Autor Wątek: Zespół Aspergera  (Przeczytany 48838 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #105 dnia: Styczeń 17, 2009, 21:52:56 »
Myślę , że warto spróbować go "wygnać" z domu....początki napewno nie będą latwe...Pamiętam jak Mati (jeszcze jak był trochę młodszy)płacząc łzami krokodyla mówił"jesteś okropna , nienawidzę cie , nie chce tam iść, bo tam są same złe rzeczy...a wychodziliśmy tylko do sklepu...Teraz jak już wcześniej pisałam zaliczył jedną samodzielną wyprawę do tego samego sklepu....
Mati w rozmowie z dorosłymi radzi sobie super....ale to niestety nie o to chyba chodzi....bo w całej tej swojej drodze zgubił swoje dzieciństwo.....i przestał zauważać ludzi a szczególnie rówieśników.... '<img'>

Z tych urodzin jeszcze jeden pożytek ....Mati zasnął w mgnieniu oka.....(już nie pamiętam kiedy tak było)Śpi jak aniołek.....Czy twój Rafał ma problemy z zasypianiem i ze spaniem w nocy...?

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #106 dnia: Styczeń 17, 2009, 22:16:03 »
Ma coś co mnie doprowadza do rozpaczy - jak go nie pilnuję przed spaniem (wystarczy, że jestem w pokoju) to gada jak najęty tekstami z książek, wygryza dziury w poszwie. Jak ktoś jest, nie ma z tym problemu.
W nocy chodzi, zmienia łóżka a tym samym i ja muszę chodzić i zmieniać miejsce.
Nieraz uda się przespać całą noc bez wędrówek ale tylko wtedy gdy ma spokojny dzień. Jak jest zmęczony, gorzej śpi.
Fajnie tak pogadać-  wirtualnie. '<img'>
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #107 dnia: Styczeń 17, 2009, 22:19:11 »
Szkoda, że nie można wspólnie wypić kawy i objeść się szarlotką, właśnie upiekłam.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #108 dnia: Styczeń 17, 2009, 22:58:34 »
Mati ma ogromny problem z zaśnięciem....(mówi"w nocy ożywam jak nietoperz i jestem pełen życia")łazi po całym mieszkaniu....dopiero jak się trochę umęczy moimi komentarzami...idzie spać....Jak już uśnie to śpi całą noc, chyba że dzień był ciężki, albo w szkole coś nie tak to wtedy jest w nocy niespokojny i często się budzi....No i znów gada.....
Poszewki naszczęście mam już z głowy.Czasami jeszcze zdarzy się że tam wejdzie ale już rzadko....a przedewszystkim już ich nie niszczy...Natomiast jeżeli chodzi o teksty z książek to możemy sobie "podać rękę".....bo też muszę mojego gaduły słuchać....
A tej szarlotki to strasznie Ci zazdroszczę, bo ja nie zdążyłam nic upiec, a bardzo lubię ciasto i kawę też....Gdyby odległość między naszymi miejscami zamieszkania nie była zbyt odległa, to jestem chętna  na spotkanie i na kontakt nie tylko wirtualnie.

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #109 dnia: Styczeń 18, 2009, 15:56:02 »
Świetnie, może kiedyś się uda! '<img'>
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #110 dnia: Styczeń 20, 2009, 22:23:47 »
Dral oczywiście , że było by super gdyby się kiedyś udało....
Co tam u Was.....U nas kilka malutkich sukcesów.......i porażek....
Mati ostatnio super bawił się z młodszą siostrą , a przedewszystkim mówił do niej.....zawiązała się między nimi jakaś cieniutka nitka komunikacji.......(szczęście jednak się skończyło "awanturą")
Poprawiło się tochę pismo w zeszytach szkolnych....chociaż na tyle , że mogę to przeczytać.....(czyżby w szkole zrobiło się spokojniej-bo w tym upatruję przyczyny tej poprawy)No i jeszcze jeden malutki sukcesik- nie było płaczu i niepokoju kiedy ostatno spóźniliśmy się na terapię(i to całe 10 minut)-wogóle nie było żadnej reakcji, a zawsze gdy Mati gdziekolwiek się spóźniał był płacz i niespokojne ruchy.....
To tyle z tych rzeczy ktore mnie uradowały.... '<img'>
A teraz te które mnie okropnie zasmuciły......Przerabiałam z nim "pożar"....
Pytam jakbyś się zachował gdyby w nocy palił się nasz dom....Mati oczywiście wszystko pięknie w teori mi opowiedział wzorowo na szóstkę....ale, no właśnie to ale załamało mnie całkowicie"Wiesz mamo, ale Ewę(siostra), bym zostawił...chciałbym żeby się spaliła, bo jest niegrzeczna i nie dobra...zabrałbym tylko bobasa...(druga siostra)" ':down:'
Co o tym wszystkim myślicie? Może mi coś poradzicie?Co zrobić aby ta nić miedzy Matim a rodzeństwem umocnić, a przedewszystkim żeby była ona mocna i trwała i nie tak zmienna?
Macie napewno większe doświadczenie z ZA niż ja....Czekam na wskazówki i za każdą z góry dziękuję.

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #111 dnia: Styczeń 21, 2009, 10:52:41 »
I tak masz dobrze, Mati mówi czego chce, co mu się nie podoba.
Co do siostry to może ma do niej jakiś żal-wypytaj go dlaczego jej by nie ratował. Może to jakaś stara sprawa. Nasze dzieci urazy długo pamiętają.
Rafal pamieta nawet to co było w przedszkolu.A tak wogóle to nic go nie obchodzi oprócz szkoły- nie lubi tam chodzić. Jest leniem i chyba przymus pracy mu nie odpowiada.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #112 dnia: Styczeń 21, 2009, 21:03:54 »
Może masz rację, że mam dobrze, ale chcę mieć lepiej.....nie spocznę jak nie bedzie lepiej....Myślę, że gdybym się poddała Mati bardzo szybko zaczął by się cofać...Dlatego jak miałam doła napisałam to na tym forum...Jestem wojownicza i uparta, ale każdy ma kiedyś jakiegoś doła i nie ma ochoty walczyć i myśleć o czymkolwiek , a tym bardziej walczyć z ZA czy też ze znienawidzonym przez wszystkich autyzmem...(naszczęście my w tym temacie tylko w znacznym stopniu-w diagnozie określony jako dobrze prosperujący)To na tym forum dostałam "kopa" i zapewniam was że na jakiś czas on wystarczy , co wcale nie oznacza że brak nadzieji nie powróci...Miło jest wiedzieć, że ktoś rozumie dlaczego tak się dzieje i czemu trzeba od czasu do czasu dać komuś tego "kopa"...
Podziwiam rodziców dzieci mocno zamkniętych w sobie.To o Was myślę codziennie i zastanawiam się skąd czerpiecie tyle wiary,cierpliwości i wytrwałości w tej walce...Wiem jedno ja ,mimo że mój syn nie jest bardzo zamknięty w sobie zawsze będę podczytywać wasze rady , jak nie na tym forum , to na innym, bo to są bardzo mądre rady....które kiedyś mogą mi się przydać , bo wiem że Mati jeżeli nie będzie chciał ze mną współpracować i jeżeli nie będzie chciał do"naszego świata" będzie też bardzo "zamkniętym "w sobie chłopcem....

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #113 dnia: Styczeń 21, 2009, 21:10:12 »
Jeżeli chodzi o siostry...mała nic mu nie robi, nie dokucza mu , więc zabrałby ją....natomiast z drugą siostrą "leje" się regularnie i za to jej nie lubi , bo mu dokucza  i przedrzeźnia.....ale ktoś kiedyś powiedział mi że jeżeli się biją  to jest to zdrowy odruch, bo między rodzeństwem zawsze są jakieś nieporozumienia.A czy to prawda w 100%to nie wiem.
A czy Rafał ma rodzeństwo?

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #114 dnia: Styczeń 22, 2009, 11:25:00 »
Wiem, że chcesz lepiej ze względu na Matiego i tak trzymaj. To bardzo dobra postawa rodziców. Niech to będzie drobny sukces ale zawsze coś.
  U nas ja już nie widzę postępów. Dawniej były i to spore. Mam nadzieję, że jeszcze coś drgnie, kiedy nie wiadomo.
Rafał ma siostrę i brata ale są dorośli i mieszkają daleko. Bardzo lubi oboje, czeka kiedy przyjadą i bardzo się cieszy jak jedziemy  do nich. Rozmawia z nimi po swojemu ale nigdy nic nie chce, nie poprosi, nie poskarży się. Jego jedyna prośba to o pozwolenie korzystania z komputera i o chipsy. Reszta jest poza nim. Ubranie- obojętne, w butach chodzi mimo, że są niewygodne i dopiero po stanie jego stóp wiemy, że coś jest nie tak. Zawsze wszystko jest ok. mimo, że nie jest. Ciągle trzeba sprawdzać i pilnować. Chciałabym żeby sam coś sobie wybrał, coś odrzucił ale na razie nam się to nie udaje.
Twój Mati lepiej się rozwija bo ma pod ręką siostrę. Może go i przedrzeźnia, dokucza ale pobudza do obrony, do reakcji a to dla naszych dzieci ma duże znaczenie. Ma większe szanse w klasie, wśród rówieśników.
Rafał jest sam wszędzie ,może oprócz terapii ale to mało 3 godziny w miesiącu  to niewiele.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #115 dnia: Styczeń 22, 2009, 21:51:58 »
Piszesz, że Rafał jest sam wszędzie....dlaczego?
Nie ma w okolicy rówieśników? Może spróbuj porozumieć się z rodzicami tych dzieci , jeżeli takie są?
Ja dla Matiego to zrobiłam...może dzieci nie zawsze były zadowolone z jego wizyty, ale później go zaakceptowały , na tyle ile potrafiły...
Rozmawiałam z matkami, prosiłam ....rozumiały mnie , chciały mi pomóc.....a przedewszystkim były bardzo szczere czasami aż do bólu...zniosłam i to...
później one zrozumiały swój błąd i ....przepraszały mnie.W tej chwili mam w nich najlepsze przyjaciółki.A dzieci zaakceptowały w miare inność Matiego. Nie jest idealnie na tych spotkaniach, nie tak jak bym chciała, ale ważne jest że Mati jakoś tego wszystkiego specjalnie nie przeżywa.....powiedziałabym że raczej "ani go to ziębi, ani grzeje"jest mu obojętne.Jednak nie krzyczy , nie kopie i nie gryzie więc może kiedyś coś z tego być....taką mam nadzieję.Jak rozmawiałam z tymi matkami to one nie do końca rozumiały co ja do nich mówię ...tak naprawdę gdzieś to nich dotarło nie tak dawno....

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #116 dnia: Styczeń 22, 2009, 22:37:05 »
Problem w tym, że Rafał nie chce. Nawet wśród dzieci jest sam. Trzyma się od każdego z daleka. Przychodzą koledzy ale poza cześć i kiedy sobie pójdziecie Rafał nie mówi nic i nie chce się z nimi bawić, z trudem dopuści na moment do komputera. Mam nadzieję, że po zajęciach z grupą rówieśników w KTA powoli zechce. Zauważyłam, że czeka na jednego z chłopców i pyta o niego jak się spóźnia. To dobry znak- mam taką nadzieję.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #117 dnia: Styczeń 22, 2009, 22:55:10 »
Mati też nie chciał......a teraz poprostu wie że idziemy i koniec....
Myślę że na początku się bał...dobrze wiemy że nasze dzieciaki mają mnóstwo lęków...myślę że i czasami i teraz się jeszcze boi, ale nie przeżywa tego już tak jak kiedyś....Mati jak jest wśród rówieśników to też raczej sam , ale mam nadzieje że coś mu zostaje z tych spotkań , bo czasami coś tam o nich opowiada...więc trochę tych swoich kolegów podgląda...Jeżeli chodzi o komputer to jak przychodzą koledzy to muszę mieć rękę na pulsie, bo chyba też z nikim by się nie podzielił...ale jak to doglądam to grają wspólnie...tylko jak koledze coś nie wyjdzie to Mati trochę się złości a i zdarza się że robi się płaczliwy, bo stracili "zycie" w grze...Ja myślę że jeżeli Rafał pyta o kolegę to jest to bardzo dobry znak...
Myślę że powinnaś zadbać aby ten chłopiec jak najczęściej u niego bywał jeżeli Rafał go polubił.Sądze że może dla niego bardzo dużo zdziałać, a być może nawiąże się między nimi jakaś mocniejsza nić porozumienia...

soraja

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #118 dnia: Styczeń 22, 2009, 22:58:24 »
Zobacz jak ja dużo razy  w ostatnim poście myślę....czy to dobrze, czy źle?

dral

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 456
Zespół Aspergera
« Odpowiedź #119 dnia: Styczeń 23, 2009, 09:02:30 »
Myślenie ma przyszłość! Myślę tak samo jak Ty, że to da jakiś wymierny rezultat. Ja też ciągnę Rafała na siłę i jedno co zauważyłam to w odwiedziny do dorosłych idzie chętnie, do rówieśników nie bardzo. Gościem jest mało kłopotliwym jażeli w danym domu jest komputer- od razu pyta czy może. Jak nie ma to po paru minutach trzeba wychodzić bo zachowuje się jak sanepid, zajrzy w każdy kąt i nasze uwagi nic nie dają. Ostatnio trochę przystopował dzięki mojej koleżance, która powiedziała, że zacznie mu zaglądać do głowy i czy będzie z tego zadowolony. Miałam wrażenie, że się przestraszył i przynajmniej u niej siedzi spokojnie i przegląda gazety. Sporadycznie odpowie na pytanie jednym słowem.
Z rówieśnikami zachowuje się dziwacznie: śmieje się, robi miny ale do rozmowy się nie garnie. Zaczepiony często ucieka. Odgania ich od siebie.
W szkole chodzi sam po korytarzu, niekiedy podejdzie do kogoś ale to wyjątek. Tak, że jak na razie jego stosunek do rówieśników wymaga zmiany ale czy to jest możliwe w jego wykonaniu to nie wiem. To już duży chłopiec. Jego zachowanie teraz  bardziej przyciąga uwagę niż wtedy gdy był mały. I w związku z tym i nam, i jemu jest trudniej.
Pozdrawiam
Danuta '<img'>