Autor Wątek: zaburzenie zachowania/rozwoju ?  (Przeczytany 1898 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« dnia: Luty 08, 2012, 00:11:19 »
Szczerze to nawet nie wiem na czym polega termin "zaburzenie rozwojowe"
bo jesli to autyzm to mogę się domyślać,że to np. histerie,jakiś deficyt uwagi ?

Zwracam się do osób z doświadczeniem,do mam dzieci z ADHD,autyzmu i innych

Syn zawsze był bardziej płaczliwy,na początku jak każde dziecko jadł,spał i popłakiwał,uspokoiło się to około 3 miesiąca.
Syn bardzo szybko rozwijał się motorycznie,w wieku 3 tygodni trzymał główkę sztywno,usiadł mając 5,5 miesiąca dodam że nigdy nie sadzałam dziecka bo nie jestem za ingerowaniem w rozwój jesli nie ma ku temu powodów,raczkował jakieś 2-3 tyg później,wstał na nóżki w wieku 7 miesięcy,napięcie mięśniowe miał prawidłowe.
Był i jest dużym i silnym chłopcem,zdrowym nadzwyczaj zdrowym dzieckiem.
Wychodzimy codziennie na ten mróz i syn nawet kataru nie załapał,pomimo że często zdejmuje czapkę i nie nosi szalika oraz ma wiecznie niedopietą kurtkę,której nie pozwala sobie zapiąć do końca.
Jego zachowanie na początku wydawało mi się normalne, niepokoić się zaczęłam około roku, dzisiaj to już nie wiem co to może być, bo myślałam na początku że to skok i że to minie, ale trwa to już ponad rok i pogłębia się, dzisiaj zastanawiam się dwa razy zanim zdecyduję się syna gdzieś zabrać...

Często słyszę że dzieci w tym wieku tak mają i mam to zostawić jak jest, bo mu „minie” gdy odpowiadam że trwa to ponad rok to zmieniają wyraz twarzy.
Moja rodzina jest zszokowana zachowaniem syna…

Funkcjonowanie z synem stało się trudne, on zachowuje się jakby nie rozumiał ludzkiej mowy i robił co chciał, nie zna pojęcia „nie” nie potrafi ponieść konsekwencji swoich czynów,żyje w własnym świecie,do tego stał sie w pewnym stopniu nieśmiały,nie chce wejść np.do gabinetu lekarskiego,do sklepu w którym jeszcze nie byliśmy,siadać na huśtwace,nie ma mowy onoszeniu na barana boi się takich nowych sytuacji i to bardzo.Na badaniu u lekarza nie było mowy o rozebraniu się, dał się zważyć po wyjściu lekarza z gabinetu  :-\ i to u lekarza do którego chętnie chodził i bardzo lubił.

Na jego negatywne zachowanie próbowałam wiele metod, kar, jedynie w tyłek nie dostał chociaż jestem już tego bliska ale z niemocy bo po prostu ręce mi opadają .
Były nagrody za dobre zachowanie, były kary typu zakaz na bajki, kąt…

Bunt ma na pewno bo jest w takim wieku i widzę po niektórych zachowaniach, że to bunt
Niepokoi mnie to że np. w ciągu roku miał karę setki razy,nie lubi kar co widzę po nim bo buntuje się ale zamiast zostawić to o co go proszę by zostawił woli krzyczeć,upominam 3 razy potem jest kara. Jednak wiele kar stosowałam i żadna nie pomogła, jest jak jest, jestem konsekwentna i uparta, ale jak widzę on jeszcze bardziej,podam jeden z wielu przykładów
Wieszam pranie i syn zabiera mi klamerki, więc proszę by odłożył je na miejsce, zapraszam do wspólnego rozwieszania prania, by mi podawał ciuchy lub klamerki ale on woli zabrać mi klamerki, wszelkie odwracanie uwagi nie pomaga, siada gdzies i je rozsypuje, potem je rozwala i w takiej sytuacji zabieram oczywiście krzyk taki, że dzwoni w uszach,jak emocje trochę opadną mówię co zrobił źle i dlaczego mu zabrałam klamerki, jednak on w takim momencie się przytula- uważam to za przeprosiny,ale po dosłownie minucie robi to samo i tak w kółko,nawet gdy już go nie przytulam nie tylko takiej sytuacji to nic nie poprawia się.

Na słowo „nie” robi dziką awanturę pomimo tego,że nie to nie i nigdy nie popuściłam, więc wg mnie powinien się nauczyć w końcu więc dalej idę w zaparte,bo teraz to się już boję ulec bo mogą być większe problemy gdy ryk ikrzyk mu czymś pomogą.

Syn malutko mówi, często tak jest że nie zastanowi się nad tym co usłyszy i już robi np. daj butelkę –daje butelkę,daj kubek –daje butelkę,wie co to auto gdy mówię daj auto gdy stoi koło piłki daje piłkę…robi takie dziwactwa,jakby w ogóle nie skupiał się nad tym co mówię.Mamy problemy z codziennymi sprawami „myciem zębów,kąpielą,wycieraniem pupy,obcięciem paznokci,włosów, ubieraniem, jedzeniem, chodzeniem spać, wychodzeniem z domu, zakupami, dosłownie wszystkim.
Zawsze mi towarzyszy ryk, płacz, wrzask itupanie nogami, skakaniem,popychaniem, rzucaniem przedmiotami.
Gdy syn wrzuci coś za łóżko mówię by tego nie robił bo tego nie wyciągnę,a on wrzuca dalej i gdy np.klocki musię skończą oczywiście ryk i krzyk

W kacie wali ścianę,skacze na tyłek na ziemię i gdy go wstawiam do kąta popycha mnie, potem wymyśla bajeczkę że chce siku albo że coś go boli, jednak poznałam się na jego metodach i już nie odchodzi z kata dopóki nie odsiedzi kary.
Jak za karę wyłączę mu TV podczas bajki to on załącza  sobie znowu, gdy mówię że nie pozwoliłam…no wiadomo co się mówi to syn i tak włącza TV znowu nic nie robiąc sobie ze mnie.
Poświęcam synowi wiele czasu,ale gdy pomywam naczynia, robię obiad i syn się bawi i chce bym dołączyła do niego i gdy usłyszy że za chwilę,jak skończę jest kolejna jazda i tak cały dzień

Byłam u psychologa,jednak niewiele zdziałała,jedną radę dała by nie ustepować bo powiedziała,że widzi że syn jest bardzo zaborczy...nieustępowałam gdy odstawiałam od butelki,gdy uczyłam że w nocy się nie pije mleka i gdy syna uczyłam samodzielnego zasypiania i tu to działało wspaniale,co innego teraz gdy jestem uparta i jest coraz gorzej.
Poleciła logopedę,neurologa,integrację sensoryczną,laryngologa
byłam u laryngologa-jest ok,ale dostałam skierowanie do poradni audilogicznej,nie widzę tego,badania w pom.audilogicznym czy badanie w narkozie,wiem że kilka osób będzie musiało go trzymać a to może być kolejny cios dla jego psychiki.Pamiętam jaki dramat był był syn dostał zastrzyk po użądleniu przez pszczołę,bo jest uczulony,ledwo dałam radę trzymać go a tu wkłucie welfronu do żyły...słuch wydaje mi sie ok,bo czasami wieczorem gdy proszę by powtózył jakieś słowo robi to i nie mówię głośno,więc słyszy.
Naurologa mamy z powodu nadwrażliwości na dotyk,SI również
zastanawia mnie jego ogromny problem z koncentracją,jest minimalny
i to gdy mówię do niego po jego minie widzę,że on nie wie o co mi chodzi

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4411
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 08, 2012, 00:46:42 »
Slonce, w jakim wieku jest Twój synek?
To co opisujesz jest bardzo niekopojące i dość dla nas znajome. Synek najprawdopodobniej ma wiele złozonych problemów i strasznie mu trudno, okropnie go to męczy, możliwe, że odczuwa również ból czysto fizyczny.
Warto, żeby zbadali go specjaliści zajmujący się zaburzeniami rozwoju. Skąd jesteś?
Podpisujecie petycję ! Działajmy :) http://www.petycje.pl/7000

Zosia  II 2000
Jasiu  XII  2006

polecam  http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/Biomed.htm

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 08, 2012, 00:56:18 »
jeszcze jego zachowanie w skrócie

a w skrócie i na krótkich przykłądach to jest tak:

synek mało mówi w języku rozumianym,jak najęty po swojemu do tego jest jakby nie rozumny kiedy ja powiem do niego zeby cos podal nie robi tego,patrzy się albo rozgląda np.za przedmiotami któe doskonale zna i jakoś tam po swojem nazwał...
Muszę powtarzac po kilka razy syn jeszcze niedawno nic nie pokazywał jak cos chciał i zaczynał ryczec robi histerie np wlaczyłam bajke na komputerze bajka sie skonczyla on lapie mnie za reke wiec pytam co bys chcial a on zaczyna ryczec pytam spokojnie "chcesz zebym włączyła bajke?" a on w jeszcze wieksza histerie wpada i nie slyszy badz nie rozumie co sie do niego mowi tak jest ze wszystkim,jest bardzo nerwowy tak jak wyzej pisalam jak cos chce zaczyna plakac.


Mój syn ma 27 miesięcy i wg mnie powinien więcej rozumieć,też widzę pozachowaniu że jest kilka problemów,widzę po nim i pojego reakcjach czasami że płacze bo nie jest rozumiany,ale ja nie potrafię czytać w myślach :( i gdy coś chcę i proszę by pokazał co chce denerwuje go to
Autyzm wykluczam-uwielbia inne dzieci,łapie kontakt wzrokowy,posyła buziaki,mnie nawet z rana całuje  ;D
Jestem ze śląska,pediatra dała nam namiar na znajomego psychiatrę doktora Gorczycę,ale jak narazie zbieram pieniądze

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 08, 2012, 01:04:59 »
Slonce, w jakim wieku jest Twój synek?
To co opisujesz jest bardzo niekopojące i dość dla nas znajome. Synek najprawdopodobniej ma wiele złozonych problemów i strasznie mu trudno, okropnie go to męczy, możliwe, że odczuwa również ból czysto fizyczny.Warto, żeby zbadali go specjaliści zajmujący się zaburzeniami rozwoju. Skąd jesteś?

co to może być ?
dodam jeszcze że w ciąży miałam sporo stresu,syn spieszył się na świat w 6 mcu,ale ciążę donosiłam ale i tak była to dokładka stresu,przyszedł na świat poprzez cesarskie cięcie ale 10 pkt apgar
a jak to jest z tym bólem ?
« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2012, 01:06:42 wysłany przez slonceslonce »

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1308
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 08, 2012, 01:13:38 »

Autyzm wykluczam-uwielbia inne dzieci,łapie kontakt wzrokowy,posyła buziaki,mnie nawet z rana całuje  ;D


Takie zachowania mają tez dzieci z autyzmem, to nic nadzwyczajnego, na pewno nie wyklucza autyzmu lub zaburzeń ze spektrum.
Ja też myslę, że powinnaś szukać specjalistów, żeby wydali opinię na temat zburzeń jakie prawdopodobnie ma syn. Na początek diagnoza SI i dobrze byłoby skonsultować syna z psychologiem/ psychiatrą znającym się na autyzmie, dr. Gorczyca to dobry specjalista. Im wcześniej zidentyfikujesz na czym polegają problemy synka, tym lepiej będziesz mogła mu pomóc.

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 08, 2012, 01:24:47 »

Autyzm wykluczam-uwielbia inne dzieci,łapie kontakt wzrokowy,posyła buziaki,mnie nawet z rana całuje  ;D


Takie zachowania mają tez dzieci z autyzmem, to nic nadzwyczajnego, na pewno nie wyklucza autyzmu lub zaburzeń ze spektrum.
Ja też myslę, że powinnaś szukać specjalistów, żeby wydali opinię na temat zburzeń jakie prawdopodobnie ma syn. Na początek diagnoza SI i dobrze byłoby skonsultować syna z psychologiem/ psychiatrą znającym się na autyzmie, dr. Gorczyca to dobry specjalista. Im wcześniej zidentyfikujesz na czym polegają problemy synka, tym lepiej będziesz mogła mu pomóc.

dziękuje Wam za odpowiedzi,bo już mi wmawiano że przesadzam,że syn zachowuje się jak większosć dzieci w jego wieku,tyle że ja ciągle mam w głowie to że nie trwa to kilka dni,tygodni a już ponad rok i nasila się.Miotałam się już w myślach...Do doktora Gorczycy zapewne udam się,ale po neurologu od którego muszę mieć jakąś opinię i potem SI bo tam mnie poproszono o tą opnięco do nadwrażliwości na dotyk

mama Janka

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 62
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 08, 2012, 09:41:24 »
Koniecznie do specjalisty !!!
Powiem szczerze, że gdy czytałam Twój pierwszy post łzy cisnęły mi się do oczu.
Czułam się tak, jakbym czytała swoją własną relację z niepokojących mnie zachowań mojego Janka, na które nikt prócz mnie nie zwracał wtedy uwagi.
Dobrze, że tu trafiłaś i wspaniale, że tak wcześnie.
W poszukiwaniu straconego czasu .......

donna31

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2356
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 08, 2012, 10:38:23 »
Mnie też ciarki przechodziły, jak czytałam post, bo jakbym widziała swoją Ingę 1,5 roku temu (czyli mniej więcej w tym samym wieku co syn slonca). Przypomniały mi się różne zachowania, o których zdążyłam już zapomnieć.
Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale może warto byłoby umówić się na diagnozę do profesjonalistów, np. Prodeste, bo na pewno im szybciej zaczniesz coś robić, tym lepiej.
Neurolog nic konkretnego nie powie (zapewne), specjalista od SI jak najbardziej musi być.
Na pewno nie ma co liczyć na cud i że samo minie. Ja tak liczyłam przez 3-4 miesiące, zanim zaczęłam szukać pomocy - o 3-4 miesiące za późno.
Szczególnie przypomniały mi się te bezradne płacze mojej córki, jak jej nie rozumiałam - proponowałam coraz to inne rzeczy, bo nie wiedziałam co chce, a ona płakała jeszcze bardziej. To było potworne. Na pewno nie jest to norma rozwojowa i zwyczajowy bunt dwulatka.
Specjaliści specjalistami, ale czytaj to forum, bo tu znajdziesz wiedzę, której tak naprawdę niektórzy lekarze nie posiadają. W innym wątku piszesz, że syn je paluszkami posypkę to tortów, draże i chipsy - fajnie, że umie to chwycić rączkami, ale nie dawaj mu do jedzenia tego syfu. To, co dziecko je ma ogromny wpływ na jego rozwój i cukier, chemia, niezdrowe tłuszcze to NA PEWNO jest coś, co mu szkodzi, a nierzadko szkodzić mogą gluten i kazeina. U mojego dziecka regres był związany właśnie z poszerzaniem diety o różne syfy (danonki, słodkie kaszki, czekoladki, słodkie soki, bułki) - im więcej tego jadła, tym więcej było zachowań, które opisujesz.
I głowa do góry, bo możesz dużo zrobić dla swojego dziecka. Ja się z córą aktualnie doskonale dogaduje, nierzadko niemal bez słów :), wszędzie mogę ją zabrać, wszystko mogę z nią zrobić, wszelkie prace domowe robimy wspólnie, ubieranie, czesanie itp to nie problem, kar nie stosuję bo nie ma po co, w przedszkolu sobie daje radę. Więc jestem przekonana, że Tobie również może się udać pomóc swojemu dziecku tylko musisz dużo poczytać na ten temat. Przejrzyj też artykuły na www.pdm.org.pl - no i posty z tego forum, ja na początku czytałam wszystko, każdy jeden wątek i wynotowywałam sobie ważne rzeczy, nazwiska lekarzy, nazwy suplementów, terapii, potem to dodatkowo sprawdzałam w necie... dużo roboty, jasne, ale nikt tego za Ciebie nie zrobi
----
Inga 4 lata - 16,5 mg ALA - #47
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4411
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 08, 2012, 15:50:04 »
Slonce, pisząc o bólu fizycznym miałam na mysli ból, który mogą wywoływac problemy sensoryczne. Bywa tak, że nasze dzieci do tego stopnia maja zaburzony odbiór bodżców, że prawdziwy ból może im sprawiac nawet deliktany dotyk, niektóre dżwięki a nawet światło czy barwy. Wiele z naszych dzieci nie trawi również własciwie, ma zniszczone jelita, obciążona wątrobe, nadnercza itd. To równiez może powodować ból i nerwowość. Nie potrafią powiedzieć ani często same okreslić tego bólu (zaburzone poczucie własnego ciała) co powoduje dodatkowy stres.
Zaburzenie sensoryczne bywaja bardzo ściśle powiązane ze sposobem odzywiania. Czesto bardzo się zmniejszają po wprowadzeniu diety. Najlepiej na poczatek przeczytaj ten wątek:
http://www.dzieci.org.pl/forum/leczenie-poprzez-zywnosc/dieta-bezglutenowa-bezmleczna/
Mały był szczepiony? Jakie były jego reakcje po szczepionkach (mam na myśli nie tylko te związane z temperatura czy zaczerwienieniem - czy zmieniało się jakoś jego zachowanie, chorował, bywały problemy z jedzeniem, kupkami, płaczem, zasypianiem lub zbyt długim spaniem itd)?
Pisałaś, że mały bardzo wcześnie trzymał główke. To może sugerować, z eod poczatku były problemy z napięciem mięśniowym.

Nie wiemy skąd jesteś. Najlepiej gdyby obejżeli go specjaliści z Synapsis albo z Prodeste. Warto zrobić przede wszystkim diiagnozę funkcjonalną - ona określi rozwój dziecka i dokładnie jego deficyty, będziesz wiedziała nad czym w pierwszej kolejności pracowac i pomoze w doborze terapii.

Cezka Cię długa droga, cała masa wiedzy do pochłonięcia. Na poczatku bedziesz się czuła zagubiona w tym natłoku informacji ale to szybko minie. Dasz rade  :) 
Podpisujecie petycję ! Działajmy :) http://www.petycje.pl/7000

Zosia  II 2000
Jasiu  XII  2006

polecam  http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/Biomed.htm

gonzallo

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 539
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 08, 2012, 16:02:01 »
exactly:)

Ja na razie nie mam się czym pochwalić, ale przykłady dzieci zosi, supci, sezamka donny i wielu innych forumowiczek cały czas podsycają nadzieję, że może być lepiej niż zakładasz na początku:)
06. 2009

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 08, 2012, 23:23:09 »
Dziękuje za wypowiedzi,bo szczerze to już czasami miałam myśli czy aby na pewno nie przesadzam...
Staram sie zdrowo karmić syna,już zastanawiałam się nad tym co syn je czy nie za dużo cukru itd.
Posypkę do tortów jadł może z 2 razy w życiu draży też za często nie je,czasami dostaje czekoladkę kinderka i tyle,częściej staram się serwować owoce,jego menu jest dośc małe,ma swoje ulubione dania,czasami jednak trzeba mu coś wcisnąć z zaskoczenia by spróbował-potem już je ładnie.
Jak dostanie coś nowego-raz pamiętam,że spojrzał gdzieś i mu to dałam ::) a on na to zareagował "ała" nie daję dodatków typu ketchup,chciał kiedyś spróbować,ale wypluł-nie lubi takich intensywnych smaków.Zawsze sama mu gotowałam i robiłam deserki,koktajle nic nie dosładzam,jedyne co jeszcze słodkiego pije to kakao

Co do nadwrażliwości to jeszcze bym się doczepiła do autobusów,ale do tych nispopodłogowych gdy kierowca spuszcza powietrze (obniża podwozie) i jest psssss syn często krzyknął w takiej sytuacji.

Chcę coś z tym zrobić,bo nie wiem co robię obecnie źle a co dobrze,nawet zakupy bywają kłopotliwe,gdy jakaś osoba stoi przede mną i wykłada zakupy na taśmę to syna to albo denerwuje ale zaczyna płakać i to w momencie gdy kasjerka to kasuje czy też ta osoba sobie chowa,nie pomaga tłumaczenie że to nie nasze,ale znowu za innym razem pomaga mi wykładać nasze zakupy i jest ok.Gdy coś chwyci w sklepie np.słoik i proszę by odłożył,bo się może potłuc,albo mówię że tego nie potrzebujemy oczywiście krzyk i złości.
I największy problem jaki obecnie nam towarzyszy to taki,że nie mogę wyjść z domu gdy on to widzi,bo wtedy albo płacze tak że mam ochotę płakać razem z nim,albo chwyci mnie za nogę albo zaczyna ubierać buty i czapkę (w majtkach i koszulce) stoi i czeka aż go wezmę.

A co u Was wyszło ? była jakaś konkretna diagnoza ? albo chociaż powody ?

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 08, 2012, 23:41:14 »
Slonce, pisząc o bólu fizycznym miałam na mysli ból, który mogą wywoływac problemy sensoryczne. Bywa tak, że nasze dzieci do tego stopnia maja zaburzony odbiór bodżców, że prawdziwy ból może im sprawiac nawet deliktany dotyk, niektóre dżwięki a nawet światło czy barwy. Wiele z naszych dzieci nie trawi również własciwie, ma zniszczone jelita, obciążona wątrobe, nadnercza itd. To równiez może powodować ból i nerwowość. Nie potrafią powiedzieć ani często same okreslić tego bólu (zaburzone poczucie własnego ciała) co powoduje dodatkowy stres.
Zaburzenie sensoryczne bywaja bardzo ściśle powiązane ze sposobem odzywiania. Czesto bardzo się zmniejszają po wprowadzeniu diety. Najlepiej na poczatek przeczytaj ten wątek:
http://www.dzieci.org.pl/forum/leczenie-poprzez-zywnosc/dieta-bezglutenowa-bezmleczna/
Mały był szczepiony? Jakie były jego reakcje po szczepionkach (mam na myśli nie tylko te związane z temperatura czy zaczerwienieniem - czy zmieniało się jakoś jego zachowanie, chorował, bywały problemy z jedzeniem, kupkami, płaczem, zasypianiem lub zbyt długim spaniem itd)?Pisałaś, że mały bardzo wcześnie trzymał główke. To może sugerować, z eod poczatku były problemy z napięciem mięśniowym.

Nie wiemy skąd jesteś. Najlepiej gdyby obejżeli go specjaliści z Synapsis albo z Prodeste. Warto zrobić przede wszystkim diiagnozę funkcjonalną - ona określi rozwój dziecka i dokładnie jego deficyty, będziesz wiedziała nad czym w pierwszej kolejności pracowac i pomoze w doborze terapii.

Cezka Cię długa droga, cała masa wiedzy do pochłonięcia. Na poczatku bedziesz się czuła zagubiona w tym natłoku informacji ale to szybko minie. Dasz rade  :)


Nigdy po szczepieniu nie było problemu,zero temperatur,marudzenia nic,kupy normalne.
Jedynie po pierwszym szczepieniu jakie otrzymał w szpitalu po urodzeniu po kilku tyg miejsce jakby zaropialo,pytałam położnej i podobno to prawidłowa reakcja.
Syn w ogóle nie choruje a jak już to na kaszel pomagają 2 dawki syropu np.Pyrosal (2 lyżki) i po chorobie,raz miał gorączkę przy zębach które wychodziły po 4 miał luźniejsze stolce i mneijszy apetyt.
Syn napięcie miał i ma prawidłowe co troszkę opiszę
Urodził się poprzez CC z powodu takiego że się sie zapierał rączkami,ale wpisano "wysokie proste stanie główki" codziennie na obchodzi pediatra sprawdzała czy dzieciaki trzymają główki,mój mocno trzymał i napinał się jakby do siadu,po ponad miesiącu dostrzegłam że się zawiesza,stwierdzono asymetrię,ćwiczenia przyniosły szybko efekty,ale pozostał pod kontrolą,więc napięcie mięśni miał sprawdzane nie rzadziej niż raz na 1,5 miesiąca,do roku był pod kontrolą,chociaż troszkę przyczepiono się do tego,że leżąc na plecach dźwigał nóżki,a chwycony w wieku 6mc i podciągnięty do siadu chciał już wstawać,był po prostu silny bo i wagowo był spory,syn ma bardzo umięśnione nogi  ;)
i jeszcze jeden szczegół,który czasami śmieszy,gdy maluje kredkami rusza głową na boki i lubi np.kręcić się w kółko jakby podobało mu się jak kręci mu sie w głowie

Ja lubię się uczyć,sporo już się dowiedziałam ale ciągle mi brakuje konkretnych odpowiedzi,bo nie wiem co dokładnie mu jest,a chce mu pomóc bo widzę,że się tym wszystkim męczy tak jak ja
« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2012, 23:58:29 wysłany przez slonceslonce »

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4411
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 09, 2012, 00:02:11 »

Syn napięcie miał i ma prawidłowe co troszkę opiszę
....,stwierdzono asymetrię,ćwiczenia przyniosły szybko efekty,ale pozostał pod kontrolą,więc napięcie mięśni miał sprawdzane nie rzadziej niż raz na 1,5 miesiąca,do roku był pod kontrolą,chociaż troszkę przyczepiono się do tego,że leżąc na plecach dźwigał nóżki,a chwycony w wieku 6mc i podciągnięty do siadu chciał już wstawać...

No to jest spora sprzeczność. z tego co piszesz miał asymetrie, nieprawidłowe napięcie mięśniowe. Cwiczenia przyniosły efekty ale nie "przyczepiano" się bezpodstawinie.  Czyli - miał problemy z napięciem mięsniowym. Czy teraz nadal ma? Tego nie wiemy ale bardzo możliwe. To nie jest takie proste do oceny.

Ropień w miejscu szczepienia to nie jest prawidłowa reakcja. To jest niepożadany odczyn poszczepienny (NOP) opisany w rozporządzeniu ministra zdrowia o NOP.

To kręcenie się w kółko znamy prawie wszyscy. Dzieckow  ten sposób stymuluje sobie układ przedsionkowy. Jeśli wystepuje czesto - jest wskazaniem aby dokładnie przyjżeć się problemom pod tym kątem (Trerapia SI, Handle, Doman itp)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2012, 00:03:45 wysłany przez zosia_ »
Podpisujecie petycję ! Działajmy :) http://www.petycje.pl/7000

Zosia  II 2000
Jasiu  XII  2006

polecam  http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/Biomed.htm

slonceslonce

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 09, 2012, 00:20:36 »

Syn napięcie miał i ma prawidłowe co troszkę opiszę
....,stwierdzono asymetrię,ćwiczenia przyniosły szybko efekty,ale pozostał pod kontrolą,więc napięcie mięśni miał sprawdzane nie rzadziej niż raz na 1,5 miesiąca,do roku był pod kontrolą,chociaż troszkę przyczepiono się do tego,że leżąc na plecach dźwigał nóżki,a chwycony w wieku 6mc i podciągnięty do siadu chciał już wstawać...

No to jest spora sprzeczność. z tego co piszesz miał asymetrie, nieprawidłowe napięcie mięśniowe. Cwiczenia przyniosły efekty ale nie "przyczepiano" się bezpodstawinie.  Czyli - miał problemy z napięciem mięsniowym. Czy teraz nadal ma? Tego nie wiemy ale bardzo możliwe. To nie jest takie proste do oceny.

Ropień w miejscu szczepienia to nie jest prawidłowa reakcja. To jest niepożadany odczyn poszczepienny (NOP) opisany w rozporządzeniu ministra zdrowia o NOP.

To kręcenie się w kółko znamy prawie wszyscy. Dzieckow  ten sposób stymuluje sobie układ przedsionkowy. Jeśli wystepuje czesto - jest wskazaniem aby dokładnie przyjżeć się problemom pod tym kątem (Trerapia SI, Handle, Doman itp)

już prostuje-tylko główka uciekała cała reszta jak określiła Pani była ok,ćwiczyliśmy tylko główkę nic innego ;) np.gdy syn leżał na brzuszku i dźwigał główkę odpowiednio trzymając ręce na głowie prostowałam ją itp.ćwiczenia,efekty były po max 2 tyg,ćwiczyłam tylko chwilę dziennie.Może miał naciągnięty mięsień w karczku przez próby rodzenia,bo położna kazała przeć...może wtedy coś mu zrobiłam,albo gdy na sali operacyjnej wyciągano dziecko,może szarpnięto za mocno,bo był spory (4300 i 57cm)
co do tych nóżek gdy leżał na plecach to trzymał je tak jak niemowlaki młodsze,poszukam zdjęć to wrzucę by obrazowo to przedstawić

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4411
Odp: zaburzenie zachowania/rozwoju ?
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 09, 2012, 00:44:34 »
Slonce... jakby to powiedzieć...
Jesteś przekonana, ze mały jest zdrowy, dobrze trawi, nie ma problemów z napięciem mięśniowym, z sensoryką, odzywia się prawidłowo? A zachowuje się tak jak się zachowuje z własnego wyboru, na złość Tobie i sobie?
Nie gniewaj się, ale znamy z własnego doświadczenia ten mechanizm szukania winy w sobie, w metodach wychowawczych albo że coś nie tak zrobiłyśmy w  czasie ciąży czy porodu... Prawie każda z nas przechodziła ten etap.
Potrzebujesz czasu i wiedzy. To nie jest żadna wina, ani Twoja  ani tym bardziej dziecka.

Może najpierw tak - zrób podstawowe badania. Na celiakię - z krwi albo genetyczne (lepiej te drugie). Badanie słuchu, EEG, neurolog (dobry, dziecięcy, inny niż dotąd - bo zawsze warto sprawdzić opinie w kilku miejscach). Badanie na odrozone nietolerancje pokarmowe Imu 300 albo inne. Wyciągnij od lekarza skierowanie na badania genetyczne i metaboliczne.
Przeczytaj wątki o diecie, wątki o integracji sensorycznej. Zapisz dziecko na diagnozę funkcjonalnąw jednym z polecanych ośrdków (terminy trochę odległe). No i czytaj, czytaj, czytaj forum i linkowane strony. Z czasem zacznie Ci się rozjaśniac  :)
To tak na początek. Bez oporów pytaj na forum o wszystko. Po jakims czasie sama będziesz wiedziała na co zwracac uwagę, w którym kierunku iść.
Bardzo wazne tez jest, aby sobie uświadomoć, że to Tobie  a nie lekarzom zalezy na dziecku, że to Ty znasz je najlepiej i tylko Ty decydujesz o tym co będzie się w jego zyciu działo odnośnie podejmowanych działań czy leczenia. Lekarz to nie żaden guru choć może być bardzo pomocny. Jesli pójdziesz do kilku, to przekonasz się, ze kazdy z nich będzie miał inne zdanie na ten sam temat, bedzie forsował inne metody i każdy będzie to robił z pełnym przekonaniem. I tylko Ty, matka ze swoją wiedzą i intuicją, bedziesz potrafiła wybrać, co dla Twojego dziecka jest najlepsze  :)
Podpisujecie petycję ! Działajmy :) http://www.petycje.pl/7000

Zosia  II 2000
Jasiu  XII  2006

polecam  http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/Biomed.htm