Autor Wątek: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...  (Przeczytany 1452 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sroczulla

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo potrzebuję Waszej pomocy bo na prawdę wysiadam psychicznie. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Obawiam się że bardzo zaszkodziłam mojemu synkowi Krzysiowi. Od sierpnia podgrzewałam mu wodę na mleko z kleikiem w mikrofalówce  w plastikowej butelce i ta woda czasami była dosłownie gorąca. Boje się, że szkodliwe substancje znajdujące się w tym plastiku bo kontakcie z taką wodą mogły się uwolnić z tej butelki i tym karmiłam moje dziecko. Synek był do 11 miesiąca życia bardzo ale to bardzo kontaktowy i to co się z nim teraz stało, nie mogę przestać płakać. teraz ma 15 miesięcy. Czy mogłabym mu jeszcze jakoś pomóc, tzn. czy takie substancje z plastiku można jakoś odtruwać np metodą Tinusa?

sroczulla

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 09, 2018, 18:38:50 »
Może nie liczyłam na Waszą pomoc, ale chociaż na jakikolwiek odzew. No trudno. Ciężko mi samej z tym i dlatego tutaj napisałam.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę powrotu do zdrowia Waszym pociechom.  :)

Kinio11

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 72
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 09, 2018, 21:15:54 »
Ciężko powiedzieć co zaszkodziło Twojemu dziecku, jednak nie wydaje mi się, że to o czym piszesz mogło być aż tak szkodliwe. Oczywiście na różne rzeczy jesteśmy wrażliwi i mogło zadziałać w jakimś stopniu i to... Ale pamiętaj, że u podstaw leży problem kumulacji toksyn - jesteśmy nimi wszyscy obciążeni, przekazujemy to dzieciom już w łonie, potem coś przepełnia kielich i się wszystko sypie. Rzadko jedna toksyczna substancja w pojedynkę dałaby komuś radę.

A co do odpisywania na tym forum, to niestety, ale mało kto tu teraz zagląda regularnie. Forum jakieś dwa lata temu przeniosło się na fb.

sroczulla

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 09, 2018, 22:36:54 »
kinio bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety wiele się tych toksyn nazbierało w krótkim czasie. Zentel, Zinnat, Zinacef, szczepienie hepavax gene, pyrantelum i helicid który i tak nie pomógł. Krzysiu dalej wymiotuje  i nic nie chce jeść. Karmie go tym kleikiem do tej pory na siłe na półleżącego a on płacze. Wszystiego już próbowałam. Zupa nie, owoce nie, warzywa nie, no nic kompletnie. Pobyty w klinikach gastroentereologicznych nic nie wniosły oprócz tego leku, który Krzysiu brał 8 tygodni.
mam jeszcze córeczkę Nelcię jest siostrą bliźniaczką Krzysia i ona też ma problemy z jedzeniem ale nie aż takie.
Nie dość że nie można go nakarmić to jeszcze się tak zmienił.

sroczulla

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 10, 2018, 15:08:11 »
A gdzie na fb mogę Was znaleźć? Chętnie dołączę do grupy. Pozdrawiam

Kinio11

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 72
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 10, 2018, 17:18:01 »
No to faktycznie dostał obciążający zestaw :/ Na fb grupa nazywa się "autyzm"- biomedycznie.

kurgan

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 29
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 12, 2018, 13:38:06 »
Mleko z mikrofalówki nie spowodowało autyzmu - to można powiedzieć z całą pewnością !!! Także nie obwiniaj siebie :)
Natomiast dobra dieta to podstawa zdrowia całego organizmu - warto przyjrzeć się czy dziecko nie ma nietolerancji np laktozy i innych alergii pokarmowych ( w tym IgG4). Alergia/nietolerancja może powodować stany zapalne(przewlekłe) które na pewno nie pomagają jeśli dziecko ma predyspozycje autystyczne.
pozdrawiam

PS. teraz doczytałem ... jeśli  ma 15 miesięcy ... TO DZIAŁAJ NATYCHMIAST!!!!!  to niewiele i w rozpoczynając terapię w tak wczesnym okresie można zdziałać cuda. Na początek postaraj się o profesjonalną diagnozę jeśli jej nie masz ( każda Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna udzieli tobie pomocy w zakresie diagnozy ; ew prywatnie aby było szybciej) - każdy miesiąc jest na wagę złota !!!
« Ostatnia zmiana: Marzec 12, 2018, 13:43:43 wysłany przez kurgan »

mamcia9000

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: Czy to moja wina, że dziecko ma zaburzenia autystyczne??? Pomocy...
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 23, 2018, 19:41:09 »
Ciężko powiedzieć co zaszkodziło Twojemu dziecku, jednak nie wydaje mi się, że to o czym piszesz mogło być aż tak szkodliwe. Oczywiście na różne rzeczy jesteśmy wrażliwi i mogło zadziałać w jakimś stopniu i to... Ale pamiętaj, że u podstaw leży problem kumulacji toksyn - jesteśmy nimi wszyscy obciążeni, przekazujemy to dzieciom już w łonie, potem coś przepełnia kielich i się wszystko sypie. Rzadko jedna toksyczna substancja w pojedynkę dałaby komuś radę.

A co do odpisywania na tym forum, to niestety, ale mało kto tu teraz zagląda regularnie. Forum jakieś dwa lata temu przeniosło się na fb.

dokładnie, podpisuje sie pod tymi słowami. Niektórzy ten kielich mają bardzo duży i do wypełnienia go nie starczy im życia. Niestety teraz z toksynami spotykami się dosłownie wszędzie, jedzenie, powietrze, chemia domowa, szczepionki, leki, sztuczne materiały.