Autor Wątek: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek  (Przeczytany 21042 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lilylouise

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1603
  • "..tak mysle sobie ze..ta zima kiedys musi minac"
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 18, 2015, 13:01:20 »
idac za bioautyzm.pl:

Molibden: 10-40 mcg/kg w podziale na cztery dawki dziennie - to zalecana dawka przy chelatacji.ja bym na poczatek mniej dala. i zobacz jak synek zareaguje. litu nie podawalam malemu, wiec tu ci nie pomoge, ale donna kiedys pisala o licie-w formie orotate

warto by ta clostridie sprawdzic, ale skoro i tak nie zamierzasz juz xifaxanu dawac to moze po LDN jakos sie to u was zaleczy.

ja kiedys tez wychodzilam z siebie jak maly mial te ataki wscieklosci. i to wcale nie pomagalo. teraz mam zupelnie inne podejscie do tego. jak sie zlosci, albo zdarzy sie taka sytuacja ze ma atak-co juz w sumie od bardzo dawna nie mialo miejsca, to go mocno przytulam, uspokajam, mowie do niego spokojnym przyciszonym glosem. to o WIELE lepiej dziala niz nerwy, czy krzykniecie-takie moje reakcje potegowaly jeszcze bardziej agresje i zlosc malego-bywalo ze 2 godziny mial atak szalu.to byly straszne czasy i takie moje reakcje nic nie wnosily. widze teraz ze spokojnym podejsciem, pytaniem "co sie dzieje myszko/kochanie" i spokojnym tonem glosu moge go o wiele szybciej wyciszyc. nie mowie ze od razu jest super, bo maly sie wyrywa i jeszcze krzyczy, ale nie trwa to juz tak dlugo i nie ma takiej sily.czesto trwa to doslownie nawet nie minute i zlosc mu przechodzi. po prostu w takich sytuacjach to my musimy zachowac spokoj i go przekazac dziecku, bo nasze nerwy i jego nerwy do kupy to juz jest nakrecanie siebie nawzajem.

walenie glowa w drzwi, podloge, chodnik na ulicy tez przerabialismy. chodzil ciagle poobijany a czesto mial poraniona glowe do krwi z guzami, jak nie zdazylam na ulicy go powstrzymac i rzucil sie na chodnik i walil glowa w ziemie.pamietam ze probowalam go trzymac, mowic, ze nie wolno, ze zrobi sobie krzywde.ale to nie pomagalo nic a nic. w koncu posluchalam pani z przedszkola i przestalam zwracac uwage na to jakis czas-ale w domu. reagowalam tylko jak probowal uderzac glowa w plytki na podlodze w przedpokoju-podstawialam stope w kapciu zeby sobie krzywdy nie zrobil, ale tez bez zadego komentarza i reakcji. i w koncu mu przeszlo, juz tak nie robi od bardzo bardzo dawna.
mozesz tak sprobowac-moze to u was tez cos pomoze.ale to nie jest tak ze on to robi ze zlosci-na pewno przyczyna tego jest jakis jego dyskomfort fizyczny i wydaje mi sie ze to bole glowy powoduja takie zachowanie-tak w kazdym razie wydalao mi sie w przypadku mojego dziecka.

wiem jakie to trudne bo ja ten okres u nas wspominam jak jakis koszmar, z ktorego nie da sie obudzic. bylismy wszyscy tym wykonczeni i rodzina mi sie rozpadala, wszyscy w trojke chodzilismy nabuzowani.
a dlugo dajesz te 2000 j omeg?  pociagnij to jeszcze troche i nie zwiekszaj az tak bardzo.moze mu to wystarczy. a jak wam wyszedl metabolizm tluszczow w Organixie? u nas moj maly zle raegowal na za duza ilosc tranu, ale mielismy problem z trawieniem tluszczow
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 18, 2015, 13:05:05 wysłany przez lilylouise »
Elfik 07.2010
18 # ALA 5 mg
13 # DMPS
18 # TD-DMPS

mama
19 # ALA 17 mg
5 # DMPS 5 mg

Gulietta

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 18, 2015, 13:21:46 »
Kurcze ciężka sytuacja bo u nas też właśnie to przytulanie pomogło ,tylko w odpowiednim momencie. Mój synek zawsze płakał i walił gdy np tata wychodził. Wtedy biegł żeby go przytulić- ja to robiłam, a potem okazało się ze on takich schemat sobie wyrobił i jak był nieszczęśliwy walił a potem do mnie biegł .Potem starałam się go przytulać i trzymać  wcześniej  gdy tata wychodził,a jeśli walnął mówiłam że wiem że zrobił to specjalnie. Oczywiście mój stan był straszny psychicznie i często przy tym płakałam ,ale jakoś te ataki zmalały .Gdy mniej na to reagowałam to on też lepiej,też starałam się odwracać jego uwagę. Lecz gdy się już nakrecił to tylko go już ratowałam.Powróciły  ataki gdy głośno powiedziałam o tym terapeucie , o atakach  znowu to zaczął robić.Jakby sobie przypomniał . U nas chyba wapń to nasilał.
Przytulasek 2012
Mała Wojowniczka 2013

  "  Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. " Orwell , Rok 1984

Gulietta

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 18, 2015, 13:47:23 »
jJeszcze mi się coś przypomniało  A może mu ząb rośnie i go boli .Kiedyś czytałam na blogu,że u pewnego chłopca było pogorszenie zachowania, oni szukali ,szukali a tu...... ząb.Tylko nie wiem w jakim wieku dokładnie wychodzą zęby stałe chyba 5, 6 lat?
Przytulasek 2012
Mała Wojowniczka 2013

  "  Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. " Orwell , Rok 1984

Convalia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 413
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 18, 2015, 17:06:17 »
Lili nie wiem gdzie Ty ten molibden znalazlas czytam i czytam na bioaautyzm i nadal nie widze:)
Faktycznie wychodzi mu 7, moze to od tego ale dzieje sie tak juz od ostatnich swiat. Mimo wszystko wrocil ogromny apetyt, znow je po 3 obiady i jeszcze nas objada to troche pasuje do nadnerczy. Przytulanie u nas kiedys sie sprawdzalo od ponad roku proba przytulenia konczy sie jeszcze wieksza furia, a jesli juz w ogole zaczne cos mowic, to jakby go uszy bolaly, wscieka sie jeszcze bardziej no i kolejny problem, ze naprawde dotkliwie gryzie czasem do zywego miecha:( a jak juz ugryzie to nie chce puscic. Czasem musze uprzedzac nawet rodzine bo czesto podchodzi z usmiechem, jakby chcial sie przytuluc i nagle albo uszczypnie albo ugryzie lub da "z bani". Ja zadko juz na niego podnosze glos bo i to nic nie daje. Kompletnie nie wiem skad u niego takie zachowania, nikt go nie gryzie, nikt go nie szczypie, nikt go nie bije, nie wiem skad on to wymyslil i dlaczego tak sie zachowuje. Licze ze ldn cos u nas wniesie. W organix nie wyszlo nam nic negatywnego zw z metabolizmem tluszczy, raczej duze dawki mlody dobrze toleruje.
Ogolnie moje dziecko jest bardzo przytulasne tylko od jakiegos czasu trzeba uwazac zeby nie ugryzl lub nievuszczypnal znienacka
Oski II 2010
wg. stanu na czerwiec 2016:
25#DMPS 5mg,
15#ALA 4,5 mg
TS: DTPa, MMR,
Konstytucyjna próby dopasowania: Calcium Calboricum, Tuberculinum, Medorrhinum, Sulfur,

lilylouise

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1603
  • "..tak mysle sobie ze..ta zima kiedys musi minac"
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 18, 2015, 17:35:49 »
Lili nie wiem gdzie Ty ten molibden znalazlas czytam i czytam na bioaautyzm i nadal nie widze:)


w zakladce o chelatacji :)
Elfik 07.2010
18 # ALA 5 mg
13 # DMPS
18 # TD-DMPS

mama
19 # ALA 17 mg
5 # DMPS 5 mg

Convalia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 413
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 18, 2015, 20:39:17 »
:) a ja błądzilam po dziale o suplach
Oski II 2010
wg. stanu na czerwiec 2016:
25#DMPS 5mg,
15#ALA 4,5 mg
TS: DTPa, MMR,
Konstytucyjna próby dopasowania: Calcium Calboricum, Tuberculinum, Medorrhinum, Sulfur,

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 592
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 22, 2015, 16:56:12 »
Nastepnie roznie czasem znow wscieka sie ok 20.00 ale zawsze wscieka sie przed snem, od tygodnia, moze dwoch bez wyjatku. Zlosc zaczyna sie jak idziemy do sypialni, tam kladzie sie na lozku, przez 3 minuty jest spokojny potem spina sie jakby zlapal go skurcz, placze i tlucze glowa i zno uspkoaja sie na 3 minuty i tak przez 40 minut lacznie. Podobne zachowania z tym spinaniem sie i zwiazanym z nim placzem mielismy juz kilka razy i trwalo to kilka tygodni, podejrzewalismy padaczke ale w czasie tych gorszych dni robilismy eeg i bylo idealne eeg bylo w czasiesnu i w czasie czuwania, nic nje wychodzilo. Nie wiem z czego to moze wynikac.
Convalaria o której konkretnie godzinie/w jakim przedziale czasowym to się dzieje? O której idzie spać? Czy przed spaniem biega, skacze, szaleje?
Sprawdzałaś skład zmienionych supli?
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 24, 2015, 10:26:25 »
Convalaria jaką dietę stosujesz u dziecka, co on je na codzień? Jakie ma wyniki krwi, czy są inne nieprawidłowości o których wiesz. Jakie badania z tych zwykłych robiłaś(chodzi mi głównie o pracę poszczególnych organów, ilość witamin,minerałów) Czy mogłabyś podsumować co już udało wam się ustalić z czym dziecko ma problem, jeśli chodzi o organy i dlaczego tak uważasz. 
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

Convalia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 413
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 26, 2015, 16:58:17 »
Moje dziecko chodzi spać przeważnie o 22.00 czasem trochę wcześniej. Najczęściej przed pójściem spać stymuluje się przerzucając jakiś przedmiot z ręki do reki, czasem chodzi po pokoju i wyciąga przedmioty z szafek, rzadko ostatnio szaleje (biega, skacze).
Agresja wciąż nam towarzyszy raz mniejsza raz większa. Na wieczór już ok 18.00 daję mu ok 200 mg inositolu i herbatę z melisy, mąż idzie z nim na dłuższy spacer i gdy go usypiam, wkładam słuchawki z muzyką i od kilku dni przed snem się nie wścieka.
Ale niepokoi mnie jeszcze jedna sprawa. Jakiś czas temu, gdy młody miał ok 2,5 l. podejrzewałam u niego padaczkę, bo uciekały mu na sekundę oczka do góry, np jak oglądał bajkę (pewnie zdarzało się to częściej - tylko ze w tedy mogłam to poobserwować na spokojnie, w tym czasie pojawiły się też dyskretne stymulacje). Było EEG ale nic nie wykazało. Potem to się wyciszyło ale niestety wróciło po kilku miesiącach, znów ucichło i gdy miał 3,5 l pojawiło się coś podobnego, tyle, że tym razem młodemu oczka już nie "uciekały" tylko je zaciskał a za chwilę się wściekał. Jak dla mnie to co się działo sprawiało mu jakiś dyskomfort, następnie po ok miesiącu znów to ucichło ale pojawiły się bezsenne noce, nadwrażliwość słuchowa, po bezsennych nocach agresja. Znów wszystko ucichło. Za ok 1,5-3 miesiące powtórka, zciskanie oczek, wsciekanie się, płacz, bezsenne noce, nadwrażliwość słuchowa (u nas notorycznie ściąga aparaty słuchowe, jakieś dzwięki muszą mu mocno dokuczać).
Nie analizowałam tego szczegółowo ale już w zeszłym roku zaobserwowałam, że to jest jakiś ciąg zachowań, oczywiście powtórka eeg i znow nic nie wyszło.
Ostatnio znów zaobserwował, że na sekunde zaciska lub zamyka oczka, czesem po chwili się wścieka, czasem wraca do swoich "zabaw", i znów mamy nadwrażliwość słuchową.
Jest to naprawdę dziwne, bo to jest taki ciąg wydarzeń, które pojawiają się i znikają.
Planujemy zrobić rezonans, bo gdzieś wyczytałam, ze może on wskazać zmiany padaczkowe w mózgu, których nie rejestruje eeg, więc może nam coś to wyjaśni.
co do badan, podstawowe badania mielismy wykonywane w zasadzie co roku, bo co roku biorą nas z "czymś" na oddział. Badania krwi, moczu, poziom żelaza, ferrytyny, pasożyty, próby wątrobowe, wit D. Podstawy. Jesteśmy po jednym organixe, badaniu koinfekcji, włosa, czekamy wciąż na wyniki uroporfiryn.
Mieliśmy powiększoną wątrobę, ukm nerek ale wszystko wróciło do normy(usg serca lub buszuszka ok 2 x na rok), lekarz twierdzi że to po zwykłej infekcji, pojawiały się powiększone węzły chłonne na wątrobie ale również zniknęły.
W zasadzie oprócz niedosłuchu i autyzmu nie zdjagnozowano żadnego problemu z organami. Tzn lekarze ich nie widzą i nie widzą powodów do drążenia tematu. Dziecko sika, robi kupy ma apetyt, wiec mam sie nie czepiac.
Z tymi pojawiającymi się cyklicznie dziwnymi splotami zachowań byłam u kilku neurologów i radzili obserwować bo eeg nic nie wykazuje, no ja słyszałam o przypadku gdzie eeg nic nie wykazało a leki na padaczke pomogły dziecku.
Mielismy badania w kier. alergii te zwykle na nfz i w kier celiakii (badanie w normie ale blizej górnej granicy, gdzie jestesmy na diecie bezgl od dwóch lat, lekarz zalecił tylko kontynuacje tej diety) poza dietą bg mamy bezcukrową (lub wysoce niskocukrową bo młody czasem dostaje kawałek surowego jabłka i od świeta bg biszkopty) i dieta bm.
No i wciąż mam na uwadze że niemal prosto w twarz pękłą mu włączona świetlówka (miał dwa latka, miałam go na rękach złapał za lampę kuchenną zanim zdążyłam mu ją zabrać żarówka po prostu pękła), tego samego wieczoru wymiotował, za miesiąc zaczęły przeszkadzać mu już dzieci, kompletnie odizolował się społecznie, po pół roku pojawiły się dyskretne stymulacje, po roku brak zainteresowania zabawkami, agresje bez powodu, stymulacje i to konkretne, tłuczenie głowa o ścianę, podłogę. Lekarz twierdzo że to książkowy autyzm - regres po 3 r.ż - nie drążyć, przyjąć na klatę.
Oski II 2010
wg. stanu na czerwiec 2016:
25#DMPS 5mg,
15#ALA 4,5 mg
TS: DTPa, MMR,
Konstytucyjna próby dopasowania: Calcium Calboricum, Tuberculinum, Medorrhinum, Sulfur,

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 26, 2015, 18:54:34 »
Myślałam że po tym jak to napiszesz wpadnę na coś nowego, ale niestety nie :(.
Co do padaczki faktycznie sama ją podejrzewałam i eeg nie stanowi wyznacznika całkowitego, też o tym czytałam, niby bardziej dokładne są eeg podczas snu, musisz się tym bardziej zainteresować może faktycznie ten rezonans, bo chyba jest coś na rzeczy z tego co piszesz, zwłaszcza że padaczka objawia się na wiele sposobów i czasami może być bezobjawowa albo mało objawowa i z wiekiem przekształcić się w pełno objawową, więc lepiej teraz coś zrobić, dowiedzieć się z czego to wynika.
Co do omega 3 nie słyszałam i wątpie mocno czy to się w ogóle da przedawkować a ostatnio czytałam o kwasach omega3 i stwierdzam że ciężko go w ogóle dostarczyć, te śmieszne ilości w tranach i ich dawkowanie to sobie można między bajki włożyć.
Mnie ta bezsenność jeszcze nurtuje z całą pewnością jest związana z tymi stymulacjami,ale niewiem jaka jest jej przyczyna, ale może warto byłoby poszukać.
Ta świetlówka i objawy dziecka to książkowe zatrucie rtęcią(tego lekarza powinni leczyć i douczać :), niewiem czy widziałaś filmik: https://www.youtube.com/watch?v=hXxYCPEPW-I , twoje dziecko miało identyczne objawy), natomiast to że w badaniu włosa wcześniej tej rtęci nie ma, tzn. chyba że dziecko jej nie wydala, na moje oko rtęć u niego siedzi w organach już od dawna, pomijam tą którą dostał 2 lata temu w tej świetlówce(najprwdopodbniej też już gdzieś osiadła), na chelatacji ruszy pełną parą (ta rtęć), będzie spore pogorszenie na cyklu bo do krwi trafi ruszona rtęć, ale w dłuższej perspektywie będzie in plus, co do grzyba, ja nie mam dziecka z autyzmem ale grzybica była u nas na całego, nic nie trawił normalnie, ale po chelatacji już po kilkunastu cyklach plus trzymanie diety, z grzybicą się po prostu pożegnaliśmy, także ilość cykli ma znaczenie. Ja na twoim miejscu bym nie czekała z cheltacją, ale wspieraj czymś wątrobę. co do dmsa to nie chelatowałam, ale zacznij od dawek mniejszych niż dawki minimalne( ja na Ala bez autyzmu dziecku podałam 1/4 dawki minimalnej z czystej ostrożności bo czytałam że te dawki minimalne to u różnych dzieci na różnych poziomach są), aby zobaczyć jak on w ogóle reaguje na chelatację.

Ps. niby bezsenność z tego co kojarzę pojawia się m.in. przy niedobrze magnezu, ale mówiłaś że dajesz, więc poszukaj innych przyczyn. I rozważ wprowadzenie u dziecka diety opartej na zielonych warzywach, jeśli on na surowiznę reaguje normalnie, bo to też oczyszcza organizm.

A pytanie do innych co z tym aluminium którego ma nadmiar czym to schelatować?

I jakie te pierwiastki miał w badaniu włosa zaburzone?
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

Convalia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 413
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 26, 2015, 21:25:26 »
Gorąco wierze ze chelatacja coś u nas ruszy. Filmik widziałam i tym bardziej zachęca mnie to do chelatacji. Wynik urorynporfiryn będziemy mieć już za chwilę czekam jedynie na zielone światło od MCK.  Teraz mam tylko dylemat co do dawek bo chciałam włączyć ALA w piątek i do poniedziałku i w poniedziałek na cala dobę do wtorku dorzucić DMSA jako sprzątacza ale nie wiem czy w dawce 1,5 mg czy 6 mg. No i teraz czy ALA faktycznie ma być 3 mg czy nie np 1.5 mg?  A wtedy DMSA 3 mg.
Oski II 2010
wg. stanu na czerwiec 2016:
25#DMPS 5mg,
15#ALA 4,5 mg
TS: DTPa, MMR,
Konstytucyjna próby dopasowania: Calcium Calboricum, Tuberculinum, Medorrhinum, Sulfur,

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 592
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 26, 2015, 23:52:20 »
Pseudo napady padaczkowe może powodować niedobór wit B6. U nas pani terapeutka uparła się, że Młody ma napady padaczkowe. Eeg wyszło ok, ale pani terapeutka zakwestionowała badanie  :D Młody miał takie zamyślania się albo nagłe ataki wrzasku. Teraz nie ma już ani jednego ani drugiego.
Te okresy polepszeń i pogorszeń są bardzo charakterystyczne dla rtęci. A w nocy przez sen rzucał/kopał nogami?
U nas było dużo z tego co piszesz. Objawy zatrucia po żarówce też.
Realnie pomagało jeszcze jedzenie nie rzadziej niż co 2 godziny i lekki wysiłek fizyczny.
Identyczne sytuacje z kilkoma minutami spokoju i napadowym krzykiem wieczorem też były ostatnio. Z tym, że Młody rozkręcał się ok. 22 i między 23-24 zaczynały się płacze. Jak poszedł spać wcześniej albo nie szalał to było ok. W tych godzinach ma to związek z wyrzutem żółci. Podobno można wtedy posmarować brzuch Amolem, albo dać 5 kropelek np. na wodę. Powinno się beknąć  :)

Stosunek ALA do DMSA w dawce powinien być między 1:2 a 2:1. Osobno chyba nie ma znaczenia. Convalaria spróbuj może na początek cykli tylko na jednym lub drugim chelatorze. Reakcja może być różna. U mojego synka jest np. duży problem z tolerancją DMSA. 
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 27, 2015, 00:04:29 »
Convalaria potwierdzam to co mówi Bonam o częstości posiłków, u mojego dziecka też podejrzewaliśmy na początku padaczkę, eeg nic nie wykazało i już miałam się zabrać za głębsze ruszenie sprawy, bo raz spadł mi z krzesła i miał wstrząs mózgu więc miałam co podejrzewać, bo jeszcze uszkodzenie mózgu wchodziło wtedy w grę, ale dieta niskowęglowodanowa i spory nacisk na neuroprzekaźniki, ja akurat stymulowałam je jedzeniem(orzechy laskowe,włoskie,jajka) tiki minęły,ale fakt że dopiero chelatacja utrwaliła nam efekty i mimo w danej chwili nietrzymania się ściśle diety tiki nie wracają. Jednakże te godziny posiłków i zwracanie uwagę na indeks glikemiczny potraw jest istotne na szlaku neuronowym, żeby nie pobudzać wyrzuty insuliny i dbać o ciągłe dostawy neuroprzekażników.

Jeszcze brał magnez i wit. b6  miał w płatkach owsianych, co też było bardzo istotne.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2015, 00:07:22 wysłany przez niespo »
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

Convalia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 413
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 27, 2015, 21:52:00 »
No to na pierwszy rzut sprobujemy samo ALA wlasnie zamowilam odrebny b6 w formie pirydoksal 100 mg i p-5-p 50 mg wiec zaczne podawac jedno i drugie. Posilkow dostaje teraz duzo i czesto. Bonam  a u was te dawki b6 pomogly? Niespoma co z supli ha neuroprzekazniki mozna dawac, nie rozwazalam tego tematu, choc ostatnio lekarka nam zalecila alpha gpc i to chyba tez ma wplyw na neuroprzekazniki. Teraz zainwestowalam w now, tylko nie podala nam ile mg wiec zaczelam od 150 (polowa kaps) zobaczymy.
Oski II 2010
wg. stanu na czerwiec 2016:
25#DMPS 5mg,
15#ALA 4,5 mg
TS: DTPa, MMR,
Konstytucyjna próby dopasowania: Calcium Calboricum, Tuberculinum, Medorrhinum, Sulfur,

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Chelatacja u 5 latka - trudny przypadek
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 27, 2015, 23:58:41 »
Convalaria ja nie brałam supli na na neuroprzekaźniki, choć na pewno można dawać i może jest to bardziej skuteczne, ja jednak wolałam dobrać dietę w ten sposób aby dostarczać mu pełną gamę substancji do ich wytworzenia i na tym się skończyło, bo to po prostu działało. A co do wyrzutów insuliny ostatnio czytałam taki artykuł/wyklad na temat między innymi związków wybijania insuliny przez żywność i wpływ tego na cały organizm i muszę przyznać, że efekty/skutki mnie zaskoczyły, bo okazuje się, że wpływa to na całą gospodarkę hormonalną, a także na pracę poszczególnych organów między innymi właśnie nadnerczy albo na np. hormony regulujące odczucie potrzeby snu już nie mówiąc o otyłości czy problemów z krążeniem, szkoda że niepamiętam więcej z tego, pamiętam jedynie swój wniosek,żeby dbać o stabilizację poziomu insuliny we krwi, bo jak się okazuje, jest to kluczowe dla stabilizacji tego z czym moje dziecko miało nagminnie problemy.
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg