Ja już książeczkę teściowej przekazałam,razem z dwa artykułami z AUTYZMU,niestety bez efektów bo ona nie dopuszcza myśli że to wlaśnie Antek ma problemy z tymi zagadnieniami.Idę więc dalej i zabieram teściową zamiast męża na ogłoszenie diagnozy w IPiN i poudaję laika zadając najbardziej podstawowe pytania.Jak już to nie przemówi do teściowej to znaczy,że nie ma dla niej nadziei.