0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jak tak popatrzę jak on teraz chodzi,śmieje się,bawi...jest taki radosny ten mój synek.I tak po prostu w ułamku sekundy wszystko może się nagle zmienić.Faktycznie Anioł Stróż maczał w tym palce bo tego logicznie nie da się wytłumaczyć.