powtorzylem. Mowilem ci to juz dawno temu i nie mam ochoty sie powtarzac.  Nie umiesz sluchac a potem masz czelnosc zarzucac komus brak empatii.

Malo kto na forum okazal ci tyle cierpliwosci i empatii w przeszlosci co ja odpowiadajac na liczne twoje posty (i nawet broniac cie przed tomakinem). To ty zachowujesz sie jak chamski niewdzieczny bachor. Na dobra sprawe, w ogole po takim zachowaniu nie powinienem tobie odpowiadac.

marto - nie, chodzi o badanie zaleznosci miedzy wystepowaniem chorob a iloscia plomb amalgamatowych u nowozelandzkich zolnierzy.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2016, 16:41:08 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 02, 2016, 19:45:47 »
Scarp: Bardzo proszę trzymać się tematu wątku. Wszystkie następne Twoje posty niezwiązane w żaden sposób z tematami wątków będą kasowane.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: Depresja a rtęć
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 03, 2016, 18:33:32 »
Zaczynam trzecią dobę na ala i mam takie spostrzeżenia (zaczęłam od 12,5 mg)-
- pierwszy dzień po drugiej, trzeciej dawce - świetne samopoczucie (znaczy może mniej paskudne, ale od dawna nie czułam się tak dobrze), od późnego popołudnia do późnego wieczoru (generalnie od długiego czasu pierwsza część dnia zawsze jest gorsza i jakakolwiek chęć pojawia się ok. 16-18 - jeśli się pojawia...)
- kolejny dzień - dużo gorzej, wrócił lęk, smutek, pół dnia przeryczałam, czułam się jeszcze bardziej zmęczona,
- dzisiaj znowu paskudnie, duże napięcie i jednocześnie przymulenie i to samo zmęczenie.
Do tego od wczoraj intensywna biegunka. Biorę suple cutlerowskie, sylimarol, krem hc i piję zioła z lukrecji (po weekendzie powinnam odebrać adrenal cortex), oczywiście trzymam dietę.
Nie umiem ocenić, czy to wpływ ala, bo od dłuższego czasu czuję się paskudnie i to paskudnie przeplata się z mniej paskudnie.
Co myślicie?