Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Chelatacja według A. Cutlera => Wątek zaczęty przez: favorita w Grudzień 18, 2011, 15:35:14

Tytuł: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Grudzień 18, 2011, 15:35:14
Jakie macie reakcje przy używaniu tych chelatorów?

Ja robię już drugi cykl na samym DMSA, wcześniej DMSA używałam tylko w combo i powiem tak: u nas DMSA stanowczo bardziej mobilizuje grzyba niż ALA, jednak mając w pamięci początkowe reakcje po combo (straszne), spodziewałam się, że będzie znacznie gorzej. Ostatni cykl na ALA był na dawce 15 mg, przy przejściu na DMSA myślałam, żeby zmniejszyć dawkę profilaktycznie, ale w końcu postanowiłam podać 15 mg DMSA - i było znośnie, chociaż grzybek się rozkręcił oczywiście. Opanowałam go jakoś i ten cykl też lecimy na 15 mg, jesteśmy w 3 dobie i stanowczo jest lepiej niż tydzień temu, widać, że tolerancja dużo lepsza.

Jeszcze pół roku temu dawka 15 mg była dla nas nieosiągalna, chyba by mi dziecko w kosmos odfrunęło, a teraz - w sumie luzik. Poza wzmożonymi śmiechawkami (których na ALA już prawie nie było dzięki CP) właściwie nie widzę różnicy w tolerancji obydwu chelatorów.

(zakładam nowy wątek, żeby trochę "odciążyć" ten "ciążowy" ;) )
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Grudzień 19, 2011, 10:20:34
Dziewczyny gdzie można kupić w miarę tanio DMSA, bo ten w mandimart to wychodzi "po zbóju drogo" ;D ;D.
Ja potrzebuję do chetalacji 3 osób w tym dwójka dzieci - prawie młodzież, i niestey takie opakowanie 120 kapsułek po 25 mg, to nam tylko na kilka cykli wystarcza.
A z kasą krucho.
Macie może jakieś porpozycje?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Grudzień 19, 2011, 11:08:29
Dziewczyny gdzie można kupić w miarę tanio DMSA, bo ten w mandimart to wychodzi "po zbóju drogo" ;D ;D.

Ja znalazłam takie coś:

http://www.super-smart.eu/article.pl?id=0248&lang=en&fromid=GG132&gclid=CMihyp35p6wCFYGFDgodpnzz-w (http://www.super-smart.eu/article.pl?id=0248&lang=en&fromid=GG132&gclid=CMihyp35p6wCFYGFDgodpnzz-w)

Jeszcze nie kupowałam, ale wychodzi taniej choć nie jakoś super tanio.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lidka1980 w Grudzień 19, 2011, 12:37:52
na ALA już prawie nie było dzięki CP

Favrito jeśli możesz rozszyfruj mi skrót CP :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Grudzień 19, 2011, 12:53:31
Lidka1980 coprawda ja nie Favoritka ale Ci wyjasnie. CP to custom probiotic. Te najsilniejsze o których piszemy na forum  http://www.customprobiotics.com/custom-probiotics-six-cultures.htm (http://www.customprobiotics.com/custom-probiotics-six-cultures.htm)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Grudzień 19, 2011, 13:02:00
Tak jest :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Grudzień 19, 2011, 14:41:20
Lola-Lola, zobacz jeszcze tutaj:

http://www.livingnetwork.co.za/products/index.php?main_page=index&cPath=6_8 (http://www.livingnetwork.co.za/products/index.php?main_page=index&cPath=6_8)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Grudzień 19, 2011, 16:06:43
Lola-Lola, zobacz jeszcze tutaj:

http://www.livingnetwork.co.za/products/index.php?main_page=index&cPath=6_8 (http://www.livingnetwork.co.za/products/index.php?main_page=index&cPath=6_8)

kurde tam tak tanio :o :o :o
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lidka1980 w Grudzień 19, 2011, 21:50:39
Lidka1980 coprawda ja nie Favoritka ale Ci wyjasnie. CP to custom probiotic. Te najsilniejsze o których piszemy na forum  http://www.customprobiotics.com/custom-probiotics-six-cultures.htm (http://www.customprobiotics.com/custom-probiotics-six-cultures.htm)

Dzięki :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Grudzień 27, 2011, 08:27:13
Lola-Lola, zobacz jeszcze tutaj:

http://www.livingnetwork.co.za/products/index.php?main_page=index&cPath=6_8 (http://www.livingnetwork.co.za/products/index.php?main_page=index&cPath=6_8)


jozefina podała sklep interentowy gdzie ALA, DMSA i combo są w przystepnych cenach. Czy ktoś korzystał już z tego sklepu?
Na ich stronie piszą że wysyłka jest z RPA. 
Ile czasu idzie i ile kosztuje z RPA do POlski. oraz czy ktoś miala jakieś zastzreżenia co do jakości porduktu?

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: jozefina w Grudzień 27, 2011, 09:50:02
Lola-Lola, ja ten adres mam z tego forum, wrzuciłam sobie do zakładek, ale nie pamiętam, kto to linkował. O ile dobrze pamiętam, to ktoś tam kupował.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Grudzień 27, 2011, 10:44:34
Ja mam to ALA z RPA. Zamówił mi znajomy w stanach ale i tak przesyłka była dośc szybka bo chyba nie całe dwa tygodnie od zamowienia było u mnie w domu.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Grudzień 27, 2011, 10:46:10
Jak ktos tam kupował to proszę o odzew  :)

Po nowym roku przymierzam się do zakupów.
Mają fajne combo np.
- w jednej kapsułce - 12 mg ALA i 12 mg DMSA plus vit c i magnez - to dla moich chłopaków jak znalazł  lub po 25 mg ALA i DMSA - dla dorosłych czyli dla mnie  ;D .
No i ta cena 100 kasułek średnio po 25 dolarów amerykańskich.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lola-Lola37 w Grudzień 27, 2011, 10:47:39
A czy ktoś zamawiał bezpośrednio do Polski?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Grudzień 30, 2011, 08:17:06
Lecimy już 4 cykl na samym DMSA, wygodne to jest, bo podaje się co 4 h, ale grzyba rozkręca potwornie, ledwo daję radę, żeby go opanować :( Za jakieś 2 cykle wrócę już chyba na ALA, chcę zrobić 5 na DMSA profilaktycznie po narkozie (niby w niej rtęci nie było, ale wiadomo, jak można w to wierzyć), różnica w mobilizacji grzyba jest ogromna, nie wyobrażam sobie, co by było, gdybym zaczynała chelatować od DMSA przy tym stanie jelit, który 1,5 roku temu miała młoda. Teraz mimo wszystko toleruje 15 mg DMSA, mamy znowu te zabójcze śmiechawki (które mnie chyba kiedyś wykończą psychicznie ;) ), ale i tak da się to znieść, a widzę, że dziecko coraz więcej rozumie, wykonuje coraz więcej poleceń (czysto werbalnych, niepopartych gestem), na razie prostych (typu "zamknij drzwi", wyrzuć papierek do śmietnika"), złożonych dalej nie rozumie, ale i tak widać postęp. Przypuszczam,  że gdyby ten grzyb się uspokoił wreszcie na dobre, widać byłoby więcej pozytywów. Liczę, że po powrocie na ALA łatwiej będzie nad tym bydlakiem zapanować.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Grudzień 30, 2011, 08:20:14
favorita-tyle cykli juz za wami i nadal takie ataki grzyba :-[to mnie jakos przeraza,a czemu nie decydujesz sie na combo??
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Grudzień 30, 2011, 08:21:38
acha i przy combo zawsze stosunek musi byc 2:1 1:2?

nie moze byc np ze dawka ALA jest taka sama jak DMSA? typu 5mg i 5mg?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Grudzień 30, 2011, 09:31:26
Kasiu, moze być jak najbardziej proporcja 1:1. Kazda proporcja POMIEDZY 1:2 i 2:1 jest ok.
U nas na dmsa też byl bardziej podkrecony grzyb, ale mysmy zaczynali od dmsa i nie wiem czy to nie byla reakcja na chelatacje w ogole. Mialam sprobowac ponownie z dmsa ale mi się na razie nie chce dawek dzielic :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Grudzień 30, 2011, 09:31:58
Kasiu, owszem, nadal są ataki grzyba, ale zobacz, jaką mamy dawkę ;) Rok temu na 5 mg ALA grzyb dawał znacznie większego czadu niż teraz na 15 mg DMSA (wcześniej na 15 mg ALA niemal całkowicie się uspokoił, wrócimy do tego niedługo), jelita są w znacznie lepszym stanie i gdybym teraz podawała małej 5-10 mg chelatora, na bank nie byłoby żadnych reakcji. Kwestia dawki, a skoro już jesteśmy na 15 mg i da się znieść, to trzymam ten poziom :)

Co do combo - chelatuję DMSA profilaktycznie po narkozie, żeby w razie czego ALA nie wprowadził ewentualnej Hg do mózgu (przekracza barierę krew-mózg, podczas gdy DMSA nie przekracza), w combo jest ALA, więc mijałoby się to kompletnie z moim celem :) .

Proporcje w combo to od 1:2 do 2:1, wszystkie opcje pośrednie są ok, czyli 1:1 (5 mg ALA + 5 mg DMSA) jest jak najbardziej wporzo.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Grudzień 30, 2011, 11:41:07
Dzięki,taka dawke zaserwowalam mlodemu i co zauwazylam...........

otoz za zanmi 2 dawki i ma dziwne śmiechawki,takie bez powodu,znak to czego?? Na chwile obecna dostaje 2 razy CP i raz Culturelle,jest ok,pozatym wszystkie inne suple,B5,
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Grudzień 31, 2011, 18:27:07
za zanmi 2 dawki i ma dziwne śmiechawki,takie bez powodu,znak to czego??

Znak to grzyba na balu sylwestrowym :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 15:30:40
Wróciłam w tym cyklu na ALA, cały czas ta sama dawka (15 mg) - różnica w zachowaniu kolosalna. Na DMSA grzyb tańczył i śpiewał, teraz dziecko spokojne, przytomne, śmiechawki sporadyczne (2-3 razy dziennie), ich natężenie o połowę mniejsze, aż nie mogę uwierzyć. A skończyliśmy już 3 dobę. Niewiarygodne, jak DMSA ją nakręca, już nie będę go używać (ani samego, ani w combo), chyba że znów będzie jakieś ryzyko ekspozycji na rtęć. Zostaję przy ALA i za tydzień podnoszę dawkę.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: olka_78 w Styczeń 08, 2012, 16:48:37
Właśnie taż się zastanawiam nad combo. Cutler pisał na forum że szacuje że chelatacja może być 20-30% szybsza przy DMSA z ALA niż samo ALA. Tylko właśnie przy combo są wieksze sensacje grzybowe.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 16:56:14
Znaczy się - niekoniecznie.
Są tacy, co mają sensacje przy ALA, inni przy DMSA, inni przy każdym chelatorze bez różnicy, a jeszcze inni wcale :)
Moja akurat dostaje szajby na DMSA, co potwierdziłam już eksperymentalnie aż nadto, ale taka jej uroda - są dzieci, które o wiele lepiej tolerują DMSA niż ALA. A inne mogą właśnie najlepiej czuć się na combo :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: kasia191 w Styczeń 08, 2012, 17:39:57
favorita-co do tego DMSA to ALA najlepiej chelatuje rtec i arszenik tak? a co z olowiem? ksynobiotykami? u nan w badaniu wyszlo ze jest wieksze zatrucie olowiem i tym podobnym,czy samo ALA se z tym poradzi??

Czy nie jest tak ze wkoncu organizm bedzie lepiej tolerowal DMSA? ktore z ALA jest jak mowi Cutler bardziej "szybsze" w chelatacji?

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 08, 2012, 18:51:33
Kasiu, możliwe, że po jakimś czasie organizm mojej młodej lepiej by tolerował DMSA, ale nie wiem, czy bym do tego dożyła ;) :P
DMSA jest przede wszystkim chelatorem ołowiu.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 08, 2012, 19:44:30
no-jest chelatorem olowiu,ale zeby olów zaczał schodzić, musi najpierw "ruszyć sie " rtęć (jinx kiedys pincet razy o tym pisał :) ). Ja potwierdzam obserwujac młodego, ktory po wlączeniu po 25 cyklach na samym ALA-DMSA-zrobił sie ..po prostu normalny. A combo toleruje zdecydowanie najlepeij. 30 cykl przeszedł bez zadnych akcji i bez sladow redystrybucji...Grzyb tez na razie śpi, kooopy w porzadku (dostaje nawet 3 sylimarony 100-to złoty lek dla niego)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Styczeń 08, 2012, 20:25:26
Ja mam zamiar ten cykl mlodego potraktowac DMSA...... i pociagnac pare cykli.....zobaczymy co z tego bedzie.....U nas Sylimaron to tez zloty srodek.......
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Renatax w Styczeń 09, 2012, 15:57:41
no-jest chelatorem olowiu,ale zeby olów zaczał schodzić, musi najpierw "ruszyć sie " rtęć (jinx kiedys pincet razy o tym pisał

wydaje mi sie że jinx pisał kapke inaczej tzn podając DMSA ołów schodzi od razu,chcąc aby organizm sam się pozbył ołowiu trzeba najpierw wychelatować rtęć najlepiej ALA.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: mama_Dyzia w Styczeń 09, 2012, 16:17:16
A co z aluminium? Jest tak samo jak z olowiem? I juz zglupialam......DMSA chelatuje tez aluminium czy czym to diabelstwo potraktowac.....bo ze młodzian ma to bank.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 18:33:17
no-jest chelatorem olowiu,ale zeby olów zaczał schodzić, musi najpierw "ruszyć sie " rtęć (jinx kiedys pincet razy o tym pisał

wydaje mi sie że jinx pisał kapke inaczej tzn podając DMSA ołów schodzi od razu,chcąc aby organizm sam się pozbył ołowiu trzeba najpierw wychelatować rtęć najlepiej ALA.

ok jak mamy sytaucje hg + pb

1.żeby olow sam zaczal schodzic najpierw trzeba wywalic Hg - przez ALA.
2. zeby schodzil dzieki chelatacji - dmsa. dmsa majac do wyboru miedzy pb i hg najpierw wylapie pb. wiec po dmsa teortycznie wiecej bedzie schodzilo pb, mniej hg - przy zalozeniu ze jest problem hg + pb w organizmie.

ALE

zatrucie hg czyni nas podatnym na "lapanie" olowiu ze srodowiska, wiec jak bedziemy tylko skupiac sie na Pb - a nie bedziemy rteci- to co z tego ze wywalimy cos Pb, jak zaraz znow zlapiemy?

A majac mniej Hg - juz tak latwo nie zlapiemy.
Rowniez chelatacja Pb przy uposledzonym biochemicznie organizmie przez Hg moze sie nie powiesc, tak jak inne interwencje. Nawet jesli uzywamy DMSA ktore "woli" Pb (chociaz chelatuje oba).

Dlatego taki nacisk jest na rtec. Aha. No i jest Hg bardziej toksyczna .


Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 18:36:29
Dyziu:

nie ma konkretnego chelatora aluminum. sa substancje ktore moga pomoc organizmowi wywalic aluminum: z tego co pamietam (a nie jestem pewien) - np malic acid.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Styczeń 09, 2012, 18:59:43
oczywscie hg powoduje retencje al, wiec chelatacja hg sprawi ze organizm sam zacznie zrzucac al...
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 09, 2012, 19:11:40
sorry-ja sie nieprecyzyjnie wyrazilam wcześniej :)chodzilo mi o wyrzucenie rteci poprzez chelatacje ALA oczywiscie... No-ale juz wytłumaczone :)
A aluminium tez mnie męczy-mieszkamy w okolicy najwiekszej w Europie odlewni aluminium-tutaj to musi byc w powietrzu niezły syf...Młody tez ma 1 rtęć, 2 olw3 aluminium-na ekstremalnie wysokich (ujemnych biomolowych) poziomach...Nie wiem czy efekt moze byc natychmiastowy z tym olowiem-ale odkad dorzucilismy DMSA po ok 25 cyklach samego ALA -jestesmy w szoku bo dzieciak w ciągu 3 tygodni na kombo nam znormalniał-i to łacznie z ogromna cześcią zab. sensorycznych , mysleniem abstrakcyjnym itp... Włąsnie zbieram sie do badania wlosa :) bo jestem bardzo ciekawa czy wyjda nam w nim cuda...
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 09, 2012, 19:15:50
Aluminium zejdzie jak rtec bedzie schodzic, tak wiele razy mowil Cutler.
Olow u nas bardzo ladnie schodzil dzięki dmsa. W styczniu przed chelatacja inga miala znacznie podwyzszony fosfor w kosciach (duzo ponad norme), co jest wskaznikiem zatrucia olowiem. Po paru cyklach dmsa (na poczatku 3 cykle samego dmsa, potem pare cykli combo) w czerwcu zrobilam badania i poziom fosforu spadl 3krotnie i byl w normie. Samo nie wylazlo, mysle że dmsa mialo w tym swój udzial.
Ale i tak najbardziej neurotoksyczna jest rtec i ona przyciaga inne metale. Jak się ja usunie, to one wyjda. Ostatnio tata opowiadal mi, jak jakies 20 lat temu pozyskiwal zloto na wyroby (jest zlotnikiem). Bralo się jakas monete zlota - ktora oczywiscie miala domieszke niklu, olowiu itp., topilo się ja i wrzucalo rtec do srodka. Byl trzask, taki jakby maly wybuch i myk - rtec przyciagala do siebie wszystkie inne metale (olow, nikiel) i zostawalo samo zloto. Wystarczylo wylowic te rtec, wywalic i koniec. Potem dodawalo się ciut kadmu, żeby zloto było elastyczne, mozliwe do walcowania. Wiec na pewno rtec przylacza do siebie inne metale i jej wywalenie powoduje, że inne metale też wychodza.
Oczywiscie w organizmie to nie jest takie proste laczenie się Hg z metalami, choc pewno też, ale uposledzanie ogolne detoksykacji przez rtec.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Styczeń 09, 2012, 19:29:20
Donna fosfor we włosie tez? Bo pamietam z tych najbardziej odbiegajacych od normy wartosci to własnie fosfor na pierwszym miejscu i wapn miły najwieksze odchylenia od normy (inne tez-ale tak +- 50%-a te dwie wartosci kilkakrotnie większe były. Na pewno fosfor na plusie-więc teoretycznie za duzo go w tym wlosie bylo. tylko jak był we wlosie -to co z koscmi? Za mało-czyli nie ma olowiu? (wyszedl -100%)

AAAAAAAAAA-w sumie co za różnica? Po chelatacji widze mega różnicę ;) To nie przypadek ze rozwój mowy, zabawy, rozumienia, wyobraźni, myslenia abstrakcyjnego nastapil wlaśnie po rozpoczeciu chelatacji...Wcześniej -byłam jedyną osobą przekonaną o jego inteligencji :P
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Styczeń 09, 2012, 19:44:45
We wlosie to nie wiem. Musialabym sprawdzic w hair interpretation.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lidka1980 w Maj 03, 2012, 20:44:22
jak wyglądają efekty po ALA i DMSA? czy próbował ktoś sprawdzać, który z chelatorów daje lepsze efekty?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Maj 04, 2012, 19:11:32
u nas po 3 cyklach pierwszych ALA-poprawil sie kontakt wzrokowy i przytomnosc. (po 12 cyklach mlody gadal zdaniami-wczesniej bylo to kilka słówek). Po 3 cyklach DMSA nie widzialam zmian w zachowaniu. Za to organizm zareagowal potezna goraczka, po ktorej mlody pewnego dnia wstal i zaczal rysowac (chociaz wczesniej mial tak slabe raczki, ze pomimo cwiczen i masazy, nie umial trzymac kredki tak aby zostawila na kartce slad). U nas najlepsza jest kombinacja OBU :). Mamy i świry nadpobudliwe i goraczki-ale progres jest stały i we wszystkich sferach .
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: anuulkaa w Czerwiec 10, 2012, 08:27:30
Ja chciałabym włączyć DMSA, ale kompletnie nie wiem jak przy tym wyglądają cykle. ALA co 3 godziny, 24 dawki, a DMSA? Mógłby mi ktoś podpowiedzieć? Albo chociażby gdzie szukać? Córa ma 2,5roku, waży 15kg. ALA dostaje 4mg, dziś zaczynamy 7.cykl.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lidka1980 w Czerwiec 10, 2012, 14:06:13
jak przejść na ALA po DMSA? tzn. jaką dawkę podawać? czy zaczynać znowu od najmniejszej, czy kontynuować dawkę jaką mamy na DMSA?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Costos w Czerwiec 10, 2012, 17:02:49
No wiesz, ja najpierw robiłam wg DAN 13 cykli z dmsa dla 2- latka po 50 mg 8)   ;)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Czerwiec 11, 2012, 06:37:10
Lidka, ja bym spróbowała kontynuowac dotychczasową dawkę, a zmniejszyłabym ewentualnie dopiero, gdyby się okazało, że tolerancja na ALA jest słabsza niż na DMSA. U nas akurat młoda toleruje wysokie dawki ALA, a na DMSA dostaje fioła przy bardzo małych, u innych dzieci jest znowu na odwrót - chyba najlepiej sprawdzic eksperymentalnie i dostosowac dawkę, ja bym w każdym razie zaczęła od dotychczasowej. Nawet w trakcie cyklu możesz zmniejszyc "awaryjnie", gdyby było źle, więc chyba nie ma co się martwic.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: anuulkaa w Czerwiec 11, 2012, 07:43:24
Podpowie mi ktoś jak wyglądają cykle na DMSA? Co ile podaje sie dawkę? Jak daję ALA 4mg to mogę dawać DMSA też 4mg? I wtedy to można razem co 3h czy jakoś inaczej to czasowo wygląda? Będę bardzo wdzięczna za wskazówki.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Czerwiec 11, 2012, 07:53:32
Podpowie mi ktoś jak wyglądają cykle na DMSA? Co ile podaje sie dawkę? Jak daję ALA 4mg to mogę dawać DMSA też 4mg? I wtedy to można razem co 3h czy jakoś inaczej to czasowo wygląda? Będę bardzo wdzięczna za wskazówki.

Dokładnie tak wyglądają cykle, jak to opisano na pdm.org.pl. Czyli - samo DMSA co 4 godziny, ALA+DMSA co 3 godziny. Stosunek ALA do DMSA każdy dobry w zasadzie od 1:2 do 2:1. Ja doradzam przy próbowaniu DMSA pojechać cykl czy kilka na samym DMSA, żeby zobaczyć reakcje. Można dawać ALA 4 mg i DMSA 4 mg - ale najpierw poleciałabym parę cykli samym DMSA np 4 mg żeby po prostu poobserwować, potem można dołączyć ALA i jechać razem.
Ja zaczynałam od 4 mg DMSA - po kilku cyklach zmieniłam na 4 mg ALA - potem robiłam łącznie ALA i DMSA (po 2,5 mg), a ostatecznie ustabilizowało się to na samym ALA 5 mg i stopniowo zwiększałam dawkę ALA.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: anuulkaa w Czerwiec 11, 2012, 09:06:27
Aha... Dziękuję :) Musze przemyslec co robic :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: favorita w Styczeń 27, 2013, 13:28:01
Natrafiłam przypadkowo na ten post na AutismWeb:

http://www.autismwebsite.org/forum/viewtopic.php?f=4&t=26845#p185555 (http://www.autismwebsite.org/forum/viewtopic.php?f=4&t=26845#p185555)

Chodzi konkretnie o pierwszą połowę posta. W skrócie dotyczy tego, że o ile ALA tylko usuwa rtęć, o tyle DMSA normalizuje dodatkowo w organizmie wiele innych rzeczy, które (wg autora posta) mogą mieć nawet większy wpływ na stan dziecka niż samo usuwanie Hg. To by w dużym stopniu tłumaczyło, dlaczego Amerykanie do chelatacji używają głównie DMSA.

Ktoś by to skomentował? Bo ja używam tylko ALA, który moje dziecko całkiem dobrze toleruje, na DMSA mieliśmy jazdy z piekła rodem. A może właśnie to był znak, że to jakoś działało i trzeba było kontynuować na jakiejś mikro-dawce?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Marzec 07, 2013, 09:44:36
Podbiję trochę temat razem z kilkoma pytaniami:

- czy suplementacja przy DMSA jest taka sama, jak przy ALA? AC pisze ogólnie o suplementacji przy chelatacji, więc zakładam, ze tak.
- czy sensowne jest (tak piszą lekarze DAN!) startowanie od DMSA?

Na aurismweb właśnie polecili mi zacząć jak najszybciej od DMSA. Tam, ogólnie większość chelatuje DMSA. ALA też się zdarza dość często, ale jednak jest mniej popularne ze względu na rozrost grzyba.

No właśnie, co do różnic między DMSA i ALA, to czy można w skrócie napisać, że:

CechaALADMSA
Przekracza barierę krew-mózg (BBB)taknie
Powoduje rozrost grzybataknie
Silny antyoksydanttaknie

Bardzo proszę o opinie i naświetlenie trochę tematu.
Tytuł: Odp: ALxA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: romana w Marzec 07, 2013, 11:03:12
Borsooq
Z tego co ja czytałam na naszym wątku grzyb bardziej szaleje po DMSA
I to u naszych dzieci się chyba potwierdza. Nie u wszystkich
My DMSA częściowo zastępujemy sauną i daje to wspaniałe rezultaty
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: borsooq w Marzec 07, 2013, 11:32:40
Czyli widzę, że jednak DMSA, mimo grzyba, który na 100% jest będzie czymś dla nas. U małego jest zaburzony poziom glutationu, problemy z wątrobą itd. Wydaje mi się, że takie DMSA po podleczeniu jelit (4 złe bakteria na 8 powyżej normy, dwie w górnej granicy i dobre bakterie poniżej skali) będzie strzałem w 10-tkę. Później ALA.

Ciekawe to jest, że na autismweb piszą, że to właśnie po ALA są dzikie rozrosty grzyba. Bądź tu mądry. Dla mnie logiczne jest, że po jednym i drugim będzie - wszak obydwa mają grupy tilowe.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Marzec 07, 2013, 17:09:06
Czyli widzę, że jednak DMSA, mimo grzyba, który na 100% jest będzie czymś dla nas. U małego jest zaburzony poziom glutationu, problemy z wątrobą itd. Wydaje mi się, że takie DMSA po podleczeniu jelit (4 złe bakteria na 8 powyżej normy, dwie w górnej granicy i dobre bakterie poniżej skali) będzie strzałem w 10-tkę. Później ALA.

Ciekawe to jest, że na autismweb piszą, że to właśnie po ALA są dzikie rozrosty grzyba. Bądź tu mądry. Dla mnie logiczne jest, że po jednym i drugim będzie - wszak obydwa mają grupy tilowe.

To mnie też dziwi. W USA boją się ALA z uwagi na grzyba właśnie.
Dlatego ja zawsze doradzam: zrobić 5 cykli samego ALA, 5 cykli samego DMSA, 5 cykli ALA+DMSA i porównać reakcje.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: polo18 w Kwiecień 18, 2013, 10:13:03
Z tym DMSA to bym nie przesadzał, tworzy on co prawda dużo silniejsze chelaty  (o większej trwałości) niż ALA, DMSA nie przechodzi przez barierę krew-mózg - wiec wielu uważa go za bezpieczniejszy w użyciu. Jednak ALA - tak naprawdę jest bezpieczniejsza i można nią częściej i dłużej prowadzić terapie odtruwania.

DMSA zawiera gołe merkaptany -SH (bardziej reaktywne ligandy), ala - jest disiarczkiem -S-S-,  jednak nie zaleca się stosowania odtruwania dzieci DMSA częściej niż raz na pół roku.

DMSA - jest używany w medycynie nuklearnej do scyntygrafii znaczonym izotopem Technetu - jest wiele literatury oraz specyfikacji gotowych leków do wstrzykiwań DMSA. W Polsce ampułki z DMSA produkuje  IEA Polatom oraz nie pamiętam nazwy jakaś firma z Łodzi. Ampułki te są 10 razy droższe niż to co kupione w RPA, więc to źródło jest bezużyteczne.
Można sobie sporo poczytać... jeśli ktoś zna język nauki.

DMSA można również kupić w typowych firmach handlujących odczynnikami chemicznymi takimi jak SIGMA, ALDRICHT, MERCK itd...
Jednak musimy dysponować wagą ważącą do trzeciego miejsca po przecinku, aby dokładnie rozważyć ten kwas.

Najłatwiej DMSA można otrzymać samemu z kwasu winowego, ale dla laików nie jest to polecane.
 
Jeśli ktoś chce podleczyć wątrobę dziecka można użyć cysteiny (naturalny aminokwas zawiera chelatujące -SH), która zawarta jest leku hepargen, dość popularnym w Polsce, działa ona również odtruwająco. Oczywiście hepargen zawiera  kwas, który w organizmie dopiero metabolizuje do naturalnej cysteiny - jednak ten naturalny sposób dozowanie jest o wiele bezpieczniejszy niż bezpośrednie podanie cysteiny, DMSA czy ALA. Do tego nie ma w składzie hepargenu dużej ilości kwasu askorbinowego - więc terapia jest bardziej efektywna.

Do usuwania glinu (aluminium) wg. mnie DMSA będzie nie skuteczne lub bardzo słabo skuteczne.
Radzę nie przesadzać z DMSA.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: polo18 w Kwiecień 19, 2013, 15:38:21
Chciał bym również Państwu uzmysłowić, iż ALA ma dość konkretne wskazanie medyczne w bólach przy cukrzycy.
Proszę sobie przejrzeć preparaty z ALA dostępne w aptece jest ich cała mnogość, w tym szczególnie dla cukrzyków.

ALA nie działa jedynie odtruwająco (usuwając toksyczną rtęć), w co większość rodziców wierzy, otóż zgodnie ze wskazaniami medycznymi ALA działa stymulująco na receptory, przekaźniki w systemie nerwowym człowieka.
Dlatego między innymi, mamy do czynienia z tak dobrymi efektami stosowanie tego kwasu w terapii autyzmu.
Można to sobie tak wyobrazić (opis dla kompletnych laików w chemii i farmacji) , iż  ALA działą na podsystemy naszego układu nerwowego (receptory) – włącza je i wyłącza.
Przypuśćmy, że taki podsystem porównamy do kiepskiej jakości świetlówki, otóż normalnie gdy włączymy taką świetlówkę ona non-stop miga i nie chce zaskoczyć. Więc co robimy???
Standardowo włączamy i wyłączamy taką świetlówkę, aby zaskoczyła i w koniec końców nam się udaje tj.  świetlówka świeci jasno i wyraźnie, bez migotania przez długi czas.
I tak właśnie najprawdopodobniej działa ALA: włącza i wyłącza (zapycha i uwalnia) pewne małe podsystemy naszego układu nerwowego, co może prowadzić do tego, iż chory podsystem nagle zaczyna działać w pełni normalnie i poprawnie przez bardzo długi okres czasu.

DMSA – najprawdopodobniej nie działa stymulująco nasz układ nerwowy tak jak ALA – bo nie przenika przez barierę krew – mózg!!! Nie penetruje naszego układu nerwowego więc wcale się nie dziwie, iż terapie z DMSA są mniej skuteczne.

Co do rtęci – to należy pamiętać, iż najwięcej jest jej właśnie w świetlówkach i to tych energooszczędnych, wkręcanych tak jak zwykłe żarówki.
Pamiętajmy, iż jeśli stłucze się nam taka żarówka, lub rozleje termometr rtęciowy – natychmiast należy zasypać świetlówkę lub rtęć z termometru sproszkowaną siarką i usunąć z mieszkania.

U nas w rodzinie zawsze sproszkowaną, nieszkodliwą siarką zasypujemy co jakiś czas podłogę naszego mieszkania.

U mojego kolegi eksplodowała taka energooszczędna świetlówka firmy osram i cała rodzina zatruła się rtęcią.

Co do szczepionek to pamiętajmy, że człowiek który był pionierem i jako pierwszy testował oraz opisał dokładnie pozbywanie się rtęci z organizmu – zatruł się konkretnymi (co najmniej miligramowymi = mg) ilościami rtęci.
W szczepionkach mamy do czynienia z mikrogramowymi ilościami rtęci (ug) czyli 1000 razy mniejszymi. Więc usunąć tak małe ilości rtęci (Hg – wbudowane w organizm) będzie bardzo trudno, tym bardziej, że nie są to kationy rtęci stowarzyszone z mineralnymi ligandami, a lipofilowymi organicznymi.

Jeśli użyjemy metody odtruwania ALA-DMSA – to pamiętajmy, że gdy ALA (właściwie forma zredukowana ALA) skompleksuje kationy np. rtęci to DMSA – bardzo szybko w reakcji równowagowej odbierze kompleksowi ALA-Hg  rtęć. Czyli:

dihydro-ALA-Hg +DMSA  ----->>  dihydro-ALA +DMSA-Hg

Czyli DMSA powinno uwalniać ALA z metali ciężkich. Należy przypuszczać (co jest poparte naukowo), iż ALA w organizmie podlega redukcji do kwasu dihydroliponowego - który to właśnie jest tak użyteczny przy usuwaniu Rtęci.
Kwas dihydroliponowy jest jak łatwo ze wzoru zauważyć ligandem trój- kleszczowym w porównaniu do DMSA - który jest ligandem cztero-kleszczowym (ilość centrum koordynacyjnych w ligandzie). Stąd DMSA - silniej będzie wiązał metale ciężkie.
Jeśli kogoś interesuje mechanizm chelatowania (kompleksowania) w chemicznym podejściu proponowałbym przestudiowanie kompleksometrii (gdzie używa sie EDTA - soli sodowej kwasu wersenowego) w chemii analitycznej.

W przypadku usuwania aluminium z organizmu EDTA (sześcio-kleszczowy ligand) powinien mieć najlepsze efekty, jednak należy zauważyć, że gdy będziemy usuwać glin, to również wapń i magnez będzie znikał z organizmu (równolegle będzie usuwany).

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: polo18 w Kwiecień 20, 2013, 09:18:21
No i trochę nauki dla wszystkich, poniżej przedstawiam jakie biologiczne działanie ma kwas lipolowy ALA, co zostało naukowo potwierdzone. Jest to cytat z pewnej rozprawy doktorskiej mojej znajomej (żeby ktoś nie myślał, że sam to wymyśliłem):

"
Kwas αlfa-liponowy (ALA)
Kwas α-liponowy jest organicznym, ośmiowęglowym, nasyconym kwasem
tłuszczowym. Nazwa chemiczna to: kwas 1,2-ditiolano-3-pentanowy, a systematyczna: kwas
6,8-ditiooktanowy. W swojej budowie chemicznej posiada pierścień ditiolowy, a występujące
w nim atomy siarki mogą ulegać redukcji do grup –SH, dając zredukowaną formę kwasu
liponowego – kwas dihydroliponowy.

Kwas α-liponowy ma dwa enancjomery, biologicznie aktywny R oraz S.
Kwas α-liponowy i dihydroliponowy mają silne właściwości antyoksydacyjne. Naturalnie występuje we wszystkich rodzajach komórek eukariotycznych i prokariotycznych. Uważa się, sie jest on syntetyzowany przez
organizmy z kwasu oktanowego i cysteiny. Jest koenzymem w
wieloenzymatycznych kompleksach enzymatycznych dehydrogenaz, jak np.: dehydrogenzazy
α-ketoglutaranu, dehydrogenzazy purynowej, dehydrogenazy α-ketokwasów o rozgałęzionych łańcuchach, dehydrogenazy pirogronianowej oraz w kompleksie rozszczepiającym glicynę.

Wykazano korzystny efekt kwasu α-liponowego w terapii wielu chorób, włączając
cukrzycę, miażdżycę tętnic, choroby neurodegeneracyjne, chorobę Alzheimera, zawał serca, udar niedokrwienny mózgu,
choroby stawów, nabyty zespół braku odporności (AIDS), zatrucie
alkoholowe, zapalenie wątroby, chorobę Wilsona, kwasicę mleczanową oraz
w stanach zatrucia lekami. Kwas α-liponowy poprawia funkcję śródbłonka zaburzone
w procesie starzenia się, w miażdżycy, w otyłości. Zmiejsza otyłość,
hamuje łaknienie. Zapobiega utlenianiu frakcji LDL cholesterolu, zapobiega
powstawaniu dyslipidemii, korzystnie wpływa na metabolizm glukozy, działa
przeciwnadciśnieniowo, wykazuje działanie przeciwzapalne.

Zainteresowanie współczesnej farmakologii doświadczalnej oraz medycyny kwasem
α-liponowym wiąże się głównie z jego wyjątkową siłą redukcyjną oraz niskim potencjałem
oksydo-redukcyjnym. Potencjał redukcyjny kwasu dihydroliponowego / kwasu
liponowego wynosi -0,29V, więc jest on najsilniejszym reduktorem w komórkach.

Dodatkowo kwas ten jest rozpuszczalny zarówno w wodzie, jak i w tłuszczach, co jest
wyjątkową cechą wśród antyoksydantów. Charakteryzuje się on wysoką
reaktywnością przeciw wolnym rodnikom i zdolnością regeneracji witamin C i E oraz
zredukowanej formy glutationu (GSH) i koenzymu Q. Zapobiega powstawaniu oksydantów, niszczy oksydanty lub hamuje ich aktywność chemiczną, chroni enzymy przed utlenieniem. Z tych powodów nazywany jest
antyoksydantem antyoksydantów.
Kwas α-liponowy podnosi poziom siarki sulfanowej oraz zwiększa aktywność
rodanazy w tkankach, a także współdziała z rodanazą w przemianach siarki sulfanowej, odgrywając istotną rolę w uwalnianiu siarkowodoru, który ma działanie naczyniorozszerzające, uczestniczy w regulacji kurczliwości kardiomiocytów,
neurotransmisji, wydzielaniu insuliny.

Kwas α-liponowy zwiększa katabolizm aldehydów, może bezpośrednio wiązać
aldehydy, włączając bardzo reaktywny metyloglioksal, prowadząc do ich wydalenia z
żółcią i moczem. Zmniejszając poziom aldehydów w tkankach, chroni grupy SH białek
kanałów wapniowych. Zachowuje ich funkcje, co prowadzi do zmniejszenia wolnych jonów
wapnia w komórce i spadku napięcia naczyń. Kwas α-liponowy przez zmniejszenie poziomu
aldehydów w tkankach zapobiega inaktywacji enzymów antyoksydacyjnych zawierających w
centrum aktywnym grupy SH, jak np. peroksydaza glutationowa, reduktaza glutationowa,
syntaza NO, cyklaza guanylanowa, zapewniając ich właściwe funkcjonowanie. Zapobiega
także zmniejszeniu ilości argininy, substratu dla syntazy NO, a zachowanie syntezy NO w
odpowiedniej ilości utrzymuje właściwą, prawidłową oporność naczyń.
Dodatkowymi zaletami kwasu α-liponowego jest to, że może on być podawany
doustnie, ponieważ jest łatwo wchłaniany w żołądku i nie wykazuje działania
toksycznego w dawkach stosowanych w profilaktyce i proponowanych w terapii.

Dawka śmiertelna (LD50) po podaniu dożołądkowym wynosi 1130 i 502 mg/kg, a po podaniu
dootrzewnowym 200 i 160 mg/kg, odpowiednio dla szczurów i myszy. Co w przełożeniu
oznacza, że przyjęcie przez człowieka kilku gramów doustnie jest dobrze tolerowane.

"

Myśle, że teraz wszyscy zauważą, iż KWAS ALFA-LIPOLOWY (ALA) nie tylko służy do odtruwania organizmu ale wywiera  KONKRETNE działanie biologiczne na ustrój człowieka.

NIE MOŻNA WIĘC POWIEDZIEĆ, IŻ PODAJĄC DZIECIOM/ DOROSŁYM KWAS ALFALIPONOWY (ALA) - TYLKO ODTRUWAMY ICH ORGANIZMY Z METALI CIĘŻKICH!!!


Chciałbym, aby rodzice podając ten kwas (ALA) dzieciom zdawali sobie sprawę z jego bardzo silnego działania biologicznego.

Pozdrawiam,
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: polo18 w Kwiecień 20, 2013, 10:47:29
Tak wiele pożytecznych rzeczy dla jednego, i wiele bardzo złych rzeczy dla drugiego.

Czyli efekt jest zależny od konkretnego przypadku, konkretnego organizmu, ba w ogóle może nie być pozytywnych rezultatów.

To stwierdzenie jest bardzo ważne i ważnym jest również, aby w kółko o tym przypominać.

Nie wiem czy rozumiesz, ale rodzice dzieci chorujących na autyzm często po prostu nie widząc żadnych efektów odtruwania sięgają po coraz to  nowsze patenty, substancje toksyczne itd... Bezwiednie zwiększają dawki i w końcu może się okazać, iż bardziej zaszkodzili dziecku niż pomogli i mają warzywko w domu, którym trzeba się opiekować do końca życia.

Moją skromną funkcją, jako człowieka, który z toksykologią i farmacją ma dość sporo wspólnego jest przypomnienie o tym.

Nie denerwujmy się, że to już było, nie atakujmy się, nie ulegajmy frustracji - PRÓBUJMY POMÓC RODZICOM, aby zdawali sobie sprawę, iż terapia czy cysteiną, czy ALA, czy DMSA może nie doprowadzić do pełnego wyzdrowienia ich pociech.

My rodzice dzieci, często chwycimy się brzytwy, aby tylko pomóc naszym dzieciom, dlatego powinniśmy uspokajać innych, gdy świrują, gdy nie widzą już żadnych możliwości dla swojego dotkniętego autyzmem dziecka.

Tak trochę wynika z tego,  co napisałeś, że zupełnie tego nie rozumiesz.
Jeśli napisałeś to tylko po to, aby coś wtrącić, to dziękuje Ci, że przynajmniej obserwujesz ten wątek i chcesz zrozumieć, to co dla wielu jest niezrozumiałe.

Pozdrawiam wszystkich, którzy czytają to co napisałem, mam nadzieje, iż dzisiaj uśmiechniecie się do swoich problemów, gdy to czytacie i powiecie w głębi duszy "jutro będzie lepiej".

Dziękuje za odpowiedz na moje wypociny,

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 10:59:22
Tak wiele pożytecznych rzeczy dla jednego, i wiele bardzo złych rzeczy dla drugiego.


wymien jakas znana negatywna "rzecz" jaka moze komus "robic" ALA (poza faktem ze moze przemieszczac/redystrybuowac metale ciezkie jesli nie jest brany wg okreus poltrwania).
ok?

 
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 11:08:57
i naprawde nie musisz ludzi oswiecac, (jako kolejny), o zdolnosciach antyoksydacyjnch ALA, ani oswiecac ze progres ich dzieci moze wynikac z tego wlasnie, a nie z chelatacji. z prostego powodu:

ALA nie jest non stop w organizmie dzieci. Rodzice robia przerwy czasowe od chelatacji, czesto bardzo dlugie,  podczas ktorych progres zdrowotny, ktory pojawil sie w trakcie (czy po) cyklow chelatacyjnych sie utrzymuje sie. on jest trwały i nie jest zalezny od podawania ALA. nie wraca z chwila gdy poda sie ALA, i nie znika kiedy sie przestanie podawac. kiedy juz raz sie dokonal - zostaje.

+ masa innych rzcezy swiadczy o tym ze to efekt chelatacyjny dziala u dzieci.

naprawdę dziekuje Ci za wkład, ale prosze prosze, poczytaj troche forum zanim zrobisz z rodzicow idiotów.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: polo18 w Kwiecień 20, 2013, 11:10:40
Super, że Ty akurat to wiesz - dobrze by było aby i inni to wiedzieli. ;D ;D ;D

Temu chyba ma służyć to forum - podstawowy cel edukacyjny.

Co do złych rzeczy jakie daje ALA np. dla mnie jest to ociężałość w klatce piersiowej i obniżenie ciśnienia,
dla jednego będzie to dobre, ale dla drugiego już nie, zdarzały się w końcu przypadki zawałów po podaniu ALA.
No i oczywiście alergie na związki siarkowe itd...
Wszystko zawsze trzeba konkretnie przetestować, dla jednego ALA np. będzie osłabiać łaknienie (jest np. otyły - uważa to za dobro), dla drugiego/drugiej nie (bo ma anoreksje itd...)

Pozdrawiam,

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 11:12:32
No, dzieki za rade, postaram sie na przyszłość ludzi informowac o swojej wiedzy.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 11:18:23
Co do złych rzeczy jakie daje ALA np. dla mnie jest to ociężałość w klatce piersiowej i obniżenie ciśnienia,
dla jednego będzie to dobre, ale dla drugiego już nie, zdarzały się w końcu przypadki zawałów po podaniu ALA.
No i oczywiście alergie na związki siarkowe itd...

wiec mysle ze kazdy czytajacy te forum ma dobre pojecie skąd takie reakcje.

Pozdrawiam również.

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 20, 2013, 11:48:23
Nie wiem czy rozumiesz, ale rodzice dzieci chorujących na autyzm często po prostu nie widząc żadnych efektów odtruwania sięgają po coraz to  nowsze patenty, substancje toksyczne itd... Bezwiednie zwiększają dawki i w końcu może się okazać, iż bardziej zaszkodzili dziecku niż pomogli i mają warzywko w domu, którym trzeba się opiekować do końca życia.

Spoko :) myślę że jakoś wszyscy tu niestety rozumiemy dokładnie psychikę rodziców dzieci z autyzmem.
Co do zwiększania dawek - to bardzo ważne co piszesz. Ważne aby nie robić nic na łapu-capu, aby wszystko przemyśleć. Tablica, na której się znajdujesz, poświęcona jest konkretnemu protokołowi podawania ALA czy DMSA. W małych ale częstych dawkach. Tu nie znajdziesz rodziców, którzy dają ALA przypadkowo, podają bardzo duże dawki, podają je nieregularnie itp... co nie znaczy że niestety są gdzieś tam rodzice, którzy tak stosują wymienione przez Ciebie substancje.
W każdym razie dziękujemy za Twoją wiedzę i chęć podzielenia się z nami. Mnie by ciekawiło bardzo jeszcze to - czy z Twojej wiedzy (albo z pracy Twojej znajomej) wynika coś o okresie półrozpadu ALA w organizmie oraz coś o właściwościach chelatujących ALA - oczywiście w kontekście metali ciężkich.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: polo18 w Kwiecień 20, 2013, 19:46:47
Dla mocno oświeconych podaje:

"In August 2005, a young autistic boy died while receiving chelation therapy for autism. The doctor responsible had his license to practise medicine suspended and was barred from chelating minors in future.
"
proste dane z wiki.

Mam nadzieje, że świecicie tą światłością i przekażecie to światło chociaż swoim dzieciom, nie schowacie tego światła pod korcem.
Tego wam życzę,
Życzę wszystkim  rozsądku, rozsądku w działaniu i jeszcze raz rozsądku!!!

Pozdrawiam,
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Kwiecień 20, 2013, 21:21:36
Dla mocno oświeconych podaje:

"In August 2005, a young autistic boy died while receiving chelation therapy for autism. The doctor responsible had his license to practise medicine suspended and was barred from chelating minors in future.
"
proste dane z wiki.

Mam nadzieje, że świecicie tą światłością i przekażecie to światło chociaż swoim dzieciom, nie schowacie tego światła pod korcem.
Tego wam życzę,
Życzę wszystkim  rozsądku, rozsądku w działaniu i jeszcze raz rozsądku!!!

Pozdrawiam,

Jezus maria, My naprawde wiemy ze jakis chlopiec zmarł z powodu chelatacji, ale to co nas interesuje to merytoryka:

ze zmarl z powodu zle przeprowadzonej chelatacji, chelatacja praktykowana tu na forum jest zupelnie inna półka bezpieczenstwa i rozwagi. i zupelnie innym typem - nie wystarczy slowo 'chelatacja' jako wspolny mianownik. licza sie szczegóły - na tym polega wlasnie rozwaga.
wiedzialbys to gdybys poczytal te forum i o samej metodzie...


naprawde polo18 i avodaro - jezeli chcecie ludzi edukowac, to prosze, prosze, zacznijcie od przeciwienstwa ignorancji.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 20, 2013, 21:46:28
Dla mocno oświeconych podaje:

"In August 2005, a young autistic boy died while receiving chelation therapy for autism. The doctor responsible had his license to practise medicine suspended and was barred from chelating minors in future.
"
proste dane z wiki.

Mam nadzieje, że świecicie tą światłością i przekażecie to światło chociaż swoim dzieciom, nie schowacie tego światła pod korcem.
Tego wam życzę,
Życzę wszystkim  rozsądku, rozsądku w działaniu i jeszcze raz rozsądku!!!

Pozdrawiam,

Dla mniej oswieconych podaje ze chlopiec byl chelatowany EDTA i to dozylnie,w bardzo duzych dawkach.

Tu nikt nie podaje dozylnie EDTA w duzych dawkach,a już na pewno nikt do tego nie namawia.

Rownie dobrze moglbys nas straszyc tym,ze w 1960 ktos napromieniowal dziecko plutonem czy radem i umarlo na chorobe popromienna.

Wiem,ze jak się wpisze "chelation" w google to rozne ciekawe i dramatyczne informacje wyskakuja,ale jako - ponoc - czlowiek nauki powinienes chyba podchodzic do nich bardziej krytycznie i racjonalnie,nie?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: graffik w Kwiecień 20, 2013, 22:25:42
a moim zdaniem i jeden i drugi to trolle, którzy z premedytacją próbują zdyskredytować skuteczność Ala w chelatacji itp.  No chyba, że naprawdę są aż tak mało bystrzy.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: donna w Kwiecień 20, 2013, 23:07:36
to typowe - nie mają argumentów to pojawiają sie epitety :)

No ty chyba najwiecej ze wszystkich tu forumowiczow wiesz na temat stosowania epitetow, gdy brakuje argumentow.
Bylabym wdzieczna za powrot dyskusji na merytoryczne tory. Na razie avadoro zadnym merytorycznym postem się w tej dyskusji nie popisales, jeśli ta tendencja się utrzyma, to twoje proby prowokacji wyladuja tam, gdzie ich miejsce.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Kwiecień 20, 2013, 23:45:13
Właśnie wylądowały.
Usunełam osobiste wycieczki zaczepki, również odpowiedzi na te akcje (na ile się dało). Zajmijmy sie tematem a nie nic nie wnoszącymi kłótniami. Avadoro, byłes już ostrzegany.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Koniak w Maj 08, 2013, 12:20:19
Chciasłabym jeszcze raz zapytać o proporcje między ALA a DMSA w combo. Niby wiadomo, że proporcje 1:2, 2:1, 1:1, ale jak patrzę w stopki u chelatujących rodziców to wcale tak to nie wygląda np, ALa 8,33 a DMSA 6,25 czy Ala 10 a DMSA 2,5... może żle interpretuję, ale jeśli Syn dostaje teraz w combo Ala 10 i Dmsa 10 to czy następny cykl mogę zrobić na 10 Ala i na 15 Dmsa, czy prawidłowo byłoby na 20 mg DMSA (ale taki skok z cyklu na cykl byłby hardcorowy).
Czy zachowanie tych proporcji jest takie ważne ?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: apple w Maj 08, 2013, 16:09:59
to ma się mieścić w zakresie 1:2 - 2:1 z tego co ja rozumiem, 
no my teraz jestesmy na 20ALA/20dmsa, też już podnoszę co 5mg, raz to, raz to
raz podniosłam o wiecej niz 5 i była masakra, wiec trzymam sie tej piatki, wczesniej podnosilamtak jak Cutler zaleca o 2,5 i było widac reacje
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 11, 2014, 21:14:35
Podbijam wątek. Czy ktoś z was chelatuje obecnie DMSA? Jeśli tak, to w jakich dawkach, jakie efekty i jakie skutki uboczne. Po 90 cyklach ALA zastanawiam się nad spróbowaniem DMSA, ale trochę się obawiam, czy to ma sens.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: lucky.pl w Październik 12, 2014, 00:08:35
sprobowanie sens zawsze ma. proporcje zalecane dla dmsa:ala to od 1:2 do 2:1. ale wiadomo ze tolerancja najwazniejsza.
dmsa moze byc inaczej tolerowane od ala bo inaczej dziala.
ze skutkow ubocznch to glownie trzeba obawiac sie lekkiej neutropeni -spadku granulocytow chwilowo na dmsa. to moze byc problematyczne bo granulo- kontroluja nam grzybice i patogeny. cutler doradza jak wspierac granulocyty (neutrofile) na dmsa; min duzo cynku i orotonian litu i inne ale nie pamietam. na pewno pisalem kiedys posta o tym, looknijcie pod neutropenia/e w szukaj.

Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: bonam w Październik 15, 2014, 17:11:45
My chelatujemy DMSA.

Dawka ok. 4 mg/18,5 kg. Na ALA cykl to czysta przyjemność, aż żal kończyć. Na DMSA jest znacznie ciężej. Pierwsze 2 cykle to była nieobecność. Teraz jest lepiej, ale jest taki jakby przytłumiony. Dlatego też postanowiłam zmieszać DMSA i ALA. 4 mg DMSA + 2 ALA.
Niby powinno być ciężej bo ilość DMSA taka sama a doszło jeszcze ALA, a jest dużo lepiej. ALA podbudowało.

lucky to co znalazłam o granulocytach to pisałeś o cynku + echinacea + coś tam, czy więc w połączeniu z powyższym postem może to być
cynk + echinacea + lit?
Daję cynk i lit (którego kompletnie nie wiązałam z granulocytami, jak to u autystów wyszły ogromne niedobory i dlatego suplementujemy  ???), echinacea nie stosujemy. Niedługo badania kontrolne - zobaczymy jak neutrofile. Po 3 pierwszych miesiącach chelatacji samym ALA poszły w dół.

lucky w odniesieniu do tych punktów
http://www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/chelatacja-protokol-cutlera/msg122063/?topicseen#msg122063

Czy do ołowiu lepszy jest DMPS czy DMSA? Chodzi mi o pierwszeństwo wyłapywania.
Co znaczy, że "dmsa z doswiadczenia jest gorzej tolerowana od dmps dla rtęci"? Czy ciężka tolerancja DMSA może wskazywać na znacznie większy problem rtęci niż ołowiu w organizmie?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: bonam w Październik 15, 2014, 17:15:54
A i jeszcze jedno - na ALA nie poci się, na DMSA bardzo. Właściwie tylko głowa i szyja.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 16, 2014, 12:30:41
Dzięki Bonam, miałam długą przerwę w chelatacji, ale postanowiłam wrócić do tej interwencji. Młody był już na dawce 50 mg ALA, ale nie próbowałam nigdy DMSA. Trochę się obawiam, bo on jest alergik i nie toleruje np. żadnych antybiotyków. DMSA to jednak chemia, podczas gdy ALA jest bardziej naturalnym środkiem. Stąd moje dylematy.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: bonam w Październik 17, 2014, 12:00:19
 :)

50 mg to już kosmos  :) 5 mg DMSA pewnie nie zrobiłoby wrażenia nawet na alergiku ;) Może właśnie w połączeniu z ALA sprawdziłoby się najlepiej.
 
Na DMSA zdecydowałam się ze wzg. na to, że w pierwszej kolejności łączy się z ołowiem. Chciałam jednocześnie z rtęcią wyciągnąć choć trochę ołowiu. Póki co używać będziemy kombinacji ALA+DMSA i to sporadycznie. Chyba, że zwiększenie ilości ALA poprawi tolerancję.
DMSA chelatuje też podobno pestycydy i inne toksyny.

Po głowie chodzi mi jeszcze DMPS - ale to byłby już 3 chelator  ???.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 17, 2014, 14:21:56
Od jakiej dawki DMSA dobrze jest zacząć wg. ciebie?
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: bonam w Październik 17, 2014, 15:57:38
4-5 mg.
Biorąc pod uwagę Wasz postęp w chelatacji (wprawione nadnercza i przejście poza 50 cykl - czyli patogeny w odwrocie, jeśli w ogóle jakieś są ;) ), starszy wiek i większą wagę, i porównując z tym jak to wygląda u nas. Ale moje doświadczenie to tylko 4 cykle na DMSA  :)
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: Lilianna22 w Październik 17, 2014, 16:50:33
Myślałam żeby dać 10 mg. Mamy zrobione 90 cykli ALA a waga 34 kg.
Tytuł: Odp: ALA vs DMSA
Wiadomość wysłana przez: bonam w Październik 17, 2014, 17:38:25
Może i taka dawka być OK. Wiesz, ja cykor jestem i wolałabym zacząć od mniejszej  ;). Tak na wszelki wypadek  :) Powyżej 20 cykli to już zdecydowanie za dużo na moją wyobraźnię. Inne reguły gry  :D.