Autor Wątek: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?  (Przeczytany 16447 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
pytam tak teoretycznie...bo syn ja bierze juz ponad 2 tygodnie (z reveratrolem)
i nie widze zadnych negatywnych efektow...a wrecz przeciwnie (z pewna niesmiałoscia to na razie pisze...zeby nie zapeszac...)

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 08, 2014, 19:32:24 »
Jeśli nie ma candidy twoje dziecko to wariować ci nie będzie ... jeśli ma to wiesz na co się szykować :)
Poza tym to trudno przewidzieć reakcje na redystrybucje ale zazwyczaj obciążone nadnercza/ hulający grzyb/spadek odporności.
To jest to czego możesz się spodziewać tak w skrócie.
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 08, 2014, 20:20:07 »
No i przede wszystkim skutki redystrybucji nie sa czesto widoczne od razu, moze dojsc do wtornego zatrucia i przeniesienia rteci do innych organow, i wtedy dopiero po kilku miesiacach widac skutki: obnizona odpornosc, jelita siadaja(grzyby, bakterie), pojawia sie wrazliwosc na jedzenie, chemie, pogorszenie zachowania, itp. i wowczas niestety nie wiaze sie juz tego z redystrybucja. Wtedy pozostaje zbadac poziom metali i sie przekonac, czy doszlo do redystrybucji.

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 08, 2014, 20:33:53 »
dzięki  za odpowiedzi :)
czyli jesli sie cos miałoby zadzac to  jeszcze nie reraz?
a jak ktos robi cykl ALA i ta ostatnia dawka sie redystrybbuje to jakies objawy sa...?
typu jakis bol głowy czy zawroty czy cokolwiek....pobudzenie, problemy gastryczne....
no bo jesli jest jakis objaw po cyklu to czy nie powinno byc po pierwszych dawkach chlorelli?
u nas po MSM, po glutaminie i po glutationie były bardzo szybkie złe reakcje...(ale fakt, wtedy grzyb był...)

no i teraz zmieniłam mb12 na hydroxy 12 moze to tez tak dobrze wpłyneło na zachowanie ...


apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2257
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 09, 2014, 01:34:25 »
Bardzo fajny temat.
Też słyszałam, że problemy z poważną redystrybucją są dopiero po czasie/po paru tyg./miesiącach. Tak jak to było w przypadku dzieci chelatowanych wegług DAN.
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 09, 2014, 09:50:42 »
dzięki  za odpowiedzi :)
czyli jesli sie cos miałoby zadzac to  jeszcze nie reraz?
a jak ktos robi cykl ALA i ta ostatnia dawka sie redystrybbuje to jakies objawy sa...?
typu jakis bol głowy czy zawroty czy cokolwiek....pobudzenie, problemy gastryczne....
no bo jesli jest jakis objaw po cyklu to czy nie powinno byc po pierwszych dawkach chlorelli?
u nas po MSM, po glutaminie i po glutationie były bardzo szybkie złe reakcje...(ale fakt, wtedy grzyb był...)

no i teraz zmieniłam mb12 na hydroxy 12 moze to tez tak dobrze wpłyneło na zachowanie ...

Moze sie zadziac teraz, a moze pozniej...pisze moze, bo nigdy nie wiemy jak zadziala chlorella na dany organizm. U nas zawsze po skonczonym cyklu na DMPS  bylo pobudzenie, zmeczenie, zlosc, ale to wiadomo, czego sie spodziewac po i poza tym mala dawka lub tez dopasowana do organizmu w sensie jej tolerancji oznacza mniejsze objawy redystrybucji i wieksze bezpieczenstwo. O dzialaniu chlorelli nie wiemy nic: jak zbiera rtec, jak przenosi i gdzie ???

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 09, 2014, 09:58:53 »
a jeszcze tak mysle...czy chlorella moze przekraczac barirere krew mozg?
bo wydaje mi sie ze nie...bo niewiele rzeczy ja przekracza (np GABA czy ostropest nie)
domyslam sie ze moze nie byc takich badan nt chlorelli..bo to jakby nie patrzec zwykła alga ktora absorbuje stad gdzie dociera...czyli pewnie w jelitach?
czy kompletnie nie mozna tak stwierdzic o chlorelli?
wiem ze dorosła osoba po chlorelli sie zle czuła..ale nie wiem czy ta osoba nie miała np amalgamatow...
moe sie dowiem....
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2014, 10:02:16 wysłany przez koliber »

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 09, 2014, 10:22:37 »
dowiedziałam sie ze ta osoba ma amalgamaty....jest w trakcie ich usuwania obecnie...
czyli ewidentnie spowodowała ta chlorella redystrybucje
zadna to oczywiscie dla nas gwarancja ale ciut to pocieszajace dla mnie...

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp:chlorella-jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 09, 2014, 17:12:34 »
koliber pisałaś gdzieś na Autyźmie (nie mogę znaleźć gdzie), że syn troszkę słabiej po czymś kumał i że ma frajdę z plucia i kopania  :) Nie zaczęło się to po tej chlorelli?
Plucie i kopanie to bardziej pasuje do clostridii, ale takie lekkie przytłumienie, marudność, chęć na przytulanie się i słabsza kumatość to u nas właśnie na zejściu z cyklu. Kończymy na noc, a to utrzymuje się do południa dnia następnego. Łączę to właśnie z redystrybucją, bo na samym cyklu do końca jest super. W nocy czasem bardzo się kręci, kopie.
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 09, 2014, 18:01:29 »
on lepiej kuma..lepiej mówi
i to teraz na dniach jest znaczaca poprawa
ale przez moment zachowanie sie pogorszyło...z tym ze ono sie pogorszyło juz na paraproteksie...
jak weszłam z chlorella zaczeło sie apogeum plucia i kopania
ale to juz opanowane (metoda behawioralna...wsadzaniem reki w sline...jak psiego nosa w siki :p)
no i to plucie i kopanie to było takie nieagresywne...bardziej głupawkowe...bo machnał noga i smieje sie jak idiota (mowiac dobitnie bo nienawidze takich jego zachowan...u mnie to one agresje i to nieclostridiowa budza haha)

ostatnie dni sa super...
syn z dziecmi sie fajnie zaczyna bawic...itd itp...
i co najwazniejsze coraz wiecej mowi :)

ion kumac to kumał zawsze wszystko swietnie...nawet przed leczeniem tylko kontakt był z nim znikomy i masa beznadziejnych zachowan ktorych bym nie zniosła na dłuzsza mete

ta chlorella (lub reszta supli) działaja super
spodziewałam sie ze bedzie conajmniej jakis odlot jak na poczatku leczenia grzyba...
wtedy było nasilenie głupawek...a tu nic z tych rzeczy
zaczał sper spac jest coraz spokojniejszy...i "kalambury" tez raz na kilka dni sie zdarzaja mimo ze w gry gra codziennie po kilkadzesiat minut...
tego sie nie da za bardzo opisac jakie to roznice bo nie jest to zadne wow...
wczoraj swietnie sie bawił po przedszkolu...
dzis ładnie cwiczył na gimnastyce....
w drodze do przedszkola bez zadnych "gimnastyk" było...masa pozytywnych drobiazgow :) ktore jesli sa negatywne to potrafia wykonczyc psychicznie...

albo ostatnio wykócał sie ze nie idzie spac...i pokazuje na zegar...
ja mowie ale o 9 juz pojdziesz bezwzglednie spac...pokaz mamusi cyferke 9...bez problemu znalazł w swoich magnesowych i pokazał...
u nas ostatnie pogorszenie zachowania szło w parze ze skokiem intelektualnym i takimi nowymi umiejetnosciami
odpowiada mi na pytanie jak ma na imie nawet (przekreca jeszcze ale odpowiada)
dzis po drodze z przedszkola pytam go np czy chciałby taki worek jak maja w przedszkolu a wiem ze mu sie podoba..natychmiast odpowiedzial "ta" :)
no moglabym pisac i pisac...
tak ze jesli cos ta chlorella popsuje to jeszcze nie popsuła lub tego nie widac :)
mysle ze chlorella podana w zaleceniu z protokołu ART ŁACZNIE Z RESVERATROLEM moze buyc dla NIEKTORYCH dobra rzecza

ja nal;eze do tych opsob co potrafia zaryzykowac...a zachowanie przed art momentami było takie ze zaczełam tracic cierpliwosc
długo sie biłam z myslami i zbierałam "wywiad" (miałam na to 2 miesiace bo w tym czasie dawałąm cos co ART "zanegował" czyli paraproteks i nie chciałam robic tego protokołu jednoczesnie z czyms z nim sprzecznym)

zoacze co bedzie sie działo dalej...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2014, 18:03:22 wysłany przez koliber »

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp:chlorella-jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 09, 2014, 18:37:51 »
ion kumac to kumał zawsze wszystko swietnie...nawet przed leczeniem tylko kontakt był z nim znikomy i masa beznadziejnych zachowan ktorych bym nie zniosła na dłuzsza mete
Nie, nie o takie kumanie mi chodzi  :). Słabsze kumanie - w sensie - kumanie z takim opóźnionym zapłonem reakcji  ;).

Wiem o czym piszesz z tymi drobnymi różnicami, które ciężko opisać i niby nie coś wielkiego, ale masa niesamowitych różnic.
Całościowo całkowicie zmieniają obraz dziecka  :). Mam to od 3 miesięcy i już niczemu się nie dziwię i niczego nie próbuję nazywać. Po prostu się cieszę  :D. Frajda z każdego dnia  :).
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 09, 2014, 20:11:45 »
spirulina to chyba cos innego niz chlorella

ano ciesze sie bardzo...unosze sie 10 cm bad ziemia przez ostatnie 2 dni...dzis mam takiego powera ze...:)
az chce sie gotowac...(tak w ogole to ja nienawidze gotowac)
własnie pieke ciasteczka dla niego...i tym razem kupiłam foremki i mu dodatkowo powycinałam serduszkowe kształty :)
ale bedzie jutro miałradoche w przedszkolu

a jak mi przyniosł ta foremke serduszko...włozył sobie pod koszulke tam gdzie jest serduszko...i musiałam sama sobie wyjac
reszte zarekwirował na dłuzej :))))

brother

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1075
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 09, 2014, 20:24:20 »
Z tymi progresami i regresami to różnie jest. Ja przynajmniej u siebie nie mam jak tłumaczyć tego bo mój organizm
jest bardzo zmienny tzn. tydzień lepiej , tydzień gorzej itd.
Za jest pełno małych progresów np. taki progres że wczoraj miałem pierwszy raz sen na cyklu albo dzisiaj
kiedy jechałem samochodem nie miałem problemu z jazdą wieczorną tzn. wcześniej nie raz miałem problem z patrzeniem w dal
kiedy jechałem wieczorem samochodem  :o teraz tego nie ma czyli luz.
Ogólnie to progresy powinny być na cyklu czy po cyklu ?
53# ALA 5 mg

per aspera ad astra
Andy Cutler - lepszego życia diler :D
pdm.org.pl
bioautyzm.pl

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 09, 2014, 20:50:29 »
mi sie wydaje ze po cyklu chyba...
no ale ja sie nie znam...

a mi sie przypomniało jak ja sie czułam po glutationie...wziełam sobie raz...(przypominam ze mam amalgamaty..chyba 2)
no i po tym glutationie super samopoczucie..taki power
a nastepnego dnia tak oklapłam ze szok...
z ciekawosci wziełam czy faktycznie u mnie cos zmieni...bo gdzies przeczytałam ze takie suple daja fajne samopoczucie a potem zjazd

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2257
Odp: chlorella- jakie byłyby spodziewane objawy redystrybucji/ negatywnego wpływu?
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 09, 2014, 21:59:36 »
mi sie wydaje ze po cyklu chyba...
no ale ja sie nie znam...

a mi sie przypomniało jak ja sie czułam po glutationie...wziełam sobie raz...(przypominam ze mam amalgamaty..chyba 2)
no i po tym glutationie super samopoczucie..taki power
a nastepnego dnia tak oklapłam ze szok...
z ciekawosci wziełam czy faktycznie u mnie cos zmieni...bo gdzies przeczytałam ze takie suple daja fajne samopoczucie a potem zjazd

Rety, glutation!~Raz dałam córce bo dr Dan zaleciła... mała powiedziała jakieś słowo - byłam w szoku, a za chwilę taki zjazd i ryk z bólu głowy, że masakra... na drugi dzień z łóżka się zewlec nie mogła... Ale ja już byłam mądrzejsza i więcej glutationu nie podałam, mądrzejsza po mniszku siarkowym (też przez wyżej wymienioną dr przepisanym), który córa brała więcej niż miesiąc albo dwa (już nie pamiętam), był duży progres, a zaraz po tym taaaaki regres na łeb na szyję i każdy dzień przez następne 2 miesiące nie mogła wstać z łóżka... nadnercza wykończone, koszmarne bóle główy... no najgorszy czas jaki mógł być... naraziłam ją na taką mega redystrybucję głupim mniszkiem w suplu zbiorczym... to nasze początki na forum...dopiero Lucky mi wtedy pomógł/wytłumaczył... Po ALA nigdy nie miała takich akcji, a tylko przychodził progres i radość i czułam, że wszytsko jest pod kontrolą! ... dlatego ala dla mnie osobiście jest niemalże święte, i Cutler. Ja bym nie ryzykowała z algami dopóki nie miałabym pewności, że dzieciak jest wychelatowany i njie ma reakcji na rtęć. Mała była długi czas na niskotiolowej, bo po jajach podobne akcje... mega migreny, a teraz po prawie 3 latach chelatacji według Cutlera wcina jajka w dużych ilościach i inne siarki i jest luuuz  8)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2014, 22:01:34 wysłany przez apple »
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl