Autor Wątek: Zespół Aspergera  (Przeczytany 47470 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 03, 2009, 22:36:43 »
Mój syn ma 9 lat.Bardzo dobrze się uczy.Jest w pierwszej 3-ce klasowej.....i bardzo się  z tego cieszę,,,,,aczkolwiek martwi mnie to ,że coraz bardziej "błądzi" gdzieś w swoim świecie i myśli nie wiadomo o czym...
Martwi mnie również fakt, że staje się w szkole agresywny (dusi kolegów)
Martwi mnie również brak lokalizacji przestrzennej,,,,nie wiem czy potrafiłby wrócić do domu sam np.ze szkoły. Przeraża mnie brak samodzielności...(może to moja wina?może za bardzo go "niańczyłam?)
Może to wszystko jest moją winą?Może żle się nim zajmowałam?

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 03, 2009, 22:44:17 »
Nie wiem jak mogłam o tym zapomnieć ...przeraża mnie jego wiedza...a jeszcze bardziej przeraża mnie jego fantazja i rzeczy , które mi opowiada...
jakby to ująć "rzeczy z kosmosu".......Nie zawsze rozumię o czym mówi i dlaczego tak fantazjuje .....wymyślając sobie różne nie istnijące postacie,kataklizmy,schorzenia dotyczące jego osoby......Myślę, że jest bardzo nieszczęliwy....Chcę to zmienić, ale czy potrafię?





dorotasz

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 251
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 03, 2009, 22:49:42 »
Niepełnosprawność Twojego dziecka nie jest Twoją winą!!!
Skoro syn uczy się dobrze, to już jest coś. Jeśli chodzi o jego trudne zachowania, musisz postarać się o fachową pomoc. Domyślam się, że diagnoza zapadła niedawno? Czytaj nasze forum, dużo się dowiesz. W szkole syn musi mieć wsparcie. Zresztą nie tylko w szkole. Koniecznie szukaj pomocy psychologa lub jakiegoś ośrodka w okolicach swojego miejsca zamieszkania.





dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 03, 2009, 22:54:28 »
Cześć!
Nie zajmowałaś się źle.Napisz czy korzystasz z terapii. Lekarz powinien Ci pomóc dając zaświadczenie o potrzebie specjalistycznych usług opiekuńczych. Syn jest inteligentny- rozmawiaj z nim jak najwięcej o właściwym zachowaniu. Ja w ten sposób nauczyłam mojego syna zachowań w różnych sytuacjach. Na pamięć. Na ludzi nie zwracaj zbytnio uwagi- każdy jest mądry jak problem go nie dotyczy. Wychowawczyni powinna uczulić dzieci na problemy Twojego syna, powinna mówić na ten temat z rodzicami. To nie jest zaraźliwe niech się nie boją. Jak nie pomagają to niech też nie prześladują. Napisz co robisz, jak leczysz? Na forum jest wiele osób ze sporym doświadczeniem w opiece i pomocy na pewno się odezwą i coś podpowiedzą.
Ja pracowałam z synem 7 godzin dziennie. Obecnie (jest w VI klasie) 3-4 godziny. Chodzi do szkoły masowej, radzi sobie różnie. Świetnie korzysta z komputera, gra na organach, bardzo lubi i umie angielski. Mam nadzieję,że jeszcze coś uda się poprawić w codziennym funkcjonowaniu.
Popełniłam błąd wyręczając Rafała w wielu czynnościach- powoli wychodzimy z tego. Zrobione gorzej ale samodzielnie. Dasz sobie radę.Diagnoza to dopiero początek drogi.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 03, 2009, 23:00:44 »
Piszesz, że opowiada rzeczy z kosmosu. Mój żyje w świecie Kubusia Puchatka. Jak widzisz różnie to wygląda. Może w szkole jest pedagog- powinien zająć się dzieckiem. Może uda się załatwić aby ktoś pomagał mu w szkole. Jeżeli jest agresywny to może napady powodowane są zachowaniem dzieci, ich stosunkiem do niego. Jak najszybciej znajdź pomoc. Dowiedz się dokładnie w jakich sytuacjach syn ma kłopoty.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 03, 2009, 23:15:27 »
Mati super obsługuje kompa, ma bardzo dużo zainteresowań :astronomia,biologia,geografia,wiadomosci ze swiata,a przede wszystkim historia......Jeżeli chodzi o strefe poznawczą jest  bardzo ciekawy wszystkiego.Jesteśmy pod opieką 2 psychologów.Uczęszczamy na terapię biohawiralną , ale mam wrażenie, że to wszystko na nic....Uczęszcza na wizyty chętnie, bo jest to dla niego jakimś rodzajem "atrakcji"....Na wizytach nie ma niestosownych zachowań, ba nie ma nawet stymulacji rąk , czy też jakiegoś "kiwania"wszystko jest ok.
Jeżeli chodzi o szkołę uczęszcza do klasy integracyjnej.Niestety nauczyciele nie zabardzo rozumieją dlaczego ,po co , i na co . Jednym słowem nie mają wykształcenia i nie potrafią się z nim porozumieć-zresztą ze mną też nie potrafią.Jestem na "dywaniku" u dyrektorki szkoły co 3-ci dzień....

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 03, 2009, 23:28:42 »
Co im daje ten dywanik- niczego się nie uczą? Wystarczy poczytać, porozmawiać i pojąć na czym ich rola polega. Mati ma szczęście jest w klasie integracyjnej- tam pracuje 2 nauczycieli. Powinni panować nad klasą. Jeżeli mają pretensje to powinni zmienić zawód. Dopominaj się o prawa syna, nie przyjmuj z pokorą uwag. I niech nie stresują dziecka. Mój syn jak coś dzieje się złego w szkole ma bardzo złe noce a ja znim.
Przejrzyj wątek o leczeniu u homeopatów klasycznych może warto. Ja jadę 12 lutego. napiszę co nam to dało.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 03, 2009, 23:41:50 »
Na dziś już koniec...pora iśc odpocząć, bo jutro trzeba wstać i zająć się 3 dzieci , ale jutro bedę tutaj i poczytam co mi radzicie.....
Nurtujące mnie pytania:'co zrobić, aby nie był agresywny?co zrobić , aby przestał fantazjować?co zrobić, aby nie krzyczał,gdy usłyszy muzykę ,która mu się nie podoba?co zrobić aby nie "trząsł się jak galaretka"?co zrobić ,aby zechciał powrócić"na ziemię"?co zrobić aby poprawić jego orientację przestrzenną? co zrobić , aby mąż zaakceptował go takim jaki jest? co zrobić aby był choc trochę szczęśliwym dzieckiem?
Do usłyszenia jutro....czekam na wasze rady

megara

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 341
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 03, 2009, 23:57:34 »
Może warto zmienić styl żywienia syna :
np wyrzucić wszystko co może mieć konserwanty, wszelkie "ulepszacze", glutaminian sodu itd  ograniczyć słodycze cukier prosty a może ma również objawy grzybicy która może swoimi mikotoksynami nieźle obciążać jego neurologię '<img'>
Dawid ur. X 2001

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 04, 2009, 11:40:43 »
Zacząć od akceptacji. Z tego co piszesz Ty akceptujesz taki stan ale dążysz do zmian. Mąż nie akceptuje dziecka czy sytuacji w jakiej się znalazł? Sądzę, że nie radzi sobie z sytuacją,syna na pewno kocha.
Tłumieniu agresji (jest autoagresywny, teraz ataki ma sporadycznie) Rafała pomogły zajęcia na dworze na które wyciągaliśmy go siłą. W domu też cały czas był zajęty, starałam się żeby nie zostawał sam. W najgorszym okresie, kiedy bardzo się samouszkadzał podawaliśmy mu leki- nie było innego sposobu. Na jakiś czas to pomagało.
Pisałam Ci Rafał żyje w świecie Kubusia Puchatka : rozmawia z nim i jego przyjaciółmi, planuje wyjazdy do Stumilowego Lasu itp, itd. Zostawiony sam przed spaniem prowadzi cały czas dialog sam pyta, sam odpowiada. Można zwariować.
Krzyczy tak jak Twój syn. Wszkole chodzi z zatkanymi uszami, w domu potrafi rozbić głową lustro w łazience bo tata źle zagrał na organach.
Krzyczał w kościele. Prowadziliśmy trening słuchowy- dostaliśmy z poradni nagranie dźwięków o różnym natężeniu i kilka razy dziennie powtarzaliśmy sekwencje. ':O'
Drogi do szkoły uczyliśmy 5 lat. Dopiero od roku chodzi sam. Uczyliśmy przemieszczania się po naszej miejscowości zabierając go wszędzie.
Fakt, że bywało to uciążliwe ale efekty są.
Może nie tak być powinno ale za każde dobre zachowanie, Rafał dostawał nagrodę. Wcześniej umawiałam się z nim co to ma być. Najczęściej gra na komputerze.
Spróbuj, chociaż sądzę, że już na to wpadłaś sama. U nas zadziałało i na dzien dzisiejszy Rafał zachowuje się dość dobrze jeżeli nic złego się nie dzieje.
W panikę wpada gdy ktoś krzyczy lub podnosi głos. Widać, że się boi.
Na to nic na razie nie znalazlam. Tłumaczę, że to nie na niego ktoś krzyczy ale to na razie nie dociera.Rozpisałam się
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 04, 2009, 12:02:34 »
Masz nade mną przewagę 4 lat. Gdybym wiedziała 4 lata wcześniej to co wiem teraz może Rafał byłby w lepszym stanie. Z takim dzieckiem trzeba być cały czas i mówić, uczyć codzienności. Tak naprawdę nie ważne są oceny w szkole chociaż to cieszy, ale przygotowanie do radzenia sobie w życiu.
My nacisk kładziemy na komputer i język angielski. Mam nadzieję, że to jego przyszłość.
Uczymy wszystkiego co mu sie może w życiu przydać.Bank, poczta , ośrodek zdrowia- te zajęcia prowadzone są przez terapeutkę w ramach SUO
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 04, 2009, 20:14:48 »
Mąż kocha syna ponad życie.Myślę, że męczy go ta sytuacja i nie potrafi zrozumieć dlaczego nam ciągle zdarza się coś niedobrego ,,,,,bo Mati to nie jedyne nasze zmartwienie....
Tak rzeczywiście na system nagród wpadłam już dość dawno.Stosuję również to w odwrotną stronę - karą jest zakaz używania kompa(to moja najlepsza kara) Kiedy podduszał kolegów w szkole zakazywałam mu kompa,to skutkuje, ale niestety złe zachowanie powraca .....i sytuacja pojawia się na nowo.....i tak w kółko......
Ostatno wysłałam go samotnie do sklepu....bałam się,ale stanął na wysokości zadania-poradził sobie.Jednak zanim wyszadł musiałam go do tego gorąco namawiać, a on tylko wkółko opowiadał o nibezpieczeństwie na drodze i że napewno już nie wróci z tego sklepu....ba nawet się ze mną pożegnał jakby naprawdę miał umrzeć....

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 04, 2009, 20:21:43 »
Mój też na początku krzyczał, że nie pójdzie, że ma połamane nogi, że nie da rady bo ciężko. Nie miał wyjścia albo sklep albo komputer i poszedł . Jak zaczął to już było z górki. Mati pewnie boi się, że sobie nie poradzi. Im więcej prób tym lepsze efekty.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 04, 2009, 21:20:54 »
Mam nadzieję, że się nie mylisz.Czuję, że muszę mu pozwalać na samodzielne wyjścia z domu, ale bardzo się o niego boję......tym bardziej teraz , bo jest zima .....boję się że się przewróci, że zrobi sobię krzywdę....
Mój lęk nie wynika w tej sytuacji z nadopiekuńczej miłości, ale z tego, że Mati ma również zniszczony staw biodrowy(jest po 2 poważnych operacjach ortopedycznych),utyka, ale chodzi......nie siedzi na wózku.....chociaż nie wiem czy kiedyś go to nie spotka, ponieważ stale mu się pogarsza, a tu nie zabardzo jest nadzieja na operację z pozytywnym skutkiem.....
Ale odbiegłam od tematu....jak wrócił z tego sklepu był przeszczęśliwy.Myślę, że on gdzieś w tej swojej skołotanej główce ma to pragnienie samodzielności, tylko nie potrafi o tym powiedzieć. Jak o wielu rzeczach nie potrafi powiedzieć czy też opowiedzieć....
Pochwaliłam go, ale nie zadużo, bo zauważyłam , że zbyt duża pochwała wprowadza go w euforię zwycięstwa i na drugi dzień jest nie do opanowania jeżeli chodzi o zachowanie.......

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 04, 2009, 21:55:11 »
Przypomina mi się konkurs recytatorski.....zajął II miejsce w drugiej edycji(w I edycji zajął III miejsce).To była prawdziwa euforia w szkole tym bardziej, że "pobił" dzieci rozwijające się prawidłowo.......Wszyscy mu gratulowali.....on był przeszczęśliwy,a na następny dzień był okropny ....złościł się, był agresywny,nie chciał pisać i strasznie pomazał zeszyty(wogóle ma problem z czytelnym pisaniem,malowaniem, rysowaniem i ze wszystkim co jest związane z grafiką)