Autor Wątek: czy to pogorszenie po chelacji??? wątek wydzielony przez zosia_  (Przeczytany 58331 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 03, 2011, 11:54:40 »
No tak, ale info, ze chelatacja zaszkodzila poszlo w swiat. Piszemy o odpowiedzialnosci za slowa - ja sie jedynie do tego odnioslam.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 03, 2011, 11:58:16 »
To info raczej nie zaszkodzi chelatacji, moze sprawic natomiast, ze ludzie sie zastanowią.
Nie można tez pomijać takich informacji, Bazylio, bo niczym sie nie bedziemy różnić od np lekarzy, którzy "zapominają" zapisać reakcję poszczepienną.
« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2011, 12:01:27 wysłany przez obrazki »
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 03, 2011, 12:00:18 »
Byc moze sie zastanowia, byc moze zrezygnuja w ogole. Dlatego fajnie byloby znac wiecej szczegolow tej historii. Nie sadzisz?

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 03, 2011, 12:01:40 »
Chociazby po to, zeby wiedzic nad czym sie zastanawiac.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 03, 2011, 12:03:21 »
Bazylio, jasne, ze mozna sie dowiedziec, ale z grubsza juz wiadomo, że mama dziecka nie byla do tego przygotowana. Jeśli ktoś ma przeprowadzic chelatację źle, to faktycznie lepiej dla dziecka, że zrezygnuje.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 03, 2011, 12:21:10 »
Tak jak pisałam, matka przede wszystkim sugerowała sie tym, że to "takie bezpieczne", i żeby zacząć jak najszybciej bo szkoda czasu. Więc owszem, zamówiła sobie suplementy ze stanów itd. ale, że chciała "jak najszybciej" to podawała w międzyczasie suplementy -ze zwykłej polskiej apteki. Witaminy z grupy B itp., magnez tzw. "bezpieczne"- nie mam dokładnego spisu. Dietę wprowadziła. No i zaczeła chelatować. Dziecko 1 cykl Ok, a potem przy następnym coraz gorzej i załamanie totalne. Agresja, autoagresja na maxa, zachowania jak pisałam wyżej. Masakra. Okazało się, że candida na maxa a co jeszcze to już nawet nie wiem. Matka juz nawet nie chciała zbytnio o tym rozmawiać. Ostatecznie lekarz (gastrolog i alergolog) zrobił dziecku  badania, dał jakies (nie wiem jakie) leki na candidę i jakies wzmacniające, dziecko sie uspokoiło. Ona na pewno wie, że cos nie doczytała zapewne, że cos poszło nie tak.
Ale od samego początku sugerowała się tym, że ciągle jest pisane, że chelatacja wg Cutlera jest bardzo bezpieczna. Że suplementy pomogą ale nie sa konieczne, że można zacząć bez nich nawet. No i na forum czyta się  głównie o wielkich postepach dzieci.

A ile jest takich osób jak ta matka? Ktos wie?

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 03, 2011, 12:25:51 »
Nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, że ona miała za małą wiedze w tym zakresie. Mówiłam jej, że ja bym jeszcze poczytała, dowiedziała sie więcej. Ale ona mi powiedziała, że przeciez to BEZPIECZNE. Że na forum pisze... Że skoro tylu dzieciom nie zaszkodziło... a przeciez tak bardzo pomogło...

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 03, 2011, 12:34:32 »
No tak. W sumie szkoda, ze nie napisala, bo to sa wazne informacje, rowniez dla innych, zeby nie popelniac pewnych bledow. Pewnie daloby sie to jakos racjonalnie wyjasnic. Tak mysle. Szkoda, ze tak sie stalo, wspolczuje bardzo.


zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 03, 2011, 13:51:44 »
Kurcze, szkoda tego dziecka i szkoda mamy, że przeszli takie pogorszenie :(  Szkoda też, ze ta mama nie chciała napisać co się zdarzyło, co poszło nie tak i dlaczego, w jaki sposób próbowała chelatować. To byłaby bardzo wazna przestroga dla innych rodziców.
My tu cały czas piszemy, że PRAWIDŁOWO przeprowadzona chelacja wg Cutlera jest bezpieczna. Gdyby to PRAWIDŁOWO było takie proste, niepotrzebne byłyby konferencje na ten temat, ogromna lista, którą prowadzi Cutler odpowiadając na tysiące pytań rodziców, niezliczone prace naukowe, opisy problemów i metody ich rozwiązywania, te wszystkie badania, suplementacje indywidualnie dostosowane, diety i dodatkowe leczenia.
Cały czas piszę, żeby NICZEGO nie robić na hura. Nawet wprowadzania diety. Wszystkiego trzeba najpierw się nauczyć, potem przygotować a potem dopiero ewentualnie wprowadzić powoli, dokładnie obserwując.

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 03, 2011, 15:42:44 »
Zosiu, dzięki za przekierowanie do wątku, bo jakoś tu nie zaglądałam.

Współczuję mamie tego dziecka, któremu tak się pogorszyło, szkoda jednak, że nie ma więcej szczegółów, bo z wierzchu wygląda to na odjazd związany z candidą. Nie oceniam, nie przesądzam, bo nie wiem, ale tak mi to wygląda, bo u nas też po kilku pierwszych cyklach był mega rozrost grzyba i wyglądało to na pogorszenie. Przed chelatacją byłam przekonana, że candidy już nie ma, albo że jeśli nawet to śladowa, kupy były super, zachowanie - autystyczne, ale względnie stabilne i spokojne, taki status quo. Przez rozpoczęciem chelatacji czytałam o tym kilka miesięcy, wertowałam podawane linki, zaczęłam na niskiej dawce i szło super... przez pierwsze 3 cykle. Potem zaczęła się masakra, śmiechawki, wygłupy, fatalne kupy... Ale ja wiedziałam, że tak może być - może tamta mama nie wiedziała? Czy podawała dziecku coś na candidę? Same suple chelatacyjne to za mało, jeśli w jelitach jest bałagan, grzyba trzeba trzymać w ryzach, bo chelator go bardzo aktywuje. Jednak nie oznacza to (i ja tak nigdy tego nie odbierałam w naszym przypadku), że "pogorszyło się po chelatacji". Chelatuję już rok, idzie nam to bardzo powolutku, ale generalnie widzę wiele pozytywów (głównie zmiany fizyczne, ustępowanie różnych paskudnych objawów - pisałam już o tym wielokrotnie) POMIMO ŻE candida atakuje cały czas i bywają trudne okresy (ja popełniłam 2 razy ten błąd, że podałam doustnie antybiotyk, za każdym razem mieliśmy po nim regres związany z rozrostem candidy, chociaż na czas leczenia i rekonwalescencji przerywam zawsze chelatację).

Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby przeprowadzenie JEDNEGO cyklu bez suplementacji mogło spowodować pogorszenie i to aż tak dramatyczne. Po opisie sądząc, bardzo prawdopodobne wydaje mi się natomiast, że dziecko dostało potwornego ataku candidy. Od dawna piszemy wyraźnie (tylko że trzeba to rzeczywiście czytać), że CHELATOR AKTYWUJE CANDIDĘ. A chyba wiemy, jak może wyglądać atak mocno rozrośniętej candidy - podawanie chelatora w zbyt dużej początkowej dawce (nie dostosowanej do stanu jelit) i bez osłony leków przeciwgrzybiczych (chyba że mamy pewność, że jelita są w świetnym stanie) może zadziałać tak, jakby dziecko najadło się cukru. Nie wiem, czy tamto dziecko jest na diecie, jak jest leczone i czy matka zastosowała coś na grzyba. Chcę tylko zasygnalizować (abstrahując już nawet od tego konkretnego przypadku), że nie można mylić tych dwóch problemów, tzn. wzrostu candidy po chelatorze (jest to znany, opisany i często przypominany skutek uboczny, nieprzyjemny, ale do opanowania) i trwałego pogorszenia po chelatacji.

Również postuluję dokładne czytanie i asymilowanie informacji przez rodziców przymierzających się do chelatacji (i każdej innej interwencji). Z rtęcią nie wolno igrać, chelatacja musi być przeprowadzona PRAWIDŁOWO, inaczej może zaszkodzić.  Z tego, co piszesz, Dawidku, w tym przypadku nie było trwałego pogorszenia, dziecko wróciło do stanu "sprzed" po lekach na candidę. Mówienie o "pogorszeniu po chelatacji" (i to po jednym cyklu czy dwóch) jest tu więc trochę na wyrost.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 03, 2011, 16:28:52 »
Szkoda że mama tego dziecka nie wypowie się na temat tych problemow podczas cyklu. Zawsze relacja z drugiej reki jest obarczona ryzykiem blednego przekazu. Obstawiam dwa scenariusze:
1. jelita w bardzo zlym stanie, niewlasciwa dieta podczas cyklu (być moze siarkowa) i atak grzyba na dzien dobry. Mysle że o diecie na cyklu jest w watkach na tablicy wystarczajaco duzo i o tym, aby doprowadzic jelita do wzglednego porzadku też, być moze niewystarczajaco duzo, ale mysle że kazdy komu naprawdę powaznie zalezy na zdrowiu dziecka nie posluzy się pierwszym lepszym cytatem z jakiegokolwiek posta i przeczyta wszystko, tzn lacznie z koniecznoscia zadbania o jelita podczas chelatacji, wprowadzenia scislejszej diety, być moze zmniejszenia dawki jeśli naprawdę zły jest ten stan jelit;
2. Scenariusz - o czym mialam już napisac posta na tablicy chelatacja i pewno napisze, jak znajde czas. Mam kilka informacji na priv od rodzicow, ktorzy popelnili straszny w skutkach blad i chelatowali przez pewien okres czasu wg DAN - duze dawki wbrew okresowi polrozpadu. Regres po takiej niewlasciwej i niebezpiecznej chelatacji byl ogromny (zreszta byly nawet o tym posty rodzicow na forum). Co ciekawe - po przerwaniu tej fatalnej chelatacji, rodzice sprobowali chelatacji wg cutlera - i byly podobne reakcje już w 1szym cyklu jak dawidku opisujesz. Wiec moze ta mama wczesniej probowala niewlasciwej, nieprawidlowej chelatacji wielkimi dawkami, dawanymi wbrew okresowi polrozpadu? Bo reakcje brzmia identycznie.

Wiecie,jak to jest- mozna pisac tysiac razy czasem cos, a jak ma nie dotrzec to nie dotrze z roznych powodow. I mozna pisac o grzybie podczas chelatacji, o diecie, o niebezpieczenstwach chelatacji dan - a zawsze znajda się jacys nieszczesnicy, ktorzy nie zadbaja o stan jelit podczas chelatacji albo co gorsza chelatuja duzymi dawkami wbrew okresowi polrozpadu. nie jest to powod aby nie pisac o chelatacji, chowac glowe w piasek - wtedy tym bardziej wieksza szansa, że rodzice sprobuja partyzanckiej nieprzemyslanej chelatacji. Rola rodzicow, ktorzy maja doswiadczenie w chelatowaniu i pewna wiedze na ten temat, jest wlasnie pisac, informowac i wyjasniac, na co jest miejsca na odrebnej tablicy. Tam zapraszam wszystkich, ktorzy maja pytania i watpliwosci,a szczegolnie serdecznie mame z posta dawidka - bo reakcja dziecka wskazuje na to że problem rteci jest realny, tylko trzeba się do niego dobrze zabrac. Chelatacja JEST bezpieczna, jeśli - jak mowi zosia prawidlowo jest prowadzona - dawka dostosowana do mozliwosci dziecka, jelita w porzadku wzglednym, watroba wspomagana, dieta wprowadzona - to tylko niektore z "wymogow". Na pewno nie ma co zwlekac latami z ta decyzja, ale też nie ma co robic nic na hurra.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 03, 2011, 16:34:22 »
Zosiu_  - moze by wydzielic te ostatnia dyskusje o chelatacji z tego watku, bo jednak kompletnie nie dotyczy to konferencji w Berlinie i ten wydzielony watek przeniesc na tablice o chelatacji, bo tam chyba jest wlasciwe miejsce,nie?
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 03, 2011, 17:10:53 »
od samego poczatku piszemy tutaj i prosimy by tych dwoch kwestii nie mieszac o...

1. NIEPRAWIDLOWO przeprowadza chelatacja ----> bedzie prowadzic do potwornego pogorszenia stanu zdrowia. mowa o duzych dawkach i podawanie nie wg okresu pol-rozpadu chelatora.
2. PRAWIDLOWO przeprowadzona chelatacja ----> jest bezpieczne i prowadzi do powolnego powrotu do zdrowia. W RAMACH tej prawidlowo przeprowadzonej chelatacji poza oczywistymi: podawanie wg half-life przez min 3 dni, i relatywnie male dawki chelatora
jest tez mowa:
- o dostosowaniu dawki do tolerancji. i skoro wywolano moj post tutaj, to sam wielokrotonie to powtarzalem co mi ostatnio przypominano ze zanadto "straszylem". i wtedy dostosowanie dawki jest w gescie oceny rodzica, bo kto lepiej oceni?
- o przygotowaniu jelit do chelatacji w postaci np podawaniu nystatyny osłonowo podczas chelatacji, albo probiotykow etc poniewaz aktywuje sie grzyb co powoduje nieznosne symptomy.
i to znajdzie sie w pierwszych moich postach o chelatacji na forum.
takze mowilem wielokrotnie że wystarczy tydzien/dwa przygotowania np w postaci diety, lekow pgrzybicznych, wyprobowania supli by zobaczyc jak one dzialaja na dziecko przed rozpoczeniem chelatacji,
ale ze nie jest konieczne leczenie pol roku-rok jelit  bo one i tak sie nie wylecza poki metale tkwia w organizmie i blokuja leczenie jelit. i ze jedyne co w takiej sytuacji robic mozemy to minimalizowac symptomy i reakcje odjelitowe/odgrzybowe.
TO mialem na mysli mowiac "SZKODA CZASU". zeby nie marnowac roku czasu na przygotowanie do chelatacji, ktore mozna konstruktywnie spozytkowac na chelatacje i juz wywalenie metali - przy zalozeniu ze dobrze dobierzemy dawke
a nie ze - "hop siup, łyknij dzieciaczku se ALA ot już".

I wiele wiele razy prosilismy by nie mieszac tych dwoch pojec 1.NIEPRAWIDLOWA/2.PRAWIDLOWA
tylko dlatego bo maja wspolne jedno slowo  - "chelatacja".

W zwiazku z tym pochopnosc z jaka dawidek dałaś tego posta o reakcji tego dziecka, nie znajac najwazniesjzych szczegolow, nie biorac pod uwage calosci tego co pisalismy
jest czyms bardzo niefair wobec naszego wysilku. I wrecz graniczy z pewnego rodzaju pomowieniem, bo to jak bazylia powiedziala: info ze chelatacja szkodzi poszła w swiat.

I zgadzam sie ze tym ze to przede wszystkim rodzic tego dziecka powinien sie wypowiedziec, zanim ostateczne wnioski zostana wydane.

i jeżeli juz mamy przyjac konwencje dawidka "cos ktos słyszszał", to ja moge powiedziec:

słyszalem dokladnie o takim samym zatrwazajacym przypadku, ALE w takiej wersji ze
1. te dziecko zaliczylo NAJPIERW powazny regres w wyniku NIEPRAWIDLOWEJ chelatacji metoda DAN - duze dawki, niepodawane wg half-life -  i matka musiała zaprzestac tej (złej) chelatacji bo polapala sie ze szkodzim ale regres stal sie trwałym faktem.
2. dopiero POTEM slyszac jak bezpieczna i tolerowana jest chelatacja metoda cutlera sprobowala jej i mialo dziecko negatywna reakcje.

i czego NIE BIERZE SIE POD UWAGE to tego ze:
1)dziecko bylo o wiele bardziej wrazliwe niz inne dzieci zaczynajace chelatacje cutlerem - poniewaz to zła chelatacja najpierw skopala dziecko wprowadzajac rtec do najwrazliwszych organow.
logiczne zatem jest ze przy probie chelatacyjnej nawet prawidlowej dziecko dostało negatywnej reakcji (w sensie symptomow) zwłaszcza jesli rodzic do konca mogł - zaznaczam to slowo, bo nie wiem - nie dopilnowac kwestii grzybicznych/nadnerczowych/dawkowych
2)a ze mogl tych kwestii nie dopilnowac jest bardzo prawdopodobne gdyz wczesniej byl "nauczony" metody chelatacyjnej DAN! ktora: a) pozwala na stosowanie duzych dawek b) nie dba zupelnie np o kwestie nadnerczy .
3)ze czy dziecko faktycznie zaliczylo regres?
czy mialo odwracalny "napad" symptomow grzybowych skoro podanie lekow pgrzybicznych sprawilo ze dziecko wrocilo do stanu "sprzed"?
I czy w zwiazku z tym mozna mowic o niebezpieczenstwie chelatacji wg cutlera ?
Czy upierdliwosci zwiazanej z usuwaniem toksycznego pierwiastkwa?

ogolnie bardzo duzo tu nadinterpretacji i to zaslyszanych faktow.

ps. moglbym wzorem dawidka napisac kto (najpierw) poprowadzil ta nieprawidłowa chelatacje. ale nie wiem czy musze:)
« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2011, 18:15:37 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 03, 2011, 17:18:46 »
Jeszcze raz zachece mame z postu dawidka, żeby się odezwala - to moze umknac w moim tasiemcowym poscie- w sumie problem rteci ma zdiagnozowany wiec to już duzy krok.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 03, 2011, 17:21:46 »
moglbym wzorem dawidka napisac kto (najpierw) poprowadzil ta nieprawidłowa chelatacje. ale nie wiem czy musze:)

Dawidek sama u niej chelatowała dziecko.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg