Autor Wątek: urynoterapia  (Przeczytany 3541 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gość_mzn2

  • Gość
urynoterapia
« dnia: Luty 07, 2006, 10:34:44 »
...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2010, 21:28:08 wysłany przez admin »

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2897
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/
urynoterapia
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 07, 2006, 10:46:01 »
"Owszem znałam pewną rodzinkę która stosowała urynkę ":laugh: ,
 ale efektów nie mieli specjalnych. No,wiem, wiem - są znane właściwości odkażające bodajże moczu... Nic co ludzkie nie jest nam obce, to też fakt ,ale to chyba metoda dla osob zdesperowanych ( z całym szacunkiem)

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
urynoterapia
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 07, 2006, 10:59:26 »
Czytałam o tym juz wiele lat temu -  propagatorka tej metody byla jedna z publicystek - dziennikarek . Z dzieciństwa kołacze mi się opowieść o metodzie okładów z własnego siusiu na odmrożone czerwone rece. Poobno skuteczne .Nie znam nikogo , kto to praktykowa ł urynoterapię ,ale wiele osob nawet zachwalajacych te metody - nie przyznaje sie do ich stosowania , bo budzi to zdaje się odruchowy wstret . Ja mam  takie  podejście : Jak organizm cos wyrzuca - to mu to nie potzrebne i nie ładować tego z powrotem .NO chyba ,ze w warunkach ekstremalnych , jak górnik Piontek , ktory  przysypany  ratował w ten sposob swoj organizm przed śmiercia z odwodnienia n i tak przeżył 7 dni , za nim dotarli do niego ratownicy.

illa

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 467
urynoterapia
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 07, 2006, 15:59:58 »
A ja znam dziewuszke ktora z powodzeniem leczyla gronkowca na oczach, wobec ktorego lekarze rozkladali rece, a innej kolezanki babcia pila jej mocz na swoje chore nerki, tez z dobrym skutkiem :D
 :D  :D  :D

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3895
    • Nadzwyczajne-Dzieci - strona WWW
urynoterapia
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 07, 2006, 18:27:43 »
Byłam w takiej desperacji  :p
Niby nic.... musiałam mieć wyrwanego zęba.  :(  Po wyrwaniu niestety świństwa zaczęły się zbierać, upuchlizna z godziny na godzinę coraz większa i bolesna. Lekarz zapisał antybiotyk - no ale ja jestem anty... rezerwuje je na poważniejsze problemy. Ponieważ moja dobra znajoma a nasza tu obecna na forum :)  jest zwolenniczką wielu naturalnych podejść i wiele w życiu przeszła i sprawdziła. mówi: sorki, nie zostało ci nic innego jak płukanie moczem. Kilka godzin do tego podchodziłam  :p miałam wewnętrzny wstręt... koszmar. Jednak dobyłam się na to i o dziwo opuchlizna ginęła w oczach, nic nie trzeba bylo ciąć ani cudować.
Dziwi mnie tylko zalecanie aby stosować nie swój mocz...... ale nigdy się w to nie zgłebiałam choć mam ksiązke urynoterapia a z dzieciństwa pamiętam własnego wujka jak obsikał mi palec skaleczony dośc mocno w lesie nad rzeką. Do dziś nawet blizny nie mam.
Pozdrawiam, Karolina

illa

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 467
urynoterapia
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 07, 2006, 21:28:14 »
Stosowanie nieswojego moczu jest wskazane wowczas gdy Twoj jest ,,niezdrowy,, zanieczyszczony, no jesli ktos ma chore nerki to wiadomo, jaki stan moze byc jego moczu, ale  dla mnie to to rowniez czarna magia :p  :p

lilianabujala

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
    • http://www.wstroneslonca.info
urynoterapia
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 08, 2006, 02:01:55 »
ja stosowałam w celach upiększjących na twarz. Miałam po tym tak obszczypany dziób, że dałam spokój. Mocz był mój osobisty.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7357
urynoterapia
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 08, 2006, 04:02:24 »
Moczenie w moczu to jest stary sposób koniarzy na grzybicę stóp. I to naprawdę działa.

Ale pić to bym się chyba nie odwazyła  :cry:

kicia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 818
    • http://autyzmpomoc.org.pl
urynoterapia
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 08, 2006, 08:50:30 »
Mąż opowiadał historię z czasów, gdy czynnie uprawiał sport (lekkoatletyka). Byli z całą ekipą gdzieś w górach i przygotowywali się do ważnych zawodów, tymczasem jeden z czołowych zawodników na 2 dni przed zawodami poważnie skręcił nogę. Wszyscy byli załamani, bo stało się oczywiste, że ten zawodnik nie weźmie udziału w szafecie.
Gaździna, u której mieszkali, kazała mu nasikać na ręczniki i robić okłady na tę spuchniętą stopę, tak przez 2 dni. Gdy tylko musiał do toalety, sikał na ręcznik i stosował "świeży" okład  :p .
Cała ekipa patrzyła na to z odrazą, ale też z nadzieją.
Opuchlizna ginęła w oczach. Facet pobiegł w sztafecie. Coś w tym jest.

zuk

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
urynoterapia
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 08, 2006, 09:17:56 »
ja także słyszałam o leczeniu uryną egzemy i bardzo zaawansowanego trądziku młodzieńczego,którego nie można było niczym wyleczyć.a z dzieciństwa pamiętam opowieść o wujku ,który po wypiciu samogonu miał wewnętrzny "samozapłon".jego siostra wtedy :( zwyczajnie ugasiła go włanym moczem.brzmi to okropnie ale wujek żyje do dziś...
zuk mama pauli i autystycznego jarusia 8i5 lat

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2897
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/
urynoterapia
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 08, 2006, 10:00:08 »
Ten wątek   zaczyna iść łeb w łeb z wątkiem " Robaczyca" - w kategorii powodowania ciarek na plecach ( ciarków?)
( " samozapłon"   otrzymuje nominację w kategorii " Horror na forum")
 :cool:  :p  :D





zuk

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
urynoterapia
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 09, 2006, 14:50:48 »
Wątpliwa to dla mnie przyjemność być nominowaną w kategorii "horror na forum"Nie było moim zamiarem straszyć kogokolwiek,jeśli to zrobiłam to naprawdę nieumyślnie.A swoją drogą Megi masz naprawdę fajne poczucie humoru.na przyszłość postaram się nie pisać rodem z filmów typu "Fredi Kruger".pozdrawiam. :D
zuk mama pauli i autystycznego jarusia 8i5 lat

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2897
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/
urynoterapia
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 09, 2006, 15:31:10 »
Cytat
Wątpliwa to dla mnie przyjemność być nominowaną w kategorii "horror na forum"

Przepraszam cię najmocniej. Nie miałam na myśli Ciebie, ale sam "samozapłon" i to wydarzenie "nominowałam" (nie Ciebie!!!) Jejku, ja naprawdę czasem mam głupawki, ale to tylko żarty i nie z Ciebie! Humor mam czarny czasem, to fakt, kto mnie zna ten wie, że niezłośliwie.  A możesz pisać co chcesz , nawet to wskazane.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7357
urynoterapia
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 09, 2006, 21:58:30 »
Mamy szcęście, że nie zyjemyw  czasach "historycznych" bo jak nic skończyłybysmy na stosie  :laugh:

zuk

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
urynoterapia
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 09, 2006, 23:06:37 »
Megi,naprawdę nie musisz za nic przepraszać.Ja mam ogromne poczucie humoru i całą tę nominację potraktowałam jako jeszcze jedną anegdotę z mojego życia.Już się z mężem naśmialiśmy z tego,on nawet stwierdził ,że ta nominacja należy mi się od dawna za historie które opowiadam często po północy.Więc na stos też bym się załapała :laugh:  :laugh:  :laugh:
zuk mama pauli i autystycznego jarusia 8i5 lat