Autor Wątek: Terapia  (Przeczytany 332785 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

iwonka22

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 224
Terapia
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 22, 2005, 08:55:37 »
No coz Krysiu, bardzo Wam wspolczuje takich przykrych doswiadczen, uwazam ze mialyscie ogromnego pecha. Szkoda, ze nie wypowiadaja sie inni rodzice, to mialybysmy mozliwosc zorientowac sie jak to wlasciwie jest. Moze to ja jestem szczesciara i niepoprawna optymistka? Swoja droga, cos kiepsko nam sie rozwija ten watek, na temat diet  i chelatacji rodzice wypowiadaja sie zdecydowanie aktywniej. Wracajac do poruszonego przez Ciebie tematu, to ja rowniez spotykalam rozne zaskakujace, smutne wielokrotnie reakcje osob na chorobe mojego dziecka. Pani logopeda, ktora nie umiala do niego dotrzec, powiedziala, ze jest rozpieszczonym, niewychowanym dzieciakiem, w Poradni Psyvhologiczno-Pedagogicznej nie chcino wykonac mu testow do odroczenia 1 klasy, bo pani psycholog nie wiedziala jak sie do tego zabrac. Z wystawianiem na posmiewisko tez sie zetknelam, ale w przypadku mojej corki, ktora jest nnormalnie rozwijajaca sie dziewczynka. Otoz, pani od muzyki, za nieumiejetnosc wyklaskania rytmu, kazala jej stanac przed tablica, mowiac do klasy: Patrzcie dzieci, tak wyglada glab. W gimnazjum do ktorego chodzi moja corka, ciagle dzieci sie bija, ciagle tocza ze soba jakies wojny, ciagle ktos zostaje wykluczony za nawias, by pozniej zostac laskawie przygarniety przez kolezenskie grono. Niedawno doszlam do wniosku, ze wlasciwie trudniejsze zycie w szkole ma Paula niz Wiktor. Ona ma ogromne stresy, aby jakos utrzymac przychylnosc kolegow i jednoczesnie nauczycieli, co jest niezwykle trudne do pogodzenia. Wiktor nie wdaje sie z nikim w konflikty, poza tym jest traktowany w szczegolny sposob, ma nad soba ochronny parasol kolegow i nauczycieli. Oczywiscie jak w kazdym srodowisku znajdzie sie dziecko (najczesciej samo zakompleksione) ktore bedzie szydzic z jego machania rekami, podskakiwania na przerwie) ale koledzy z klasy natychmiast murem staja w jego obronie. Mysle, ze jak w kazdym srodowisku sa po prostu ludzie i ludziska. Ludziom dziekuje i doceniam ich zaangazowanie, o ldziskach staram sie jak najszybciej zapomniec wierzac, ze sa w zdecydowanej mniejszosci.

iwonka22

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 224
Terapia
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 22, 2005, 09:01:34 »
Hej! Puk! Puk! Czy po drugiej stronie sa jeszcze jacys rodzice ,,terapeuci"? Prosze o dzielenie sie doswiadczeniami, bo rodzice ,,dietetycy" powiedzieli juz bardzo wiele, chyba wszystko.

elektra

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 58
Terapia
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 22, 2005, 09:08:24 »
ja jeszcze coś powiem ale troszkę później, bo czas wymyka mi się z rąk!!!
Tymczasem pozdrawiam Wszystkie Mamy :)
Janek 1999

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2891
Terapia
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 22, 2005, 09:42:23 »
Witam!  Zachęcam do dzielenia się doświadczeniami. Temat nie raz był " wałkowany", ale pojawiają się nowi rodzice i przed nimi na pewno stoją ważne decyzje.
Od kilku lat na forum  piszemy o terapii.
 Na razie podaję linki co wątków:
Moja terapia
 Docierając do syna

metoda opcji

iwonka22

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 224
Terapia
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 22, 2005, 11:23:26 »
Droga Megi. Przeczytalam cale 7 stron 3 watkow, z czego zdecydowana wiekszosc stanowia dyskusje na temat ktora z metod jest lepsza, a interesowalby mnie wybor terapii i jej przebieg u rodzin aktualnie wypowiadajacych sie na forum.

M.Gosia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Terapia
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 22, 2005, 11:34:37 »
Witam wszystkich aktywnych forumowiczów ! My podobnie jak wy zapoznaliśmy się z wszystkimi dostępnymi terapiami czyli ABA, Metoda Opcji, SI, itp. Gabrysia w wieku 4 lat rozpoczęła terapię pracując z pedagogiem specjalnym, logopedą, rehabilitantem. Od 2 miesięcy rozpoczeliśmy  terapię behawioralną, a ja jako mama sama szkolę się w Gdańsku  na temat ABA . Każdy terapeuta powinien nawiązać kontakt emocjonalny z dzieckiem autystycznym, ale jakoś nie bardzo mogę w to uwierzyć. Dlatego podjęłam się szkolenia i sama będę prowadziła dziecko tą metodą . Przecież my , rodzice najbardziej znamy swoje dziecko. Z wypowiedzi rodziców wynika , że również podjęli się sami prowadzenia dziecka tą metodą , bo wydaje mi się że wiedzą kiedy nie przekroczyć cienkiej linii. Pozdrawiam wszystkich

Funa

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 330
Terapia
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 22, 2005, 12:37:45 »
Ja staram się pracować metodą behawioralną lecz nie do końca. Problemem jest ilość godzin czyli 40 tygodniowo.Oraz mała wiedza na temat tej terapii
( jestem w trakcie szkolenia)
Raz dzienie wykonujemy sekwencje trwaja około 50 minut.
I około 20 minut pracujemy w zeszycie.
W przedszkolu mały ma logopede 2 razy po 30 minut oraz psychologa 30 minut tygodniowo.Raz w tygodniu mamy zajęcia indywidualne z terapeutką behawioralną.

ewakuby

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 414
Terapia
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 22, 2005, 14:56:00 »
Mamy poważny problem. Proszę doradźcie coś, bo nie wiem jaka terapia potrzebna jest  mojemu synowi. Od jakiegoś czasu ( ok.2 miesięcy) ma niesamowitą nadwrażliwość na dotyk. Zwyczajnie niczego nie weżmie do ręki. Początkowo myślałam, że to takie jego wygłupy, ale niestety jest coraz gorzej.
Na dodatek non stop zakrywa uszy. Byłam u psychologa - rozłożyła ręce, psychiatra dziecięcy to samo, do neurologa powiedziała, że nie ma po co. Walczyć z nim na siłę się nie da bo widać, że faktycznie jakby boi się dotyku. Glaskać po rękach się pozwala, mojej twarzy dotyka ale innych rzeczy nie. Nawet nie chce już komputera, ewentualnie posługując się myszką i klawiaturą pomaga sobie dwoma ołówkami ( cwaniaczek)
Nadmieniam, że to już 14 letni chłopiec.
Może ktoś miał taki problem, u nas wcześniej tego nie było. Dobrze byłoby gdybyście mogli polecić nam kogoś z Krakowa .
Obecnie prowadzimy terapię behawioralną,  ale ta nadwrażliwość wszystko nam komplikuje.
Bardzo proszę o rady :down:

anet

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 708
Terapia
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 22, 2005, 17:20:41 »
hej ewa:)
piszesz ze prowadzicie Kube metoda behawioralna, domyslam sie ze współpracujesz z osrodkiem w krakowie...czy mówiłaś o tym terapeutkom bo ja mysle ze one znajda na to sposób...u nas znajdują na wszystko!
pozdrawiam

szarlotka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 190
Terapia
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 22, 2005, 19:15:34 »
Nie chcę przynudzać ale tu przydałby się zestaw ćwiczeń specjalnie dobranych do likwidacji ww. nadwrażliwości przez synapsis  /są w tym dobrzy !!!/ -

spróbuj się z nimi skontaktować /lub w firmą scolar -tez przygotowują takie sekwencje/  albo z dobrym terapeutą SI / np. Z.Przyrowski z Warszawy/

Co mozesz sprobowac bez ich udzialu?  Mam nadzieje ze sie uda bo syn ma juz 14 lat  :)  :) :

1/ do miski sypiesz rozne mat- nie jednoczesnie oczywiscie . sypkie /kasza, groch, mak, drobna kaszka, fasola jas, a nawet maka kukurydziana,rodzynki  itp/  - w tych materialach syn zanurza suche rece /dlonie jak w piasku/ i obsypuje je zanurza, grzebie  itp.- te mat. zmieniasz. co  1- 2 dni - to sa krotkie cwiczenia 2 min maks. Masuj mu dlonie w tej misce, nacieraj ugniataj obsypuj itp.

2/ kupujesz w aptece specjalne  2 zelki /do zamrazania i podgrzewania/ - to jest rodzaj opatrunku /zel w specj. folii/  - masujesz synowi rece 10 sek cieplym/podgrzanym/ 10 sek chlodnym /ale nie koniecznie lodowatym/ na koniec 10 sek /cieplym - tym od ktorego zaczelas.

3/  robisz rozne masaze mocne  dloni syna roznymi fakturami - zmieniasz je   - np pileczka z kolcami gumowyni /taka dla psa, / pędzlem do golenia, szorstka stroną gąbki do zmywania naczyn, kawalkiem np. kory, szorstką wełną, szczotką chirurgiczna /mocny docisk/, kawałkiem jedwabiu, skory z szorstka sierscia,   gumy,   moze kawalkiem szmatki zamoczonej w oliwce  itp -wazne aby to byly zdecydowania rozne powierzchnie /mozesz je np 3 rozne / zamknac w pudelku z 2 dziurami - syn moze probowac zgadywac co to jest wkladajac dlonie do pudla



4/ zabawy z glina, ciastolina, plastelina, kisielem, ciastem, piaskiem - wiem ze to chyba trudne dla 14 latka ale moze skuszony jakims smakolykiem pomoze ci w kuchni?

5/ masaze /maks. 1 minuta 1 dłoń / - el urzadzeniem do  masazu - sa takie ktore dodatkowo nagrzewaja sie i swieca specjalna lampką - mozna wybrac rodzaj masazu.

6/ Duzo prac recznych - np. malowanie farbami wyklejanie czegos / moze jakies modele?/ przybijanie gwozdzi, wycieranie kurzy szmatką itp.

7/  rzucaj do niego rozne pilki / male duze, twarde skorzane miekkie gumowe, szorstkie od tenisa itp - niech je lapie w dlonie jak najczesciej/ - niech sie oswaja z ich dotykiem .. niech je toczy

nadwrazliwosc sluchowa - synapsis przygotowal specjalne nagranie /chyba 2 minuty odczulajace / - trzeba sluchac w  sluchawkach koniecznie to jest srednio przyjemne - przy niewielkich problemach pomaga. Przy duzych proponuję skontaktować się z p Szurlej / namiary da synapsis -tu tez ktos o tym  pisal na forum/.

W kazdym razie nie zostawiaj tego tak bo to samo nie minie niestety.  Chyba pelna diagnoza SI i cwiczenia dobrane dla syna są konieczne bo inaczej bedzie sie meczyl ..
pozdr.
szarlotka

megpl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 679
Terapia
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 22, 2005, 19:38:02 »
jeszcze
- malowanie palcami uzywajac nie toksycznych farb
- pisanie palcami i bawienie sie kremem do golenie
- zabawy w piaskownicy

wedlug mnie najwazniejsze jest zrozumienie POWODU dlaczego dziecko nagle nie chce dotykac
moze to byc sensoryka , ale moze tez byc nerwowosc zwiazana z czyms innym....

meg
Krzys VIII 2000

szarlotka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 190
Terapia
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 22, 2005, 19:43:46 »
Kontakt  do Pani Małgorzaty Szurlej /od spraw nadwrazliwosci  słuchowej/

Siedziba Centrum APF
adres: ul. Nowolipie 14/2
 00-150 Warszawa
tel./fax +48..22/ 831 81 99
tel. kom. +48..501 550 685

Adresy e-mailowe:
 
Małgorzata Szurlej   malgorzata.szurlej@centrumapf.pl
Beata Wojciechowska     beata.wojciechowska@centrumapf.pl
Katarzyna Malinowska      katarzyna.malinowska@centrumapf.pl

sciagnelam to z netu dla Ciebie  - pozdr. :)
szarlotka

megpl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 679
Terapia
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 22, 2005, 20:01:01 »
wracajca do rodzajow terapii:

- uwazam ze to ze Krzys mowi zawdzeczam logopedzie. Krzys mial 3 razy /tydzien w wieku 2 lat
Jest to NIESLYCHANIE wazne jezeli rodzic ma jakiekolwiek odczucie ze cos nie tak nalezy zrobic badanie sluchu i ocene mowy. Logopeda potrafii wiecej zrobic niz rodzic (przynajmniej tak bylo w przypadku Krzysia) - po 2 sesjach zaczal mowic piewsze slowa. Oczywiscie cwiczylismy caly czas w domu i szlo to powoli...ale szlo. Krzys wtedy nie mial diagnozy autyzmu niemnej jednak zaparlam sie jak koza ze musi miec logopede (pediatra oczami wywracala)...

-to ze Krzys zadaje pytania (wiek 4.5 roku) zawdzieczam wylacznie logopedzie i wszystkim terapeutkom w szkole behavioralnej (ABA).
Jestem im wdzieczna z glebi serca.. choc bylam BARDZO nieufna na poczatku roku szkolnego.

- to ze Krzys ma lepsza koncentracje i chodzi samodzielnie do lazienki - w tym napewno pomogla nam CFGF dieta. teraz probje powoli eliminowac soje - zobacze jak zareaguje.

- to ze Krzys oglada sie i patrzy na mnie sprawdzajac moje reakcje w przypadku np kiedy robi cos czego mu nie wolno, to ze komentuje w sylu np "jakie ladne" - w duzym stopniu zawdzieczam RDI

- to ze ja zmienilam podejscie do Krzysia i patrze na jego pewne stymulacje/zachowania pod innym katem - w jaki sposob je wykozystac zeby umocnic jego poczucie bezpieczenstwa i wiezi ze mna ; tak zeby sie rozwijal ,..... jakby na nich buddowal swoja dalsza wiedza  - zawdzieczam ksiazkom Greenspana i ksiazce logopedycznej Hanen.... (nie wiem jak to napisac lepiej ... )

- nie jestem pewna w jakim stopniu pomagaja probiotyki , tran czy witaminy ktore podaje jemu i jego starszemu (typowemu) bratu.... i czasem biore je sama. Po pierwsze nie szkodza...ale nie jestem osoba ktorej dzien sie kreci naokolo suplementow ... niemniej jednak zdecydowalam sie na spotkanie z dr neubrander ... bo prawde powiedziawszy suplementy mnie "przerastaja" ...tzn jest tyle teorii ze sama nie wiem co moze dzialac a co nie....

- terapie dodatkowe - takie  jak "social story" napewno pomagaja Krzysiowi w sytuacjach stresowych... mam nadzieje ze gimnastyka (teraz zaczal) pomoze mu w koordynacji...."hippoterapia" - pomagala z zrozumieniu polecen/sensoryce

-OT - napewno pomogla w nauce jazdy rowerem, wzmocnila miescie duze/male


jak mi sie cos jeszcze przypomni to dopisze.
Meg




Krzys VIII 2000

szarlotka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 190
Terapia
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 22, 2005, 20:07:05 »
co to jest OT?
szarlotka

ewakuby

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 414
Terapia
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 22, 2005, 20:12:44 »
Baaaaaaardzo dziękuję za rady, czytamy tu sobie razem z Kubą i on śmieje się z tego, mówi ,że będzie dotykał, ale jak tylko wzięłam do ręki gładziutką książeczkę, żeby ją dotknął, zaczął się złościć ( teraz też ma ubaw). Jest problem z otworzeniem jego ręki, kurcze ile on ma siły  :alien:  Obawiam się, że problem tkwi nie w samej nadwrażliwości na dotyk. Myślę, że on chce coś przez to osiągnąć. Metodę behawioralną stosujemy od niedawna i w związku z tym zaczęliśmy od niego więcej wymagać. Czy on się czasem w ten sposób nie broni? Tak mi teraz przyszło to na myśl...
Z tą nadwrażliwością słuchową to też dziwna sprawa, trwa to już dłużej niż problem z dotykiem. Reaguje krzykiem na pewne wyrazy, lubi muzykę, słucha radia, ale wścieka się gdy są wiadomości.
Szkoda chłopca, bo widać,że się sam męczy nie mówiąc już o nas.  :(