Autor Wątek: Protokół Andy Cutlera  (Przeczytany 23687 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiosna

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 261
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 17, 2005, 22:06:47 »
Zuzia właśnie skończyła 14 cykl chelacji wg protokołu Andy Cutlera. Był to 5 cykl z udziałem ALA -drugiego chelatora, docierającego do wnętrza komórek oraz do mózgu (DMSA usuwa metale toksyczne tylko z przestrzeni międzykomórkowych). Czy zauważyłam jakieś zmiany po wprowadzeniu ALA? Zaglądam do zeszytu, bo pamięć krótka, a dobre zmiany w dzieciach szybko stają się dla nas oczywiste...
Poprawiła się mimika, ruchy ust i języka oraz gałek ocznych (lepsza konwergencja). 3 dni po pierwszym cyklu z udziałem ALA Zuzia zaczęła robić rurkę z języka- po raz pierwszy w życiu. Do tej pory to powtarza, ponadto marszczenie noska i różne minki. Pojawiły się jakieś nowe dźwięki, lecz nie za wiele. Są chęci do mówienia, ale artykulacja sprawia Zuzi ogromną trudność. Na "mama" muszę jeszcze poczekać. Za to coraz lepiej Zuzia komunikuje się za pomocą gestów.
Poprawiła się znacznie kondycja fizyczna Zuzi. Chodzi już całkiem nieźle, prowadzaliśmy ją już na długie spacery za rękę. Całe wakacje ćwiczyliśmy jazdę na czterokołowym rowerku- i prawie to opanowała (w ostatni dzień 13 cyklu przejechała sama parę metrów).
Mamy chyba mniej stymulacji. Najbardziej rzuca się w oczy oglądanie raczki trzymanej na wysokości oczu z dziwacznie poruszającymi się paluszkami. No i hałasowanie czym się da. Zanikło bujanie się na czworakach.
Wydaje mi się, że mała ma mniejszą skłonność do candidy i lepiej toleruje pokarmy i suplementy, których wcześniej nie tolerowała: czosnek, cebula, rzeżucha, pietruszka, por, seler, żółtko jaja, niektóre witaminy z grupy B. Ataków candidy (okresów zaparć i fatalnego apetytu) przez ten okres nie było, pomimo spożywania owoców, przyjmowania ALA i tygodnia bez jogurtu koziego (odstawiłam, aby sprawdzić, czy ciągnący się miesiącami kaszel i sapka to nie reakcja alergiczna na jogurt. Na szczęście nie. W końcu po 8 miesiącach przeszło. Bogu dzięki!)
I na koniec największy sukces- parę dni temu, w czasie ostatniego cyklu nastąpił przełom w nauce korzystania z toalety: Zuzia zaczęła zgłaszać potrzebę fizjologiczną klepiąc się po spodniach! Stało się to z dnia na dzień, po prostu coś zaskoczyło w małej główce i hurrra! Walczyliśmy o to przez ostatnie cztery miesiące, czasem byłam bliska zwątpienia, ale udało się. Nie jest to koniec treningu czystości, na razie są jeszcze zarówno wpadki, jak i fałszywe alarmy, ale w większości przypadków jest klepanie, a po wysadzeniu- sikanie. Cieszę się bardzo.
Żeby obraz był jasny, musze dodać, że oprócz chelacji w tym okresie wprowadziłam myocholine (patrz wątek o myocholine), kreatynę i lecytynę. Te suplementy też odegrały rolę, lecytyna pobudzała i wspomagała koncentrację (w zbyt dużej dawce powodowała wybudzanie się w nocy), myocholine zadziałała super, co do kreatyny nie mam jeszcze zdania.
Sądzę, że chelacja jest ważna dla mojego dziecka i zamierzam to kontynuować. Gdybym w to nie wierzyła, to by mi się nie chciało, ponieważ ciężko znoszę nocne wstawanie.  Nie ma żadnych efektów ubocznych, wyniki krwi w normie, Zuzia czuje się dobrze. To samo mogę powiedzieć o sobie i o synku (też się odtruwamy).

mimi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 330
Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 17, 2005, 22:29:19 »
Cieszę się, że leczenie pomaga Zuzi. Bardzo Wam kibicuję.

Anka z Wrocławia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 93
Odp: Protokół Andy Cutlera
« Odpowiedź #47 dnia: Maj 30, 2011, 14:50:56 »
.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2011, 14:30:17 wysłany przez Martyna29 »