Autor Wątek: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?  (Przeczytany 26338 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 20, 2011, 19:46:36 »
no ale mowilas lekarzowi o calym leczeniu? diety chelatacja i w ogole?
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

sezamek

  • Gość
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 20, 2011, 20:07:13 »
jinx-oni na mnie patrzą jak na UFO gdy zaczynam cokolwiek o diecie czy leczeniu NIE PSYCHOTROPAMI... Oczywiście -nikt nie wyrażał nawet cienia chęci i zainteresowania tematem chelatacji czy konieczności wprowadzenia diety... Zeszłoroczne badania zrobione były już PO wprowadzeniu diety-wiesz ile się nasłuchałam na temat swojej nieodpowiedzialnosci i tego, że wpedzę dziecko do grobu, bo tutaj tylko lek chemiczny moze cos zdziałać-a karmic dziecko trzeba normalnie bo z wiekiem i tak wyrosnie z alergii (bla bla bla)...

Mam nadzieję, że mój upór w połączeniu z poprawa stanu młodego-da im do myslenia...Naprawdę -teraz widziałam autentyczne zaskoczenie...

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 20, 2011, 20:48:00 »
no ja bym teraz, po efektach, wszystko im to wypomnial. i niech sie ustosunkuja a nie milczenie. ich zasrana odpowiedzialnosc, hipokratesa skladali.

ja bym wszystkim rodzicom ktorzy maja efekty po chelatacji, dietach, radzil by poza widocznymi przeslankami czyli dziecmi jako dowod, wydrukowali literature naukowa z pdm.org i pokazali lekarzaiom I NAKAZALI sie ustosunkwoac. wszak sa to artykuly naukowe, niejednokrodnie peer-reviewed a nie pismo od zielarza.
glownie mam tutaj na mysli artykuly o rteci ala  (rooney) i fragmenty ksiazki cutlera.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2011, 21:23:02 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 20, 2011, 21:57:16 »
I NAKAZALI sie ustosunkwoac

Jinx... ty chyba śnisz, człowieku :)
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 20, 2011, 22:17:15 »
oni maja duze ego, wystarczy ze wjedziesz im na nie: 1) ze nieprofesjonalizm bo nie chca sie  stosunkowac do powaznej literatury naukowej 2) ze nienaukowosc bo nie kierowanie sie kryterium "prawdy naukowej", ze 3) ze z tego samego powodu watpliwie etyczne dzialanie bo nie chciec zapoznac sie z faktami i z gory przekreslac je , 4) ze pogwalcenie przysiegi hipokratesa - bo ona zobowiazuje lekarzy to leczenia na WSZYSTKIE istniejace choroby, nie tylko ktore sa juz "oficjalnie zaklepane", a takze te co do ktorych istnienia jest wiele powaznych przeslanek.
bo ludzie choruja tu i teraz niezaleznie od tego czy jest to choroba calkowicie poznana czy jeszcze nie.

da sie da sie:) acz beda sie bronic:)

a poza ego mysle ze maja tez (ukryta) przyzwoitosc.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2011, 22:19:53 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

olka_78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 723
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 20, 2011, 23:35:51 »
Cytuj
no ja bym teraz, po efektach, wszystko im to wypomnial. i niech sie ustosunkuja a nie milczenie. ich zasrana odpowiedzialnosc, hipokratesa skladali.

ja bym wszystkim rodzicom ktorzy maja efekty po chelatacji, dietach, radzil by poza widocznymi przeslankami czyli dziecmi jako dowod, wydrukowali literature naukowa z pdm.org i pokazali lekarzaiom I NAKAZALI sie ustosunkwoac. wszak sa to artykuly naukowe, niejednokrodnie peer-reviewed a nie pismo od zielarza.
glownie mam tutaj na mysli artykuly o rteci ala  (rooney) i fragmenty ksiazki cutlera.
Jeśli u nas będą pozytywne efekty chelatacji to ja napewno to zrobie. Jak mi Bóg miły.

Dottie

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 21, 2011, 07:46:20 »
Jesli mojemu dziecku by cos pomoglo w znaczacy sposob to napewno postaralabym sie to rozglosic swiatu.
Dlatego czasem zastanawiam sie nad skutecznoscia np. Chelatacji bo w internecine (przynajmniej Polskim) nie ma za duzo wpisow rodzicow ktorzy chelatuja swoje dzieci, lub to robili.
Nawet na tym forum byli rodzice ktorzy pisali bardzo duzo a leczeniu, i  o wszystkim az nagle tak poprostu bez slowa pozegnania nic juz nie napisali.
Zastanawiajace to jest bardzo….Jedna matka wystukala kilkaset postow az wkoncu jej jednym z ostatnich  byl o tym ze kocha swojego syna wlasnie takiego jakim jest, 9 letniego chlopczyka ktory zachowuje sie jak 3 latek ….Where is she know?


Ktos kiedys powiedzial ze to dlatego ze tacy rodzice chca zapomniec i juz sie tym tematem nie interesuja.  Niby ok ale mysle ze wiekszosc takich rodzicow chcialaby podzielic sie tym wszystkim chociaz na jakims forum. Pozatym po kilku latach pisania I pewno rodzaju zaprzyjaznienia sie z forumowiczami takie zachowania jest BARDZO zastanawiajace.
Therefore do not worry about tomorrow. For tomorrow will worry about itself. Each day has enough troubles of its own. After all the tomorrow is the day you worried about yesterday.

Grudniowy Niezwykły Chłopczyk 2008

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 21, 2011, 08:11:03 »
Powiem tak, dottie, nie dowiesz się czy cos dziala czy nie, poki nie sprobujesz. Mozna latami analizowac setki wpisow na roznych forach i się zastanawiac, ale to Cie nie przyblizy do odpowiedzi, bo nawet jak się dowiesz, że chelatacja podzialala super na malego Jasia to nie znaczy że podziala super na Twoje dziecko. A jak znajdziesz wpis, że chelatacja nie wyleczyla malego Jasia, to nie sprobujesz przez to? Wiec ja nie poswiecam czasu na takie rozwazania.
A to, dlaczego chelatacja nie jest powszechnie znana i stosowana w PL (bo w USA to już bardziej znana metoda, wystarczy wejsc na forum autismweb albo poczytac dziesiatki tysiecy posty na grupie yahoo poswieconej chelatacji) - to było już roztrzasane na roznych watkach na tym forum.

Ja szczerze mowiac zyczylabym sobie aby kazdy - zanim zacznie chelatowac - nie zaczal od zbierania pojedynczych opinii z roznych forow, bo to ma żadna wartosc dowodowa tylko zaczal od rzetelnego zglebienia tematu, poczytania dostepnych artykulow, zrozumienia co ro bi rtec w organizmie, zrozumienia czego potrzeba aby ja wyciagnac z organizmu, jak dlugo to moze potrwac, ktoredy ona wychodzi... Wtedy mozna by było podjac decyzje oparta na wlasnym przekonaniu i wlasnym rozumie, a nie na tym co Gozdzikowa napisala (albo czego nie napisala) 2 lata temu na forum.
Powiem też tak: nawet jeśli chelatacja nie doprowadzi do wyleczenia mojego dziecka w 100 procentach to już dla tego, co stalo się dotychczas po tych 9 miesiacach chelatowania, warto było sprobowac. KAZDA poprawa jakosci zycia dziecka jest tego warta. A jakby w ogole nie zadzialalo, to trudno - przynajmniej nie mialabym wyrzutow że nie sprobowalam.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Dottie

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 21, 2011, 08:30:25 »
Donna- ja tez z rezerwa podchodze do wszystkiego co wypisuje sie na forach.  I  nigdy nie zaczelabym np. Chelatowac dziecka na podstawie wypowiedzi innych rodzicow. Ja nie watpie w ich wiedze (przeciez sama jestem jednym z nich) ale nie wiem na 100% kto siedzi po tej 2giej stronie monitora.
Wiem ze chelatacja dla mojego dziecka moze byc bardzo przydatna ale przygotowanie sie do niej zajmnie nam kilka miesiecy pewnie. I wcale nie chce sie bardzo spieszyc bo wiedza to postawa.
Ciesze sie ze Twojej corce tak bardzo pomogla i mam nadzieje ze dalej bedzie coraz lepiej.
Therefore do not worry about tomorrow. For tomorrow will worry about itself. Each day has enough troubles of its own. After all the tomorrow is the day you worried about yesterday.

Grudniowy Niezwykły Chłopczyk 2008

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 21, 2011, 08:34:54 »
Dottie bardzo się ciesze, zawsze milo spotkac jeszcze jednego rozsadnego rodzica :) poozdrawiam i dziekuje za zyczenia też mam taka nadzieje :)
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1549
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 21, 2011, 08:38:43 »
oni maja duze ego, wystarczy ze wjedziesz im na nie: 1) ze nieprofesjonalizm bo nie chca sie  stosunkowac do powaznej literatury naukowej 2) ze nienaukowosc bo nie kierowanie sie kryterium "prawdy naukowej", ze 3) ze z tego samego powodu watpliwie etyczne dzialanie bo nie chciec zapoznac sie z faktami i z gory przekreslac je , 4) ze pogwalcenie przysiegi hipokratesa - bo ona zobowiazuje lekarzy to leczenia na WSZYSTKIE istniejace choroby, nie tylko ktore sa juz "oficjalnie zaklepane", a takze te co do ktorych istnienia jest wiele powaznych przeslanek.
bo ludzie choruja tu i teraz niezaleznie od tego czy jest to choroba calkowicie poznana czy jeszcze nie.

da sie da sie:) acz beda sie bronic:)

a poza ego mysle ze maja tez (ukryta) przyzwoitosc.

jinx zyczenia....... ja juz nie raz dawalam np art o dzieciac z glodujacymi mozgami i co, no czytalam/em ........ wnioski - brak ..... a jak cos podziala powiedza:
1. terapia
2. dziecko jest starsze i naturalnie idzie do przodu tylko wolniej
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2011, 08:47:54 wysłany przez Hiox »
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 21, 2011, 08:41:49 »
Dottie, wszyscy zastanawiamy się czasami, dlaczego niektórzy rodzice już nie piszą. Wiem chyba, o której mamie mówisz, ja myślę, że ona jeszcze nie odeszła z forum, tylko teraz akurat nie pisze, ale czasami jest tak, że rodzic odzywa się iluś tam latach i pisze, co u dziecka (zobacz np. posty krystynagra, o których pisała niedawno Zosia). Z autyzmem jest tak, że wszystko może się nagle diametralnie zmienić, wielu rodziców odchodzi z forum po wyleczeniu dziecka, bo chcą zamknąć ten rozdział, nie myśleć już o autyzmie, to jest psychologicznie normalne. Ale niejednokrotnie wracają, nawet po latach, i odzywają się (czasami pod innym nickiem, bo nie mogą się zalogować) - ja jestem na tym forum ponad 3 lata i pamiętam kilka takich przypadków, one szybko się gubią w gąszczu wątków, bo taki rodzic najczęściej odezwie się na chwilę i znów znika, więc trudno to śledzić. Zosia, która jest na forum już długo, mogłaby pewnie dużo więcej na ten temat powiedzieć.
 
Chelatację wg protokołu Cutlera w Polsce zaczynamy tak naprawdę dopiero my, były już wątki z lat 2005-2006 na ten temat, ale jakoś to przycichło, niewykluczone, że rodzice zbyt szybko się poddali - a może nie i wyleczyli dzieciaki? Tego nie wiemy, nie ma ich już na forum, nie wiemy, czy się jeszcze kiedykolwiek odezwą.

Dla mnie chelatacja jest jak zakład u Pascala:
- jeśli ją będę prowadzić, nic nie stracę (trochę snu nocami), a mogę zyskać wszystko
- jeśli jej nie będę prowadzić, nic nie zyskam, a mogę stracić wszystko.
Jest to po prostu chłodna kalkulacja :)

Oczywiście bardzo słusznie chcesz zacząć od przeczytania artykułów linkowanych przez Donnę nt. zatrucia rtęcią i chelatacji.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 21, 2011, 08:49:47 »
Ja też nie widze pola do edukowania lekarzy i też raz probowalam, bardzo nieskutecznie. Mysle że w ogole niewiele ludzi chce myslec samodzielnie, doksztalcac się i czegos dowiadywac,a za to wiekszosc polega na rutynie i na tym żeby przypadkiem nic nie zrobic poza to,co pisze w ich podrecznikach.
Wiem, cutler zacheca w amalgam illness i na roznych forach do edukowania lekarzy, ale on dziala w warunkach amerykanskich, gdzie dzieci sa uczone od podstawowki w zasadzie posiadania wlasnych pogladow i samodzielnego myslenia i dochodzenia do wnioskow. U nas male dzieci uczy się posluszenstwa rodzicom co przeklada się na to, że duzi lekarze sa posluszni swoim podrecznikom i wytycznym. Szkola bardzo podkresla jeszcze wlasnie to posluszenstwo i uczenie się na pamiec. Potem studia medyczne, gdzie też nie trzeba myslec a wkuwac. Nie widze tu pola dla rozwijania naturalnej ludzkiej ciekawosci, wlasnej analizy, poswiecania wolnego czasu na czytanie i dowiadywanie się. Znam jedna otwarta i ciekawa lekarke, ktora się doksztalca i dowiaduje nowych rzeczy, ale ona przez wiele lat pracowala w USA, tam się inaczej nie da. U nas bardzo dobrze da się przezyc cale zycie jako lekarz, przepisujac jedynie syropy na kaszel i rutinoscorbin. Pewno, że "trzeba probowac" i podsuwac im literature, ale szczerze jak dla mnie to tylko frazes, bo ja natrace nerwow i czasu i energii (a mam ich i tak niewiele) a efekt z tego mizerny.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

oleczek555

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 893
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 21, 2011, 09:09:17 »
jeśli chodzi o edukowanie lekarzy to taka trochę walka z wiatrakami. oni mają włączone zupełnie inne myślenie, juz samo ich podejście do szczepionek wyklucza moim zdaniem chęć niesienia pomocy naszym dzieciom- musieli by zbiorowo przyznać, ze od lat krzywdzą nasze dzieci i nawet jeśli jakiś lekarz po cichu zdaje sobie z tego sprawę, to głosno o tym nie powie, bo to cholernie trudne by było.
ja to w ogóle póki co nie przyznaję się do chelatacji, zresztą do lekarza w przychodni praktycznie nie chodzę (bo nie mam po co skoro małą leczę homeo), ostatnio byłam na bilansie 4 latka (prawie z półrocznym opóźnieniem) i co było najważniejsze? ano poinformowanie mnie, ze w przyszłym roku szczepienie, ale mam się nie martwić, jeśli zapomnę, bo mnie odpowiednio wcześnie poinformują. tylko się uśmiechnęłam znacząco;)

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Czy uszkodzenia wywołane rtęcią są odwracalne?
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 21, 2011, 09:30:36 »
Ja mam w przychodni fajna lekarke ale niechetna do nauki za bardzo. Tzn recepte wypisze, mila jest, zaswiadczenie da że mala bierze suple (do przedszkola było potrzebne) itp. Ale żeby się wiecej czegos dowiedziec, to niekoniecznie. I to jest najmilszy i najfajniejszy lekarz jakiego poznalam, wprawdzie nie chce się niczego dowiedziec ale przynajmniej nie wysmiewa i nie szkodzi. Ja wiecej od lekarzy nie wymagam.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html