Autor Wątek: Zespół Aspergera  (Przeczytany 47472 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 18, 2008, 18:53:26 »
Przepraszam za pomyłkę w imieniu! mam nadzieję, że przyjmiesz przeprosiny.
Uważam, że z tymi zajęciami masz rację. Obserwowałam Rafała jak po długiej nieobecności wrócił do szkoły.Zachowywał się jak wypuszczony z klatki w gęstym buszu.Wydziwial,skakał, machał rękami, mówił sam do siebie. Systematyczne wychodzenie do ludzi powoli wyrównało jego zachowanie. Im więcej obserwuje tym więcej zostaje w głowie- mam taką nadzieję. A ta skałka to fajna zabawa. '<img'>  '<img'>
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 20, 2008, 22:25:47 »
Małgosia!
Napisz jak znajdziesz chwilę jak wzmacniałaś swoją córkę. Co masz na myśli z tą trzustką?
Odrobaczyłam Rafała. Jest spokojny i posłuszny. Szkoła działa na niego źle, wręcz nie chce do niej iść a przecież z nauką nie ma większych problemów.Przekaz mizerny ale wiedzę ma. Nauczyciel angielskiego jest dla niego najlepszy i to jest przedmiot przy odrabianiu, którego mam wolne. Przy innych potrafi oszukać, że zrobił a tak naprawdę nawet nie wyjął książki. Rozmawiałam wiele razy ale jakoś do niektórych nie dociera.
Na ponowne leczenie mamy szansę za 3-5 miesięcy candida i co tam jeszcze nam zapropnują. Na dietach już był -jakoś bez efektów. Ja już chyba tego nie jestem w stanie ogarnąć. Jak coś wywnioskujecie z moich żalów i zechcecie mi podpowiedzieć to będę wdzięczna. Chyba mam dość.
Co robić żeby sam sobie radził w życiu. Wiem, że na to nie ma tabletki. A ja zaczynam być coraz starsza i mam problemy z sercem, i zaczynam panikować a myślałam, że już jestem ponad to.
Przepraszam pewnie więcej jest w takim stanie.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 20, 2008, 22:31:57 »
Nie pszepraszaj za to, że żyjesz '<img'> Wszystkie Cię tu rozumiemy.
Na pewno warto sprobowac homeopatii u polecanego lekarza z którego forumowicze sa zadowoleni. W zasadzie to nie ma innej nieklopotliwej metody na nasze dzieci. '<img'>
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 20, 2008, 22:43:22 »
Dzięki! Wezmę się w garść. Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 21, 2008, 10:58:09 »
"Kazdy człowiek ma prawo do szczescia i swojego miejsca w społeczeństwie"-takie hasło wisi na stałe w szkole mojej córki. Z ust mi to wyjęli.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 26, 2008, 20:30:58 »
Mam pytanie- czy komuś sugerowano aby umieścić dziecko w szkole z internatem w celu usamodzielnienia się. Pani doktor stwierdzila, że ja jestem nadopiekuńcza i wszystko muszę wiedzieć, o wszystkim decydowac.
Pewnie ma rację bo ja wpadam w panikę jak tracę Rafała z oczu.
Czy ktoś zastanawiał się ile pożytku a ile strat takie oddanie do internatu może za sobą pociągnąć. Czy faktycznie chociaż minimalnie wpłynie na usamodzielnienie a może wręcz przeciwnie stres spowoduje cofnięcie w rozwoju.
Proszę podzielcie się swoimi przemyśleniami.
Danuta
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 27, 2008, 18:32:48 »
Ja bym tam nie oddawała chociaż nie mam takich doświadczeń.Moje autystyczne dziecko chociaż nie okazuje na kazdym kroku- jesteśmy strasznie związane-pewnie podobnie jest z Twoim synkiem. Póki jest chory lepiej pilnowac by mu sie nie stała krzywda. Nie wiem co to musiałby byc za internat może salezjański ale bez tzw"trudnych dzieci" albo jak musiałabym byc wypalona aby oddac swoje dziecko choc na chwilę.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 27, 2008, 18:37:46 »
Ma takie swoje ulubione rzeczy czy słodycze/rzadko/których nawet kochanemu rodzeństwu nie odda choć nie jest chytra. Mamusi to co innego. Dla mamusi-wszystko.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

gabi30

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 27, 2008, 20:30:16 »
Mnie też sugerowano oddanie Michała do szkoły z internatem gdy był jeszcze w podstawówce. Za żadne skarby. Nigdy nie wysłałabym swojego dziecka daleko od domu. Wtedy gdy mi to sugerowano Michał był bardziej nieobecny, nie robiło mu różnicy czy ktoś jest w domu czy nikogo nie ma. Nawet wtedy było to dla mnie nie do pomyślenia.

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 27, 2008, 20:52:56 »
Mnie powiedziano, że może tak wyjść, że zrobię mu krzywdę nie dając mu się usamodzielnić. Przecież robię wszystko aby jakoś sobie radził.
Ciekawe czy zastanowiono się jakie niebezpieczeństwa czychają na chłopca, który nie wie co to przezwisko, bójka- obrona własna, który wierzy na słowo każdemu. Nie ma internatu dającego 100% gwarancji bezpieczeństwa. Więc sprawa się sama definitywnie zakończyła.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 27, 2008, 21:00:14 »
Wasze opinie utwierdziły mnie w tym, że ja mam rację ( mam nadzieję, że się nie mylę). Może jeszcze wyćwiczymy kilka zachowań adekwatnych do sytuacji, szczególnie chodzi mi o zrozumienie przez Rafała, że tak naprawdę nie wszyscy go kochają. Do tej pory na pytanie " kto cię kocha " odpowiadał " wszyscy". Uczę go, że to nie jest prawdą. Kocha go mama, tata, rodzeństwo, babcia. No niestety jak na razie z miernymi rezultatami. Dalej nie może pojąć na czym to polega.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 27, 2008, 21:53:52 »
Pewnie, obce osoby mają często "księżycowe pomysły". Co nie znaczy, że mamy je realizowac. Można przecież realizowac usamodzielnienie w lecie jak bedzie starszy. Np. zapisujac na obóz wspinaczkowy i będac gdzieś w pobliżu.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 27, 2008, 22:38:35 »
Coś na pewno wymyślę.
 Obecnie posyłam do sklepu po zakupy- zawsze coś dokupi bo wystarczyło pieniędzy. Sam idzie do szkoły. Wysyłam z drobnymi sprawami do dobrych znajomych (wcześniej się umawiam żeby dali znać czy doszedł) robię to z duszą na ramieniu, ale robię. Jestem z małej miejscowości, Rafała większość zna. Mam nadzieję,że są na tyle odpowiedzialni, ze w razie potrzeby zareagują. W domu też uczę wszystkiego. Wiem, że z obserwacji się nie nauczy więc powtarzam i powtarzam. Nieraz mam dość. Jakieś drobne efekty zawsze mnie mobilizują i na jakiś czas dają nadzieję. Słabą ale dobre i to.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 03, 2009, 21:59:28 »
Witajcie.
Jestem nowa .....niedawno dowiedziałam się , że mój syn Mati ma zespół aspergera oraz zachowania na bazie spektrum autystycznego(tzw.mix).
Jestem przerażona tym wszystkim , poniewaz nie wiem za wiele na ten temat i nie wiem jak mam mu pomóc. Żyjemy  w małej społeczności niżle zacofanej dla której mój syn jest dziwadłem. Pomóżcie mi pokonać mój lęk  i strach przed jutrem, chociażby dobrym słowem, bo nie wiem czy sobie z tym wszystkim sama poradzę......Być może wasze rady i wskazówki  pomogą mojemu synowi .....Proszę o kontakt.

dorotasz

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 251
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 03, 2009, 22:23:51 »
Soraja, nie piszesz w jakim wieku jest Twoje dziecko, a jest to istotna informacja.

Zostań z nami i pytaj o co tylko chcesz, zawsze ktoś coś poradzi. Czytaj też forum, a przekonasz się, że tu każdy ma jakieś problemy i lęki, bez względu na to, czy diagnoza właśnie zapadła, czy też dawno temu.