Autor Wątek: Chelatacja - Protokół Cutlera  (Przeczytany 1923743 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sewhoe

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 108
Chelatowanie
« Odpowiedź #45 dnia: Maj 30, 2010, 11:46:59 »
Od momentu diagnozy w momencie gdy Sabinka miała 20 miesięcy, to jest ona na "jakiejś" suplementacji. Na samym początku była na Super-Nutherze z Kirkman Labs. Po  badanich moczu w Organixie była na preparacie multiwitaminowo-mineralnym z Metabolic Maintanace. Ten suplement był sprowadzony poprzez dr Cubałę. Obecnie mam zamiar wrócić do suplementów z Kirkmans Lab, w formie Super-Nuthera + Magnez + Wapń + vitamina C + parę innych pomniejszych "dziadostw" dodawanych na porządku dziennym '<img'>



Sabinka - maj 2007

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 06, 2010, 17:32:22 »

(Mama Marta @ Maj 30 2010,08:14)
QUOTE
Czy ktoś obecnie chelatuje wg protokołu Cutlera? Jinx, chelatujesz się obecnie?

tak, chelatuje. mialem przerwe paromiesieczna z powodu komplikacji od zeszlego roku i uwazam to teraz za mega blad.
bo  chelatacja definitywnie poprawia stanz drowia.

z chelatacja, z kazdym cyklem jest, jest jak z malym krokiem. jest on zauwazalny, ale nie przelomowy. to jest krok po kroku.

chelatuje tez dziecko jedna jeszcze osoba z forum, ale ona odezwie sie jak bedzie chciala.

chelatowal/chelatuje tez dziecko kolega marian z forum sasiedniego:

http://forum.gazeta.pl/forum....zi.html




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 06, 2010, 17:38:28 »

(sewhoe @ Maj 30 2010,10:47)
QUOTE
Pewnie końcem czerwca ruszę z chelatacją Cutlera. Dopiero teraz w maju, po roku walki, udało mi się wyeliminować zaparcia u córki. (tfu, tfu aby nie zapeszyć '<img'> ) W tym okresie udało się zejść z 5-6 dniowych zaparć do prawie codziennych wypróżnień. Duża w tym zasługa diety oraz środka Cascara Sagrada. Bez tego bałbym się ruszyć z chelatacją.

wlasnie to jest blad, ktorzy wszyscy,lacznie ze mna, popeniaja,a przedczymprzesrzega cutler.

staraja sie dokladnie, perfekcyjnie,  przygotowac organizm do chelatacji, zwlekaajac. tzn przygotowac trzeba, ale nic poza to co jest potrzebne.
nie zwlekajcie,nie dajcie sie zlapac w ta pulapke.

tu trzeba myslec strategicznie.
zaparcia akurat nie maja wiekszego znaczenia dla chelatacji, chyba ze maja zwiazek z obszernaa grzybica.

wiele rzeczy, takie jak np zaparcia, same mijaja jak rusza chelatacja - bo poprawia sie czynnosc watroby itp.
wynika to z tego ze hg wywalamy i z tego ze ALA sama ma wlasciowsci np zolciotworcze itp.




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

sewhoe

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 108
Chelatowanie
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 07, 2010, 20:21:26 »
W takim razie Jinx1983pl, jako praktyk, jak przygotowujesz sobie roztwór z ALA? Mam go w formie 100mg kapsułek, zaś dziecko będzie dostawać niewielki procent tej dawki. Jak to rozwiązałeś od strony praktycznej? Rozpuszczasz kapsułkę w określonej ilości płynu, a następnie pobierasz np. plastikową strzykawką odpowiednią dawke?
Sabinka - maj 2007

Patrycja30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 399
  • TOMECZEK MY LOVE
Chelatowanie
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 07, 2010, 20:30:45 »
Dokładnie tak jak piszesz.Ja natomiast dzielę proszek z kapsułki na maciupkie porcje żyletką.Rozsypuję na talerzyku w równy prostokąt i dzielę.Jak diler działkę ':p'  '<img'>

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #50 dnia: Czerwiec 07, 2010, 21:47:27 »
ano.

ten dzielony proszek po "cpunowemu"mozna zmieszac (dokladnie) najpierw z jakimsi innym proszkiem-baza, neutralnym np glutamina. dzieki temu mamy wiekszy material wyjsciowy il atwiej i dokladniej dzielic.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #51 dnia: Czerwiec 08, 2010, 21:56:52 »
wklejam post o chelatacji z innego watku:

(oleczek555 @ Cze 08 2010,19:46)
QUOTE
QUOTE
jak mi podasz namiary na lekarza w Polsce, który podejmie się poprowadzenia chelatacji  ALA u mojej dzidki, to chętnie spróbuję. na własną rękę się boje, mała ma 3 latka, nie mówi, słabo się komunikuje i w razie co, skąd ja będę wiedziała, co jej dolega i do kogo udam się po pomoc, skoro w PL nikt nie ma o tym pojęcia.
ktoś musiałby nas poprowadzić, tym bardziej, że po ponadrocznym niepotrzebnym leczeniu hormonami, moja mała jest "rozregulowana"i diabli wiedzą, jak zareaguje na chelatację . nie chcę na niej eksperymentować.


jest rozregulowana dlatego ze jej organizm sam nie moze sie 'wyregulowac' - wrocic do rownowagi, wlasnie z powodu zatrucia rtecia. (uklad hormonalny to jedne z glownch ofiar zatrucia hg).

nie ma niestety  lekarza ktory by chelatowal przy pomocy ala, ale wlasnie na tym olega protokol cutlera (z ala )- ze niepotrzebny ci lekarz, bo do czego? do wyczytywania procedury podawania kolejnej dawki ala w domu?
dawki notabene bardzo malej, bo na tym polega protokol, tak jest zaprojektowany, zeby wlasnie w bezpieczny sposob ludzie/rodzie w domu mogli chelatowac- podajesz male dawki, a czesto, w ten spsosob mozesz dziecko spokojnie odtruwac.

mozesz jakiegos lekarza w miedzyczasie prosic chcoiazby o monitorowanie stanu zdrowia podczas chelatacji.

mozesz wejsc na zagraniczne fora i zobaczyc historie rodzicow ktorzy sami chelatowali i ze szli do przodu. obadaj watek tu chelatacji, chyba co niektorzy rodzice tez zaczna/zaczynaja chelatowac , i jedna osoba juz zaczela i widzi pozytywna reakcje, ale ona sie odezwie kiedy bedzie chciala. na sasiednim forum jest kolega marian ktory tez sam chelatowal i widzial same dobre rzeczy.

skoro inni rodzice potrafia, to ty tez.

nie ma niebezpiczenstwa chociazby proby chelatacji. ALA jest nieszkodliwe, jedynie mozna zrobic "ała" jezeli a) jest rtec b) uzywa sie (przy spelnionym pkt a) w zly sposob - w duzych dawkach i zle czasowo dawkowanie.

niebezpieczenstwo jest o wiele mniejsze niz np, wezmy.... pozwolenie lekarzowi  na mieszanie z hormonami, kiedy nie wie on z czym na prawde do czynienia.

ryzyko komplikacji- ktore jesli 3mac sie protkolu, wynikaja po prostu z tego ze organizm sie budzi i wiele rzeczy porzadkuje i mozemy nie wiedziec co porzadkuje , wiec nie sa de facto komplikacjami - jest  tez o wiele mniejsze niz pozostawienie rteci w organizmie.

mam wrazenie ze caly strach przed chelatacja bardziej wynika z tego naglosionego obrazu ze chelatacja jestt podawana dozylie, w warunakch szpitalnych,przy lekarzu u boku, i na donosach o komplikacjach, ktore wynikaly u ludzi z uzywania ogromnych dawek i w zly sposob.

protokol cutlera to wlansie zaprzeczenie tego obrazu. jest tak naprawde niczym innym jak ulatwieniem organizmu w jego zdolnosciach do usuwania rteci samemu, zdolnosicach ktore sam ma zablokowane.

wyobrazmy sobie jak organizm by naturalnie sam mial odtrwuac- 1)powoli, malymi kroczkami, na przstrzeni jakiegos okresu czasu. 2) nie agresywnie, w tolerowanych dla siebie dawkach - innymi slowy nie bedzie sam wyrzucal wiecej hg niz moze se akurat poradzic.

dokladnie tymi kryteriami kieruje sie protokol cutlera: 1)dawki tylko takie ktore sa tolerowane i komfortowe 2) rozlozone na przestrzeni ilus dni, bo to wlasnie dlugosc chelatacji, a nie dawka stanowi o skutecznosci.

co robia wsystkie inne, zle proktoly, ktore wlasnie daly zla prase"chelatacji"? prowadza gwalt na chorym juz organizmie, zapodaja co ogromne dawki w krotkim okresie czasu i to jeszcze chelatorami ktore w tych duzych dawkach moga byc toksyczne.

innymi slowy, protokol nasladuje naturalne mechanizmy detoks. organizmu, a nawet wiecej - usprawnia je i wspomaga dlatego bo:
1) ludzkie organizmy i tak ewolucyjnie nie sa przystosowane do detoksykacji metali. bo czy przez tysiacelat mialy je wstrzykiwane do krwii, nawdychiwaly sie oparami itp?
2)dlatego wlasnie naturalne subst organizmu, glutation ktora wylapuje metale ma tylko jedno wiazanie ktore moze 3mac hg, i moze hg zgubic. ala ma dwa jako chelator.
3) ala jest w pelni naturalna substancja, nietoksyczna,produkowana przez sam ludzki organizm (w malej ilosci), i wystepujaca w pozywieniu. nietoksyczna, wrecz uzywana w leczenaich uszkodzenia watroby, jak sylimarol, chroniaca tkanki itp.




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #52 dnia: Czerwiec 08, 2010, 21:59:53 »
i tu z forum: http://forum.gazeta.pl/forum....zi.html

o rzekomym niebezpieczenstwie chelatowania przy uzyciu ala i ze dmsa jest rzekomo bezpieczniejsze:

QUOTE
> wiadomo jednak, że jest ścisły związek pomiędzy zatruciem rtęcią a problemami
z mową/autyzmem/ spadkiem odporności/alergiami.


kazdy kto zna wplyw hg na poszczegolne "uklady" organizmu,i potrafi je
zidentyfikowac u dziecka-co jest wlasnie trudne-stwierdzi ze autyzm w wiekszosci
przypadkow to intoksykacja rtecia. reszta obciazen jest poboczna.
QUOTE

> poza tym, tak, chelatacja jest jedną z wielu metod jakie stosuje na
> dziecku.



moim zdaniem, chelatacja jest kluczowa. chyba ze dziecko nalezy do tej rzadkiej
mniejszosci gdzie inne czynniki stoja za autyzmem (inne metale,lub np choroby
odkleszczowe. oczywscie on moga wystepowac w tandemie z zatruciem Hg)
QUOTE

> 2. Czy przed podawaniem ALA robiłeś jakieś badania po kątem
> ewentualnego zatrucia rtęcią? Pamiętam, że pisałeś, że syn nie ma
> diagnozy?


bardzo trudno wylapac zatrucie hg przez badania, ale jest to mozliwe ze znacznym
prawdopodobienstwem.
QUOTE

> miał tylko badane metoda pierwiastkową włosy, które wykazały niski
> poziom rtęci.


typowe dla dzieci zatrutych Hg-nie wydalaja jej.

QUOTE
>niestety jest to malo wiarygodna metoda.


akurat jest, o czym Cutler pisze w ksiazce "hair interrpetaion". z wlosa,
poziomu i zaleznosci pomiedzy roznymi piewiastkami, mozna wyczytac wiele zatruc.
np. zatrucie Hg pozostawia wiele markerow, np dysproporcje mineralne ktore
opisal cutler. mozna to sprawdzic za pomoca tzw 'counting rules' ktore opisal.
problem w tym ze oparl on ten system diagnostyczny na badaniu wlosa DDI z USA,
ktore ma srednie przelozenie na np biomol. jest to chyba najlepsze lab wlosa na
swiecie.

sa tez inne 'markery".

QUOTE
>dlatego robi
> się to tzw. testem prowokacyjnym, tzn . podaje się DMSA i pózniej
> bada mocz.


ktore i tak moze byc niewiarygodne bo najbardziej zatrute osoby nie wydalaja
rteci w znacznej ilosci, nawet przy uzyciu dmsa (przynajmniej w 1szej fazie
chelatacji.)

i wlasnie taki test moze pokazac maxymalnie ile osoba hg moze wydalic - i tyle.
nie odzwierciedla to obciazenia tkankowego organizmu. *a to sie liczy.*

najlepszym psosobem,i najtanszym, jest zrobienie probnych cykli chelatacyjnych i
obserwowanie co sie zmienia w organizmie. jesli tak,to mamy odopowiedz. tak bylo
u mariana.

QUOTE
> tego co wiem to obecnie wiekszosć laboratoriów robi testy na
> obecnośc rtęci


jeszcze raz, mocz pokazuje tylko ile dany organizm jest w stanie wydalic.
juz lepsze pod tym wzgledem jest zrobienie bad wlosa - bo wlos odzwierciedla to
co sie wydala ale *w dluzszym okresie czasu*- pare tyg.mocz to pare dni. daje
nam szerszy obraz.
juz lepiej zrobic np bad wlosa 1)z przed i 2)z w trakcie rozpozczecia chelatacji.
z pzred, moze hg byc niski, (jw), a potem dac probke wlosa z okresu tygodni
gdzie przeprowadzalo sie chelatacje i wtedy zobaczyc czy rtec wychodzi. i co sie
zmienia w organizmie na podstawie (zmian) poziom uwielu pierwiastkow.
QUOTE
> 4. Jak długo stosowałeś chelatację ALA?
> 12 cykli czyli 12 tygodni


12 cykli to za malo. chelatacje prowadzi sie caly czas do pelnego, pelnego
wyleczenia, przez okres roku, dwa. i nie wiem marian czemu przerwales, skoro
dziecko czynilo postepy. bo jesli chodzi o to ze...

QUOTE
>są statystyki, które
> wskazują że w 80 % przypadkach, chelatacja pomogła w znaczny sposób.


szkoda tylko ze ludzie przerywaja i czesto nie ma pelnego wyleczenia. wynika to
z tego ze uwaza sie problem zatrucia hg jako jeden z wielu, a nie jako kluczowy.
takze chelatacja jest czesto prowadzona w zly sposob(inna metoda niz culera).

QUOTE
> czy warto było ?
> uważam że było warto, aczkolwiek żałuje że nie zaczynalem od DMSA.


.... ano wlasnie. chyba ze chodzi o to ze lepiej, zaczac od dmsa.
To jest BEZ ZNACZENIA.
ALA jest kluczowe w chelatacji, DMSA poboczne/pomocne.

QUOTE
> na koniec napisze że dla bezpieczeństwa dziecka lepiej zacząc od
> chelatacji DMSA - około 10 cykli ( 10 tygodni ), później po tym
> okresie wprowadza się ALA i stosuje się wtedy je łącznie.
> ALA przekracza barierę krew-mózg i wyciąga rtęc także z mózgu.
> jednak istnieje też niebezpieczeństwo że wprowdzi też trochę rtęci
> do mózgu
.

nie ma problemu bezpiecznestwa wprowadzenia Hg do mozgu jesli stosuje sie ALA
zgodnie z protokolem Culera.
jest niebezpiecznestwo natomiast jesli stosuje sie DMSA, niezgodnie z
proktokolem. jak np robi to wielelu lekarzy DAN.

Zaczynanie od DMSA, nie ma sensu bo to ALA jest kluczowe.
ALA jest kluczowe dlatego ze dochodzi do wszystkich miejsc w tkankach. DMSA
tylko do przestrzeni miedyzkomorkowej.

kiedy dziecko/osoba *JEST JUZ zatrute*, to wtedy Hg *jest juz* w tkankach i
wyciagnac je moze dobrze tylko ALA.
wlasnie dlatego dzieciaki maja niski poziom Hg we wlosie. bo Hg siedzi w
tkankach. Ala wchodzi w tkanki. DMSA nie.

tzn DMSA moze wyciagnac troche rteci z tkanek, ale nie tak dobrze jak ala, tylko
bardziej na zasadzie pewnych praw fizycznych miedzy przestrzenia wewnatrz
komorkowa a miedzykomorkowa. (wnetrzem komorki/jadrem a krwia). a to zalezy od
stanu metabolicznego chorego, ktory i tak juz jest zrypany.(to co mowilem ze
najbardziej chore osoby nie beda mialy pozytku z testu prowok. DMSA)

dlatego ala, predzej czy pozniej, trzeba wlaczyc. rowneidobrze, lepiej predzej,
niz pozniej.

jedyny wariant gdy lepiej zaczac od dmsa i jest niebezpiecznestwo wprowadzenia
hg do mozgu przez ALA jest wtedy, gdy mamy wysoki POZIOM HG WE KRWII.
taka sytuacje mamy krotko po expozycji na rtec- szczepionki,
instalacja/rozwiercanie plomb - kiedy to poziom hg we krwii na jakiszcas rosnie,
bo hg nie zdazyla sie zamknac w tkankach.

WTEDY ma sens ZACZAC OD DMSA, bo ono wylapie hg we krwii, zanim zdazy ono wejsc
w tkanki, a uzycie ala spowoduje wprowadzenie hg do tkanek. ale po pewnym
okresie , np 3ech miesiecy w przypadku oparow od plomb, poziom hg we krwi spada,
rtec ktora nie zostala wydalona wlazi w tkanki i laczy sie z nimi i wtedy ALA
mozna i TRZEBA uzywac.

Hg od ktorego chorujemy to wlasnie glownie hg w tkankach, nie we krwii.

To jest wlasnie te zalecenie ktore notorycznie jest b zle rozumianec - ze nalezy
zaczac od dmsa.
nalezy ale tylko jesli jest sie krotko po ekzpozycji. gdy ten czas minal - ok
3miesiecy dla oparow, krocej dla szczepionek, niepamietam ile- i jak jest sie
juz zatrutym to mozna zaczac od ala, bo predzej czy pozniej i tak trzeba.

myslalem podobnie. ja np bylem tak zatruty, ze w 1szej fazie, uzywajac dmsa, w
ogole na mnieto nie dzialalo. a zuzylem 3 opakowania.
dopiero po ALA cos ruszylo.

niektore osoby, zaczynaja np dmsa, a nie ala, ale to wynika wylacznie z
indywidualnej tolerancji dmsa ub ala, a nie kwestii bezpieczenstwa/redystrybucji
do mozgu.

ja np dmsa w ogole nie tolerowalem. inni toleruja. inni toleruja b dobrze, np
dmps-jesli ich stac:)
ale kwestie tolerancji, gl ALA, ktore jest kluczowe, mozna dostosowac poprzez
dostosowanie dawki.
protokol polega na tym ze mozna sie stosowac minimalne dawki poczatkowo, bo to
nie dawka, a czestosc/dlugosc cyklu jest istotna.

wszystko wskazuje natomiast na to ze stosowanie ALA i DMSA razem jest lepsze, bo
przyspiesza wydalanie rteci. wynika to z tego ze ALA jest w tkankach, DMSA po
"drugiej stronie" tj we krwii - takie kombo przyspeisza "przeplyw" hg z tkanek
do krwii.




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Chelatowanie
« Odpowiedź #53 dnia: Czerwiec 09, 2010, 21:11:42 »

(jinx1983pl @ Cze 08 2010,21:56)
QUOTE
nie ma niestety  lekarza ktory by chelatowal przy pomocy ala, ale wlasnie na tym olega protokol cutlera (z ala )- ze niepotrzebny ci lekarz, bo do czego? do wyczytywania procedury podawania kolejnej dawki ala w domu?
dawki notabene bardzo malej, bo na tym polega protokol, tak jest zaprojektowany, zeby wlasnie w bezpieczny sposob ludzie/rodzie w domu mogli chelatowac- podajesz male dawki, a czesto, w ten spsosob mozesz dziecko spokojnie odtruwac.

Jest taki lekarz :-)

Chelatowanie mojego synka prowadziła i prowadzi dr M.Cubała-Kucharska. Był chelatowany ALA, DMSA, DMPS, teraz OSR.

Efekty super - i wszystko pod kontrolą, robione badania , monitorowanie stanu organizmu itd. Z efektów jestem zadowolona, teraz "nadrabiamy" stracony czas, kiedy był ciagle zagrzybiony i totalnie zeswirowany. Mnóstwo rzeczy w jego organiźmie sie  wyregulowało po chelatacji. Cena suplementów oczywiscie wysoka (no i DMSA, DMPS.. gdyby nie wsparcie fundacji to nie dalibysmy rady), ale sie opłacało.

Ale nigdy nie odważyłabym się chelatować nawet za pomocą ALA na własną rękę, bez wcześniejszego przygotowaniu suplemntacją (dobrana do dziecka nie wg protokołu), bez wczesniejszych badań itp. Ja za bardzo strachliwa jestem na takie rzeczy.

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 988
Chelatowanie
« Odpowiedź #54 dnia: Czerwiec 09, 2010, 21:53:20 »
Dr Esser równiez chelatuje wg. róznych protokołów , ale badania
 sa konieczne, bierze w koncu za to odpowiedzialnosc.

 Sytuacja dziecka z autyzmem czy innym zaburzeniem rozwoju , mimo wszystko rózni sie od sytuacji osoby doroslej obciazonej rtecia.
 Co innego jest jest obciazyc mozg noworodka czy niemowlaka a co innego osoby doroslej u ktorej proces rozwoju mozgu zostal zakonczony,
 a inne systemy pracowaly przez wieksza czesć zycia w miare poprawnie.
 
 pozdr.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #55 dnia: Czerwiec 09, 2010, 23:28:54 »

(dawidek @ Cze 09 2010,21:11)
QUOTE

(jinx1983pl @ Cze 08 2010,21:56)
QUOTE
nie ma niestety  lekarza ktory by chelatowal przy pomocy ala, ale wlasnie na tym olega protokol cutlera (z ala )- ze niepotrzebny ci lekarz, bo do czego? do wyczytywania procedury podawania kolejnej dawki ala w domu?
dawki notabene bardzo malej, bo na tym polega protokol, tak jest zaprojektowany, zeby wlasnie w bezpieczny sposob ludzie/rodzie w domu mogli chelatowac- podajesz male dawki, a czesto, w ten spsosob mozesz dziecko spokojnie odtruwac.

Jest taki lekarz :-)

Chelatowanie mojego synka prowadziła i prowadzi dr M.Cubała-Kucharska. Był chelatowany ALA, DMSA, DMPS, teraz OSR.

metoda cutlera czyli w malych dawkach i wg half-life? bo jesli nie (a tak podjerzewam) to wlasnie dr cubala zafundowala niezly experyment.

ja bym nigdy sie nie odwazyl podawac tych chelatorow w inny sposob niz wynika to z ich walsciwoscii ich zachowaniuw ludzkim organizmie.

jezelei malemu nic nie jest i duza poprawa jest to mial duzo szczescia.

QUOTE
Ale nigdy nie odważyłabym się chelatować nawet za pomocą ALA na własną rękę, bez wcześniejszego przygotowaniu suplemntacją (dobrana do dziecka nie wg protokołu), bez wczesniejszych badań itp.


jaka to byla indywidualna suplementacja? bo w zatruciu rtecia indywudalizm suplementacji ogranicza sie do dawek i ew nietlrancji niektorch, poniewaz zatrucie rtecia, w sensie podstawowym, ma taki sam efekt na organizmy wszytskich osob.

cynk,magnez,witamina c, b complex, wspomaganie nadnerczy, odgrzybianie  - to jedyne rzceyz potrzebne by zaczac chelatacje wg cutlera. na tym polega piekno protokolu.

jakie badania wczesniej robila ktore byly wymogiem dla samej chelatacji?

iw koncu jak wygaldala sama chelatacja?jakie dawki, jak podawane?




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Chelatowanie
« Odpowiedź #56 dnia: Czerwiec 10, 2010, 08:57:47 »
jinx1983pl,

Nie wiem jak sie nazywa metoda, którą chelatuje nasza p.dr, ale dla mnie nazwa nie jest istotna.

Dawid był przygotowywany do chelatacji przez odgrzybianie i suplementację, i to nie prawda, że najpierw był chelatowany a potem odgrzybiany. Najpierw pozbylismy się nawracającej candidy (a walczylismy z nią przez 3,5 roku -nawracała obficie co mies.), która już przed chelatacja przestała byc po kilku mies. suplementacji problemem, tak zreszta zostało do dzisiaj.

Następnie (a w zasadzie równocześnie) przez podawanie lekarstw i suplementów, na podst. badań, udrażnialismy jego "system wydalania" toksyn czyli wątrobę, wspomagalismy trzustkę, jelita etc.

Dopiero wtedy dostawał ALA, następnie w odpowiedniej kolejności inne chelatory.

ja bym nigdy sie nie odwazyl podawac tych chelatorow w inny sposob niz wynika to z ich walsciwoscii ich zachowaniuw ludzkim organizmie.

Ja nigdzie nie pisałam, że były podawane w inny sposób '<img'>   Proszę nie dopisywac do moich wypowiedzi innego znaczenia  ':<img:'>

jezelei malemu nic nie jest i duza poprawa jest to mial duzo szczescia

Sugeruje to, że chelatacja był przeprowadzana "na pałę" a tak nie było, więc znowu prośba o nie przekręcanie, bo wierz mi, że każdy kolejny suplement czy chelator wprowadzałyśmy omawiając za i przeciw, oraz własnie dawkowanie itd.

jaka to byla indywidualna suplementacja? bo w zatruciu rtecia indywudalizm suplementacji ogranicza sie do dawek i ew nietlrancji niektorch, poniewaz zatrucie rtecia, w sensie podstawowym, ma taki sam efekt na organizmy wszytskich osob.

cynk,magnez,witamina c, b complex, wspomaganie nadnerczy, odgrzybianie  - to jedyne rzceyz potrzebne by zaczac chelatacje wg cutlera. na tym polega piekno protokolu.

Każdy człowiek jest inny, i każdy organizm jest inny, więc sama próba wciśnięcia dziecka do protokołu "bo tam tak pisze" mnie odstrasza. Każdego chyba tzreba traktowac indywidualnie bo oprócz samego zatrucia rtęcią nasze dzieci często maja też inne zaburzenia, niekoniecznie wynikajace z zatrucia rtęcią czy innym metalem. I to tzreba brac pod uwagę a nie tylko to co napisano w protokole.

Dlatego moim zdaniem ten protkół nie jest taki piękny..

Nie mam też zamiaru rozpisywac sie w tym wątku, ponieważ mam bardzo mało czasu wolnego i wolę go inaczej spozytkowac niż na wyjasnianiu tego co ktoś próbuje mi włożyć do ust (bardzo tego nie lubię), poza tym jeśli ktoś pisze do mnie na maila z konkretnym zapytaniem o poradę czy pomoc to nigdy nie odmawiam i wyjasniam tyle ile potrafię.

Nie będę też podawała nazw lekarstw, suplementów i dawkowania bo uważam, że byłoby to wręcz niebezpieczne, niektóre osoby sa w stanie stosowac je na własna rękę, a ja czułabym sie współodpowiedzialna za ewentualne pogorszenie stanu dziecka jeśli suplement byłby źle dobrany lub nieodpowiednio zastosowany.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #57 dnia: Czerwiec 10, 2010, 12:38:28 »
QUOTE
Nie wiem jak sie nazywa metoda, którą chelatuje nasza p.dr, ale dla mnie nazwa nie jest istotna.


dla mnie tez nie jest istotna nazwa metody. istotna jest sama me-to-da. to ona swiadczy o bezpieczenstwie i skutecznosci.

QUOTE
Dawid był przygotowywany do chelatacji przez odgrzybianie i suplementację, i to nie prawda, że najpierw był chelatowany a potem odgrzybiany.


w zadnym miejscu tak nie napisalem ?

1.
QUOTE
Najpierw pozbylismy się nawracającej candidy (a walczylismy z nią przez 3,5 roku -nawracała obficie co mies.), która już przed chelatacja przestała byc po kilku mies. suplementacji problemem, tak zreszta zostało do dzisiaj.


i bardzo dobrze. cutler tez mowi najpierw o odgrzybianiu,  ale byle nie za dlugo ta walka z candida bo odwleka w czasie istotna chelatacje.


QUOTE
Następnie (a w zasadzie równocześnie) przez podawanie lekarstw i suplementów, na podst. badań, udrażnialismy jego "system wydalania" toksyn czyli wątrobę, wspomagalismy trzustkę, jelita etc.


w takim podejsicu jest blad logiczny. i cutler tez mowi o wspomaganiu systemow wydalania, tylko troche inaczej. (moge rozwinac)

QUOTE

Dopiero wtedy dostawał ALA, następnie w odpowiedniej kolejności inne chelatory.


no i wlasnie interesuje mnie to co jest kluczowe. JAK DOSTAWAL te chelatory. ala, w jakiej dawce i jak dawkowane? raz dziennie? dwa razy dziennie? co kilka godzin? co drugi dzien? tak samo inne chelatory.

QUOTE

ja bym nigdy sie nie odwazyl podawac tych chelatorow w inny sposob niz wynika to z ich walsciwosci ich zachowaniuw ludzkim organizmie.

Ja nigdzie nie pisałam, że były podawane w inny sposób '<img'>   Proszę nie dopisywac do moich wypowiedzi innego znaczenia  ':<img:'>


racja, ale nie napisalas, nawet teraz, w jaki sposob BYL podawany a to szalenie istotne. i rzeczywscie troche brzydko ze ze wyprzedzam fakty, ale intuicja mi cos podpowiada wiec mam prawo miec swoje podejrzenia no nie?

QUOTE

Sugeruje to, że chelatacja był przeprowadzana "na pałę" a tak nie było, więc znowu prośba o nie przekręcanie, bo wierz mi, że każdy kolejny suplement czy chelator wprowadzałyśmy omawiając za i przeciw, oraz własnie dawkowanie itd.


1. Nigdzie nie sugeruje braku starannosci przed podejmowaniem kolejnych krokow, wiec prosze mi nie wkladac jakichs nie moich intencji w moja glowa;)
2. Jak mowilem, mam podejrzenia, bo wielu lekarzy zle stosuje cheltaory, nawet w najlepszych intencjach.  Dalej nie podajesz szczegolow, a nie prosba o wiele szczegolow. Poprostu w jakim systemie bylo podawane ALA,dmsa i dmps. Glownie, ile razy dziennie,w jakich odstepach czasu itp.

QUOTE
Każdy człowiek jest inny, i każdy organizm jest inny, więc sama próba wciśnięcia dziecka do protokołu "bo tam tak pisze" mnie odstrasza.


oczywscie ze kazdy czlowiek jest inny i kazdy zatruty ma nieco inne problemy ale walsnie w tym sek:
1) pewne elementy dla zatrucia rtecia sa wspolne, bo wszyscy jestesmy ludzmi: stad te ww suplementy
2) pewne rzeczy zawsze beda indywidualne: stad dzisiatki innych suplementow na doleglwiwosci ktore zalecia cutler. prosze przejrzec 'amalgam illness' na google books.
200 stron wlasnie o suplementacji.

po prostu te podstawowe suplementy generalnie sa tym minimum by rozpoczac chelatacje, a oto chodzi, zeby nie zwlekac.

QUOTE

 Każdego chyba tzreba traktowac indywidualnie bo oprócz samego zatrucia rtęcią nasze dzieci często maja też inne zaburzenia, niekoniecznie wynikajace z zatrucia rtęcią czy innym metalem.


nawet jezeli nie  wynika, np bylo juz przed zatruciem, zatrcuie przez swoj wplyw na organizm tak czy siak bedzie na nie wplywac.

QUOTE

 to tzreba brac pod uwagę a nie tylko to co napisano w protokole.

Dlatego moim zdaniem ten protkół nie jest taki piękny..


1. no to nie znasz protokolu. 2. protokul jest o leczeniu zatrucia rtecia, i to nie to samo co protkokol leczenia autyzmu, choc sprowadza sie imho do jednego w wiekszosci przypadkow.


QUOTE
Nie mam też zamiaru rozpisywac sie w tym wątku, ponieważ mam bardzo mało czasu wolnego i wolę go inaczej spozytkowac niż na wyjasnianiu tego co ktoś próbuje mi włożyć do ust (bardzo tego nie lubię), poza tym jeśli ktoś pisze do mnie na maila z konkretnym zapytaniem o poradę czy pomoc to nigdy nie odmawiam i wyjasniam tyle ile potrafię.

Nie będę też podawała nazw lekarstw, suplementów i dawkowania bo uważam, że byłoby to wręcz niebezpieczne, niektóre osoby sa w stanie stosowac je na własna rękę, a ja czułabym sie współodpowiedzialna za ewentualne pogorszenie stanu dziecka jeśli suplement byłby źle dobrany lub nieodpowiednio zastosowany.


wlasnie dlatego na te podstawowe zagadnienie musisz odpowiedziec:
JAK podawane byly (ala, dmsa, dmps. raz dziennie, dwa trzy dziennie?co ile godzin? etc), poniewaz to jak sa podawane jest szalenie istotne odnosnie efektywnosci i bezpieczenstwa.i nawet lekarze czesto zle podaja.

i wlasnie dlatego zeby nikt sobie nie zrobil krzywdy musisz powiedziec w jaki sposob byly chelatory podawane.
powiedzialas A,  musisz powiedziec B.

wspomnialas o podawaniu ala, ale nie wspomnialas w jaki sposob, i teraz rodzic zasugerowany tym ze po rpostu trzeba podawac ALA, niewazne jak, albo ze wystarczy "obecnosc lekarza" by *bezpieczenie* chelatowac moze sie tym zasugerowac i zrobic tylko krzywde.

poza tym jakby nie patrzec, watek nazywa sie "protokol cutlera", napisalas ze dziecko bylo chelatowane ALA, ale nie jak podawane, a o tym jest protokol , nie o podawaniu ALA, ale o tym jak.

oczywscie mozna pisac o swoich doswiadczeniach,ale badzmy klarowni i precyzyzjni.

wiec prosze o odpowiedz zeby wszystko sie rozjasnilo.

I przy okazji bede wiedzial czy Cie przeprosic i zwrocic honor:)




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Chelatowanie
« Odpowiedź #58 dnia: Czerwiec 10, 2010, 13:27:22 »

(jinx1983pl @ Cze 10 2010,12:38)
QUOTE
wlasnie dlatego na te podstawowe zagadnienie musisz odpowiedziec:
JAK podawane byly (ala, dmsa, dmps. raz dziennie, dwa trzy dziennie?co ile godzin? etc), poniewaz to jak sa podawane jest szalenie istotne odnosnie efektywnosci i bezpieczenstwa.i nawet lekarze czesto zle podaja.

i wlasnie dlatego zeby nikt sobie nie zrobil krzywdy musisz powiedziec w jaki sposob byly chelatory podawane.
powiedzialas A,  musisz powiedziec B.

Ja nic nie muszę '<img'>  ':<img:'>

i nie chcę zadnych przeprosin od Ciebie, ani tez nie czuję, że odebrałeś mi honor '<img'>  ':<img:'>

Chelatory zawsze podaje się w podzielonych dawkach i to każdy "w temacie" wie. Jak nie wie takich podstawowych rzeczy to w ogóle nie powinien brac sie za chelatowanie.
To w jakich odstepach czasu i jaka dawkę również jest sprawa indywidualną bo trzeba obserwować organizm.  
O tym powinien decydować LEKARZ, który ma o tym wiedzę, a nie rodzic, który ma zwykle wiedzę wyrywkową, i choc wydaje mu się, że wiele juz wie, to naprwadę wiele razy może sie jeszcze przekonać, że ..nic nie wie. A zaszkodzić jest bardzo łatwo.

I własnie żeby nikt nie zrobił krzywdy swojemu dziecku takimi rzeczami zajmuja się lekarze, a porady na forum i chelatowanie wg nich to dla mnie szczyt głupoty, tym bardziej jesli chodzi o dzieci autystyczne = kopalnie niespodzianek.

To tyle co mam do powiedzenia w tym wątku.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Chelatowanie
« Odpowiedź #59 dnia: Czerwiec 10, 2010, 14:15:47 »

(dawidek @ Cze 10 2010,13:27)
QUOTE
Chelatory zawsze podaje się w podzielonych dawkach i to każdy "w temacie" wie. Jak nie wie takich podstawowych rzeczy to w ogóle nie powinien brac sie za chelatowanie.

fakt, alet nic nie mowi.

QUOTE
To w jakich odstepach czasu i jaka dawkę również jest sprawa indywidualną bo trzeba obserwować organizm.


I to duzo mowi. Blad. Odstepy czasu to nie sprawa indywidualna. I ciekawi mnie skad dany lekarz by wiedzialw jakich odstepach czasu pdoawac- ma rentgen w ozcach by wiedziec jak szybko dany organizm metabolizuje chelatory?

sprawa jest prosta: ALA, DMSA, DMPS maja scisle okrelsone half-life/okres poltrwania dla wszytskich ludzi. (sa indywudalne roznice w metabolizmie np. dla ala to srednio 3h,ale niektorzy szybciej metabolizuja, plus minus 20minut ale jest to bez klinicznego znaczenia).
znaczy to tyle ze jezeli jest hg w organizmie,to np ala, bedzie tylko 3malo te hg w organizmie przez 3h, po podaniu jednej dawki, a potem to hg gubi i jest redystrybicja. dlatego nalezy podawac 'ciagle' te ala, co 3h by miec ciagly i staly przeplyw hg z tkanek, bo jezeli w wiekszych odstepach czasu mamy stale redystrybucje.

i to nie jest widzimis cutlera, lekarza stosujacego taka logike czy roznych 'jinxow' ktorzy sa tylko poslancami tej wiedzy,  tylko sa to niezmienne prawa natury scisle okreslone w literaturze naukowej.

i co do tego nalezy dostsowac protokol w 1szej kolejnosci. w drugiej, wziac pod uwage induwydialne pewne problemy.

QUOTE

O tym powinien decydować LEKARZ, który ma o tym wiedzę, a nie rodzic, który ma zwykle wiedzę wyrywkową, i choc wydaje mu się, że wiele juz wie, to naprwadę wiele razy może sie jeszcze przekonać, że ..nic nie wie. A zaszkodzić jest bardzo łatwo.

I własnie żeby nikt nie zrobił krzywdy swojemu dziecku takimi rzeczami zajmuja się lekarze, a porady na forum i chelatowanie wg nich to dla mnie szczyt głupoty, tym bardziej jesli chodzi o dzieci autystyczne = kopalnie niespodzianek.



Ogolniki, ogolniki, ogolniki.

1. Nie, nie (koniecznie) LEKARZ. Slusznie uzywasz slowa "wiedze" - to musi byc osoba ktora ma wiedze na ten temat i wyksztalcenie.
Andy cutler jest biochemikiem dodatkowo z wyksztalceniem fizycznym o duzym dorobku naukowym, i akurat to pozwala mu na zrozumienie  chelatorow chemicznych i hg i ich zachowania w ludzkim organizmie. Mam wrazenie ze ludzie zapominaja zeto nie 'porada z forum' ale ze  to fachowiec opisuje taki protkol. (Ja tylko jestem poslancem ktory oszczedza ludziom czasu i znajomosci jezyka angielskiego i moze pieneidzy na kupno ksiazki).

Lekarze nie maja takiego wyksztalcenia ktore pozwalaloby im zrozmeic zachowanie hg w ludzkim organizmie, bo ich tego nie ucza na studiach.
Potem moga czytac literature naukowa,ale nie robia tego w takim zakresie jak sami naukowcy, a cutler kupe czasu nad tym spedzil.

To jest znowu logika ze tylko dlatego ze ktos mieni sie 'lekarzem' i ma spora wiedze, to jest wolny od bledow/blednego rozumowania.

Z tego co napisalas-a nie chcesz nawet szczegolow podac- Dr Cubala, predzej nie rozumie, niz rozumie jak podawac chelatory. (i w ostatnim poscie bardziej potweirdzilas te przypuszczenia.)  Moge oczywscie sie
mylic, ale nie daje mi sie okazji przekonania sie:/

Dla jasnosci: Oczywscie ze najlepszm rozwiazaniem bylby lekarz, ale taki ktory rozumie chelatacje.

Bo co lepsze - chelatowanie (jaknie ma wyboru) na wlasna reke ale w sposob bezpieczny, czy pod okiem lekarza, ale niebezpieczny, bo nie rozumie on chelatacji?

Odzywa sie tu charakterystyczna troche na forum polityczna poprawnosc ze nie nalezy kwestionwoac co robi lekarz, bo to 'lekarz' (niewazne czy ma sie argumenty i SKAD -przypominam ze cutler to fachowiec...)

QUOTE
To tyle co mam do powiedzenia w tym wątku.


Jasne. Ogoloniki ktore sugeruja niebezpieczna chelatacje i odciagaja rodzicow od poszerzanai wlasnej wiedzy - bo przeciez wystarczy isc do lekarza- i zastanowienia sie nad tym czy dany lekarz stosuje dobra metode chelatacji i w rezulatcie podjecia zlej decyzji dla zdrowia dziecka. Ale co tam,

QUOTE

Ja nic nie muszę '<img'>  ':<img:'>


PS. jezlei faktycznie tak jest ze dr Cubala i inni, stosuja blednie chelatory, to zeby nie bylo ze rzucam slowa na wiatr, jeszcze  (i jeszcze) raz polecam lekture (ktos to w ogole czyta?) Rooneya, z2007r, z brytyjskiego "Toxicology".




Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future