Autor Wątek: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?  (Przeczytany 27528 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sezamek

  • Gość
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 22, 2011, 16:50:43 »
jak tylko uruchomię w moim 15 letnim kompie opcje odtwarzania filmików z moich telefonów-postaram się cos wrzucić... Odstępy czasowe sa wprawdzie wieksze-bo zaraz po regresie nie nagrywałam frania zbyt często... Pierwsze takie sensowniejsze filmiki zrobione są z pół roku po regresie-Franek był tylko na "terapii domowej" zerżnietej z opcji (lustra i sesje 1:1-czekaliśmy na diagnozę... a potem -juz skokami... Oczywiście-u nas to filmiki raczej nastawione na pokazanie postępów i umiejętnosci (w fazie autoagresji-kręcenie filmików było niewykonalne-naprawde trzeba było BARDZO pilnowac Frania...I tak kilka razy udało mu się porządnie rozbić sobie głowe. Bałam się , żeby sobie w ten sposób nie uszkodził jakichś  funkcji mózgu..Mam pewnie zdjęcia...) Także-jak tylko uruchomie ten złom pod kątem filmików (aby cos wybrac)-pewnie kilka przeslę :)

Renatax

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 140
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 23, 2011, 13:03:47 »
xRentax- a procz tego terapia? czy jeszcze jakies metody typu homeo itp?
Homeo zaniechaliśmy już dość dawno ,nie było efektów.W tej chwili tylko terapia w przedszkolu i Cutlet,choć kiedyś to był dogoter.hipoter. pływanie, DAN,homeo, ach szkoda gadać poszło masa siana a efektów nie było.
W sumie tylko DAN (ale przed chelatacją) dawał jakieś efekty .Chelatacja w wykonaniu dr.Cubały (bardzo duże dawki w dużych odstępach czsowych)skończyła się źle,bardzo źle.Cofka we wszystkich obszarach ,ale był też plus-wiedziałem że to rtęć namieszała i że syn jest mocno zatruty. Potem pojawił się jinx i dzięki niemu dziś syn wraca do nas ,powoli ,bardzo powoli ale wraca,  praktycznie już nie ucieka do "swego świata",zna swoje miejsce w świecie ,kontroluje otaczający świat,mówi np. pani mnie w przedszkolu wyzywała bo tam coś zrobiłem i opowiada co się stało ,tego kiedyś nie było!Logiczne myślenie i konsekwencje swoich zachowań tu też stała ciągła poprawa.
Po tych 60 cyklach candidy nie ma ,wystarczy 1 kwas kaprylowy dziennie -zero głupawek śmiechawek ,tu jest ok.

Żeby nie było tak słodko to powiem że wczoraj była katastrofa,naczytałem się o zwiększaniu dawek i postanowiłem spróbować zwiększyłem ALA+DMSA z12+8 na 14+10 i tragedia ,szalał biegał w takim stanie nie widziałem go z 8-10 miesięcy,ale powolutku przez 3 podania zmniejszałem mu z powrotem do 12+8 ,dzis już jest ok. :)

Niewątpliwie dla rodziców chelatujących najtrudniejszy okres to stall period, u nas trwał z 8 miesięcy,sporo pracy -dzielenie dawek ,nocne wstawanie a efektów brak ,to może zniechęcić każdego rodzica ale mój syn jest przykładem że warto swoje przecierpieć a potem cieszyć się z każdego nawet małego postępu dziecka ;)

olka_78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 723
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 23, 2011, 13:19:34 »
xRenatax chciałabym móc za ilka miesięcy napisać takiego posta ja Ty. My też już wiel przeszliśmy łącznie z leczeniem DAN, homeo terapia. Takiego zachowania jak teraz dawn nie byl. Intelektualnie naprawde dobrze ale zachowania okropne. Myśle że moje syna oprócz grzyba atakują jeszcze pasożyty, może owsiki.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 23, 2011, 13:22:56 »
xRenatax - mieliście dużo szczęścia. Cutler wiele razy pisał, że chelatacja wg DAN może sprawić, że sytuacja dziecka pogorszy się w sposób dramatyczny i nieodwracalny. Super, że Wam się udało to odwrócić.
Grzyb u nas przestał szaleć po około 15 cyklu. Teraz trzeba podawać kwas kaprylowy i olejek z oregano i jest ok. Gdy to odstawię - głupawki wracają. Ale przed 15 cyklem to nic zupełnie nie pomagało, więc teraz to i tak nieźle.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Renatax

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 140
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #49 dnia: Październik 23, 2011, 13:50:34 »
Cytuj
xRenatax - mieliście dużo szczęścia. Cutler wiele razy pisał, że chelatacja wg DAN może sprawić, że sytuacja dziecka pogorszy się w sposób dramatyczny i nieodwracalny.

Ups!Tego nie wiedziałem...ta cheltacja trwała max 2-3miesiące ,tyle daliśmy radę,ale sytuacja wtedy(koniec 2008)była taka że na forum nie było jeszcze jinxa i nic o Cutlerze nie wiedziałem.

olka_78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 723
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 23, 2011, 13:51:48 »
 .

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 26, 2012, 22:48:39 »
Cytuj
Ja zacząłem chelatować syna jako jeden z pierwszych z tego form ,tylko po wypowiedziach jinxa(a on nie jest rodzicem),dał On masę odsyłaczy do źródła -Cutler,to wystarczyło ,dziś mamy coś koło 60 cykli za sobą (16 miesięcy) i powiem że cechy autystyczne zanikają  ,gdyby dziś przeprowadzić nowe badanie wyszłoby mu co najwyżej opóźnienie i jestem pewien na 100% że to wynik chelatacji Cutlerem,powtarzam raz jeszcze NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ ,protokół jest bezpieczny,tylko trzeba mieć ostre samo zaparcie,nie rezygnować jak przyjdzie pierwsze pogorszenie(a może), nie rezygnować bo człowiek nie wyspany itd. a efekty przyjdą,dziś wierzą że jest możliwe całkowite wyleczenie ale to wymaga czasu i wysiłku-od nas samych.
xRenatax, przepraszam, moze bede zbyt dosadna, ale mozesz napisac, z jakimi cechami mial problem Twoj synek, ktore podczas chelatacji zaniknely? Bo ja jestem dopiero na poczatku drogi, 14 cykl i mam wrazenie, ze niektore sie wrecz nasiaja. Co prawda zniknelo dotykanie wszystkiego i zaczelo ruszac rozumienie mowy (zmniejszyla sie nadwrazliwosc sluchowa, bo moge malej umyc uszy patyczkiem, co kiedys bylo nie do pomyslenia, ale np. Stymulacje wzrokowe to jakies apogeum. Jak bylo u Was? Wiem, ze kazdy przypadek inny, ale to spokoju mi nie daje.

'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

Lidka1980

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 514
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 01, 2012, 14:13:38 »

Homeo zaniechaliśmy już dość dawno ,nie było efektów.


Tak poza tematem, powiem wam, że na to też potrzeba czasu. nie jest tak, że po podaniu kulek dziecko się nagle zmieni. Czasami potrzeba lat by home dało efekt.
„Coco jumbo i do przodu!” – to moje hasło. Dobre, nie?"

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 21, 2013, 13:50:29 »
Coraz częściej zastanawiam się nad tym, czy rzeczy, które stoją w rozwoju u mojej córy, to efekt tego, że coś w niej jeszcze tkwi (czy to metale czy inne rzeczy) do usunięcia i wyleczenia czy po prostu co miało wyjść już wyszło, a to są szkody, które powstały w jej organizmie/mózgu...
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

ebusiek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 749
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 21, 2013, 14:58:53 »
Ja myślę, że u naszych dzieci jeszcze coś jest do wyleczenia, nie ma innej opcji !!! Jeżeli nie są jeszcze zdrowe.
2007 -    ALA  5 mg#34 - zakończona
              dieta niskowęglowodanowa

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 21, 2013, 16:46:25 »
Amen Ebusiek! To mi daje nadzieję...:)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2013, 23:18:49 wysłany przez apple »
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 21, 2013, 23:16:30 »
Organizm, szczególnie organizm dziecka, jest cudowny. Bardzo plastyczny, potrafi się pieknie regenerowac, naprawiac uszkodzenia, znajdować "obejścia" problemów :)

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1212
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 22, 2013, 13:41:58 »
Warto dodać, że produkcja neuronów postępuje przez całe życie, więc uszkodzenia z technicznego punktu widzenia, są jak najbardziej naprawialne. Problem jest w przypadku, gdy organizm nie wie, że te uszkodzenia, czy problemy istnieją. Wtedy nie są usuwane, a to prowadzi do problemów.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 22, 2013, 13:54:27 »
Borsooq mozesz rozwinąć?
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1212
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 22, 2013, 15:40:58 »
Jasne.
Otóż do niedawna 'środowiska naukowe' twierdziły, że rozwój neuronów następuje tylko i wyłącznie do dnia porodu - stąd debilne przekonania o szkodliwości tego, czy owego do chwili porodu, a po nim już całkowicie bezpieczne. Stąd też przekonania o nieodwracalności uszkodzeń neurologicznych. Całkiem niedawno owe 'środowiska naukowe' doszły do wniosku, że jednak produkcja neuronów następuje też w okresie postnatalnym, a w zasadzie, jeśli niczym nie zaburzona, to przez całe życie (czyżbyśmy byli stworzeni do życia wiecznego? ;) Przecież to się nie mieści w głowach, szczególnie wyznawcom jedynej właściwej nauki o pochodzeniu gatunków). Tym samym, okazuje się, że fenomen azjatyckich dziadków, którzy intelektualnie przewyższają młodszych, nie jest fenomenem, a zwykłą funkcjonalnością. Dalej - aby taka wymiana neuronów (piszę ogólnie, bo nie tylko o neurony tu chodzi) mogła zachodzić - stare, uszkodzone muszą być usuwane (przez mikroglej komórkowy). W czasie agonii neuron produkuje fosfatydylserynę, aby powiadomić mikroglej o swojej śmierci - 'hello, idę na emeryturę. Wyślijcie na moje miejsce świeżaka'. I cykl się kręci. Jeśli neuron jest zaatakowany przez jakiś czynniki nieprzewidziany, to nie będzie usunięty, bo może nawet nie obumrzeć, a funkcjonować nieprawidłowo. Również sygnał o jego śmierci może nie być wysłany, wreszcie - nadmierna aktywacja mikrogleju w mózgu będzie powodować zajmowanie się czymś innym przez tenże mikroglej. Wtedy następują problemy neurologiczne, manifestujące się przez zaburzenia rozwoju u dzieci albo zaburzenia zachowania u dorosłych.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976