Autor Wątek: onanizm dziecięcy  (Przeczytany 10352 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sezamek

  • Gość
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 22, 2011, 11:03:05 »
no właśnie-moje dziecko-może sie nie masturbuje-ale jego fascynacja kibelkami  jest chyba związana z rozładowywaniem frustracji właśnie w podobny sposób... Za każdym razem, gdy się zdenerwuje-biegnie do ubikacji i wyciska "honorowe 3 kropelki "...Oczywiście dorzuca sobie spuszczanie wody i lanie jej podczas mycia rąk-takie 10 w 1- trochę dotykania siusiaka plus ulubione stymulacje:(... Musze jednak przyznać, że w miarę "przytomnienia" i wymyślania sobie zabaw-robi to coraz rzadziej-bo zwyczajnie nie ma czasu... ;)

reni48

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 120
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 01, 2012, 16:01:23 »
A mojego 12-letniego Kacperka nakręcają papucie.Ciągle kradnie je z przedpokoju ucieka do pokoju i tam wącha je i dotyka się w intymnym miejscu.Nie wiem jak reagować.Panie w szkole powiedziały,że jedni mówią,żeby zabraniać,a drudzy , że nie. Bo onanizm ten nie ma podtekstu seksualnego,tylko dziecko wycisza.
I sama nie wiem jak do tego podchodzić.Staram się przechwycić papucie,ale czasem on jest sprytniejszy ode mnie.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 01, 2012, 16:51:19 »
Ja bym chyba już dawno wywaliła te papucie :/ eeee..."zgubiła"
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

reni48

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 120
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 01, 2012, 16:59:44 »
To musiałabym wyrzucić wszystkie buty i papucie.Bo dla niego nie ma róznicy  ważne,że jakiś but.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 01, 2012, 17:13:26 »
No to stymulacja sensoryczna? :)
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2012, 19:34:05 wysłany przez obrazki »
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

saly

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 544
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 01, 2012, 18:31:23 »
To niestety nie działa tak że zabieramy kapcie i po sprawie.Niestety,póki syn nie dostanie innego,równie skutecznego narzędzia do radzenia sobie ze zmysłami i napięcie to problem będzie trwał.Zabierzesz kapcie-znajdzie coś innego a do tego czasu zadręczy Cię obsesyjnym obwąchiwaniem wszystkiego-poszukując idealnego zamiennika. pogadałabym z kimś od SI bo te kapcie o dość specyficznej woni kojarzą mi się z niedowrażliwością wechowa...

gosia44

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • 06.94r. Tomcio
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 01, 2012, 21:11:25 »
Saly, niestety masz rację przy niedowrażliwości ten problem utrzyma się i w życiu dorosłym, jedyne co możesz w tej sprawie zrobić nie szprycując dziecka psychotropami to próbować nauczyć, że te sprawy ma "załatwiać" przy zamkniętych drzwiach łazienki i na tym się skoncentruj swoje działania bo to nie jest proste. Powodzenia.
Są chwile upadku woli,
kiedy wola aby się ratować
musi zmienić się w upór

arabella

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 31
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 01, 2012, 23:00:29 »
Na onianizm chyba jedną z nagorszych reakcji jest przerażenie, rumienienie się, zmienianie tonu głosu. Dzieciaki lubią wciskać "guziki" w nas i gdy zauważą, że jakoś wyprowadza to z równowagi będą częściej się onanizować aby zobaczyć naszą reakcję.

Ja stosuję zasadę prostą, "chcesz się bawić, to usiądź". Jedno z dzieci, które mam na terapii, onanizuje się w czasie stymulacj wzrokowej (oglądanie książeczek) i, ociera się o dywan. Za każdym razem wydaję to samo, proste polecenie. Spokojnym tonem, bez ekscytacji, zakrywając jednocześnie jedną ręką książeczki, na których się wyłącza. Aby móc dalej stymulować się wzrokowo, co jest dla niego atrakcyjniejsze, musi zmienić pozycję na taką, która mu nie zezwala na onanizację. U tego konkretnego dziecka zadziałało. Ale potrzebny był spokój i konsekwentne powtarzanie wielokrotnie tego samego.
Pozdrawiam ciepło,
Marta

„Musi się w tobie palić to, co chcesz zapalić w innych” (Św. Augustyn)

reni48

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 120
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 02, 2012, 19:56:35 »
Macie rację on ma niedowrażliwość wszystkich zmysłów i jakby się to teraz nasiliło.Dzisiaj jak zabrałam mu kapcie to sobie wziął książeczkę z dźwiękami i też się dotykał. Muszę faktycznie pogadać z Panią od SI może coś poradzi,w ostatnim czasie zaczął wszystko brać do buzi płyny mydła co popadnie gryzie kartki świeczki ostatnio zjadł surową rybę zanim zdążyłam zareagować,a dzisiaj surowego schaba poobgryzał.A najgorsze jest to ,że się tak przewinie,że nie wiem nawet kiedy. :o

sezamek

  • Gość
Odp: onanizm dziecięcy
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 02, 2012, 20:06:31 »
u nas mlody dzisiaj oblał sie specjalnie olejkiem migdalowym i oświadczył ze tak wlasnie chce zawsze pachniec...Ło matko-wali w całym domu olejek+rosół. A ja chodze zielona bo z kolei mam nadwrazliwy nos-a wywietrzyc porzadnie w te mrozy nie podobna BLEEE.

A olejki i kawe w ziarnach ma kupione specjalnie do stymulacji noska  właśnie... uwielbia. no i te nieszczęsne kostki toaletowe w kiblu. Wisi 8 sztuk (bo więcej sie nie miesci...) Zaczął za to rozrozniac zapachy ładne i brzydkie-kiedys uwielbiał na przykład KUPĘ-im bardziej śmierdziala tym fajniejsza...Teraz przynajmniej na jakichs normalniejszych sie koncentruje-tylko w kosmicznym stężeniu...