Autor Wątek: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?  (Przeczytany 26337 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Dottie

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 21, 2011, 10:38:08 »
Ja o zatruciu rteci myslalam juz bardzo dawno temu, zanim pojecie chelatacji bylo mi calkiem obce.
Przeczytalam tylko ze szczepionki ktore moje dziecko dostalo zaraz po urodzeniu mialy bardzo duzo rteci. Potem nie moglam juz o tym czytac bo mnie az serce bolalo ze moje dziecko zostalo tak okaleczone przez nasz kraj. Teraz zrozumialam jak szkodliwe sa  moje plomby ktorych mam sporo, bo niestety nasz kraj tylko takie refunduje a moich rodzicow nie bylo stac na doplate.
Oczywiscie nie mam zadnej prwnosci ze to rtec wywolala autyzm ale im bardziej czytam to tym bardziej wszystko uklada sie w jasna calosc.

Najbardziej zastanawialo mnie to dlaczego moje dziecko bylo calkiem lyse prawie do 2 roku. W glebi siebie wiedzialam ze to nie wrozy dobrze mimo ze wszyscy zapewniali ze to normalne. Jak widac sie nie pomylilam.
Therefore do not worry about tomorrow. For tomorrow will worry about itself. Each day has enough troubles of its own. After all the tomorrow is the day you worried about yesterday.

Grudniowy Niezwykły Chłopczyk 2008

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 21, 2011, 10:43:57 »
Dottie, widzisz, ja jak bylam w ciazy i urodzilam Inge to bardzo dbalam, żeby się dobrze rozwijala, dobrze ja karmilam, prowadzalam na rozne zajecia dla bobasow i rozne takie a kwestii rteci w szczepionkach w ogole nie doczytalam. I mloda dostawala wszystkie mozliwe szczepienia, do tego 6w1.
Na konferencji Cutlera wiele osob podchodzilo do niego i wyrazalo wlasnie takie zale (a gdybym wiedzial/a wczesniej, to bym...). Pamietam jaki byl tym zniecierpliwiony i jak kazdemu powtarzal, że to nieistotne co powinno się było zrobic, istotne co mozna zrobic z tym teraz. I tego się trzymajmy bo zwariujemy :)
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

olka_78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 723
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 21, 2011, 10:52:38 »
Ja też szczepiłam wszystkim czym mogłam. Bo taką super mamą chciałam byc i co? Byłam niestety beznadzijenie niedouczona. Oczywiście amalgamat w pysku miałam i mam cały czas zresztą. Co tez mi nie daje spokoju. I stąd moje pytanie czy ta rtęc z amalgamatu ktory mam szkodzi nadal mojemu dziecku. Chodzi mi czy są opary jeśli np daje mu buziaka. Wiem może głupie to pytanie

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 21, 2011, 10:55:04 »
Na konferencji Cutler mowil, że nie. Powtarzal to kilka razy bo duzo przerazonych kobiet się go o to pytalo. Mowil nawet o tym, że amalgamaty w ciazy też nie sa aż tak wielkim zagrozeniem, ilosc rteci ktora z nich przechodzi jest malutka. Generalnie uspokajal ludzi w tym zakresie. Na pewno glownie skupil się na szczepionkach, to jest jednak ogromna ilosc rteci wstrzykiwanej dzieciom.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

olka_78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 723
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 21, 2011, 11:29:07 »
Donna a Ty uspokoiłaś mnie i za to Ci dziękuje

Dottie

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 21, 2011, 12:00:19 »
Nie wiem dokladnie jak to jest bo naprawde serce mnie zaczyna bolec jak czytam o szczepionkach ale kiedys jak jeszcze czytalam i sprawdzalam sklad tych wszystkich skojarzeniowych  co kupowalismy to one nie mialy rteci w skladzie. Bardzo duzo rteci natomiast miale te ktore dziecko dostalo na poczatku w szpitalu. Pierwsza dawka byla 24 godziny po urodzeniu…Dzis pamietam jak mowilismy ze syn mial odrazu  takie szeroko otwarte oczka…
No i ten kompletny  brak wlosow przez taki dlugi czas.
Teraz wiele rzeczy sie wyjasnia. Ale skad mielismy wtedy wiedziec.
Wiem ze nie ma sensu nad tym sie zastanwiac ale wkoncu trzeba sobie to przemyslec i wyzucic swoj zal zeby zaczac dzialac. Inaczej sie nie da, za wielka krzywde nam wyrzadzona zeby tak poprostu zapomniec
Therefore do not worry about tomorrow. For tomorrow will worry about itself. Each day has enough troubles of its own. After all the tomorrow is the day you worried about yesterday.

Grudniowy Niezwykły Chłopczyk 2008

Renatax

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 140
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 21, 2011, 12:41:57 »
Cytuj
Donna- ja tez z rezerwa podchodze do wszystkiego co wypisuje sie na forach.  I  nigdy nie zaczelabym np. Chelatowac dziecka na podstawie wypowiedzi innych rodzicow. Ja nie watpie w ich wiedze (przeciez sama jestem jednym z nich) ale nie wiem na 100% kto siedzi po tej 2giej stronie monitora.

Ja zacząłem chelatować syna jako jeden z pierwszych z tego form ,tylko po wypowiedziach jinxa(a on nie jest rodzicem),dał On masę odsyłaczy do źródła -Cutler,to wystarczyło ,dziś mamy coś koło 60 cykli za sobą (16 miesięcy) i powiem że cechy autystyczne zanikają  ,gdyby dziś przeprowadzić nowe badanie wyszłoby mu co najwyżej opóźnienie i jestem pewien na 100% że to wynik chelatacji Cutlerem,powtarzam raz jeszcze NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ ,protokół jest bezpieczny,tylko trzeba mieć ostre samo zaparcie,nie rezygnować jak przyjdzie pierwsze pogorszenie(a może), nie rezygnować bo człowiek nie wyspany itd. a efekty przyjdą,dziś wierzą że jest możliwe całkowite wyleczenie ale to wymaga czasu i wysiłku-od nas samych.

kasia191

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 21, 2011, 12:49:56 »
xRentax- a procz tego terapia? czy jeszcze jakies metody typu homeo itp?

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 21, 2011, 13:16:29 »
xRenatax, dzięki za kolejnego budującego posta :)
Czy możesz napisać, jakie zmiany zaszły w synku od ostatniego razu, kiedy pisałeś? (z tego, co pamiętam, pisałeś po 50 cyklach)

Dottie, ja po pięćdziesięciu kilku cyklach mogę zapewnić, że chelatacja pomaga. Moja córka jest bardzo głęboko zatruta, raz ze względu na to, że to dziewczynka (dziewczynki są odporniejsze, więc kiedy pojawia się autyzm, oznacza to, że zatrucie jest już głębokie, dużo głębsze niż u chłopców), a dwa że ona obok autyzmu miała mnóstwo objawów FIZYCZNYCH zatrucia - podwyższoną nienaturalnie temperaturę ciała (czytałam, że przy zatruciu jest ona albo nienaturalnie niska, albo nienaturalnie wysoka, w zależności od tego, w co uderzy ta cholerna rtęć), dziwną, jakby "napompowaną" tkankę, wystający brzuszek, nalaną buzię, cieniutkie, rzadkie włosy, które w chwili regresu praktycznie przestały rosnąć na ponad 2 lata. Co gorsza, miała kompletnie zaburzone proporcje ciała, w wieku 3-4 lat wyglądała nie jak miniaturka dorosłego, co jest normalne w tym wieku, tylko jak "powiększony dzidziuś", z krótkimi nóżkami, prawie niewidoczną szyją, "puckami" na rączkach i udkach - tak jakby w wieku 15-16 miesięcy (wtedy był regres) zatrzymał się postęp w zmianie proporcji ciała, które tylko się powiększało. Naganialiśmy się w związku z tym po genetykach podejrzewając jakąś wadę genetyczną lub chorobę metaboliczną, oczywiście wszystkie wyniki wyszły prawidłowe. Otóż wszystkie te objawy fizyczne cofnęły się w trakcie chelatacji, Ania wygląda dzisiaj jak normalna 5-letnia dziewczynka, jest szczupła, proporcje prawidłowe, włosy pięknie rosną, powoli rozszerzamy jadłospis (do niedawna jadła tylko kilka potraw). Poza tym po 3 pierwszych cyklach dziecko wyszło z pieluch (samo, wcześniej nie było cienia szansy na trening czystości, była w pełni pieluchowana do 4 urodzin, tuż potem zaczęłam chelatować). Przed nami jeszcze bardzo daleka droga, bo autyzm nadal jest, blokada rozwojowa trwa, wiem jednak, że zważywszy na stan dziecka sprzed chelatacji, nie będzie szło tak szybko, najpierw wycofują się objawy zewnętrzne, potem dopiero przychodzi czas na postępy rozwojowe, u nas pewnie to będzie dopiero bliżej 100 cykli, zresztą jestem przekonana, że u nas trzeba będzie zrobić ich 300 na pewno.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 21, 2011, 13:56:04 »
xRenatax, favorita - dzięki za posta, uwielbiam takie posty czytac:) ja zdecydowalam się na chelatacje też tuz po regresie po przeczytaniu postow jinxa i postow Cutlera na yahoo - ale musielismy poczekac ok 3 miesiecy,bo jelita Ingi byly w potwornym stanie, naprawdę szalejace grzyby i bakterie. Jak tylko się to ciut uspokoilo,to zaczelam i też nie zaluje. 
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 21, 2011, 14:02:30 »
Ja zaczęłam ponad 2 lata po regresie :( Bardzo żałuję tego czasu, bo pewnie zniszczenia w tym czasie bardzo się pogłębiły, ale dopiero rok temu informacje o chelatacji zaczęły się na serio przebijać na tym forum. Poczytałam, przemyślałam i postanowiłam, że w to wchodzę ;) - i tego naprawdę nie żałuję, przeciwnie.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

Lidka1980

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 514
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 21, 2011, 14:45:21 »
Dlatego czasem zastanawiam sie nad skutecznoscia np. Chelatacji bo w internecine (przynajmniej Polskim) nie ma za duzo wpisow rodzicow ktorzy chelatuja swoje dzieci, lub to robili.
know?

Był kiedyś na forum gazeta.pl wątek o homeopatii i jedna z matek opisała tam jak jej dziecku pomógł jakiś tam homeopata- potem założycielka forum- pisywała również na tym forum- usunęła całość i nikt już się nic nie dowiedział. dlaczego to zrobiła? Ludzie generalnie nie dzielą się swoją wiedzą, a już na pewno swoimi sukcesami.
„Coco jumbo i do przodu!” – to moje hasło. Dobre, nie?"

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 21, 2011, 18:06:08 »
Ja zainteresowalam sie chelatacja 2 lata temu i juz wtedy zbieralam informacje. Niestety w Polsce cos w temacie robila tylko dr MCK i jak wiadomo nie byl to Cutler. Odpuscilam ja tez z innych powodow, wiec kombinowalam jak zglosic sie do jakiegos lekarza DAN za granica. Ze wzgledu na to, ze z tym tematem i chelatacji i leczenia w ogole bylam sama, wiec tak jak wiekszosc z decydujacych sie, balam sie zaszkodzic dziecku i chyba bardziej swojej niewiedzy. W koncu pomogly mi posty Jinksa i rodzicow, ktorzy pierwsi rozpoczeli chelatacje oraz materialy dotyczace Cutlera. Jeszcze raz wam dziekuje.
Szersza analize postepow mam zamiar zrobic za miesiac, kiedy minie rok chelatacji i syn bedzie mial za soba ok. 40 cykli. Na dzien dzisiejszy moge powiedziec, ze to jest jedna z najlepszych interwencji jaka podjelam dla dziecka.

Dottie

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 22, 2011, 12:18:49 »
Dziewczyny super ze opisujecie wszytko!!! Naprawdę to bardzo pomaga drugiemu człowiekowi w podjęciu decyzji lub też w zgłębieniu tematu.

I bardzo się cieszę że waszym dzieciom to pomaga, napewno będzie coraz lepiej:)

Więc jak tylko macie jakieś uwagi to piszcie i piszczie. Ja też wszystko opiszę jak tylko zaczniemy.

Tylko w taki sposób coraz więcej dzieci będzie moglo z tego korzystac.



Therefore do not worry about tomorrow. For tomorrow will worry about itself. Each day has enough troubles of its own. After all the tomorrow is the day you worried about yesterday.

Grudniowy Niezwykły Chłopczyk 2008

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 22, 2011, 12:27:55 »
Najlepiej byłoby robić tak, jak radził Cutler (i jinx swego czasu) - nagrywać dzieciaki na wideo - przed chelatacją, w trakcie (Cutler mówił, że np co miesiąc krótki filmik) i wtedy byłoby widać "jak na dłoni" czy działa czy nie
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html