Autor Wątek: Terapia  (Przeczytany 177801 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7526
Odp: Terapia
« Odpowiedź #555 dnia: Maj 09, 2011, 13:05:11 »
Z zasady terapia behawioralna wyklucza inne terapie, np biofidbek, albo tomatisa.

Tak? A dlaczego? Pierwszy raz o tym słyszę. Proszę o wytłumaczenie.

AnnaLee

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 152
Odp: Terapia
« Odpowiedź #556 dnia: Maj 09, 2011, 14:30:26 »
Z tego co wiem teraz trend jest taki, że to do dziecka dostosowuje się (włącza) różne terapie w zależności od potrzeby dziecka a nie odwrotnie. Możliwości każdej nawet najlepszej terapii w końcu się wyczerpią i jeśli jest taka potrzeba to trzeba szukać nowej.
Z każdej terapii można coś wyciągnąć dla swojego dziecka bo dzieci są różne i różne są ich deficyty. Dziecko też się z wiekiem zmienia, rozwija się, uczy się, nabywa nowych kompetencji a część rzeczy przestaje być problemem ale natomiast pojawiją się nowe, inne. I jedna metoda tu nie wystarczy.
Oczywiście, że dzieci są zmęczone. Jak mogą nie być zmęczone jak zalecane jest 25 godzin terapii tygodniowo dla dziecka z autyzmem.
A każdy z nas, nawet z racji tego w jakim rejonie kraju mieszka ma określoną dostępność , albo brak do danych terapii, ośrodków itp.
Nie dziwię się, że rodzice wożą dziecko na terapię od jednego ośrodka do drugiego bo nigdzie nie dostaną dla swojego dziecka całościowej, kopleksowej i intensywnej terapii. Rzetelne osrodki mówią wprost, że to co oferują to tylko kropla w morzu potrzeb w terapii dziecka z autyzmem.
Ważne jest to żeby rodzice do metody/metod które stosują w terapii swojego dziecka byli przekonani. A intuicja każdemu rodzicowi podpowie ile dla jego dziecka jest w sam raz.

Terapeuta_behawioralny

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Terapia
« Odpowiedź #557 dnia: Maj 10, 2011, 08:15:19 »
Nie zgodzę się że intuicja podpowiada rodzicom zawsze najlepiej, często rodzice chcą przedobrzyć a tym samym szkodzą, od tego są profesjonaliści by mogli analitycznym, zimnym okiem spojrzeć co jest dla dzieci najlepsze, lecz trzeba zaufac. Proszę mi uwierzyć ze widziałem różne przypadki, gdzie rodzice pod wpływem intuicji robili dla swoich dzieci straszne rzeczy, katowali je nieskutecznymi dietami, jedna po drugiej, wycofywali je z terapii bo np u dziecka pojawiały się trudne zachowania, mimo racjonalnych argumentów szkodzili swoim dzieciom ale my nauczyciele jesteśmy wtedy bezradni, bo to są rodzice i to oni wiedza "co dla ich dzieci jest najlepsze" Co do łączenia terapii z tym jest tak że,  z założenia np biofidbek lub tomatis łączy się z przerwaniem ciągłości trwania innych terapii, dzieci muszą wyjechać co np skutkuje zawieszeniem terapii behawioralnej. Z założenia terapia behawioralna jest całościowa czyli rozwija wszystkie sfery życia dziecka, motorykę małą, dużą, postrzeganie, rozumienie bierne i czynne mowy itp itd, np. biofidbek i tomatis to nie jest terapia całościowa ona rozwija o ile rozwija, tylko pojedyncze obszary w życiu dziecka, jednak brak jest tam systemu wzmocnień, motywacji oraz jasnych i przejrzystych zasad. Wprowadza się dziecku zamieszanie, bo nagle okazuje się ze np w ośrodku gdzie ma terapie behawioralną dziecko nie może robić pewnych rzeczy a już podczas tomatisa może do woli sie stymulować, byle siedziało ze słuchawkami na uszach. Nie wiem jeszcze jak to powiedzie ale czesto dzieci wracały z tych terapii całkowicie rozbite, gdzie wszystko trzeba było zaczynac od nowa. Proszę mnie źle nie zrozumieć próbujcie dla swoich dzieci wszystkiego ale z umiarem, czytajcie o wynikach terapii, nie bez powodu terapia behawioralna jest jedyną całościową terapią która bierze dziecko całościowo. Nie chce wyjść tutaj na jakiegoś fanatyka tej metody, lecz pracowałem wieloma metodami i wiem, że łączenie rożnych terapii często kosztem dziecka czasem po prostu mija się z celem. Ale ja jestem tylko zwykłym terapeuta, zaznaczam to są tylko moje przemyślenia płynące z doświadczenia i wiedzy jaką posiadam. Pracowałem zarówno z dorosłymi autystykami, jak i maluszkami i mam ogląd na to co robi brak, terapii lub źle prowadzonej terapii, a co robi z dzieckiem pomyślny proces.

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Terapia
« Odpowiedź #558 dnia: Maj 10, 2011, 09:33:54 »
nie bez powodu terapia behawioralna jest jedyną całościową terapią która bierze dziecko całościowo

O matko  :o

Optima

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Terapia
« Odpowiedź #559 dnia: Maj 10, 2011, 10:36:30 »
Witam,

jedną z form terapii stosowanej w autyzmie, jest metoda TheraSuit ........................ Wpływa ona na poprawę czucia głębokiego, która jest zaburzona u dzieci autystycznych. Dodatkowo można prowadzić w kombinezonie terapię Integracji sensomotorycznej, terapię ręki, trening równowagi, ćwiczenia koordynacji i wiele innych. Poprawiamy więc jednocześnie zaburzone czucie głębokie oraz korygujemy inne deficyty związane z autyzmem.

Pozdrawiam

Dorota
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2014, 11:19:48 wysłany przez admin »

AnnaLee

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 152
Odp: Terapia
« Odpowiedź #560 dnia: Maj 10, 2011, 11:28:44 »
Tomatis i biofidbek to terapie uzupełniające a nie podstawowe. Myślę, że rodzce doskonale o tym wiedzą a dobrze by było żeby terapeuta behawioralny też o tym wiedział i w razie potrzeby mógł rodzicom to podpowiedzieć i dla dobra dziecka dobrze go kierować.

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7526
Odp: Terapia
« Odpowiedź #561 dnia: Maj 10, 2011, 12:01:40 »
Co do łączenia terapii z tym jest tak że,  z założenia np biofidbek lub tomatis łączy się z przerwaniem ciągłości trwania innych terapii, dzieci muszą wyjechać co np skutkuje zawieszeniem terapii behawioralnej. Z założenia terapia behawioralna jest całościowa czyli rozwija wszystkie sfery życia dziecka, motorykę małą, dużą, postrzeganie, rozumienie bierne i czynne mowy itp itd, np. biofidbek i tomatis to nie jest terapia całościowa ona rozwija o ile rozwija, tylko pojedyncze obszary w życiu dziecka, jednak brak jest tam systemu wzmocnień, motywacji oraz jasnych i przejrzystych zasad. Wprowadza się dziecku zamieszanie, bo nagle okazuje się ze np w ośrodku gdzie ma terapie behawioralną dziecko nie może robić pewnych rzeczy a już podczas tomatisa może do woli sie stymulować, byle siedziało ze słuchawkami na uszach. Nie wiem jeszcze jak to powiedzie ale czesto dzieci wracały z tych terapii całkowicie rozbite, gdzie wszystko trzeba było zaczynac od nowa.

Jak trwałe są w takim razie efekty terapii behawioralnej, skoro po przerwie spowodowanej wyjazdem na inną terapię (lub przerwie  z jakiegoś innego powodu) – terapię trzeba zaczynać od nowa ?
Piszesz, ze masz duże doświadczenia w pracy z dziećmi i dorosłymi autystami.
Powiedz proszę, ilu autystów udało Ci się wyleczyć lub ilu poznałeś wyleczonych.
I nie mam tu na myśli takich, którzy  chodzą do zwykłej szkoły i edukacyjnie sobie radzą, ale takich, którzy potrafią sobie dobrze radzić społecznie, nie myślą schematycznie, potrafią podejmować własne decyzje, wykazują inicjatywę i postawy twórcze. Takich, dla których motywacją  nie jest wzmocnienie negatywne lub pozytywne ale wewnętrzna potrzeba. Takich, którzy elastycznie potrafią dostosować się do sytuacji,  rozumieją emocje, potrafią je odczytywać i wyrażać bez używania wyuczonych form.

Przyznam, że Twoje wpisy jak dotąd czytam z ciężkim sercem. Miałam nadzieję, ze takie podejście do terapii, jakie prezentujesz odchodzi już w przeszłość. Również w terapii behawioralnej. Mamy tu na forum relacje rodziców, którzy prowadzą tą terapią swoje dzieci poza granicami kraju. Tam się już dawno nie dopasowuje dziecka do terapii. Nie terapia jest najważniejsza a dziecko.
Czy nie zastanawia Cię to, co sam napisałeś ?  Przerwa  w terapii powoduje, że wszystko trzeba zaczynać od nowa. Czy taki model jest  w takim razie skuteczny, właściwy, odpowiedni dla dziecka ?
Masz rację, że dzieci często bywają przeładowane różnymi działaniami terapeutycznymi.
Dzieje się jednak nie dlatego, że mają za mało terapii behawioralnej ale dlatego, że brak całościowego podejścia do problemów dziecka jakim jest autyzm i współtowarzyszące.
Używając wzmocnień negatywnych czy pozytywnych można wyuczyć dziecko aby siedziało spokojnie przy stoliku kiedy boli go np. brzuch. Nie można natomiast nauczyć go aby rozpoznało swój problem i go zakomunikowało. Nie da się też tą terapią wykluczyć przyczyny braku chęci do współpracy – w tym przypadku bólu brzucha.
„Męczenie” dziecka „bezsensownymi dietami” nie odciąga go w żaden sposób od terapii behawioralnej, nie zajmuje czasu, nie wymusza przerw ani wyjazdów. W jaki więc sposób może tej terapii przeszkadzać ?
Wiele dzieci autystycznych ma problem z właściwym trawieniem, z różnymi alergiami, nietolerancjami pokarmowymi. Tym dzieciom własnie często pomaga dieta.
Czy przeszkodą w terapii jest to, że takim dzieciom nie można dawać cukierków w nagrodę?
Czy to ma być ważniejsze niż zdrowie dziecka ?
Problemy sensoryczne, problemy z niezintegrowanymi odruchami czy inne uszkodzenia neurologiczne mają dzieci z róznymi problemami, nie tylko autystyczne. Jednak przy autyzmie występują one bardzo często.
Można tak wyuczyć dziecko (po bardzo wielu godzinach żmudnej terapii behawioralnej), aby nie okazywało bólu, jaki odczuwa przy ostrym świetle, przy dotyku czy niektórych dźwiękach. Czy to jednak rozwiąże problemy tego dziecka  z odczuwaniem świata zewnętrznego ? Wyeliminuje ból, dyskomfort ?
Stymulacje to nie są żadne zachowania niepożądane. To są czynności, ruchy, które dzieci wykonują  aby (w  uproszczeniu) ułatwić sobie życie. Dostarczają sobie potrzebnych bodźców lub wręcz przeciwnie – odcinają w ten sposób bodżce, których nie potrafią znieść.
Dla dobrego terapeuty to powinna być ważna informacja, którą powinien potrafić odczytać. Powinna pomóc rozpoznać źródło problemów i pomóc zastosować działania mające na celu pomoc dziecku.
Wyobraż sobie, że Twój wzrok nie działa jak powinien. W oczach pojawiają Ci się migające punkciki, mroczki, światełka, szare pola (dowolnie). Machasz dłońmi koło twarzy i oczu bo to pozwala Ci lepiej widzieć, wyłączyć błyski lub wyostrzyć obraz,  Ktoś przytrzymuje Ci ręce abyś tego nie robił.  Denerwujesz się, z czasem coraz bardziej ?  Ten ktoś jest silniejszy, w końcu kapitulujesz. Dostajesz za to nagrodę. Można by rzec – sukces w terapii.  Ale czy na pewno sukces dziecka ?
Można przytaczać bardzo wiele takich przykładów. Fakt, można nauczyć się żyć z bólem, z róznymi problemami. Wielu chorych ludzi tak robi. Wewnętrznie ściśnięci bólem – uśmiechają się.  Ale czy o to chodzi w terapii?
Dziecko, które nie macha rączkami jest lepiej akceptowane przez społeczeństwo. Jednak w ten sposób rozwiązaliśmy problem społeczeństwa, nie problem dziecka. Czy o to chodzi ?

Te inne „zbędne” terapie i metody leczenia  właśnie rozwiązują problemy dziecka. Przynajmniej próbują.
Wspomniane przez Ciebie terapie słuchowe pomagają odwrażliwić lub uwrażliwić dziecko na dźwięki, pomagają skorygować i rozwinąć mózg, system nerwowy tam, gdzie są źródła problemów. Terapia SI  pomaga zintergować odruchy, których samoistna integracja nie nastąpiła we właściwym czasie. Przynajmniej próbuje.
„Niepotrzebne diety” sprawiają, ze dzieci przestają mieć niekończące się biegunki czy zaparcia, że watroba zaczyna lepiej pracować, że zywność zaczyna być  w końcu lepiej przyswajana, jelita parcują i nie są już źródłem  ciągłego dyskomfortu lub bólu.
Często już tylko dzięki diecie znika wiele problemów sensorycznych..
Terapeuta powinien wiedzieć, jak wielki wpływ na „zachowania niepożądane” ma np nieprawidłowe napięcie mięśniowe. Samą terapią nie da się go zmienić.

Rodzice nie podejmują tych wszystkich działań na podstawie swoich wymysłów.
Podstawy do podjęcia leczenia w taki sposób są dobrze podparte medycznie. Wystarczy się otworzyć na wiedzę, czytać prace naukowe, brać udział w konferencjach, doszkalać się z różnych dziedzin.
 Taka wiedza powinna być obowiązkowa dla każdego profesjonalnego terapeuty, który chce naprawdę pomóc dzieciom.
To, że  ktoś jest specjalistą w jednej terapii, nie oznacza, że może dopasowywać do niej swoich klientów. To dla nich jest terapia. Nie oni dla niej.

Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1275
Odp: Terapia
« Odpowiedź #562 dnia: Maj 10, 2011, 14:59:41 »
Nie zgodzę się że intuicja podpowiada rodzicom zawsze najlepiej(...)itd, itd

trącimi to fanatyzmem jakimś..teraz nawet psów się już tak nie szkoli.
Wybacz, ale nawet gdyby mi mi dopłacano to nie powierzyłabym swego dziecka takiemu terapeucie..
Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Terapia
« Odpowiedź #563 dnia: Maj 10, 2011, 15:19:51 »
Ja mysle, ze to jest wlasnie swietny przyklad na to jak behawioryzm zamyka horyzonty myslowe uprawiajacym go, ale i niestety rozojowe dzieciom, ktore maja pecha do takiej terapii trafic.Zgadzam sie Dudziaczki, ze to fanatyzm, a poglady sredniowieczne. Drogi terapeuto nauka i praktyka poszla do przodu, moze czas sie rozejrzec i zobaczyc, ze troche sie zmienilo przez ostatnie 30 lat. Pare ksiazek przeczytac.
Zosiu - nic dodac, nic ujac :)

jodlawejmutka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 171
Odp: Terapia
« Odpowiedź #564 dnia: Maj 10, 2011, 15:38:54 »
Cytuj
czytajcie o wynikach terapii

Pracuje  Pan dlugo  z autystami,ma duze doswiadczenie,zacheca do lektury wynikow terapii,i nie znalazl Pan wiarygodnego artykulu na temat pozytywnego wplywu diet, leczenia biomedycznego i innych terapii poza behawiorna ????Jestem bardzo zdziwiona. :o
pozdrawiam, Anna Jodła

Terapeuta_behawioralny

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Terapia
« Odpowiedź #565 dnia: Maj 10, 2011, 15:53:01 »
Dla państwa zdziwienia w moim ośrodku jest prowadzona terapia SI, terapia Weroniki Sherborn, dzieci są odwrażliwianie i uwrażliwianie na bodźce, chciałem tutaj tylko poruszyć problem przeładowania dzieci terapiami jaki zauważam w swojej pracy, nie jestem w żadnym stopniu negatywnie nastawiony na terapie innego typu oraz diety, sam jestem terapeuta z zakresu weroniki sherborn prowadzę sesje stymulacyjne, oraz prowadzę działania terapeutyczne z komunikacji alternatywnej, nie jestem tylko behawiorystą prowadzę także Metodą TEACCH jest mi wyjątkowo przykro, że moje wypowiedzi potraktowaliście jako fanatyczne, szkoda jednym słowem. Sam często doradzam rodzicom dietę, szkoda że zrobiliscie kogos ze mnie kim nie jestem, kieruje się dobrem dziecka, nie pracuje dla własnych efektów ale by wyprowadzic dziecko jak najlepiej. Myśle jednak ze czego kolwiek juz tutaj nie napisze, przyklejona jest mi łata fanatyka i tego złego który "dopasowuje dziecko do terapii a nie terapie do dziecka" mylicie sie i to bardzo. Porównywanie do tresury psów zabolało mnie wyjątkowo nigdy nie traktowałem tak dziecka. Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2011, 15:58:34 wysłany przez Terapeuta_behawioralny »

bazylia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 591
Odp: Terapia
« Odpowiedź #566 dnia: Maj 10, 2011, 16:07:51 »
Odnosimy sie do tego co napisales, a z Twojej wypowiedzi wynika, ze ABA jest dobra na wszystko, a tak nie jest. Odmawiasz rodzicom intuicji - myslisz ze to nie jest przykre? Tu na forum sa rodzice, ktorzy prowadza sami terapie i maja efekty.

Terapeuta_behawioralny

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Terapia
« Odpowiedź #567 dnia: Maj 10, 2011, 16:14:46 »
Przekręcasz moją wypowiedz, napisałem że intuicja rodziców NIE ZAWSZE podpowiada im najlepiej. ABA nie jest dobra na wszystko, gdybym tak myslał kwestionował bym udział dzieci które prowadzę w SI, lub kwestionował ich dietę. jak powiedziałem, zostałem tutaj źle zrozumiany, wiem o tym dobrze że dzieci borykają się z zaburzeniami z  integracji, mają problemy z postrzeganiem zmysłów dlatego prowadzę im równolegle programy stymulacyjne jeżeli zauważę taką potrzebę lub zasugeruje mi to rodzic. Powtórzę to jeszcze raz i jak będę musiał będę powtarzał za każdym razem do póki ktoś tutaj mnie nie zbanuje. Chciałem tutaj tylko zwrócić uwagę na to że czasem rodzice chcą przedobrzyć i przeładowują dzieci terapią.
Pozdrawiam

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7526
Odp: Terapia
« Odpowiedź #568 dnia: Maj 10, 2011, 16:17:17 »
...rodzice pod wpływem intuicji robili dla swoich dzieci straszne rzeczy, katowali je nieskutecznymi dietami...

Sam napisałeś. Jak można to inaczej odczytać ?

Z Twojego ostatniego postu wnioskuję, że jednak dopuszczasz inne terapie ale pod warunkiem, że sa prowadzone w tym samym ośrodku ?
Przepraszam, nie zauwazyłam, że dopisałeś nowy post.
Wszyscy wiemy, że dzieci mają dużo róznych terapii, nawet sama ABA w pełnym zalecanym wymiarze jest ogromnym zadaniem dla wielu. Czasem trudno uchwycić tą granicę, która dzieli nadmiar od niedoboru. To tak samo trudne dla rodzica jak i dla terapeuty.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2011, 16:20:55 wysłany przez zosia_ »

Terapeuta_behawioralny

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Terapia
« Odpowiedź #569 dnia: Maj 10, 2011, 16:27:34 »
Z tego co wiem, to dieta jeżeli nie jest skuteczna przez okres od 3 do 6 miesiecy i nie przynosi miarodajnych efektów jest nieskuteczna, wiem że diety są pomocne, jednak nie wiem, czy fundowanie dziecku diety, bezcukrowej, bezglutenowej, bezmlecznej jednocześnie bez wyraźnych medycznych podstaw nie jest przesadą tylko po to że może to [poprawi prace mózgu, jelit? Dopuszczam inne terapie, pod warunkiem że widzę że dziecko prócz terapii ma normalne dzieciństwo, a nie od poniedziałku do piątku np od godziny 8 do 18 jest naładowywane wszelkimi możliwymi terapiami jakie są w obrębie zamieszkania. Nie było by skutecznym gdyby np zrezygnować z części zajęć po to tylko by dawało to efekt (jakikolwiek) niż ładować w dziecko codziennie przez 6-8h terapi różnorakich po to by tylko gdy chłopiec przychodzi do mnie np na 14 zasypiał mi na kolanach zamiast czerpać z tego co mam mu do zaoferowania? a gdy pytam dlaczego dziecko zasypia mi na kolanach, to mama mi mówi, a bo on był dziś na SI, muzykoterapii potem pojechał do logopedy, a potem ma po moich zajęciach jeszcze hipoterapie a teraz jest u pana, nie wiem, może znowu wychodzę na tyrana, egoista, lub kogokolwiek, ale nie tędy droga.