Autor Wątek: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera  (Przeczytany 18829 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1212
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 22, 2013, 08:57:18 »
widzisz każdy by tak wolał, ale czasem nie jest łatwo zaadresować dobrze leczenie. Niektórzy przy swoim uporze mieli bardzo dużo szczęścia, jak Stan Kurtz. Niektórzy mają więcej problemów z leczeniem, chociaż problem jest dobrze znany, jak w przypadku PANDAS (www.latitudes.org), jeszcze inni nie wiedzą co leczyć. Cheletacja AC ma ~50% skuteczności. To jest nie do pogardzenia, w sytuacji, gdy nie wiesz, z czym walczyć. Niezależnie od tego, jak działa, i czy działa, jako chelatacja - w 50% pomaga. To jest duży stopień i spore też są skoki rozwojowe w trakcie.
Moim zdaniem Autyzm i spektrum jego zaburzeń ma wieloraką etiologię, wielorakie też jest leczenie i w zależności od stopnia zaburzenia różnie może być leczone. Wszystko to jednak ma wspólny mianownik - upośledzenie układu immunologicznego. Wg mnie, wiele różnych form terapii leczenia jest skuteczna w różnych przypadkach, bo do lepszego układu immunologicznego można dojść wieloma drogami:
- przez homeopatię - podnosząc reakcje układu immunologicznego na różne substancje/reakcje w organizmie poprzez stymulację, niejako uczenie zachowań układu immunologicznego. Wg mnie to jest taka lżejsza forma szczepionek. To, co szczepionki popsuły, homeo może poprawić, przez łagodniejsze, wychodzenie z opresji. Uczenie organizmu, jak ma reagować.
- przez diety - w przypadku zaburzeń układu immunologicznego, często mamy do czynienia z niedostatkiem limfocytów typu T, a nadmiarem limfocytów typu B. Jest to związane z upośledzeniem metylacji, bo do wytworzenia limfocytów typu T potrzeba większych nakładów ze strony organizmu. Takie zachowanie powoduje nadreaktywność organizmu na pokarmy i inne 'ciała obce' (alergie). Wyeliminowanie alergenów i wyleczenie jelita poprzez odpowiednią dietę może zaowocować wyzdrowieniem - ukojeniem układu immunologicznego.
- przez leczenie antybiotykowe/przeciwwirusowe/przeciwgrzybiczne - jeśli mamy do czynienia z upośledzeniem układu immunologicznego, kwestią tylko i wyłącznie czasu jest to, że zostanie on 'skolonizowany' przez wirusy, bakterie i grzyby. Wg Stana Kurtza i Richarda Detha zarówno grzyby, jak i wirusy są w organizmie z upośledzonym układem immunologicznym w, jakby to powiedzieć - homeostazie. Organizm nie jest w stanie zwalczyć ani jednych ani drugich, one same też nie są w stanie wyprzeć się wzajemnie. Zatem taki stan się utrzymuje. Przy leczeniu i jednego i drugiego, funkcje obronne organizmu się wzmacniają, co może zaowocować tym, że od pewnej granicy organizm się podźwignie i zacznie już sam je zwalczać. To jest właśnie wyzdrowienie. Długotrwałe leczenie antybiotykowe też może zaowocować znormalnieniem dziecka (PANDAS), ale raczej nie naprawi układu immunologicznego.
- przez chelatację:
DMSA. DMSA powoduje wiązanie ołowiu. To jest fakt i nie ma co tu debatować. Na autismweb kolega o nicku dabaxter podsumował, że największa ilość wyzdrowień jest skorelowana z chelatacją DMSA. Tak też twierdzą lekarze.
ALA Czy ALA to robi? Wg AC - tak, wg większości lekarzy DAN! - tak, wg avadoro - nie. Jeśli nawet avadoro ma rację, to jak wyjaśnić jego skuteczność? Ja myślę o tym tak: jeśli nawet ALA nie wiąże metali ciężkich (chociaż testy uroporfiryn wskazują inaczej), to ALA ma tą zaletę, że jest bardzo silnym aktyoksydantem, a stres oksydacyjny w Autyzmie jest zaburzeniem niepodważalnie obecnym. W czym może pomóc ALA? Redukuje stres oksydacyjny, odciążając organizm. Jeśli wiąże wolne rodniki, to organizm glutation, który byłby wykorzystany do związania wolnych rodników i odtrucia komórek może wykorzystać do leczenia infekcji wirusowych i innych stanów 'zapalnych' w organizmie. Dalej - enzymy MTR/MTRR/MTHFR. Wg Amy Yasko w organizmie mamy kilka możliwości przeprowadzenia metylacji. Najdłuższa i najkorzystniejsza, jest przez enzymy MTR/MTRR, krótsza i prostsza przez enzym (tak zwany skrót metylacyjny) BHMT. Droga przez enzymy MTR/MTRR jest korzystniejsza, bo jest to najwłaściwsza droga metylacji w organizmie i organizm nie powinien nadużywać skrótu, jednak ta droga właśnie jest często zaburzona. ALA wspomaga cykl przez MTRR. Przy okazji w tym wspomaganiu obserwuje się w testach laboratoryjnych zwiększoną ekstrakcję rtęci. Amy Yasko nie pisze czemu. Stwierdza fakt.
DMPS. DMPS w formie TD-DMPS (transdermal - wcierany w skórę) też jest w USA uznany, jak chelator. Źle - to jest chelator - najsilniejszy ze wszystkich dostępnych na rynku. Jest sporo historii dzieci, które wyzdrowiały, dzięki chelatacji DMPS. Ponadto DMPS jest lepszy pod względem rozrostu grzyba dla organizmu i to zarówno w formie doustnej, dożylnej, jak i wcieranej.
Ogólnie chelatacja, to pozbycie się metali ciężkich z organizmu. Zasadniczo teoria jest taka, że to metale ciężkie powodują autyzm. Jest to półprawda, wg mnie. Metale ciężkie powodują upośledzenie układu immunologicznego, który objawia się defensywnym działaniem gleju komórkowego w mózgu, a to z kolei hamuje procesy uczenia się.
- przez terapię - niektórzy piszą, że to niemożliwe. Ja uważam, że jednak tak. Skoro mamy do czynienia z chronicznym stanem chorobowym, to od dawna wiadomo, że stan zdrowia chorego zależy od jego stanu psychicznego - chęci do życia, poczucia bycia potrzebnym, kochanym itd. Terapia Son-Rise, a konkretnie jej sukces, wg mnie właśnie to wykorzystuje. Dzieci, które czują się kochane mają lepsze samopoczucie, nawet jeśli są zaburzone. To samopoczucie przekłada się na wolę walki z infekcjami. Organizm staje się coraz mocniejszy, aż w końcu jest w stanie wydźwignąć się z impasu. Taka moja teoria.
- przez suplementację - czyli, to o czym pisze Amy Yasko. Badając preferencje genetyczne i mutacje/polimorfizmy jesteśmy w stanie znaleźć problemy w organizmie, które są 'systemowe'. Dzięki badaniom kwasów organicznych i stolca możemy określić chwilowy/aktualny stan pacjenta. To wszystko po analizie jest w stanie dać obraz tego, co jest potrzebne, aby wspomóc naturalną detoksyfikację organizmu poprzez systemowe wspomaganie jego naturalnych funkcji. Jeśli zaburzony mamy cykl metylacyjny, to badamy, co tam jest źle i tak suplementujemy. Jeśli coś innego, to analogicznie. Wszystko to ma na celu uzdrowienie organizmu na tyle na ile się da, aby sam podjął walkę. Jeśli walkę podejmie, to jesteśmy na dobrej drodze.

Tak to w skrócie wg mnie wygląda. Wszystko sprowadza się do przywrócenia stanu poprawnego działania układu immunologicznego. To, czy ALA jest chelatorem, czy nie nie ma wg mnie żadnego znaczenia. W około 50% przypadków pomaga. To jest ważne. Czy organizmy dzieci są zatrute rtęcią za każdym razem? Można debatować. Wg mnie - nie. Różne mogą być przyczyny, ale rtęć jest najtrudniejszym do ekstrakcji metalem ciężkim. Jest ona też obecna w zasadzie zawsze w moczu podczas leczenia, więc to daje też do myślenia.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2013, 09:08:21 wysłany przez borsooq »
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 22, 2013, 10:49:37 »
Ja napiszę szczerze co myślę - nie wierzę za bardzo w ALA, może inaczej - nie mam przekonania do chelatacji Cutlerem, dlatego ją porzuciłam. A na pewno to wszystko jest zbyt powolne. Pojechaliśmy do lekarza do DE który zajmuje się detoksykacją, usuwaniem metali ciężkich, jest Dyrektorem ds. Międzynarodowych Toksykologii Klinicznej Metali (Direktor des International Board of Clinical Metal Toxicology) i cytuję: " ALA nie usunie metali ciężkich, jest antyoksydantem, to jest prawda, ale to nie chelator".


koles do ktorego pojechalas jest ignorantem i nie pierwszym lekarzem "expertem" ktorym nim jest.

nie dajcie sie nabrac ze tylko dlatego bo jakis lekarz powie "krowa ma skrzydła" , to to oznacza ze krowa autentycznie ma skrzydła. lekarze to nie sa wybitne istoty ludzkie namaszczone specjalna wiedza i intelekem - tak ze zawsz beda wiedziec wszytsko najlepiej, jakby to chialy nasze podswiadomie spoleczne oczekiwania, oparte na potrzebie bezpieczenstwa.

stopien lekarski daje im tylko jakis zakres wiedzy, bardzo czesto nieaktualnej i z pewnoscia nie o chelatacji i rteci, a cala reszta zalezna jest wylacznie od ich wlasnego samodoksztalcenia sie i od ich checi by to robic i by to robic dobrze.

zwazywszy na szacunek i zagłaskanie spoleczne jakie dostaja lekarze od ludzi tak po prostu, bardzo niewielu chce  naprawde wiedziec co mowia. moga pobieznie cos sprawdzic jak literature o ala i zawsze beda "autorytetem".

zycze ci powodzenia anulka, ale z tego co piszesz to bedziesz sie chelatowala metoda bez okresu póltrwania, wiec wiedz ze juz bylo duzo takich rodzicow tutaj, na pocztaku mieli jakies rezultaty a potem ich dzieciakom bardzo bardzo sie pogorszylo.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2013, 10:51:27 wysłany przez lucky.jinx »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

anuulkaa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1023
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 22, 2013, 11:00:31 »
Jinx a znasz tego lekarza? Byles u Niego? Skąd to wszystko wiesz, że piszesz że jest ignorantem itp?

Komuś zaufać muszę, a łatwiej mi zaufać lekarzowi którego poznałam niż komukolwiek z Was, których znam tylko z literek wystukanych na klawiaturze komputera. Znam kilka osób które mają postępy po takim leczeniu jak nasze, a niestety dostałam tez sporo privów niezadowolonych z Cutlera ludzi, którzy nie widzą praktycznie zmian.

Moje dziecko nie ma autyzmu, tak naprawdę nikt nie wie czemu ma tak duże opóźnienie rozwoju. Nie mam odwagi i czasu bawić się w protokół Cutlera.

Cutler nie jest Bogiem i nie jest idealny, ten dr do którego pojechaliśmy też nie jest. Prawdopodobnie wiecej na tym forum się nie odezwę, bo wiedziałam ze bedzie zaraz tak, że jak nie chelatuję Cutlerem to robię krzywdę mojemu dziecku i ze jestem głupia i naiwna. Tak samo było jak napisałam ze przerwałam chelatowanie ALA. Jak nie jestem z Wami to przeciwko Wam na to wychodzi. Nikomu nie bronię chelatować Cutlerem, robta co chceta. Ale bardzo Cię proszę przyjmij do wiadomości że ktoś może mieć inne zdanie na ten temat niz Ty.

A czemu też mam się dać nabrać Cutlerowi? Dla mnie to własnie taka "krowa która ma skrzydła". I tyle w temacie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2013, 11:10:08 wysłany przez anulka8211 »

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 22, 2013, 11:11:53 »
scarp, na 100% zatrucie rtęcią, jako zaburzenia ze spektrum autyzmu występuje w przyrodzie. Pytanie jednak jest jeszcze takie, czy jest to podstawowa przyczyna, czy też może towarzyszy to zaburzeniom? Jest przyczyną, czy wynikiem? Pozbycie się rtęci i innych metali ciężkich z organizmu skutkuje pozbyciem się zaburzeń psychicznych/neurologicznych.
Dla mnie ciekawe jest studium przypadku z książki Amy Yasko, gdzie po suplementacji w momencie, kiedy organizm pacjenta zaczął radzić sobie z wirusami, pojawiły się w moczu spore ilości rtęci. Stan Kurtz też jest tego zdania, że wirusy akumulują rtęć w organizmie, natomiast chroniczne infekcje bakteryjne powodują akumulację aluminium i ołowiu.
Gdzie jest prawda? Kiedyś pewnie się dowiemy. Czy rozpoczęcie leczenia od stymulacji wydalania metali ciężkich poprzez chelatację jest lepsze od leczenia chronicznych infekcji, czy odwrotnie to pewnie zależy od przypadku.

mysle ze moze to dzialac tak ze rtec  moze byc poczatkowo przyczyna: tym wszystkim co wprawia caly proces chorobowy w ruch.

ale jednoczesnie jest problemem ktory pwooduje problemy, wiec u takiej zatrutej osobie w koncu wyksztalca sie np infekcje wirusowe lub inne i moga byc czasem tak silne, ze nawet po usunieciu calej rteci, organizm jeszcze sam sobie z nimi nie daje rady. mialy po prostu kilka lat uposlodzenego organizmu by sie wyksztalcic dobrze i trzeba wtedy wspomoc jakims leczeniem przeciwirusowym.
ale z drugiej strony - organizm moze byc oporny na leki przeciwwirusowe, i dopiero po wywaleniu metali moga one zadzialac.

wiec to podchywtliwa sprawa.

Cytuj
Dla mnie ciekawe jest studium przypadku z książki Amy Yasko, gdzie po suplementacji w momencie, kiedy organizm pacjenta zaczął radzić sobie z wirusami, pojawiły się w moczu spore ilości rtęci.

to ze organizm usuwal jakas ilosc rteci, nie oznacza ze jest w stanie usuwac cala ilosc rteci.
organizm ma jakies zdolnosci usuwania metali. jesli uda sie usunac najpierw wirusy czy grzyba itp i odblokowac troche go, wzmocnic, to jasne ze bedzie korzystal z tych zdolnosci jakie ma i zacznie cos wydalac.

taki mechanizm rowniedobrze moze byc czyms analogicznym do "dump phase" o ktorej mowi cutler, ktora ma miejscu po pozybyciu sie amalagmatow - gdzie organizm zrzuca z siebie cos rteci przez okres kilku miesiecy - dlatego ze zostal odciazony wywaleniem plomb. podobnie moze byc gdy odciazymy leczeniem antywirusowym.

(oczywiscie pod warunkiem, ze sie uda, bo moze byc tak ze dopiero po wywaleniu chelatacją jakiejs czesci rteci, leki antywirusowe zaczynaja dzialac. osobisci wierze ze to sa 2 mozliwe warianty, w zaleznosic od osaoby: 1)leczenie antywirusowe/pgrzybowe etc wspomaga chelatacje i własne usuwanie rteci 2)chelatacja jest potrzebna by wspomoc/odblokowac leczenie antywirusowe/pgrzybwe )

ale te zdolnosci usuwania rteci przez organizm sa ograniczone, nie sa idealne bo ewolucja nie przewidziala faktu ze ludzie beda zatruci rtecia, pierwiastkiem ktory przez caly okres ewolucji czlowieka był glownie gleboko gleboko pod ziemia, i nie byl ani wstrzykiwany ludziom, ani zapodawany w formie oparów.

wystarczy spojrzec na budowe glutationu ktory glownie odpowiada w organizmie za usuwanie rteci: ma jedno wiązanie tiolowe, jedną grupe-SH. nie moze wiec trwale trzymac rteci jak ala, dmsa czy dmps, i bedzie ja latwo puszczal i redystrybuowal. cos oczywscie moze wydalic, ale czy mozna sie ludzic ze wszystko?
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 22, 2013, 11:39:18 »
Jinx a znasz tego lekarza? Byles u Niego? Skąd to wszystko wiesz, że piszesz że jest ignorantem itp?

Bo nie ma watpliwosci ze ALA tym chelatorem jest, wynika to z jego budowy, literatury oraz doswiadczen ludzi na calym swiecie, w tym tu na forum.
Gdyby mial cos wiedzy na temat i chcial byc rzetelny, bez bycia kategorycznym to przynajmniej by powiedzial "No, jest jakas szansa ze faktyczne ALA tym chelatorem jest, ale...". Ale powiedzial kategorycznie cos co jest niezgodne z prawda - nie zarzuce mu kalmstwa, bo go nie znam, ale zakladac ze jest ignorantem chyba moge.

Rozumiesz ze on jest lekarzem ktorego swietym obowiazkiem jest posiadac rzetelna wiedze i miec odpowiedzialnosc przed zdrowiem pacjenta i bierze za to niezle pieniadze i nie musisz stawac w jego obronie? W momencie gdy to robisz "rozgrzeszasz" go od ewentualnego lenistwa. On ma odpowiedizalnosci przed Twoim dzieckiem, nie musisz go bronic..


Cytuj
Komuś zaufać muszę, a łatwiej mi zaufać lekarzowi którego poznałam niż komukolwiek z Was, których znam tylko z literek wystukanych na klawiaturze komputera.Znam kilka osób które mają postępy po takim leczeniu jak nasze

spoko, rozumiem potrzebe zaufania, naprawde, ale postep u tych ludzi pewnie wynika z czego innego niz z chelatacji.

Cytuj
, a niestety dostałam tez sporo privów niezadowolonych z Cutlera ludzi, którzy nie widzą praktycznie zmian.

bo nie rozumieja ze chelatacja to długi proces. nie da sie tego zrobic na szybko, w chorym organizmie.

Cytuj
Moje dziecko nie ma autyzmu, tak naprawdę nikt nie wie czemu ma tak duże opóźnienie rozwoju. Nie mam odwagi i czasu bawić się w protokół Cutlera.

spoko, rozumiem. naprawde. ale to wtedy przyznaj sama przed soba ze decyzja jaka podejmujesz nie wynika z faktu czy ala jest chelatorem czy nie, czy metoda cutlera jest ok czy nie, czy twoj lekarz jest ignrantem czy nie - ale ze strachu. i dla potrzeby bezpieczenstwa.
ale nie krytykuje tego, rozumiem to.

Cytuj
Cutler nie jest Bogiem i nie jest idealny,

uwierz ze keidy rozmawiamy z donna prywatnie niejednokrotnie to powtarzamy.

Cytuj
ten dr do którego pojechaliśmy też nie jest. Prawdopodobnie wiecej na tym forum się nie odezwę, bo wiedziałam ze bedzie zaraz tak, że jak nie chelatuję Cutlerem to robię krzywdę mojemu dziecku i ze jestem głupia i naiwna. Tak samo było jak napisałam ze przerwałam chelatowanie ALA. Jak nie jestem z Wami to przeciwko Wam na to wychodzi.

:( nie rozumiesz. nikt ciebie osobiscie nie atakuje rozumiesz? i jest przykre ze to zarzucasz, bo staram sie jedynie pomoc.

nie chodzi o zadne "albo z nami, albo przeciwko nam", tylko o to ze problemy medyczne maja scisle okreslone reguly. tak samo chelatacja ma. jesli sie ich nie trzymamy - mozemy zrobic krzywde i takie przypadki byly tu na forum i naprawde tego nie wymyslam.
metoda chelatacyjna to nie jest sklep do ktorego mozemy wejsc i wybrac sobie co nam pasuje. niestety tak nie jest:(
Albo robimy cos dobrze - albo zle. Takie wymogi stawia nam matka natura. I albo lekarz widzi te wymogi, bo studiuje dobrze literature naukowa, albo nie.
staram ci sie jedynie doradzic zanim TY - nie ja - podejmiesz decyzje. I robie to w dobrej wierze czy w to wierzysz czy nie, bo chcesz mnie wrzucic do "fantycznej" szufladki.

Cytuj
Nikomu nie bronię chelatować Cutlerem, robta co chceta. Ale bardzo Cię proszę przyjmij do wiadomości że ktoś może mieć inne zdanie na ten temat niz Ty.

Przyjmuje do wiadomosci. Chce jedynie przedstawic ci wszytskie argumenty skoro podejmujesz decyzje.
A ty prosze przyjmij ze czasem ludzie mowia ci rzeczy ktorych nie chcesz uslyszec, w dobrej wierze , a nie po to zeby ci dosolic, ok? I nie zarzucaj im zlej intencji.

Cytuj
A czemu też mam się dać nabrać Cutlerowi? Dla mnie to własnie taka "krowa która ma skrzydła". I tyle w temacie.

Te forum by nie istnialo gdyby ludzie widzieli ze ta chelatacja nie działa. Ale skoro nie mialas reakcji na ALA to moze twoj syn nie ma problemu rteci. Myslałas nad tym?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2013, 11:45:19 wysłany przez lucky.jinx »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1212
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 22, 2013, 11:43:29 »
Ludzie - mniej emocji, a więcej merytoryki.

anulka8211 - życzę samych sukcesów. Pamiętaj, że chelatory, to nie tylko ekstrakcja metali ciężkich z organizmu - to też regulacja produkcji glutationu i innych (nie łapcie za słowa, bo nie pamiętam w tej chwili) mechanizmów obronnych. Jeśli nawet nie ma zatrucia metalami ciężkimi, ot i tak warto użyć, ale rozsądnie.
Anulka, ja niestety nie mam już zaufania do lekarzy zupełnie. Uważam większość za idiotów, którzy zupełnie nie znają się na tym, co robią. Nie mają pojęcia o swoim zawodzie, z wiedzę czerpią z prezentacji handlowych Farmy. Nie jestem zupełnie anty, ale jestem bardzo uprzedzony. Ktoś powie, że jest medycyna, która jest stała i ma jakieś fakty, udowodnione naukowo. Skąd więc są takie rozbieżności w leczeniu? U dwóch pediatrów, do których chodziliśmy z małym były dwa skrajne podejścia
- pierwsze: dziecko ma być, jak od linijki, jak nie, to antybiotyk + (wow w polskiej medycynie) antyfungale. Nie wierzę w probiotyki. Każde dziecko ma dużo alergii. Andrew Wakefield, to kłamca, ale na szczepionki trzeba uważać.
- drugie: każde dziecko jest inne i dzieci tak mają, że rozwijają się różnie, a to, że przestał mówić, że chodzi na paluchach, jest normalne. Antybiotyków nie dawać, chyba, że śmierć w oczach. Homeopatia aptekowa jest dobra. Antyfungali ze względu na brak antybiotyków nie podajemy, probiotyki (jakiekolwiek) są OK. Dzieci nie mają na ogół problemów rozwojowych. Andrew Wakefield? Kto to? Szczpionki są zawsze dobre.
Czy to jest spójne? Zupełnie nie. Są to opinie dwóch lekarzy, którzy mają najlepsze opinie u mnie we wsi. Ani jeden ani drugi nie jest bogiem swojego fachu. Ja w tej chwili skłaniam się bardziej ku pierwszemu podejściu, ale... to już po fakcie, jak problem zaistniał, no i to jest moja opinia.

lucky.jinx - ja uważam, podobnie, do Stana Kurtza - problem jest złożony i to złożony przynajmniej z trzech czynników - metale ciężkie - infekcje - grzyby. To wszystko tworzy patologiczną homeostazę w organizmie. Od czego by nie zacząć - można spodziewać się poprawy. Pytanie jest takie: jak zrobić, aby poprawa była trwała? Sama walka z grzybami jest bezcelowa, bo one i tak wrócą. Ekstrakcja metali ciężkich albo leczenie infekcji powinno dawać trwały efekt, ale... nie można też przesadzić z kuracją, bo organizm może tego nie wytrzymać.

Zgadzam się z tobą, że to jest taki stan, gdzie organizm ma już tych problemów tak wiele, że nie jest w stanie sobie z nimi poradzić. Jest to taki moment, gdzie wszystko zaczyna się zazębiać i działać, jak błędne koło, którego bez radykalnej interwencji nie da się przełamać.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

anuulkaa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1023
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 22, 2013, 11:50:10 »
Mam córkę, nie syna. Ma problem zatrucia metalami ciężkimi i to jest fakt.

Muszę wykasować dane w stopce bo robilismy więcej cykli na ALA i dla mnie efekty nie są aż tak zadowalające.

Jeśli chodzi o słowa pana Doktora, to zapytam jeszcze męża jak On faktycznie powiedział, bo teraz już mam mętlik i może ujął to innymi słowami. W każdym razie nie powiedział że ALA jest złe, ale dla mojej córki radzi co innego. To co ma ONA usunie DMSA, nie ALA.

Ja byłam nawet za tym, żeby podawać Jej kroplówki, jednak z uwagi na Jej wiek On chce jakiś czas chelatować w ten sposób, a potem zobaczymy.

A osoby o których pisałam też nie chelatowały 10 cykli, a znacznie dłużej. Sporo ludzi z forum znika i też własnie dlatego że to jednak nie działa, a nie dlatego że tak super się dzieci wyprostowały i nie chcą się dzielić swoim szczęściem.

Jinx - nie zarzucam Ci złych intencji i niegdy nie zarzucałam, jednak to jest tylko czytanie wypowiedzi i nie zawsze dobrze można zinterpretować ton drugiego rozmówcy. Jesli odniosłam to nie tak jak powinnam to przepraszam. Wiem ze jestescie tu bardzo pomocni. Jednak jak już pisałam - my wybieramy inną drogą. Czy słuszną - życie pokaże, mam nadzieję że tak.

Borsooq wierz mi - mam takie przeżycia z lekarzami że niejeden by chyba oszalał, też ślepo nei wierzę. A żebym wybrała się choćby do pediatry z dziecmi to naorawdę muszę mieć powód. Dla mnie i mojego męża ten dr jest naprawdę dobry, długo z Nim rozmawialiśmy i wg nas wie co robi. Zresztą kolejki ludzi którzy czekają na wizytę u Niego też wg nas o czymś świadczą.

Życzę każdemu z Was jak najlepiej.




borsooq

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1212
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 22, 2013, 11:54:59 »
anulka8211, ale błagam Cię, nie znikaj z forum. Pisz, jak najwięcej o postępach dziecka, o tym co się dzieje. Może twoja droga utoruje możliwości powrotu do zdrowia innym.
Dawid - 08.2009 - w trakcie diagnozy
Piotr - 09.2012

zniżka na iherb: VCP976

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 22, 2013, 12:02:47 »
lucky.jinx - ja uważam, podobnie, do Stana Kurtza - problem jest złożony i to złożony przynajmniej z trzech czynników - metale ciężkie - infekcje - grzyby. To wszystko tworzy patologiczną homeostazę w organizmie. Od czego by nie zacząć - można spodziewać się poprawy. Pytanie jest takie: jak zrobić, aby poprawa była trwała? Sama walka z grzybami jest bezcelowa, bo one i tak wrócą. Ekstrakcja metali ciężkich albo leczenie infekcji powinno dawać trwały efekt, ale... nie można też przesadzić z kuracją, bo organizm może tego nie wytrzymać.

Tez wierze ze usuniecie metali jest tym co daje trwała poprawe. Nie musi dawac doraznej poprawy, jak np z leczeniem antywirusowym, jesli by takie podzialało,
ale sprawiłoby ze ten efekt by sie utrzymał, zamiast polegac na leczeniu podtrzymujacym antywirusowym.

ja to widze tak ze wirusy, grzyby, inne infekcje, drugorzedne toxyny, i zaburzona immunologia sa jak przestepcy siejacy zamęt w miescie, a zatrucie metalami mafiose ktory ich finansuje. mozemy ich wylapywac, ale przy finansowaniu, beda warcac nowi.
jesli odetniemy finanse i w koncu zalatwomy mafiosa, to czesc sama "padnie z glodu" ;) a inną czesc dalej bedzie trzeba wylapac z ulic bo moga sami se dawac rade, ale przynajmniej nowi sie nie pojawia.

I mysle ze nie przesadizmy z kuracja jesli dopasujemy dawki, czestosc cyklow, suplementy etc. Własnie po to mamy te mozliwosci dopasowania kuracji chelatacyjnych do mozliwosci organizmu.

Cytuj
Zgadzam się z tobą, że to jest taki stan, gdzie organizm ma już tych problemów tak wiele, że nie jest w stanie sobie z nimi poradzić. Jest to taki moment, gdzie wszystko zaczyna się zazębiać i działać, jak błędne koło, którego bez radykalnej interwencji nie da się przełamać.

Dokładnie. Zeby usunac X ----> trzeba usunac Y, ale zeby usunac Y ----> trzeba usunac X.
Czasami te wszytskie czynniki blokuja sie nawzajem i jest bledne kolo jak mowisz i wiekszy bałagan.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2013, 12:10:26 wysłany przez lucky.jinx »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2253
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 22, 2013, 13:19:45 »
Cytuj
a jeśli dodatkowo Twój syn ma autoagresje nie wolno pobudzać s.imm., bo to wiąże się z kolejnymi komplikacjami.


Outofmind, co w takim razie myślisz o takich działaniach jak GcMAF?
Przed, w trakcie, po chelatacji?
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 24, 2015, 22:40:52 »
Ja powiem wam szczerze jestem z natury sceptyczna, jak sama czegoś nie sprawdzę to nie uwierzę. I nawet bym może i przyznała że ala jest antyoksydantem jak to avodaro mówi, ale efekty moich dzieci mówią same za siebie. Po prostu tego nie warto komentować bo szkoda na to czasu, w końcu chodzi o to by nasze dzieci były zdrowe, a nie o to czy substancja która je leczy nazywa się X czy może Y. Dla mnie to jest nieważne, jak dla wielu zresztą. Aanulka rozumiem twoje podejście, ale po prostu źle założyłaś na samym początku, lekarz zapewne rozpoznał w niej zatrucie innym metalem niż rtęć stąd polecenie innego sposobu i dlatego ALA na twoje dziecko nie podziałało, to normalne nie każdy jest w końcu zatruty rtęcią, mamy do czynienia na codzień z taką ilością metali że szkoda gadać.

A co do rtęci stricto pamiętam jak moje dziecko dodam nie całkiem autystyczne ale z objawami, miało ciągle infekcje wirusowe, nikt do cholery nie wiedział dlaczego, no bo na bakteryjne rzadko chorował może raz w roku, a na wirusowe ciągle, aż zaczęliśmy sok z bzu czarnego hurtowo robić, bo na 2 lata szkoły był tylko miesiąc w szkole. Na chelatację patrzyłam jak na kolejną drogę którą trzeba przebrnąć, suplementacja mnie przerażała, bo już nasza neurolog kazała mu brać wit. b6 i magnez po której zresztą nie było zmian (a według Ciebie avadoro miało to niby pomóc). Chelatacja odbyła się więc prawie bez suplementacji bo dotychczas piliśmy w domu jedynie tran. Ale zauważyłam że zarówno ja jak i moje dzieci mimo że ja nie mam autyzmu mamy podobne problemy zdrowotne, zaczęło się od dośc cozywistych podobieństw jak niedoczynność tarczycy(dokładnie brak jodu). Potem przeczytałam że jod jak i selen i kolendra jest chelatorem rtęci. Powiązałam więc potworne niedobory jodu którego zresztą do dziś suplementuję w postaci jodku potasu i zarówno ja jak i dziecko mamy wyniki w normie od momentu suplementacji jodem. Do czego zmierzam, niesłychany jest fakt, że jedynie ja i moje dziecko mamy takie problemy z jodem podczas gdy jesteśmy na takiej samej diecie, podlegamy tym samym normom środowiskowym jak reszta rodziny, a suplementuję się naprawdę dużymi dawkami bo na mniejszych dawkach nie było widać spektakularnych efektów w wynikach, co gorsze odstąpienie od suplementacji JODEM na miesiąc chociażby tak mocno pogarsza wyniki, że szkoda gadać, tak jakby organizm tego JODU nie gromadził, choć tarczyca ma co do tego pełną zdolność, a wiem z usg że jest w dobrym stanie.

To że mamy takie braki w jodzie wynika z tego że jod jest chelatorem rtęci, i to że jedna tu z mam mówiła że skóra jej dziecka poprawiła się po urlopie nad morzem też jest właśnie wynikiem chelatowania rtęci, co sam zresztą przyznałeś avodoro mówiąc iż wina leży po stronie braku jodu. Tylko TY nie myślisz dlaczego tego jodu jest mało... owszem przyczyn jest wiele, ja akurat w praktyce metodą eliminacji doszłam tylko do tej jednej.

TO jest pierwszy fakt który wskazuje na zatrucie rtęcią. Druga sprawa od niedawna jestem po wywaleniu amalgamatów, miałam ich za dużo i bez podkładu nawet według dentysty i po pierwszym trochę nierozważnym cyklu na ALA na dawce 20mg tak cholernie bolała mnie głowa że się ruszać normalnie nie mogłam. Dodam że wit. e w ilości 200-400 j.m biore na codzień, wit. c również, tran sporadycznie, selen-orzechy brazylijskie, wit. d teraz już tylko 2000 j.m i nie mam bólów głowy, w zasadzie to nigdy ich nie miewam, prędzej mnie wątroba zaboli niż głowa. I ot taka dziwna reakcja. Myślisz że nie toleruje "antyoksydantów typu ALA" czy jak???

Kolejna sprawa mój mąż miał w dzieciństwie astmę do 15 roku życia dokładnie i też podobne objawy autystyczne, astma minęła mu po wielokrotnych wizytach nad morzem. Czyżby się schelatował ??? Sam wyciągnij wnioski.

Pisałam już na innym wątku w "tak sobie pomyślałem" moje dzieci nie miały jakiejś wyimaginowanej suplementacji (tylko wit.c,wit.e) a po chelatacji moje dziecko jest normalne, nie trzymam się już żadnych diet, nie muszę, jest zdrowe i niestety choć bym nawet chciała powiedzieć co innego to nie mogę, bo bym skłamała. Bo to właśnie po cyklach chelatacyjnych przestał choorować,a nie podaję żadnych probiotyków podaję tylko wit. c, wit.e i wit.d.,zaczął się normalnie zachowywać!!!!, po prostu wyzdrowiał mimo że lekarze skreślili go z listy normalnych dzieci już dawno i miał być na psychotropach aby go uspokoić. I po 3 latach udręki NIECAŁE 3 miesiące z ALA sprawiło że mam normalne dziecko, tego się po prostu nie da wymazać i powiedzieć że tego nie było i że ALA nie działa.

Niewiem znajdź sobie na to swoją przystępną teorię, która tłumaczy to wszystko, ale zrozum że fakty mówią same za siebie, właśnie dlatego nic tu nie wskurasz. Ponadto AC nie jest nakazem rodzice tak jak ktoś tu pisał sami odrzucają inne sposoby chelatacji niż ALA bo w praktyce okazują się bardziej niebezpieczne, również suplementujemy w sumie tak jak nam się podoba choć protokół mówi żeby suplementować od samego początku, myślę że niewielu jest tu rodziców którzy podają wszystko a nawet połowę tego co jest tam zalecane i co ważniejsze mają efekty, ja sama zreszta zaczęłam dzięki rozmowie z mamą jednego dziecka które bez supli na samym ALA stał się normalny, także ... to tyle

NO bo jak wyjaśnić to że dzieci nasze zdrowieją, jak, od czego, gdy się niczego innego nie zmienia, a co gorsze wraca do starych złych zresztą przyzwyczajeń i jest OK  :) Proszę odpowiedz bo chętnie poznam inne wytłumaczenie???

Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

pietro

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 206
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 25, 2015, 22:28:50 »
Mam prośbę, mógłby ktoś wytłumaczyć jak to jest z tymi chelatorami (DMPS,DMSA) bo tak czytam i coraz mniej rozumiem, na stronie Bioautyzm jest napisane, cytuje

 "f) Chelatory takie jak EDTA, które normalnie powstrzymują efekty działania metali ciężkich jak ołów, nie mają takiego oddziaływania na toksyczność rtęci, a mogą nawet I ją zwiększać [91,92]. Inne chelatory (DMPS i DMSA) hamują toksyczne efekty Cd2+ i Pb2+, ale nie Hg2+ [93]. DMPS, DMSA albo naturalne środki jak witamina C, glutation czy kwas alfa-liponowy nie usuwają rtęci z układu nerwowego [94]. (tu niestety autor nie uwzględnił specyficznej farmakokinetyki ALA, dokładne wyliczenia na ten temat dostępne w „Amalgam Illnes”” A. Cutler). DMPS albo DMSA mogą nawet zwiększać hamujące działanie Hg2+ i Cd2+ na enzymy, co nie dotyczy Pb2+ [95]. Co więcej, DMPS u zwierząt doprowadziło do zwiększenia stężenia rtęci w rdzeniu kręgowym [96]."

to w końcu DMPS i DMSA pomagają czy szkodzą ? ja mam  dopiero 2 cykle na 10mg DMPS za sobą i muszę powiedzieć że bardzo ciężko je znoszę, ledwo co mogę się podnieść i przygotować sobie coś do jedzenia, to jest oznaką wyprowadzania rtęci z organizmu, czy jak podają na Bioautyzm.pl "DMPS albo DMSA mogą nawet zwiększać hamujące działanie Hg2+ i Cd2+ na enzymy, co nie dotyczy Pb2+ [95]. Co więcej, DMPS u zwierząt doprowadziło do zwiększenia stężenia rtęci w rdzeniu kręgowym [96]." ?

40 cykl 8 mg ALA
Zniżka na Iherb GDC587

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 26, 2015, 00:27:55 »
pietro, dane z cytatu ktory przytoczyles opieraja sie na badaniach w ktorych stosowano dmps dmsa NIE wg okresu poltrwania.

zarowno dmsa, dmps jak i ala jesli nie podamajemy je wg half life, beda powodowaly problemy. niestety praktyka podawania chelatorow wg okresu poltrwania nie jest i nie byla utrwalona , wiec wiekszosc badan nad cheatorami dokonywano podawajac je w "luznych" odstepach czasu a zatem nie wykorzystywano ich pelny potencjal.

co do twojej reakcji, to jest standardowa: za duza dawka i za maly support nanderczowy, suplementacyjny i dietetyczny. tak po prostu jest u ludzi zatrutych ze bez dopasowania tych ww. cykle beda ciezkie.
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2015, 00:29:54 wysłany przez lucky.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

anuulkaa

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1023
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 26, 2015, 07:53:36 »
"zarowno dmsa, dmps jak i ala jesli nie podamajemy je wg half life, beda powodowaly problemy."

Lucky ZAWSZE? W jakim czasie od podania mniej więcej?

pietro

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 206
Odp: Antyoksydant ALA i ignorancja Cutlera
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 26, 2015, 09:02:36 »
Dzięki, czyli po prostu organizm nie ma siły się oczyszczać, to jak mógłbym go  jeszcze wspomóc, aby nie paść trupem podczas cylku, w tej chwili stosuję lukrecję i większość supli zalecanych przez Cutlera, oprócz B-complex bo mi się z głową robi coś niedobrego ,  dietę bez glutenu, tioli, i cukrów.Dodatkowo pije wywar z pietruszki na nerki i się zastanawiam nad dołączeniem odzywki białkowej( aminokwasy) no i dawka 10mg mi się wydawało że to mało...
40 cykl 8 mg ALA
Zniżka na Iherb GDC587