Autor Wątek: czy to pogorszenie po chelacji??? wątek wydzielony przez zosia_  (Przeczytany 58332 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dawidek nie jest autorem tematu. Wydzieliłam posty z innego wątku poczynając od jej wpisu. Tytuł równiez mój. zosia_

Nie wiem czemu pojawiaja się czasem glosy na forum, że tu jest masa desperatow, ktorzy pochopnie i bez przemyslenia beda stosowac wszystko co przeczytaja. Ja tego kompletnie nie widze i wierze, że ludzie sprawdzaja wszystko zanim podadza cokolwiek dziecku i wyrabiaja sobie wlasne zdanie na ten temat.

Niestety donna31,
zdziwiłabys sie ilu jest takich "desperatów"... osobiście znam kilka osób, które po poczytaniu tego forum chelatowało swoje dzieci, z naprwdę strasznym skutkiem...
jedno dziecko dostało napadów autoagresji takich, że całą twarz miało podrapaną, ręce i wszystko w siniakach od bicia siebie, rwało sobie włosy z głowy, nie spało przez prawie 14 dni (!) (a cała rodzina wraz z dzieckiem oczywiscie - w tym rodzeństwo).
Dlaczego? No nie wiadomo, może to i mama nie doczytała czegoś, może coś źle poszło, nie wiadomo. Pewnie dziecku narosła candida albo inne paskudztwo a mama nie wiedziała co dalej robic lub jak przeciwdziałać.... Ona nie pisuje na forum, jedynie podczytuje i próbuje bo przeciez jak każdy chce POMÓC swojemu dziecku, a jak mówiła -pisało, że to bardzo bezpieczne takie chelatowanie.... i ja znam więcej takich rodziców... :-(
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2011, 00:21:33 wysłany przez zosia_ »

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 738
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2011, 09:18:07 »
Niestety, brak rozumu u niektórych rodziców jest nieuleczalny  ;D i na to rady nie ma. ;D ;D ;D

Na to formu każdy wchodzi dobrowolnie i na własną odpowiedzialność podejmuje decyzje.
A że zdarzają się jacyś desperacji to tak jak w życiu zawsze znajdzie się jakiś oszołom, co nie doczyta bo czytać ze zrozumieniem nie umie, a póżniej ma pretensje.

A tak swoją drogą gdyby rodzice mieli wsparcie w systemi opieki zdrowotnej to desperatów pewnie było by mniej....a tak to .....sami wiecie jak jest.

Ja właśnie "dzięki" lekarzom tu jestem  >:(

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 03, 2011, 09:43:47 »
Wiesz Lola... aż brak słów żeby skomentowac twój żałosny wpis.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 03, 2011, 10:00:29 »
Ja też nie skomentuję słów Loli, ale uważam,że cudza bezmyslność nie jest wytlumaczeniem dla nas samych. Skoro ludzie czytają za malo, to może walnąć wielką, czytelną notkę na pierwszej stronie forum typu "ZANIM ZASTOSUJESZ NA WLASNA REKE JAKIEKOLWIEK LECZENIE U SWOJEGO DZIECKA, PRZECZYTAJ WSZYSTKIE POSTY NA TEN TEMAT NA TEJ STRONIE".
Donna, Ty masz dostep do tekstów źródłowych i korzystasz z nich, ale jest naprawdę mnóstwo ludzi, ktorzy nie znają angielskiego albo znają go zbyt słabo, wiec są zdani wylacznie na to co tutaj przeczytają.
Tlen z przewodu pokarmowego, nawet gdyby byl bezpieczny,  nie dotrze do clostridii, chyba że ewentualnie miałaś na myśli lewatywę (ten sposób tez jest dyskusyjny).
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 738
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 03, 2011, 10:03:09 »
Kochana !
poświęc jednak trochę słów i skomentuj mój wpis jak uważasz że jest aą tak żałosny.

A swoją drogą czy żałosna jest moja uwaga o tym,  że to rodzice  powinni być solidnie obczytani i przygotowani jeżeli podejmuja się leczenia dziecka na własną rękę?

czy żałosna jest uwaga o tym że każdy jest sam odpowiedzialny że swoje działania?

czy może żałosna jest uwaga że obecnie niewiele ludzi posiada umiejętność czytania ze zrozumieniem?
« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2011, 10:26:28 wysłany przez Lola-Lola37 »

sezamek

  • Gość
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 03, 2011, 10:11:24 »
Straszne reakcje po PRAWIDŁOWO prowadzonej chelatacji? Rozumiem , że jeżeli dziecko po podstawowych badaniach (morfologia, próby wątrobowe, mocz, kał), prawidłowo suplementowane i na jakiejś diecie (chociażby niskosiarkowej) tak fatalnie reaguje-to znaczy, ze rzeczywiscie chelatacja może nie kazdemu służy i  ze ktos , kto nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia -jeśli chodzi o codzienną pielegnację ( w sensie dostarczenia odpowiedniej ilosci CHOCIAŻBY probiotyków czy witamin, trzyma dietę , regularnie sprawdza parametry organizmu-MA PRAWO MIEĆ PRETENSJE. Bo rzeczywiście-po zastosowaniu tych wszystkich interwencji-rodzice chelatujacy-na ogół pisza o chelatacji w superlatywach.  Rzeczywiście wpisów o nadmiernych lub gwałtownych reakcjach jest niewiele.
Tylko każdy pisze tu o SWOIM dziecku, które przecież świetnie zna -i na ogół jest w stanie przewidzieć również "czarne scenariusze" mogące być skutkiem zastosowania nie dobranej do stanu dziecka interwencji...
A za desperackie wyczyny-odpowiada sam desperat. Przeczytawszy CHOCIAŻ 10 pierwszych stron kazdego z watków-na ogół jesteśmy w stanie posiąść wiedzę o PODSTAWACH danej interwencji czy sposobu leczenia. Nikt tu nie pisze-"hej słyszałem o jakiejs chelatacji-może zobaczymy czy działa!" Tylko rzetelnie opisuje protokół, (donna) zasuwa na konferencje do Londynu czy Berlina i zamieszcza tutaj kilkunastostronicowe, wyczerpujące referaty dzielac się wiedza w sposób bardzo przystępny i rzeczowy. (chociaz mogłaby się przeciez wypiąć na wszystkich-bo nie ma żadnego obowiazku rozliczać sie przed nami z tego, że gdzieś chciało jej sie pojechać i czegoś dowiedzieć)

NIE DA SIĘ ODPOWIADAĆ ZA KOGOŚ KTO SAM NIE WYKAZUJE SIE ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ!!!-to jest po prostu niewykonalne-i już.

Ja i tak zastanawiałam i przygotowywałam dziecko przez równiutki ROK (patrz -daty wpisów w wątku o chelatacji-chociażby post na 1 stronie tegoż wątku)
« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2011, 10:43:53 wysłany przez sezamek »

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 03, 2011, 10:24:38 »
Drogi Sezamku :| nie da się odpowiadać za kogoś, ale można odpowiadać za to co się pisze i przemyśleć co powinno być napisane, a co jest jeszcze do generalnego sprawdzenia. Na tym forum napisano już tyle slów, że można zmniejszyć ilość na rzecz jakości.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

sezamek

  • Gość
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 03, 2011, 10:35:21 »
no JA odpowiadam :)
zarówno za to co tutaj piszę jak i za to jak wykorzystuje zamieszczoną tutaj wiedzę i spostrzeżenia innych...

Wiadomo-każdemu w emocjach zdarza się napisać jakąś głupotę-ale za głupoty spłodzone na tym forum PRZEZ SIEBIE-również odpowiadam

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 03, 2011, 10:45:54 »
Dawidek, a moze ta mama moglaby napisac cos o tej probie chelatacji i moze opisac co konkretnie zrobila. Ja oczywiscie nie podwazam tego co piszesz, ale skoro taki przypadek sie wydarzyl, to moze warto byloby sie pochylic nad nim i go przeanalizowac? Jak to sie w ogole skonczylo?

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 738
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 03, 2011, 10:52:11 »
Ja to najbardziej boję sie takiej sytuacji, gdzie jakiś desperat, faktycznie nie doczytany, zacznie skarzyć się że wiedza uzyskana z fromu zaszkodziła mu i dziecku i .....że należy ...wprowadzić takie przepisy, najlepiej zmienić jakąś usatwę, niewiadomo jaką, aby jemu już nic nigdy w życiu nie zaszkodziało.

To jest niestety obecnie takie typowie roszczeniowe nastawinie do zycia, brak pomyslunku, a potem żal i rządanie zmian, ktore de facto prowadzą - moim zdaniem - do coraz większego odbierania uprawień do decydowania o leczeniu dzieci świadomym rodzicom.

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 738
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 03, 2011, 10:58:39 »
PS
Jeżeli faktycznie kogoś obraziłam to sorry. Nie było to moim zamierzeniem.

Chciałam tylko podkreślić że każdy jest sam odpowiedzialny za swoje czyny...i w razie wpadki niech nie zwala winy na innych.

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 03, 2011, 11:03:39 »
Sprawa sie skończyła tym, że dziecku ostatecznie pomógł "dźwignąć się" lekarz (...z NFZ swoja drogą-żeby nie było, że wszyscy na NFZ sa tacy kiepscy ;-)). Dziecko jest juz "stabilne" tzn. wróciło do swojego poprzedniego stanu.

Ta Mama sugerowała sie głównie tym, że właśnie tu na forum pisze, że ta chelatacja wg Cutlera jest tak bezpieczna, że warto ją zacząć nawet bez wcześniejszej suplementacji bo SZKODA TRACIC CZASU. Nie będę teraz tego szukała bo nie mam tyle wolnego czasu, ale jak pogrzebiecie to i same znajdziecie ;-), to był chyba wpis Jinxa.

Paulinko, ja nigdzie nie pisałam, że PRAWIDŁOWO prowadzonej chelatacji, ale widzisz chodzi mi o to co pisze Obrazki, że trzeba głębiej przemyśleć co powinno być napisane, a co jest jeszcze do generalnego sprawdzenia. I o to mi tylko chodzi.

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1549
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 03, 2011, 11:11:19 »
Dlatego mysle, ze warto sie zarejestrowac i pytac pytac pytac ...... i moga to byc najbardziej 'kretynskie' pytania na swiecie, ale jak maja pomoc rodzicowi oraz dziecku to i tak warto :)

Ja tez mysle, ze do chelatacji trzeba sie przygotowac .... bała bym sie wskoczyc z tym tematem z marszu na glęboką wode. I jestem przeszczesliwa ze jest tu tyle informacji, tyle doswiadczen opisanych, czlowiek inaczej na rozne rzeczy patrzy ..... wie czego moze sie spodziewac w roznych sytuacjach.
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 03, 2011, 11:38:49 »
No to chwala Bogu, ze z dzieckiem juz lepiej. Ale moglabys cos wiecej napisac? Jaki byl glowny problem? W czym ten lekarz pomogl? Czy cos zostalo zaniedbane przed chelatacja? czy w trakcie? dziecko mialo jakies dodatkowe problemy? No nie wiem cokolwiek wiecej. Wiesz, bo to co napisalas to tez jest zarzut grubego kalibru - tak jak pisalam nie kwestionuje ze tak bylo - ale na pewno jest jakas przyczyna, ze dziecko tak zareagowalo i moze warto o tym napisac, nawet ku przestrodze innym rodzicom. Ale konkretnie z wieksza iloscia szczegolow, bo byc moze to nie sama chelatacja to sprawila, ale byc moze sposob w jaki zostala przeprowadzona, cos co sie zadzialo jednoczesnie, lub jakies inne dolegliwosci wspoltowarzyszace. Ja tak rozumiem odpowiedzialnosc za slowa. W innym przypadku to jest jedynie bezpodstawne sianie paniki.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Pogorszenie po chelacji?
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 03, 2011, 11:50:22 »
Bazylio mysle, ze to byl tylko przykład na to, że ludzie nie czytają wszystkich informacji i nie sprawdzają ich. Dawidek przeciez nie napisał, ze chelatacja jest fuj, ale że zostala przeprowadzona źle i bez gruntownej znajomosci tematu oraz przygotowania.  Na marginesie...twoja reakcja tez swiadczy o tym, że nie zawsze czytamy ze zrozumieniem ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2011, 11:55:21 wysłany przez obrazki »
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."