Autor Wątek: BULIMIA a chelatacja  (Przeczytany 14250 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 01, 2016, 18:00:24 »
Ok, w takim wypadku już wychodzi tylko bardzo drogo a nie kosmicznie drogo. Tak czy siak o nieco większej popularności DMSA decyduje po prostu cena i dostępność. Kiedyś mi się udało trafić DMSA za 100 zł co przy ponad 300 zł DMPS (który zawiera o 2.25 raza mniej mg) jednak robi bardzo dużą różnicę. No ale już nie prowadzę tutaj wątku ekonomicznego  ;)

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 01, 2016, 18:08:53 »
Hihi ja też myślałam, zero chelatorów? Ale teraz czy w ogóle? A potem mnie olśniło, że zero "czitów" :D

Robię obczajkę supli swansona na allegro i jestem w szoku, myślałam, że są o wiele droższe! Duże dawki, dużo tabletek i np cynk za 20zł 30mg 250 tabletek, a ja tu w aptece na szybko kupiłam cynk 15 mg 100 tabl. za 17 zł. Tylko witamina C dość droga i pewnie wspomagacze typu Adrenal Cortex, a reszta totalnie do przełknięcia :)

Lucky, DMPS w stosunku do DMSA poraża ceną! Ale ufam Ci, będę się uczyć na cudzych błędach i korzystać z dobrych rad, szczególnie że rzeczywiście mogę mieć problemy z brzuchem. Ogólnie mało jest na forum o dmps, ciężko coś znaleźć. Zamówę je, tylko pytanie gdzie? Może Donna się wypowie gdzie można to nabyć wysyłkowo? Póki co znalazłam tu: http://www.livingsupplements.com/
Ale czy nie będzie problemu z przesyłką? Pisane było na forum, że na dmps potrzebna jest recepta, było coś o urzędzie celnym, że mogą zarekwirować, ale za każdym razem wątek się urywał i nie znalazłam odpowiedzi. Widzę gdzieś tu że w Szwajcarii można kupić bez recepty, ale w żadnej aptece internetowej nie mogę znaleźć, help!

ewo jesli mozesz zaopatrz sie na 3 miesiace, tyle potrzebujesz czasu po ostatnim amalgamacie , bo hg do takiego okresu krazy se we krwii po usuwaniu.
dmsa - nie odradzam kategorycznie ci, gdybys nie miala dmps to mysle ze juz lepsza opcja jest sprobowac chelatowac z dmsa po usuwaniu amalagamtow niz chelatowac w ogole i czekac 3 miesiace az rtec siadzie w tkankach,  ale ryzyko z nim jest duze, wiec zostaw go sobie na pozniej jesli zamowilas, np 2 miesiace po usuwaniu i chelatacji dmpsem juz moze byc lzej z uzywaniem dmsa. moze. dlatego skup sie na dmps jako leku 1 rzutu.

ps. tak chodzilo o angielski cheat dietetyczny
ps2. aha z probiotykow stosuj regualrnie sacharomyces boulardi, pomoze przeciwdzialac infekcjom jelitowym. w polsce jest dostepny tez, widzialem ze probiotyk doz.pl to ma.

(krzem - prosze)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2016, 18:18:47 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

ewa27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 105
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 01, 2016, 19:21:18 »
ewo jesli mozesz zaopatrz sie na 3 miesiace, tyle potrzebujesz czasu po ostatnim amalgamacie , bo hg do takiego okresu krazy se we krwii po usuwaniu.
dmsa - nie odradzam kategorycznie ci, gdybys nie miala dmps to mysle ze juz lepsza opcja jest sprobowac chelatowac z dmsa po usuwaniu amalagamtow niz chelatowac w ogole i czekac 3 miesiace az rtec siadzie w tkankach,  ale ryzyko z nim jest duze, wiec zostaw go sobie na pozniej jesli zamowilas, np 2 miesiace po usuwaniu i chelatacji dmpsem juz moze byc lzej z uzywaniem dmsa. moze. dlatego skup sie na dmps jako leku 1 rzutu.

Tak zamierzam, tylko nie wiem, dla jakich dawek obliczyć tę 3-miesięczną kurację. 10mg co 8h wydaje mi się za małą dawką, nie wiem o ile teoretycznie będę ją zwiększać. I czy nie używać na początku w sposób ciągły

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 01, 2016, 20:22:53 »

Tak zamierzam, tylko nie wiem, dla jakich dawek obliczyć tę 3-miesięczną kurację. 10mg co 8h wydaje mi się za małą dawką, nie wiem o ile teoretycznie będę ją zwiększać. I czy nie używać na początku w sposób ciągły

wg mnie powinnać zacząć od 5mg. Ja jestem dorosła, ważę 56kg, jestem nie tak bardzo zatruta - ledwo znoszę 10mg.
ALA w cyklu ok. 3 dniowym (minimum 2,6 dnia) to jakieś dwadzieścia dawek (około, niektórzy np ja i Inga bierzemy co 2 godziny 40 minut, bo tak lepiej tolerujemy) - 3 miesiące x 4 tygodnie x 20 dawek = 240 dawek ALA
możesz kupić po 10mg i brać na początku połowę dawki (na pół łatwo podzielić). Wersja luksusowa to kupić dawki podzielone z livingsupplements - wersja oszczędniejsza to kupić Kirkmana 25mg kapsułki (są na allegro zwykle) i dzielić jedną kapsułkę na 2, 3, 4 czy 5 dawek) - wersja jeszcze oszczędniejsza to Swanson 50mg i podział na 5 czy 10 dawek - wersja mega mega oszczędna to ALA z AZ-Medica w dawce 100mg i to dzielimy. Niektóre apteki dzielą kapsulki za opłatą albo można sobie samemu radzić.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

ewa27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 105
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 01, 2016, 20:38:01 »
Donno, mówiłam o DMPS i wątpliwościach co do dawkowania. O ALA jeszcze nie myślę :) Jak już je wprowadzę to zacznę na pewno tak jak mówisz- od 5mg i ani krzty więcej. Zakupię 100mg kapsułki i będę dzielić na wadze jubilerskiej. Więc co myślisz o dawkach DMPS? Policzyłam, że gdybym zamówiła tylko 25mg x 80 kapsułek, to wystarczyłoby na 20 cykli chelatowania co 8 godzin w 10 dawkach po 10mg na cykl. I nie wiem czy to nie będzie za mało, korci mnie też chelatacja w sposób ciągły- szczególnie w pierwszych tygodniach po wyjęciu plomb. Także nie wiem, ile zamówić, żeby nie było za mało i żeby też nie przymierać głodem pod koniec miesiąca :D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2016, 20:39:59 wysłany przez ewa27 »

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #50 dnia: Czerwiec 01, 2016, 20:53:30 »
Ja z kolei sobie łykam obecnie 50mgALA+25mgDMSA i dalej jak wodę poza tym że DMSA pite jako roztwór smakuje jak jakiś płyn do czyszczenia rur. W podobnym terminie pojawił się tutaj też chłopak który odpuścił bo też nie robiło to na nim żadnego wrażenia. Były osoby, które nie trafiły istoty problemu. Ja sobie twardo założyłem, że zrobię 20 cykli co najmniej i ostatnie na 300 mg może więcej w każdym razie łatwo się zniechęcić łykając po nocach efekt placebo ale wytrwam.

Przy DMPS łykanym co 8 godzin możesz sobie z góry zaplanować dawkę i można przy niej wytrwać i kilka miesięcy bo to nie jest jakieś niekomfortowe natomiast przy ALA i DMSA już motywację stracić można co pisze nie tyle po swoim doświadczeniu a po solidnej lekturze tu i tam.

Musisz się sama zastanowić co zrobisz w takiej sytuacji a co w takiej sytuacji i mieć gotowe warianty.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #51 dnia: Czerwiec 01, 2016, 20:53:47 »
Donno, mówiłam o DMPS i wątpliwościach co do dawkowania. O ALA jeszcze nie myślę :) Jak już je wprowadzę to zacznę na pewno tak jak mówisz- od 5mg i ani krzty więcej. Zakupię 100mg kapsułki i będę dzielić na wadze jubilerskiej. Więc co myślisz o dawkach DMPS? Policzyłam, że gdybym zamówiła tylko 25mg x 80 kapsułek, to wystarczyłoby na 20 cykli chelatowania co 8 godzin w 10 dawkach po 10mg na cykl. I nie wiem czy to nie będzie za mało, korci mnie też chelatacja w sposób ciągły- szczególnie w pierwszych tygodniach po wyjęciu plomb. Także nie wiem, ile zamówić, żeby nie było za mało i żeby też nie przymierać głodem pod koniec miesiąca :D

A jasne OK :) DMPS też bym zaczęła od 5mg.
Zamów ile Cię stać, te 25mg x 80 kapsułek na początek myślę, że wystarczy, to będzie już coś. Zacznij low&slow, z przerwami, nie przeciążaj organizmu
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

ewa27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 105
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #52 dnia: Czerwiec 02, 2016, 23:30:00 »
No, to machina ruszyła  8) Zamówiłam dziś pierwsze suple:
Swanson Magnez Malate (Jabłczan magnezu) 150mg 120 kaps.           57,00 zł
Swanson Cynk (glukonian) 250 tabl.                                      19,99 zł
Swanson Witamina C z dziką różą 1000mg 250 kaps.              75,99 zł
Swanson Witamina E 400IU (mieszanka tokoferoli) 100 kaps.      61,99 zł
Swanson Kwas kaprylowy (Candida) 60 kaps.   SWANSON   21,99 zł   21,99 zł
Wartość zamówionych towarów                                                   236,96 zł - to takie info dla nowych osób, w razie gdyby kogoś interesowały ceny. Zamawiałam z polski ze strony swansona i powyżej 200 zł nie płaciłam za przesyłkę.

Myślę, że na początek powinno wystarczyć. Zacznę od niższych dawek, podniosę je do maksymalnych na 2 tyg. przed chelatacją. Oczywiście będę testować pojedynczo. Miałam w koszyku jeszcze chrom, sylimarol, ostropest plamisty, liść oliwny, ale już za dużo piniędzy wyszło za to :P Na razie musi starczyć to co mam. Ach i zapomniałam dodać do koszyka glutaminy (czy jakoś tak) na jelita, za późno sobie przypomniałam :(

Kwas kaprylowy mogę stosować już teraz? Odzywa się grzyb, język trochę biały; bardzo mi dokucza w pochwie, mimo stopowania lactovaginalu :( Czy to pomoże czy działa tylko w przewodzie pokarmowym? Ludzie to przeplatają z liściem oliwnym i innymi grzybobójcami, chyba po to żeby nie przyzwyczaić się do jednego środka?
W ogóle wygrzybiło mnie razem ze spadkiem odporności, mam nadzieję że to w końcu ogarnę na dłużej niż miesiąc.

PS. Starałam się wybierać te lepiej przyswajalne formy suplementów, przynajmniej o tyle o ile portfel pozwalał :P Szczególnie malat magnezu i wit E jako mieszanina tokoferoli. Cynk- niestety glukonian, jak się skończy, zamówię pikolinian z now foods. Tego najwyżej będę póki co brała trochę więcej.
Czy ta dzika róża w wit C nie przeszkadza? Ktoś kiedyś pisał, że zawiera siarkę i nie wiem co o tym myśleć.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2016, 23:35:21 wysłany przez ewa27 »

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #53 dnia: Czerwiec 03, 2016, 13:04:48 »
Ewa pomyśl o naltrexonie (LDN). Spróbowałabymjeszcze przed cyklem, zminimalizować rozrost drożdżaków. Z tego co piszesz objawy są uciążliwe, a na cyklu będzie tylko gorzej. Do płukania ust - roztwór MMS i olej kokosowy, dopochwowo - gynomed i woda z sodą do mycia (zewnętrznie, bo zarodniki są też na skórze). Maślan cynku zatrzymuje wzrost kolonii w jelicie. No i dieta.
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #54 dnia: Czerwiec 03, 2016, 13:08:52 »
A, jeszcze zapomniałam o ważnej dla Ciebie sprawie. Nie widziałam we wpisach czy kiedyś stosowałaś enzymy trawienne? Zanim znowu wszystko ruszy, warto sobie trochę pomóc z tym dyskomfortem po jedzeniu i brakiem ochoty na jedzenie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2016, 13:10:33 wysłany przez krzem »
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

Arn

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 113
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #55 dnia: Czerwiec 03, 2016, 19:02:03 »
Glukonian chyba nie jest taki zły. W przypadku cynku nie ma jakiś bezspornych badań że coś się wchłania tak a nie inaczej. Najlepiej cenowo to wychodzą oczywiście leki na receptę co by się człowiek tym cynkiem nie zabił przypadkiem. Jedynie w przypadku magnezu formy nieorganiczne wchłanianie maja słabe albo żadne jak tlenek.

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #56 dnia: Czerwiec 03, 2016, 19:38:06 »
Krzem - czy naltrexon ma działanie przeciwgrzybicze? Stosowałam półtora miesiąca z nadzieją na działanie antydepresyjne, ale nie czułam żadnej zmiany, a w dodatku dużo gorzej na nim spałam, więc odpuściłam. No i nie jest tani i zupełnie niedostępny. Zostało mi pół opakowania, zastanawiam się czy może się przydać?

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #57 dnia: Czerwiec 03, 2016, 20:36:05 »
Przeciwgrzybiczne nie. Teoretycznie ma tak modulować odporność, żeby grzyb i inne patogeny nie przetastały. Efekty widać po kilku miesiącach. Pierwsze tygodnie to czas "adaptacji" do leku i właśnie o problemach ze snem większość wspomina. U mojego synka tego okresu nie było, ale u znanej mi dorosłej kobiety, z silnymi zaburzeniami hormonalnymi początki były ciężkie. Terapia LDN jest słabo opisana pod względem biochemicznym i nie każdemu pasuje, ale pociągnąć 3 miesiące na odpowiedniej dla siebie dawce chyba warto. W PL można kupić 28 tabl. 50 mg za ok 100 zł.
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

marta_k

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #58 dnia: Czerwiec 03, 2016, 21:08:25 »
Dzięki za odpowiedź. Ja o tym leku czytałam sporo w jakiejś książce o naturalnych metodach leczenia, pomaga na masę problemów. Może rzeczywiście warto wrócić i przetrzymać. Muszę zapytać lekarza, czy mi to przepisze, bo do tej pory kupowałam przez znajomego, który ma "znajomego lekarza", który to wypisuje i płaciłąm 150 zł za opakowanie na 30 dni niezależnie od dawki, pewnie ze sporą prowizją za pośrednictwo.

ewa27

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 105
Odp: BULIMIA a chelatacja
« Odpowiedź #59 dnia: Czerwiec 04, 2016, 15:20:18 »
Ewa pomyśl o naltrexonie (LDN). Spróbowałabymjeszcze przed cyklem, zminimalizować rozrost drożdżaków. Z tego co piszesz objawy są uciążliwe, a na cyklu będzie tylko gorzej. Do płukania ust - roztwór MMS i olej kokosowy, dopochwowo - gynomed i woda z sodą do mycia (zewnętrznie, bo zarodniki są też na skórze). Maślan cynku zatrzymuje wzrost kolonii w jelicie. No i dieta.

A warto usuwać te zarodniki na skórze? Ja już od dawna podmywam się samą wodą, ale częściej, żeby nie wyjaławiać flory bakteryjnej.
Ogólnie grzybicy pochwy nie mogę ogarnąć od 2 lat; przez ponad rok leczyłam się clotrymazolem dopochwowo i nawracało. W końcu poszłam do gina i brałam m. in nystatyne dopochwowo, doustnie fluzonazol, intrazol (wszystko max 2 tyg. mi kazał brać ;/), miesiąc nie minął i powtórka. Potem nowe leki i to samo. Powiedział że taka moja uroda! Chłopak leczył się razem ze mną. Więc już zrezygnowałam, uznałam,że dopóki nie podniosę ogólnej odporności organizmu grzybica będzie wracać. Może dieta też coś poprawi.
Najlepsze efekty przynosił mi czosnek- 3 dni co 8h dopochwowo cały ząbek obrany z łupinki, a potem 2 opakowania lactovaginalu- i dopiero po tym nie miałam nawet upławów. Tylko po usunięciu tych 2 plomb tak mi spadła odporność, że to już nie działa.


A, jeszcze zapomniałam o ważnej dla Ciebie sprawie. Nie widziałam we wpisach czy kiedyś stosowałaś enzymy trawienne? Zanim znowu wszystko ruszy, warto sobie trochę pomóc z tym dyskomfortem po jedzeniu i brakiem ochoty na jedzenie.

Nie, nigdy. Poczytam o tym, dzięki. Chyba mam słaby kwas w żołądku, bo często miewam zgagę i jedzenie długo zalega. I jak zjem coś mocno tłustego lub smażonego, chipsy, frytki etc to boli mnie nadbrzusze gdzieś koło żołądka czy wątroby, więc chyba z trzustką coś nie halo.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2016, 15:22:15 wysłany przez ewa27 »