Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: woda-mineralna w Luty 24, 2015, 16:21:14

Tytuł: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 24, 2015, 16:21:14
Pytam załamana lekturą wszystkich możliwych forum.

Nystatyna, itrakonazol, flukonazol be, bo grzyb się udodparnia i wraca.

Oregano, pau d arco, kwas kaprylowy, ksylitol. etc - nie przeczytałam chyba nigdzie zadnej historii wyleczenia, takiej kompletnej.

lekarze temat zlewają, a mi tu czas pika bo chciałabym się jak najszybciej za chelatację wziać.
Ale nie chcę jednocześnie robić czegoś, co często jest tutaj nazywane "przeleczeniem grzyba" ot tak na chwilę, byle przed chelatacją. Przecież on z każdym powrotem się uodparnia, prawda?

Zauwazylam, ze przy wycięcie z diety cukru dodanego, slodyczy, kawy, herbaty alkoholu a dodaniu ksylitolu i supli: magnezu, sylimarolu, cynku, wit b, wit c i wit a i d - język jest wyraznie czystszy.. ale zapewne tylko chwilowo.

Chciałabym w miarę skutecznie przeprowadzić kurację, aby potem nie ryzykować mutacji i powrotu świństwa..czy ktoś tutaj może pochwalić się historią wyleczenia (grzyb nie wraca od dawna?) jaką kuracją?

Narazie mam na stanie olejek oregano, kwas kaprylowy, berberynę pau d arco, ziemie okrzemkową, i mocne probiotyki.
Boję się ich jednak użyć w przypadkowy sposób. Chętnie posłucham, co KONKRETNIE Wam pomogło.
Ściskam :)
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: koliber w Luty 24, 2015, 18:25:34
no pewnie ze tak...tyle ze im starzy człowiek tym z dieta moze miec wiekszy problem a walka z candida wymaga wyeliminowania w poczatkowej fazie rowniez i SKROBI oraz OWOCOW
walka z nia oznacza kupowanie miesa tylko i wyłacznie EKOLOGICZNEGO (bo tylko takie jest szansa ze nie ma w sobie chemii i antybiotykow)

wygrana zalezy od wojownika...wytrwały ma szanse wygrac

kazda wpadka moze cofnac leczacego sie do punktu wyjscia

no i o słodyczach mozn azapomniec conajmniej na rok (mowie o zdrowych ludziach nie o dzieciac naszych uszkodzonych...)

ja bardzo polecam flukonazol czy amphomonoral czy nystatyne...
na poczatek
a [ptem kontynuacja przez rok naturalnymi...

leczenie powinno trwac rok do 1,5
polecam ksiazke ann boroch grzyby candida przycyna wiekszosci chorob
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: bonam w Luty 24, 2015, 19:00:54
KONKRETNIE to trzeba doprowadzić nadnercza do takiego stanu, żeby nie miały problemu z kontrolowaniem candidy (i innych niezdrowych przerostów).

Kilka miesięcy temu Jimmy opisywał swoją walkę z candidą. Bardzo jestem ciekawa jak idzie mu teraz.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 24, 2015, 19:07:59
Można. Rozmawiałem kiedyś z Donna na ten temat. Mówiła już też po raz któryś na tym forum że jej córka nie ma już tego problemu,a kiedyś miala.
Ogólnie to jest taki pewien mit mówiący o zrobieniu 50 cykli i wtedy to candida znika raz na zawsze. Wiele osób tak miało na zagranicznych forach stąd taki pogląd panuje. Jednakże nie jest to też sztywna reguła dotycząca każdego stąd też zdarza się że candida  odchodzi wcześniej.
Kolejna rzecz. Ten arsenał suplementów anty-candida jest imponujący. Ja ograniczyłem sobie tylko do oregano+probiotyki. Nie twierdze że pozostałe suple są gorsze czy złe. Miejsce pozostałych anty-yest agents zajmuje w to miejsce cynk w dawce 110 -140 mg + glutamina 20 g. Uwierz mi że candida już u mnie nie rozrasta się a raczej te die-off to znaczą że ona jest w odwrocie !
Właśnie przed rozpoczęciem chelatacji to wygląda tak że raz wygrasz ty raz candida. Po rozpoczęciu chelatacji i postępach w samopoczuciu staje się jasne że dzięki chelatacji te die- off nie oznaczają że candida rośnie po cyklu tylko maleje. Tak to jest.
W sprawie diety to nie przepadam osobiście za restrykcjami z tego tytułu że słabo je znoszę - mam na myśli mocne ograniczanie węglowodanów. Sory ale ja nie zamierzam robić z siebie zakładnika w kuchni kiedy i tak problem po mału znika.
Wykluczam i ograniczam jak mogę tylko siarkę (tiole). Oczywiście toleruję jej pewną ilość i czasem lepiej czasem gorzej.
Ogólnie to podczas chelatacji postępy są z cyklu na cykl stopniowe a nie raptem - ciach mach i już cała candida znika. Stopniowo z cyklu na cykl jest coraz lepiej i w taki sposób z tego się wychodzi.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: malgo w Luty 24, 2015, 19:22:46
Da się da tylko nie wiem czy na zawsze. Moja candida chyba przeżyła szok jak przeszłam na diete bg bc bm i bez chemi.Taki miała ful wypas wcześniej...Dużo oleju kokosowego i mój organizm zaczął się oczyszczać.Ja nie ograniczałam węglowodanów jedynie owoce pozostawiłam tylko gruszke .Czułam się fatalnie bardzo długo.Nystatyna u mnie zadziałała na dwa tygodnie a potem nawrót.Dieta działa cuda.Wcześniej jadłabym tylko słodkie i mleczne rzeczy,mogłam żyć bez obiadu,dziś do słodkiego mnie nie ciągnie,jadłabym ciągle mięso :) obiad musi być.tylko jak to koliber napisała nie można mieć wpadek ja taką miałam w święta,tragedii nie było więc zjadłam jeszcze trochę glutenu i wrócił m.in ból stawów.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: koliber w Luty 24, 2015, 19:31:40
a ile czasu brałąs ta nysytatyne?
wiesz ze powionnas 3 miesiace a potem dalej naturalne....(zreszta nystayna to naturalny lek akurat)
brac przez dwa tygodnie cokolwiek a potem juz uznac ze sie wyleczyło candide to duzy bład
ludzie nie zdaja sobie sprawy ze walka z nia to maraton..
to est ROK walki a nie 2 tygodnie
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: graffik w Luty 24, 2015, 19:37:15
ja nigdy nie lubiłam słodkiego i nie lubię, ciekawe od czego to zależy
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: bonam w Luty 24, 2015, 19:42:50
NORMALNA jesteś  :D Tak to powinno wyglądać  :)
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: malgo w Luty 24, 2015, 19:50:09
No widzisz koliber ale ja wtedy nawet takiego pojęcia jak candida nie znałam.Jakieś 1,5roku temu padła mi kompletnie odporność,zaczęło się po porodzie ciągle chorowałam bolało mnie garło kaszel itp.może 5 dni w miesiącu czułam się normalnie.Tłumaczyłam sobie że jestem przemęczona karmie i tak dalej,było coraz gorzej,doszły stawy a potem te wstrętne afty,gdzieś przeczytałam że nystatyna może na to pomóc i rzeczywiście brałam góra 2 tygodnie.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 24, 2015, 21:04:25
ja osobiście już raz byłam przeleczona flukonazolem 2 tygodnie w konskiej dawce jakies 3 lata temu, więc nie chcę nawet wiedziec, jakie szczepy mogłyby mi się teraz pokazac na ewentualnym badaniu.

Koliberku, te 3 miesiące na samej nystatynie to mówisz z doświadczenia swojego, czy jest jakaś literatuta na ten temat?

boję się w ten sposób brać nysty, że mi zmutuje candida po stokroć.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 26, 2015, 00:35:06
Cytuj
Zauwazylam, ze przy wycięcie z diety cukru dodanego, slodyczy, kawy, herbaty alkoholu a dodaniu ksylitolu i supli: magnezu, sylimarolu, cynku, wit b, wit c i wit a i d - język jest wyraznie czystszy.. ale zapewne tylko chwilowo.

Chciałabym w miarę skutecznie przeprowadzić kurację, aby potem nie ryzykować mutacji i powrotu świństwa..czy ktoś tutaj może pochwalić się historią wyleczenia (grzyb nie wraca od dawna?) jaką kuracją?

dieta bezsiarkowa na grzyba znacznie pomoze w kontroli gadziny i symptomach, plus sprobuj krem hc . (jesli masz deficyty kortyzolu, to latwiej o infekcje grzybiczne wiec sprawdz czy krem hydrkortyzonowy ci na to nie pomaga).
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: koliber w Luty 26, 2015, 10:55:47
woda-mineralna
polecam ksiazke ann boroch grzyby candida przyczyna wiekszosci chorob...
a candida zmutuje od za krotkich i za słabych kuracji...

jszcze raz powiem
candide leczy sie ROK (tak mniej wiecej)
i to jest rok SCISŁEJ DIETY PRZECIWGRZYBICZEJ a nie ze sobie ktos malutka colke wypił...albo kawalatek ciasta zjadł bo swieta były...

dlatego wyleczenie candidy jest tylko mozlwe dla orłow...przecietny zjadacz swinstw nie ma szans

no i warto wiedziec czy w metylacji gra...bo jak jest uszkodzenie powazne na MTRR i MTR to jakby z klucza ma sie tendencje do candidy i innych g...
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: timi121 w Luty 26, 2015, 12:17:44
jak stosowac  krem hydrkortyzonowy??
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 26, 2015, 12:49:06
jak stosowac  krem hydrkortyzonowy??
było o tym na forum. Wrzuć w wyszukiwarkę "krem HC" i znajdziesz po tematach. Sam o to pytałem w postach jakoś we wrześniu ubiegłego roku. Tam Lucky mi powiedział jak.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 26, 2015, 14:54:51
Czy nie lepiej wiec zacząc chelatacje kontrolujac grzyba samą dietą i ew cynkiem,  skoro dopoki nie wygonie metali grzyb będzie wracal i mutowal?  Zakladając oczywiście dmps,  ktory nie dziala tak mocno na grzyba na poczatek. Po to,  aby potem dobijac grzyba coraz slabszego,  a nie takiego zmutowanego?
Jezyk jest tak w polowie czysty na ten moment,  brak wzdec, bulgotań  i boli stawów,  które mialy miejsce przy rzucaniu cukru.  Samopoczucie duuzo, lepsze,  ale tez nie wiem,  czy to nie zasługa supli.
Mega ciezka decyzja.. Bo przy tym istnieje ryzyko,  że mi nerki nie wytrzymają.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 26, 2015, 22:24:11
jak stosowac  krem hydrkortyzonowy??

generalnie wcierasz :) byle nie wkolko w to samo miejsce. ale jak mowi brother, search nie zaszkodzi:) duzo informacji w poprzednich rozmowach
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 26, 2015, 22:32:58
Czy nie lepiej wiec zacząc chelatacje kontrolujac grzyba samą dietą i ew cynkiem,  skoro dopoki nie wygonie metali grzyb będzie wracal i mutowal?  Zakladając oczywiście dmps,  ktory nie dziala tak mocno na grzyba na poczatek. Po to,  aby potem dobijac grzyba coraz slabszego,  a nie takiego zmutowanego?
Jezyk jest tak w polowie czysty na ten moment,  brak wzdec, bulgotań  i boli stawów,  które mialy miejsce przy rzucaniu cukru.  Samopoczucie duuzo, lepsze,  ale tez nie wiem,  czy to nie zasługa supli.
Mega ciezka decyzja.. Bo przy tym istnieje ryzyko,  że mi nerki nie wytrzymają.

jesli masz problem z nerkami, to nie zaczynaj od dmps czy dmsa. wcale nie musi byc tak ze dmps bedzie najlagodniejszy na grzyba, mozesz ala lepiej tolerowac. to bardzo indywidualne.

imho najlepsza strategia to kontrolowanie grzyba dieta - co moim zdaniem jest latwe jesli jest sie na bezsiarkowej, siarka to jednak duza amunicja dla grzyba - plus suplami, probio, i support nanderczy ; a to nam daje mozliwosc spokojnej bez szarżu chelatacji ktora powoli wzmacnia nam organizm. to najbardziej praktyczne podejscie, oczywscie indywidualne dopasowane.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 27, 2015, 13:59:18

jesli masz problem z nerkami, to nie zaczynaj od dmps czy dmsa. wcale nie musi byc tak ze dmps bedzie najlagodniejszy na grzyba, mozesz ala lepiej tolerowac. to bardzo indywidualne.

imho najlepsza strategia to kontrolowanie grzyba dieta - co moim zdaniem jest latwe jesli jest sie na bezsiarkowej, siarka to jednak duza amunicja dla grzyba - plus suplami, probio, i support nanderczy ; a to nam daje mozliwosc spokojnej bez szarżu chelatacji ktora powoli wzmacnia nam organizm. to najbardziej praktyczne podejscie, oczywscie indywidualne dopasowane.

Wydaje mi się, że moje nerki są teraz w całkiem niezłej kondycji, wątroba tez sie bardzo poprawila po suplach (sylimarol, ornityna, karczoch,lecytyna)

Z tym, ze nie zrozumiałam lucky, co miales na mysli pisząc "suple i probiotyki:"

Czyżby typowe suple antygrzybowe? Przeciez przy ciąglym , nieuderzeniowym stosowaniu także dzięki nim postępuje mutacja.

Czy poprostu suple wzmacniające wątrobe i  nerki, aby nie przechodziło do przerostów zlej flory?
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: brother w Luty 27, 2015, 14:33:52

jesli masz problem z nerkami, to nie zaczynaj od dmps czy dmsa. wcale nie musi byc tak ze dmps bedzie najlagodniejszy na grzyba, mozesz ala lepiej tolerowac. to bardzo indywidualne.

imho najlepsza strategia to kontrolowanie grzyba dieta - co moim zdaniem jest latwe jesli jest sie na bezsiarkowej, siarka to jednak duza amunicja dla grzyba - plus suplami, probio, i support nanderczy ; a to nam daje mozliwosc spokojnej bez szarżu chelatacji ktora powoli wzmacnia nam organizm. to najbardziej praktyczne podejscie, oczywscie indywidualne dopasowane.

Wydaje mi się, że moje nerki są teraz w całkiem niezłej kondycji, wątroba tez sie bardzo poprawila po suplach (sylimarol, ornityna, karczoch,lecytyna)

Z tym, ze nie zrozumiałam lucky, co miales na mysli pisząc "suple i probiotyki:"

Czyżby typowe suple antygrzybowe? Przeciez przy ciąglym , nieuderzeniowym stosowaniu także dzięki nim postępuje mutacja.

Czy poprostu suple wzmacniające wątrobe i  nerki, aby nie przechodziło do przerostów zlej flory?
Suple to główne suplementy według protokołu. Suplementów jest wiele. Cutler wskazał które suplementy są podstawowe dla protokołu. Czytałaś protokół ?
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=9:chelatacja-rtci&catid=7:zatrucie-metalami-cikimi&Itemid=82

No to tutaj masz listę podstawowych supli i najważniejszych. Dodatkowo dla leczenia jelit polecam od siebie dodać glutamine 20 g. Suple typowo na grzyba nie są najważniejsze. Owszem pomagają kontorlować candidę jednak np. dzięki cynkowi jest lepsza przemiana białek i węglowodanów co przekłada się na więcej pokarmu dla nas a mniej dla grzyba. ;) Mutacja mutacjom ale uwierz grzyb nie ma szans przy pakieciku cynk 140 mg + glutamina 20 g. Nie ma takiej mutacji co  przebije taki zestaw ;) Wtedy już trzeba tylko die-off wytrzymać. :)

A tak a propo nerek. Dzięki chelatacji mój mocz ma teraz częściej barwę zółtą czy słomkową czasem podchodzącą pod pomarańczową. Jest to taki pełny kolor. Wcześniej często zdarzało się że mocz był .. biały ? a po cynku był ... niebieski.
Teraz nie ma tego ani prawie białego ani niebieskiego. Chyba cynk dopiero teraz się wchłania. No i kał mam wreszcie od kilku dni znowu ciemny bo wcześniej to ciągle też był jasny. Niby to pierdoły ale chyba z moimi nerkami i jelitami jest już lepiej niż było.

Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: graffik w Luty 27, 2015, 14:42:26
no no białego i niebieskiego to nie miałam przyznam  8)
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 27, 2015, 15:09:35
brother, jakbys zerknął na post którym zaczął się temat, to tam jest napisane , ze biore cutlerowskie suple. Protokół czytałam dziesiątki razy.

własciwie to od czego bierze się jasny kał?

U mnie zrobiło się duzo lepiej po syliamrolu, po czym od kilku dni znowu jest własnie taki jasny.. a zadnych zmian w jedzeniu i suplementacji nie zaprowadzilam. Dziwne
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Luty 27, 2015, 17:50:52
jasny to od watroby.moze musisz dawke sylimarolu zwiekszyc, albo cos dolozyc dodatkowo do wspierania watroby.ale z tego co piszesz, to sporo supli  na watrobe bierzesz, nie wiem co jeszcze bys mogla dolozyc... :-\ a mialas takie jasne zaraz po cyklu? bo u mojego synka ostatni dzien cyklu i 2-3 dni kolejne to momentami qpy byly wrecz bialo-zolte  :o ale nam wyszly w ostatnim, poniedzialkowym badaniu podwyzszone markery watrobowe sporo-AST 2 x ponad norme a ALT niby w normie ale blisko gornej granicy.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 27, 2015, 18:25:51
Droga lily,  jeszcze nie chelatuje,  bo mam amalgamat.  Wspieram watrobe i nerki no i zastanawiam sie,  czy uzyc tony specyfików antygrzybowych przed jego usunieciem i chelatacją czy nie.

Moze sprecyzuje o co mi dokladniej chodzilo- tak jak zwykle powinien byc ciemnobrazowy,  tak ostatnio mi tu bywa hmmm.. W kolorze karmely.  Wyglada na slabo strawiony.  No coz,  bede kontynuowac suple i zobaczymy czy cos ruszy, moze ta ostanio wlączona lecytyna nie miala jeszcze pola do dzialania.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Luty 28, 2015, 18:35:27
dla upewnienia:

jak sądzicie, czy przed usunięciem amalgamatu (mam  w planach odrazu wdrożyć dmps) powinnam chociaż trochę dobić candzię typowymi antygrzybami, czy mogę ograniczyć się do nasycenia organizmu suplami, zero cukru/siarki +węgiel aktywowany podczas usuwania?


Po jednej stronie ten strach o mutację grzyba, a po drugiej ryzyko tego, ze candida będzie łapać mi tą rtęc z chelatacji, przyłączać do siebie i od nowa polska ludowa (czytaj redystrybucja)

myślę jeszcze o tej glutaminie jakiś np miesiąc przed chelatacją, na ewentualną przeciekalność jelita.

Jezeli moglibyscie wyrazić swoje zdanie, to kiedy przed chelatacją na ile czasu,w jakiej ilości i jakie antyfunagle radzilbyście włączyc?



mam olej oregano, kwas kaprylowy, pau d arco, berberynę i ziemie okrzemkową.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Luty 28, 2015, 23:43:36
Cytuj
Po jednej stronie ten strach o mutację grzyba, a po drugiej ryzyko tego, ze candida będzie łapać mi tą rtęc z chelatacji, przyłączać do siebie i od nowa polska ludowa (czytaj redystrybucja)


taki mechanizm nie istnieje, to jeden z mitow candidowych.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: woda-mineralna w Marzec 01, 2015, 00:11:01
Cytuj
Po jednej stronie ten strach o mutację grzyba, a po drugiej ryzyko tego, ze candida będzie łapać mi tą rtęc z chelatacji, przyłączać do siebie i od nowa polska ludowa (czytaj redystrybucja)


taki mechanizm nie istnieje, to jeden z mitow candidowych.

Mitem jest mutacja czy łapanie rtęci?
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Badura w Marzec 12, 2015, 00:29:18
Da się .Tylko pamiętaj że przy chelatacji ala grzybek się rozszaleje.
Tytuł: Odp: Czy z candidą da się wygrać?
Wiadomość wysłana przez: kk001 w Lipiec 23, 2018, 12:07:43
Właśnie miałam podobne objawy,zrobiłam candida test i wyszło szydło z worka. Również szukam porad na leczenie . Podobno medycyna idzie do przodu,mam nadzieje,że będę zdrowa