Autor Wątek: zmiana diagnozy  (Przeczytany 6731 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

gabi30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 01, 2008, 09:15:03 »
Dzięki za buziaczki '<img'>
W którymś wątku pisałam,że PPP chce mu zmienić orzeczenie na kształcenie specjalne. Tak też się stało. Michał ma orzeczenie o kształceniu specjalnym w szkole masowej. Oprócz tego podtrzymano orzeczenie o nauczaniu indywidualnym. Mamy tylko ogromny problem z techniką. Młody ma problem ze sprawnością manualną i nauczyciel teraz wałkuje z nim rysunek techniczny. Na każdej lekcji jest ryk. Michał nie rozumie zasad rysunku technicznego, nie umie prosto poprowadzić kreski, nie umie zwymiarować tego co uda mu się narysować. Gość jest niesympatyczny , pokrzykuje na Michała,że dzieci w podstawówce to potrafią. Ostatnio miałam z nim scysję. Powiedziałam facetowi ,że krzyczeć i dołować może własne dzieci ':angry:' .
Najchętniej zrezygnowałabym z tej techniki jeśli byłoby to możliwe. Niestety nie jest.
Młody ma doskonałą pamięć, więc inne przedmioty idą mu świetnie. Zapamiętuje wszystko co przeczyta.
A tak na marginesie wracając do tematu wątku:
Michał miał w KTA przeprowadzone badania psychologiczne i pedagogiczne. Zmieniono diagnozę z ZA na Autyzm. Czy ktoś się spotkał z tym,aby w KTA wnosić opłaty za diagnostykę?
Zapisali młodego do Klubu Aktywności przy KTA dla młodzieży z ZA i wysokofunkcjonującym autyzmem. Ale on nie chce tam chodzić, a właściwie jeździć. Do KTA mamy 100km. Był raz i powiedział ,że więcej nie pójdzie.
Nie spodobał mu się terapeuta. Mówił,że krzyczał na jednego chłopca,że jak nie chce brac udziału z zajęciach to może wracać do domu.
Michał jest wrażliwy na każdą zmianę intonacji głosu. Jak ktoś podnosi głos to zatyka uszy i beczy.
Nie wiem co mam robić, czy zmuszać go do udziału w tych zajęciach czy dac spokój?
Z jednej strony chciałabym aby miał kontakt z młodzieżą, a z drugiej jak mam jechac tyle km i odbierac chłopaka z tak nieszczęśliwą miną to wybór chyba jest prosty.
Michał jak jest na mnie zły to zwraca się do mnie bezosobowo np. powiedziano mi,że tam będzie fajnie a nie było.
I tak było po jedynej do tej pory wizycie w owym klubie. Jak go odbierałam wyszedł i powiedział że " zmuszono go aby tam pojechał" . A kto cię zmusił ?-pytam.
A on na to,że powiedziano mu że tam będzie fajnie a nie było i nie chce aby go zmuszano do chodzenia na te zajęcia.
Ręce opadają ':p'
No ale cóż, ,mam w domu dwóch nastolatków, ten zdrowy jest tak najeżony, ciągle niezadowolony, wiecznie mówi że się czepiam. Natomiast Michał nie sprawia mi większych problemów ( oprócz typowych dla autyzmu). Nigdy mi nie odpyskował, jedynie te formy bezosobowe. Praktycznie robi to co mu powiem.
Ale się rozpisałam, jak zwykle nie na temat ':p'

Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 01, 2008, 12:04:53 »
I dobrze '<img'>

To tak: PPP sama z siebie orzeczenia zmienić nie mogła. musiałaś o nie wystapić. Z zasady wdaje się orzeczenie na dany etap szkolny ( czyli np. na czas nauki w szkole podstawowej ). Jesli po zakończeniu nauki w danej szkole nie wystąpisz o nowe orzeczenie to nikt Cię w zasadzie do tego nie zmusi ( chyba że np. szkola udowodni w sądzie, iż posłanie dziecka z dużymi zaburzeniami do szkoły masowej jest sprzeczne z interesem dziecka i spowoduje ujemne skutki ). Jesli wystąpisz ( a pewnie to zrobiłaś, skoro orzeczenie masz ) to PPP wyda nowe orzeczenie na kolejny okres edukacyjny. Orzeczenie zawiera kwalifikację ucznia do nauczania w placówce danego typu: ogolnodostepnej, integracyjnej lub specjalnej. Niezależnie od kwalifikacji, ostateczny wobór szkoły zależy od rodzica. Z tym, że jesli masz kwalifikację do nauczania w szkole masowej to szkoła integracyjna może odmowić przyjęcia takiego dziecka: bo brak podstaw prawnych , żeby go przyjąć. Nie działa to w drugą stronę: mimo orzeczenia szkoła masowa, rejonowa, nie może odmowić przyjęcia ucznia. Co więcej, musi mu zapewnić realizację zaleceń zawartych w orzeczeniu.

rozumiem, że Twoj syn ma kształcenie idywidualne  wdomu - i nie chcesz tego zmieniać. jesli chodzi o tevhnikę to faktycznie, nie  ma możliwości zrezygnowania z tych zajęć, mało tego, często przedstawiciele oświaty stoją na stanowisku, że zaniedbywana plastyka czy muzyka jest dla dziecka niepełnosprawnego waznym elementem terapii.

Co do działalności KTA to zajrzyj do statutu. Chociaż... przejrzałam statut KTA i nie znalazłam punktu mowiącego o pobieraniu oplat za diagnostykę. Może u Was KTA prowadzi coś dodatkowego, w oparciu o jakiś projekt? Jesli masz wątpliwości co do sensowności zapłaty to zapytaj w KTA o jej podstawę prawną.

Jeśli terapia w KTA jest nietrafiona w Waszym przypadku to czy jest sens jazdy tam?

jeśli chcesz, żeby miał kontakt z róweśnikami to istnieje możliwość, żeby zajęcia w ramach kształcenia indywidualnego ( zresztą na jakiej podstawie przyznano mu indywidualne? sam autyzm czy ZA nie jest tu podstawą ) odbywały się częsciowo w szkole.

Nie bardzo wiem ( pewnie uciekło mi w ilości opisu '<img'> ) co konkretnie chcesz wiedzieć.

Co do zmiany samej diagnozy w tym wieku: różnica między wosokufunkcjonującym autystykiem a osobą z ZA jest różnicą akademicką. Przy autyzmie są większe mozliwości uzyskania pomocy czy terapii. I tylko tyle. Chociaż faktycznie z taką zmianą do tej pory się nie spotkałam, w drugą stronę - często.
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens

BKT

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 559
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 01, 2008, 12:09:24 »
Też mi się wydaje że zmiana dianozy nastąpiła w celu "nagięcia" do możliwości udzielenia pomocy czy terapii, przepisy mamy durne pod tym względem.
A nie macie jakichś zajęć terapii grupowej - np. zajęcia ceramiczne czy elektroniczne czy cokolwiek innego żeby chłopak pochodził z rówieśnikami. Może np. PTTK - wyjazdy w góry czy do lasu, czy coś takiego co  zapewniłoby kontakt z innymi ale na pewien dystans. Może jakieś zajęcia w domu kultury? ale na miejscu

gabi30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 01, 2008, 13:01:29 »
Dziewczyny jeśli chodzi o orzeczenie to zgadza się,że wystąpiłam o ponowne. Poprzednio Michał miał tylko orzeczenie o nauczaniu indywidualnym , w którym nie było żadnych zaleceń dla nauczycieli ( gdybym miała skaner chętnie bym je wrzuciła do poczytania). Dlatego wystąpiłam o wydanie ponownego orzeczenia z uwzględnieniem zaleceń. No i tu pojawił się problem, wcześniejsze orzeczenie wydawała poradnia rejonowa, teraz już nie chcieli ze mną gadac i odesłali do wojewódzkiej specjalistycznej.
Tam podtrzymali orzeczenie o NI i wydali dodatkowo o kształceniu specjalnym. Jeśli chodzi o udział Michała w zajęciach razem z klasą, to odpada. Klasa go tak zaszczuła, że on nie chce się z nimi widzieć. Aż się trzęsie na myśl,że miałby z nimi znowu przebywać. Po drugie nie mam możliwości dowożenia go do szkoły, nawet gdyby chciał.
Jedzie o 7 rano gimbus, który wraca dopiero o 14.30. Pozostaje PKS, który jedzie trzy razy dziennie: 8.50, 12.45,17.00
lipa niesamowita.
Jeśłi chodzi o terapię to niestety jeszcze większa lipa. Michał jest za duży ':p' .
Dlatego pozostaje nam tylko Klub aktywności prowadzony przez KTA.
Zajęcia odbywają się raz w tygodniu w środy, przez dwie godziny.
Tylko ,że moje dziecko nie chce tam chodzić.
Więc chyba pozostaje nam utknąć w domu na dobre.

burszti

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 508
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 01, 2008, 13:07:43 »
A szczera rozmowa w KTA?moje dziecko uczęszcza na takie spotkania u nas i taka sytuacja byłaby nie do wyobrażenia,rozmowa wiele wyjaśni,skąd mają wiedzieć o Waszych problemach jeżeli ich nie zgłaszasz?
Przecież mam nadzieję,że pracują tam ludzie kompetentni i nie przypadkowi,w naszym mieście otwierają klasę integracyjną w liceum,trzeba może zgłosić w Twoim najbliższym mieście zainteresowanie taką klasą,też mieliśmy w naszym KTA taką diagnozę płatną w ramach programu Synapsis.
Ale dlaczego autyzm?miałaś spotkanie z lekarzem w ramach tej diagnozy?





Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 01, 2008, 13:18:19 »

(gabi30 @ Gru. 01 2008,13:01)
QUOTE
Dziewczyny jeśli chodzi o orzeczenie to zgadza się,że wystąpiłam o ponowne. Poprzednio Michał miał tylko orzeczenie o nauczaniu indywidualnym , w którym nie było żadnych zaleceń dla nauczycieli ( gdybym miała skaner chętnie bym je wrzuciła do poczytania). Dlatego wystąpiłam o wydanie ponownego orzeczenia z uwzględnieniem zaleceń. No i tu pojawił się problem, wcześniejsze orzeczenie wydawała poradnia rejonowa, teraz już nie chcieli ze mną gadac i odesłali do wojewódzkiej specjalistycznej.
Tam podtrzymali orzeczenie o NI i wydali dodatkowo o kształceniu specjalnym. Jeśli chodzi o udział Michała w zajęciach razem z klasą, to odpada. Klasa go tak zaszczuła, że on nie chce się z nimi widzieć. Aż się trzęsie na myśl,że miałby z nimi znowu przebywać. Po drugie nie mam możliwości dowożenia go do szkoły, nawet gdyby chciał.
Jedzie o 7 rano gimbus, który wraca dopiero o 14.30. Pozostaje PKS, który jedzie trzy razy dziennie: 8.50, 12.45,17.00
lipa niesamowita.
Jeśłi chodzi o terapię to niestety jeszcze większa lipa. Michał jest za duży ':p' .
Dlatego pozostaje nam tylko Klub aktywności prowadzony przez KTA.
Zajęcia odbywają się raz w tygodniu w środy, przez dwie godziny.
Tylko ,że moje dziecko nie chce tam chodzić.
Więc chyba pozostaje nam utknąć w domu na dobre.

QUOTE
Dziewczyny jeśli chodzi o orzeczenie to zgadza się,że wystąpiłam o ponowne. Poprzednio Michał miał tylko orzeczenie o nauczaniu indywidualnym , w którym nie było żadnych zaleceń dla nauczycieli ( gdybym miała skaner chętnie bym je wrzuciła do poczytania). Dlatego wystąpiłam o wydanie ponownego orzeczenia z uwzględnieniem zaleceń. No i tu pojawił się problem, wcześniejsze orzeczenie wydawała poradnia rejonowa, teraz już nie chcieli ze mną gadac i odesłali do wojewódzkiej specjalistycznej.


 Zasadniczo zgadza się. Nie każda poradnia PPP jest uprawniona do wydawania orzeczeń - o ile pamiętam, musi być wyznaczona przez kuratorium oświaty.

[/QUOTE]Po drugie nie mam możliwości dowożenia go do szkoły, nawet gdyby chciał.
Cytuj

Istnieje obowiązek nauki do 18 roku życia. W związku z tym gmina ma obowiązek zapewnić transport dziecka niepełnosprawnego do szkoły w celu spelnienia obowiązku szkolnego o ile szkola ta znajduje się w odleglości większej niż 3 km od miejsca zamieszkania.

Może warto poszukać innej szkoly?
Może wystąpisz o SUO?
Może proponuje coś Caritas?
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens

burszti

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 508
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 01, 2008, 13:24:06 »
W przypadku dzieci z niepełnosprawnością obowiązek szkolny na etapie ginazjum może być wydłużony do 21 roku życia a na etapie szkoły ponadgimnazjalnej do 24 roku zycia.

gabi30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 01, 2008, 14:03:13 »
Wasze wskazówki są niezmiernie dla mnie cenne '<img'>
Jeśli chodzi o naukę to jak pisałam nie ma najmniejszego problemu ( może poza pracami pisemnymi ':p' ).
Michał ma wysoką średnią, jak tak dalej pójdzie to będzie świadectwo z czerwonym paskiem '<img'> .
U niego jest ogromny problem z decyzyjnością i poruszaniem się w terenie.
Nauka w klasie jak jeszcze chodził do podstawówki kończyła się pod łąwką z zatkanymi uszami. Stąd NI.
Jeśłi chodzi o dowóz do szkoły przez gminę?
Powiedziano mi,że jest gimbus i musi wystarczyć. Do szkoły jest 9km w jedną stronę.Naprawdę nie mam czym go zawozić. PKS jedzie jak jedzie a samochód mąż zabiera do pracy. Choć nawet gdyby był wóz to nie mam prawka.
Jestem uziemiona i źle mi z tym ':cry:'
Rozmawiałam z burmistrzem w sprawie dowozy syna choćby na zajęcia W-F, niestety gmina nie ma środka transportu innego niż gimbus, na PKS nie mogę liczyć ( zbyt duży rozrzut godzin odjazdu). Gimbus by jeszcze uszedł, kilka razy w zeszłym roku tak jeździliśmy. Tyle,że jedzie rano o 7, a wraca dopiero o 14.30. Cały dzień miałabym siedzieć pod szkołą.

Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
zmiana diagnozy
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 01, 2008, 16:50:49 »
Chyba jednak nie musi wystarczyć gimbus...

http://www.hfhrpol.waw.pl/precede....-s.html

JAK ZA£ATWIÆ DOJAZDY DO SZKO£Y

Działając na podstawie ustawy z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r., Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) art. 17 ust. 3a nakłada na gminy obowiązek:

1. zapewnienia uczniom niepełnosprawnym, których kształcenie i wychowanie odbywa się na podstawie art. 71b bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej i gimnazjum, a uczniom z niepełnosprawnością ruchową, upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym - także do najbliższej szkoły ponadgimnazjalnej, nie dłużej jednak niż do ukończenia 21 roku życia.

2. zapewnienia dzieciom i młodzieży, o których mowa w art. 16 ust. 7, a także dzieciom i młodzieży z upośledzeniem umysłowym ze sprzężonymi niepełnosprawnościami bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka umożliwiającego tym dzieciom i młodzieży realizację obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25 roku życia.

3. zwrot kosztów przejazdu ucznia, o którym mowa w pkt 1 i 2, oraz jego opiekuna do szkoły lub ośrodka, wymienionych w pkt 1 i 2, na zasadach określonych w umowie zawartej między wójtem, burmistrzem, prezydentem miasta i rodzicami, opiekunami lub opiekunami prawnymi, jeżeli dowożenie i opiekę zapewniają rodzice, opiekunowie lub opiekunowie prawni.


http://samorzad.infor.pl/sprawy-....ow.html
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens