Autor Wątek: Chelatacja - Protokół Cutlera  (Przeczytany 1931209 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Dolce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7455 dnia: Kwiecień 02, 2018, 23:08:52 »
Witam wszystkich forumowiczów.
Jestem tatą 12 letniego dziecka ze zdiagnozowanym autyzmem. Autyzm został zdiagnozowany w wieku ok. 4 lat. Synek obecnie dobrze sobie radzi: uczęszcza do szkoły muzycznej, gra na instrumencie (jestem z zawodu nauczycielem muzyki dlatego mogę go w tym zakresie rozwijać na ile się da). Piszę o tym, bo być może wiek i ogólny rozwój dziecka ma znaczenie w leczeniu a chciałem się poradzić Was w temacie chelatacji. Choć tak naprawdę to nie tylko w tym temacie.
Zarejestrowałem się wczoraj na forum z innego powodu (niż temat chelatacji). Synek ma od kilku miesięcy tiki nerwowe twarzy. Martwimy się z żoną, że może mu to zostać (np. że to początek choroby Tourette'a). Zapewne tiki się pojawiły w związku ze stresem, którego nie da się uniknąć w szkole. Część z Was zapewne wie jak to jest, kiedy dziecko jest "najgorsze" w klasie. Na koleżeństwo też nie ma co liczyć i ja to rozumiem ale dziecku jest pewnie ciężko to pojąć. Wracając do tematu, wszedłem więc na forum, by sprawdzić, czy ktoś coś w tym temacie napisał. I natrafiłem na temat z chelatacji.
Główne pytanie w zasadzie jest takie – czy chelatację zawsze warto przeprowadzać czy też są sytuacje, w których po prostu nie ma sensu?
Czy na obecnym etapie, kiedy dziecko jest już stosunkowo duże i wchodzi w zasadzie w okres dojrzewania, warto rozpocząć chelatację?
Jeśli tak to od czego zacząć?
Jaki „schemat”: podawania suplementów oraz preparatów typu DMSA czy też ALA obrać na początek?
Tylko dzisiaj przewertowałem kilkadziesiąt stron dotyczących chelatacji, jednak potrzebuję Waszej porady jako praktyków. Być może ktoś przeprowadza chelatację dziecka w podobnym wieku?
Nigdy nie wykonywaliśmy chelatacji. Kiedyś o tym czytałem ale umknęło to mojej uwadze. Może dlatego, że dziecko było na tyle komunikatywne, że oparliśmy się na ciężkiej pracy "terapeutycznej" i ciągnęliśmy go powoli w górę.
Natrafiliśmy na kolejny problem w rozwoju, mam na myśli tiki nerwowych dziecka, i zastanawiamy się na ile chelatacja może tu pomóc, tak samo zresztą jak w innych sferach funkcjonowania mózgu. Nie wiemy. Potrzebujemy mądrej porady, żeby nie skrzywdzić dziecka.
Czy wato po prostu kupić ALA lub np. DSMA+ALA i rozpocząć "z marszu" chelatację czy też wykonać jakieś "czynności przygotowawcze"? Od jakiej dawki zacząć i jak ją zmieniać i w jakim czasie w przypadku dziecka 12 letniego?
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie informacje.
Zadałem wiele pytań odnośnie chelatacji w tym temacie ale być może są jeszcze inne metody pomocy dziecku, które warto wziąć pod uwagę oprócz chelatacji.
Co warto teraz robić w przypadku opisanych problemów dziecka (tików) i na tym etapie, do którego doszło?
Sami wiecie jak ciężko jest tak po omacku, dzień po dniu wędrować z autyzmem pod rękę, kiedy zapewne nikt nie wie do końca, co jest najlepsze.
Cóż, skoro trafiłem na to forum i na ten temat to może tak miało być i okażę się to krokiem do przodu? 
Będę bardzo wdzięczny za wszelką poradę, pozdrawiam serdecznie,
Tomasz.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 02, 2018, 23:34:14 wysłany przez Dolce »

BlackAndWhite

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7456 dnia: Kwiecień 03, 2018, 09:38:06 »
Trafiłam na to forum przypadkowo, ponieważ szukam od jakiegoś czasu informacji o poszczepiennych metalach w ciele dziecka i o sposobach ich usunięcia.

Syn nie ma zdiagnozowanego autyzmu, ale ma jednak różne problemy związane z zachowaniem, z agresją. I nie jest to kwestia "braku wychowania" itp.
Wiele razy byliśmy na analizach psychologicznych, na których nie potrafiono zdiagnozować problemu, znaleźć przyczyny agresji, nieumiejętności przyjmowania żadnej oceny, która choć w minimalny sposób nie jest pozytywna itp. Jedyne porady to czekanie, aż dziecko "wyrośnie z tego". :/

Słuchałam wielu wypowiedzi Zięby na temat szczepień i zatrucia metalami ciężkimi i oczy mi się otwierają. Dowiaduję się z przerażeniem, że to co wcześniej robiłam dla dziecka z przekonaniem o największym dobru jakie mogę mu dać (czyli ochronie poprzez szczepionki), okazuje się być czymś zupełnie przeciwnym. Kilka lat temu miałam inną wiedzę na ten temat, znikomą i jednocześnie wielką wiarę w lekarzy. Szczepiłam nie tylko na podstawowe choroby, ale i wszystkie dodatkowe, które były mi polecane :(
Teraz przebudzam się i mam świadomość jak zatrute może być moje dziecko i ja też (plomby amalgamatowe, które pewnie ze 20 lat miałam w zębach).

Postanowienie działania już jest, zbadamy włosy i zacznę chelatację.
Czytam na razie wszystko co związane z protokołem Cutlera, robię sobie notatki itd. Jestem dopiero na 10 stronie tego wątku, ale przelecę zapewne całość.

Tylko już teraz pojawia mi się pytanie.
Bo syn ma 9 lat, chodzi do szkoły, ja pracuję na etacie więc nie jestem w stanie podawać chelatora co 3 godziny przez 3 dni i 3 noce.
Mogę zacząć w piątek o 16 (czyli tak jak odbieram dziecko ze szkoły) i podawać do 6 rano w poniedziałek. To są 62 godziny. Kolejny cykl mogłabym znowu za tydzień czyli w piątek.
Czy to nie za krótko/za mało?
Jeśli chelatacja będzie się odbywała w takim trybie, to po prostu wolniej przebiegnie i dłużej będzie trwał cały proces?


BlackAndWhite

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7457 dnia: Kwiecień 03, 2018, 09:56:36 »
Cytuj
Mogę zacząć w piątek o 16 (czyli tak jak odbieram dziecko ze szkoły) i podawać do 6 rano w poniedziałek. To są 62 godziny. Kolejny cykl mogłabym znowu za tydzień czyli w piątek.

Dobra, doczytałam kolejne strony i znalazłam odpowiedź na moje pytanie. 2,6 doby wg Cutlera jest dopuszczalne.
Nie zawracam więc głowy :)

wandzia222

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7458 dnia: Kwiecień 05, 2018, 10:00:04 »
Slucham czesto na youtubie wykladow roznych specjalistow dot.odtruwania i zdrowego zywienia. Niemal wszyscy potwierdzaja, ze najlepszym i najbezpieczniejszym chelatorem jest ALA. Oprocz silnych zdolnosci odtruwających, ,,naprawia" mitochondria i w pelni regeneruje osrodkowy układ nerwowy. Stosowany jest tez z  powodzeniem przy leczeniu raka trzustki.

Moja córke chelatowalam DMSA, DMPS i ALA, chelatujemy sie nadal.

Dolce, a probowałes masażu wg Swietlany Magutowej twarzy dziecka? U mnie taktylna uspokoiła córkę niemal całkowicie. W trakcie masażu najczesciej zasypia.

BlackandWhite, podobne do Zieby zdanie ma tez Grzebyk i Czerniak Hubert. Od razu tlumaczą, co jeszcze moze pomoc w odtruciu.

Dolce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7459 dnia: Kwiecień 05, 2018, 22:42:27 »
Dziękuję Ci za odpowiedź.
Nie próbowałem takiego masażu bo nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest.
Czy umiesz wykonać taki masaż? Jeśli tak, to gdzie się nauczyłaś?
Widziałem, że we Wrocławiu szkolą ale mam do Wrocławia bardzo daleko, jestem z podkarpacia.
Jeśli to nie tajemnica to napisz jak chelatujesz dziecko: ile ma lat, jakimi dawkami oraz wg jakiego schematu: co jaki czas dajesz lek i kiedy zaczynasz/kończysz chelatację?
No i najważniejsze - ile takich chelatacji wykonałaś i czy możesz obiektywnie powiedzieć, że zauważyłaś u dziecka pozytywne zmiany (jakie)?
Pozdrawiam serdecznie.

wandzia222

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7460 dnia: Kwiecień 06, 2018, 06:59:38 »
Ten masaz - terapia taktylna, czaszkowo-krzyżowa,Masgutowej, czy jak tam sie nazywa- najlepiej jednak podjechac na szkolenie do któregos z instytutów, bo diabeł tkwi w szczególach. Jesli nie masz takiej mozliwosci obdzwon okolicznych fizjoterapeutów, czy którys cos takiego robi. Ogólnie ten masaz jest trudno wytłumaczyć, bo jest połaczeniem kilku technik. Poczytaj na necie o punktach spustowych na ciele człowieka. Czesc z tych cwiczen polega na gladzeniu i ucisku ciala dziecka w okreslonych miejscach. Najlepiej,zeby ktos Ci to pokazał.  Moze sie okazac, ze tiki Twojego synka, to objaw czegoś innego. Dobrze byloby,zeby obejrzal go jakis fizjoterapeuta. U autyków czesto zdaza sie, ze jest jakies mikroniedotlenienie mozgu spowodowane niewlasciwa budowa odcinka szyjnego. Cwiczeniami tego odcinka mozna to wyprostowac.

Moja młoda ma 8 lat,chelatujemy sie od ponad 2,ponad 100 cykli. Strach byl ogromny przed rozpoczeciem,ale calkowicie niepotrzebnie. Ten ALA jest zwyklym suplementem,taka troszke mocniejsza witamina C. Tylko trzeba go podawac według protokolu Andy Cutlera, zeby pomóc ,a nie zaszkodzic. Zaczynam w piatek popoludniu,nieraz w szatni w szkole daje pierwsza dawke ok. 14-15,koncze w poniedzialek tez  w szatni w szkole ok.8. O suplementach przy chelatacji typu wit. A,C,E,cynk magnez, b-complex jest w tym watku. Przed rozpoczeciem chelatacji moja córka była w autyzmie glebokim. Teraz jestesmy w srednim. Terapie przed chelatacja nie dawaly wiele. To bylo mechniczne uczenie,a ona nie rozumiala z tego nic i jeszcze szybciej zapominala. Zachowanie- jedna wielka masakra. Juz mi sie nawet do tego okresu pamiecia nie chce wracac. Teraz powoli przyswaja wiedze,sklada literki,rozpoznaje czesc cyfr, zachowanie o niebo lepsze. Brak ataków agresji i autoagresji, jest kochana przytulasnai calusna.Z dziecka calkowicie apatycznego,zrobiła sie mala cwaniara. Jeszcze malo mowi- max zdania to 2-3 wyrazy. Poplotkowac jeszcze z nia nie mozna. Jeszcze dluga droga przed nami,mysle,ze 300 cykli to u nas minimum. Jestesmy juz na dawce 50 mg,ale Wy zacznijcie od minimlanej. Wiekszosci rodziców, ktorzy rozpoczeli ten watek -juz tu nie ma. Dzieci wyszły z autyzmu,a przynajmniej z wiekszosci objawów. Akurat tym rodzicom nalezalo sie to jak psu buda. Uczylam sie od nich,jak i wielu innych. Chelatacje warto rozpoczac w kazdym wieku.Ja mam ponad 30 i chelatuje sie z dzieckiem. Poprawila mi sie cera,włosy, mam lepsza pamiec,koncentracje. Wejdz sobie na strone www.bioautyzm.pl -zalozyli ja uzytkownicy tego forum.Tam jest wszytsko w pigułce, jesli nie masz czasu na czytanie kilkuset stron tutaj.

Jakby cos to pisz,nieraz ktos tu zaglada :)

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7461 dnia: Kwiecień 06, 2018, 14:28:58 »
wandzia gratuluję Wam postępów  :) Zmotywowałaś mnie tym wpisem.

Dolce tiki są ściśle związane z PANS, PANDAS, PITAND.
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

wandzia222

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7462 dnia: Kwiecień 07, 2018, 19:16:14 »
Bonam,dziękuje. Ale u nas idzie to naprawde wolno i centymetrami. Ciesze się z kazdego jej małego kroku do przodu. Bo ten krok jest wreszcie w dobra stronę. To co dla mnie jest sufitem, dla wiekszosci z Was jest podłogą.  Córka była naprawdę w cieżkim stanie, ale walczymy do konca  :)

A tak poza tematem,chce ktos przepis na chlebek bezglutenowy gryczany?

BlackAndWhite

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7463 dnia: Kwiecień 07, 2018, 21:48:07 »
Cytuj
Wiekszosci rodziców, ktorzy rozpoczeli ten watek -juz tu nie ma. Dzieci wyszły z autyzmu,a przynajmniej z wiekszosci objawów.

To jest świetna informacja, bardzo motywująca do działania.
Wiesz może czy ci rodzice robili ponownie badanie włosa i wyszło tam brak zatrucia metalami?

Cytuj
A tak poza tematem,chce ktos przepis na chlebek bezglutenowy gryczany?

Jasne :) ja poproszę.


Chelatację syna i swoją zacznę jeszcze zanim dostanę wyniki badań włosa.
Synek dostał bardzo dużo szczepionek więc spodziewam się wyniku pokazującego zatrucie metalami.
Ale mam teraz taki problem, że zbliża się termin kolejnego szczepienia - odra, świnka, różyczka.
Nie chcę go już szczepić, zwłaszcza, że bez sensu jest chelatować się i wprowadzać kolejną rtęć do organizmu.
Jak z tego wybrnąć?

BlackAndWhite

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7464 dnia: Kwiecień 09, 2018, 08:42:09 »
Mało osób już tu zagląda, ale może umie ktoś mi doradzić jaką formę cynku wybrać do suplementacji - glukonian cynku, diglycynian cynku? Czy to bez znaczenia?

wandzia222

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7465 dnia: Kwiecień 09, 2018, 09:35:13 »
Wrzucam link do przepisu :

http://www.natchniona.pl/chleb-doskonaly-bez-maki-i-drozdzy/

Co do cynku to my uzywamy pikolinianu.

Dolce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7466 dnia: Kwiecień 10, 2018, 21:56:33 »
Czy ktoś z Was chelatuje zarówno rtęć jak i aluminium?
Chodzi mi np. o stosowanie zarówno ALA jak i kwasu jabłkowego.
Użytkownik o nicku Lucky napisał, że po wyciągnięciu rtęci, organizm będzie się pozbywał aluminium. Jednak nie wykluczył, że jednoczesne stosowanie kwasu jabłkowego, oprócz ALA, może dać dobre rezultaty. W Internecie znalazłem wpis na temat wyciągania aluminium:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17669,117445752,117445752,Chelatacja_aluminium.html
Marian770 napisał, że w przypadku jego dziecka bardzo dobry rezultat dało zastosowanie samego kwasu jabłkowego, podawanego tak jak się podaje ALA. Planował zresztą dodatkowo podawać ALA ale jego wpisy się zakończyły i nie wiem czy to robił i jaki dało skutek.
Czy ktoś z Was ma wiedzę na temat chelatacji aluminium?
Objawy mojego dziecka wskazują bardziej na aluminium niż rtęć i być może najlepiej byłoby zastosować dwa chelatory ale nie wiem czy tak można zrobić.
Czy ewentualnie coś lepszego sprawdziło się w przypadku aluminium niż kwas jabłkowy?
Będę wdzięczny za każde naprowadzenie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2018, 22:03:02 wysłany przez Dolce »

bonam

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7467 dnia: Kwiecień 23, 2018, 13:24:21 »
Bonam,dziękuje. Ale u nas idzie to naprawde wolno i centymetrami. Ciesze się z kazdego jej małego kroku do przodu. Bo ten krok jest wreszcie w dobra stronę. To co dla mnie jest sufitem, dla wiekszosci z Was jest podłogą.  Córka była naprawdę w cieżkim stanie, ale walczymy do konca  :)

Myślę, że nasze dzieci były i są w bardzo podobnym stanie. U nas też idzie powoli ale cały czas jak walec do przodu, a największą radość i nadzieję dają mi reakcje Młodego gdzie działa instynkt samozachowawczy i spontaniczność przy zaskoczeniu :) Na wszelkich wypadach i wycieczkach obserwuje wszystkie napotkane dzieci. Mniejszych póki co nie zaczepia a jedynie się uśmiecha, natomiast starsze dziewczynki bezpardonowo podrywa  ;) Oby do przodu  :)

Dolce nie ma chelatora aluminium. Kwasem jabłkowym możesz je trochę "rozruszać" ale nie ma substancji która je zwiąże i przetransportuje do wydalenia. Rtęć doceń bo to cwany przeciwnik i dobrze się ukrywający. Jeśli syn ma rtęć to nie dość, że organizm nie wydali "rozruszanego" aluminium to dodatkowo będzie zbierał nawet najmniejsze jego ilości.
Młody  X.2010   
106 # ALA, DMSA, DMPS
zniżka iHerb QZN478

Dolce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7468 dnia: Kwiecień 24, 2018, 10:15:38 »
Dzięki.
Nie robię sobie wielkich nadziei związanych z chelatacją ponieważ w badaniu włosa dziecka nie wyszły przekroczone normy metali.
Jednak, by mieć czyste sumienie, rozpocząłem chelatację.
Podawałem ok. 10mg. Nie zaobserwowałem żadnej reakcji więc myślę, że kolejna dawka to będzie ok. 15-20mg. Dziecko waży 46kg (12 lat). Po kilku-kilkunastu cyklach dojdę do jakiejś stałej dawki, być może nawet do 50mg.
Mam pytanie, póki co teoretyczne.
Załóżmy, że nie obserwujemy reakcji na ALA to do jakiej dawki można "dojść", której już nie należy przekraczać?
Na początek zaleca się 0,5-1mg/kg wagi. A jaka jest górna dawka - zakładamy, że nie ma jakiś rewolucji?
A może, jeśli ich nie będzie przez kilkanaście cykli to ogólnie nie ma sensu chelatować dziecka?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2018, 10:18:31 wysłany przez Dolce »

Olunia515

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Chelatacja - Protokół Cutlera
« Odpowiedź #7469 dnia: Kwiecień 24, 2018, 11:04:28 »
Witam serdecznie

Jestem mamą 3,5 letniego chłopca z diagnozą autyzmu.
Z synkiem od 2 roku życia jeździmy na terapię Metody Krakowskiej i widzimy duży progres. Zaczął składać zdania z trzech słów, rozpoznaje osoby w rodzinie, lubi się przytulać, zna bardzo dużo słówek potrafi nas zadziwić, chodzi już bez pieluszki.

Co nas najbardziej martwi to to, że mowa jest jeszcze dość niewyraźna dla otoczenia, jak mu się coś nie podoba to wymusza, ucieka, zamyka się w swoim świecie. Jest problem z reagowaniem na imię, z kontaktem wzrokowym i koncentracją no i oczywiście w kontaktach z rówieśnikami.

Poważnie zastanawiamy się nad chelatacją. Jednak mamy obawy aby nie zapsuć tego co udało nam się zyskać przed 1,5 roku. Bo synek w wieku lat 2 był bardzo zamknięty, nie mówił nic.

Bardzo proszę doświadczonych rodziców o radę jak podejść do tematu chelatacji i czy warto.
Z góry bardzo dziękujemy za wszystkie rady.