Autor Wątek: Tourett , OCD , PANDAS, PITAND  (Przeczytany 21864 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sylwiamama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 908
  • google:facebook Sylwia Kowalska dietetyk
Odp: Tourett , OCD , PANDAS, PITAND
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 04, 2013, 11:08:15 »
wiem,że to zabrzmi dziwnie, ale czy na tym forum pisze moze IrenaB z tego forum:
http://www.tourette.pl/forum/index.php?topic=79.5;wap2

jestem pod wrażeniem jej wniosków i tego jaką tworzy alternatywe w leczeniu alergii w tej chorobie.

Chcę jej pomóc i porozmawiać z nia o alergiach ?

Po co podaje to nieszczęsne mleko?

inne produkty też są do obserwacji:  migdały.

2 tygodnie to akurat bylo tyle by alergia, która była wcześniej po 2 miesięcznych zmianach dietetycznych po rozejściu się po organizmie "wyszła" na zewnątrz.

Bartek - ur.19-08-02.Opóźnienie w rozwoju z cech.autyst.01.06 Navicula Łódź.Potem autyzm. Dieta niskowęglwodanowa wg lekarza z :www.dietaoptymalna.com

www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Dietetyk:Sylwia Kowalska

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Tourett , OCD , PANDAS, PITAND
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 04, 2013, 14:50:22 »
Zacznę od tego, że chciałam się z wami podzielić informacjami, być może komuś da to nowy trop, nowe podejście do poszukiwań. mój syn ma/miał tiki, nie jest autystą, tiki teraz zdarzają się tak rzadko,na tyle rzadko że inni ich nie widzą. Z początku nie wiedziałam nic, potem podejrzenie padło na rtęć, potem paciorkowce, potem pasożyty-toksyny, bakterie-toksyny, jakaś wada mózgu. Po badaniach, wiele z nich zrobiłam na własną rękę niestety, znikł nam trop paciorkowca gdyż aso spadło z 197 do 140, pasożyty odpadła toksokara, z kału nic dotychczas nie znalazłam, tu prosiłabym o pomoc w informacji jak sprawdzić z krwi możliwie najwięcej pasożytów, bo jest ich od groma a testy pojedyncze są drogie i lekarz ich niechce zlecić, zostały również bakterie (te które wytwarzają toksyny, choć do dziś nieznam za wyjątkiem paciorkowców żadnych innych), odpadła wada mózgu (okulista ok, eeg w normie, jak również wada wzroku). Alergii nigdy nie brałam pod uwagę, choć wykluczyliśmy zarówno gluten jak i mleko z diety oraz później cukru tak na wszelki wypadek w sumie (mleko powiększało mu migdałki i nie mógł oddychać, a gluten z powodu możliwego wpływu na neurologię mózgu). Zmiana diety nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów, stwierdziłam słusznie, że czegoś mu w diecie brakuje, ale o tym później.

Z ważniejszych spraw udało mi się ustalić, że syn miał niedoczynnośc tarczycy spowodowaną brakiem jodu (tsh20), po podaniu jodu tsh spadło do 7 a wraz z nim uczucie stresu, rozchwiania, krzyków, poddenerwaowania itp. zachowań cholerycznych. W nadnerczach wytwarza się sporo adrenaliny aby uzupełnić/zrekompensować braki w hormonie T3(ten powoduje spadek tsh-sprzężenie zwrotne){obok adrenaliny wytwarzają się inne hormony nadnerczy, ale niewiem w jakim stosunku, ich wpływ na organizm na razie pomijam), adrenalina zaś powoduje objawy stresowe i reguluje poziom cukru we krwi poprzez "w skrócie" spalanie mięśni (nasila rozkład glikogenu).(Takie dziecko jest więc rzadko głodne, nerwowe, pobudzone). Nie jako ubocznie przy produkcji adrenaliny produkuje się kortyzol. Kortyzol działa hamująco na wysoki współczynnik tsh. Taka praca stabilizująca tarczycę mocno obciąża nadnercza, które stale wytwarzają kortyzol(jak i aldosteron) jak i adrenalinę(niewiem w jakim stosunku produkują nadnercza te hormony). Przewlekły nadmiar kortyzolu we krwi prowadzi z jednej strony do stałego wysokiego stężenia glukozy w krwi(dziecko nie chce jeść, nie odczuwa głodu).Na szczęście zbyt wysoki poziom glukozy we krwi jest hamowany przez wytwarzanie insuliny(przez trzustkę), insulina wtłacza ogromne ilości glukozy do mięśni, serca, mózgu. Są jeszcze negatywne skutki utrzymywania się stale wysokiego poziomu kortyzolu i stale wytwarzającej się w odpowiedzi na nią, insuliny np. insulinooporność. Z drugiej strony nadnercza mogą okazjonalnie w którymś momencie po prostu nie wyrobić i zacząć szwankować, gdyż taka praca bardzo ją obciąża (łatwo to sprawdzić w badaniach, niski ciężar właściwy moczu, wyższy potas ale nie powyżej normy, sód poniżej średniej, ale nie poniżej normy, magnez w dolnych granicach normy, przedewszystkim jest to podwyższone stężenie limfocytów, eozynofilów, zmniejsza się ilość neutrofilów-swoją drogą każdy lekarz w tym momencie podejrzewa pasożyty bądź alergie, z tym, że czynnik spadku neutrofilów jest tutaj ignorowany, występuje jednak przy ataku paciorkowców, które wykorzystują neutrofile do "chowania się" przed systemem odpornościowym). Gdy nadnercza są obciążone,a we krwi jest za dużo insuliny to taki stan nazywany jest głodówką mózgu, ponieważ gdy nie dostarczamy glukozy stale do krwi a nadnercza nie pobierają jej z mięśni czy też tłuszczu(poprzez kortyzol i adrenalinę), ponadto we krwi obecny jest wysoki i bardzo aktywny poziom insuliny, która "zabiera" pokarm mózgowi.
Taki stan u nas jes wywołany również nie tylko jakimiś problemami z nadnerczami, ale zbyt szybkim wyrzutem insuliny do krwi w zbyt dużej ilości, przez co we krwi jest mało cukru. W tym momencie możemy zauważyć wzmożoną aktywność tików, przez głód mózgu. Stan który opisałam występował bardzo silnie u nas, każdy stres wzmagał tiki, przypuszczam, że z powodu zbyt silnego działania insuliny(niestety nie mam jeszcze badań glukozy i testu vaglanda) lub problemów w produkcji galaniny czyli polipeptydu złożonego z 29 reszt aminokwasowych(słusznie można podejrzewać niedobór białka, choć u nas taka sytuacja nie występuje), która to hamuje wytwarzanie insuliny i wydziela glukagon(trzustka). Doszłam do wniosku, że wysoki indeks glikemiczny w produktach jest zabójczy dla mojego dziecka, ponieważ mocno obciąża nadnercza i powoduje zbyt szybki i w zbyt dużych ilościach wyrzut insuliny(stan nieprawidłowego wyrzutu insuliny, może być spowodowany tym, że dziecko dostawało dużą część słodyczy na raz, dość często oczywiście nie przeze mnie :)). Stąd w pierwszej kolejności zaczęłam odciążać nadnercza, codziennie melisa, po to by odciążyć korę nadnerczy, zabawy wymagające koncentracji uwagi np. memory, szachy, łamigłówki, niski indeks glikemiczny potraw, ogrniczyłam cukry tu np. zasługuje na uwagę dzień w którym w ciągu 5 godzin z dziecka spokojnego po zjedzeniu ciastek owsianych z 1 łyżeczką miodu gryczanego tiki się potwornie nasiliły do tego stopnia, że nie mógł normalnie się zachowywać- to była pierwsza wskazówka dla mnie co wywołuje u niego cukier w zbyt dużych dawkach, zwiększyłam podawanie choliny i lecytyny(jajka, orzechy laskowe), która obniża stężenie kortyzolu, aby tym samym nie zwiększać wyrzuty insuliny do krwi i aby nie zabierała mu z krwi cukru, dbam również o dostarczenie witaminy B12 i pełnowartościowego białka aby w razie potrzeby organizm sam mógł wytworzyć odpoweidnie ilości choliny(jest bowiem produkowana w niewielkich ilościach przez organizm ale z pomocą B12)-cholina jest najważniejszą substancją w układzie nerwowym działa jako neuroprzekażnik, niedobór choliny powoduje, że krążący we krwi cholesterol nie może dotrzeć do komórek i ulega sklejeniu się w żyłach(prowadzi to do miażdżycy).Wraz z choliną i inozytolem trzeba zadbać o witaminy, których potrzebuje do pracy chociażby witaminę B6 oraz wapń (zwiększona ?chwilowa? praca nadnerczy, a dokładnie wzmożona produkcja kortykosteroidów prowadzi do wypłukiwania wapnia z moczem). Co jest jeszcze istotne tutaj to fakt, że wysoki poziom glukozy we krwi niestety powoduje zmniejszoną przyswajalnośc inozytolu w komórkach, prowadzi to do tików, zaburzeń motorycznych. 

Podsumowując u mojego dziecka tiki wynikają zapewne z wysokiego tsh, przez co za bardzo obciążone zostały nadnercza(funkcja hamująca) i one uruchomiły szereg  ciężkich następstw, obecnie mój syn ma wysoki cholesterol,jak również LDL, nie wdając się w mity cholesterolowe, powiem tylko, że dbam również o to aby nie miał złogów cholesterolowych w żyłach podając mu szereg antyoksydantów.

Na razie efekty są trwałe i cieszą mnie, tiki są niezauważalne zdarzają się po silnym stresie i po długim okresie niejedzenia choliny/lecytyny i innych niezbędnych witamin. Miałam jeszcze podać związek przyczynowo-skutkowy z magnezem i innymi witaminami, ale można by było o tym książkę napisać albo człowieka zbudować :), a o pewnych rzeczach na pewno już dawno wiecie.  W tym wszystkim jednak na uwagę zasługuje fakt, że mamy zapalenie wątroby (podwyższony aspat, niski alat, niski ggtp, wskaznik ritsa >2) a to z kolei świadczy o przeciążeniu wątroby przez oczyszczanie z toksyn lub rtęci lub innych ciężkich substancji, dlatego za wyjątkiem wysokiego tsh, obciążonych nanderczy, to głównym naszym problemem są niestety pasożyty i ich toksyny, ale o tym czy są czy ich nie ma, to jeszcze niewiem, bo póki co każde badanie wychodzi ujemne. Dlatego też jeśli po setnym badaniu nie znajdę winowajcy to swoje podejrzenia będę musiała kierować na rtęć. Zauważcie, że w procesie regulacji cukru we krwi przede wszystkim za wyjątkiem nadnerczy i trzustki bierze udział wątroba, więc to wszystko jest ze sobą ładnie powiązane, na tyle, że ciężko wykryć początek tej plątaniny powiązań i ciężko wykryć w którym momencie jest problem z przekazem, ale można niejako zabezpieczyć z góry wszystkie procesy i w ten sposób sprawdzić czy organizm po takich zabiegach będzie funkcjonował poprawnie bez tików, jesli nie to szukać winowajcy albo w wadach konkretnych narządów, albo mózgu(oczywiście nikomu tego nie życzę!!!!). Niewiem jak się do tego ma sprawa alergii czy też zespół dziurawego jelita ponieważ chyba w tym momencie nie mamy z nią do czynienia.Mam nadzieję, że coś z tego dało się zrozumieć :)
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Tourett , OCD , PANDAS, PITAND
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 04, 2013, 15:31:57 »
Dzięki za odpowiedź, jak coś nowego wyjdzie u nas w życiu czy też w badaniach to na pewno napiszę dla potomności.
Co do tego biorezonansu, już o nim myślałam, ale mamy opory natury naukowej, nie wiemy jak to działa, czy to nie jest wróżenie z fusów itp. Na czym on dokładnie polega, czy może wykryć konkretnego pasożyta/bakterie/wirusa. Jakiego typu mamy wyniki. Mówisz, że u Ciebie to się sprawdziło, więc jestem tym bardziej skłonna z tej metody skorzystać ale napisz proszę coś więcej , jakie wyniki otrzymałaś, co ci wyszło, jak "oni- ci od rezonansu" to zrobili :) ?

Tak trochę nie na temat spotykam się ostatnio z różnymi opiniami na temat zespołu touretta i mam potworny mętlik czym ten touretta w ogóle jest. Tzn. czy jest to zaburzenie wynikające z niedoborów pewnych grup witamin/minerałów tak jak w moim przypadku chyba czy jest to jakiś defekt wrodzony genu czy też mózgu(tak słyszałam) czy też jest to tylko zespół objawów w tym przypadku tików o nieokreślonym podłożu, ale utrzymującym się dłużej niż 2 lata. Proszę was o wyjaśnienie, bo usłyszałam ostatnio, że niby zapis eeg wyklucza touretta...... i szczerze mówiąc rozśmieszyło mnie to, ale niewiem czy słusznie.
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Tourett , OCD , PANDAS, PITAND
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 28, 2014, 12:27:43 »
Witam ponownie, udało mi się jedynie ustalić, że nie mam do czynienia z pasożytami czy bakteriami a "tylko" z Candidą. Toksyny tych grzybów są neurotoksynami, stąd są te nasze nietypowe zachowania- tiki jak również obniżona odporność. Na razie z sukcesem udało się nam zwiększyć odporność syna poprzez podawanie soku z ogórków kiszonych (bakterie mleczne). Candida jako, że nie leczymy jej chemicznie a  jedynie dietą niezbyt ścisłą (podaję czasami owoce), napewno wciąż jest (stwierdzam to po występujących czasami nieprawidłowcyh stolcach), ale na szczęście rzadko się nam to zdarza i niewiem czy nie jest to objaw zaleczania dziurawych jelit które miał po candidzie (test buraczany kiedyś wyszedł negatywnie, teraz pozytywnie)  Probiotyków ani suplementów nie podajemy prawie wcale (dostaje jedynie 200mg witaminy E), staramy się wszystko dostarczać mu z jedzeniem lub słońcem :) Powoli szykujemy się do chelatacji, gdyż część zachowań napewno wynika z obciążenia metalami ciężkimi.
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: Tourett , OCD , PANDAS, PITAND
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 08, 2014, 17:03:48 »
a czy podwyzszone ASO moze swiadczyc o pandas?
jak sie sprawdza?....co jeszcze mozna sprawdzic badaniami laboratortjnymi czy m asie do czyniebi az pandas?
my mamy 458 przy normie do 150
ostatnio wprawdzie tłuklismy grzyba a cos mi sie r\zuciło w oczy ze mykotoksyny tez moga podwyzszac ASO