Autor Wątek: Zespół Aspergera  (Przeczytany 47648 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jana

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 644
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #165 dnia: Luty 20, 2009, 12:24:34 »
zaczynac od leczenia, czy robic to rownolegle? Jezeli zaczynac od leczenia, to dlaczego kazdy lekarz do ktorego trafilam ( rowniez homeopaci!) pytaja praktycznie na dzien dobry, czy dziecko ma terapie?
I nie chodzi o etykietke, tylko o wskazowki jak  pracowac z dzieckiem.
Antos 22.I.2004

Nie mozesz zabronic ptakom smutku krazyc nad twoja glowa,
ale mozesz nie dopuscic do tego, aby uwily gniazdo w twoich wlosach

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #166 dnia: Luty 20, 2009, 17:09:04 »
Moja wiedza nie jest tak rozległa jak wasza.....więc dlatego pytam....droga Ja Kasiu co masz na myśli pisząc intensywna i zróżnicowana terapia.....niestety nie załapałam twoich myśli....gdybyś mogła trochę więcej na ten temat....będę wdzięczna.
Zgadzam się że w tej chwili najważniejsza jest terapia, a nie diagnoza.....
Mój syn został zdiagnozowany jako ZA ale według mnie ma sporo typowych cech autysty....ale czy to ważne .....tak czy siak pracować z nim trzeba.....nie wiem czy mam rację ale sądzę że ZA to przedsionek autyzmu i wiem że mimo że Mati w tej chwili jest jako dobrze funkcjonujący....pozostawiony sam sobie bez pomocy i opieki zamknie się w swoim świecie na zawsze....
Ja walczyłam już od dawna o to aby ktoś mi powiedział - masz dziecko z tym czy z tamtym....ale niestety ciągle trafiałam na złych i niekompetentnych lekarzy.....straciłam tyle czasu, ale teraz już go nie mogę cofnąć....Ale co Wy byście zrobiły gdyby lekarze zapewnali Was że to nie to, że szukacie dziury w całym....Czuję się oszukana przez całe to lekarskie środowisko i winna że nie słuchałam własnej intuicji....
Dlatego teraz bardzo uważnie i roztropnie rozmawiam z lekarzami a szczególnie z psychologami , bo jedna z nich stwierdziła że to wszystko przez to że nie potrafię stworzyć rodziny pełnej miłości....czy to możliwe ....mam 3 dzieci , które uwielbiam mimo że potrafią dokuczyć....

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #167 dnia: Luty 20, 2009, 18:54:03 »
Droga Sorayo.....my to dobrze znamy, wiemy co znaczy usłyszeć, że to nie z dzieckiem ale z nami samymi jest coś nie tak......Pewnie większość osób na tym forum to przeżyła.Jest to niezmiernie przykre.

Pisząc intensywna, zróżnicowana terapia miałam na myśli dobranie dziecku takich zajęć, które będą stymulowały i doprowadzały do porządku do, co jest zaburzone....Mój synek w tej chwili jest objęty opieką neurologopedyczną, psychologiczną, ma zajęcia z Integracji Sensorycznej, oraz Weroniki Sherborn.Ma dogoterapię i zabawy w sali doświadczania świata, basen oraz ciodzienne sekwencje stymulacyjne i edukacyjne pisane przez terapeutów.
I dopiero teraz zaczął super iść do przodu a ja jestem spokojniejsza i szczęśliwsza.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #168 dnia: Luty 20, 2009, 20:46:52 »
Soraja wysłałam na komunikator ale nie wiem czy doszło.
Co do wypowiedzi p. psycholog to pogląd z XIX wieku. Matka nie umiejąca obdarzyć uczuciem swojego dziecka- ewidentna bzdura.  ':devil:'
My łączymy terapię z leczeniem takim jakie w danym momencie jest potrzebne na podstawie objawów. Uważam, że jeżeli zwykłe leki pomagają mojemu dziecku jako tako funkcjonować to należy mu je dać. Ktoś powie, że to trucizna ale nawet trucizna podana w odpowiedniej dawce staje się lekiem. ':<img:'>
Terapia to w naszym przypadku: zajęcia uczące samoobsługi, terapia zachowań społecznych, nacisk na odbiór uczuć innych- nauka empati, zajęcia ruchowe sezonowe i na sali korekcyjnej, nauka zachowań w grupie- zuchy, klasa szkolna, świetlica, nauka umiejętności załatwiania spraw typu: apteka, bank, poczta, sklep, zajęcia w kuchni, jadalni, 1 godzina tygodniowo z psychologiem i 1 z pedagogiem -poprawa umiejętności szkolnych, 3 razy w miesiącu zajęcia grupowe w KTA, codziennie 2 godziny SUO, dogoterapia, konie, muzykoterapia. Wszystko według planu. Zajęcia + odrabianie lekcji kończymy o 20 w tym mamy przerwę po szkole 1 godzina, i 2 razy po 30 minut. Sobota, niedziela -tylko przygotowanie do lekcji na poniedziałek i samoobsługa.
Problemy: nadmierne zainteresowanie damską odzieżą w całym asortymencie. Były rajstopy, doszły inne elementy. ':down:'
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

ela-bozena

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 651
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #169 dnia: Luty 20, 2009, 20:56:18 »
JaKasiu,czy możesz mi powiedzieć na czym polega dogoterapia i wczym pomaga,a co dają zajęcia metodą Weroniki Sherborn,my dopiero jesteśmy na poczatku drogi,łapie się wszystkiego co wyczytam, usłysze ktoś podpowie lub doradzi,na zajęcia Weroniki S dopiero zaczeliśmy chodzić więc nic nie mogę jeszcze powiedzieć,ale terapia pomaga napewno sama widze postępy,logopeda jest okey,bo wogle się nie odzywał,a teraz powtarza parę słów i ..no i ten pies?zastanawiamy się nad nim,ale czy to coś daje ,może moje pytania są naiwne ale chciałabym wiedzieć jak najwięcej żeby pomóc synkowi(i sobie) ':help:'

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #170 dnia: Luty 20, 2009, 21:42:20 »
Droga Dral....niestety żedne wiadomości nie dochodzą na mój komunikator...ciągle zepsuty sprzęt- nie wiem czy to ma znaczenie...
Jeżeli chodzi o okropną panią psycholog to już nigdy jej nie odwiedziłam, teraz mam 2 nowe .....super się rozumiemy...praktycznie bez słów....ona zawsze wie co ja chcę powiedzieć ....i odwrotnie.I wiem że mogę zadzwonić o każdej porze dnia i nocy i nie zostanę bez pomocy....sprawdziłam to.Co jeszcze oprócz rajstop fascynuje Rafała?
Nie znam, dogoterapi , ale sądzę że zwierzęta mogą mieć kojący wpływ na dzieciaki....taką mam nadzieję ...zamierzam jak się trochę ociepli odwiedzić z Matim konie.Mam na nie dość blisko i nie ukrywam że wiążę z tym ogromną nadzieje...Chętnie bym spróbowała  z psami, ale Mati boi się dużych psów.Czy ktoś mi może odpowiedzieć czy to musi być pies jakiejś konkretnej rasy , czy jest to obojętne ..?
Droga Ja Kasiu dzięki za informacje....swoją odpowiedzią utwierdziłaś mnie że moje myślenie i czyny idą w odpowiednim kierunku.....dzięki jeszcze raz

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #171 dnia: Luty 21, 2009, 14:35:38 »
Soraja- cały asortyment damskiej odzieży. Nie może ze mną chodzić na zakupy bo dotyka wszystkich rzeczy na wystawach. Do tej pory odciągałam go od rajstop teraz od biustonoszy,  majtek, kostiumów kąpielowych. Swoje rzeczy poprzenosiłam w niedostępne miejsca bo z lekka mnie to denerwuje co tam z lekka mnie to wkurza jak licho. Mam nadzieję, że ustąpi, i że nie dojdzie mi jeszcze ten problem.
Jak będziesz miała sprawny  komputer to pewnie moja wiadomość dojdzie. Na forum nie będę pisać, może później jak to przemyślę.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #172 dnia: Luty 21, 2009, 14:47:19 »
Co do dogoterapii pies nie musi być duży ale przygotowany do kontaktu z dziećmi. Spokojny, odporny na nieprzewidziane zachowania dziecka. Nie może reagować gryzieniem, ucieczką na niekiedy ból i krzyk. My w zasadzie korzystamy z pracy z 2 psami po około 20- 30 minut i jest to zabawa. Biegi, przytulanie, szczotkowanie, karmienie. Jeden z psów jest nasz. Drugi tresowany. Na podstawie pracy tresera psa i dziecka na spotkaniach robimy to samo w domu. Rafał umie zająć się psem- pamięta o karmieniu, szczotkowaniu nawet jak słyszy o odrobaczaniu Reksa to upomina się o naszego psa. Po takich zajęciach- zabawie jest spokój w domu. Przynajmniej przez jakiś czas. Patrząc na inne dzieci też się wyciszają. Jeden chłopczyk zaczynał od patrzenia na zabawy innych, potem trzymał tylko smycz i tak powoli. Teraz już się bawi. Wniosek -nawet tak wydawałoby się proste zajęcia uczą.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #173 dnia: Luty 22, 2009, 10:57:23 »
Pewnie, że lepiej jednocześnie leczenie i terapie ale już pisałam, ze znałam dzieci na terapii behawioralnej w najlepszym ośrodku w Warszawie a może i w Polsce/"Krok po kroku"/, które bez leczenia nie robily oczekiwanych postępow. Rodzice początkowo z zarozumiałościa traktowali moje uwagi, ze trzeba włączyć leczenie/jak wiadomo każdy rodzic uważa, że wie lepiej co jest dobre dla jego dziecka/ ale po dwóch latach się "ponawracali" porównujac efekty u ich dzieci.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #174 dnia: Luty 22, 2009, 20:59:30 »
Małgosiu...co radzisz syn nie jest tak mocno zaburzony....terapię w miarę skutkją ...małymi krokami, ale ciągle do przodu - pozytywnie.....czy drążyć problem leczenia....bo chyba każde leczenie wiąże się z jakimiś powikłaniami....i jeszcze jedno ...a jak się nie uda go np. odtruć z metali ciężkich...a jak będzie gorzej po tym , niż jest obecnie...?'<img'>
Dral wysłałam Ci wiadomość na komunikator daj znać czy ją dostałaś.

megara

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 341
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #175 dnia: Luty 22, 2009, 23:52:02 »
Sorajo wszelkie lęki np. lęk przed dużym psem mają podłoże w problemach z nerkami.
według medycyny chińskiej źle pracujące nerki objawiają się lękiem, strachem przed np nieznanym itp.
Może spróbuj stawiania baniek i masaż bańkami.
Może to dobrze uregulować nerki i sprawić, że z większą ufnością podejdzie do rzeczy które zwykle napawają go strachem, niepewnością.
Ja stosuję akupresurę i bańki  od 2 lat i bardzo pozytywnie wpłynęły na zachowanie i rozwój mojego syna.
Nie stosuję żadnej terapii. Oczywiście nie zostawiam go "odłogiem" samemu sobie wręcz przeciwnie uczę go otaczającego świata ale nie według jakiegoś schematu i podług wskazówek terapeutów ale według własnej intuicji .
Kiedyś jak miał 3 latka biegałam od hipoterapii, SI, sala doświadczania świata, diety, leczenie Dan, logopeda, sama dużo pracowałam z synem w domu i syn stał w miejscu
(może dobrze bo chociaż uzyskałam sukces że przestał się cofać) i tak minęły cenne 2 lata życia mojego syna, dlatego rozumiem co ma na myśli Małgośka mówiąc o ogromnej roli leczenia.
 Cały czas reguluję akupresurą, bańkami i daję zioła tybetańskie i przyniosły te metody w przypadku mojego syna bardzo dobre rezultaty nie chodzę już na żadne terapie od 3 lat
Dopóki nie zaczęłam leczyć wd med. chiń. mogłabym mu sto razy wkuwać pewne polecenia czy informacje a on po miesiącu mimo że już niby się wyuczył znowu jakby zapominał.
Niestety część dzieci z wiekiem bardzo się dalej uszkadza i terapia niestety tego nie zatrzyma.
Pewne narządy w organizmie naszych dzieci są bardzo uszkodzone i warto je wspomagać.

Jeśli np :wątroba nie funkcjonuje jak trzeba jest np : przeciążona to często jest wtedy człowiek zły, rozdrażniony,  zagniewany a nawet agresywny wd medycyny chińskiej wątroba ma naturę złośnika , przy problemach z wątrobą człowiek a w szczególności dzieci wyrażają się przez krzyk , złość.
Natura wątroby to kwaśny smak, albo unikanie go albo wręcz pożądanie.
Przy przegrzanej wątrobie łaknie się zimnych napojów, lodów a nawet dzieci jedzą śnieg, niestety wszystko to jest zakazane przy tak funkcjonującej wątrobie '<img'>
ponieważ zaostrza jeszcze problemy z wątrobą.
Dzieci z problemami z wątrobą są większymi złośnikami w dni wietrzne. Wątroba nie lubi wiatru.
Problemy z oczami są wprost  powiązane z problemami wątroby i według med. chińskiej tu należy szukać przyczyn.
Również problemy wiązadeł, ścięgien są odpowiednikiem problemów w wątrobie .

Jak chcecie to mogę opisać jeszcze inne narządy i ich powiązania oczywiście według medycyny chińskiej.
pozdrowionka
Małgosia
Dawid ur. X 2001

megara

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 341
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #176 dnia: Luty 22, 2009, 23:59:15 »
Ja Kasiu byłam na Twojej stronce o Piotrusiu - śliczny chłopiec  '<img'>
Niestety nie mam zbyt wiele czasu na śledzenie forum  jak jest z rozumieniem i mową u Twojego synka?
Dawid ur. X 2001

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #177 dnia: Luty 23, 2009, 09:22:56 »
Dziękuję megara:-)

Mowa powoli rusza odkąd synek pod koniec grudnia skończył 4 latka.
Zna coraz więcej słów i rozumie kilka prostych poleceń.
Często odnoszę wrażenie, że rozumie więcej niż myślę....
Jesli coś mówi , to szeptem, cichutko jak myszka.
Nie są to zdania ani nic takiego, raczej nazywa kształty, zwierzęta i ich odgłosy i kilka kolorów...Mówi - idziemy na dwór i lubi powtarzać słowa...
Ale uważam, ze to dobry początek i jestem bardzo dumna z tych postępów.

Biorąc pod uwagę, że rozumienie mowy leżało u nas zupełnie to teraz jest nadzieja,że w końcu ruszy na dobre.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #178 dnia: Luty 23, 2009, 09:52:09 »
Soraya, my mamy starsze dzieci wiecej doświadczeń więc to co proponujemy jest bezpieczne. Homeopatia nie daje ubocznych skutkow jak leczenie farmakologiczne a pozostawienie organizmu samemu sobie grozi cofnięciem w wieku dojrzewania jak myślę. Również akupunktura nie dała u nas żadnych negatywnych skutkow ale ze względu na pracochlonność/w tej chwili wykonuję ją laserem bo inaczej sie nie wyrabiam/ bardziej polecałabym homeopatię. Wizyty raz na 6 tygodni można jakoś przeżyć '<img'> a u nas bardzo dużo wniosła.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #179 dnia: Luty 23, 2009, 10:00:17 »
Nawet u dorosłych przestymulowanie punktow akupunkturowych nerek powoduje zmniejszenie róznych lęków np. przed niepowodzeniem, przyszlością,depresji i.t.p. U dzieci ponieważ nie zakończyły procesu rośniecia nie należy chyba stymulować na własną ręke bo za szybko zaczynają rosnąć.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/