Autor Wątek: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych  (Przeczytany 1170 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« dnia: Kwiecień 01, 2012, 16:50:40 »
Z góry przepraszam, jeśli taki wątek lub podobny istnieje
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 01, 2012, 17:03:51 »
Przepraszam, co mi komp wariuje.
Napisałam dużo i mi wcięło.

podejrzewam u starszej córeczki przerośniętą candidę.
W skrócie: rozwija się świetnie, natomiast jest chuda (wprawdzie powyżej 10 centyla, ale słabo przybiera bardzo, od wakacji przybrała 800 gram), dość dużo je a nie przybiera, częste pleśniawki (ale też gmera w paszczy paluchem ciągle), ostatnio podkrążone oczy, czasami nieładne kupy.
Wesoła, ruchliwa, mądra, zdrowa.
Mało choruje, łapie infekcje przedszkolne, ale kończy się na katarze i mokrym kaszlu, przeleczanym bezantybiotykowo.

Powiedzcie kochani, czy przeleczacie w kierunku candidy rodzeństwo swoich autystycznych dzieciaków?
Dlatego pytam o starsze rodzeństwo, bo młodsze pewnie od małego są wychowywane "zdrowo" - bezszczepionkowo, ze zdrową dietą.
A co ze starszym dzieckiem? Autyzm synka odkryliśmy teraz, już i tak wystarczająco przewróciłam świat dietą swoją (karmię) i synka, jakoś nie wyobrażam sobie nagle wprowadzać tak restrykcyjną dietę córce. Zresztą musiałabym najpierw zrezygnować z przedszkola, bo wiadomo jakie tam jest jedzenie.

Nie wiem, jak się zabrać do leczenie (wyimaginowanej?) candidy u córeczki, trochę się miotam i boję, ale czy mogę spróbować przeleczyć tak, żeby w razie czego nie zaszkodzić?
Pozdrawiam wszystkich!
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7440
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 01, 2012, 17:15:04 »

W skrócie: rozwija się świetnie, natomiast jest chuda (wprawdzie powyżej 10 centyla, ale słabo przybiera bardzo, od wakacji przybrała 800 gram), dość dużo je a nie przybiera, częste pleśniawki (ale też gmera w paszczy paluchem ciągle), ostatnio podkrążone oczy, czasami nieładne kupy.


Może to po prostu robale?

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 01, 2012, 17:33:22 »
Możliwe, nie wykluczam, robiłam w wakacje badanie na owsiki, ale nie wyszły.
Chyba się skuszę na Feliksa.

A język białawy i pleśniawy?
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7440
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 01, 2012, 17:40:31 »
Język nie powinien tak wygladać ale przyczyn może być wiele. Grzyby, pasożyty, wirusy, bakterie...

Ale po objawach jakie opisałas, najpierw przeleczyłabym robale (jakoś naturalnie, przy okazji wybijesz też grzyby bo wiekszość tym naturalnych substancji działa tez na nie)

anuk

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 274
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 01, 2012, 17:45:00 »
Ja też bym stawiała na robale
owsiki rzadko wychodzą, bo trzeba z wymazu koło pupy a nie z kału - nie wiem jak robiliście
Mojemu starszemu wyszły jaja glisty jesienią a robiliśmy ze względu na to, że dużo grzebał w ziemi na działce (a są tam koty bezpańskie) Objawy podobne - chudy, oczy podkrążone, w nocy kaszel
Tej młodszej nic nie wyszło, ale i tak byliśmy leczeni wszyscy
Co do diety, to nie zaszkodzi zamienić niektórych produktów na te "zdrowsze" biały chleb  np na żytni, ziemniaki na kaszę, ryż biały na brązowy itp
Mój starszy ok roczku miał suche czerwone palmy na policzkach, rękach, nogach i dermatolog kazała wywalić konserwanty, barwniki i produkty ogólnie uczulające ( cytrusy, kakao) więc on od małego nie jada raczej żadnych kolorowych jogurtów,słodkich płatków, puszek, nie używamy żadnych kostek, weget itp
Myślałam że pęknę jak powiedział w sklepie do pani kupującej actimele, że to jest szajs, bo sam cukier i barwniki :D
Pani się go pyta co on kupuje, to odpowiedział, że maślankę i kefir.



Michalinka IX 2009
autyzm

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 01, 2012, 18:31:25 »
Anuk jak biłaś robactwo?

Zosiu, podsuniesz mi jakiś trop, co to znaczy naturalnie? Tzn raczej nie pyrantelum i paraprotex?
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

mama_Dyzia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1401
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 01, 2012, 20:16:40 »
czarny orzech, sok z kiszonej kapusty...z ogórkow.....czosnek.... oregano ponoc tez nie za bardzo lubia.....
(...)Stanie się cud i poczujesz w sobie moc,
taka moc, co rozjasni mrok(...)
Dyziek  02.2009 (autyzm dziecięcy)
Dyziek 56 # 10 ALA
             5 # 1,56 DMSA

T.S. DPT 3 # 10 M

anuk

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 274
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 01, 2012, 20:30:17 »
Anuk jak biłaś robactwo?

farmakologicznie - zentelem, ale mieliśmy niezbity dowód z laboratorium
Michalinka IX 2009
autyzm

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 7440
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 01, 2012, 20:52:05 »
Platynko, poszukaj w temacie o leczeniu pasożytów. Tam znajdziesz bardzo wiele różnych preparatów i metod, coś dopasujesz :)

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 01, 2012, 21:01:56 »
Właśnie siedzę na "robaczycy" i dumam :)

jutro idę do pediatry, naciągnę ją może na jakieś skierowanie i na recepty może.

Dzięki dziewczyny za pomoc.

Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"

kasia191

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 02, 2012, 07:54:07 »
Właśnie siedzę na "robaczycy" i dumam :)

jutro idę do pediatry, naciągnę ją może na jakieś skierowanie i na recepty może.

Dzięki dziewczyny za pomoc.

u mego małego tez podejżewam że sie zganiezdziło........bo tak
wyrywa sie w nocy
ma nagle napady zlosci
skrora sie pogorszyla
brzydkie kupy
wlosy takie hmmmmm sztywne

noi dostalismy Zentel,a potem Furanidazol(na lamblie) ale..... z tego co wiem to wiekszosc lekarzy zleca podanie leku RAZ a potem powtorka za miesiac lub 2 tyg.........i tu pytanie czy taka dawka jest dobra........duzo czytalam ze taka dawka jest zla

Trzeba powtarzac leczenie,sa rozne schematy tj
3 dni np Zentel
10 dni przerwy
potem znowu Zentel 3 dni
potem cos na lamblie
potem cos na grzyba
i potem jakies naturalne srodki by nic nie wrocilo


i najwazniejsze leczy sie cala rodzina,oraz osoby majace stycznosc z dzieckiem :o babcia? dziadek?

do tego pranie poscieli,recznikow,sparzanie wrzatkiem wc,umywalek,no odlot ::)

my jestesmy po 1 turze odrobaczania,ja ,maly,starszy syn,maz,pies ;D

w sobote sprzatanko,nastawilam sie na pranie rzeczy

za 8 dni kolejna tura

ale po 1 podaniu leku na drugi dzien moje dzieciaki byly takie niemrawe....Pani z przedszkola Krystka kazala go zabrac do domu,gdyz byl marudny,mial dziwne oczy(takie szklane) lalo mu sie z nosa,z maly marudny i katar tez,ale ustalo..

anuk

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 274
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 02, 2012, 08:23:08 »
kasia
pranie jak pranie ale nam lekarka mówiła żeby potem przeprasować na max temp wszystkie majteczki i piżamki, chyba to dziadostwo w nocy wychodzi, do tego dokładne mycie rąk po wc (jak zobaczyłam jak chlapie ręce moj syn to zgrozo!)
My psa odrobaczamy co 4 mce,
A co to diety to jedzenia, to ze zdrowym dzieckiem jest ciężko, babcia nie może zrozumieć, że herbatka owocowa bez cukru, soki bez cukru ("ale to drogie jest"), słodycze sporadycznie - przecież jemu nic nie jest tłumaczy

Michalinka IX 2009
autyzm

platynka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 876
    • ku pamięci
Odp: starsze rodzeństwo dzieci autystycznych
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 02, 2012, 10:14:37 »
a u mnie objawy właśnie takie z pogranicza:

śpi dobrze, choć miewa niepokojące sny
kupy raz modelowe raz brzydkie
podkrążone oczy ostatnio (ale jest po ospie, więc odporność spadła, jeszcze wirusa złapała)
język białawy
częste pleśniawki w buzi (ale gmera tam brudnymi palcami)
prawie w ogóle nie przybiera na wadze, chociaż w centylach się mieści
skóra w porządku, włosy w porządku
nieświeży oddech z rańca
ma napady złości owszem, ale to zawsze miała ;)

kurcze, mówi się, że 95% przedszkolaków ma sublokatorów, tylko niewiele się z tym robi.
Kasiu masz rację, że trzeba podjąć działania radykalne, pranie, wygotowanie, czyszczenie i odrobaczenie całej rodziny.

Ja na pewno też mam grzybka, powinnam się przeleczyć, ale karmię piersią, nie wiem, czy mogę ciężką chemię łykać.

Czekam na wyniki synka z USA, może tam coś wyjdzie z grzybków albo z innych świństw. Wszystko jest w jakimś zawieszeniu, a mnie to doprowadza do szału.

Na dodatek córka ma jakąś gulę w pachwinie, wczoraj odkryłam, jestem przerażona. Mam nadzieję, że to tylko powiększony węzeł chłonny po ospie.
Jagódka - 10.2007
Piotruś - 03.2011 (w trakcie diagnozy)
"Dziecko jest miłością, która stała się widzialna"