Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Autyzm => Wątek zaczęty przez: artur102 w Październik 28, 2007, 13:26:05

Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: artur102 w Październik 28, 2007, 13:26:05
We wczorajszym programie na temat pijaństwa kobiet w ciąży w Anglii usłyszałem iż alkohol pity w ciąży jest przyczyną autyzmu. Nie wiem jak wy ale moja żona nie piła w czasie ciąży. Wygląda mi to na kolejną próbę zamydlenia tematu np. szczepień.
Drugi wątek z innej beczki z wczorajszego blogu J.K.Mikke gość tłumaczy jak to murzyni są głupsi od białych a na koniec wali taki tekst: "...Na zakończenie: napisałem "a przynajmniej byli...". Dzisiejsze czasy, gdy prawie nikt nie umiera, a przyrost naturalny jest prawie zerowy, powodują degenerację naszej rasy. Rosnąca raptownie liczba kalek, dyslektyków, dysgrafików, "chorych" na ADHD, autyzm itp - to dowody, że nasza rasa niedługo wyrówna się pod względem inteligencji z Murzynami. ..."
cześć
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Październik 28, 2007, 13:39:19
Zastanwiam się nad jakąś karą.
Możliwe jest np, zorganizowane jednoczesne zawalenie skrzynki mailowej, ale musiałoby się zaangazować wiele osób. Albo zasypanie listami ze skargą - możanby wspólnie ułożyć treść - tylko nie wiem do kogo. Na zainteresowanym nie zrobi to wrażenia ale może na jekiejś partii z którą sympatyzuje albo do jego miejsca pracy jeśli pracuje ...
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: iwpal w Październik 28, 2007, 13:57:40

(artur102 @ Paź. 28 2007,13:26)
QUOTE
We wczorajszym programie na temat pijaństwa kobiet w ciąży w Anglii usłyszałem iż alkohol pity w ciąży jest przyczyną autyzmu. Nie wiem jak wy ale moja żona nie piła w czasie ciąży. Wygląda mi to na kolejną próbę zamydlenia tematu np. szczepień.

Nie powiedzieli, ze jest, ale że może być. U wielu dziec i z FAS (płodowy zespół alkoholowy) zdarzają sie całościowe zaburzenia rozwoju.
Nie bierzcie wszystkiego tak osobiscie do siebie.
Nie ma jednej przyczyny: u niektórych alkohol, u innych infekcje, u jeszcze innych szczepionki. Pokazywanie zagrozeń jest bardzo ważne.
A programy o wpływie szczepień też były...
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: malgorzatka17 w Październik 28, 2007, 14:27:58
BKT podoba mi sie Twój pomysł. Jestem za. Gdyby coś daj znać przyłączę się do tego karania :)
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: pierre71 w Październik 28, 2007, 18:57:44
Sprawa bardziej według mnie nadaje się do prokuratury: nie dość że daje obraz swojego rasizmu to jeszcze obraża niepełnosprawnych.  :angry:
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: pierre71 w Październik 28, 2007, 19:15:27
A ja znalazłem jeszcze coś takiego:

http://www.idg.pl/news/101168.html

o wpływie oglądania telewizji na występowanie autyzmu. Poniżej jest długi referat o tych badaniach - niestety w języku angielskim:

http://www.johnson.cornell.edu/faculty....LOV.pdf
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: myszek w Październik 28, 2007, 20:11:18
Wiecie co, moje zdanie na temat wypowiedzi JK Mikke jest takie: Dopóki nie będzie w jego najblizszej rodzinie dziecka lub innej osoby poważnie chorej to on nie zmieni zdania na ten temat. Na ponowne bycie ojcem to juz jest chyba za stary, ale mając dorosłą córkę to jak nikomu zle nie zyczę a już chorych dzieci nawet największemu wrogowi{choć nie wiem czy mam} to jemu zyczę tak szczerze z całego serca. Choć pewnie i to go pokory nie nauczy, prędzej wyklnie dziecko z rodziny.... No chyba ze sam straci rączki albo nóżki w nieszczęśliwy sposób to moze sie zmieni...........choć pewnie na gorsze.........szkoda słów ale pomysł zeby go gdzieś obsmarować jest dobry, jak cos to sie dołączę. Pozdrawiam wiola
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Październik 29, 2007, 10:03:55
Czego to nie wymyślą aby się wykpic od płacenia odszkodowań za poszczepienne uszkodzenie dziecka. Ja już słyszę od kolejnego lekarza, że nie zaszczepił swoich dzieci bo bał się uszkodzeń neurologicznych. Dlaczego nie informują społeczeństwa/chyba,ze informacja pocztą pantoflowa to też ostrzezenie/ Dokąd ta zmowa milczenia będzie trwac/może dotąd aż amerykańscy rodzice wygrają zbiorowy proces/
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: acha w Październik 29, 2007, 14:28:39

(iwpal @ Paź. 28 2007,13:57)
QUOTE

(artur102 @ Paź. 28 2007,13:26)
QUOTE
We wczorajszym programie na temat pijaństwa kobiet w ciąży w Anglii usłyszałem iż alkohol pity w ciąży jest przyczyną autyzmu. Nie wiem jak wy ale moja żona nie piła w czasie ciąży. Wygląda mi to na kolejną próbę zamydlenia tematu np. szczepień.

Nie powiedzieli, ze jest, ale że może być. U wielu dziec i z FAS (płodowy zespół alkoholowy) zdarzają sie całościowe zaburzenia rozwoju.
Nie bierzcie wszystkiego tak osobiscie do siebie.
Nie ma jednej przyczyny: u niektórych alkohol, u innych infekcje, u jeszcze innych szczepionki.

Dokładnie.

Dość często u dzieci z FAS występuje autyzm lub Zespół Aspergera.
Jednak fakt, że:
U wielu dzieci z FAS występuje autyzm lub ZA nie oznacza, że:
U wielu dzieci z autyzmem lub ZA przyczyną zaburzeń jest FAS.

To dwie różne kwestie.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Tato Piotrka w Październik 29, 2007, 14:38:39
Trzeba powiedzieć, że dzieci z FAS wskutek zatrucia alkoholem siłą rzeczy będą miały mniejszą odporność i podane im inne toksyny (np. szczepionki) spowodują rozwój zaburzeń autystycznych. Także te dzieci są w grupie wysokiego ryzyka jeśli chodzi o szczepienia.
Także rzeczywiście jest tak jak pisze Artur102 jest to kolejna próba zamydlenia prawdy.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 29, 2007, 15:08:27
Tak to zakłamanie polskich lekarzy to wyjątkowa podłość. Ja od kolejnych ostatnio usłyszałam, ze nie zaszczepili swoich dzieci na nic, bo bali się cieżkich powikłań neurologicznych, w tym autyzmu. Teraz znowu będą odwracać uwagę i robić nagonkę na rodziców dzieci z autyzmem, które sa uszkodzone przez szczepionki i farmakoterapię. A może przypomną społeczeństwu inne wymyslone przez siebie bzdurne teorie np. o zimnych matkach. Tylko jakoś swoich dzieci nie szczepią lub bardzo rzadko szczepią i to kiedy ich dzieci są starsze. Przecież nie są takimi nieodpowiedzialnymi rodzicami, żeby uszkadzać własne dzieci, no nie?
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 29, 2007, 15:11:03
Ja osobiscie znam bardzo dużo matek dzieci, które zostały uszkodzone przez polskich lekarzy szczepieniami lub/i farmakoterapią i sa chore na autyzm.. Żadna z tych matek nie piła alkoholu w ciąży.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Październik 29, 2007, 15:33:02
Staram się o godziny dla dziecka i byłam u pani w poradni z prośbą o orzeczenie. Pani nadzwyczaj zorientowana w temacie - trzeba przyznać, że naprawdę ma wiedzę o autyźmie co rzadko się zdarza w poradniach pedagogicznych (państwowych), wiele dzieci diagnozują, są OK, mają doświadczenie i pomagają. Musiałam do nich iść żeby się starać o godziny.

Ale znowu się załamałam bo rzucone zostało hasło - no może faktycznie pani za mało od niego wymagała i są to zaniedbania wychowawcze ...

To a propos zimnych matek.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: malgorzatka17 w Październik 29, 2007, 17:13:57
Jak słyszę że przyczyną autyzmu są "zimne matki" to po prostu szlag mnie trafia. Ja raczej śmiem twierdzić że zimne matki mają zdrowe dzieci a takie jak my co byśmy nieba przychyliły naszym dzieciom  to mamy dzieci takie jakie mamy. Kiedyś uważałam że to niesprawiedliwe, że ja mam chore dziecko mimo iż tak o nie dbałam a taka np. moja sąsiadka ( patologia rodziny) co do własne dziecko miała i ma za przeproszeniem gdzieś, jej nie intersowało czy dziecko płacze czy jest zdrowe czy chore ona wolała wódki sie napić. Jej dziecko jest okazem zdrowia, nadwyraz dobrze sie rozwija, rezolutny itp. Teraz już nie mam żalu bo zrozumiałam że gdyby ta moja sąsiadka miałaby chore dziecko to jaką przyszłosć miałoby to dziecko? Kto by z nim pracował, jeździł na terapie, leczył itp? Jasne że NIKT i wtedy dopiero byłoby szkoda takiego dziecka. Dlatego teraz sądzę że Bóg daje dzieci z problemami tym rodzinom, gdzie mimo wszystko bedą kochane i gdzie znajdą pomoc. Mysle że każdej z nas możnaby sporo zarzucić, bo nikt swiety nie jest ale na pewno nie mozna żadnej z nas określić mianem "zimnej matki".
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Październik 30, 2007, 08:35:34
No, jasne "zimne matki"to próba przerzucenia na nas odpowiedzialności za to co stało się bez naszej winy ?powikłania poszczepienne/.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 30, 2007, 12:42:44
Wiecie dziewczyny, trzeba walczyć o prawdę, nie zawsze wszystko udaje się osiagnąć, ale można ileś dzieci ocalić przed podłością polskich lekarzy, przed ich szczepieniami i czesto niepotrzebną lub zbyt masywną farmakoterapią i niedbalstwem i niechlujstwem zawodowym, zawsze to ileś dzieci uratowanych. Ja wygrałam odszkodowanie i właściciel szpitala zapłacił nam odszkodowanie za okaleczenie moich synków przez polskich lekarzy. Myśle że wypłacenie takiej drobnej sumy, za którą kupiłam dom we Wrocławiu pomogło lepiej przyjrzeć się  pracy tych wspaniałych i uczciwych polskich lekarzy...Jeżeli by więcej rodziców wnosiło takie sprawy do sadu cywilnego i zawiadamiało prokuraturę o przestepstwie dokonanym na dziecku przez lekarzy, to zmusiłoby to i lekarzy i innych do powziecia kroków, które by zapewniły naszym dzieciom większe bezpieczeństwo w kontaktach z polskimi lekarzami. Ja nie poniosłam żadnych finansowych kosztów sprawy cywilnej, wystapiłam o zwolnienie z kosztów ze względu na niewielki posiadany przez nas majatek i duze wydatki na leczenie. Wystapiłam też o adwokata z urzędu. Wciąż się dziwię, ze rodzice  dzieci zabitych i okaleczonych przez lekarzy w ogromnej większości nie zawiadamiaja prokuratury o tym strasznym przestępstwie ani nie wnoszą spraw o zapłatę do sądu cywilnego. Przecież np. leczenie chorego dziecka pozera ogromne pieniadze.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: promyczek w Listopad 03, 2007, 08:09:58
Witaj Neo,

 (nie tematycznie), to bardzo serdecznie Cie pozdrawiam, jek juz Cie tu widze.
Pa
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 03, 2007, 08:43:38
Promyczku napisz jak efekty leczenia, jestem bardzo ciekawa.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: promyczek w Listopad 03, 2007, 12:03:19
No wiec w czerwcu zaczelismy homeopatie (i z tego co obserwuje, dziala to najlepiej, ruszyla mowa, budowa zdan, pytan, wprawdzie nie zawsze gramatycznie, ale to nic, zaczal uzywac zaimkow, moj moje twoj nasze itd, czego do niedawna nie robil, logiczniej myski, co wyraza w slowach, no z zachowaniem roznie bywa, troche jest wybuchowy, ale sobie radzimy, mamy super homeopatke, wiec czuje sie dosyc pewnie i jej ufam), niedawno dostalam wyniki (basisprofil jelita grubego, odpornosc blony sluzowej - nieciekawy wynik i podwyzszony cukier, candidy nie ma, niedludo zaczynamy leczenie, wyslalam mocz o USA, ale wyobraz sobie ze do mnie wrocil, dostalam nowy pakiet w poniedzialek wysylalm jeszcze raz). Jak narazie Neo widze efekty homeopatii, wydaje mi sie, ze w kontaktych spolecznych tez sie poprawil, co slysze tez z przedszkola, potrafi tez odpowiedziec na pytanie nie tylko za pomoca nie lub tak, potrafi tez zargumentowac dlaczego tak lub nie i powiedziec czego chce.
Jest jednak nieco egoistyczny i strasznie uparty (Czasami nie do zniesienia).
Dzieci oczywiscie nie szczepie niczym i zadnego (zreszta nasza homeopatka zaznaczyla w kartach ze ich nie bedzie szczepic).
To tyle u nas, a napisz co u ciebie, jak tam Twoje chlopaki, napisz koniecznie jak sie czuja i jak im idzie. A Ty jak sie czujesz?
Pozdrawiam.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Listopad 03, 2007, 15:05:48
Gdybyś była w Polsce wybierz się na masaże punktów akupunkturowych może to znacznie przyspieszyc odtruwanie ze szczepionek.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 10, 2007, 10:22:44
mam takś propozycję żeby rozinać nowy wątek "jaka u mnie może być przyczyna autyzmu" ale najpierw zacznę od tego listu tutaj,,,

jako że nie ma jednocznacznje przyczyny to proponuje aby każy napisał sam jak uważa - moziwości u swego dziecka, co mogło wywołac ta chorobę- moze kiedyś ktoś to podsumuje i zrobu badanie kliniczne, albo napisze jakiś doktorat? kto wie :)
Zacznę od siebie

Maciek jest z ciaży pierwszej, ciaża przebiegała calkiem dobrze- miałam raz katar, brałam syrop mna przeziębienie dopuszczony w ciązy, nie brałam antybiotyków , nie paliłam, wypiłam moze dwie lampki wina przez cała ciąże, maciek rósł w normie, ale zawsze na dolnej granicy, ur sie w 42 tyg (trochę późno) waga 3050 (niewiele ale w normie) dł 52 .

Wiem ze była to przyczep błoniasty pępowiny -ale że to "odmiana normy" to nie mam tego wpisane do książeczki- oznacza to że dziecko odżywia się przez pępowine nie bezpośrodnio, tylko pepowina jest jakby przyczeiona"z boku" i jest dłuższa droga dla subs odzywczych dla dziecka(może ot jest przyczyna, że jest mały, chudy, drobny, słabo je) sie urodził duuzopo czasie. Mialam 25 lat jak go urodziłam (dr i siłami natury, bez lekó i znieczulenia).

Po 2 tyg po urodznieu wylądowałam na chirurkii dzięciej w szpitalu, bo maciek miał zapalenie ropne pępka (I TO UWAŻAM MOŻE MIEÆ ZNACZNIE DLA ROZWOJU AUTYZMU) miał podawane duże dawki antybiotyków do żylnie (Pipryl, Biofuroksy), miał raz drgawki- które wiążę z uczuleniem na Pipril,.  Miał wtedy wyk USG przezciemiączkowe- miał poszerzeno przestrzenie podpajęcze w mózgu (jak to niektórzy mówią wodczniaki mózgu), które nie były wskazaniem do jakiejkolwiek operacji,

Powyjściu ze szpitala, miałam już pewne obawy- te rdgawki (takie prężenia dziecka) niechęć do jedzenia, ogromny niepokój i bezustanny płacz (pediatrzy twierddzili że to koli) zasugerowały mi bym wykonała test z krwi na Cytomegialę (koszt ok 50 zł- wykazuje wirusa który ma powinowactwo do ukł nerwowwegoi powoduje wiele zła) miałam wynik b. wysoki- ale jako "przechorowanie" a nie postać aktywna. Zrobiłam gk synkowi- wyszło to samo- oznacza że nie ma co leczyc, bo przeszliśmy infekcje cytomeglawirusa tylko nie wiadomo kiedy - w ciąz? po prodzie? to TO MOG£O TAKZE USZODZIÆ UK£ NERWOWY!

w ciąży wykonuję sie tylko testy w kietunki toksoplazmozy (ta choroba od kota) nie w kierunku zak cytomegalowirusowej, niestety  :(

w WIEKu kilki mc miał zapalenie oskrzeli i domięsniowo zastrzyki z Biofuroksymu, potem jeszcze kilka razy antybiotyk (ale dziecko do 4 roku  żcyia kształtuje odporność i nie ma się co dziwić że choruje- bp ma chorawać- aka jest fizjologia), potem poszedł do przedszkola i teraz choruje dużo mniej.

Rozijał się zawsze wolniej np siadal wi wieku roczku, chodził w wieku 18 mc- czyli opóniony rozwój psychorouchowy- wyrosnie- jak słyszałam o d wielu "specja;istów"

Acha jeszcze "rodzinka" ojciec dziecka ma zespół Aspergera


więc...czekam na innych....piszcze...może sami znajdziemy cechy wpólne...
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Listopad 10, 2007, 10:28:22
Na forum kojarzymy przewaznie autyzm z konserwantami szczepionek. Jeśli dziecko ma slabsze nerki to konserwanty zostaja w organiżmie. Badania wykazują wtedy obecnośc metali cięzkich ołowiu, kadmu, aluminium, arsen inne/dopisac/.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 10, 2007, 20:42:26
Moje dziecko z idealnie zdrowej ciąży, poród szybki, bez kompletnie żadnych problemów, 10 punktów, dziecko jak smok - 3750, w ciągu 6 tygodni doszedł do prawie 6 kg  :O  uśmiechał się niby wszystko OK, był kontakt, super dzieciak, reagował etc. Ale późno usiadł późno chodził, potem były stymulacje o których dopiero teraz wiem że to autostymulacje i zaburzenia SI o których dopiero się dowiedziałam jak miał 4 lata. DOpiero w wieku 3 lat zacząl mówić, potem zaczął nadrabiać. jak zdałam sobie sprawę że to autyzm, to on jakby zaczął sam z tego wychodzić, podjęliśmy terapię i szukaliśmy diagnozy. Niedawno włączyłam dietę. Nawet nie zdążyłam dobze zacząć leczenia a już były symptomy poprawy - może terapia może basen, może towarzystwo starszej siostry ...
W zasadzie tego autyzmu już nie widać, widać tylko deficyty w takich konkretnych "szkolnych" umiejętnościach i to nadganiamy. Szukam przyczyn - jest candida, której lekarz nie potrafi leczyć niestety, i będę szukać diagnoz u lekarza DAN.
Nie mam pojęcia o co chodzi, ale jedna z forumowiczek naprowadziła mnie na trop (pozdrawiam ! :) ) że poprawił się po przeprowadzce z mieszkania w którym była pleśń na dużym kawałku ściany do domu, gdzie był dużo na powietrzu, i gdzie z kompletnego braku kasy nie kupiliśmy zasłon firan i dywanów  :p  do dziś nie mamy, więc mikroby nie mają gdzie się rozwijać; wentylacja jest mechaniczna, wymuszona, powietrze filtrowane, więc jakby mniej czynników szkodliwych.
Starsza siostra Miśka (9) ma alergię, dość poważną, ma problemy z nerkami, pęcherzem moczowym i kamicę żółciową - miała kamienie, teraz zespół zagęszczonej żółci, bierze leki, ma podwyższony cholesterol i generalnie problemy tego typu, z przerabianiem węglowodanów i gospodarką tłuszczową.
Ciotka - siostra mojej mamy - ma poważne problemy z trzustką, ma niewyjaśnione alergie, kilka razy do roku ląduje na OIOM, muszą ją reanimować a po podaniu cukru znowu "odlatuje".
Ja czuję intuicyjnie że to może być coś genetycznego, jakieś problemy z metabolizmem, zespół kruchego chromosomu X, może coś innego.
Dlatego chcę dobrej diagnozy u lekarza DAN.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 10, 2007, 21:29:29
A czy możesz mi powiedzieć prosze co to jest doktor DAN? wrzuciłam w wyszukiwarkę ale nie znalazłam.... :( jeszcze nie potrafię się dobrze na forum poruszać...dziękuję za Twoją opowieść - faktycznie nie za dużo wspolnego-ale wierzę ze coś się znajdzie

A czy jako male dziecko nie chorował? nie miał infekci ropnej? np zapalenie uszu, angnę lub zap oskrzeli?

Ten grzyb ma ścianie to wywołuje na pewno astme( to udowodnione) a czy zutyzm? poczekajmy...może,,,,
Mój syn nie miał kontaktów z pleśnią (w mieszkaniu) bo czy w żywności- nie wiem, nie ma alergii, jest teraz dość zdrowy (choruje nawet mniej niż inni rówieśnicy w przedszkolu)
Pozdrawiam
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 10, 2007, 22:12:11
Edziamd dość czesto dzieci autystyczne nie chorują tak jak ich zdrowi rówieśnicy, tzn. są chorzy, ale objawy nie ujawniają sie na zewnatrz, a choroba żre organizm. Dziecko autystyczne jest pozornie zdrowe. Jak wykazały ststystyki średnia życia autystów nie przekracza 50tki, bo ich organizmy z reguły sa bardzo chore i nie radzą sobie prawidłowo z infekcjami. Mam trójkę dzieci zdrowych i mam porównanie, jak one chorują - gorączka, kaszel, katar to czesto prawidłowe reakcje świadczace o dobrym funkcjonowaniu organizmu i normalnej odpowiedzi immunologicznej na infekcję.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: soremina w Listopad 10, 2007, 22:23:10
BKT możesz coś więcej o tej pleśni napisać.Bo problem jest i u mnie z nią.Niestety nie wiem jak się jej pozbyć,bo nic nie działa.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: soremina w Listopad 10, 2007, 22:26:36
Chodzi mi oto czy rzeczywiście jest poprawa po przeprowadzce?Bo ja narazie mam go odczulić i wtym celu musze zeskrobać pleśń ze ściany.Nie wie czy to coś da.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 11, 2007, 00:14:14
hej neoaferatu
TO mnie zagiąłeś bo nie myślałam w ten sposób- po prostu co rok-dwa uodporniam Macka szczepionką Broncho-waxom doustnie i wydawało mi się że dlatego są efekty (a porpo podawanie jej i dorosłym  także daje takie efekty) ale może faktycznie,,,,no nie wiem...jak choruje ma b. wysoką goraczkę- wiec ukł immunologiczny jednak działa.

Acha mam jeszcze takie pytanie....dużo osób pisze ,że ich dzieci się poca bwzwonnym potem...otóż mój synek poci się okropnie - i stópki ma "zapaszyste"- acha jego ojciec ma prawd Z. Aspergera i poci się okropnie wonnym potem..zatem to nie jest rzaden wyznacznik.

Chyba...
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 07:21:23

(soremina @ Lis. 10 2007,22:26)
QUOTE
Chodzi mi oto czy rzeczywiście jest poprawa po przeprowadzce?Bo ja narazie mam go odczulić i wtym celu musze zeskrobać pleśń ze ściany.Nie wie czy to coś da.

Tak, ale nie wiem i nigdy się nie dowiem czy rzeczywiście i być może poprawa nastąpiłaby tak czy inaczej. Jednak jeśli jest grzyb to ZAWSZE trzeba coś robić. To jest straszne paskudztwo. Zeskrobanie ze ściany tylko rozpyli ci to po całym domu, podobnie zastosowanie samych środków grzybobójczych bez usunięcia przyczyny też będzie bez sensu. Musisz znaleźć przyczynę – np. woda cieknąca po ścianie, źle zaizolowana termicznie ścian (np. brak ocieplenia styropianem) ale najczęściej to jest wilgoć która gdzieś się zbiera i cieknie. Jeśli mieszkasz w mieszkaniu spółdzielczym lub innym – trzeba wezwać zarządcę do natychmiastowego zainterweniowania. Postraszyć kosztami leczenia alergologicznego, podać wstępną sumę kosztów rehabilitacji dziecka, etc., zrobić dokumentację fotograficzną (KONIECZNIE – ja nie zrobiłam i teraz nie mogę dochodzić swoich praw, a pozwałabym chętnie spółdzielnię lub tego drania co zaoszczędził na materiałach budowlanych budując mieszkania dla ludzi). Wysyłać pisma poleconym, co tydzień, żeby było że wzywasz a oni mają obowiązek odpowiedzieć.
Dalej zeskrobać farbę z tynkiem, wymyć ACE (jest najlepszy – ponoć ma najszersze spektrum działania choć pewnie każdy chlor zadziała) plus ewentualnie środki grzybobójcze ale ostrożnie bo toksyny. U nas wystarczyło usunięcie przyczyny (izolacja i ocieplenie ściany, zerwanie płytek na balkonie, zaizolowanie i położenie od nowa) plus wymycie chlorem i było OK.

Jeśli nie możesz usunąć przyczyny to przynajmniej zeskrob tynk umyj ACE i daj jakiś środek grzybobójczy ale od razu mówię że grzyba na trwałe w ten sposób nie usuniesz.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 07:30:38

(Edziamd @ Lis. 10 2007,21:29)
QUOTE
A czy możesz mi powiedzieć prosze co to jest doktor DAN? wrzuciłam w wyszukiwarkę ale nie znalazłam.... :( jeszcze nie potrafię się dobrze na forum poruszać...dziękuję za Twoją opowieść - faktycznie nie za dużo wspolnego-ale wierzę ze coś się znajdzie

A czy jako male dziecko nie chorował? nie miał infekci ropnej? np zapalenie uszu, angnę lub zap oskrzeli?

Ten grzyb ma ścianie to wywołuje na pewno astme( to udowodnione) a czy zutyzm? poczekajmy...może,,,,
Mój syn nie miał kontaktów z pleśnią (w mieszkaniu) bo czy w żywności- nie wiem, nie ma alergii, jest teraz dość zdrowy (choruje nawet mniej niż inni rówieśnicy w przedszkolu)
Pozdrawiam

DAN to Defeat Autism Now, znajdziesz na pewno. Dr Cubała lub dr Esser może ktoś jeszcze.
Jak miał 7 m-cy zachorował na zapalenie układu moczowego - nie wiem czy pęcherza czy nerek, potem od siostry z przedszkola łapał anginy - do 2 roku życia miał kilka chorób leczonych antybiotykami. Potem zaczęliśmy jeździć na budowę, miał bardzo dużo ruchu i świeżego powietrza i przestał chorować, do tego stopnia że było to zupełnie niezwykłe - po przemoczeniu nóg potrafił spacerować dalej przez godzinę i nie łapał nawet kataru. WYbiegał w koszulce na taras na mrozie z perlistym śmiechem i nic mu nie było - teraz wiem że to te zaburzenia integracji sensorycznej że nie czuł zimna tak jak wszyscy.
Choruje kilka razy do roku najczęściej sam wychodzi z infekcji. W zeszłym roku miał anginę na święta ale ponieważ były to święta nie pojechałam do lekarza dopiero po świętach wyszło że angina, i okazało się że sam pokonał. To samo z innymi infekcjami. Sam sobie radzi, katar trwa 3 dni, gorączkę ma najczęściej 24 godziny nie dłużej.
WIęc układ immunologiczny działa bez zarzutu.

Starsza córka była uodparniana bronchovaxonem i zadziałało świetnie ale dopiero po wytępieniu gronkowca w gardle. Pomogło błyskawicznie - pierwszy katar był po ok. roku ... Po infekcjach co 3 tygodnie.

Pzyczyny może ci pomóc znaleźć lekarz DAN lub inny dobry homeopata. Może zatrucie metalami, może inne. Na pewno trzeba jednocześnie robić terapię społeczną i pedagogicziną
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 07:41:24

(neoaferatu @ Lis. 10 2007,22:12)
QUOTE
Edziamd dość czesto dzieci autystyczne nie chorują tak jak ich zdrowi rówieśnicy, tzn. są chorzy, ale objawy nie ujawniają sie na zewnatrz, a choroba żre organizm. Dziecko autystyczne jest pozornie zdrowe. Jak wykazały ststystyki średnia życia autystów nie przekracza 50tki, bo ich organizmy z reguły sa bardzo chore i nie radzą sobie prawidłowo z infekcjami. Mam trójkę dzieci zdrowych i mam porównanie, jak one chorują - gorączka, kaszel, katar to czesto prawidłowe reakcje świadczace o dobrym funkcjonowaniu organizmu i normalnej odpowiedzi immunologicznej na infekcję.

Tak, dokładnie.
Niby zdrowe a mają mnóstwo chorób któych nie widać i które nie dają objawów. U mojego synka (autyzm) na razie wykryłam candidę i gronkowca w jelitach, niestety do dr DAN muszę jeszcze poczekać a Nystatyna mi się kończy i lekarz pediatra nie chce dawać recept o uważa że 2 tyg Nystatyny wystarczą do leczenia grzyba ... Załamać się można. Gronkowca całkiem olała ...
A wiem że takie zakażenia mogą prowadzić do np. choroby Crohna.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 11, 2007, 08:57:01
Nadal szukam tego DAN   ale otwierają mi się strony W Stanach i Anglii- a Wy gdzie chodzicie wi Polsce? Może mi ktoś podac jakiś adres, telefon...?

Proszę o pomoc i wyjaśnienie...

ps. Leczenie Candidozy u ludzi (niekoniecznie u autystyków) to  długi i nawracający proces. Na prawdę nie mam przkonania czy to na pewno to szkodzi naszym dzieciom. Mam pod opieka wiele dzieci z Candidozą, ale żadne (prócz mojego) nie ma autyzmu. Po wyleczeniu i tak nie ma gwarancji że to na stałe- po prostu ona nawraca, I dotyczy to wszystkich dzieci...
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: soremina w Listopad 11, 2007, 09:13:47
Wtym rzecz,że jest to mieszkanie własnościowe i ludzie z administracji byli.Stwierdzili,że to moja wina bo wymieniłam okna[okna drewniane]i tyle ich widziałam.Nic na pleśń nie pomaga, a najgorzej jest jesienią i zimą.Mam nad swoim mieszkaniem strych,który jest nieocieplony.Moje drugie dziecko urodziło się ,kiedy już tu mieszkaliśmy,więc od początku jest na nią narażony.Pociesza mnie tylko fakt,że w połowie przyszłego roku odbieram nowe mieszkanie.Pozdrawiam.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: aggena w Listopad 11, 2007, 11:24:20
http://www.drcubala.com/
My leczymy się u Dr Cubały Przyjmuje w Warszawie jest lekarką DAN
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 17:10:06

(soremina @ Lis. 11 2007,09:13)
QUOTE
Wtym rzecz,że jest to mieszkanie własnościowe i ludzie z administracji byli.Stwierdzili,że to moja wina bo wymieniłam okna[okna drewniane]i tyle ich widziałam.Nic na pleśń nie pomaga, a najgorzej jest jesienią i zimą.Mam nad swoim mieszkaniem strych,który jest nieocieplony.

U nas stwierdzili że gdyby okna były szczelne to by się wypaczyły  :O

Oni są chyba szkoleni przez byłe służby bezpieczeństwa w chamstwie i beczelności. Do takiego wniosku doszłam, dlatego w kolejnych pismach jakie wysyłałam stwierdzałam że takie uwagi to pan prezes spółdzielni chyba wymyślił przez np. panujące ostatnio upały (mrozy etc.).
Wymiana okien nie ma nic do rzeczy, oni mają zapewnić wentylację. Przy szczelnych oknach musi być dobrze działająca wentylacja.
Są zobowiązani do tego żeby zatrudnić rzeczoznawcę który podpisze się pod ekspertyzą. Daj im do podpisania pisemko na wzór tego jakie zaproponowano na wątku "szczepienia" - że podejmą koszty leczenia i rehabilitacji dzieci, policz te koszty (np. koszt wizyt lekarskich, diagnoz - np. 4 tysiące, plus leki, plus rehabilitacja, etc.) i biorą na siebie odpowiedzialność za ich zdrowie. Mówię poważnie - wydrukuj takie pismo a ręczę że się przestraszą, nie daj się spławić.
U nas przestali dyskutować i zatrudnili rzeczoznawcę. Skończyło się remontami na koszt spółdzielni.
My mieszkaliśmy na nieocieplonym przejazdem na podwórko. Dokumentacja mówiła że jest ocieplony ale złodziej który budował dom "zapomniał" położyć styropian. Powodowało to mostki termiczne. Podejrzewam że tak samo jest u ciebie - być może oprócz mostka termicznego gdzieś leci woda. W identycznej sytuacji była sąsiadka z sąsiedniej klatki, mieszkająca pod nieocieplonym strychem na którym przeciekał dach, która wyhodowała grzyba w postaci pięknych 2-cm "kwiatków" wyrastających ze ściany. Powiesiła na nim ramkę żeby ładnie wyglądało  :p

Postrasz procesem i obciążeniem kosztami leczenia dzieci. Zapytaj czy są ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej. Zarządca ma obowiązek zadbać o takie rzeczy. Takie procesy można wygrać.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 17:19:36

(Edziamd @ Lis. 11 2007,08:57)
QUOTE
ps. Leczenie Candidozy u ludzi (niekoniecznie u autystyków) to  długi i nawracający proces. Na prawdę nie mam przkonania czy to na pewno to szkodzi naszym dzieciom. Mam pod opieka wiele dzieci z Candidozą, ale żadne (prócz mojego) nie ma autyzmu. Po wyleczeniu i tak nie ma gwarancji że to na stałe- po prostu ona nawraca, I dotyczy to wszystkich dzieci...

To jak wytłumaczyć fakt że po zmianie diety na antycandidową (bez kazeiny cukru i glutenu) dziecko zmieniło się diametralnie? Ustały ataki złości, przeszły bóle które mówiono mi że są bólami wzrostowymi - jak ręką odjął, od 3 miesięcy nic w kolanach i łydkach nie boli, a przedtem bóle były co noc, dziecku normalnie da się wszystko wytłumaczyć, nie wpada w ataki złości, i ustąpiły objawy autyzmu które przeszkadzały w funkcjonowaniu. Dziecko idzie do przodu, uczy się, dużo mówi, błyskawicznie nadrabia zaległości. Na początku takiej diety zrobiłam przerwę - po 3 tygodniach diety bez cukru, kiedy było lepiej, podałam dużo słodyczy, bułek słodkich etc. Dziecko było poirytowane, nie słuchało, nie można było z nim dojść do ładu, rozdrażnione. Po diecie po kilku tygodniach nie to dziecko.
Jest Autystą w sposobie myślenia i będzie zawsze ale mnie to nie przeszkadza, bo fukcjonuje już tak jak wszystkie inne dzieci. Mówi logicznie, jest interakcja, uczy się, daje się przekonać do wszystkiego.

Czym to można wyjaśnić jeśli nie usunięciem bodźców które drażniły jelito?

A tak a propos - mały dostaje już Nystatynę 5 mil jednostek 2 razy dziennie od jakichś 4 tyg - na początku przez pierwszy tydzień były 3 tabletki dziennie, potem 2 tabl (czyli po 10 mln jednostek dziennie - do dziś), czy prosić o następne lekarza czy na tym poprzestać? Boję się że jeśli teraz odstawię leczenie Nystatyną to grzyby się tylko uodpornią.

Czytałam że takie leczenie powinno trwać pół roku ale dawki są w zawiesinie po 1-2 mln jednostek
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: jandar w Listopad 11, 2007, 18:39:02
Mój syn ma taka terapię p/grzybiczna:21 dni Nystatyna 4x1milion potem srodki roślinne p/grzybiczne rotacyjnie(jak jestes zainteresowana to podam nazwy).Obecnie znowu mamy zalecona Nystatyne przez 3tyg 4x1mln.potem przez trzy m-ce 4x200 000j.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: elcia w Listopad 11, 2007, 18:47:30
Witaj Jandar, ja jestem zainteresowana. Podaj nazwy tych środków roślinnych i ich dawki.
 :inlove:
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: jandar w Listopad 11, 2007, 19:55:23
witaj Elciu ;juz podaję Uve Ursi-7 dni,Oreganol-14dni,Candicid Forte-14dni,Candex-14dni,Citrosept-14dni.wszystkie tabletki rotacyjnie po 1xdziennie.pozdrawiam serdecznie
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 11, 2007, 20:26:35
Dzięki aggena za linkę

do BKT ..a kto Ci to wszystko zaleca? dr Cubala?  

Nie mówię że nie sróbuję ale na razie oróbuje to wszystko ogarnąć (mam inernet może tydzień)

Wiado mo jest że cukier i gluten rozkłada sie w jelitach powodując wzrost napięcia na ścianki jelit (tak jak napoje gazowane) powodując wdęcia, zaburzenia trawienia, bole brzucha etc...to ie nowość...dzieci które wcinają słodycze też maja problemy jelitowe ale nie podnosi sie tego do takiej rangi jak u autystów (a spóbuj podawac taką samę dietę dziecku zdrowemu- to zobaczysz że także bóle brzucha i zdenerwowanie ustapią)..

A czy znasz jakiego kolwiek autysty...który z biegiem czasu sie nie poprawił? niezależnie od diety, leków itd...może to taka specyfika schorzenia...ja ze swoim dzieckiem (autysta 6,5 roku) przez pięć lat nie robiłam prawie nic -bo diagnozy były nie bardzo trafione...od roku prowadzę z nim terapię behawioralną (która działa i na zdrowe dzieci i na mężów...hi hi) i jest zdecywoana poprawa...bez diet...

A powiedzcie mi b. proszę jak z dieta w przedszkolu??

J
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: beata1 w Listopad 11, 2007, 20:29:19
Z tą pleśnią jest coś na rzeczy. W momencie jak Filip się wycofał (teraz dopiero to skojarzyłam) walczyłam z pleśnią. Mieszkałam wtedy u teściowej na pokoju i po ociepleniu domu wyszła straszna pleśń. Mieszkaliśmy z nią jakieś 4 - 5 miesięcy, ja co tydzień ją szorowałam, ale bez skutku. W końcu okazało się, że winne sa fundamenty, trzeba było je podcinać, zrywać tynk w pokoju itd. Teraz jest dobrze, ale zastanawiam się, czy to się nie przyczyniło.
Jeśli chodzi o choroby, to Filip choruje bez gorączki, często dopiero jak pojawia się kaszel wiem, że coś się dzieje. Wtedy gardło jest juz mocno zainfekowane.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 20:48:42
Ja podaję citrosept od poł. września, czyli już jakieś 2 m-ce. po 19 kropli dziennie. A nystatynę to mi przepisuje lekarz rodzinny na moje sugestie. Ona sama nic nie wymyśliła. W sumie to tak w ciemno leczę tą candidę.

Do dr Cubaly na razie czekam.

Do przedszkola codziennie rano robię obiad w termosie (z dwóch dań, rano mam stanie przy garach od 6.30  :cry: ) do tego kanapeczki i jabłuszko w specjalnym pojemniku z Witchem   :D DO tego napój z kropelkami CItroseptu (mały o tym nie wie na szczęście).
Ma przykazane nic ni jeść w przeszkolu. Na imprezy (rzadkie na szczęście) chodzi z własną wałówką. Na szczęście przejął się dietą i nie je nic niedozwolonego na zewnątrz (chyba!).
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 11, 2007, 20:54:29
na prawdę podziwiam, naprawdę...
Ja wstaje o 6,00 robie sniadanie jak leci- maciek je ok 30 min, potem szykowanie...ok 7.20 wychodzę z domu- stoję 20 min w korku, aby wpaść za minutę 8.00 do pracy.
pracuje różnie do 16.00 lub 17.30 zupełnie nie mam pojęcia jakbym pogodziła dietę i gotowanie specjalnie dla dziecka..po prostu nie wiem.

Podziwiam zatem wszystkie matki...brawo ...jesli dajecie radę...tak trzymać...podziwiam...

jesteeście wielkie...
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Małgośka w Listopad 11, 2007, 21:26:19
Pleśnie mogą dodatkowo obciążac wątrobę u autystyka ale autyzmu to moim zdaniem nie powodują.....
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: w Listopad 11, 2007, 21:31:10
MOIM TEŻ NIE A PRZYNAJMNIEJ NIE JEST TO UDOWODNIONE(a przy takiej ilości dzieci jak tu widze na forum to może jednak by ktoś sie tym zajał- chćby po to by napisac doktorat  :) ) więc nie wiem....a za to wiem ze na pewno plesnie powodują alergie i astmę....to udowodnione....
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: BKT w Listopad 11, 2007, 21:44:26
Edziamd
Ja poszłam na półroczny urlop bezpłatny i pracuję w domu jak muszę. Mam wolny zawód to sobie mogę pozwolić.
Przy normalnej pracy etatowej to nie ma siły, żeby to wszystko pogodzić z byciem w robocie z której się nie da wyrwać i żeby jeszcze wszystko dzieciom zrobić. Poranki są trudne ale przynajmniej jestem z dziećmi, widzę jak jedzą, wiem że na pewno rano jedzą, wiem że mają śniadanie do szkoły / przedszkola. Pilnowanie diety w innym wypadku jest mało wykonalne.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: Tato Piotrka w Listopad 14, 2007, 12:07:44
W nawiązaniu do propozycji Edyty przedstawiam sposób powstania zaburzeń u naszego Synka.
W pierwszym roku życia dziecka Piotrek był na diecie bezglutenowej i bezmlecznej, ze względu na skazę białkową jak i powtarzające się problemy jelitowe niwelowane z reguły przy pomocy Lakcid.
Piotrek po pierwszej szczepionce DTP dostał gorączki.
Dziecko miało ciągłe problemy z nieżytem nosa (ustawiczne katarki), podawane mu były krople do noska (Nasivin, Tetrisal), lecz te problemy ustawicznie powracały. Piotrek miał ciągle zaschnięte „smarki” w nosku i był szczepiony (podejrzewana była alergia). Nie pamiętamy wszystkich reakcji synka na szczepionki, ale po niektórych o ile dobrze kojarzymy była biegunka, gorączka, osłabienie dziecka, zaczerwienie w miejscu ukłucia, opuchlizna.
W marcu 2006r. zachorował na zapalenie uszek.
Po szczepionce rocznej (06.04.2006r.) MMRII Piotrek miał opuchliznę w miejscu zaszczepienia.
Ani pediatra ani nikt inny w przychodni nie uprzedzał nas o możliwości wystąpienia zaburzeń poszczepiennych u dziecka ani tym bardziej o zgłaszaniu takich zaburzeń, nie mieliśmy żadnej informacji ani wiedzy na ten temat. Dlatego jesteśmy całkowicie zgodni co do gorączki po pierwszej dawce DPT oraz do opuchlizny po MMRII, ale bardzo trudno nam jest sobie przyporządkować inne reakcje do poszczególnych szczepień, chodź wiemy, że takowe w mniejszym lub większym stopniu były (choćby wspomniane biegunka, gorączka, osłabienie dziecka, zaczerwienie w miejscu ukłucia, opuchlizna).
Po 13-14 miesiącu życia u synka zaczęły występować dziwne zachowania: kręcenie się w kółko, chodzenie na paluszkach, bieganie, „śmiechotki”. Zanikła mowa (w 1 roku życia wypowiadał pojedyncze słowa, sylaby), z czasem coraz gorsza reakcja na dźwięki tzn. z jednej strony brak reakcji na pewne odgłosy a z drugiej płacz na odgłos innych dźwięków.
9 sierpnia 2006r. dziecko było zaszczepione Infanrix-IPV-Hib, kilka dni potem miał biegunkę. 14 sierpnia lekarz na izbie przyjęć w szpitalu zdiagnozował na podstawie gorączki i ostrej biegunki prawdopodobną „infekcję wirusową”. We wrześniu 2006r. Piotrek dostał szczepionki Hiberix i na wirusowe zapalenie wątroby typu B. Całą jesień i zimę synek miał bardzo osłabioną odporność, często chorował: listopad – zapalenie krtani, grudzień – pieluszkowe zapalenie skóry oraz kolejne przeziębienie i odczyn spojówkowy, luty 2007r. –zapalenie gardła. Wzmagały się także recesywne zaburzenia Piotrka (np. kręcenie w kółeczku, duża nadpobudliwość ruchowa, podchodził coraz bliżej do TV, bardzo słaby kontakt wzrokowy), który przez cały okres zimowy ze względu na możliwość kolejnych zachorowań sporadycznie opuszczał dom. Pediatra na bilansie 2-latka powiedziała, żeby się tak nie denerwować, bo dzieci a szczególnie chłopcy bardzo różnie się rozwijają.
W maju 2007r. wystąpiła alergia kontaktowa i bardzo wysoka gorączka.
Po szczepionce Neisvac C na meningoccoci nastąpiła olbrzymia eskalacja negatywnych zachowań, dziecko stało się bardzo wrażliwe na jakiekolwiek dźwięki, zatykał uszka i płakał z bólu nawet na odgłos ludzkiej mowy, brak kontaktu wzrokowego. Otolaryngolodzy wykluczyli jakiekolwiek zaburzenia organów słuchu. W lipcu i sierpniu wystąpiły biegunki. Psychiatra i psycholodzy dziecięcy we wrześniu 2007r. zdiagnozowali autyzm dziecięcy.
My w ogóle nie myśleliśmy o powiązywaniu jego zaburzeń z czymkolwiek. Dopiero po Neisvac zacząłem drążyć temat i wtedy mnie olśniło, gdy złożyłem do kupy daty szczepień z datami chorób dziecka zapisanymi przez Żonę w takiej książeczce dziecka, jakich można wiele spotkać w księgarniach.
Ogólnie rzecz biorąc sprawa na dzień dzisiejszy najprawdopodobniej wygląda tak, że Piotrkowi wskutek szczepień zanikła odporność (choroby wystąpiły właściwie zawsze po szczepieniach lub po całym cyklu szczepień), częste ostre zapalenia bakteryjne i wirusowe, które ze względu na ostre stany wymagały kuracji antybiotykowej.
Na całe szczęście już dawno nie miał szczepień i dawno nie chorował, ale trzeba dodać, że rozpoczęła się także dieta, suplementacja, a teraz leczenie u dr MCK.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: EwaKrzysztof w Listopad 14, 2007, 17:16:46
A oto i nasza historia:
Rafał od urodzenia był dzieckiem bardzo spokojnym, dużo spał i nie upominał się o jedzenie. Po starszej, bardzo ruchliwej i wymagającej córce, bardzo mi to odpowiadało i nie dawało nic do myślenia. Zastanawiały mnie tylko jego oczy, okropnie wielkie, bardzo jasnobłękitne, szklany wzrok. Niespotykane u nikogo w rodzinie.
Jego rozwój zaczął nas niepokoić w 8 miesiącu, gdy samodzielnie jeszcze nie siadał. Pierwsza wizyta u neuorologa w 9 miesiącu, gdy dziecko zaczęło wstawać i chodzić przy meblach, z pominięciem siadania i raczkowania. Skierowany na rehabilitację, podczas której cofnięto go do nauki siadania i "zaliczania" kolejnych etapów dużej motoryki. W wyniku rehabilitacji rozpoczęcie raczkowania w 10 miesiącu trwające aż do pierwszych kroków w 18 miesiącu. Od 4 miesiąca ogromny przyrost obwodu głowy (zawsze powyżej 97 centyla), wodogłowie wykluczone.  Do pierwszego roku wypowiadał kilka słów: mama, tata, baba, papa, co trwało bardzo krótko, potem, nie pamiętam dokładnie kiedy, zanikło. Stwierdzone opóźnienie psychoruchowe. Teraz, gdy przypominamy sobie historię, zauważamy, że Rafał nie głużył i nie gaworzył. W 15 miesiącu rozpoczęte zajęcia surdologopedyczne (1h/tydz.) po stwierdzonym obustronnym niedosłuchu (30 dB). Czekanie na jakikolwiek postęp zajęło nam jeszcze dodatkowy rok. W międzyczasie standardowe, kojące słowa lekarzy, że należy czekać, a wszystko wróci do normy (nawet obsztorcowanie przez neurologa za "nadgorliwość" na wieść o uczęszczaniu na zajęcia logopedyczne - wg niego trzeba czekać aż dziecko skończy 3 lata!!!). A w zachowaniu: walenie głową w kant stołu, rzucanie się na podłogę, później rozbieranie się do golasa na znak protestu.
Dotrzymywanie, z kalendarzem w ręce, wszystkich terminów szczepień, oraz dodatkowe, uodparniające szczepienie w październiku 2006 (szczepionka Hiberix). Nie wiązałam dalszych faktów z tym właśnie szczepieniem, dopiero z perspektywy czasu widzę, że mniej więcej od tego czasu dziecko zaczęło się potwornie pocić (cała poduszka mokra). Innych efektów nie zauważyłam, fakt przestał chorować.  Od urodzenia w czerwcu 2007 młodszej córki, okropny regres. Ponowne moczenie się w nocy, brak kontaktu wzrokowego, nieobecność, patrzenie "na przestrzał", zapominanie piosenek z zajęć logopedycznych, agresja w stosunku do sióstr. Na turnusie logopedycznym w lipcu 2007 sugestia w kierunku diagnozy autyzmu i obecnoś candidy. Od sierpnia 2007 leczenie candidy (dieta bm, bg, bc, produkty Calivita), we wrześniu diagnoza kliniczna (autyzm dziecięcy), rozpoczęcie dodatkowych zajęć logopedycznych, terapii dzieci autystycznych, logorytmiki, SI i ćwiczeń dr Mazgutowej. Od października pod opieką Vega Medica (dr Mikołajewicz), wykrycie uczulenia na mleko, laktozę i pszenicę. Od listopada z nauczycielem wspomagającym w przedszkolu masowym. Od pierwszej wizyty w Vega Medica odstawienie Calivita (pozostał tylko sok z Noni i aktywny tlen), a rozpoczęcie kuracji odgrzybiającej i odrobaczającej m.in. lekami Sanum.
Już od pierwszych dni diety widzieliśmy poprawę "intelektualną" - odzyskany kontakt wzrokowy, zaprzestanie agresji w stosunku do młodszej siostry, dłuższa koncentracja. Niestety po włączeniu leków homeopatycznych pogorszyło się zachowanie. Rafał stał się oślo uparty, zafiksowany na punkcie niektórych czynności (np. nie wejdzie do domu, jeśli nie zadzwoni domofonem i sam nie otwprzy drzwi). Generalnie wszystko musi zrobić sam, żeby nie było histerii. Musi sam się umyć, zamknąć drzwi, zaświecić światło, nasypać proszku do pralki itd. Nie daj Boże ktoś zrobi to za niego, już jest rzucanie się po podłodze i płacz. Æwiczy naszą cierpliwość i czasami naprawdę mam już dosyć. Wiele razy hamowałam się w ostatniej chwili przed laniem, bo wyprowadził mnie z równowagi. Ale są też dobre strony. Potrafi uruchomić wieżę z ręki, co jest b. przydatne, gdy zapodzieje się pilot (my z męzem tego nie potrafimy). Zmusza nas do czystości, bo wyciąga odkurzacz codziennie.
OStatnio zwariował na punkcie komputera i nie dopuści, żeby ktosinny go używał w jego obecności. Tak jak teraz, więc kończę.
Tytuł: znowu "odkryto" przyczynę autyzmu
Wiadomość wysłana przez: sylwus-ka w Listopad 14, 2007, 19:39:39
U nas było tak: ciąża przebiegała bez najmniejszego medycznego problemu.
Ale z niewiedzy jadłam dużo ryb morskich, opierając się na radach "Mamo To Ja" i tym podobnych gazet, na których bardzo się zawiodłam, ani słowem nie przestrzegają rodziców przed autyzmem, wręcz propagują portójne szczepienia "zaoszczędź dziecku bólu" itp. Pozatym radzą jeść w ciąży dużo ryb zwłaszcza morskich.
Miałam plombę alamangatową, teraz ją usunęłam bo chciałabym mieć drugie dziecko.
 
Poród ciężki, ze znieczuleniem, które przestało znieczulać a zaburzyło naturalną potrzebę parcia. Byłam jak naćpana i chciałam tylko spać, niezależało mi na niczym. Nigdy więcej nie chciałabym rodzić w znieczuleniu.
Jakoś się zmobilizowałam, jak dr zagroziła mi, że użyje próżnociągu a po tym dziecko może być uszkodzone. Urodził się czerwony, dostał 6 punktów, ale w 10 minucie miał już 10 punktów.

Potem rozwój przebiegał prawidłowo, o czasie odpowiadał uśmiechem za uśmiech, siadał, raczkował, chodził, gaworzył. Jakoś nie wiadomo kiedy przetał gaworzyć i nie zaczynał mówić i do tej pory nie mówi.

Na szcepienia nadgorliwie głupia i nieświadoma chodziłam z kalendarzem w ręku.

Jak miał roczek angina, 1,5 roku też. Oczywiście antybiotyki. Jakoś się to zbiegło ze szczepieniami. Najwięcej ich chyba miał około roczku.

W naszej sypialni nie ma wentylacji, okna plastykowe, szczelne. Zawsze rozszczelniam okna, niedomykając ich ,ale rosa i tak się zbiera, a przy dzwiach balkonowych na dole rósł grzyb, chyba dlatego, że codziennie otwierałam je kilka razy, nawet jak był śnieg, bo tam na balkonie miałam kosz na pampersy, żeby w domu nie śmierdziało. I tak dodatkowo dostawała się wilgoć. Teraz tego nie robię, grzyba zmyłam. A Wiktora przeprowadziłam do innego pokoju.

Mamy też problem z szambem, bo po jego wybraniu śmierdzi czasem ok. 3 tygodnie a to są chyba trujące gazy? Czasem się zamartwiam, że to może przez to ten autyzm. Oczywiście wietrzę wtedy nawet kosztem ciepła w mieszkaniu. Czy ktoś może wie czy takie coś jest szkodliwe? Czekamy aż nam zrobią kanalizację może wtedy problem zostanie rozwiązany. Mieszkamy na piętrze w domu rodzinnym męża i nie ma możliwości gdzieś indziej się przeprowadzić.

Jeśli chodzi o leczenie to Edziamd, mogę polecić lekarza DAN dr Tomaszewską w Vega Medice w W-wie jest tańsza od dr Cubały i badania wysyłane do USA za ich pośrednictwem są tańsze. Ale dr Cubała ma napewno dłuższy staż jako lekarz DAN, wcześniej to ona pracowała w Vega-Medice, zanim otworzyła własną praktykę.