Autor Wątek: Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu  (Przeczytany 17380 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« dnia: Styczeń 20, 2009, 10:13:42 »
Kochani, doszłam do wniosku, że dobrze by było w jednym miejscu wypisać znane nam czynniki ewentualnego wywołania autyzmu. Nikt w zasadzie tego nie robi, a informacje z różnych źródeł są wyrywkowe. W myśl zasady ze lepiej dmuchać na zimne, kiedy chodzi o taką sprawę jak życie i zdrowie dzieci, lepiej uniknąć niepotrzebnie 10 czynników nie wywołujących autyzmu, niż beztrosko zastosować jeden, który tenże autyzm wywoła.
Zanim badania nad czynnikami wywołującymi autyzm dobiegną do końca my musimy radzić sobie sami.

Dla porządku będę numerować czynniki ryzyka wywołania autyzmu:

1. Rtęć - zatrucie rtęcią organizmu matki przed ciążą, w trakcie ciąży i w trakcie karmienia piersią. Nie należy usuwać rtęci z zębów w trakcie ciąży ani tuż przed nią. Samo usuniecie powinno odbyć się w gabinecie specjalisty dysponującego wysysarką i coferdamem. ¬ródła zatrucia rtęcią matki i następnie dziecka są oczywiście wielorakie i należą do nich także szczepionki które matka wzięła w swoim życiu przed ciążą, w trakcie ciąży oraz w okresie karmienia piersią. Dalej szczepienia noworodków niemowląt oraz starszych dzieci są również źródłem rtęci i zatruwają dziecko oraz mogą wywołać autyzm.
Unikanie zatrucia rtęcią np. nie zakładać sobie ani dzieciom plomb amalgamatowych, nie szczepić, rtęć z zębów usuwać bezpiecznie.

2. Szczepionki nie tylko jako źródło rtęci, ale także innych metali cieżkich(np. aluminium) oraz konserwantów jak formaldehyd jego pochodne, aceton itp, które zatruwają organizm dziecka. Szczepionka masakruje także jelita układ odpornościowy oraz w konsekwencji nerwowy doprowadzając do zaburzeń rozwoju. Szczepionka jest także źródłem zasiedlania organizmu dziecka przez obce genetycznie organizmy np. wirusy, z których część  to nieznane wirusy np. odmałpie, pochodzące z tkanek zwierząt, na których materiał genetyczny do szczepionki był hodowany, a inne to sam zamierzony materiał genetyczny jak np. wirus odry.
Nieszczepienie dzieci powoduje że unikają one śmierci lub okaleczenia jako skutku ubocznego szczepienia.
Neo Aferatu

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 20, 2009, 11:19:15 »
Zostałam wywołana do podawania żródeł wiedzy, jeśli chodzi o banalne mleko, więc proszę też o podawanie tu, skąd są dane i który czynnik jest jest dommniemany i przez kogo?

danusiak

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 33
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 10, 2009, 19:57:40 »
Wczoraj byłam po dłuższej przerwie w przychodni na Pilickiej w Warszawie, właściwie pojechałam na ostatnie konsultacje i po wypis, bo mój synek poszedł do pierwszej klasy i niestety na Pilicką już nie możemy jeździć.
Pani psycholog prowadząca zaproponowała nam badanie genetyczne, które organizuje dla dzieci z autyzmem Insytut Matki i Dziecka na Kasprzaka. Podobno kierują na te badania już od listopada, a nabór trwa tylko do końca lutego. Być może można też indywidualnie się zgłaszać na Kasprzaka, tego niestety nie wiem. Podobno zbierają dość sporą grupę dzieci, więc teraz jest dobry moment, żeby z tego jeszcze skorzystać. To jest badanie kompleksowe metodą CGH do mikromacierzy, badanie wszystkich chromosomów( całego genomu) z niespotykaną dotąd dokładnością.
Podobnie jak większość z was od dłuższego czasu zastanawiałam się nad zrobieniem badań genetyczych, ale nie mogłam się zdecydować, ciągły brak czasu....... a tu proszę idę do przychodni po wypis, a oni mi badania, no zdziwko mnie chapło, nie mogłam dojść do siebie przez dłuższy czas, no ale jak tu nie skożystać.
Pomyślałam ,że tutaj o tym napiszę , może ktoś z was będzie zainteresowany,.

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 10, 2009, 20:33:45 »
Myślę,że warto by o tym napisać w wątku o genetyce. Mnie z IMiDz odesłali na Pilicką ,więc chyba tak trzeba się zapisywać. Nie wiedziałam,że Pilicka jest tylko do 1 klasy, a potem co ?

EwaKrzysztof

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 347
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 10, 2009, 21:19:03 »
My bierzemy udział w tych badaniach, ale powiedziano nam, że "zapisy" są do końca stycznia. Przez cały ubiegły rok nic się nie działo, a w ostatnim tygodniu stycznia powiedziano nam w IMiD, że trzeba się wyrobić z diagnozą psychologiczną i pobraniem krwi dziecka do końca stycznia. No więc dawaj szybciutko do Warszawy. Wyniki mają być za ok. pół roku.
Rafał (12.2004 - F84.0) i pozostałe misiaki

danusiak

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 33
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 10, 2009, 21:22:38 »
Niestety niewiele, podobno jest przychodnia gdzieś na Narutowicza, ale dokładnych namiarów nie mam. Młody ma tak dużo zajęć w szkole, że tak naprawdę to nie ma kiedy jeżdzić na dodatkowe zajęcia, zwłaszcza,że my mieszkamy pod Warszawą. Może za rok czegoś poszukam jak Damian trochę oswoi się ze szkołą.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2009, 08:01:59 »
Pisałam w innym miejscu, ale napiszę i tutaj:

3. Leki rozkurczowe w ciąży, jako jeden z czynników wywoływania autyzmu, pisze o nich Peter Szatmari w książce "Uwięziony Umysł". Niektóre matki mówiły mi że jako główną przyczynę wywołania autyzmu przez lekarzy u ich dziecka widzą podawanie w trakcie ciąży zbyt wysokich dawek fenoterolu. Często wg tych matek podawanie tych leków miało charakter wyłącznie profilaktyczny.
Z tego powodu w obecnej ciąży spróbuję zastąpić owe leki farmaceutyczne lekami homeopatycznymi, które na podstawie dotychczasowej wiedzy nie mają takich skutków ubocznych.
Neo Aferatu

gabi30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 12, 2009, 08:13:41 »
Witam!
My też bierzemy udział w badaniach genetycznych,przebadani zostaną wszyscy członkowie mojej rodziny ( ja, mąż i dwaj synowie). Zobaczymy co z tych badań wyniknie.
Jeśli chodzi o leki w ciąży. Od 27 tygodnia leżałam w szpitalu pod kroplówkami. Oczywiście fenoterol w dużych dawkach plus Isoptin na zniwelowanie skutków fenoterolu dla mnie. Syn urodził się mimo leków w 33 tygodniu ciąży. Jest zdrowym 17 latkiem.
Natomiast z ciąży książkowej, bez leków , zakończonej w terminie mam autystyka. Związek fenoterolu z autyzmem mi nie leży. Inaczej sytuacja w moim przypadku byłaby odwrotna.

beata1

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 872
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 12, 2009, 09:25:47 »

(neoaferatu @ Lut. 12 2009,08:01)
QUOTE
Z tego powodu w obecnej ciąży spróbuję zastąpić owe leki farmaceutyczne lekami homeopatycznymi,

Neo, czy powinnam Ci gratulować? '<img'>  Dobrze zrozumiałam, że spodziewasz się dziecka???
Nie czytam ostatnio forum zbyt dokładnie, więc może coś opuściłam.

Ja niestety ten skubany fenoterol też brałam i dopiero jak przestałam to brać, to dziecko zrobiło się bardzo ruchliwe. Tak jakby wcześniej było za bardzo wyciszone.




Filip lipiec 2002r.

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 12, 2009, 13:43:55 »
Pewnie ja też coś przegapiłam, jeśli dobrze czytamy, Neo - gratuluję !!!  '<img'> Mnie tej odwagi wiecznie brak.
Pozdrawiam, Karolina

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 12, 2009, 14:05:53 »
Dzięki, dziewczyny, jak wiecie, po bliźniakach urodziłam już córkę i syna, a obecnie jestem w ciąży. Wszelkie problemy w ciąży zgłaszam lekarzowi prowadzącemu i jak do tej pory szybko i sprawnie likwiduje przyczyny owych niedomagań lekami homeopatycznymi.
Wiem że sa dzieci chore na autyzm, które nie były nigdy szczepione! I sa dzieci chore na autyzm, których matki nie brały fenoterolu lub podobnych leków rozkurczowych w ciąży.
Ale wiele matek zaobserwowało, że autyzm u ich dzieci rozwinął sie tuz po podaniu szczepionki, inne są przekonane, że jedynym czynnikiem ryzyka były wysokie i długo podawane dawki fenoterolu.
Ja już wcześniej pisałam, ze porównywałam wszystkie mozliwe znane mi czynniki obciazajace u wszystkich swoich dzieci. Wnioski - u moich chorych na autyzm synków tych czynników było NAJWIÊCEJ!!! Jeden czy dwa słabe czynniki nie wystarczyły u moich innych dzieci do wywołania autyzmu!!!! Np. sam fenoterol nie wystarczył do wywołania autyzmu u mojego młodszego synka, ani pierwsze szczepienia, w wieku 4ech miesiecy przerwałam mu szczepienia, na odre oczywiście go juz nie szczepiłam!!!! MIA£ ZABURZENIA, ale dr Bross go wyciągnęła!!!! Obecnie jest zupełnie zdrowym 3,5 latkiem.
W obecnej ciąży walcze zeby nie brac zadnych chemicznych medykamentów, po porodzie bede pilnować zeby moje dziecko nie dostało żadnych szczepionek. Ze względu na to że noszę dziecko, a także że mam dorosłą córkę jestem zainteresowana tematem zminimalizowania ryzyka wywołania autyzmu u dzieci.
Neo Aferatu

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 12, 2009, 14:29:56 »
Na autyzm czterokrotnie częsciej zapadają chłopcy niz dziewczynki, może wiec być tak, ze ten sam czynnik nie wywoła autyzmu u dziewczynki, ale u chłopca już "wystarczy". Mam zastrzezenia co do zaburzeń u mojego najmłodzsego synka - cos zaczęło się DZIAÆ, ale szybko to odkrecilismy, bo i czynniki ryzyka słabe i szybko zaczał byc prawidłowo leczony. U moich córek nie wystąpiły zadne zaburzenia.
Druga sprawa to skłonności genetyczne. Rozmawiałam na ten temat z wieloma lekarzami i po tych rozmowach uważam, ze na skutek pewnego ułozenia genów u niektórych dzieci danych małżonków mogą wystapic predyspozycje do wywołania autyzmu przez czynniki środowiskowe.
Oczywiście nie u wszystkich dzieci mogą te predyspozycje w ogóle sie genetycznie ułożyć, u niektórych moga być silniejsze, u innych dzieci słabsze.
Część genetyków uważa tez, ze część  genów które teoretycznie moga wywołac pod wpływem odpowiedniego katalizatora jakaś chorobę np. autyzm może pozostawać w uśpieniu dopóki nie uruchomi się ich przez niekorzystne czynniki środowiskowe. Tłumaczyłoby to doniesienia o wywołaniu autyzmu nawet u dzieci 3 letnich i starszych.
Neo Aferatu

aggena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 12, 2009, 19:08:28 »
Neo  - serdeczne gratulacje

Renatax

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 140
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 12, 2009, 22:02:00 »
Autyzm pojawił się w 1943r jako nowe i nieznane wcześniej zabużenie,więc musimy się zastanowić co w tych latach zostało latach zastosowane.Cóż przychodzą mi do głowy dwie rzeczy.
1 szczepionki
2 antybiotyki
Szczepionki są chyba tutaj mniej prawdopodobne bo są dzieci które nie były nigdy szczepione a  autyzm mają.

Rola antybiotyków w przyczynach autyzmu wydaje mi się niedoceniona.
Antybiotyki niszczą całą florę bakteryjną w jelitach,dając wilekie pole do popisu candidzie co doświadcza większość naszych dzieci.Zapalenie jelita nieustanne biegunki albo zaparcia to też wina candidy.
Znam wiele dzieci autystycznych które były nagminnie leczone antybiotykami z błachego powodu np.zapalenie ucha.
Jak wielkie spustosznie dla małego dziecka robią antybiotyki to trudno powiedziec.
Nie mówie też że antybio to samo zło bo uratowały nie jedno życie, ale ich nagminne użycie u naszchy dzieci jest powszechnie znane.
Być może po antybiotykoterapi u małych dzieci nie wystarczy sam priobiotyk,ale należałoby podać też środek przeciwgrzybiczny,to takie moje przemyślenia na ten temat.
Z kolei jeśl jedno dziecko ma autyzm to rodzrństwo jest bardziej też narażone,a to wskazuje na genetyke...

Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
Znane i domniemane czynniki wywołania autyzmu
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 12, 2009, 22:36:20 »
Wcześniej nie było też masowego użycia samochodów, telewizji, linii telefonicznych, samolotów, genetycznie modyfikowanej żywności itd.
I nie było również zdefiniowanego autyzmu, a w ogóle psychologia i psychiatria jako nauka pojawiły się dość późno (w obecnym kształcie). Za to istniała cała masa "wiejskich głupków" (nie obrażajcie się, to nie o naszych dzieciach, tylko postrzeganiu rzeczywistości z XIX w), osób niemówiących itd. Ale też zwykłych osób rozpoznawanych, jako dziwaków. Nie wiem czy zatknęliście się z historia lorda Cavendisha (XVIII i XIX w.):
"Henry Cavendish w życiu prywatnym był postrzegany jako typ samotnika i lekkiego dziwaka: nie miał przyjaciół, a szczególną awersją darzył kobiety. Nawet służba kobieca w jego domu musiała przemykać się chyłkiem i nie miała prawa pokazywać się przed jego obliczem. Wszelkie dyspozycje dla służby zostawiał codziennie w holu.
Nie miał innych zainteresowań poza naukowymi, całe dnie spedzał w swoim laboratorium dokonując badań fizycznych i chemicznych. Nie był też złakniony sławy. Wiele jego odkryć, zwłaszcza z elektrostatyki, było odkrywane ponownie przez innych uczonych ponieważ nie ogłosił ich za swojego życia."
Czytałam o nim książkę - jako żywo po prostu niezdiagnozowany '<img'>
Nie mówiąc o innych postaciach historycznych, które też zaczęły bardzo późno mówić i nigdy nie byli socjalni (Einstein, Edison). Bo o tysiącach innych, bezimiennych nawet relacje  się nie zachowały.
Trzeba pamiętać również o morderczej selekcji naturalnej. Przed wynalezieniem antybiotyków, podniesieniem jakości życia i higieny znaczna część dzieci (zwłaszcza z osłabioną odpornością, jak część dzieci z autyzmem) mogła nawet nie dotrwać do wieku starszego '<img'>.

Ja osobiście obstaję za teorią genetyczną - u nas nie było ewidentnie wpływu szczepionej, antybiotyk raz i mało, a w ogóle to Młody okaz zdrowia wszelakiego.

Tę teorię potwierdzaliby też ci nieszczęścni Amisze (rozmnażający się w obrębie zamkniętej puli genetycznej) - grupa amerykańska w zasadzie bez autyzmu, grupa europejska w znacznie większym procencie (z tym, że tam to zaburzenie jest dość specyficzne), niż średnia populacji. Zamieszczałam linki do obu faktów przy okazji dyskusji o Amiszach i szczepieniach. Podobnie jak do linku, który dementuje teorię, jakoby amerykańscy Amisze się nie szczepili, ponoć 60-75% populacji dzieci jest jednak zaszczepiona.